Pomysły na wcześniejsze wybory – teraz – to szaleństwo

Ponownie niektórzy liderzy opozycji zaczynają lansować dwie niebezpieczne tezy. Pierwszą o faktycznej wojnie domowej w Polsce, z czym można się zgodzić w warstwie retorycznej. Drugą o konieczności przeprowadzenia wcześniejszych wyborów – teraz w Polsce.

Pierwsza teza jest lansowana przez wiele środowisk, rzeczywiście jest niesłychanie istotna, albowiem oddaje wiele prawdy o stanie spraw publicznych dzisiaj u nas w kraju. Nie należy się tutaj bać mocnych słów, jednak trzeba też mieć na uwadze to, że one nie pomagają w normalizacji sytuacji, chociaż wiele osób uważa właśnie taką sytuację jak dzisiaj za normalną.  To przeważnie ludzie, dla których liczy się prawda i honor zamiast ciepłej wody w kranie. Natomiast wszelkie twierdzenia o potrzebie przeprowadzenia wcześniejszych wyborów to poważna sprawa, ponieważ jest tutaj istotne ryzyko.

Prawo i Sprawiedliwość rządzi dzisiaj samodzielnie, partie afiliowane nie są samodzielnymi bytami politycznymi, dlatego można obóz polityczny prawicy utożsamiać z tą partią. Wszystko, czego im potrzeba do zamknięcia ust opozycji przywołującej problem legalizmu sprawowania władzy itd., to większość konstytucyjna. Jakby mogli zmienić Konstytucję, to mogliby realnie i bez zupełnego liczenia się z opozycją dążyć do ustanowienia własnego porządku w kraju, na miarę poważnego przełomu – w pełni legalnie.

Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że generalnie w sondażach poparcia prawicy nie ubywa, a efekt pozytywnego oddziaływania na nastroje społeczne takich programów jak „500+” będzie się stopniowo kumulował, to się również przełoży na poparcie. W konsekwencji, to poparcie może wzrosnąć, albowiem jak ktoś dostanie 500-1500 PLN od państwa za posiadanie dzieci, ten będzie czuł nie tylko wdzięczność, ale jeszcze i potrzebę jej wyrażenia. Co to oznacza dla słupków nie trzeba nikomu uświadamiać.

W konsekwencji, jeżeli dzisiaj ktoś myśli o wcześniejszych wyborach, ten jest, co najmniej nieodpowiedzialnym fantastą, albowiem ryzyko przekazania pełni władzy obozowi „dobrej zmiany” jest zbyt duże. Nie da się zrozumieć, na co liczą, ci niektórzy liderzy partyjni, którzy lansują takie tezy. Być może chodzi tak naprawdę o rozgrywkę na scenie opozycji, albowiem rzeczywiście przykładowo w interesie partii pana Petru byłoby stać się jedyną opozycją w Sejmie wobec Prawa i Sprawiedliwości. Jednak to, co jest w interesie pana partii pana Petru, przy całym szacunku nie jest ani w interesie innych partii opozycyjnych, ani na pewno w interesie Polski, ponieważ społeczeństwo mając wybór pomiędzy panem Petru i panem Kaczyńskim, raczej wybrałoby pana Kaczyńskiego. Jednakże to tylko czyste spekulacje, którymi nie ma co się przejmować, do póki większość sejmowa jest niezagrożona, a nie widać niczego, żadnej siły, która byłaby zdolna zmusić władzę do wcześniejszych wyborów.

Opozycja to doskonale rozumie i właśnie z tego powodu dąży do rozegrania sprawy za pomocą kryterium ulicznego. Nie można się na to zgodzić, ponieważ to jest podpalanie państwa! Nie ma czegoś takiego, jak protest dla protestu i dla przejęcia władzy, chociaż przecież wcześniej tą samą logikę wykazywali obecnie rządzący. Byłoby hańbą dla Rzeczpospolitej, jakby doszło do zniesienia władzy państwowej w wyniku tumultu i rozruchów.

Obóz rządzący może zostać zmuszony do innego rozegrania sprawy, być może referendum – miałoby sens? Mówimy oczywiście o referendum konstytucyjnym, zmieniającym zasady gry politycznej, od kolejnych wyborów. Jeżeli udałoby się te dwie kwestie skorelować na koniec tej kadencji, to byłby doskonały sposób na rozładowanie nastrojów. Zdecydowałoby, bowiem społeczeństwo, a politycy zamiast wzywać ludzi na ulice, musieliby przynajmniej próbować dostarczyć im jakieś rozwiązania merytoryczne dla istniejącej sytuacji.

W scenariuszu referendum, to obóz rządzący byłby najbardziej promowany, ale zarazem to na rządzących leży największa część odpowiedzialności za kraj. Niestety nie do końca widać, zwłaszcza w ostatnim przemówieniu pani Szydło w Sejmie, żeby rząd troszczył się o państwo, na którego suwerenności tak rzekomo mu zależy. Dlatego, ponieważ państwo, to także opozycja, chodzi o takie rządzenie, żeby wszyscy mieli, co jeść, gdzie spać i nie chcieli stąd uciekać.

Nie ulegajmy, więc wizji szaleńców politycznych kierujących się własną wizją kształtowania sceny politycznej. Każdy chciałby być jedyna alternatywą dla Prawa i Sprawiedliwości, ale lider tej partii jest zbyt sprytny, żeby się dać tak naiwnie podejść. Mamy rząd, może nie szczególnie udany, może eksperymentalny, może nie podoba nam się i premier i większość składu, jednak to jest rząd Rzeczpospolitej, nie można pochwalać działalności wymierzonej w jego legitymację do działania.

Przechodząc do abstraktu, otóż jeżeli prawdziwa jest teza, że „polityczną dżumę” trzeba wyleczyć „polityczną cholerą”, to po ośmiu latach dżumy trzeba przetrwać chociaż cztery lata z cholerą. Nikt nie mówi, że nie będzie kolejnych strat, jednak proszę pamiętać, że startujemy z poziomu ośmiorniczek pałaszowanych z wielkim wdziękiem…

Ostatnią rzeczą, jakiej potrzebujemy jest wyborcza destabilizacja kraju.

14 thoughts on “Pomysły na wcześniejsze wybory – teraz – to szaleństwo

  • 22 maja 2016 o 06:59
    Permalink

    Słuszne wnioski.

    Musimy “odpokutować” ośmiorniczki.

    Ja wiem, zaraz Mykoła krzyknie, że on ich nie jadał.

    Ale tak już jest w życiu: Panowie Elita je jedli, ale my LUD – za to płacimy.

    Amen

    Odpowiedz
    • 22 maja 2016 o 08:30
      Permalink

      Musimy odpokutować imperialistyczne ciągoty wojenne
      tow.(?)Kwaśniewskiego i Millera.

      To dzięki m.in. polskiej formacji lewicowej(różowo – “czerwonej”) miast ‘trofiejnej”
      “ropy” mamy w Eurokołchozie – kolonistów… 🙁

      Odpowiedz
  • 22 maja 2016 o 08:25
    Permalink

    DZIĘKI – Tyle że nie wiem Komu lub Czemu zawdzięczam
    ponowną możliwość zapoznania się z urobkiem “dnia
    codziennego” czy skreślenia kilku chaotycznych słów.
    Ps.Tak właśnie moim zdaniem wyglądać będzie przyszłość
    jesteś zależny i gdy jesteś niewygodny,”płyniesz pod prąd”, “klik” jesteś odcięty od dziejącego się realu –
    jeszcze jesteś a jakby już nie było. Pewnie nie dożyję
    tego niby -‘fikcion”, co ogromnie mnie cieszy. :)(Młodym zostawimy “piekło na Ziemi”).
    Odniosę się do do drugiego zdania z tekstu, otóż,
    niby przypadkiem lansowana jest wśród młodych odzież
    “patriotyczna’ zasłony na dolna część twarzy(maskowanie) w formie trupich szczęk(czaszek).
    Właśnie tak maskowali się w Kijowie “majdaniarze
    (bandyci) ukraińscy”…czyżby ‘prigotowka’ – powtórka z…??

    Odpowiedz
  • 22 maja 2016 o 08:25
    Permalink

    Inicjatorze, jadać mogą wszystko co ugodno: Osmiorniczki, kalamary i co jeszcze Pan stworzył ale za swoje. Ale ci złodzieje niby kapitaliści zachowywali się i zachowują jak bolszewicy: co twoje to moje ale co moje to nie rusz ita ideologia mi nie odpowiadała i nie odpowiada i tyle panie Inicjatorze, taki byłem jestem i mam nadzieję, że zostanę. A przede wszystkim obojętnie jaką linię bym reprezentował to wpierw jestem Polakiem. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
    • 22 maja 2016 o 10:21
      Permalink

      Polakom – do/z kieszeni niewidzialną rękę ‘wolnego”rynku…

      Natomiast sitwa preferuje w swoim gronie
      czysty socjalizm.

      Odpowiedz
  • 22 maja 2016 o 11:04
    Permalink

    To pomysł Petru, który chce się pozbyć konkurencji po stronie opozycji

    Odpowiedz
    • 23 maja 2016 o 15:38
      Permalink

      Ten “Petru” to najgłupszy pomysł…
      – skąd go właściwie wytrzaśnięto ?
      Autor ma rację, ten Petru to wywoła raczej odwrotny skutek, t.j. zwiększy PiSowi elektorat.
      Osobiście mam neutralny stosunek do tego Petru, ale gdybym miał wybierać pomiędzy nim, a Kaczyńskim, to…
      – wolałbym już “stare i znane zło”, niż podstawioną “wielką niewiadomą zza oceanu”…

      Odpowiedz
  • 24 maja 2016 o 10:37
    Permalink

    Osobiście jak widzę ośmiorniczki i inne owoce morza zasadniczo zbiera mnie na mdłości. Nigdy nie rozumiałam ludzi, którzy to lubią jeść. Chodzi o to, że nie kumam tego fenomenu. Ostatni raz na pewnej wyspie na Adriatyku musiałam udawać, że jadam ośmiorniczki (służbowo trzeba było to zrobić) i nawet spróbowałam. Po jakimś czasie po prostu zwróciłam je wychodząc na parę chwil. Odtąd dopadł mnie ogromny wstręt (już absolutny w porównaniu do czasu wcześniejszego) do takiego jedzenia. Czyżbym był ciemnogrodem, zaściankiem, zacofańcem, ksenofobką a może jescze czymś. Osobiście nie mogę także jadać tych śmierdzących serów i popijać winem… ohydne. Nawet mój ostatni znajomy Francuz naśmiewał się sympatycznie ze mnie… uwielbiał jak krzywiłam się na widok sera i wina (zussamen, ensemble)

    Odpowiedz
    • 24 maja 2016 o 11:53
      Permalink

      Pewnie coś jest na rzeczy, to taka dygresja w temacie
      samobiczowania “bony” :)…przebywając w pewnych miejscach czy środowiskach wszyscy udajemy,po prostu
      gramy nie dla Nas napisane role,a to dzieje się w związku z naturalną dla każdego człowieka potrzebą akceptacji, niektórzy mówią że w podobnych okolicznościach przyrody “Cygan(Rom?) dałby się powiesić” – byle nie wypaść z gry…

      Ps. Nigdy nie miałem przyjemności rozkoszować podniebienia prawdziwymi “frutti di mare”,jak przystało
      na naturszczyka – poza sałem,razowym chlebem, samogonem,
      (wina raczej nie pijam) nie używam “wykwintności stołu europejskiego” – może to i dobrze? W McDonald’sie,zdarzyło mi się wypić kiedyś kawę,i chwati’t! 🙂
      Ps.Dodam że jestem bardzo pozytywnie zaskoczony przemianą jaka dokonała się w sferze
      osobowości,mentalności osoby podpisującej się jako “bona” – mam na myśli treść kom. z przed roku,dwóch??
      Osoby także używającej wówczas nicka “bona”.

      Odpowiedz
      • 26 maja 2016 o 04:53
        Permalink

        @krzyk58, 24.05’2016, 11:53
        A to szczesciarz z Pana…. to zadne rozkoszowanie podniebienia “frutti di mare”, gdyz te produkty sa z natury rzeczy z uwagi na bardzo wysoka zawartosc “zywego” bialka i w wiekszosci spozywanego w formie surowej sa “gniazdem”= epicentrum zycia bardzo wielu i bardzo niebezpiecznych wirusow min.wirusa Hepatitis”C” i innych, do kontaminacji wirusem czy tez innymi mikroorganizmami dochodzi na b.roznych drogach min. poprzez niezauwazalne skaleczenie sie ostra muszla w palec, z bialka tych “frutti di mare” w ustach, gdzie prawie kazdy ma mikroranke np.od szczotki od zebow ….spozywanie “frutti di mare” jest bardzo wysokim ryzykiem dla zdrowia .. . Odnosnie osmiorniczek / kalamary to tez trzeba uwazac, by zrobic na tym duza kase, opracowano technologie podczas ktorej tzw. odpafy z rzezni np. jelita wieprzowe moczy sie w czym tam ( chyba w saltrze ), kraje w te typowe grube pierscienie , panieruje w bulce tartej i sprzedaje jako kalamary (= osmiorniczki ) za duze pieniadze…oj ! ” nie warto bylo ufac na slowa, klamaly usta itd. … prosze myslec o tym, ze nie ma tego zlego, co by na dobre nie wyszlo……”inna inszosc jest, ze za taki nawet sfaszowany luxus musi placic zgrzytajacy zebami polski podatnik, dzieciarni i inni nie maja na chleb itd., takie wynaturzenia elity to wielkie swinstwo !

        Odpowiedz
    • 24 maja 2016 o 22:11
      Permalink

      nie Królowo nie jesteś żadnym zaściankiem! Myślisz racjonalnie nie ulegając propagandzie katolandu. Żaden rozsądnie myślący i wykształcony człowiek tego nie kuma. Również nie jesteś ksenofobką, czemu dałaś niezwykle rozczulający dowód, opisując swoją pomoc osobiście niesiona imigrant om w Niemczech. Pozdrawiam Ci serdecznie. Lech

      Odpowiedz
      • 25 maja 2016 o 07:45
        Permalink

        Panie Lechu adresując posta pomylił pan(na bank)
        osoby 🙂
        Częstym gościem jest: @krolowa bona

        Bywa:@bona

        Odpowiedz
      • 26 maja 2016 o 04:19
        Permalink

        @Lech & @ krzyk58
        Piekne dzieki za slowa uznania dla mojej osoby, jednak @krzyk58 slusznie zwrocil uwage na pomylke, co do tozsamosci…komentatorka@bona to zupelnie inna osoba, choc podobnie jak @krzyk58 wspomnial powyzej milo mi stwierdzic swojego rodzaju reinkarnacje osobowosci @bona, nawet mysle, ze @bona z przed roku lub nawet z przed 2 miesiecy to tez 2 rozne osoby lub jakby to byly 2 rozne osoby / osobowosci…komentarze tej “przeinkarnowanej”, obecnej @bona czytam z uwaga, bez dawnych irytacji…….
        Milo mi z ponownego spotkania z
        @Lech, bardzo tu komentatora na lamach OP brakuje….
        ♥♡ pozdrowienia, takze @krzyk58 otrzymuje tu moje ♡♥ dzieki za
        wszelkie korekty i glosy ( “szkola glosatorow ) lektorskie i tematyczne oraz wspaniale ilustracje muzyczne do ptezentowanych tu tekstow lirycznych , szkoda, ze nie moge przyznac @krzyk58 “zlotej palmy festywalu w Cannes”, tam otrzymal ja brytyjski , bardzo przeze mnie ceniny rezyser Ken Loach, za swietny dramat obyczajowy, krytykujacy turbokapitalizm !!!! Film i jego tworca godny jest wysokiego polecenia, moze nawet warto o refleksje w formie felietonu na lamach OP na temat w/w filmu i rezysera Ken’a Loach’a !
        ♡♥ pozdrowienia wszystkim bywalcom klubu OP

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.