Polityka

Prawica już na początku rządów doprowadziła do kryzysu konstytucyjnego w państwie

 To nie jest normalne, żeby już na początku rządów prawicy doszło do kryzysu konstytucyjnego w państwie. Pan prezydent Andrzej Duda pomiędzy 2011 rokiem, kiedy to w sprawie ułaskawienia pana Adama S. przez nieżyjącego prezydenta Lecha Kaczyńskiego wypowiadał się publicznie, co do koniecznych wymogów prawnych do ułaskawienia a rokiem, 2015 kiedy ułaskawił wiadomo, kogo – zupełnie zmienił zdanie. Jak się okazuje, nie można z tego robić „tematu”, ponieważ nie ma na to paragrafów. Jednak szczytem wszystkiego jest praktycznie imienne wymienianie przez pana prezydenta pana Sędziego, do którego pracy ma zastrzeżenia! Jedno pytanie – czy ułaskawiony przez pana prezydenta jest w końcu skazany i winny, czy nie jest? Bo prawo łaski zostało zastosowane contra legem i wywołuje skutek, prawem 235 szabel, które nie pozwolą w Sejmie postawić pana prezydenta przed Trybunałem Stanu.

Obóz prawicy przejął służby specjalne, w sposób brutalny depcząc honor polskich oficerów. Odniesienia się urzędników państwowych z ramienia Prawa i Sprawiedliwości do osób sprawujących czołowe funkcje dowódcze polskich struktur siłowych było najdelikatniej mówiąc wyrazem pełnej dezaprobaty.

Obóz prawicy dokonał ekspresowego ciosu w osłabiony przez Platformę Obywatelską i Polskie Stronnictwo Ludowe – Trybunał Konstytucyjny. W wyniku, którego doszło do prawdziwego klinczu, ponieważ zarówno sam tryb procedowania zmiany, jak i jej istota, przy braku szacunku do już wybranych Sędziów – to oś kryzysu w naszej demokracji. Formalnie wszystko jest w porządku, w rzeczywistości państwo „leży i kwiczy”, bezbronne i skopane przez własne władze.

Opozycja zaczyna mówić o „zamachu stanu”, co samo w sobie jest tylko pustym dolewaniem problemów do istniejących kłopotów. Dialog nie istnieje, chociaż nowa pani premier mówi o roztropności, umiarze, końcu z arogancją władzy i końcu z pychą. Wspaniale, tylko szkoda, że to nie jest realizowane.

Nie jest realizowane ani w prezydium Sejmu, chociaż samodzielna władza jednej partii to nowość i rzeczywiście jak to odzwierciedlić w składzie marszałków? Jednak podobnie w komisjach sejmowych, zwłaszcza tej najważniejszej z punktu widzenia funkcji kontrolnej Sejmu tj. ds. służb specjalnych.

Uwaga – to wszystko można zrozumieć, ale tak nie powinna postępować władza absolutna mająca pełną przewagę. Jeżeli prawica zechce, prawie może gwałcić, bo może wsadzać do więzienia. Tylko czy tą drogą naprawdę uda się jej zbudować jedność społeczeństwa, Narodu i państwa? Czy chodzi o odrzucenie części społeczeństwa? Wydzielenie Narodu ze społeczeństwa? Państwo ma być tylko dla Polaków i Polek popierających prawicę? Inni Polacy, co mają zrobić? Zmywak w Anglii już jest zamknięty? Na Syberię, to nie ta opcja! Co zostają? Doły leśne? Tak, zdaje się, że „bohaterowie” załatwiali sprawy w dołach w lesie. Czy do tego scenariusza mamy powrócić? Jeżeli nie, to dlaczego rządzący nie pozostawiają przestrzeni na oddech dla opozycji? Przecież w pełni są na ich łasce – nic im nikt nie zrobi, mają realną możliwość wykazać wielkoduszność. Jeżeli z tej drogi sami rezygnują, muszą liczyć się z konsekwencjami, którymi będzie krzyk, protest, cegła a może i coś więcej – jak się nie będzie dało inaczej włącznie, ponieważ inni ludzie również mają prawo żyć w tym kraju, będącym ich krajem – tak samo jak i rządzących.

Polityka to zawsze w dużej części teatr, to znaczy, że poza grą, jaką widzimy na scenie, KTOŚ WCZEŚNIEJ PISZE DIALOGI! Oznacz to, że wszystko można ustalić, uzgodnić, a potem przedstawić, tak żeby wszyscy się zmieścili na scenie. Wiadomo z góry jaki będzie podział ról, wiadomo jaka będzie widownia, wiadomo że wszyscy będą zadowoleni i z gry i z jej obserwowania – suma za bilety pokryje koszty występów trupy, tak że DLA KAŻDEGO wystarczy. Właśnie o to chodzi w demokratycznym państwie pluralistycznym, należy tak działać, żeby starczało dla wszystkich, ponieważ każdy stanowi w demokracji wartość – nie można nikogo zupełnie wykluczać, wiadomo że margines istnieje i na niego często się kogoś odsuwa, jednak to nie znaczy, że kogoś negujemy w zupełności, nie dając mu prawa do funkcjonowania. Proszę pamiętać, rzeczywiście mamy biało-czerwoną flagę, ale rzeczywistość nie jest czarno-biała.

10 komentarzy

  1. Prezes idzie po trupach,zapomniał że,Orban ma normalne stosunki z Federacją Rosyjską,i to jest swoisty straszak na UE,tu Ojciec Dyrektor nie wystarczy.Jarku nie idż tą drogą.!!!

  2. Ta. ale oni powiedzą że ratują Polskę i bądź tu mądry jak nie masz dostępu do wolnych mediów

  3. Ależ Drogi Autorze! TO JEST NORMALNE! I jak najbardziej spodziewane – wszak tak rządziła ta formacja poprzednio…

    Generalnie – wiadomo było kogo się wybiera…

  4. Jak mnie pamięć nie myli to kolejne rządy po 1989 roku dążyły aby rozbić jedność społeczeństwa, gdyż takim społeczeństwem łatwiej się rządzi. Nie jestem fanką PiS jak również PO. Akty prawne w tym anty społeczne są równomiernie rozłożone na wszystkie dotychczas rządzące ugrupowania. Można tylko próbować szukać odpowiedzi na pytanie, czy są to fobie polskich polityków, czy też temat sięga dalej ?.

  5. Niestety, udaje im się PSUCIE PAŃSTWA i nic tego nie usprawiedliwia, tylko żądza władzy.

    Żądza pełnej władzy.

    • PIS psuje państwo? Danielu, jak można popsuć “kamieni kupę”? Nie kompromituj się!

    • Konflikt właściwie tylko się rozpoczął.Na razie to walka na argumenty mocno naciągane.Jako obywatel mówię nie daruję.
      PiS może nie zdaje sobie sprawy,że budzi olbrzyma.W tej chwili nie obowiązuje inne prawo niż prawo silniejszego,zamiast rządu
      i prezydenta kiepski teatrzyk marionetek podlizujący się społeczeństwu. Jeśli naród, albo część,sprzedał się za pięć stów to jest to smutne.

  6. Panie Kodłuch Jak żądziła “ta formacja” Napisz, tylko nie powtarzaj tego co usłyszałeś w TVN. Napisz prawdę sam. Jak nie potrafisz to zmień Kołduch na Kołtun.

  7. …Istotna różnica programowa pomiędzy „Razem” a SLD przejawia się jedynie w dwóch punktach, choć trzeba przyznać, że znaczących: w ocenie przeszłości i spojrzeniu na politykę międzynarodową. „Razem” mocno akcentuje swoją wrogość w stosunku do PRL i sympatię do dziedzictwa „Solidarności”. Głośne były wypowiedzi działaczy tego ugrupowania o konieczności pozbycia się z polskiego życia politycznego „postkomunistycznych złogów” identyfikowanych przez nich z Sojuszem. Na ten antykomunistyczny charakter nowej partii zwrócił uwagę prof. Bronisław Łagowski w jednym z ostatnich numerów lewicowego tygodnika “Przegląd”. “Polityka historyczna rozszerza swoje wpływy wszerz i w głąb i mamy już antykomunistyczną nową lewicę. Partia „Razem” manifestowała swoje „precz z komuną” w wieczór wyborczy i przedtem. Znaleźliśmy się w tunelu, w którym nie widać światełka” – ubolewał…

    “Razem”,czyli dzieci Michnika na lewicy.

    http://www.mysl-polska.pl/700

  8. Cd. Zalinkowałem powyższy tekst celem zachowania równowagi,nie tylko politycznej.Czy warto pisać
    o nielewicowej lewicy? Tradycyjnie jeszcze od epoki
    zaborów – antyrosyjskiej…po 44′ z dominującym “czynnikiem” kosmopolityczno -trockistowskim…

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.