Historia

Pozorność państwa podziemnego – czy zaczynamy obalać mity?

 Polskie państwo podziemne przez cały czas okupacji było oparte na założeniu, że rząd londyński zagwarantuje przestrzeganie prawa i poszanowanie swojej władzy przez wkraczające oddziały Armii Czerwonej i radzieckie siły bezpieczeństwa na wyzwalanym obszarze, dzięki swoim przełożeniom na sojuszników alianckich.

Nie można było popełnić większego błędu, nikt ludziom „na dole” nie powiedział, także nie powiedzieli tego ci „z góry” co wiedzieli, że zdradzono państwo na samej górze – Teheran, Jałta. W związku z tym, wszystko to co było poniżej, było już tylko i wyłącznie kwestią wtórną. Być może nawet celowo doprowadzono do totalnej wpadki państwa podziemnego pod pseudonimem „Burza” i karmiono gorące umysły złudzeniami o III-ciej Wojnie Światowej – bo za wszystkim kryła się agentura. Jak można było zdekonspirować przygotowywane przez lata struktury – wobec „gości”, których intencje były jednoznaczne (Katyń), wydając tysiącom ludzi rozkaz ujawnienia się i występowania w imieniu zbankrutowanej, agenturalnej i po prostu śmiesznej władzy w jakimś tam Londynie! Skoro w samym rządzie dwóch ministrów miało być agentami radzieckich służb bezpieczeństwa, to o czym w ogóle mówimy?

Całą wojenna zabawa zaleszczyckich popłuczyn okazała się porażającą, zatrważającą, i szokującą nie mająca żadnego uzasadnienia w ówczesnych realiach i możliwych do przewidzenia scenariuszach – głupotą. Pięć lat okupacji, przygotowań, szkoleń, organizacji podziemnego wojska i struktur, ciągłej walki z super-inteligentnymi i okrutnymi niemieckimi służbami specjalnymi w warunkach totalnej okupacji, wszystko zostało unicestwione. Do tego jeszcze Powstanie w stolicy, czyli wybicie do nogi inteligencji najważniejszego miasta – straty w 63 dni większe niż w ciągu całej okupacji – masakra miasta i jego ludności. A to wszystko z własnej woli i własnego rozkazu – kto te rozkazy wydał i w czyim imieniu? Jak można dzisiaj czcić tych ludzi? Czy byli naprawdę tak naiwni, jak Okulicki, który po pierwszym pobycie na Łubiance niczego się nie nauczył? Czy też było im wszystko jedno – na zasadzie po nich choćby i potop?

Nikt nie zorientował się jaka to jest fikcja – po tzw. „katastrofie w Gibraltarze”? Pełne odwrócenie się aliantów zachodnich i traktowanie Polaków jako niechcianych służących – to rzeczywiste podsumowanie naszego całego wysiłku wojennego na Zachodzie i walki w kraju. Alianci to zdrajcy, kłamcy, obłudnicy, a z drugiej strony ludzie którym wygodniej było karmić się pozorami i nawzajem się oszukiwać, pastując nienależne im pasy oficerskie szyte na wzór przedwojennej armii na glanc w ciepłych salonach Londynu!

Wszystko bazowało na wykorzystaniu uczuć patriotycznych i umiłowania Ojczyzny przez miliony, narażonych na eksterminację obywateli Rzeczpospolitej, którzy odcięci od informacji – byli manipulowani przez wszystkich.

Poza zlikwidowaniem pięcioletnich wysiłków okupacyjnego tworzenia państwa podziemnego, między innymi poprzez totalną infiltrację i nawet kolaborację części środowisk podziemia ze służbami wkraczających od wschodu wojsk, zatrważającym faktem porażki organów bezpieczeństwa państwa podziemnego było to, że nie udało się im zwerbować wartościowych agentów po stronie nowego okupanta. Jeżeli nie ma ani jednego dowodu na sukcesy kontrwywiadowcze, to co to była za struktura? Po prostu wydano tysiące ludzi na rzeź – na wywózkę lub konieczność upokarzającej kolaboracji, w oparciu o wierność ideologii, zanikającemu już państwu, religii, kulturze? W imię czego i dla kogo szafowano życiem tak wielu?

Brak rozliczenia tego okresu kładzie się długim cieniem na dzisiejszym rozumieniu polskości i polskiej racji stanu. Czego najlepszym przykładem jest podział na zwolenników tych, którzy stali tam, gdzie stało ZOMO, a tych którzy nazywają Kuklińskiego bohaterem. Być może krwawa ofiara polskiego państwa podziemnego, zapobiegła ziszczeniu się idei wcielenia Polski do ZSRR przez Stalina, czemu nikt nie ośmieliłby się wówczas przeciwstawić. Paradoksalne jest, że dzisiaj patrząc na ówczesne wydarzenia, ludzi i ich decyzje – dostosowujemy wszystko do patriotycznych tez, opartych na „chciejstwie” i nie zrozumieniu realiów. O czym pragmatycznie powinniśmy dzisiaj i w przyszłości pamiętać. To znaczy, liczyć możemy tylko na siebie, a właściwie tylko na tych z nas, którzy mają świadomość szczupłości zasobów i uciekającego czasu.

Podstawą dla powyższych przemyśleń była lektura książki pana Piotr Kołakowskiego pt. „Pretorianie Stalina Sowieckie Służby Bezpieczeństwa i Wywiadu na Ziemiach Polskich 1939-1945” Bellona, Deagostini, Warszawa 2010-2013.

Rosyjskie tłumaczenie tekstu [tutaj]

17 komentarzy

  1. inicjator_wzrostu

    Świetny tekst!
    Ale szaleństwo zakłamywania rzeczywistości – wbrew faktom trwa w najlepsze.
    Przykładem: ostatnia gloryfikacja Kuklińskiego, który w zamiarach rządzących nami HISTORYKÓW ma dorównać Kościuszce!
    No bo “obaj” byli bohaterami OBU NARODÓW (USA i Polski).
    Rozumiem bieżące potrzeby marketingu na rzecz wchodzącego na ekrany gniotu pt. “Jack Strong” – ale żeby w to włączać Wojsko Polskie i Kościół katolicki w Krakowie?
    Uprzejmie informuję czytelników, że w 10-tą rocznicę śmierci płk Kuklinowskiego, ks. płk Kapelan Garnizonu WP odprawi w krakowskim Kościele Garnizonowym (własność skarbu Paśtwa – zarządzanego przez WAM O/Kraków)- Mszę Świętą z asystą kompani honorowej Sił Specjalnych WP.

  2. “Niezwykle ciekawa jest podjęta w pracy przez autora kwestia funkcjonowania sowieckiego aparatu kontrwywiadowczego „Smiersz”, który okrył się „sławą” podczas likwidowania polskiego podziemia w końcowych latach wojny. Jak już wspomniano, metody stosowane przez NKWD i NKGB były niezwykle wyrafinowane i przebiegłe. Dla wykrycia partyzanckich oddziałów AK i NSZ Sowieci często wysyłali oddziały ludzi, przebranych w polskie mundury, które dla zdobycia zaufania pozorowały nawet napady na posterunki Armii Czerwonej”.

    „W porównaniu z NKWD, metody Gestapo są dziecinne” – gen. Leopold Okulicki ps. „Niedźwiadek” – komendanta AK.

  3. ZSRR, poważne państwo – poważne interesy, poważne, libo, bardzo powazne służby specjalne…tak było , nie pora(pózna) wnikac i “rozdzielać włos” na czworo…
    Dobrej nocy.

  4. Wierny_czytelnik

    Jak czytam brednie “polskiej partyzantki niepodległościowej w latach 1946-1950 i nawet później.” To mnie to rozpierdala, jak można być tak ewidentnym debilem żeby popierać morderców, gwałcicieli i podpalaczy. Nie słyszałeś durniu Jałcie? Teheranie? Poczdamie? Gdzie Brytole z poparciem Jankesów wypięli swoje rozdęte zwieracze odbytu na Rzeczpospolitą – a chwilę potem przestali uznawać marionetkowy rząd w Londynie? Czy to się komuś podoba czy nie – fakty są takie, że od 22 lipca 1944 roku mieliśmy – rząd równoległy w Lublinie, który stał się w pełni legalnym po 6 lipca 1945 gdy dotychczasowi sojusznicy Rzeczypospolitej, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone wycofały uznanie dyplomatyczne Rządu RP na uchodźstwie, uznając powołanie Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej z udziałem Stanisława Mikołajczyka za wykonanie postanowień konferencji jałtańskiej w kwestii powołania rządu polskiego uznawanego przez wszystkie państwa tzw. Wielkiej Trójki (Wielką Brytanię, USA i ZSRR).

    • CENZURA

    • o rany. Człowieku. czytając Twój tekst przeniosłem się w czasie do lat powojennych, kiedy oddziały partyzantki niepodległościowej walczyły ; fakt, że już o straconą sprawę. Pisząc o nich gwałciciele, mordercy i podpalacze obrażasz uczucia narodowościowe prawdziwych Polaków. Jeszcze napisz, że dzielne oddziały KBW, Armii czerwonej i NKWD zaprowadzały tam spokój, to lepiej pisz dla “Prawdy” moskiewskiej. tam będziesz miał dużo popleczników. Ludzie AK, NSZ i innych niepodległościowych organizacji walczyli z drugim, po Niemcach okupantem, który fałszował wybory, wywoził w głąb Rosji i MORDOWAŁ BEZ LITOŚCI prawdziwych Polaków i ich rodziny. Wstyd Panie Wierny_Czytelnik. Jako Polak, jeśli Pan nim jest, JEST PAN NIKIM !!!!!

  5. Do tematu.
    Swietne opracowania i przedstawienie problemów
    polskich z którymi borykamy sie do dziś.
    A zwłasza dziś, gdy pracuje na etatach tylu “poprawiaczy i naginających” fakty historyczne w “jedynie słuszną stronę”.
    http://www.polonocentryzm.pl
    Polecam m.in. teksty:
    Przestępstwo popełnione na narodzie.01.08.2013r.
    “Nóż w plecy” czyzłożenie Polski w ofierze? 10.09.2013r.
    Wrzesień 1939r.- wewnętrzne przyczyny upadku Polski.
    Stalin, trockiści i żydzi, opracowanie w trzech
    częściach. To jeszcze nie wszystko…

    • “Czerwona agresja.

      Przygotowania

      1 IX Na prośbę Luftwaffe o udostępnienie sygnału radiowego dla ułatwienia lotnictwu niemieckiemu nawigacji władze ZSRR poleciły radiostacji w Mińsku przedłużenie działalności o dwie godziny i częste nadawanie słowa „Minsk” (ale „dla uniknięcia sensacji” nie zgodziły się na wysyłanie hasła „Richard Wilhelm 1.0”). Pomoc radziecką otrzymała także niemiecka flota wojenna, której okręty mogły swobodnie zawijać do Murmańska. ZSRR nadal obficie zaopatrywał przemysł zbrojeniowy Rzeszy w surowce i półprodukty, także zakupione w Anglii i Stanach Zjednoczonych.

      3 IX Biuro Polityczne KC WKP(b) podjęło decyzję o skrytej mobilizacji jednostek Armii Czerwonej przeznaczonych do działań przeciwko Polsce.

      5 IX Na monit z Berlina wzywający do wydania Polsce wojny Mołotow zapewnił: „W odpowiednim czasie będziemy musieli podjąć konkretne działania, ale – dodał – jeszcze nie czas”. Motywy zwłoki były wyłącznie polityczne.

      6 IX Sześć okręgów wojskowych w zachodniej części ZSRR przystąpiło do ukrytej mobilizacji pod kryptonimem „Wielkie zgrupowanie szkoleniowe”. Pod broń powołano 2,6 miliona mężczyzn, zebrano 634 tysiące koni, 140 tysięcy samochodów i ciągników. „Ćwiczenia” przeprowadziły: 22 strzeleckie, trzy kawaleryjskie i trzy pancerne korpusy; 98 strzeleckich i 14 kawaleryjskich dywizji; 28 pancernych, trzy motocyklowe oraz jedna brygada powietrznodesantowa.

      7 IX Stalin objaśnił sekretarzowi Kominternu Gieorgijowi Dymitrowowi stosunek do wojny: „Toczą ją dwie grupy krajów kapitalistycznych (…). Nie mamy nic przeciwko temu, żeby biły się na całego i osłabiły nawzajem”. Oraz zamiary względem Polski: „Nie stanie się nic złego, jeśli w następstwie rozgromienia Polski rozszerzymy system socjalistyczny na nowe terytoria i nową ludność”.

      ” W Brześciu wspólnie defilowały oddziały Wehrmachtu gen. Guderiana i Armii Czerwonej kombryga Kriwoszeina ”

      13 IX Wojska radzieckie pierwszego rzutu wyznaczone do agresji na Polskę znalazły się na pozycjach wyjściowych w sile sześciu armii uformowanych w dwa fronty: Białoruski (dowódca komandarm Michaił Kowaliow) i Ukraiński (komandarm Siemion Timoszenko). W sumie – 620 tys. żołnierzy, 4,7 tys. czołgów i 3,3 tys. samolotów. Stany te w toku kampanii zwiększano. Pod koniec września na ziemiach polskich znalazło się 700 – 750 tysięcy żołnierzy Armii Czerwonej i NKWD.(…)
      http://www.rp.pl/artykul/364146,364148-Czerwona-agresja.html

      • Dokładnie! Dużo więcej faktów i uwierzytelnionych fotokopii oryginalnych dokumentów Kancelarii III Rzeszy dotyczących współpracy niemiecko-sowieckiej w latach 1939-1941, m.i. łącznej konferencji NKWD i Gestapo w Zakopanem w lutym 1940 r. na temat wspólnego zwalczania polskiego ruchu oporu na terenach okupowanych przez oba zbrodnicze państwa, można znaleźć w bardzo dobrym opracowaniu Aleksandra Bregmana “Najlepszy Sojusznik Hitlera”. Ta opublikowana po raz pierwszy w Londynie na początku lat 1960. książka nic nie straciła na aktualności. Można ją kupić w każdej księgarni w Polsce za jakieś 20 do 30 zł.

  6. … WPIS OCENZUROWANO – PROSZĘ ODNOSIĆ SIĘ DO TEKSTÓW A NIE DO OSÓB – WEBMASTER JÓZEF

  7. Wierny_Czytelnik

    Wśród “leśnych” były większe bydlęta niż napisałem. Oczywiście byli też i bohaterowie, ale ludzie zapamiętali bardziej gwałty i rabunki czynione przez ludzi z orzełkiem na czapce

    • A skąd pewność, ze ci “źli partyzanci”, to nie byli poprzebierani za partyzantów bandyci, a partyzanci? Brak możliwości odróżnienia jednych od drugich zachęcał do takich “podmianek”. A potem kto się połapie, że to nie byli partyzanci, a zwykłe bandziory? NIKT. I tak to trwa do dziś…

  8. Przemysław_Zet

    przeczytałem tą książkę do dostania w ruchu, ale nudnawa jest może do połowy dobra

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.