Kultura

Polskie „Coco Jambo” jest „koko i spoko”!

 Mało, kto pamięta hit dyskotek początku II połowy lat 90 tych, Mr. President – niemiecki duet pop, zdobył szczyty list przebojów swoim utworem „Coco Jambo”. Mamy i my swoje „Koko”, swojskie, przaśne, słomiane, ludyczne i z przytupem – dokładnie takie, na jakie nas stać!

Nie ma sensu wypowiadać się o tej piosence, albowiem trzeba być ekspertem znającym się na muzyce, żeby zrobić to odpowiednio fachowo. Jednakże ocenić może każdy – proste podoba się czy się nie podoba, może wypowiedzieć każdy, kto słyszał, chociaż część utworu. Ja słyszałem, przyznaje, że jestem pod wrażeniem, albowiem jest on bardzo ciekawy. Nie ma znaczenia czy mi się podoba czy nie, gust skromnego mieszkańca Krakowa nie ma tutaj nic do rzeczy.

Liczy się zupełnie inne pytanie, mianowicie – czy jest to utwór muzyczny adekwatny do naszych potrzeb? Na miarę oczekiwań? I na poziomie możliwości wokalno-muzycznych naszych twórców? Od gustów abstrahujmy, jednakże zastanówmy się, jakie walory powinien spełniać oficjalny utwór muzyczny, promujący de facto kraj będący współorganizatorem kontynentalnego wydarzenia sportowego, które na dwa tygodnie sparaliżuje umysły przeważającej części męskiej populacji Europy i tych krajów świata, dokąd dochodzi sygnał transmisyjny?

Zawsze tego typu imprezy mają dwa trzy punktu krytyczne, niezwiązane z samym sportem, którego wynik może być zawsze różny. Przede wszystkim liczy się oficjalne otwarcie – jego oprawa artystyczna jest kluczowa dla zaistnienia w świadomości około 200 mln fanów piłki nożnej kontynencie! Punktem spajającym to wydarzenie jest oprawa muzyczna, w tym piosenka przewodnia! My już wiemy, jaką mamy. Szkoda, że nie jest po angielsku i ukraińsku szkoda, że nie śpiewa jej jakaś wybitna osobowość, albowiem stanowiłaby sama sobą wzmocnienie rangi takiej imprezy… no, ale czy mamy takich piosenkarzy? A przede wszystkim powinna coś – cokolwiek sobą w warstwie merytorycznej przekazywać od organizatorów do milionów widzów, którzy obejrzą ceremonię otwarcia. Nasza piosenka jest po Polsku, a jest to język najdelikatniej mówiąc nie popularny na świecie, raczej trudny – szeleszczący i nie melodyjny. Niestety nie śpiewa jej żadna sława o randze międzynarodowej. Owszem może i jest skoczna, może i wzbudzi ciekawość widzów, którzy zaczną szukać tłumaczenia tekstu na swoje języki i czego wówczas dowiedzą się o Polsce? Że „koko i spoko”? Przepraszam, ale czy ktoś postanowił sobie z nas publicznie zakpić – ośmieszając nasz kraj przed całym kontynentem i częścią świata? Spoko? Koko? O co w tym chodzi? Co autor tekstu miał na myśli? Czy jedynie formy kultury ultra prymitywnej są strawne przez ogół? Nikt już nie myśli, chociaż minimalnie kategoriami estetyki i wartości? Wszelkie analogie do równolegle występującego w Rosji zespołu o podobnej, bo ludycznej proweniencji są nieuzasadnione! Czy chcecie państwo, żeby Polska kojarzyła się światu z Ukrainą? W której wybuchają bomby a „medialna” premier głoduje pobita w kolonii karnej? A do tego jeszcze to kojarzenie miało wymiar ludyczny, wiejski, swojski, melodyczny, skoczny, prymitywny, bez wyrazu, bez treści, bez zawartości merytorycznej i niewyrażający absolutnie niczego? Czy taki ma być symbol Polski? Kobiety ustylizowane na „wiejskie babcie” niewyrażające w istocie niczego? Podrygujące w rytm wiejskiej przyśpiewki?

Jeżeli ktokolwiek się będzie kiedykolwiek zastanawiał, dlaczego tutaj jest tak jak jest i w wyniku, czego jesteśmy jeszcze gorzej postrzegani niż sięga skala naszej rzeczywistej porażki – niech sobie przypomni przaśne „koko i spoko”, które nawet nie usiłuje zdobyć się na coś więcej, czym nie jest!

Zmarnowano szansę na przedstawienie i Polski i Ukrainy, jako innych krajów niż przaśno-wiejskie „z…..a”, które spodziewają się zobaczyć zachodni europejczycy przyjeżdżający do nas. Nasza piosenka zupełnie umknie uwadze gości, albo zostanie globalnie wyśmiana, – jako symbol prowincjonalnej, przerażającej zacofaniem Polski.

Jeżeli ktoś zapyta, jak zatem powinna wyglądać piosenka na Euro 2012, odpowiem, że moim skromnym zdaniem jakoś [tak]… i niech mnie zjedzą feministki… napiętnują krytycy muzyczni… a środowiska kresowiaków przestaną zapraszać na oficjalne uroczystości… czy to się nam podoba, czy nie – tak właśnie wygląda standard współczesnej pop-kultury, kod kulturowy popularnego dotarcia z przekazem do szerokich rzesz odbiorców. Piłka to męski sport… resztę proszę sobie dopowiedzieć samemu…

3 komentarze

  1. Nie wiem czy chciałeś być modny krytykując PIOSENKĘ REPREZENTACJI POLSKI która TVP będzie puszczało w materiałach swoich a piosenka ma “towarzyszyć” reprezentacji.
    Co złego jest w Ludowym stylu bycia owych “babci” – w rosji (celowa mała litera) podobny zespół w Tym roku wystąpi na Eurowizji .

    Pamiętaj ktoś na ten zespół głosował – nie głosowałaś sam nie krytykuj bo nie brałeś w tym udziału.
    Nie wiem co ten tekst wniósł – nic tylko mnie zdenerwował … to , że ludzie głosują a później to wyśmiewają … przykre ale po co to nakręcać ?
    Hymn Euro który będzie grany oficjalnie jest inny i być może będzie hitem na miarę tego z RPA ale pewnie musisz użyć google by go znaleźć – bo niestety go nie znasz.

  2. Autor narzeka na “głębie” tekstu, a później daję piosenkę o dupach. No sorry to ja już wolę żeby mój kraj kojarzył sie z wioską niż z ku*^&$.

  3. Szanowny Panie Krakauerze rozumiem, że tekst wyraża zmartwienie w kwestii promocji kraju ale idąc po najmniejszej linii oporu i dając masom “umc umc” i …. nie rozwiążemy sprawy. Dobrze, nawet jeżeli te “panie” znalazły się tam przypadkowo to dłuższe słuchanie tego i tym podobnych może powodować lasowanie się mózgu. Mam nadzieję, że nie ma Pan nic przeciwko folklorowi, którego, wydaje mi się wielu mieszkańców tego kraju wstydzi się. Oprócz refrenu, który kojarzy się ze Stadionem Narodowym reszta może być. Ps. Każda okazja jest dobra by edukować obywateli w różnorodności kulturalnej. Na koniec tego postu jeśli mogę dodam link do bardzo ładnej piosenki w wykonaniu zespołu folkowego. Zdaję sobie sprawę, że ten utwór nie nadaje się do puszczania w przerwach imprez sportowych. http://www.youtube.com/watch?v=IAvtqWqfaZ4&feature=related

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

10 − 7 =