W poniedziałek dymisja rządu, w środę komisja sejmowa, w piątek Trybunał Stanu?

rgbstock.com Autor: Sanja GjeneroW poniedziałek dymisja rządu pana Donalda Tuska, w środę zostanie powołana specjalna komisja sejmowa ds. zbadania taśm Platformy Obywatelskiej, w piątek Trybunał Stanu dla panów ministrów i wysokich urzędników, a może nawet i premiera?

Nie ma żartów, abstrahując od języka – każdy ma prawo przeklinać, aczkolwiek żałosne są żarty poważnych ludzi na temat przyrodzenia. Jednakże wszystko można przełknąć, jeżeli dobrze by rządzili. Nie przesądzając, albowiem wiadomo że nagrania można dzisiaj dowolnie sprokurować – mamy do czynienia ze skandalem i to wcale nie jest czysto teoretyczne.

Platforma Obywatelska skompromitowała się już tyle razy i na tyle sposobów, że sposób myślenia jej wysokich ministrów o państwie nie powinien już chyba nikogo dziwić, jednakże dziwi to, że premier kraju jest klientem banku centralnego – niczym zwykły obywatel, wysyła do prezesa banku swojego harcownika, gdzie panowie ochoczo szczękając sztućcami – z wdziękiem mówią o konkretnych osobach i instytucjach – w sposób wulgarny, poniżający oraz postrzegają rzeczywistość przez długość przyrodzenia. O większą żenadę trudno. Przeraża świadomość, że takie osoby nami rządzą, a przede wszystkim to, że premier i rząd jest tak zastraszająco słaby.

Sytuacja jest w istocie banalna, można ją szybko skończyć i to tym razem ze wskazaniem inicjatora złamania Konstytucji i kodeksów. Jednakże nadal nie będzie wiadomo kto miał interes w ujawnieniu? Jest to o wiele ważniejsze niż to, kto nagrywał, albowiem jeżeli miejsce nie było sprawdzane przez stosowne służby należycie, to znaczy że prawie na pewno nagrywały one same. O wiele ciekawsze jest to, na czyje zamówienie odpalono ta petardę.

W sensie politycznym, bo na tym poziomie trzeba to rozpatrywać – nasuwa się osoba pewnego nieczynnego już polityka, z którego jeszcze dwa dni temu establishment próbował zrobić stary, odgrzewany kotlet ofiarny – a ten człowiek nadal ma w kraju WIELU DŁUŻNIKÓW ORAZ BARDZO POTEŻNYCH PRZYJACIÓŁ W KRAJU I ZWŁASZCZA ZA GRANICĄ – SAMI ZGADNIJCIE PAŃSTWO KTÓRĄ.

W takich sprawach jak omawiana nigdy nie ma próżni, nigdy nie dzieje się nic bez przyczyny, nawet jeżeli jest w pełni przypadkowe – docelowo jest sterowane, wystarczy że tylko na końcu.

Opozycja nie mogła dostać lepszego prezentu! To nie jest proszę państwa zaraz po wyborach, to jest przed kolejnymi wyborami.

Jednakże rację ma pan Piechociński – zachowajmy dystans do zagadnienia, długa droga do konsensusu w tej prawie, a tu przecież chodzi o bezpieczeństwo Państwa. Wydarzenia mogą być przykrywką dla innych, na o wiele szerszą skalę.

To wszystko musi być totalnie wyjaśnione, na każdym kroku, czy też może bardziej na każdym centymetrze, tego wymaga interes naszego państwa i opinia publiczna.

Pozostaje jedynie cieszyć się z RZECZYWISTEJ niezależności banku centralnego w Polsce, jednakże lepiej sobie nie wyobrażać możliwych negatywnych konsekwencji utraty przez bank zaufania – zarówno partnerów zagranicznych jak i krajowych i zagranicznych inwestorów.

Zachowanie dystansu nakazuje wstrzymanie się od konkretyzowania żądań dymisji. Jednakże już za mniejsze drobiazgi lub w ogóle bez wskazania faktów – odwoływano ludzi z tego rządu.

Chyba najbardziej honorowym rozwiązaniem problemu byłoby podanie rządu do dymisji przez premiera. Oczywiście prezydent może potem ponownie powierzyć misję, jeżeli pan premier zdobędzie koalicję. Inne rozwiązanie w ogóle trudno jest w tym przypadku dopuścić i to bez względu na to jaką strategię informacyjną przyjmie rząd, premier i PO.

Na 90% możemy spodziewać się spektaklu polegającego na zrzuceniu odpowiedzialności, na wskazanie prywatnego charakteru rozmowy, brak legitymacji dla jednej ze stron itd. Formalnie i medialnie można to przekuć w sukces, jednakże partia rządząca musiałaby zmienić nastawienie do sceny politycznej. Kiedyś pan premier mówił, że nie ma z kim przegrać…

7 myśli na temat “W poniedziałek dymisja rządu, w środę komisja sejmowa, w piątek Trybunał Stanu?

  • 15 czerwca 2014 o 10:20
    Permalink

    Tornado polityczne jakie teraz może nastąpić jest złą wiadomością, abstrahując od tego jakie mamy poglądy polityczne… Destabilizacja naszej sceny politycznej w przypadku gdy sąsiednie państwo bankrutuje i rozpada się na oczach, opanowane prze banderowskich szaleńców nie jest przypadkiem…
    Daleki jestem od spiskowych teorii ale nic nie dzieje się przypadkiem…
    Udało się zdestabilizować Ukrainę. Czy uda się zdestabilizować Polskę?

    Odpowiedz
  • 15 czerwca 2014 o 12:23
    Permalink

    Chyba już nikt nie ma wątpliwości, że Tusk to Avatar

    Odpowiedz
  • 15 czerwca 2014 o 12:39
    Permalink

    Powinna zostać przywrócona kara śmierci za przestępstwa przeciwko narodowi popełniane przez osoby piastujace wysokie urzędy państwowe.

    Odpowiedz
    • 15 czerwca 2014 o 14:51
      Permalink

      Ależ to już było!!!!

      Cytat:

      Ustawa z dnia 18 marca 1921 roku o zwalczaniu przestępstw z chęci zysku, popełnionych przez urzędników.

      Art. 1. Urzędnik, winny popełnienia w związku z urzędowaniem i z pogwałceniem obowiązków urzędowych i służbowych:
      1.kradzieży lub przywłaszczenia (sprzeniewierzenia), albo udziału w tychże (art. 51 k. k. ros. Z r. 1903, § 5 austr. u. k. z r. 1852, §§ 47 – 49 niem. k. k. z r. 1871), jeśli mienie skradzione lub przywłaszczone (sprzeniewierzone) było mu dostępne lub powierzone z powodu służby lub stanowiska służbowego;

      2.oszustwa lub udziału w niem (art. 51 k. k. ros. Z r. 1903, § 5 austr. u. k. z r. 1852, §§ 47 – 49 niem. k. k. z r. 1871), jeśli oszustwo popełniono w ten sposób, że winny w zamiarze osiągnięcia dla siebie lub osoby trzeciej nieprawnej korzyści majątkowej wyrządził innemu szkodę majątkową przez wprowadzenie w błąd lub utrzymywanie w błędzie za pomocą przedstawienia okoliczności fałszywych, albo przekręcania lub ukrywania prawdziwych – będzie karany śmiercią przez rozstrzelanie.

      Art. 2. Urzędnik, winny:
      1.przyjęcia bądź podarunku lub innej korzyści majątkowej, bądź obietnicy takiego podarunku lub innej korzyści majątkowej, danych w zamiarze skłonienia go do pogwałcenia obowiązków urzędowych lub służbowych, albo żądania takiego podarunku lub korzyści majątkowej;

      2.innego przestępstwa służbowego, popełnionego z chęci zysku i z pogwałceniem obowiązków urzędowych lub służbowych w b. dzielnicach rosyjskiej i pruskiej, a w b. dzielnicy austriackiej nadużycia władzy urzędowej, popełnionego z chęci zysku
      – będzie karany śmiercią przez rozstrzelanie.

      Art. 3. Urzędnik winny przyjęcia w związku z rozstrzyganiem spraw urzędowych lub służbowych bądź podarunku lub innej korzyści majątkowej, bądź obietnicy takiego podarunku lub korzyści majątkowej, danych be zamiaru skłonienia go do pogwałcenia obowiązków urzędowych lub służbowych, albo żądania takiego podarunku lub korzyści majątkowej, ulegnie karze ciężkiego więzienia (domu karnego) od lat 4 do 15.

      Art. 4. Winny udziału w przestępstwach, przewidzianych a art. 1 i w ust. 2 art. 2 tej ustawy, o ile udział taki nie pociąga za sobą kary surowszej w myśl art. 1, będzie karany ciężkim więzieniem (domem karnym) od 4 do 15 lat; jeśli zaś winny dopuszcza się takiego przestępstwa zawodowo – będzie karany śmiercią przez rozstrzelanie.

      Art. 5. Kto osobiście lub za pośrednictwem osób trzecich,chociażby bezskutecznie, skłania urzędnika za pomocą podarunku, bądź innej korzyści majątkowej, bądź obietnicy tychże do pogwałcenia obowiązków urzędowych lub służbowych, lub dopuszcza się udziału w przestępstwie, przewidzianem w ust. 1 art. 2 niniejszej ustawy – będzie karany ciężkim więzieniem (domem karnym) od 4 do 15 lat; jeśli zaś winny dopuszcza się takiego przestępstwa zawodowo – będzie krany śmiercią przez rozstrzelanie.
      Kto osobiście lub za pośrednictwem osób trzecich,chociażby bezskutecznie, skłania urzędnika do przestępstwa, przewidzianego w art. 3 niniejszej ustawy, lub w tem ostatniem przestępstwie dopuszcza się udziału, będzie karany więzieniem (w b. dzielnicy austriackiej – ścisłym aresztem) od 1 miesiąca do 1 roku.
      Jednak będzie wolny od kary ten, kto przyczyni się do wykrycia lub udowodnienia dokonanego przekupienia, zanim władza, powołana do ścigania, dowie się o jego czynie.

      Art. 6. Przepisy ustaw karnych dzielnicowych o prawie nadzwyczajnego łagodzenia lub zamiany kary nie stosują się do przestępstw, przewidzianych w niniejszej ustawie; wszakże w wypadkach mniejszej wagi lub w razie uznania okoliczności łagodzących sad wymierzy za przestępstwa, przewidziane w art. 1 – 5 ustawy niniejszej, w miejsce kary śmierci, karę ciężkiego więzienia (domu karnego) od lat 4 do 15, karę zaś ciężkiego więzienia (domu karnego) od lat 4 do 15 wyznaczy w rozmiarze od 1 roku do 4
      lat.

      Art. 7. Przestępstwa, wymienione w art. 1 – 4 i cz. 1 art. 5 niniejszej ustawy, uważane będą za zbrodnie; przestępstwo, przewidziane w cz. 2 art. 5 za występek.
      Usiłowanie będzie karane na równi z dokonaniem.
      Karom za udział, przewidzianym w art. 4 i 5 niniejszej ustawy, ulegają również osoby, nie będące urzędnikami.

      Art. 8. W wypadku przestępstw, przewidzianych w art. 2, 3 i 5 niniejszej ustawy, należy otrzymany podarunek lub wartość tegoż uznać za przepadłe na rzecz Skarbu Państwa.
      Art. 9. Urzędnikiem w rozumieniu ustawy jest ten, kogo odpowiednia ustawa karna w chwili popełnienia przestępstwa za urzędnika uważa (art. 636 cz. 4 k. k. ros. Z r. 1903, § 101 austr. u. k. z r. 1852 i § 359 niem. k. k. z r. 1871).

      Art. 10. Ustawa niniejsza nie stosuje się do osób, które w chwili popełnienia przestępstwa nie ukończyły lat 21; nie dotyczy to przestępstwa, przewidzianego w cz. 2 art. 5 ustawy niniejszej.

      Art. 11. Przepisy ustawy niniejszej nie stosują się do udziału, przewidzianego w § 49a niem. k. k. z r. 1871, tudzież do wypadków, przewidzianych z art. 151 cz. 3 k. k. ros. Z r. 1903 i w § 9 austr. u. k. z r. 1852).

      Art. 12. Przepisy szczególne ustaw karnych, stanowiące o karach łagodniejszych lub o bezkarności kradzieży lub przywłaszczenia (sprzeniewierzenia), nie będą stosowane do urzędników, odpowiadających według ustawy niniejszej. Jeśli jednak winny kradzieży lub przywłaszczenia (sprzeniewierzenia) dobrowolnie zwrócił mienie kradzione lub przywłaszczone (sprzeniewierzone), albo w inny sposób wynagrodził szkodę, zanim jego wina ujawniona została przed władzą do ścigania przestępstw powołaną, – wolny
      będzie od kary.

      Art. 13. Sprawy o przestępstwa, przewidziane w ustawie niniejszej, o ile nie stosuje się postępowania uproszczonego, rozpoznawane będą co do winy i kary we wszystkich instancjach przez sad karny w składzie 3 sędziów państwowych.
      W b. dzielnicy rosyjskiej wyroki sadu pierwszej instancji we wszystkich sprawach, do których stosuje się niniejsza ustawa, są ostateczne i mogą być zaskarżone jedynie przy odpowiednim zastosowaniu przepisów o zaskarżeniu wyroków w drodze kasacji.
      Jeżeli przestępstwo jest zbrodnią, należy wyznaczyć oskarżonemu obrońcę z urzędu, o ile nie ma on obrońcy z wyboru.
      W b. dzielnicy austriackiej stosuje się odpowiednio przepis § 341 proc. kar.

      Art. 14. Winni przestępstw, popełnionych przed wejściem w życie ustawy niniejszej, ulegną karze w myśl ustaw dotychczasowych, o ile przepisy ustawy niniejszej nie przewidują łagodniejszej kary.
      Art. 15. Do osób wojskowych należy stosować ustawę z dnia 1 sierpnia 1919 r. (Dz. Pr. Nr 64, poz. 386) ze zmianami, zawartymi w ustawie z dnia 17 grudnia 1920 roku (Dz. Ust. z1921 r. Nr 2, poz. 4).
      Przepisy ustawy niniejszej stosują się odpowiednio i w wypadkach, gdy przestępstw, przewidzianych w art. 4 i 5 dopuszczono się odnośnie do osób, podlegających sadownictwu wojskowemu.

      Art. 16. Rada Ministrów władna będzie uchylić moc obowiązującą ustawy niniejszej uchwałą, zatwierdzoną przez Naczelnika Państwa i ogłoszoną w Dzienniku Ustaw. Z chwilą wejścia w życie tej uchwały postanowienia ustaw karnych, uchylone, zmienione, lub ograniczone w swem działaniu skutkiem przepisów ustawy niniejszej, odzyskują moc prawną.

      Art. 17. Ustawa niniejsza wchodzi w życie z dniem jej ogłoszenia; równocześnie traci moc ustawa z dnia 30 stycznia 1920 r. w przedmiocie odpowiedzialności urzędników za przestępstwa, popełnione z chęci zysku (Dz. Ust. Nr 11, poz. 60) tudzież rozporządzenie Rady Obrony Państwa z dnia 6 sierpnia 1920 r. (Dz. Ust. Nr 73, poz. 501) w przedmiocie poddania przestępstw, popełnionych przez urzędników z chęci zysku, orzecznictwu sądów doraźnych, oraz oparte na nim rozporządzenie Rady Ministrów z dnia
      16 lutego 1921 r. (Dz. Ust. Nr 18, poz. 101).

      Odpowiedz
  • 15 czerwca 2014 o 15:44
    Permalink

    No tak, byłoby to do nich podobne, gdyby spróbowali się wykpić z tej afery. Mam jednak wrażenie, że to nie wzbudzi ogólnego zainteresowania, gdyż zdaje się większość i tak jest przeświadczona, że te nasze „elity” to jest ta sama sitwa brukselska, oddana bossom na Zachodzie, w brukselsko-amerykańskich układach, gdzie myślą przewodnią jest dbanie o swoje kariery, korzyści i przekręty i używanie tych układów do ich przeprowadzenia. Więc za tym jest jakaś beznadzieja i bezradność, gdyż co to zmieni, jeśli nastąpi rotacja tych sprzedawczyków. Jedyne wyjście z tej matni to wejście na scenę kogoś spoza tej sitwy brukselskiej. Jest taki jeden teraz: Janusz Korwin-Mikke. Też jest jeszcze kilku innych, którzy spełniliby tą samą podstawową rolę, lecz niestety nie udało im się siebie tak spopularyzować, ażeby byli zauważalni.

    Odpowiedz
  • 15 czerwca 2014 o 17:02
    Permalink

    Weszłam na inne portale chcąc dowiedzieć się jak przedstawiają temat. Przyznaję, żadnego artykuł nie byłam w stanie doczytać do końca, moim zdaniem treść artykułów z magla rodem. Ponadto przypomniały mi się wszelkie inne afery nagłaśniane przez media. A to jacyś szpiedzy np.Ałganow, Olin i spółka, a to seks afera, a to afera
    “..i czasopism”.
    Moim zdaniem ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, kto to nakręca?.

    Odpowiedz
  • 15 czerwca 2014 o 18:30
    Permalink

    No i co z tego, że “Platforma Obywatelska skompromitowała się już tyle razy i na tyle sposobów”.
    Odpowiedź ludzi z PO dla malkontentów jest zawsze taka sama: TRZEBA BYŁO WYGRAĆ WYBORY!
    I tak oni rozumieją demokrację.
    Zwycięzca bierze wszystko i może robić co zechce.
    Może pora z tym skończyć?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.