Soft Power

Porażająca gra o gaz?

 Można być niekompetentnym, można markować znajomość faktów i zdarzeń, można nawet po prostu być oderwanym od rzeczywistości i żyć we własnym świecie, będąc skupionym na własnym sposobie postrzegania otoczenia. Różnicę pomiędzy postrzeganiem wewnętrznym a rzeczywistością – w wielu takich przypadkach – badają lekarze psychiatrzy. Jednakże nie można być naiwnym, ponieważ bycie naiwnym oznacza konieczność ponoszenia konsekwencji błędów. Dotyczy to w szczególności kwestii odpowiedzialności za najważniejsze decyzje państwowe, tutaj naiwność niestety wyjątkowo często przeplata się z robieniem propagandy. Przerażające są sytuację, gdy ci sami ludzie, którzy decydują się na robienie propagandy, zaczynają w nią wierzyć. Jeszcze gorzej jest, jak możliwe przyszłe warianty decyzji strategicznych, mających fundamentalne znaczenie dla naszej gospodarki – są niepotrzebnie ujawniane niczym jakieś drobiazgi.

Mniej więcej tak się to stało w przypadku informacji niektórych polskich urzędników na temat domniemanej rezygnacji Polski z umowy długoterminowej na zakup gazu w Federacji Rosyjskiej. Jest rzeczą niesłychaną, żeby na 6 lat przed końcem kontraktu podawać informację do publicznej wiadomości! Oczywiście jest jeszcze za wcześnie na jakiekolwiek dywagacje jeżeli chodzi o sam zamiar, ale nawet jeżeli by się zaczynało jakiekolwiek rozważania, to od tego ma się partnerów w Rosji, którzy są sprawdzonymi i pewnymi dostawcami, żeby najpierw sprawę przedyskutować z nimi. To elementarny zakres działań, który po prostu wypada przeprowadzić, żeby być w porządku wobec partnera.

Proszę się zastanowić, jak byśmy się czuli i w jaki sposób byśmy narzekali na rosyjskich partnerów, jeżeli byśmy się dowiedzieli z ich gazet, że po 2022 roku nie zamierzają już podpisywać z Polską długoterminowej umowy na dostawy gazu? Przecież mielibyśmy kilkudniowy festiwal nienawiści i rusofobii, bazujący na domniemaniach odnośnie intencji drugiej strony – na zasadzie wróżenia z fusów.

Tymczasem ktoś w Polsce najwidoczniej podjął decyzję, żeby przeprowadzić tego typu akcję, będącą w istocie prowokacją. Prawdopodobnie po to – o ile nie jest przypadkowa, żeby sprawdzić rezonans komunikatu w rosyjskich i globalnych mediach. Ma to bardzo duże przełożenie na rzeczywistość, ponieważ tego typu nagłymi komunikatami można sprawdzić mechanizm decyzyjno-informacyjny w innym kraju. Jest bowiem oczywistością, że to samo jest podawane w jawnych raportach informacyjnych dla oficjeli, czy też w szyfrogramach, później odpowiednio magazynowane – w zbiorach danych. Prześledzenie komunikatów, jeżeli mniej więcej zna się ich treść – na podstawie nawet zaszyfrowanych danych z nasłuchu, czy też monitoringu sieci Internet, jest możliwe, wręcz stosunkowo proste. Wystarczy wiedzieć, kiedy dany komunikat stał się aktywatorem – w jakim czasie, kogo i co spowodował. To pokazuje prawdziwe łańcuchy informacyjno-decyzyjne. Nie trzeba chyba nikomu mówić o tym, że są to cele priorytetowe w cyberwojnie.

Jeżeli jednak będziemy rozpatrywali tą bulwersującą sprawę, jedynie na płaszczyźnie informacji dotyczącej zaopatrzenia w gaz, to trudno sobie wyobrazić gorsze działanie i większe błędy w działaniu. Ponieważ nawet jakbyśmy nie mieli zamiaru podpisywać takiej umowy, to dobrze byłoby prowadzić negocjacje do końca, albowiem przecież skądś musimy wziąć gaz? Oznacza to, że inni kontrahenci już mają poważne podstawy, żeby przyjąć jako założenia w swoich strategiach, że Polska przyjmuje strategię bez alternatywnego przeorientowania się na inne kierunki dostaw. Oznacza to, że możliwe jest zdeterminowane oddziaływanie na nasz potencjał zakupowy przez np. zmowy cenowe, niedostępność itd. Oczywiście to jest abecadło negocjacji, które każdy powinien znać. Dzisiaj jest łatwo kupić gaz w transakcjach spotowych, ale czy tak będzie przez kolejne 15 lat? Poza tym nikt nas nie przekona, że gaz ze źródeł niekonwencjonalnych, skroplony w USA, przewieziony przez Atlantyk z dostawą do portu w okolicach Szczecina, będzie tańszy od stałych dostaw gazu – gazociągiem prosto z bezkresnych rosyjskich pól gazowych?

Sytuacja jest trudna i stawia nas w pewnym rozkroku, albowiem mamy tutaj do czynienia – albo z jakąś dobrze przemyślaną grą, albo z jakąś totalną porażką.

15 komentarzy

  1. Fala radości zalewa kraj:kończymy z Gazpromem.

    http://www.szczesniak.pl/3081

  2. Sytuacja jest klarowna z punktu widzenia Polskiego Martyrologicznego Prawdziwego Patrioty (PMPP).

    Chodzi o wywołanie prawdziwych i masowych cierpień całego polskiego społeczeństwa, bez gorącej wojny z sąsiadem.

    Masowe ekshumacje i powtórne pogrzeby oraz miesięcznice – to za mało oraz nie jest tak powszechne jak ZIMNO, ktore nas za kilka lat, albo i wcześniej – dotknie.

    To da oczekiwaną nienawiść do “wymarzonego” wroga.

    Czy to się sprawdzi?

    Dla PMPP o skłonnościach masochistcznych – jak najbardziej.

    A praktycznie, to za kilka lat ORP Ślązak powinien już być gotowy do eskortowania supergazowców w pobliżu świnoujskiej redy.

    Że będzie pływał nad rurociągami North Stream, spokojnie tłoczącymi gaz do Cywilizowanej Europy Zachodniej?

    Niech sobie pływa, byleby nie “trałował” zbyt często dna kotwicą.

    Podsumowanie: czemuś Polaku biedny?

    Boś głupi.

    I to działa też w drugą stronę.

  3. 50-parolatek

    Na złość babci, Polacy odmrożą sobie uszy…
    No cóż, nie licząc okresu PRLu, kiedy politycy nie mieli wielkiego “pola manewru” i ich decyzje podporządkowane były z “góry” określonej linii, a zarazem były normalne i rozsądne, w większości przypadków, jak pokazuje historia Polski, popełniali, łagodnie mówiąc, wariactwa.
    Chyba nie bez powodu za oceanem powstało określenie “polish Jocker”. Co ono oznacza, każdemu jest chyba wiadome.
    Obecnym ekipom wydaje się, że rezygnacją z dostaw rosyjskiego gazu zrobią taką “karę” Rosjanom, tak “namieszają” im w gospodarce, że prawdopodobnie Rosja splajtuje w ciągu najbliższych lat.
    Polska jest jednak “POTENGOM”
    ….
    Załosne w tym wszystkim jest to, że żADEN z tych “krzykaczy” nie pofatyguje się sprawdzić statystyk, nawet internetowych, jakie to relacje i czy w ogóle cokolwiek, oprócz zaszkodzenia tylko sobie, są w stanie swoją polityką osiągnąć.

    Co najwyżej, jeden z drugim bazują na onetowych “wiadomościach” nie fatygując się nawet analizować tego (odnoszę takie wrażenie)
    http://biznes.onet.pl/wiadomosci/energetyka/rosyjski-gaz-poplynie-z-zachodu/2d84e7

    A rzeczywistość dotycząca importu rosyjskiego gazu wygląda w ten sposób:
    http://www.gazpromexport.ru/en/statistics/

    Np. w roku 2015 Gazprom w sumie do Zach. Europy wyeksportował 158,6 mld m³ gazu, w tym do Polski 8,91 mld m³.
    Dla ucznia 5 klasy szkoły podstawowej jasnym jest, że polski import stanowi 5,62 % całkowitego eksportu gazu do zach. Europy !
    Proszę zauważyć, że statystyki dotyczą tylko Europy Zach. Nie ujęto tutaj eksportu do Chin i innych.
    http://www.gazpromexport.ru/en/statistics/

    Faktycznie, swoimi decyzjami Polacy doprowadzą Rosyjską gospodarkę do upadku…
    – i czyż w/w określenie nie jest adekwatne do polskich popiskiwań ?

    Ps – nie odnoszę tego do Obywateli, tylko do poruszonego tematu przez Autora

    • Jedno trzeba przyznać. Gdyby nie Putin z tym jego śmiesznym, nierealnym marzeniem o imperium nadal nie mielibyśmy nawet gazoportu i zależelibyśmy całkowicie od Kremla. Teraz jednak gdy mamy możliwość kupowania praktycznie z całego świata zaczyna działać efekt domina. Czyli dlaczego nie mielibyśmy zacząć handlować gazem w Europie Centralnej gdy tylko nadarzy się okazja i na tym zarabiać? Rosjanie nie tyle płaczą, że Polacy nie będą kupować od nich(chociaż i tak ich to boli bo to jednak ciężkie miliardy dolarów). Oni bardziej się boją, że Polacy rozpoczną grę konkurencyjną na ich dotychczasowym monopolistycznym rynku a wtedy nie tylko kolejne miliardy mogą wyparować z kieszeni rosyjskich oligarchów ale co równie bolesne zachwiane zostaną wpływy polityczne w Czechach, Słowacji czy Węgrzech. Bo to dzięki Polsce Europa Centralna pierwszy raz w historii nie musi się bać nagłego zakręcenia kurka z gazem. My na pewno chętnie zastąpimy rosyjski surowiec. A to jest bardzo prawdopodobne bo tzw. elity polityczne strzeliły sobie w stopę rozpoczynając program 500plus. Kasa będzie więc potrzebna a handel gazem(i ropą co już testujemy kupując z Zatoki Perskiej-notabene to też reakcja na rosyjskie działania. Ograniczyli eksport ropy rosyjskiej przez Gdańsk i w rezultacie bezczynny gdański naftoport rozpoczął szukanie innych sposobów działalności)-tak więc handel węglowodorami może być dodatkowym źródłem dochodu. Przecież nikt nie odważy się już odebrać pieniędzy dzieciom a szukanie oszczędności gdzie indziej też nie wchodzi w grę. Ograniczenie biurokracji urzędniczej doprowadziłoby do buntu w szeregach każdej partii, która będzie rządzić. Kościołowi też strach ciąć. Armia-Amerykanie już stawiają ultimatum-utrzymanie gwarancji sojuszniczych ale tylko gdy będziemy wydawać co najmniej 2% PKB na armię. Zostaje więc tylko szukanie dodatkowych dochodów. Raczej nie staniemy się potęgą w eksporcie samochodów. Najprościej wejść w kupiectwo. Tu kup tam sprzedaj i zarabiaj.

      • 🙂 🙂 🙂 🙂
        Wszystko jasne! Pochodzenie – SZANOWNY PANIE NIE ZGADZAMY SIĘ I NIE BĘDZIEMY TOLEROWAĆ NAWET DOROZUMIANEGO CIENIA ANTYSEMITYZMU. ZNA PAN ZASADY. NA TO WYDAWCA JEST PRZECZULONY I PO PROSTU NIE MA MOWY. TAKI CIOS Z PANA STRONY JEST DLA NAS CZYMŚ PORAŻAJĄCYM. WEB. JÓZ.

    • jocker to kompletnie coś innego niż jokes

      • Drobne przejęzyczenie bez “przytłaczającego’ wpływu
        na treść podniesionych uwag
        @abra… to korektor czy “normalny’ złośliwiec?

      • 50-parolatek

        No cóż, aleś mnie Pan splantował…
        – świat się wali…

        “Jeszcze Wolska….”

  4. No tak to prawda to robota
    sluzb z US logika poszla
    sobie do lasu.
    To wojna o zasoby czyli
    ciąg dalszy.
    Gra o gaz to jest jeden
    z wielu ukladanek puzzli
    ameryki i oczywiste
    szkoda dla nas.
    Bo nie wierze,ze gaz
    skroplony z US bedzie
    tanszy my konsumenci
    zaplacimy za to.

  5. Krzyku,dajesz się wciągnąć grę w palanta z sssssss!Te jego opowieści o potędze polskiego rozumu i imperialnej Rosji to opowieści z cyklu opowieści dziwnej treści. Odpuść z korzyścią dla psychiki.!Pozdro!

    PROSZĘ PAMIĘTAĆ – NIKOGO NIE WOLNO OBRAŻAĆ BEZPOŚREDNIO! CHYBA USTANOWIMY KARY ZA TAKIE ZACHOWANIE – WSTYD – STAŁY CZYTELNIK, JESZCZE TAK ZASŁUŻONY DLA FUNDACJI!!! WEB. JÓZ.

    • Tu nie chodzi o rozum. Chodzi o to, ze polityka to jak efekt motyla. Bardzo często nawet wydawałoby się porządnie przemyślane działania prowadzą do kompletnie niespodziewanych rezultatów. Np. Stalin gdy zawierał pakt z Hitlerem był pewny, że w ten sposób pcha Hitlera w wycieńczającą wojnę przeciw Francji i Anglii. W rezultacie zreorganizowana Armia Czerwona łatwo rozgromiłaby wykrwawiony Zachód i Moskwa uzyskałaby pełną hegemonie w Euroazji(Stalin planował uzyskać pełną gotowość armii około 1942 roku). I to był świetny plan. Problem w tym, że potęga Francji na której opierał sie plan Stalina rozsypała się jak domek z kart. I wkrótce Armia Czerwona przygotowywana do ataku musiała się bronić i straciła dwa lata. W tym czasie pojawili się Amerykanie, oczyścili Afrykę, rozpoczęli marsz na Włochy a następnie wylądowali we Francji i zamiast wykrwawionych wojsk zachodniej Europy wycieńczona Armia Czerwona natknęła się na prawie nietkniętą potęgę amerykańską. I mimo opanowania wschodnich Niemiec cel Stalina nie został osiagnięty i tylko kwestią czasu było gdy z zachodu powieje wiatr, który przewróci wschodnie imperium. I ten sam efekt motyla zadziałał w wyniku budowy Nord Stream. Plan był naprawdę super. Uniezależnienie się Moskwy od pośredników Ukrainy, Białorusi, Polski. W rezultacie pełna swoboda w kształtowaniu cen, uzyskanie przez to kontroli nad rozwojem gospodarczym regionu i zwiększenie wpływów politycznych. Ale Polakom przyszedł do głowy dość zwariowany plan zwłaszcza w ówczesnych warunkach. Gdy zapadła decyzja o budowie Nord Stramu Polska dość szybko podjęła decyzję o budowie gazoportu. Ale był to rok 2006 gdy jeszcze nie było rewolucji łupkowej a Katar szykował się do eksportu na rynek amerykański. Kontrakt z Polska był niewielki a więc i drogi. Mimo to budowę kontynuowano. w miedzyczasie jednak okazało sie , że Ameryka gazu nie potrzebuje a w niedalekiej przyszłości może nawet rozpocząć jego eksport. I dziś do Europy trafiaja pierwsze dostawy gazu z USA a Katar pozbawiony rynku amerykańskiego też wysyła surowiec na nasz kontynent. I nagle nasz gazoport stał się bardzo ważnym elementem rynku gazowego w regionie. Tak, w polityce chyba szczęście liczy się bardziej niż sztaby najlepszych analityków.

      • 50-parolatek

        To własna interpretacja historii i teraźniejszości, czy też “oficjalna” ?
        Jeśli to drugie, to czyja, mianowicie?

      • krolowa bona

        @abracadabra
        Moze byc takie przetasowanie na rynku, do tego Iran swoim gazem i ropa , majac ich duze poklady i presje mlodego, b.dobrze wyksztaconego mlodego pokolenia ( cos 80 % ludnisci to ludzie przed 26 rokiem zycia !!! ) robiacego prese na badgonienid konsumcji i rotwoju podczas trwania sankcji przyczyni sie
        z pewnoscia do innego ustawienia sil i zaleznoosci, nie wiadomo, jak zareaguje wujek na takie zmiany, gdyz wydobycie gazu lupkowego w Usa jest drozsze niz jego cena na rynku i wujek chce ten gaz lupkowy np.Polsce drogo sprzedac, dlatego tyle propagandy i wojaczki przeciw Rosji robil i robi nadal i “wabank” oglupil tym Polakow..gaz z Usa bedzie duzo drozszy niz ten z Iranu, jak Polska zacznie kupowac gaz z Iranu to wujka szlak trafi…ktos kogos przy tej okazji moze nawet wytrzaskac po gebie….

      • krolowa bona

        c.d.
        Jak dojdzie w koncu do produkcji energii z rozczepienia wodoru a wodor bedzie sie powszechnie produkowac z moczu ( z mocznika = “urea” ) ludzi i zwierzat hodowlanych np.swin, to wujek popelni harakiri, moze Rosja zacznie zupelnie innaczej myslec i tak np. bedzie energia ale tylko z przetworzenia / utylizacji srodkow zywnosci

  6. Uderz w stół to nożyce się odezwą,2 nitkę rurociągu Jamalskiego pod dyktando USA zablokował rząd Buska. Jak wygląda cena gazu na Litwie po dostawach do portu w Kłajpedzie,lepiej nie mówić! instalacja stała się nieopłacalna.Kasa misiu, kasa! a uprzedzenia zostaw dla siebie.P Józefie uszyte słowa to element gry w palanta! Pozdrawiam.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.