Społeczeństwo

Potrzebujemy broni, państwo nas nie obroni a zagrożeń przybywa

 Łatwość, z jaką dokonano we Francji ostatniego zamachu terrorystycznego przeraża. Młodzi ludzie, wysiedli z samochodu z bronią maszynową i granatnikami – zapukali i zostali wpuszczeni do biura, gdzie dokonali rzezi, po czym wyszli – zastrzelili policjantów i odjechali, jeszcze zabierając zgubiony but sportowy. To wszystko praktycznie w sercu milionowej metropolii, jednego z najwspanialszych miast świata, będącego stolicą jednego z najpotężniejszych państw świata posiadającego ZNAKOMITE służby specjalne i naprawdę groźne struktury siłowe z zawodowym wojskiem, zaprawionym w bojach na czele.

Tymczasem, ta cała potężna Francja, nie była w stanie zrobić niczego, żeby trzech ludzi nie wymordowało jej kilkunastu obywateli, nie dając się złapać ani zabić przez dwa dni – skutecznie uciekając i broniąc się w miejscu ostatecznego oporu. O skali przerażenia milionów ludzi nie trzeba nawet wspominać – to są prawdziwe skutki, dzisiaj boi się każdy, ludzie zaczynają myśleć o kamerach, drzwiach kuloodpornych, alarmach, kratach i innych rozwiązaniach zwiększających bezpieczeństwo pasywne w miejscu zamieszkania lub pracy.

Ci, którzy nie godzą się  na prawdopodobieństwo bycia zarzynanym gorzej niż bydło – zaczynają interesować się bezpieczeństwem aktywnym. Jak wyglądałoby starcie, gdyby sytuacja miała miejsce w kraju, gdzie obywatele mają prawo do obrony – jak np. USA lub Izraelu – kraju o podwyższonych standardach bezpieczeństwa? W Izraelu nawet młode dziewczęta, jako element dodatkowy do stroju bikini, klapek i karty kredytowej popularnego wystawcy mają ZAWSZE i obowiązkowo jakiś karabinek np. poręczny M4 w wersji Commando (z krótką lufą), celownikiem kolimatorowym i trzema magazynkami amunicji 5,56 – wystarczająco skutecznej na bliskich i średnich dystansach walki jak pośredni nabój 7,62 popularnego Kałasznikowa.

Obija się „to to” o biodra, ale powoduje, że ilość motywowanych religijnie i etnicznie morderców z nożami lub bronią krótką, którzy chcieliby w Izraelu zabijać ludzi na plażach spadła do przypadków nieodnotowanych. Ponieważ każdy potencjalny morderca musi wkalkulować w swój plan to, że przełączenie broni z trybu zabezpieczonego na ogień automatyczny i przyjęcie postawy – w gotowości do strzału – zajmuje średnio wyszkolonej rekrutce nie dłużej niż 2 sekundy, oznacza to, że zabójca musi być naprawdę blisko inaczej nie ma szans.

Podobnie w USA, gdzie ludzie w biurkach mają broń, w schowkach w samochodach mają broń, w plecakach – miewają broń – ilość broni krótkiej w rękach amerykanów zaiste zachwyca, czasami można odnieść wrażenie, że w każdym możliwym schowku mają jakiś rewolwer po Ojcu, albo coś innego – kupionego „na promocji” w sklepie z bronią. No jak nie kupić trzech Glocków, jeżeli przy zakupie dwóch egzemplarzy dealer daje gratis latarkę taktyczną i darmowy karnet na strzelnice?

Uwaga, nie podlega żadnej wątpliwości, że istotą działania terrorystów jest zaskoczenie i przerażenie ofiar. Działają z zaskoczenia i stosują brutalną siłę, zabijając ludzi a innych paraliżując strachem. Jednakże w przypadku ataków na zbiorowość zawsze istnieje szansa, że ludzie w kolejnych pokojach – nie będą chować się pod biurkami czekając na śmierć lub nagrywać sytuacji telefonami komórkowymi, tylko wezmą broń do ręki i stawią opór mordercom. W ten sposób zawsze – mają szansę na przetrwanie, jeżeli nie da się uciec.

W Izraelu całkiem niedawno były przypadki ataków arabskich na Izraelczyków przy pomocy samochodów – chodziło o zwykłe bandyckie rozjeżdżanie samochodami przechodniów lub przypadkowych ludzi na przystanku. Co najmniej w jednym z takich przypadków – morderca został unieszkodliwiony przez przypadkowego przechodnia (żołnierza na przepustce), który przechodził drugą stroną ulicy, ale miał broń i nie wahał się jej użyć!

Współczesne państwo nie jest w stanie nas obronić przed zagrożeniami, do których się samo przyczyniło. Nie ma granic pomiędzy Polską a Francją, zagrożenie “samotnymi wilkami” jest realne! Zwłaszcza, jeżeli nasz minister spraw zagranicznych – w dniu dramatu w Paryżu pozwala sobie na wypowiedzi w temacie zwiększenia polskiego zaangażowania w wojnę z tzw. państwem islamskim.

Poza tym są jeszcze inne kierunki zagrożeń niż ze źródeł motywowanych kulturowo. Za granicą mamy wojnę domową, w której również nasz kraj zaangażował się po jednej ze stron konfliktu! Niestety dochodzi tam już do etapu, w którym rewolucja zjada własny ogon – jedna z ultra radyklanych organizacji nacjonalistycznych, która posiada własne struktury zbrojne i organizację tajną nie chce się podporządkować państwu ukraińskiemu rządzonemu przez oligarchów z nowego układu. Prędzej czy później dojdzie tam do nowego rozdziału w wojnie domowej, przy czym ci ludzie mogą sięgnąć po wszelkie metody, ponieważ uważają się za patriotów mających monopol na rację. Co to w praktyce może oznaczać – nie wiadomo, ale mogą pojawić się zagrożenia różnego typu, z którymi do tej pory nie mieliśmy do czynienia.

Polacy powinni mieć prawo do broni, w tym każdy do broni krótkiej przeznaczonej do samoobrony, a osoby biorące udział w organizacji Obrony Terytorialnej – pełne prawo do broni automatycznej. Jeżeli rozpoczniemy stosowne przygotowania do takiej „rewolucji” dzisiaj, to za około pięć lat – mielibyśmy o wiele bezpieczniejsze społeczeństwo posiadające broń. Prawo do broni w tak słabym państwie jak nasze, gdzie jak pamiętamy istnieje ono teoretycznie i w ogóle to kamieni kupa – to podstawowe prawo człowieka, elita musi się przestać bać broni w rękach społeczeństwa, odpowiednia kontrola i świadomość obywatelska oraz zwiększenie skuteczności działania Policji – będą w stanie ograniczyć ilość wypadków i zachowań skrajnie nieodpowiedzialnych z bronią. Liczy się to, że w przypadku kryzysu państwa – społeczeństwo nie będzie wydane na pastwę morderców i bandytów, tylko będzie miało możliwość samoobrony. Proszę pamiętać – nie ma alternatywy, drugiej szansy nie będzie – jak zabraknie państwa, które słyszeliśmy jakie jest – będziemy sami skazani na obronę. Jak to zrobimy bez broni? JUŻ NIE JEDNO POWSTANIE BEZ BRONI ZROBILIŚMY i zwłaszcza to ostatnie powinno nas czegoś nauczyć! W tym położeniu geograficznym i w tych czasach – Polacy nie mogą być znowu bezbronnymi ofiarami do mordowania.

Potężna Francja nie dała rady! Czy nasi gotowi do zagranicznych misji wojskowych politycy – będą równie chętnie tłumaczyć społeczeństwu, że nic się nie stało po pierwszym udanym zamachu terrorystycznym? Politycy zabraniający Narodowi dostępu do broni – są odpowiedzialni za naszą bezbronność – za każdą przyszłą ofiarę – ci ludzie najczęściej z ochroną służb państwowych mogą żyć sobie w luksusie i bezpieczeństwie, ale kto nas obroni, – kto obroni nasze rodziny i dzieci? Przecież wystarczy tylko, żeby ISIS opanowało Turcję i lęk w oczach Europejczyków będzie większy niż w 1683 roku!

4 komentarze

  1. Bardzo wysoko cenię wiedzę, talent analityczny i erudycję Autora. Jednak obawiam się , że tym razem nieco Go poniosło. Wyciągnąłem przypadkowe wartości statystyczne z 2007 roku: Liczba zabójstw z użyciem broni palnej w przeliczeniu na milion mieszkańców:
    USA 32/ 1 000 000
    Polska 0,9/ 1 000 000.
    Nie szukałem tych liczb dla krajów o wysokim poziomie cywilizacyjnym, ale i bez tego jestem przekonany, że to nie broń czyni pokój.
    A Autora pozdrawiam.

  2. To o czym pisze autor podając wzorce z USA czy Izraela
    nas Polaków nie dotyczy. TAM w związku z określoną polityką
    historyczną – doczekali się reakcji ze strony
    najbardziej agresywnych fanatyków strony przeciwnej.(?)
    Odnoszę wrażenie ,że “jakieś” ciemne siły usiłują ustawić
    nas Polaków jako STRONĘ w sprowokowanym konflikcie,
    z nasileniem od 11.IX.poprzez podgrzewanie atmosfery
    hasłami m.in. o”naszej wojnie”…uważam,że “nasza chata
    z kraja”. I niech tak zostanie!!
    A swoja drogą to co obserwujemy jest tylko wypadkową
    powiedzenia “kto sieje wiatr,ten zbiera burzę”.
    I jeszcze jedno,jest zapotrzebowanie na “walkę z terrorystami”interesującym byłoby poznać
    twórców i organizatorów terroryzmu państwowego np.
    w 1948r.na Bliskim Wschodzie – w tzw.brytyjskiej
    strefie okupacyjnej,”moce” które ulepiły i tchnęły ducha
    ideologii w tzw.Al Kaidę,czy zródła motywacji kozo….ów
    atakujących świątynie boga Mammona w NY.
    Kto za tym stoi?

  3. “Władza” boi się silnego społeczeństwa i to wszystko.

  4. Przesada z tym posiadaniem broni przez Polaków w domach …

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.