Społeczeństwo

Prąd? A co to takiego?

 Można się dziwić rzeczywistości, ale w naszym kraju ona naprawdę jest ciekawsza od fikcji – i to w takich dziedzinach, które jak się wydawało udało się opanować już za poprzedniego ustroju. Jednak okazuje się, że deindustrializacja kraju zrobiła swoje. Pomimo skasowania bardzo energochłonnego przemysłu – brakuje nam prądu w przypadkach ekstremalnych spowodowanych temperaturami, ponieważ nikt przez 26 lat nie myślał o problemie energetyki w sposób systemowy. Nie budowano elektrowni, elektrociepłowni, nie modernizowano należycie tych, które mamy, plan budowy elektrowni jądrowej w Żarnowcu – skasowano na etapie wykonawczym, poza tym jakoś tak znowu się nie udało, że nawet w przypadku nowych form produkcji i dystrybucji energii (energia odnawialna i sieci prokonsumenckie), to się nam ustawodawstwo nie udało, albowiem lobby przestarzałej branży opartej na monokulturze węgla kopanego jest zbyt silne, żeby zaakceptować innowacje.

Dzisiaj jak jest przez kilka dni cieplej, słyszymy i to z ust samej pani premier i pana wicepremiera, że trzeba oszczędzać zużycie prądu elektrycznego, ponieważ elektrownie nie dają rady się chłodzić, a przez to spada ich wydajność, jak również w wyniku upałów ograniczeniu ulegają możliwości przesyłowe naszych sfatygowanych sieci energetycznych.

Powstaje pytanie – A CO TO NAS OBCHODZI? Czy rząd jest z epoki kamienia łupanego i mieszka w czworakach oświetlając się łuczywem? Czy może mają oświetlenie gazowe na Alejach Ujazdowskich? Nie wiedzieli przez osiem lat rządzenia tej koalicji jak trudny jest stan sieci i systemu i że takie sytuacje mogą się pojawić? Nie przewidzieli niczego – poza włączeniami przemysłu? Oj nasze bidusie i maleństwa, oj, oj, oj! Nie wiedziały, że trzeba budować elektrownie jądrową? Nasze kochane porażki życiowe u władzy! Nie wiedziały, że trzeba modernizować sieci energetyczne? Nie wiedziały że można wdrażać rozwiązania prosumencie np. przez praw budowlane? Nie dało się zrobić NICZEGO dla powstawania w Polsce dużej ilości instalacji produkujących zieloną – odnawialną energię? Może nasi kochani rządzący o czymś tak nowoczesnym jak wiatrak z turbiną (generatorem), nie słyszeli? No mogli nie słyszeć. Maleństwa! Biedactwa! Przytulmy panią premier i pana wicepremiera! Przecież nie możemy ich samych zostawić z tymi wielkimi problemami, które jak zawsze (sorry taki mamy klimat, bramki na autostradach itd.) zawsze rozwiązują metodą ad hoc. Potem się dziwiąc, że ludzie mają zupełnie i totalnie dość ich nieudolności, niekompetencji i bylejakości i w ogóle nie chcą na nikogo głosować – a w zamian za to woleli by wyciągnąć sznury.

Niestety problemy z dostawami prądu to przykład jednej z wielu niekompetencji rządzących tym krajem. Już można zapomnieć o tych ruinach Żarnowca, ok panowie i panie – nie udało się, ale żeby przez 26 lat nie udało się w kraju zbudować żadnej elektrowni na poważnie? Co robiliście przez ostatnie osiem lat za które odpowiadacie jako koalicja? Naprawdę w tym czasie nie udało się zbudować niczego? Osiem lat to za mało, żeby postawić chociaż jedną niedużą elektrownie jądrową? Wiatr przestał wiać i wiatraki dają 5% mocy! Naprawdę się nie da? Chyba tak, przecież gazoport się nie udał, a to już chyba dłużej niż osiem lat. Ojej, ojej, biedactwa!

Państwo, które wsadza ludzi do więzienia, często za bzdury, nakłada plany kar i mandatów, które bezwzględnie ściąga z poddanych, do tego nakłada całkiem spore podatki na prawie wszystko, a nie jest w stanie zapewnić podstawowych kwestii jak opieka medyczna, czy też wsparcie socjalne, nie mówiąc już o stabilności dostaw energii elektrycznej – jest po prostu porażką. To źle prowadzone i źle zarządzane państwo, to państwo popsute – przez rządzących. To oni mają władzę i przez ostatnie osiem lat mogli pałaszować ośmiorniczki, albo stać na budowach i nadzorować, żeby nikt nie kradł i żeby prace postępowały.

Na marginesie powstaje pytanie – na co poszły pieniądze z funduszy unijnych? Gdzie jest ten skok cywilizacyjny, do tego drugiego złotego wieku naszego państwa? Przecież słyszymy, że z takim trudem i tak kosztowne autostrady już się zapychają, a teraz ma jeszcze prądu nie być, który wcale nie jest tani? Przecież to jest kpina ze społeczeństwa – ze strony nieudolnych ludzi, którzy mają tyle bezczelności w sobie, żeby być premierem, wicepremierem i w ogóle zajmować się sprawami publicznymi!

Niestety, jest smutno i dramatycznie, za niedługo nie będzie w tym kraju w ogóle ludzi, bo wymieramy i wyjeżdżamy, a nieliczni gniazdujący w kanałach koło kikutów autostrad, będą się dziwili, że kiedyś był prąd. Co to takiego ten prąd? Może to szatan? Możliwe!

Jeżeli rządzący po tylu latach swojej nieudolności wymagają od ludzi kolejnych poświęceń i ograniczeń, to po prostu w hańbie powinni natychmiast odejść. Chyba jednak potrzebujemy rewolucji, albowiem za chwilę usłyszymy, że nie ma wody, nie ma żywności, a ogrzewanie zimą to luksus. W Wielkiej Brytanii po wojnie, gdy znikało Imperium, wprowadzono szereg pakietów oszczędnościowych, tak oni również mieli kartki na żywność, na paliwo, a w wannach mieli narysowane kreski ile wody można napuścić do mycia się. Jednak to było po II Wojnie Światowej, w okresie erozji ich globalnego Imperium, kiedy kraj wydawał olbrzymie kwoty np. na budowę własnego potencjału jądrowego. My jesteśmy 70 lat po wojnie, a nawet 26 lat po początku transformacji – czy naprawdę politycy są tak bezwzględnie cynicznymi (tutaj słowo, którego niestety autor nie może użyć ze względu na redakcyjną cenzurę), żeby mieć czelność wmawiać nam – na fali rzekomego rozwoju, zielonej wyspy i w ogóle sukcesów cywilizacyjnych mamy oszczędzać prąd?

Naprawdę prawie wszyscy, którzy sprawowali lub sprawują w naszym kraju jakiekolwiek funkcje polityczne w aparacie władzy, poza samorządowcami powinni zostać odsunięci od możliwości sprawowania władzy, ponieważ zniszczą ten kraj, bardziej niż wrogi okupant, wszystkie powstania i potopy.

Ps. Ciekawe czy w swoich limuzynach pani premier i pan wicepremier kazali wyłączyć klimatyzację w ramach solidarności z Narodem oszczędzającym energię?

6 komentarzy

  1. Gdzie jest ta kasa? Nawet jeśli uwzględnić inną wartość nabywczą pieniądza to był czas kiedy za dziesięć razy mniej można było zrobić dziesięć razy więcej w dziesięć lat (no niepełne). W tym wybudować kilka wielkich elektrowni (dokładnie 7), rozprowadzić z nich prąd po kraju, uregulować kilka rzek, zbudować kilka zbiorników i rozpocząć budowę elektrowni atomowej!!!
    Można? Można!
    Więc jak mi ktoś powie że się nie da to mu po prostu “zasadzę kopa”.
    A co do Kasy. Naród jej na oczy nie wiedział. Jak nie widział znaczy kredytu nie brał więc sobie niech ci co dawali egzekwują od tych co brali. Akurat teza że w sprawie zadłużania wszystkich obywateli przy każdym kredycie powinno być pytanie o zgodę Narodu w referendum daje się w świetle Konstytucji obronić.

  2. Skocz i przynieś WIADRO PRĄDU – tak KIEDYŚ sprawdzano wiedzę i orientację młodego pracownika w zakładach pracy, w pierwszych jego dniach pracy.

    Czy obecnie rządzący też mają taki status, po 8-miu latach sprawowania władzy?

    Stawiałbym na niezależność energetyczną każdego domu (małe elektrownie, wiatrak, fotoogniwa, pompa wodna, itp.) – poza miastem oczywiście.
    Ale to wymaga KASY i zmiany przepisów pozwalających omija\c MONOPOL np. Tauronu w dostawie prądu.

  3. Artykuł krytyczny, wpisy komentatorów również, zatem z mojej strony nutka optymizmu. Pani premier na bardzo znanym portalu powiedziała, że należy się liczyć z 20 stopniem zasilania i bardzo dobrze. Przeciętny telewidz nie będzie musiał oglądać “gadających, wszystko wiedzących głów”, co wpłynie na poprawę stanu zdrowia społeczeństwa, w kolejności Minister Zdrowia odetchnie z ulgą, wzrośnie też przyrost naturalny…itd. Wniosek, jeżeli urzędasy wszelkiej maści nie będą przeszkadzali i pobierali królewskich apanaży, to są większe szanse na poprawę codziennego życia zwykłych obywateli. Natomiast ważnym urzędnikom należy uporczywie zadawać pytanie, dlaczego Polska jest tak ogromnie zadłużona i na nic nie ma pieniędzy.

  4. Tak tylko do medialnego zgiełku wpływu pogody i doniesień medialnych: http://www.pgegiek.pl/index.php/2015/08/11/pogoda-bez-wplywu-na-prace-elektrowni/

  5. Witam po powrocie do cywilizacji z mazurskich ostępów i trakiej dziczy że dopiero o ile pamiętam Państwo pokarało tubylców i innych autochtonów prądem elektrycznym w roku 1978 – co pamiętam bo sam pokazywałem jak się obsługuje żelazko czy pralkę Frania…
    Zasięg miałem na komórce jak wychodziłem na górkę nad najpiekniejszym jeziorem mazurskim (opinia nie tylko moja ale samego Mistrza Melchiora) – więc udawało się Was podczytywac ale juz linki „nie szły”… 🙁

    Wywołany do tablicy odnośnie arcyzabawnej sprawy „importu” energii z Nibylandii do nas podrzucam ciekawostki…

    Po pierwsze primo: Jak pisałem kilka razy od bodajże roku 1993 nie działa linia 750kV / 2000 MW Widełka – Chmielnicka EA. Linia została wbrew artykułom „dziennikarzy” wyremontowana kilka lat temu i posiada nowoczesne zabezpieczenia „zachodnie”. Był plan /za którym stał śp. Pana Kulczyk/ by ta linia zasilać nasz system z WYDZIELONEGO i zsynchronizowanego jednego z bloków Chmielnickiej EA. Ale na razie nic z tego nie wyszło a po śmierci Pana K. chyba nic z tego nie budiet!
    Generalnie – cccccc przebieraja od lat nogami by tanią energię z Chmielnickiej pchac do Polski ale sami nie maja energii!!!!

    Po drugie primo – istnieje stara linia 220kV Dobrotwór – Zamość gdzie od roku 2011 bodajże / linki dla ciekawych poniżej – kilka bardzo ciekawych!/ – transportowana jest energia z WYDZIELONEGO bloku małej elektrociepłowni. Elektrociepłownia ta teraz jest w remoncie – prawdziwym albo urojonym = czytaj brak wągla i gazu (elektrociepłownia pracuje na kiepskim węglu wołyńsko-lwowskim ale od roku trwające strajki chyba spowodowały braki paliwa)… https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%94%D0%BE%D0%B1%D1%80%D0%BE%D1%82%D0%B2%D0%BE%D1%80

    A po trzecie primo – to niech Jaceniuki i inne „mędrce” spowodują by u nich system się nie rozsypał a nie oferują nam Niderlandy! Bo oststnio przypłynał statek z 80 tys. ton węgla z RPA co nawet prasa dddddddd zauwazyła że to jest tyle co zuzywają ddddddd elektrownie węglowe w JEDEN DZIEŃ!!!!

    Parę linków:
    http://www.proinwestycje.pl/sites/default/files/materialy/zaleski_przemyslaw_prezentacja_power_ring_2010.pdf

    Rok 2008 http://www.pb.pl/1271653,50508,ukraina-chce-wstrzymac-eksport-energii-elektrycznej-do-polski

    rok 2011 http://www.mg.gov.pl/node/14749
    http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/606256.html

    Rok 2013 http://www.psz.pl/119-energia/kluczowe-problemy-wspolpracy-polski-i-ukrainy-w-kwestii-surowcow-energetycznych

    Rok 2014 dddddddd
    ddddddd

    PANIE KODŁUCH CO TO ZA LINKI PAN NAM TU WSTAWIASZ – WSTYDŹ SIĘ PAN! WEB, JÓZ.!

    http://energetyka.wnp.pl/polska-nie-zwiekszy-importu-energii-z-ukrainy,230229_1_0_0.html
    http://www.elektro.info.pl/aktualnosc/id6269,polska-nie-zwiekszy-importu-energii-z-ukrainy

    2015 – czyli odlot polskiego ambasadora http://www.cire.pl/item,109126,1,0,0,0,0,0,ambasador-rp-czas-na-integracje-ukrainy-z-europejska-energetyka-i-polaczenie-gazowe-z-polska.html

    Zasady przetragowe http://www.pse.pl/index.php?modul=10&gid=434

    Plus dla wytrwalych ciekawostka 🙂 https://www.bbn.gov.pl/pl/wydarzenia/1283,Komunikat-BBN.html

    PS
    Problemem polskiej energetyki jest – brak wody(!!!) oraz niedoinwestowanie sieci…
    Brak wody dzis widziaem przekraczajc Wisle w Nagnajowie (przepraszam ale wysiadly mi polskie znaki) – tak niskiego stany wody w Wisle nie widzialem jeszcze nigdy! Polaniec ratuje zrzucanie wody z zapory w Czorsztynie…

    Stan naszej sieci jest tragiczny – ale jaki ma byc jezeli w kiedys „moim” Zakladzie Energetycznym w starym systemie bylo 1200 pracownikow na ponad 100 GPZ-tow (stacji transformatorowych zasilajacych). I bylo – 3 – slownie TRZECH dyrektorow! Teraz jest duzow wiecej pracownikow (przede wszystkim biurowych bo „sieciowcow” od pracy jak na lekarstwo), sa rady nadzorcze, sekretarki, biura Zarzadow, dyrektorow jak psow! Byla przychodnia zakladowa z dyzurujazca karetka, lekarzem, z dentysta na dokladke – teraz zamieniono te pomieszczenia na KAPLICE! TAK! I oczywiscie jest KAPELAN w randze dyrektora!

    Wiec jak Wam zabraknie napiecia w gniazdku to raczej dzwoncie do najblizszego proboszcza a nie do swojego rejonu energetycznego!

    W linkowanym jednym z artykulow jest mapka pokazujaca nasze powiazania z sasiadami. Bez problemu mozna by sie wspomagac energia ze Szwecji, Slowacji, Niemiec itd… Ale nie ma jak tej mocy przeslac dalej!

    Koszty zapoxnionych przez dziesiatki lat remontow to sa takie sumy ze zadnej firmy, nawej wielkiej (zachodniej) na to nie stac! Dlatego tez wszedzie energetyka jest „panstwowa”. jedyny kraj gdzie sprobowano sprywatyzowac calkowicie energetyke byla Kalifornia przed kilkunastu laty – skonczylo sie to jak pamietamy katastrofa i wylaczeniami pradu… A potem nacjonalizacja tej branzy…

    PS kolejne
    Jedyna mozliwoscia zasilania naszego SYSTEMU z terenow CCCCCCCh jest przesyl energii z elektrocieplowni https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%94%D0%BE%D0%B1%D1%80%D0%BE%D1%82%D0%B2%D0%BE%D1%80%D1%81%D0%BA%D0%B0%D1%8F_%D0%A2%D0%AD%D0%A1

    Nie moge znalexc linku gdzie czytalem ze ta bardzo zabytkowa elektrocieplownia (1955) – teoretyczna moc 600 MW – stoi bo brak „wongla” – ona jest zasilana weglem ze strajkujacych koplan lwowsko-wolynskich. Lub alternatywnie gazem lub mazutem. A ani gazu ani mazutu tym bardziej brak…

    To sa bajki!

    PS
    Wiekszym problemem dla nas moze byc pochmurne niebo lub rak wiatru!!!! Tak – bo juz troche tych elektrowni cholerniedrogich_bo_ekologicznych u nas juz jest!
    A problemy moga byc takie!
    http://www.szczesniak.pl/comment/23506#comment-23506

    PS
    jezeli chodzi o „wongiel” jako surowiec energetyczny to w bonusie polecam http://www.szczesniak.pl/comment/23512#comment-23512
    Węgiel – król energetyki i manipulacje IEA

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.