Soft Power

Nie popełniajmy wizerunkowego samobójstwa z Lechem Wałęsą

 Nie popełniajmy wizerunkowego samobójstwa! Jeżeli dojdzie do przemocy adresowanej wobec pana Lecha Wałęsy Prezydenta Rzeczypospolitej z okazji kolejnej miesięcznicy i taki przekaz pójdzie w świat, to będziemy mieli początek nowej rzeczywistości. Pan Lech Wałęsa – bez względu na to, jak będziemy go oceniać, jest największym polskim symbolem osobowym. Cokolwiek się stanie z panem Wałęsą, TO BĘDZIE POWIELONE PRZEZ WSZYSTKIE MEDIA ŚWIATA. Nie będzie to służyć dobrej opinii Polski. Jeżeli wydarzy się coś analogicznego, do „wyniesienia” pana Frasyniuka przez Policję wobec pana Wałęsy, to słowo skandal, będzie nieadekwatne do wyjaśnienia tego, co się dzieje. Nie można sobie wyobrazić większej kompromitacji naszego państwa. Ponieważ tutaj o państwo chodzi, a nie o zderzenie władzy z opozycją.

Pan Lech Wałęsa we właściwym czasie wykazał się nadzwyczajną odwagą wobec aparatu bezpieczeństwa PRL, jeżeli dzisiaj miałby ponownie – zderzyć się – z aparatem bezpieczeństwa IV-tej eRPe, to historia zatoczy koło. Musimy zrobić wszystko, żeby uniknąć jakichkolwiek zdarzeń, które wprowadzą nas na niekorzystną pozycję wizerunkową. Nie chodzi o to, że pan Wałęsa nie powinien chodzić na manifestacje, chodzi o to że w tej sprawie w ogóle manifestacji być nie powinno. Ponieważ jej przedmiot jest zupełnie wewnętrzny i emocjonalny, wynikiem starcia i konfliktu jest degradacja życia społecznego.

Obecność pana Lecha Wałęsy na demonstracji – opozycyjnej wobec demonstracji upamięnaniającej kolejną miesięcznice, jest poważnym problemem dla władzy. Jeżeli zdecydują się zareagować „na ostro”, pod hasłem, że prawo jest takie samo dla wszystkich, to konsekwencje mogą być niewyobrażalne. Możemy na drugi dzień obudzić się w zupełnie nowej rzeczywistości, zarówno w wymiarze wewnętrznym, jak i międzynarodowym. Ostatnim symbolem, na który możemy sobie pozwolić, jest pan Lech Wałęsa ciągnięty przez Policję, wolnej i demokratycznej Polski (teoretycznie), o którą walczył przez lata. Jeżeli jednak pozwolą na zderzenie się demonstracji i nie zareagują wobec pana Wałęsy, to będzie sytuacja w której opozycji uda się zatrzymać niezwykle symboliczny pochód PiS-u. Na to również rządzący nie mogą sobie pozwolić. Optymalną byłaby sytuacja, gdzie Policja i służby komunalne dokonałyby przegrodzenia trasy marszów w taki sposób, żeby przeciwne grupy, nie mogły się skrzyżować, ani nawet zbliżyć do siebie (zwłaszcza przed kamerami). Będzie to na pewno kosztowne, jednak tylko barierki mogą spowodować, że unikniemy skandalu z szarpaniem się na ulicy. Dodajmy – dużo barierek.

Jeżeli opozycja jest odpowiedzialna, powinna założyć że rządzący nie cofną się przed niczym, pod pewnymi względami powiela się schemat z okresu PRL, przy czym tamtej władzy można zarzucić wiele, ale rozumiała ciężar spoczywającej na niej odpowiedzialności. Dla obecnie rządzących – strzelanie – do ludzi, bo do tego w ostateczności dojdzie, będzie nowym doświadczeniem, po wydarzeniu się którego, nie będzie już powrotu do dotychczasowej normalności. Można posunąć się do takiego porównania, że jak poszarpią autorytet, to nie zawahają się w dalszej eskalacji przemocy, a ona w ostateczności prowadzi – przez „Majdan” do strzelania do ludzi.

Jednakże bycie odpowiedzialną opozycją, nie może zakładać, że rezygnuje się z nacisku na władzę, chodzi o to, że nie można oczekiwać, że opozycja powstrzyma się od sprzeciwiania się rządzącym, dlatego ponieważ obawia się o eskalację wydarzeń. Odpowiedzialność polega tutaj na doprowadzeniu do takiej sytuacji, żeby władza przegrała rozstrzygnięcie w sposób wizerunkowy, już zanim dojdzie do jakiejkolwiek konfrontacji. W tym przypadku kluczem jest samo sedno – istota demonstracji w cyklu kolejnych miesięcznic. Na zdrowy rozum, jeżeli szef obozu obecnie rządzącego, demonstruje co miesiąc w sprawie wyjaśnienia katastrofy lotniczej, która wydarzyła się 86/87 miesięcy wcześniej, a jego obóz rządzący – sprawuje władzę przez mniej więcej jedną trzecią tego okresu – TO COŚ NIE JEST NORMALNE! Pytanie dla kontr demonstrantów brzmi – dlaczego sprawujący władzę nad całym systemem politycznym, protestuje przeciwko jego nieudolności/brakowi sprawności? To jest istota tego problemu, chodzi o wykazanie sprzeczności w działaniu rządzących – pomiędzy ich warstwą deklaratoryjną, a warstwą sprawczą jest totalny rozziew. Wystarczy celnie w to uderzyć, najlepiej merytorycznie, jednak nie zaszkodzi odrobina humoru pokazującego nieudolność władzy i nie będzie więcej miesięcznic. 

W sytuacji kiedy dochodzi do spięcia, zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości oraz osoby przyjmujące retorykę smoleńską, jeszcze bardziej się mobilizują w działaniach na rzecz swojej racji. 

Warto apelować o spokój i umiar oraz pełną separację demonstracji, rola Policji jest jeszcze ważniejsza, niż zwykle. W razie awantury, zwłaszcza z udziałem pana Lecha Wałęsy, będziemy poniżeni na cały świecie. Proszę pamiętać, że zagranica nie będzie tego postrzegać, jako spraw wewnętrznych w Polsce. Spojrzenie zewnętrzne zawsze dotyczy całości, odnosi się do nas wszystkich. Na pewno będzie to miało przełożenie na wiarygodność finansową i atrakcyjność inwestycyjną Polski. Zawsze, wszystkim powinno zależeć na tym, żeby w kraju był porządek, a opinia, że Polska to kraj bezpieczny jest dla nas najważniejsza.

12 komentarzy

  1. A dlaczego nie ? Popełniajmy…. popełniajmy….

  2. Wałęsa jest wstydliwą postacią w polskiej historii i powinna być szybko zapomniany. Jego głupota, pycha i mściwość są przyczyną nieszczęść narodu. Te dwie niby partie PiS i PO to owoce jego działań. Sam powinien przypomnieć sobie 21 postulatów gdańskich i ocenić co z nich pozostało. Wielkie oszustwo.

  3. W państwie dbającym o autorytet, obie strony konfliktu już dziś powinny ustalić przebieg wydarzeń 10 lipca 2017 roku.

    Takie sprawy załatwia się dyskretnie i poprzez wzajemnie szanowanych negocjatorów, jak np. Kardynał Nycz.

    To mogą zrobić wskazani przez niego ludzie, z uznanymi przez obie strony sporu – przedstawicielami, jak pan Brudziński z PiS i pan Łodziński z KOD.

    Rozdzielenie demonstrujących barierkami to jedno, a drugie to udział licznych służb społecznych (żółte furażerki) i porządkowych, gdzie przeważać ma Policja (bez tarcz i pałek).

    To powinna być GODNA demonstracja dwóch ugrupowań, ze szczególnym pilnowaniem się przed prowokatorami.

    Skoro już miesięcznice muszą być dopóki taka jest wola Prezesa, to należy to tak zorganizować technicznie, żeby było godnie.

    Tylko do tego trzeba spokojnych głów, propaństwowych polskich patriotów.

    Wniosek: już powinni się spotkać i rozmawiać w siedzibie Kurii Metropolitarnej w Warszawie.

    Najbardziej daleko idący scenariusz, to masowy udział księży w tym “pasie rozdzielającym” pomiędzy barierkami.

    Myślę, że 300-500 duchownych w białych komżach i ze stułami, by wystarczył, plus 600-1000 osób ze straży Metropolity Warszawskiego w żółtych furażerkach.

    To by uspokajało nawiedzonych obu stron.

    Ale to powinno już dziś zostać przygotowane i uzgodnione.

    Białe róże kontra małe modele Tu-154 …

    Tysiące białych róź z jednej strony barierek kontra tysiące modeli Tu-154 …

    Pomiędzy nimi kapłani Kościoła Katolickiego.

    Jak Macondo – to na całego!

    A na poważnie, to trzeba zrobić wszystko, żeby było spokojnie, nawet z udziałem trzech byłych polskich Prezydentów.

    Gdyby Prezes,pomyślał samodzielnie (bez podpowiadaczy), to zaprosiłby tych byłych Prezydentów, żeby stali obok niego pod Pałacem.

    W końcu chodzi o upamiętnienie Prezydenta RP!

    Byłoby godnie i propaństwowo, a cały ŚWIAT by się zadziwił …

    Wówczas nasze akcje poszybowałyby w górę.

    Amen i Macondo!

  4. Pan krakauer pisze i czasami nie wie co. Mam w doo-ie co myśli świat. Jak amerykanie zamordowali swojego prezydenta Kennediego też się hameryka nie zawaliła. Świat się obawia w Polsce bezczynności w stosunku do różnej maści opozycjonistów, autor chce wmówić rządzącym bojażń i żeby siedzieli cicho a może nawet przestali oddychać. Jest to śmieszne i nie godzi państwa prawa, żeby jakaś ŁACHUDRA terroryzowała kraj. Myślę, że i na fffffff ryj znajdzie się w odpowiednim czasie kij.

  5. Pozorovatel

    A ja znakomicie pamiętam jak anty-PRL-owska opozycja powtarzała słowa Nikołaj Czernyszewskiego: “Im gorzej tym lepiej” panowie. Kres tyranii bliski!!!. Czy jednak rzeczywiście? Nie ma już elity zdolnej stanąć na czele narodu. Gdy obecna władza upadnie nie zastąpimy jej lepszą. Zniszczyliśmy bowiem wszystkie autorytety by rządzącym nie mogli zaszkodzić, zaś mechanizm psucia państwa pozwala następcom pewnie stanąć na gruzach pozostawionych przez poprzedników i kontynuować ich destrukcyjne dzieło.
    Obserwując dzisiejszą polską scenę polityczną coraz bardziej indentyfikuję się ze starcem ze sceny z ogródka piwnego w Kabarecie Boba Fosse’a.
    https://www.youtube.com/watch?v=FN7r0Rr1Qyc

  6. Będzie ciekawie, jak styropianki będą się okładać. Na nic więcej już ich nie stać. Wszystko co mogą teraz zrobić to narąbać sobie po pyskach za swoją głupotę własnymi rękami. To nawet sprawiedliwe, bo lud nie musi sobie brudzić rąk sądami ludowymi, poza tym czy on jeszcze istnieje? Zachód na odbudowę zbytnią i suwerenność na pewno nie pozwoli. Nie po to nas rozwalał, aby teraz budować w tym skansenie sobie konkurencję. Będzie więc stosował określone limity wolności i suwerenności w gospodarce i polityce. A styropianki będą się nawalały w kolejce do tych konfitur:-( Szkoda, że nie jest mi jakoś do śmiechu.

  7. Po wpisie @Miecława i @Pozorovatela pewnie nikomu nie jest do śmiechu. Nawet @Winetu się zasmucił. Najsmutniejsza jednak jest rzeczywistość. Jak już to wszystko padnie, wcześniej, czy później tak stać się musi, to nie będzie komu zakasać rękawów i podnieść kraj z ruin, tak zdemoralizowano w międzyczasie społeczeństwo. Zryw lat powojennych już się nie powtórzy.

  8. ” Zachód na odbudowę zbytnią i suwerenność na pewno nie pozwoli. ” To “oczywista – oczywistość” i dlatego sądzę że jest w PiSie ktoś, kto przegryzie uwierającą Nas Polaków smycz
    brukselską. Na wszelki wypadek 🙂 winna być poważna alternatywa
    którą była jest i ZAWSZE będzie Rosja a tutaj już optymizmu nie ma.
    Przynajmniej na szczeblu oficjalnym – tak normalnie, brakuje
    Polakom elastycznego, rozsądnego polityka na miarę,choćby
    Wiktora Orbana czy Milosa Zemana. Węgierski polityk startował z podobnego co polscy politycy pułapu: oczarowanie (blichtrem)
    “zachodu”, rusofobia….przed Orbanowy węgierski przywódca
    socjalistyczny sprzedawał na oślep wszystko co był cięższe od powietrza, jak przystało na socjalistę był wiernym podnóżkiem
    socjalistycznego Zachodu, po co ja piszę sami Państwo wiecie jak było/jest i prawdopodobnie będzie w aliansach
    ( socjalistycznym) Zachodem…………….

    Nie można nie zauważyć, że gdyby doszło do wdrożenia sankcji ekonomicznych UE przeciw Polsce, to powstałaby bardzo ciekawa sytuacja polityczna. Polska byłaby bowiem drugim obok Rosji – która jest poza strukturami UE – państwem Europy objętym przez UE sankcjami ekonomicznymi z przyczyn politycznych. Oba te kraje – jako te przeciw którym została skierowana agresja polityczna UE i globalistów – znalazłyby się zatem na tej samej płaszczyźnie. Czy ktoś w obozie rządzącym to zauważył i potrafi z tego wyciągnąć wnioski? Czy ktoś ma tam świadomość, że należałoby zastanowić się nad prowadzoną przez PiS skrajnie antyrosyjską polityką i filozofią upatrującą niebezpieczeństwa agresji ze strony Rosji? Czy ktoś w obozie rządzącym potrafi wyciągnąć wniosek, że należałoby doprowadzić do deeskalacji stosunków z Rosją przynajmniej na poziomie neutralnym, bo życzliwość Rosji może być przydatna nie tylko w obliczu konfliktu z Zachodem, ale także w obliczu coraz bardziej agresywnych poczynań nacjonalistów ukraińskich. W polityce nie ma sentymentów i wiecznych wrogów, są tylko wieczne interesy. Męża stanu rozpoznaje się właśnie po tym, że o tym wie. Czy jest w Polsce taki mąż stanu?
    Wklejam ponownie: W obliczu agresji
    http://www.mysl-polska.pl/1267

    Bonus:
    Niemcy a islam. http://www.mysl-polska.pl/1268

    Przerzucanie imigracyjnego pożaru. http://www.mysl-polska.pl/1269

    Deser: Dom Wariatów Polska? http://www.mysl-polska.pl/1270

    Ps. O osobnikach wymienionych w nagłówku, z szacunku
    piszmy z dużej litery

  9. Stosowny “ustęp” z: http://www.mysl-polska.pl/1269
    “Na naszych oczach i w naszych czasach realizowane są dwie koncepcje. Jedna to leninowska teoria obumierania państwa. Drugą sformułował Lew Trocki (Bronstein). Mówi ona o konieczności budowy socjalistycznych Stanów Zjednoczonych Europy. Bez mała wiek minął, a „światłe” idee obu przywódców komunistycznych oblekają się w rzeczywistość. Bez łagrów, policji politycznej, torturowania przeciwników, więźniów politycznych. Na to przyjedzie czas, „gdy związek nasz bratni obejmie ludzki ród”. Jeszcze poczekajmy, jeszcze się nie spieszmy.

    Przyznajmy, spadkobiercy obu wielkich myślicieli, no i praktyków, prześcignęli swoich mistrzów, bo w ciągu kilkudziesięciu lat uczynili bardzo dużo. Swoje sukcesy (bądźmy obiektywni) zawdzięczają przede wszystkim skutecznemu ogłupieniu społeczeństw. Uczynili to z maestrią, podczas gdy propaganda komunistyczna była przeciwskuteczna. Ostatni przykład, to Francja. Muzułmanie mordują bezkarnie chyba już setki Francuzów na oczach ogłupiałych i bezradnych (celowo bezradnych – podtrzymuję ten pogląd) policji i służb bezpieczeństwa. Sondaże wykazują ponadto jakoby lud nad Sekwaną miał serdecznie dosyć euro-kołchozu. A tu w cuglach wygrywa wybory prezydenckie bliżej nieznany bubek wynaleziony przez jakąś lożę.

    Z kolei jego partia, powstała zaledwie rok temu, zgarnia większość bezwzględną w Zgromadzeniu Narodowym. Przy tym Macron wcale nie ukrywał woli podtrzymania UE, więcej – opowiada się za omalże jednolitym państwem europejskim, zapowiada kontynuację polityki imigracyjnej. Voila! (…) Tak czy inaczej sami nie wygramy tych morderczych zmagań. Poparcie V4 nie wystarczy. Do tego potrzeba zjednoczenia wszystkich zagrożonych państw Europy Środkowo-Wschodniej. Po to i tylko po to potrzebna jest inicjatywa Międzymorza, bez bajdurzenia o zagrożeniu rosyjskim. Niebezpieczeństwo dla Polski płynie nie z Moskwy (którą bezustannie prowokujemy) lecz z Brukseli, a właściwie z Berlina. Czas to sobie wreszcie uświadomić.

    • krolowa bona

      A co komentatorowi @krzyk58 przeszkadza w ewtualnych “Stanach Zjednoczonych Europy ” bo mi nic ?
      Droga do utworzenia w/w Stanow Zjednoczonych Europy jeszcze bardzo dluga niestety, nie utworzy sie ich beda w Europie ponownie zawziete wojny prowadzone, epigeum byla 1 u 2 WS….

      Ciekawi mnie co maja Stany Zjednoczobe Europy i mordy muzulmanow na Francuzach, jak komentator podnosi..Muzulmanie we Francji to spuscizna ich upadlego
      imperium kolonialnego a nie wina Lenina czy Trockiego …. groch, mydlo i powidlo…..voila !

  10. Фигура Сталина и её популярность в нашем народе дает постоянную пищу для дискуссий. Вот и в очередном выпуске программы «Вечер с Владимиром Соловьевым» обсуждались данные последних соцопросов. Они показали, что список наиболее популярных деятелей России выглядит так: Сталин, Путин, Пушкин…
    В чём народный успех Сталина? Вечер с Владимиром Соловьевым от 26.06.17

    https://www.youtube.com/watch?v=cUSc2IJhhfI

    Wklejam ponownie,oczywiście nie “sobie a Muzom”,warto z prezentowanej lekcji wyciągnąć wnioski a te są oczywiste.
    1. Czym (kim) była zbrodnicza komuna i kto(kiedy) hydrze
    odrąbał(niestety, nie ko końca) łeb wraz z płucami” w ZSRR.
    1. Związki czerwonych “rewolucjonistów – kryminalistów” z ponadnarodowym
    kapitałem szczególnie kosmopolitycznego(anglosaskiego) pochodzenia.
    3. Wielka rola STALINA w uzdrowieniu ZSRR…
    1937 год. «Сталинские репрессии». Великая ложь XX века.
    https://www.youtube.com/watch?v=oHWMbkdq69I

    Ps. Pomijam współczesne kwestie symbiozy lewactwa, z wielkim,
    ponadnarodowym kapitałem… BO, analogie narzucają się same,
    czy eurolewacką “od zawsze”, a zwłaszcza od umocnienia się STALINA
    – rusofobię na zachodzie i w kręgach kosmopolitycznej
    V kolumny wewnętrznych wrogów, renegatów i zaprzańców.

  11. ” bo mi nic ?” I “tu” widzę dwie ewentualności,albo “krolowa” jest
    naiwna,albo … i “tu” robi się już nieco poważniej…
    “ponownie zawziete wojny prowadzone, epigeum byla 1 u 2 WS….”
    Interesujący punkt widzenia, 🙂 moje skromne oko widzi już
    przyszłe wyżynanie się zmieszanych ludów,przykładów mamy aż nadto, i nie trzeba uciekać głęboko w przeszłość,ot choćby byłe
    SFRJ,czy ZSRR ,Imperium Europejskie też wkrótce będzie byłe – wymieniane w czasie przeszłym, nie takie
    potęgi imperialne upadały – zawsze z dużym łoskotem…
    Jeśli już jakaś (wspólna) forma to na zasadach zbliżonych do koncepcji de Gaulle – konserwatywne, suwerenne,chrześcijańskie państwa narodowe. Zapomnijmy najlepiej o Schengen.
    Jak “widzi” przyszłość eurokołchozu b.radziecki dysydent polityczny? Mógłbym również podpierać się autorytetem A.Sołżenicyna, myślę że jednak że wedle powiedzenia “mądrej głowie dość dwie słowie” …. ?
    Władimir Bukowski ,”wyjechał’ do “wspólnej ,wolnej’ Europy(EWG)
    i cóż “tam ” widzi’? Obserwacje zanotowane kilkanaście lat temu,
    jeszcze grubo przed tzw. “traktatem lesbońskim”. Przez te lata
    stan rozkładu europejskiego kołchozu pogłębił się (celowo?)
    znacznie. Amen.
    “Szczególnie dziwi mnie to w przypadku Polski, kraju, który tak bardzo cierpiał walcząc o swoją wolność i uzyskał niepodległość po tak długim okresie niewoli. Dlaczego Polska chce oddać tę swoją tak ciężko wywalczoną niepodległość za nic? Tylko po to, by stać się częścią kolejnego fałszywego, socjalistycznego eksperymentu.

    Mimo wszystko mam nadzieję, że większość Polaków, podczas zbliżającego się referendum będzie głosowała przeciwko.”

    Władimir Bukowski

    tłum. Tomasz Sommer
    foto. Jacek Klecel

    (14 kwietnia 2003)

    http://www.kapitalizm.republika.pl/ue/bukowski.html
    Ps. groch, mydlo i powidlo…. No NIESTETY, same “pieczone
    gołąbki nie przychodzą do “gombki” – należy nieco ruszyć czupryną, (przewietrzyć umysł).
    “krolowa” trwa na okopanych dziesiąt lat temu(lewackich) pozycjach,
    niczym samuraj w dżunglach rozrzuconych wysepek Pacyfiku , 30 lat po zakończeniu II wojny światowej https://pl.wikipedia.org/wiki/Japo%C5%84ski_op%C3%B3r_po_wojnie
    I gdzie tu sens czy biorąc na (mój) chłopski rozum – logika?

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

2 × 1 =