Pomiędzy futrzakami a Rzeczypospolitą pojawił się pan Donald Tusk

fot. red.

Pomiędzy futrzakami a Rzeczypospolitą są nasze – niestety – elity polityczne, ekonomiczne, twórcze, religijne, prawne itd. Elity napędzają mendia (tu nie ma błędu), a mendia napędzają elity – pokazując tych z tych ludzi, którzy bardziej pasują do przyjętej mainstreamowej narracji. Oto pojawił się pan Donald Tusk, dawno nie widziany w naszych mendiach. Jego aktywność, nigdy nie wygasła, ale był schowany za panów Budkę i Trzaskowskiego, a tutaj proszę. Pojawił się mąż, niczym na białym koniu i nie tylko mówi racjonalnie i mądrze, ale prezentuje się jako nowa – inna jakość.

W konsekwencji wydarzeń cały kraj, nagle stanął na skraju wielkiej niewiadomej – oto okazało się, że pewna jak skała dobra zmiana, nie istnieje. Ustami polityków Prawa i Sprawiedliwości, dowiedzieliśmy się w piątek, że nie ma już koalicji. Co więcej, że zbuntowani Posłowie, poniosą konsekwencje, a byli już koalicjanci, mają sprzątać swoje biurka w Ministerstwach, agendach rządowych i Spółkach Skarbu Państwa.

Generalnie, gdybyśmy żyli w kraju normalnej polityki, gdzie za słowo i tym bardziej czyny i zaniechania jest odpowiedzialność, to tak powinno być. To znaczy, dzisiaj pan premier powinien wezwać ministrów z dotychczasowych partii koalicyjnych, a ci po otrzymaniu dymisji powinni spakować swoje biurka do kartonów. Jeżeli ktoś nie jest w koalicji, to nie powinien sprawować władzy, ponieważ nie ma legitymacji do jej sprawowania.

Na świecie szaleje pandemia, na Białorusi rozgrywa się bardzo dramatyczny scenariusz konfliktu społecznego, na Ukrainie trwa wojna domowa, kraje zachodnie uginają się pod skutkami lockdownu i są szarpane przez konsekwencje poronionej polityki przebudowy społeczeństwa, Stany Zjednoczone prawie załamały się gospodarczo i społecznie, żołnierze Indii i Chin regularnie okładają się kamieniami i tną siekierami na spornej granicy, NATO pokazuje jaką jest fikcją w konflikcie pomiędzy Grecją i Turcją. Chiny to osobny problem dla USA i całego Zachodu. Wymieniać dalej konflikty i zagrożenia? Można by było przez dwie lub trzy strony, jeżeli chodzi tylko o te najnowsze.

Tymczasem nasi politycy po prostu zajmują się sami sobą. Głosowanie nad sympatycznymi gryzoniami jest tylko zasłoną dymną, pokazującą jak mało warte jest dla tych ludzi państwo. Ponieważ o odpowiedzialność za państwo tutaj chodzi i to jest najważniejsze. W okresie takiego kryzysu wszędzie i w kraju, bo nie można udawać, że go nie ma! Nie powinno się doprowadzać do destabilizacji władzy, wręcz przeciwnie jest potrzebna mobilizacji – a ci, którym Naród powierzył swój los, nie mogą się wycofywać z odpowiedzialności jaką na siebie przyjęli. Być może brzmi to nieco górnolotnie, ale tu naprawdę o państwo chodzi.

Przywołany w tytule pan Donald Tusk apeluje z ekranu amerykańskiej telewizji w Polsce, żeby nasi politycy się uspokoili, bo wszystko jest na piasku – i ma rację. Zarazem powiedział wprost, że jest jednym z ostatnich, który chciałby politycznie radzić tej ekipie, a jak przeciwnik popełnia błędy nie należy się wtrącać. Mówił o błędach ekipy rządzącej, mówił o jej odpowiedzialności, także w kontekście kryminalnym.

Teraz najważniejsze – dlaczego to jest takie ważne. Otóż, to że rząd rozbił się o futerka zwierząt futerkowych jest po prostu żałosne, ale może tylko na to zasłużyli ci ludzie. Szokująco ciekawsze jest to pojawienie się pana Tuska, który okazał się jedynym zdolnym do dokonania podsumowania polityki polskiej!

Gdzie jest opozycja? Gdzie są liderzy? Gdzie są autorytety? Czym ci ludzie się zajmują, jeżeli nie są w stanie w sposób jednoznaczny wykorzystać tak wspaniałej okazji politycznej, jaką sami na tacy podają im rządzący? Przecież to jest żałosne i śmieszne, ale naprawdę na całej opozycji, poza panem Donaldem Tuskiem nie ma i długo, naprawdę długo nie będzie nikogo, kto byłby zdolny do wystąpienia jako lider opozycji.

Smutne jest to wszystko, bo jeżeli przez tyle lat, nasza opozycja nie była w stanie wykształcić niczego i nikogo, kto byłby w stanie przynajmniej podjąć się retoryki przeciwnej rządzącym na skalę generalną – to tylko dowód na jej pozorność i słabość.

Pan Tusk powinien wrócić do krajowej opozycji, przy wszelkich negatywach wobec jego rządów, trzeba mieć na uwadze to, że rzeczywistość nie znosi próżni, a gorszy pieniądz, wypiera pieniądz lepszy…

Oczywiście we wcześniejsze wybory nikt nie wierzy, pan prezes już raz popełnił ten błąd i go nie powtórzy.

17 thoughts on “Pomiędzy futrzakami a Rzeczypospolitą pojawił się pan Donald Tusk

  • 21 września 2020 o 05:03
    Permalink

    Nic nie wiadomo.

    Ale gdyby wspomniany polityk Pan Donald Tusk, pojawił się na Białym Koniu?

    Oczywiście najlepiej nad brzegiem Wisły (ujście “Czajki”?), z kluczem francuskim w jednym ręku i pakietem uszczelek – w drugim …

    A tak to nic.

    Nic się nie dzieje i nic nie wiadomo, poza tym że Pan Nadprezes się zdenerwował nad brakiem dyscypliny w głosowaniu “o futrzaki”.

    Nawet Pan Prezydent wypowiada się, będąc na wsi, że jest za interesem ROLNIKÓW.

    Ale się porobiło.

    Przed nami wieloletnia kampania zmierzająca do przejścia Narodu w Nadwiślańskim Macondo – na wegetarianizm.

    No bo za futrzakami ktoś spostrzeże ZŁY DOBROSTAN bydła rzeźnego (ubój rytualny!), prosiąt i świń.

    W końcu te zwierzęta SĄ ZABIJANE i zjadane, m. in. przez tych co teraz protestują przeciwko hodowli futrzaków.

    A co na to Dominujący Kościół i los “Braci Mniejszych”?

    Wnioski są tylko trzy:

    1. Naprawić w Warszawie “Czajkę”.

    2. Kupić BIAŁEGO KONIA dla Pana Donalda Tuska – niech go ma, zawsze może się przydać. Za nic obecnie nie odpowiada, więc nie można go w MENDIACH – atakować.

    3. Powoli przechodzić w żywieniu Polaków na wegetarianizm.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 21 września 2020 o 06:23
    Permalink

    Smutne, żałosne i żenujące. Jak na tą chwilę nic nie wiadomo po 13 tej będzie więcej.

    Odpowiedz
  • 21 września 2020 o 08:29
    Permalink

    W kontekście “pojawienia się – męża”.
    Po ch*j nam taka alternatywa, wszak mamy jeszcze w pamięci…
    Wracam na ziemię, “ciemny lud TO kupi”. Słowa klasyka aktualnie rządzącej partii

    “Na świecie szaleje pandemia.” Szukałem w użytym rzeczowniku literki “l” – ni mo. Ni mo “tego” tuż za
    pobliskim kordonem, ludzie żyją normalnie, jednak są i tam tacy co wierzą w (przekaz biełsatowy za Nasze podatki!!!!! ) koronnego (ś)wirusa,
    zwłaszcza ci którym tak bardzo zależy na demoliberalnych ‘jedynie słusznych i prawdziwych wartościach
    ogólnoludzkich”.
    Tradycyjnie już – zdrowia życzę

    Ps. “Kafa” dopita”, niniejszym świr przystępuje do wykonania zadania, na dziś zabawa w układanie
    i mocowanie wełny mineralnej na ścianie…a takie trutnie jak “TEN OBCY” maja czelność
    imputować mi… bezproduktywne pierdzenie w krzesło komputerowe… “nachalne są te…………..”, zwykł był mawiać w podobnych okolicznościach (przyrody) Szymek z Budziejowic “z J. Haszka”.
    Pogardzam nimi z całego serca!
    Będę oczywiście z doskoku, jak ‘teraz i zawsze …”

    Odpowiedz
  • 21 września 2020 o 12:08
    Permalink

    To faktycznie dziwne, że opozycja nikogo nie wykształciła przez tyle czasu.

    Odpowiedz
  • 21 września 2020 o 20:40
    Permalink

    Też jak zobaczyłem pana Tuska w amerykańskiej całej prawdzie przez całą dobę, to zwątpiłem. Jest czymś niesamowitym, że on nie ma wstydu pojawiać się publicznie w Polsce.

    Odpowiedz
  • 21 września 2020 o 21:21
    Permalink

    CO DALEJ Z USTAWĄ O OCHRONIE ZWIERZĄT? JESZCZE NIE WSZYSTKO STRACONE – WALCZMY

    https://www.youtube.com/watch?v=fqVU6ccyOCs&t=402s

    Ja wiem że TU dominuje lewactwo, komuniści i złodzieje (poleciałem jak zwykle dużym skrótem, ale czy “aż tak:” dużym?) a tzn. tylko tyle jakbym rzucał grochem o ścianę. Wychodzi na to że lubię wołać na pustyni, tak (już) niestety mam… mimo wszystko – “jedźmy, nikt nie woła’. 🙁

    Odpowiedz
    • 21 września 2020 o 23:42
      Permalink

      @krzyk58

      Skąd ty bierzesz takich nawiedzonych gości, którzy na Boga się powołują a Biblii i prawdziwego chrześcijaństwa nie znają? 🙂
      Ale się dzieje, biedny Prezes. 🙂

      Panie Prezesie, walnąć ich zapisami Biblii i uczonych Kościoła, może zrozumieją, a jak nie to kropidłem ich, kropidłem, może się opanują?

      W ramach pomocy polecam kilka wskazówek:
      Przede wszystkim nie wolno nam być obojętnymi na to, co zwierzęta czują i przeżywają. „Człowiek sprawiedliwy uznaje potrzeby swych bydląt — powiada słowo Boże — a serce nieprawych okrutne” (Prz 12,10).

      Po pierwsze, pozwolenie na jedzenie mięsa otrzymał człowiek dopiero po grzechu pierworodnym (Rdz 9,2n). Jak to pięknie formułuje polska Encyklopedia kościelna sprzed stu lat, „według porządku, pierwotnie danego przez Stwórcę, zarówno świat zwierzęcy, jak i człowiek miał się żywić rzeczami roślinnymi. Zwierzęta miały się żywić trawami, człowiek owocami drzew i krzewów (Rdz 1,29n).
      Stworzenie miało na celu mnożenie i doskonalenie życia, a nie jego niszczenie. Zabijanie istot żyjących przez inne istoty żyjące celem pożywania z nich mięsa sprzeciwiało się przeznaczeniu stworzenia w jego stanie pierwotnym, i w ogóle nie zgadzało się z pokojem i harmonią, jaka obejmowała i uszczęśliwiała wszystkie istoty przed upadkiem pierwszych ludzi. Dopiero po upadku grzechowym, a zwłaszcza po potopie, człowiek otrzymuje pozwolenie używania także pokarmów mięsnych obok roślinnych” (t. 20, s. 161).

      Św. Tomasz z Akwinu († 1274) — który, chociaż sam, tak jak wszyscy ówcześni zakonnicy, był wegetarianinem, nigdy jednak wegetarianizmu nie propagował — tak pisze na ten temat: „Przed potopem ludzie spożywali rośliny oraz inne płody ziemi. Natomiast jedzenie mięsa zostało wprowadzone po potopie, jak o tym czytamy w Rdz 9,3. Otóż było tak dlatego, iż życie proste poprzestaje na pożywieniu z płodów ziemi, jemy zaś mięso z szukania rozkoszy oraz ciekawości życia. Ziemia bowiem sama z siebie rodzi rośliny, albo wystarczy niewielki wysiłek, aby urodziła obfitość płodów. Natomiast zwierzęta wymagają uciążliwej hodowli albo trzeba je upolować” (Suma teologiczna, 1—2 q.102 a.6 ad 2).

      Jestem bowiem chrześcijaninem i wierzę, że „Królestwo Boże to nie sprawa tego, co się je i pije, ale to sprawiedliwość i pokój, i radość w Duchu Świętym” (Rz 14,17).

      Oj trzeba chyba kuny przy Kościołach zamontować ponownie i takich zakuwać w ramach pokuty. 🙂
      To sekciarze przecież i barbarzyńcy, którzy nie słuchają Boskich kanonów.
      Wychodzi na to, że to lewacy i Prezes są bliżej Boga. 🙂

      Odpowiedz
      • 22 września 2020 o 08:01
        Permalink

        ‘Ta cała” Chutzpa’h, to przygrywka i ukłon w stronę młodych lewicowych ;’;;;, i takich’że starych ;;;;;;, wymieniał imiennie nie będę (a, jest tych TU sporo..) a że czas wypełnia się należy (już)
        podjąć pewne działania po to ocieplić wizerunek, ‘kretyni TO kupią” – delikatna trawestacja kultowego powiedzenia klasyka obozu.

        Ciągle piszę że PiS jest partią typu socjalistycznego, BA! TO europostępowcy komunistyczni.
        Czym skorupka za młodu nasiąknie… i TEGO mamy skutki.
        “Miłość” do zwierząt-nienawiść do Ludzi.
        Pełne zwasalizowanie względem świata ;;;;;;-atlantyckiego (świat protestancko-anglosaski),
        nienawiść do Rosji, Ruskiego Mira, do Sławian – TO cechy charakterystyczne naszych komunistów!
        Poleciałem skrótem, dlatego że prawda jest w prostocie wyrażania myśli.

        Odpowiedz
        • 22 września 2020 o 19:52
          Permalink

          @krzyk58
          Prezes realizuje Słowo Boże, więc nie ośmieszaj się prawicowy sekciarzu. 🙂
          No i nie imputuj pisowi komunizmu, bo oni prawdziwym komunistom nawet nie godni są butów czyścić, tak samo jak i Chrystusa przyjmować. 🙂
          Oni biedni pokrzywdzeni przez los i Boga mają tylko trochę więcej empatii, to takie ulepszone “jaśnie państwo”, które próbuje swoje błędy transformacji wobec narodu teraz trochę naprawić i Boga przebłagać, aby im piekła oszczędził.:-)

          Poczytaj ty:
          “Premier zapowiada pomoc dla wsi, w których były PGR-y”
          https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/pomoc-rzadu-dla-wsi-w-ktorych-byly-pgr-y/fkjt3qj
          Ale to już jest za późno, bo zniszczeń i upadku kultury nie cofną, normalnego życia ludziom z dawnych PGR-ów, których transformacja zniszczyła nie przywrócą.

          Młode pokolenia obłożą ich infamią na wieki, a Wałęsa jest pierwszy na tej liście.

          Odpowiedz
          • 23 września 2020 o 08:45
            Permalink

            https://jarek-kefir.com/2020/09/21/czy-w-polsce-sa-tylko-lewicowe-partie/

            Gdy popatrzy się na politykę dużo głębiej, to dostrzeże się duże podobieństwa między dawnym lewackim Ruchem Palikota a rzekomo prawicową Konfederacją. Dlaczego napisałem „rzekomo prawicową”?

            Ujęcie prospołeczne to patrzenie na społeczeństwo, państwo, doktrynę nim rządzącą i na jego religię jako na całość. Widzisz wtedy skomplikowane i delikatne mechanizmy nimi rządzące. Naruszenie tylko jednego z nich automatycznie ma wpływ na całość. Bardzo łatwo te delikatne struktury zdestabilizować. Patrzysz na kraj jako na imperium, gdzie każda pojedyncza jednostka jest powiązana z innymi jednostkami jak i z całością. Każdy człowiek jest częścią większych organizmów – rodziny, wspólnoty lokalnej, narodu, państwa, cywilizacji. To są korzenie, a zdrowa jednostka nie może bez nich zdrowo istnieć. To z korzeni jest wsparcie i siła, nie z niebios. To jest prawdziwie prawicowe (prawe) podejście.

            Z kolei podejście antyspołeczne to indywidualna jednostka, zatomizowana i oderwana od tych korzeni. Dla takiego człowieka liczy się tylko wolność (fałszywie pojmowana), oznaczająca tylko i wyłącznie jej własny interes. Na tym polega lewicowość.

            W ujęciu eschatologicznym jak i mistycznym, są trzy siły hołdujące podejściu antyspołecznym (czyli lewicowym, lewym): Federacja Anarchistyczna, Lewica, Konfederacja. O ile lewica chce totalnej wolności w seksie, narkotykach itp, o tyle Konfederacja chce totalnej wolności np w podatkach, posiadaniu broni, paleniu węglem, jedzeniu mięsa, tankowaniu benzyny itp itd. Wszystkie te stronnictwa chcą jednostki totalnie wolnej (w ich rozumieniu), oderwanej od wspomnianych wyżej korzeni, liczącej tylko na siebie, tylko sobą się interesującej i nie liczącej się z dobrem całości.

            Te obie sfery życia (wolność jednostki kontra dobro całości) są w każdym z nas osobna, jak i funkcjonują w każdym społeczeństwie. One się nawzajem zazębiają i przeplatają, co bardzo komplikuje sprawę. Gdy jest zbyt duża przewaga podejścia prawego, to jednostka nie ma własnego zdania, a w państwie mamy totalitaryzm. Z kolei gdy jest zbyt duża przewaga podejścia lewego, to zarówno jednostka jak i państwo się degenerują. Dobrze jest wtedy, gdy jest generalna równowaga z pewną dominacją podejścia prawego.

            Czy zgadzasz się z takim przedstawieniem pojęć prawicowości i lewicowości? Zapraszam do dyskusji.

          • 23 września 2020 o 23:01
            Permalink

            @krzyk58

            Z grubsza tak jest, ale nie mogę się zgodzić z tym stwierdzeniem: “O ile lewica chce totalnej wolności w seksie, narkotykach itp.” – bo nie ma jednej lewicy, jak i nie ma jednej prawicy. A ta prawdziwa lewica społeczna nie zajmuje się dewiacjami, tylko gospodarką i kulturą z prawdziwego zdarzenia.

            Natomiast skrajna lewica obyczajowo-burżuazyjna niewiele różni się od skrajnej prawicy, tylko ich fanatyzm ideowy i dewiacje wynikają z innych źródeł. Czyli z kultury głupoty & religii, ale wszystko to jest związane z kapitalizmem i jego interesami, a także z niego wynika, jako produkt uboczny.

          • 24 września 2020 o 08:14
            Permalink

            @Miecław. “Natomiast skrajna lewica obyczajowo-burżuazyjna….” 🙂 Neomarksistowska
            nowomowa…podumaj czym jest skrajna lewica, podpowiem tobie w zaufaniu że (skrajna
            lewica) w PRLu była mocno na lewo od PZPR.
            Dziś oni zmutowali, ale “trzymają pion ideologiczny mocno” jak widzisz ich wysłannicy (emisariusze) usiłują obalić
            legalnie wybranego prezydenta Republiki Białoruś.

  • 23 września 2020 o 13:53
    Permalink

    Na Boga , krzyku , skąd Ci przychodzą do głowy taki koncepty , że lewica jest antyspołeczna ?! Oczywiście – o ile 2 + 2 = 5 lub 6 itd .
    Lewicy ZAWSZE zarzucano tłamszenie indywidualizmu w trosce o ogół .
    Przecież to jest KANON !

    Hodowla zwierząt futerkowych jest w obecnych czasach ŁAJDACTWEM !
    Podobnie jak ubój rytualny . Noszenie futer to absurd , burżuazyjny – dodajmy , bo dziś większość kobiet prowadzi samochody i futro utrudnia kierowanie . Więc pozostaje tylko wyjście np. do opery faceta z babą e futrze i brylantach .

    Znamienne i plugawe jest postępowanie UE , która ostro ruga Polskę za krytykę ruchu LGBT .

    Natomiast POZWALA rżnąć futerkowe – Dania największym producentem i męczyć krowy na halal i koszer , ponieważ jacyś koczownicy na pustyni tysiące lat temu mieli to “objawione” – ergo zalecone z prostych przyczyn higienicznych ( nie mieli lodówek jak wiesz ) .

    Dzisiaj to tylko zbrodnia w sensie BEZRELIGIJNYM , a po prostu HUMANISTYCZNYM czy też HUMANITARNYM !

    Nie ma takiej potrzeby , a wzgl. religijne muszą ustąpić . Podobnie jak rzekome rżnięcie niemowląt na macę czy też wyłupywanie serc przez kultury prekolumbijskie , na co mogłyby powołać się ludy tamtejsze .

    Nie wytrzymuje również próby łączenie lewicowości z rozpasaniem seksualnym w praktyce . W ZSRR jak mówiono “seksa niet ” . O Aleksandrze Kołłontaj – wybitnej zwolenniczce wolnej miłości zapomniano.

    Tzw. lewactwo oręduje za nadmierną swobodą bo już nie ma inn. argumentów . To są aksjomaty , krzyku .

    Natomiast złe jest miotanie się między skrajnościami – typu : jemy mięso czy jesteśmy wege . To fałsz .

    Powinniśmy tylko ograniczyć PRZEMYSŁOWĄ hodowlę , bo to zbrodnicze podejście , czysto kapitalistyczne zresztą . Przypomnij sobie walkę Leppera z mega fermami rodem z USA typu Smithfield .

    Ale osobiście wątpię bo spowodowałoby to wzrost cen do proporcji PRL-owskiej . A tzw. naród na to nie pozwoli , więc nie ma chętnych wśród polityków na samobójstwo . Natomiast byłoby to prozdrowotne i humanitarne .

    Odpowiedz
    • 23 września 2020 o 18:25
      Permalink

      @fly.

      “Na Boga , krzyku , skąd Ci przychodzą do głowy taki koncepty , że lewica jest antyspołeczna ?!

      Tamtej lewicy pronarodowej (Siwak, Moczar itd. ) już nie ma, więc zapij ..herbatą, można spróbować “po góralsku”.
      Wszędzie hula “nowy Lenin” – & popierdol*na lewacka esencja zła.

      “Hodowla zwierząt futerkowych jest w obecnych czasach ŁAJDACTWEM !

      Tiaaaa, świń już “nie ma”, krów “już nie ma”, drobiu już nie ma w wolnych wybiegach, jest hodowla
      na skalę przemysłową, będzie pretekst do następnego dymu za “pare dni” . BO, niehumanitarna.
      Ciekawe co będziesz wpierdalał sznurówki pas “skórzanny”, plastikowe karty, o kożuchu czy futrze (prawdziwym !) już nawet nie wspominam, wszystko razem wzięte pod chłopskie , mędrca oka
      nie napawa optymizmem – TO wręcz postępujące szaleństwo połączone chorobą psychiczną…

      “W ZSRR jak mówiono “seksa niet ” .”

      Mowa – trawa…… 🙂

      “Wyrwana z kontekstu fraza „W ZSRR seksu nie ma” stała się niejako automatyczną odpowiedzią za każdym razem, gdy rozmowa schodzi na nieco bardziej pruderyjne tematy, ale też, gdy mowa o zakłamywaniu prawdy o Związku Radzieckim czy próbie mitologizowania go. Ale teraz przyznajmy zupełnie szczerze – takiego seksu, do jakiego wzywał towarzysz Lenin w czasie rewolucji, to już na pewno długo, długo nie było. Trzeba było czekać na hipisów i ich rewolucję 40 lat później….
      https://igimag.pl/2018/10/rewolucja-seksualna-w-zwiazku-radzieckim/

      “Powinniśmy tylko ograniczyć PRZEMYSŁOWĄ hodowlę..”
      Ależ jest wręcz odwrotnie, jak wyżej zauważyłem.

      Odpowiedz
  • 24 września 2020 o 08:17
    Permalink

    Krzyku , co do tej rewolucji seksualnej związanej z rewolucjonistami sprzed 100 lat ( i później ) to masz oczywiście rację i żadne linki nie są mi potrzebne . Głosili to jednak NIEKTÓRZY ideolodzy .
    Pisałem o REALNYM socjaliźmie w byłych krajach tzw. demokracji ludowej , czemu chyba nie zaprzeczysz .

    Później nastąpiło kompletne rozpasanie ( a nie jestem pruderyjny ) spowodowane kapitalizmem , który MUSI zarabiać na wszystkim – więc i na seksie , porno itd. , itd.

    Nawet tak głupie “miękkie” programy jak np. Love island czy Hotel Paradise mają zmieniać podejście młodych do seksu – jako rozrywki lekkiej , łatwej i przyjemnej i przypadkowej .

    Gdy studiowałem w l. 80 -tych , większość dziewczyn na roku była niewinna ( wiem coś o tym ) . Teraz trudno znaleźć dziewicę w późnych klasach gimnazjum . Już prasa dla nich typu Bravo girl itp. sugeruje jednoznacznie , że mają się … i być piękne .

    Jest to ŚCIŚLE związane ze zwykłym biznesem i PKB . Jak zawsze . Dlaczego? Ano taka “dawna” dziewczyna , mająca się uczyć i wyjść za mąż prawie nie wytwarzała PKB . Natomiast JEDNO wyjście wyluzowanej “biczy” do klubu może skutkować np. seksem z kilkoma przypadkowymi partnerami , piciem alkoholu , braniem dragów , a nawet rozróbą po pijanemu . Zobacz ile PKB taka d… wytwarza : a to lekarze leczący ewent. weneryki , szklarz za wybitą szybę , prawnik za rozróbę czy też aborcja w prywatnym gabinecie . To tzw. paradoks zbitej szyby znany w ekonomii .
    Klasyką jest Majorka dla liberalnej zachodniej młodzieży . Przed covidem widzieliśmy to szczeg. w Krakowie , który “zwiedzali” pijani młodzi Angole .
    pzdr.

    Odpowiedz
  • 24 września 2020 o 12:34
    Permalink

    errata – oczywiście Ibiza jest ikoną rozpasania , natomiast zmiany spowodowane kapitalizmem najlepiej opisuje film “Prognoza pogody ” z obydwoma Stuhrami . Mam nadzieję , że widziałeś .

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.