Ponosicie? Ponosimy!

Oczywiście konsekwencje! Konsekwencje złej, błędnej, opartej na fikcji i myśleniu życzeniowym polityki wschodniej rządu. Oczywiście rządu z jego niestety ministrem sami państwo wiecie którym. To on jak wrócił ze stolicy kraju, w którym toczy się wojna domowa tak mimochodem oświadczył narodowi, że trzeba będzie ponosić konsekwencje.

Więc ponoszą konsekwencje sadownicy i producenci warzyw. Ci pierwsi często nie zbierają jabłek ze swoich drzewek a ci drudzy najlepsze, co mogli zrobić to zaorać swoje kapusty, kalafiory lub buraki, ponieważ to najmniejszy koszt utylizacji. Na pewno sobie poradzą, ponieważ to są ludzie przyzwyczajeni do wszelkich niedogodności, jednakże jest problem zadłużenia, gdyż wielu sadowników poniosło olbrzymie nakłady na modernizację i rozmów swoich przedsiębiorstw. Niestety raty kredytów trzeba płacić, banki nie chcą ponosić negatywnych konsekwencji złej polityki rządu. Ktoś w tym łańcuchu niespełnionych korzyści i odpowiedzialności będzie musiał zapłacić. Znajomy komornik (akurat uczciwy i serdeczny człowiek) ostatnio zlecił średniej wielkości firmie consultingowej – rozpoznanie rynku sadowniczego w jego rejonie i okolicach. To się nazywa profesjonalizm – rekiny idą żerować!

Konsekwencje ponoszą pracownicy najemni u sadowników i plantatorów wszelakich. Po prostu nie mają pracy. To najbiedniejsza grupa społeczna, nimi nikt się nie przejmuje – po prostu nie będą mieli pieniędzy w ogóle lub nie będą mieli pieniędzy w tej części, w jakiej praca w sadownictwie była dla nich pracą dodatkową. Trzeba mieć świadomość, że wiele osób żyjących w Polsce poza systemem najmowało się do prac tymczasowych, będzie to oznaczać poważne problemy dla wielu ludzi żyjących na marginesie.

W dalszej kolejności łańcucha kreacji wartości mamy firmy przewozowe i ich pracowników. Tutaj konsekwencje mogą być bardzo bolesne, ponieważ nasz sektor transportowy od pewnego czasu skarżył się na to, w jaki sposób wyglądają realia funkcjonowania u wschodnich sąsiadów. Jeżeli branża będzie solidarna, to po prostu spadną jej dochody, ale większość podmiotów powinna przetrwać. Jeżeli nie, to fundusze leasingowe są bardzo skuteczne w odbieraniu swojej własności, a jak wiadomo raty za ultranowoczesne samochody, jakich wymaga od naszych firm Unia kosztują.

W konsekwencji my wszyscy, także nie unikniemy konsekwencji, ponieważ zakłócenia gospodarcze trwające do nowego poziomu równowagi będą na nasz rachunek. To państwo lub Unia da pieniądze na pokrycie strat sadowników i plantatorów, to państwo w jakiś sposób ulży firmom transportowym, ponieważ nie można sobie nawet wyobrazić kryzysu w tej branży, w której powoli stajemy się w Unii dominującym usługodawcą. Pracownikom najemnym nikt nie pomoże, nie mają siły przebicia, ale jeżeli tylko udadzą się po pomoc społeczną to przecież ona też nie jest za darmo, bo nic nie jest za darmo w gospodarce wolnorynkowej!

Proszę zwrócić uwagę, że nikt nie chce policzyć ile będziemy ponosić – ile to wszystko wyniesie, chociaż właściwe ministerstwa i agencje rządowe mają 100% dokładności w badaniach, ponieważ dzięki statystyce unijnej dokładnie wiedzą co, kto, gdzie i w zasadzie jak uprawia, hoduje lub nasadza. Stosowne raporty prawie na pewno już dawno są na biurkach właściwych decydentów oraz najważniejszych instytucji finansowych w kraju, a przynajmniej dobrze byłoby gdyby tak było. Podobnie w przypadku sektora transportowego, banalne sprawdzenie, kto wyjeżdża przez wschodnią granicę daje nam listę adresową, chociaż ci na pewno sami się zgłoszą. Oznacza to mniej więcej tyle, że jest problem społeczny, ponieważ rolnicy, transportowcy i inni – wszyscy mają rodziny, to znaczy mogą głosować, a to już oznacza – nie dobrze! Mogą się upomnieć o swoje utracone dochody nad urną wyborczą!

Tymczasem, życzmy sobie miłego ponoszenia, to może być nawet nasz sposób na spędzanie czasu – takie ponoszenie konsekwencji! Jakie to może być fajne! Ponosicie państwo? No, nikt się was tak naprawdę nie pytał, bo z istoty rzeczy po prostu będziecie ponosić, bo jesteście od ponoszenia. Ponoście, więc państwo konsekwencje z godnością!

3 myśli na temat “Ponosicie? Ponosimy!

  • 19 października 2014 o 07:10
    Permalink

    Wyrąbać i zaorać wszystkie sady.
    Potem posiać kukurydzę.
    Wszędzie.

    Wówczas Ministerstwo Rolnictwa i Kukurydzy – nie będzie miało problemów, a PSL będzie u władzy kolejne 60 lat.

    Potem przylecą zielone ludziki.

    Z Marsa.

    Odpowiedz
  • 19 października 2014 o 12:21
    Permalink

    A jakie konsekwencje poniosą ci, którzy do tej sytuacji doprowadzili? Mam nieodparte wrażenie, że mają z tego dodatkowe korzyści.

    Odpowiedz
    • 19 października 2014 o 17:25
      Permalink

      Wezmą wysokie odprawy i wylądują na złotych spadochronach na równie wysoko płatnych POSADACH.
      Pisząc wyraz “posady”, przyszło mi do głowy, że jest to adekwatne określenie i znaczy posadzić/usadzić d**ę na wygodnym stołku i na dodatek mieć z tego krocie.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.