Ponad 3 mln Polaków żyje w sytuacji ciężkiego niedostatku materialnego

Eurostat opublikował bardzo ciekawe dane [tutaj], pokazujące udział ludzi w stanie ciężkiego niedostatku materialnego w społeczeństwach Unii Europejskiej. Łącznie około 41 mln Europejczyków jest w tym stanie. Tendencja jest spadkowa, w 2015 roku było to 8,2 % populacji a w 2014 roku aż 9 %.

Ubóstwo dotyka najbardziej rodziny z dziećmi, jak również rodziców samotnie wychowujących dzieci. Bieda o wiele bardziej dotkliwie atakuje gospodarstwa jednoosobowe od takich, w których jest jeszcze drugi amortyzujący dochód.

Jeżeli przeniesiemy to na mapę naszego społeczeństwa to od razu chce się płakać i krzyczeć z bezsilności, albowiem to są osoby odrzucone przez system, często bierne, chore, samotne, mające ograniczoną zdolność do dokonywania racjonalnych wyborów. To są bardzo smutne wiadomości, o których trzeba cały czas pamiętać i mieć je w świadomości.

Warto przypomnieć sobie słowa pana Prezydenta Andrzeja Dudy, jak również kilku innych polityków, którzy odważyli się mówić otwartym tekstem o głodnych dzieciach i biedzie w Polsce. To są fakty, których nie można dłużej zamiatać pod dywan i udawać, że jest kolorowo i wszyscy są zadowoleni. Nic z tych rzeczy nie ma miejsca, jesteśmy nadal krajem na dorobku i jeszcze bardzo długo będziemy.

W tej liczbie są renciści, emeryci, samotne matki, ludzie z elementu społecznego – pełny przekrój naszego społeczeństwa. Jeżeli przyjrzymy się mechanizmom oddziaływania socjalnego, to niestety nie ma równego traktowania, jeżeli chodzi o źródła pomocy. Państwo nie pomaga dlatego bo jesteś biedny, państwo pomaga jeżeli spełniasz określone kryterium, ujęte w danym formularzu. Podejście zindywidualizowane do ludzkich dramatów jest nadal u nas stosunkowo nową formą sterowania pomocą społeczną. Oczywiście są wywiady środowiskowe, kuratorzy, wreszcie pracownicy pomocy społecznej, bardzo ciężko pracujący dla swoich lokalnych społeczności, jednak to wszystko mało. Zwłaszcza tych wspaniałych ludzi powinno być o wiele więcej, ponieważ to na ich wiedzy, wyczuciu i zaangażowaniu – „wiszą” całe strategie pomocy i aktywizacji społecznej w gminach.

Wielką rolę w walce z biedą odgrywają organizacje pozarządowe, dzięki których pracy udaje się uporządkować bardzo wiele niezwykle trudnych spraw, czy też nawet prowadzić całe sektory lokalnej działalności w imieniu samorządów. Warto jest wspierać tych wszystkich wspaniałych ludzi, tak silnie angażujących się w rozwiązywanie problemów społecznych i pomoc dla biednych ludzi. Często, bowiem to, że np. dziecko z biednej rodziny ma miejsce, gdzie może odrobić zadanie domowe, często zapytać jak czegoś nie rozumie – doświadczonego wolontariusza, to dużo więcej niż wręczanie jego rodzicom pieniędzy, które najprawdopodobniej natychmiast zostaną przeznaczone na alkohol. Takich przypadków i form pomocy jest tak wiele, jak wielka jest skala biedy w Polsce. Byłoby celowe, żeby rząd zajął się zagadnieniem i wspierał dobre praktyki – prowadzone przez samorządy i podmioty z III-ciego sektora, jak również przez kościoły i związki wyznaniowe. Trzeba, bowiem pamiętać o wielkiej dobroczynności specjalnie powołanej instytucji kościelnej, której pomoc jest fundamentalna w wielu przypadkach.

Jednakże mówiąc o biedzie w Polsce, trzeba pamiętać także o naszych rodakach za granicami kraju, zwłaszcza o tych na wschodzie. Jest celowym udzielenie im wsparcia i wszelkiej możliwej pomocy. Podstawą jest oczywiście pomoc w powrocie do kraju, jednak to jest mało i nie wszyscy chcą wracać. Dlatego przede wszystkim warto pomyśleć o pomocy finansowej dla tych ludzi, jak również o oferowaniu okresowych pobytów w Polsce w celu poprawy zdrowia np. w sanatoriach, a nawet w szpitalach na potrzebne zabiegi. Dzisiaj 500 PLN na Ukrainie to majątek, ufundowanie takiej renty Polakom z Ukrainy, to niezbędne minimum, na jakie powinno być nas stać. Podobnie powinniśmy pomóc Polakom w Rosji i Kazachstanie, najlepiej adresując pomoc indywidualnie, zgodnie z potrzebami każdego, do kogo uda się dotrzeć. Być może to kogoś zszokuje, ale także są biedni Polacy w USA i w Brazylii, nie powinniśmy zapominać także o tych ludziach, jak i o najnowszej emigracji zarobkowej na Zachód Europy.

Bieda dzisiaj, w epoce sklepów, w których jest 35 rodzajów musztardy, 40-kilka keczupu i innego rodzaju sosów pomidorowych, około 200 rodzajów czekolad i drugie tyle słodkich batoników, a mandarynki w puszkach po przetworzeniu – bywają tańsze od świeżych – nie może być głodnych ludzi. Zwłaszcza, że stale wyrzuca się olbrzymie ilości żywności, przeważnie, dlatego bo zbliża się jej data przydatności do spożycia, albo końcówki serii nie pasują do nowych promocji, a na starych się nie sprzedało (autentyczny przypadek z sieci dużych marketów).

Osobnym problemem są kwestia opłat komunalnych i leków, jednak nie ma tutaj rzeczy niemożliwych. W zakresie zapewnienia dostępu do pakietów podstawowych – nie może być nawet najmniejszej dyskusji. Nie da się zrozumieć, dlaczego nadal w naszym kraju zdarzają się eksmisje na bruk.

To wszystko musi się zmienić, państwo musi izolować ludzi od biedy, inaczej nie będzie ich przybywało. Proszę pamiętać o tym, że te 3 mln biednych z niniejszego raportu, to osoby w kraju. Poza nimi przecież około 3 mln ludzi jest w stałej lub okresowej emigracji zarobkowej!

Rosyjskie tłumaczenie tekstu [tutaj]

12 myśli na temat “Ponad 3 mln Polaków żyje w sytuacji ciężkiego niedostatku materialnego

  • 15 kwietnia 2016 o 07:25
    Permalink

    Bogatemu wszystko wolno ,a biedny niech nie wchodzi do sklepy bo dostanie oczopląsu! To jest rachunek za wybór kapitalistycznej drogi rozwoju,radź sobie sam,o stabilizacji zapomnij,ewentualnie od czasu do czasu coś ci kapnie z pańskiego stołu,na pewno przed kolejnymi wyborami.!

    Odpowiedz
  • 15 kwietnia 2016 o 11:12
    Permalink

    AUTORZE TOBIE RÓWNIEŻ PROPONUJE ZAPOZNANIE SIĘ Z TYM MATERIAŁEM ŻEBYŚ NIE WYPISYWAŁ BZDUR W PRZYSZŁOŚCI…

    OPUBLIKOWANO PAŹDZIERNIK 3, 2015
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/raport-gus-w-polsce-zyje-62-mln-osob-ponizej-granicy-ubostwa-eksterminacja-narodu-polskiego-2015-10

    Ponad 6 mln ludności Polskiej wegetuje egzystując w wyniszczających warunkach doprowadzających ich do śmierci na skutek niedożywienia, chorób, braku środków na leczenie i urągających godności ludzkiej warunkach lokalowych i higienicznych!
    TO JEST PONOWNY AUSCHWITZ DLA POLAKÓW! TO JEST HOLOKAUST POLAKÓW!

    Odpowiedz
  • 15 kwietnia 2016 o 12:05
    Permalink

    A co na to przewodnia siła narodu Solidarność. Ma się dobrze ?

    Odpowiedz
    • 15 kwietnia 2016 o 13:32
      Permalink

      A co na to niejaki komentator @Ian ,ktory komentowal , ze sytuacja z dzisiaj ze wspanialym neoliberalizmem jest doskonala i pelna perspektyw na przyszlosc….moze niech sie swoim bogactwem podzieli z glodnymi lub niepelnosprawnymi, ktirzy takze gloduja ….

      Odpowiedz
  • 15 kwietnia 2016 o 16:35
    Permalink

    Co 10 mieszkaniec miasta na Śląsku to klient miejskiego ośrodka pomocy społecznej, bezrobocie 10-15%,szczególnie młodzi ludzie po 50.I to Śląsk perła przemysłu, a w innych regionach kraju? K.Bona mieszka w RFN i widzi z daleka i ocenia,a ty Ian bądź obiektywny i do polskiego socjalizmu i kapitalizmu.Wystarczy popatrzeć na śmietniki!

    Odpowiedz
  • 15 kwietnia 2016 o 18:50
    Permalink

    Pomoc społeczna? w obecnych czasach raczej tak, jednak jest to gest, który odbiera ludziom godność można to określić mianem “żebranie”. Ludzie powinni osobiście zarobić na utrzymanie własne i swojej rodziny. Dane Eurostatu tak jak dane GUS, trzeba chcieć aby w nie wierzyć.

    Odpowiedz
    • 17 kwietnia 2016 o 05:55
      Permalink

      @wieczorynka
      No jasne, ze dane Eurostatu sa zanizone, bo nie chce on kompromitowac UE, przynajmniej te 3 mln x 2 = 6 mln lub wiecej, nikt nie leci na Krakowskie Przedmiescie i by “chwalic sie” swoja bueda , tsk , ze w tej mayerii tzw.”czarna liczba” tj. rzeczywiste dane sa nie ujawnione..,pytanie i fundementalnym znaczeniu: dlaczego w panstwie demokratycznym jakim jest rzekomo Polska i Niemcy jest wogole taka nedza?, ze ludzie gloduja, nie maja na swiatlo i ogrzewanie, na leki, laduja na ulicy…? To znaczy kritko i wezlowato, ze system jest niedemokratyczny …!!! I to system “trza” zmienic a nie “ludziom” pomagac jalmurznami przez w b.wysokim. % pierdolnietych urzedasow. z pomicy spoleczbej lub z kosciola …przyznaje , dyplomacja autira nie ma sobie rownych …a przeciez ONZ jako cel milenium wyznaczyla sobie do roku 2000 likwidacje biedy ……raczej winna wyzbsczyc sobie likwidacje neoliberalizmu i pani Billowej Clintonowej oddanej az do szpiku kosci neoliberalnej finansierze , zrobila z ukochanym malzonkiem ten caly kryzys finansowy …
      Zamiast isrodkow pomocy spoleczbej winnien byc wpowadzony cis 4 godzinny dzien pracy, bo jej mslo i dla wszystkich chetnych nie starczy i wogole , by “uspokoic” planete Ziemie od wyniszczajacych “produkcji” wprowdzic “bezwarunkiwy przychod obywatelski ” , to.nikt na zlych, smueciowych umiwzvh pracowac nie bedzie , “przychod obywatelski” dla kazdego ale jedniczesnie 80% podatkow.od dochodow miesiecznych , kto.je ma …nie przypuszczam, by wtedy istniala by wyrazana w mln nedza ..
      Co dorodakow zzagranica: jest wiecej tych co zyja w nedzy i to skrajnej niz w kraju, polskie placowki dyplomatyczne s**ja koncertowo zamiast pomagac swoim.obywatelom…dkaczego.przy takuej liczbie obywateli polskich.i pochidzenia polskiego ( miliony ) nie ma do dzis ministerstwa polonii i wspolpracy z zagranica , w tym z UE ??? To na polskim rzadzie spoczywa obowiazek wywalczenia rent i emerhtur, odzyskania spadkow, rozmaitych odszkodowan, czesci z podzialow majatkow wspolnych po rozwodach, z zakladowych funduszy emerytalnych …to sa miliardy € i $ , nawet rzad polski nie zajal sie sprawa osob, ktore lefalnie pracowaly w NRD i placily tam skladki emerytalne a po zjedoczeniu Niemiec nie zostali “przejeci” do zachodnioniemieckiego ubezpieczyciela …na taja rzecz sobie pozwolic ? A potem “my jestesmy biedni…”, wigole nie .., “trza” powiedziec ” my jestesmy durni , wstydzimy sie za przestepstwa innych, darowujemy mld €” …..Harek tez piwiedzial ze sie tym zajmie …ake chidza na kazania i modlitwy , nue ma czasu na takie przyziemne sprawy ….bozia da albo i nie …wola nieba, z nia sie zawsze zgadzac trzeba …

      Odpowiedz
  • 15 kwietnia 2016 o 20:49
    Permalink

    Większości biedy w Polsce nie widać.

    Kryje się w małych miasteczkach, rozsypujących się czynszowych kamienicach średnich miast, blokowiskach z wielkiej płyty – dużych.

    To są zarazem ludzie wykluczeni z udziału w kulturze, poza TV.

    Do tego jak są starzy, samotni i chorzy, to są zarazem zbyt dumni żeby żebrać.

    Jednocześnie nie są na tyle mobilni i silni, żeby stanowić istotną grupę protestu.

    To jest dopiero bieda.

    A opłaty komunalne i mediow, co zauważa Autor – stale rosną.

    Odpowiedz
  • 16 kwietnia 2016 o 07:12
    Permalink

    jest ukryta
    no jak wejdzie katastrat to
    koniec dla emerytow

    Odpowiedz
  • 16 kwietnia 2016 o 20:45
    Permalink

    Panie Józefie, miałem sygnał z Rosji,że tłumaczenie artykułu znakomite i tematyka również, wyrażono obawę czy autor nie będzie miał nieprzyjemności. Tak że nie boj…. kaczki i Zibiego!Gratuluje.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.