Wojskowość

Potrzebujemy afirmacji postaw proobronnościowych

 Problemem naszej armii jest brak żołnierzy i zbyt mało, w dodatku starego i przeważnie starego sprzętu. Coś takiego jak modernizacja w naszych realiach nie miała nigdy kompleksowego charakteru, a od czasu likwidacji całego szeregu użytecznych wojskowych jednostek remontowo-naprawczych, jest coraz gorzej. Wiele sprzętu spisano ze stanów z braku części zamiennych i wyczerpania się resursów. Szkoda przede wszystkim takich rzeczy jak działa wielkiego kalibru, czy też rakiety balistyczne. Jak dowodzą przykłady z dzisiejszej Ukrainy, nie ma problemów w odnowieniu sprzętu i jego ponownym wykorzystaniu, a możliwości, jakie dawały działa 203 mm lub „Toczki” bardzo by się nam przydały, chociażby, jako broń psychologiczna lub jako środek pozoracji – będący celem pierwszego wyboru dla nowoczesnych środków napadu rakietowego potencjalnego przeciwnika.

Jednakże problemem numer jeden jest brak żołnierzy, armia licząca sto tysięcy wojska to malutko, to bardzo niewiele w stosunku do naszych potrzeb powodowanych przez wyzwania strategiczne. Państwo musi znaleźć pieniądze na zwiększenie ilości żołnierzy, jak również poszukanie sposobów, które spowodują, że przyrośnie nam ilość ochotników, bez konieczności wydawania na nich olbrzymiej ilości pieniędzy. Chodzi o odpowiednie zmiany w prawie, które będą przyczyniały się do promowania postaw proobronnościowych w społeczeństwie i gospodarce. Dotyczy to konieczności dokonania przeglądu całości prawa, poczynając od kwestii związanych z prawem pracy a na kwestiach podatkowych kończąc. Społeczeństwo i gospodarka – muszą przyczyniać się do AFIRMOWANIA postaw proobronnościowych, bez względu na koszty i wszelkie przeszkody. Nie ma niczego ważniejszego niż przyczynianie się do zwiększania możliwości obronnych państwa.

Niestety trzeba się pogodzić z tym, że ten nowy priorytet będzie musiał oznaczać koszty i ograniczenia. Problem dotyczy głównie relacji przedsiębiorca-ochotnik/obligowany. Wzorcem rozwiązań są tutaj rozwiązania dotyczące urlopów macierzyńskich i tatusiowych, ochotnicy i obowiązani do służby wojskowej, nie mogą być traktowani gorzej, chociaż jak wiadomo wspieranie macierzyństwa jest fundamentem państwa. Pewne rozwiązania można poświęcić, jak również w taki sposób negocjować wzajemne zobowiązania stron, żeby pracownik będący ochotnikiem/obowiązanym do służby wojskowej nie miał problemów w pracy, ze względu na swoją służbę Ojczyźnie.

Na pewno nie będzie to proste w realiach kraju umów śmieciowych, masowej emigracji, szarej strefy, milionów uprzywilejowanych wobec systemu, gigantyczne nierówności społeczne i ekonomiczne i problemy postaw obywatelskich, z których niektóre dochodzą do negacji państwowości w ogóle. Problemem jest to, że najpierw trzeba przekonać ludzi w ogóle do tego, że państwo, którego mają, na co dzień dość opłaca się im bronić, ponieważ przegrana konfrontacja to śmierć, w najlepszym wypadku niewola. Niestety dla wielu dzisiaj nasza rzeczywistość jest równa niewoli i bez wcześniejszego uporządkowania kwestii społecznych, nie może być mowy o tym, żeby problem służby państwa można było rozwiązać w sposób ochotniczy. Istotą wprowadzanych zmian powinno być stosowanie podwyższonego opodatkowania wobec ludzi, którzy nie chcieliby świadczyć na rzecz obronności kraju, tak żeby, chociaż w sposób finansowy mogli się przyczynić do wzmocnienia obronności.

Zacząć trzeba od młodzieży, tak żeby w szkołach wszelkiego typu odpowiednio przygotowywano młodych ludzi do podstaw w kwestiach obronnych, a zarazem w sposób odpowiedni – uwaga – kształtowano postawy propaństwowe i patriotyczne. Bez tego elementu – nie może być mowy o skutecznym budowaniu postaw proobronnościowych, minimum patriotyzmu i poczucia wspólnoty jest niezbędne.

Wszystko wymaga mądrego marketingu i promowania postaw proobronnościowych, nie może do tego służyć głupia i nachalna propaganda budowana na straszeniu Rosją. W ostateczności dopiero należy pomyśleć o przywróceniu pod pewnymi warunkami obowiązku powszechnej służby wojskowej, czy też raczej o odwieszeniu tego obowiązku.

Przy naszych dzisiejszych możliwościach finansowych powinno być nas stać na posiadanie około pół milionowej armii w kompozycji mieszanej, – co najmniej 200 tyś żołnierzy zawodowych a reszta uzupełniana na różnej podstawie, rotacyjnie, ochotniczo, na krótkie okresy, średnie i dłuższe, tak żeby przeszkolone rezerwy sięgały około trzech może czterech milionów rekrutów.

Społeczeństwo powinno mieć swobodny dostęp do broni oraz urządzeń ochrony osobistej i umundurowania, tak żeby każdy był przywykły do spraw obronnych, a broń była czymś powszechnym, z czym nie trzeba się specjalnie zaznajamiać i szkolić, tylko pewne nawyki ma się wyćwiczone.

Nie mamy innej alternatywy.

7 komentarzy

  1. Na gnijącym od środka drzewie nie urośnie młoda świeżutka gałązka postaw proobronnościowych.

  2. Najpierw uporządkowanie spraw społecznych, a dopiero po tym, jak w Polsce będzie warto ZOSTAĆ, a nie wyjeżdżać na EMIGRACJĘ – to narośnie przekonanie, że warto będzie bronić nasz kraj.
    Poza tym, na takie zmiany postaw potrzeba czasu.
    Co najmniej pokolenia żyjącego w sytości i pewności zatrudnienia.
    Sami neoliberałowie doprowadzili do myślenia, że coś co nie przynosi korzyści – nie ma sensu istnienia i należy to ZLIKWIDOWAĆ.
    Młodzi głosują wyjeżdżając, a kraje przyjmujące wiedzą, że za 50-60 lat będą mieli nowych białych i chrześcijańskich obywateli, równoważących tych co mogą promować DŻIHAD.
    Dlatego promowanie postaw pozytywnych wobec obrony Polski jest pozbawione podstaw.
    Emigrować i wybierać lojalność wobec nowego Państwa, w czym dał nam przykład WIELKI PATRIOTA płk Kuklinowski!
    Starsi się na to jeszcze nabiorą, ale to nie oni włożą mundury i wezmą do ręki Beryla, czy inną odmianę kałasznikowa.
    Te 100 tysięcy żołnierzy w zupełności wystarczy, żeby wesprzeć siły MSW w tłumieniu zamieszek, gdyby Ci co wyjechali – wrócili, np. wyrzuceni przez nowe NARODOWE kierownictwa Francji i Niemiec …

    Kogo mają bronić ci, co NABIORĄ się na Polski PATRIOTYZM i co on jeszcze dzisiaj oznacza?

  3. Proponuję zajrzeć do książki o dobrym wojaku Szwejku. Właśnie wojak Szwejk przyjechał na wózku inwalidzkim do komisji poborowej i zgłosił się na ochotnika do armii, prawda, że patriotyczne podejście.

  4. inicjator_wzrostu

    Likwidacja armii w Polsce też powinna być rozpatrywana, jako droga Polski do NEUTRALNEJ formuły państwa.
    Skoro nic nie znaczymy, to nikt nas nie zaatakuje, a 30 mld PLN pozostanie corocznie w budżecie.
    Będzie można podnieść uposażenie np. pracownikom szeregu oddziałów IPN w Polsce.

    • krolowa bona

      Juz dawno powinna istniec “neutralna firmula panstwa “, to by Polska nie musiala byc podnuszkiem Niemiec i przymieac ten militarny zlom, a panowie ktorzy thm zlomem i dzialaniami militarnymi sie tak zachwycaja nie sie bawia we wszyskie niedziele i swieta modelami kolejek elektrycznych i klockami “Lego”.
      Warto tez przy tym temacie przeanalizowac neutralnosc Finlandii i Szwecji, ani.slowa na Rosje …ani. slowa, , nie daja sie wciagac w zadne afery i dobrze wiedza, ze z wielkimi mocarstwami zadna miara nie mogli by wygrac !

  5. krolowa bona

    Oj! “Spoleczenstwo powinno miec swobodny dostep do broni “! No chyba nie !
    Te masakry bronia ojca w niemieckich szkolach na kolegach-uczniach i nauczycielach !!!! mimo, ze ta bron jest w domu w specjalnych szafach zamknieta…
    A co sie dzieje z ta dostepnoscia w Stanach ! Ostatnio miedzy swietami Bozego Narodzenia i Nowym Rokiem male dziecko ponizej 2 lat w wozeczku dzieciecym w sklepie budowlanym, podczas gdy jego matka zdejmiwala z regalu towar ( 20-30 sekund ), wyjelo to male dziecko z torebki damskiej swojej matki majacej pozwolenie na bron, jej pistolet i zastrzeli z minimalnej odleglisci pilnujaca go i stojaca przy wozku siostre ( 5lat ? ), kamery video nagralt to, innaczej moze zaaresztowali by jakiegos czarnoskorego…. Zostawiam to bez komentarza, chic to tylko fragmentbz wiekszej calosci !!!
    Cos w tej wizji krakauera ochrony Polski. nie pasuje, przerost formy nad trescia !
    Poza tym, obywatele w neoliberalizmie maja jedno zadanie, jak psy Pawlowa: kupowac !, kupowac !, kupowac!, i jeszcze raz kupowac ! oraz pracowac za dumpig pensje do u…..j smierci

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.