Polityka

Poprawa służby zdrowia i oddzielenie Kościoła od państwa – to dziś kwestie najważniejsze dla Polaków

Poprawa działania służby zdrowia (53%) i oddzielenie Kościoła od państwa (53%) to kluczowe tematy, jakimi zajęliby się Polacy w pierwszej kolejności, gdyby sprawowali władzę – tak wynika z badania przeprowadzonego dla serwisu ciekaweliczby.pl na panelu Ariadna.

Uczestnicy badania zostali poproszeni o wskazanie 3 najważniejszych spraw, którymi zajęliby się w pierwszej kolejności, gdyby sprawowali władzę w Polsce. Z tematów społeczno-gospodarczych najczęściej wybierali poprawę działania służby zdrowia (53%), uproszczenie i zmniejszenie podatków (34%) oraz zwiększenie kwoty wolnej od podatku (24%).

Na kolejnych miejscach znalazło się poprawienie działania sądów i wymiaru sprawiedliwości (22%), zwiększenie pomocy dla osób z niepełnosprawnościami (19%) oraz ochrona środowiska i walka ze smogiem (18%).

Co ciekawe, poprawa działania służby zdrowia oraz uproszczenie i zmniejszenie podatków są najpilniejszymi sprawami społeczno-gospodarczymi niezależnie od sympatii politycznych respondentów.

Postulaty te miały odpowiednio 58% i 29% wskazań wśród sympatyków PiS, 58% i 34% wśród sympatyków PO, 50% i 35% wśród sympatyków Wiosny.

Różnice między elektoratami dało się zauważyć przy kolejnych miejscach.

Elektorat PiS na trzecim miejscu wskazał poprawę sytuacji w rolnictwie (27%), a na czwartym – zwiększenie kwoty wolnej od podatku (25%), podczas gdy zwolennicy PO wybrali ochronę środowiska i walkę ze smogiem (26%) oraz ułatwienie działalności przedsiębiorcom (24%). Z kolei sympatycy Wiosny, podobnie jak PO, są za ochroną środowiska i walką ze smogiem (27%), ale także za zwiększeniem pomocy dla osób z niepełnosprawnościami (25%).

Kolejne pytanie dotyczyło kwestii światopoglądowych i tu na podium znalazło się oddzielenie państwa od Kościoła (53%), realizacja Konwencji Antyprzemocowej (34%) oraz ex aequo finansowanie in vitro z budżetu państwa i usunięcie religii ze szkół (po 32%).

Oddzieleniu państwa od Kościoła najwyższy priorytet nadali zwolennicy opozycji: PO (71%) i Wiosny (66%). Wśród zwolenników partii rządzącej ta propozycja znalazła się na drugim miejscu (28%), podczas gdy kwestią najważniejszą okazała się realizacja Konwencji Antyprzemocowej (48%).  To o tyle zaskakujące, że właśnie partia rządząca blokuje realizację konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.  Na trzecim miejscu sympatycy PiS wskazali zaostrzenie prawa do aborcji (26%).
Kolejnymi ważnymi tematami światopoglądowymi dla sympatyków PO są finansowanie in vitro z budżetu państwa (45%) i usunięcie religii ze szkół (45%). Zwolennicy Wiosny postulują natomiast bardziej lewicowe propozycje, czyli wprowadzenie tabletki „dzień po” bez recepty (42%) oraz liberalizację prawa do aborcji (38%).

Analiza głównych oraz kolejnych odpowiedzi pokazała, że elektorat PiS jest zdecydowanie najbardziej konserwatywny, sympatycy PO są obecnie lewicowi i otwarci światopoglądowo, podczas gdy zwolennicy Wiosny są zdecydowanie najbardziej lewicowi.

„Wyniki badania jasno pokazują priorytety dla partii rządzącej, jak i opozycji. Politycy, chcąc zmobilizować swój elektorat i jednocześnie pozyskać nowych zwolenników, powinni adresować do nich konkretne rozwiązania, z którymi Polacy mogą się utożsamiać i które są zgodne z ich oczekiwaniami” – mówi Alicja Defratyka, autorka projektu ciekaweliczby.pl.

Nota metodologiczna: Badanie przeprowadzone na ogólnopolskim panelu badawczym Ariadna dla serwisu ciekaweliczby.pl Próba ogólnopolska N=1063 osób. Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji Polaków wieku 18 lat i więcej dla płci, wieku i wielkości miejscowości zamieszkania. Termin realizacji: 8 – 11 lutego 2019. Metoda CAWI.

Ciekaweliczby.pl to autorski projekt edukacyjny przybliżający opinii publicznej warte poznania fakty oparte o konkretne dane liczbowe. Ideą jest prezentowanie danych tak, by każdy mógł łatwo wyciągnąć z nich obiektywne wnioski i krytycznie spojrzeć na otaczającą nas rzeczywistość. To cenna umiejętność w dobie post-prawdy, gdy granice między faktem i opinią, prawdą i fałszem, informacją i dezinformacją coraz bardziej się zacierają. Więcej na  www.ciekaweliczby.pl oraz na Facebooku

Ariadna to ogólnopolski panel badawczy audytowany przez Organizację Firm Badania Opinii Rynku (OFBOR). Więcej na www.panelariadna.pl

1_ciekaweliczby.pl Copyrights
2_ciekaweliczby.pl Copyrights
3_ciekaweliczby.pl Copyrights
4_ciekaweliczby.pl Copyrights

13 komentarzy

  1. To są tylko takie migawki z “trasy wyścigu” do władzy.

    To się wcale nie liczy.

    Liczy się zdobycie władzy i jej łatwe sprawowanie, co Nowym rządzącym ułatwi zmieniony przez PiS system prawny.

    I ci Nowi tego tak szybko nie zmienią, tłumacząc to “unikaniem chaosu i zamieszania w systemie prawnym”.

    Diabeł tkwi w szczegółach i praktyce korzystania z ułatwień w sprawowaniu autorytarnej władzy.

    Wnioski: nic się nie zmieni, choćby osunięto PiS od władzy.

    A z tym odsunięciem to prominenci PiS liczą się na serio, skoro wielu z nich chce uciekać do Brukseli …

    Nawet Minister od Policji też tam się wybiera.

    I kto wówczas będzie organizował wakacyjny wypoczynek Nadprezesowi?

    Te rejsy żaglówkami i wędrówki w zamglonych górach?

    No kto?

    Chyba nie Delfin Zbigniew Z.?

    Bo on ostatnio bardzo dba o infrastrukturę więzienną.

    Zawsze to lepiej mieć znośne warunki, niż złe.

    Amen.

  2. Brawo dla Redakcji za publikacje dotyczące nastrojów społecznych!Dobrze byłoby żeby te postulaty znalazły się nie tylko w programach ale i praktyce działania partii politycznych!

  3. Jakich (których) Polaków?

    Szczęść Boże…

    “Lekarzu, lecz się sam”. I ‘cóś’ jest na rzeczy, na szczęście medycyna
    alternatywna idzie jak burza, jest coraz więcej świadomych lekarzy
    (prawdziwi Doktorzy, np. porady starego dochtora) którzy w doopie mają odgórnie narzucone procedury kołchozowe….sięgają ( do źródeł) tam
    gdzie komisary zakazali….

  4. Oddzielenie Kościoła od państwa będzie możliwe tylko wtedy, gdy przestanie się go traktować jako organizację religijną, którą udaje, że jest, a zacznie się z Kościołem rozmawiać jak z organizacją polityczną, wykorzystującą religię do osiągania i umacniania władzy, którą jest w istocie. Kościół będzie się zasłaniać religią, ale przecież ma on własne, oddzielne państwo, które prowadzi aktywną działalność polityczną i dyplomatyczną, posiada nawet siły zbrojne w postaci Gwardii Szwajcarskiej. Gdyby ktoś pokusił się o uchwalenie ustawy o organizacjach zagranicznego wpływu, podobną do tej w Rosji, można śmiało by zakwalifikować Kościół jako agenta zagranicznego państwa, który realizuje cudze interesy na terenie Polski.

  5. idzie kryzys

  6. Bardzo ciekawy obraz preferencji Polaków. Faktycznie największym problemem na dziś jest służba zdrowia. Czas też sobie przypomnieć, kto za rozwalenie dobrze działającego systemu odpowiada, kto to zniszczył. A trzeba wiedzieć, że mamy obecnie mniej lekarzy w przeliczeniu na mieszkańca niż w PRL, o innych problemach nawet nie wspomnę.
    http://www.niewygodne.info.pl/artykul9/04646-Polska-ma-najmniej-lekarzy-w-Europie.htm

    No ale “jaśnie państwu” śni się II RP, może chcą nas cofnąć w rozwoju. A prawda o II RP jest brutalna, także jeżeli chodzi o służbę zdrowia i lekarzy:
    “II Rzeczpospolita była niesłychanie biednym krajem”
    (…)
    „W latach dwudziestych w Polsce, która liczyła ponad 30 mln mieszkańców, mieliśmy w kraju ok. 7 tys. lekarzy. W latach trzydziestych było już ich 14 tys. To duży postęp, choć w ogóle niewspółmierny do potrzeb. Jednak gdyby był czas, aby różne działania rozwijać, to nasycenie służbą zdrowia i edukacją byłoby o wiele większe. Przełamano już pewnego rodzaju stereotypy myślenia, opór do leczenia się i w ogóle kształcenia się. Na początku XX wieku na wsi funkcjonowało porzekadło, że “kto jest biegły w piśmie, ten się do piekła ciśnie”. W latach trzydziestych było już widać, że ludność wiejska widziała w edukacji szansę na awans, przemianę sytuacji społecznej. Brak czasu w konkretnych dziedzinach życia był bardzo wyrazisty. Można było pewne rzeczy osiągnąć, gdyby nie katastrofa 1939 r.”
    https://nowahistoria.interia.pl/aktualnosci/news-ii-rzeczpospolita-byla-nieslychanie-biednym-krajem,nId,2801971 26.01.2019.

    Rozdzielenie kościoła od państwa. Przyznam, że aż na taki wynik nie liczyłem. Polacy mnie pozytywnie zaskoczyli, nawet wyborcy PiS. Chwała wam Polacy, że zaczynacie myśleć. Czas na ograniczenie wpływów tej okupacyjnej religii, która od ponad tysiąca lat nie daje nam możliwości rozwoju intelektualnego zamykając umysły w mistycznych dogmatach, a preferując personalizm niszczy wspólnotę. To tej instytucji religijnej zawdzięczacie Polacy bezpośrednio lub pośrednio utratę niepodległości dawniej (zabory) i suwerenności obecnie.
    Jak była rola JP II w zniszczeniu bytu ekonomicznego Polaków, jest to opisane w poważnych opracowaniach historycznych.
    Optymizmem napawa działanie papieża Franciszka i jego powrót do teologii wyzwolenia, co może uratować świat przed kapitalistyczną degeneracją i degradacją. Oto przykład – wyguglać na onecie:
    “Franciszek zrehabilitował księdza z Nikaragui, zawieszonego przez Jana Pawła II”
    Cyt.
    “Papież Franciszek zrehabilitował księdza Ernesto Cardenala z Nikaragui, który został zawieszony przez Jana Pawła II w 1984 roku. Cardenal był wtedy promotorem krytykowanej przez Kościół teologii wyzwolenia, zasiadał też w rządzie Daniela Ortegi jako minister kultury.”

    Kolejny dobry przykład:
    “Papież Franciszek a teologia wyzwolenia.”

    “Obecny papież zdaje się sympatyzować z teologią wyzwolenia i zamierza wynieść Romero na ołtarze.

    „Romero to człowiek Boży. Postulatorzy mają się zabrać do pracy, bo nie ma żadnych przeszkód”, oświadczył papież Franciszek .

    Franciszek od jakiegoś czasu wysyła sygnały, które mogą świadczyć o tym, że Stolica Apostolska gotowa jest ten nurt zrehabilitować. W ciągu ostatniego roku papież spotkał się z ojcami założycielami teologii wyzwolenia, dominikanami: Gustavo Gutierrezem z Peru i Carlosem Albertem Libânio Christo z Brazylii, znanym tam powszechnie jako Frei (brat) Betto.

    Ojciec Gutierrez publicznie podnosił zasługi kubańskiego dyktatora, Fidela Castro. Po „pielgrzymce” teologów wyzwolenia do ZSRR w 1987 roku, organ prasowy KC PZPR „Trybuna Ludu”, relacjonował wypowiedź innego „ojca założyciela”, franciszkanina (byłego już) Leonardo Boffa, że łatwiej jest być chrześcijaninem w Związku Radzieckim niż w kapitalizmie. Podobnie jak zachodni intelektualiści w latach 30, mówił on, że w ZSRR znalazł „foremne i zdrowe społeczeństwo”, a tamtejsze władze miały być, jego zdaniem, wysoce etyczne i moralnie czyste. Oświadczył też, że nie stwierdził w obozie komunistycznym żadnych ograniczeń dla wolności słowa.”
    http://roux.neon24.pl/post/118947,papiez-marksista

    Na ostatnie zdanie cytatu trzeba spojrzeć z innej perspektywy, bo jeżeli ktoś uznaje, że wolnością słowa jest prezentowanie głupoty, hedonizmu i egoizmu, to może najwyższy czas na wprowadzenie cenzury oczyszczającej media z intelektualnych śmieci degradujących młode umysły. Ta cenzura obecnie i tak istnieje, bo blokuje informacje niewygodne dla kapitału i władzy. Jest to cenzura redakcyjna i właścicielska, oraz autocenzura, bo autor nie puści czegoś co mogłoby zagrozić jego pozycji a danej redakcji i pozbawić pracy. W porównaniu z obecną cenzurą, cenzura w PRL to był pikuś.

  7. Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej

    To jest kompletnie bez sensu. Priorytety są zupełnie inne.

    1. Uwolnić media wschodnie i zachodnie w Polsce. Nie może być tak, że wyrabiamy sobie poglądy na podstawie jednego nurtu medialnego. A trzeba przyznać, że jeden jest bo czy jest to TVN (…i spółki córki), czy TVP (córki i synowie) czy Polsat (córki) to reprezentują one jedną linię zza Wielkiej Wody. Polsat się przecież sprzedał Rządowi. Wprawdzie TVN nie jest trumpowski ale to bez znaczenia. Nikt przecież nie transmitował Konferencji Monachijskiej. Nie jest po lini jedynej i słusznej. Tłumaczona telewizja niemiecka, rosyjska… brak.

    2. Sprawa węgla. Nie dość, że spółki od gaszenia światła wykańczają nasze kopalnie, to jeszcze dokładają się związki zawodowe i podatki. Ostatnio z pkt. 1 wszyscy jak jeden mąż straszą smogiem. Byłoby go znacznie mniej gdyby Kraków nie tłukł młotkami pieców kaflowych (smog w nich spala się bo zapewniają powyżej 1100 stopni C), gdybyśmy nie likwidowali ciepłowni i elektrociepłowni, które także spalają sadzę zanim trafi do komina. Te pierwsze są rozpalane raz w roku i tylko wówczas jest chwilowy dym z komina. Te drugie palą cały czas praktycznie. Wedle mojej wiedzy. Dziś po zamykaniu ciepłowni każdy w blokowiskach musi palić w piecu i….. produkuje dym, CODZIENNIE. No ale tak jak pisałem, pkt. 1 wyklucza uświadamianie społeczeństwa. Nie w interesie amerykanów jest silna gospodarczo Polska potrafiąca zarządzać własną geologią. A wystarczyłoby w kopalniach zlecić usługę wydobycia węgla przy zachowaniu praw i własności państwowych. Nikomu na tym nie zależy.

    3. I znowu powołam się na pkt. 1. Nie jest możliwa w tym układzie przyjaźń z Rosją. Moglibyśmy ssać tani gaz. To także nie na rękę panom w pejsach. Gdyby jednak się udało, to wzbogaciłby się obywatel naszego kraju.

    4. Edukacja. Likwidacja testów w szkołach podstawowych. Raz, że z wysokim prawdopodobieństwem zda go małpa a dwa, że obieg testów w internecie kwitnie na potęgę. Moja córka (5,7 średnia i najwyższa w niewielkiej szkole) jest świadkiem ściągania dokładnych testów przez innych. One są nawet ponumerowane. Wszyscy zaliczają. Proszę się na mnie nie oburzać, że to pochwalam. W tym kraju wisi mi to. Robią to wszystkie szkoły. Nie dość więc, że testy głupie to jeszcze ogólnodostępne. Rosną więc debile. Oni potem głosują w wyborach. A dawniej było tak, że nauczycielka pytania wymyślała na poczekaniu i na sprawdzianie można było wychwycić oszustwa. Zresztą…., własna inwencja twórcza rozwija człowieka. Testy nie. W edukacji warto byłoby wprowadzić zamiast religii – religioznawstwo i więcej mężczyzn do nauczania. Kobieta nie ma pojęcia o wychowaniu chłopaków. I proszę z tym nie dyskutować bo zmiażdżę.

    5. Wsparcie rzemiosła. To jest podstawa wszystkiego. W połączeniu z porządnym systemem edukacji będziemy mieli prawdziwych fachowców. Rzadkością byłyby wypadki. Np takie jak w Nysie gdzie “stolarz” użył niewłaściwego drewna przy odbudowywaniu pomostu na murze zabytku. Skutkiem czego rodzina spadła z kilku metrów na ziemię. Warto tu także wspomnieć o katastrofie smoleńskiej, która była efektem właśnie braku edukacji (już nie tyle kiepskiej co jej zwyczajnie nie było), o modlitwie ministra energetyki do matki Boskiej o tani prąd, o szoferach limuzyn i wypadkach itd. itd. itd. itd. itd. Wszystko to jest efektem kiepskiej edukacji. Rośniemy na debili.

    6. Likwidacja statystyk na posterunkach policji, uwolnienie Policjantów od roboty papierkowej. Dzielnicowy musi mieć czas na wędrówki po dzielnicach i wsiach.

    7. Kompletny zakaz ujawniania statystyk przedwyborczych. Zakaz i koniec. Nikomu nie jest potrzebna sugestia. Sugestie w barze z piwem ale w gronie rodzinym. NIC więcej. A to w połączeniu z pkt. 8

    8. Każdy chętny do głosowania powinien zdać egzamin. Przynajmniej raz na 3 lata. Oczywiście z zakresu polityki i/lub ekonomii/gospodarki. Kiedyś słyszałem taką odważną opinię, że człowiek ma najjaśniejszy umysł pomiędzy rokiem 40 a 60. I wcześniej i później jest naiwny. Może więc warto z tej myśli skorzystać i do wyborów dopuścić 40+ i 60-. Panowie i Panie młodsi i starsi, właśnie się oburzyliście. Ale zastanówcie się nad korzyściami. Potem krytyka 🙂

    9. Uwolnić polskich przedsiębiorców. Kwota wolna od podatku to zwyczajnie poniżenie i potwarz nas Polaków. Działanie celowe.

    10. Ostatnia rzecz to ekologia. Nie ta g****na mówiąca o durnowatych autach elektrycznych (potężnie wykańczających środowisko) i nie ta nakazująca zbiórkę plastików pod kolejny zarobek. To wszystko to nic. Trzeba młodzież uczyć, od zarodka, że przedmioty wykańczają glob. Zwykłe przedmioty. Zwłaszcza te które z założenia mają być wielorazowe a produkuje się je pod zepsucie i kupno nowych. To tylko jeden przykład… nie musimy mieć nowych mebli co 5 lat. Możemy je przekazywać z pokolenia na pokolenie. Drewniane. Nie drewnopodobne które po 5 latach zamienimy na CO2. Ktoś powie, że moda się zmienia, a moim zdaniem przy produkcji TYLKO drewnianych mebli utworzy się potężny rynek wtórny który zaspokoi każdy rodzaj trendu. Trzeba tylko poczkeać na te zasoby kilkadziesiąt lat, ale przeciez meble drewniane wytrzymują po 500 lat i więcej prawda? I proszę zwrócić uwagę na ekonomię w tym zakresie. Ileż to kupimy za zaoszczędzone pieniądze książek i wycieczek(?) Będziemy bogatsi w każdym zakresie.

    I jeśli spełnić w/w warunki to z automatu przyjdzie czas na:

    – bogatą służbę zdrowia
    – bogaty repertuar kin w największych pipidówach nie zawężony li tylko do tandety amerykańskiej (np kino azjatyckie). No bo kto z państwa oglądał ostatnio jakiś film bułgarski? rosyjski? chorwacki?
    – religię w salkach katechetycznych
    – szacunek do kościoła (nie będzie go w lodówce przecież)
    – powrót do starych wyśrubowanych norm jakości i bezpieczeństwa
    – system mistrz->uczeń

    ….i szkoda tylko dalej wymieniać, bo i tak w to już nie wierzę na obecnym etapie.

    A zajmowanie się tym, co sądzimy na tematy mało istotne to jak grzebanie dzieci w piaskownicy w poszukiwaniu jakiejś fajnej zabawki, czasem się znajdzie tylko my nie wiemy skąd one się tam biorą.

    Pozdrawiam

  8. Poprawa sytuacji w rolnictwie (nie jestem rolniczką i nie byłam) jednak bez jedzenia raczej trudno jest żyć.

    Sprawa węgla to bardzo istotny temat, gdyż taki mamy klimat. Polska to nie Afryka około równikowa.

    Tabletki “dzień po” bez recepty

  9. @Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej. 21 lutego 2019 at 12:36

    Ano prawda i tylko prawda. Podpisuję się pod twoimi priorytetami.
    Dodam od siebie, że o porządnych rzemieślnikach, jakich mieliśmy w PRL możemy już chyba zapomnieć. To już ginący gatunek. Nie tak dawno rozmawiałem z takim, niestety ich usługi są drogie i niektórzy musieli zawiesić swoją działalność, bo przeciętnego Polaka już nie stać na porządne meble drewniane, jakie były robione w PRL, a ceny obecnych mebli drewnianych już jakościowo gorszych produkowanych seryjnie są też wygórowane.

    Jakiś czas temu robiłem generalny remont domu, na wykonanie usługi hydraulicznej firma przysłała mi “zielonych partaczy”, zupełnie bezmyślnych i gdybym ich nie pilnował to zrobiliby fuszerkę. Żaden pracownik podobno “certyfikowanej” firmy nie miał kierunkowego wykształcenia. Po prostu samouki i przyuczeni do zawodu z braku innej pracy, robotnicy nie czujący techniki, nawet takiej jak hydraulika.

    Niestety na każdym poziomie jest coraz gorzej mimo pozornie widocznego postępu technicznego i rzekomo lepszej jakości materiałów budowlanych. No ale gdy weźmiemy dawną cegłę z rozbiórki ręcznie jeszcze robioną i wypalaną oraz obecną produkowaną seryjnie, to znawcy tematu widzą różnicę. I to właśnie załatwiły nam styropiany.

  10. @Miecław. Z życia, Alternatywy 4 – krzywa ściana https://www.youtube.com/watch?v=eAR0jva-FD4 (nie z filmu) wzięte… w ‘tamtej” epoce punktem
    odniesienia w temacie solidności i fachowości była Polska
    przedwojenna, mówiono że można było regulować (nastawiać)
    zegarki wedle przejeżdżającego pociągu. To tylko drobny przykład
    pokazujący różnicę nie tylko w mentalności fachmana z II RP vs. PRLu. Na pewno przyznasz mi rację! …? 🙂

  11. ….zdrowie? Szlachetne zdrowie….itd. tiaaaaaaaaa, mamy wolną wolę, można ( jeśli łaska)
    zaufać “przemysłowym” lekarzom , komiwojażerom ‘bigfarmy”.
    Alternatywa?
    ‘Stary” dochtor i ‘inne” szeptunki. Wybór należy do Ciebie ( tak,jak na paczce
    papierosów). (Niestety- palę!!)
    Dlaczego potrzebujemy dziś tyle suplementów?

    https://www.youtube.com/watch?v=Su-HyVewjNc

  12. @krzyk58. 22 lutego 2019 at 08:20

    A ty nie wpadłeś na to, że ci przedwojenni fachowcy, następnie szkolili fachowców w PRL i dzięki temu rzemieślnictwo w Polsce Ludowej kwitło, jako równoległy system gospodarczy wspomagający ten państwowy i spółdzielczy? Aaaa? Była to prawdziwa relacja mistrz-uczeń.
    Dzięki temu mieszanemu systemowi gospodarczemu nasz socjalizm realny nie miał tylko czerwonego koloru i był bardziej wydolny od tych budowanych tylko i wyłącznie na komunistycznych zasadach, do których mentalność ludzi po prostu jeszcze ewolucyjnie nie dorosła?
    W tym względzie ja nie widzę różnicy między II RP i PRL mimo wielu wypaczeń w jednym i drugim systemie, z przewagą na korzyść socjalnego PRL, co nijak się nie przekłada na obecną III RP, gdzie nastawienie na wydojenie klienta powoduje zanik ludzkich odruchów, np. tzw. doradztwa w kwestii rozwiązań, nie raz kosztem własnego zysku.!? W PRL budowałem dom i wtedy rzemieślnicy wykonujący usługi, jeden z rodzinnymi tradycjami przedwojennymi, potrafili doradzić co zrobić lepiej, a nie jak teraz jak mi wcisnąć bubel za większą cenę. Obecnie w III RP mimo, że przy remoncie już swojego drugiego domu pilnowałem, to na wszystkim się też nie znam i wszystkiego nie dopilnowałem, a z wadami wykonawczymi borykam się do tej pory.
    Zacznij myśleć wreszcie obiektywnie i przestań już wąchać to kadzidło bo najwidoczniej ci szkodzi i zaciemnia rzeczywistość. 🙂

    Gdybyś widział mentalność obecnych fachmanów z III RP, to ten filmik z PRL się umywa. 🙂 Tylko że teraz nic takiego nikt nie nakręci, bo nie wolno podważać zaufania do gospodarki wolnorynkowej i biznesu. 🙂 Ogólnie można powiedzieć, że satyra w III RP upadła kompletnie, nie ma już myślących jajcarzy, są tylko wulgarne wydmuszki intelektualne lub infantylne i prymitywne bzdety typu “Mariolka”.
    A przecież tyle tematów naokoło, choćby na temat podlaskich “sliedzików” tyle można by się było pośmiać. 🙂
    A tu nic posucha intelektualna. No chyba, że znasz coś dobrego i się faktycznie pojawiło, bo ja wypadłem już z obiegu, jak zaczęli “Kiepskich” i “Mariolkę” nadawać to wysiadłem od razu żegnając się z TV.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.