Polski porażko-ład objawił się Suwerenowi!

fot. red.

Polski porażko-ład objawił się Suwerenowi! Jak tylko minęła duma z sylwestra, którego zazdrościł nam cały Świat, może nawet Wszechświat! Suweren zawył! Piniąchów ubyło! Uoj! Uoj! Ubyło piniąchów! A piniąchy, to Suweren umie liczyć, nawet jeżeli nie jest w stanie zrozumieć innego komunikatu jak: „git”, „spoko”, „luz” – no i z zaprzeczeniami, czyli „nie – git”, „nie spoko”, i „nie luz”. Tymczasem „kiełba” i „pyfko” oraz niezwykle potrzebne w lechickim imperium dobrej zmiany – pieluchomajtki – drożeją! Wiadomo, że to wina zdradzieckich korporacji, które „okradają” nasz Naród z należnych mu podatków i zawsze, ale to zawsze i przede wszystkim „wina” pana Tuska. Bo miesza!

Patrząc na zagadnienie reform państwa, jest oczywistością, że problematyka podatków jest podstawą wszystkiego. Ponieważ, nasze państwo opiera się tylko na podatkach i to głównie pośrednich – ściąganych od obywateli. Korporacje rzeczywiście płaca mniej naprawdę o wiele mniej, niż płaciłyby, gdyby nie korzystały z transgranicznych rozliczeń podatków. Oczywiście „Polski ład”, czy jak tam się ta porażka nazywa – to zresztą nieważne, nie dotyka „tłustych kotów” praktycznie w ogóle. Natomiast dotyka zwykłych ludzi i to w sposób tak ekstremalnie głupi, że widać brak świadomości sytuacyjnej władz Rzeczpospolitej, a o ich sprawczości w ogóle nie ma o czym mówić. Słowo porażka pasuje i odzwierciedla ład-bezład idealnie. Jest niesamowitym to, że podatnik – nie wie – jaki podatek na koniec roku zapłaci, ponieważ może to zależeć od jego stanu zdrowia np. zarobi mniej w wyniku choroby, niż wynoszą widełki “na ulgę dla klasy średniej” i już z niej wypada. To nie jest po prostu chore – to JEST BEZWZGLĘDNIE GŁUPIE. Takie mechanizmy podatkowe naprawdę są głupie, to podważanie fundamentów zaufania do państwa – przez samo państwo. Nigdzie na świecie tak nie ma, tak jak pomysł na pomijanie samotnych rodziców, to nierówne traktowanie wobec prawa, bo co dziecko, któremu np. zmarł tata jest temu winne? W czym jest gorsze od dziecka w 12 osobowej poprawnej rodzinie?

Naprawdę mieliśmy szczere intencje i cieszyliśmy się, że rząd zamierza przeprowadzić tak poważną reformę – ścisłego krwioobiegu państwa – slajdy w prezentacjach pozwalały na optymizm. Niestety jednak już samo poznanie, kto za tym stał w warstwie wykonawczej w powiązaniu z konfliktami silosów władzy, dało taki oto efekt, że ludzie klną na Pit-2, a mechanizmów rozliczania ulgi dla klasy średniej – nie rozumieją nawet profesjonalni księgowi i doradcy podatkowi, wyspecjalizowani w naszym prawie podatkowym od lat. To jest naprawdę Armagedon i horror w jednym, bo głupiej, gorzej, bardziej idiotycznie – ciężko było ponieść tę porażkę!

Już samo to, żeby spalić reformę – i to tak ważną – na wstępie, na dzień dobry i nie mieć efektu „wow”, czy jak kto woli wprost – rozdawania pieniędzy dla swojego elektoratu, to trzeba być wybitnie zdolnym strategiem politycznym. W ogóle należy zadać pytanie czy rząd rządzi? Czy w ogóle panują nad tym, co robią w swoich ministerstwach i rozlicznych funduszach, agendach rządowych. Sprawa pana Ambasadora w Pradze – nowo mianowanego, wskazuje że nie ma już nawet panowania na poziomie retoryki i komunikatów dnia. Mówimy o bezładzie, paździerzu i ogólnej nieudolności maskowanej przez przeważnie bezczelną, tępą i prymitywną pewność siebie.

Jednak nawet prymitywna bezczelność, niesłychanie skuteczna w zarządzaniu – poprzez strach, przekupstwo i terror poprawnościowo-polityczny i prawny – musi ustąpić, jeżeli zderza się z rzeczywistością. A rzeczywistość w naszej współczesności, to jest inflacja przekraczająca 8,6% oficjalnie. To oznacza, że każdy, kto otrzymuje jakiekolwiek świadczenia – praca, emerytura itp., traci jedno w roku w ramach spadku siły nabywczej, bo ceny wszystkiego przeciętnie wzrosły. Twierdzenie, że to jest „wina” pana Tuska, jest już nie tylko intelektualnie trudne do pojęcia, ale przede wszystkim pokazuje prawdę o tych, którzy używają tego argumentu.

Wiadomo, że nie ma pieniędzy i trzeba będzie zacisnąć pasa, ci którzy mają kredyty – zwłaszcza, te wieloletnie, gdzie koszt pieniądza gwałtownie wzrósł, będą cierpieć. Szukanie przez rząd pieniędzy w kieszeniach ludzi nieco bardziej zamożnych, żeby nadal wspierać nieproporcjonalnie bardziej swoich potencjalnych zwolenników jest nie tylko nieetyczne, ale to po prostu niszczy państwo, niszczy wspólnotę narodową. Na paradygmacie dawców-biorców, nie da się niczego zbudować, jeżeli jest tak skrajnie eksponowany jak w naszym kraju. Walka klas jest znana, ale w wydaniu naszej nieudolnej prawicy mamy klasę tych, którzy płacą więcej, niż otrzymują i tych, którzy otrzymują więcej, niż płacą. To naprawdę musi upaść. Czemu opozycja tego nie wykorzystuje? To jest dopiero fenomen.

Niestety to wszystko się już wydarzyło i tylko powiększa ocean naszej bylejakości i głupoty. To smutne i do tego stopnia deprymujące, że nie chce się już tego nawet komentować – może więc właśnie o to chodziło od samego początku? Żebyśmy się zmęczyli głupotą i nieudolnością i lizali rany po pisowskim-bezładzie? Jedno jest pewne – każdy kto przyłożył rękę do tzw. polskiego ładu, okrył się hańbą i zasługuje na infamię (co najmniej). Smutne. Chociaż autor zna kilku księgowych i doradców podatkowych, którzy pomimo ciągłego szoku w jakim się znajdują, czytając ciągle zmieniające się przepisy – zacierają ręce, bo będą mieli żniwa…

19 komentarzy do “Polski porażko-ład objawił się Suwerenowi!

  • 14 stycznia 2022 o 06:26
    Permalink

    Znowu dobre podsuwanie Stanu CHAOSU, który wprowadził Polski Ład.

    Odpowiedz
  • 14 stycznia 2022 o 08:38
    Permalink

    Uśmiałem się do połowy artykułu, potem już gorzej.

    Odpowiedz
  • 14 stycznia 2022 o 15:03
    Permalink

    Tusk powinien założyć winiarnie. Miałby darmową reklamę “wina Tuska”. Ale teraz to już wina nie tylko samego Tuska ale też Brukseli i Moskwy. Ale rząd tak łatwo się nie da wrogim siłom, będą tarcze, myślę że tak z kilkanaście. A co na to odpowie bezczelna inflacja? Myślę, że się uśmiechnie od ucha do ucha.
    https://noicoz.blogspot.com/

    Odpowiedz
  • 14 stycznia 2022 o 17:43
    Permalink

    Polish jokes: Idzie Polak ulicą i niesie w torbie coś. Pyta go drugi Polak, co on niesie. Ryby niosę. To daj mi jedną. Dam ci wszystkie, jeżeli zgadniesz, że mam dwie.

    Odpowiedz
    • 14 stycznia 2022 o 18:55
      Permalink

      @daniel. Jesteś pan (piszącą) żenadą…. polskojęzyczną. Z takimi (i podobnymi) przejawami
      dyskredytowania i ośmieszania POLSKOŚCI zmagał się z “tymi komunistami”, w czasach PRLu
      pułkownik Zbigniew Załuski, reż. Bohdan Poręba i.t.dalyj …nie wstyd panu? Zakładam że mówię
      do Polaka a nie niegdydzisiejszego wychrzty i neofity …zna p. casus stworzony przez A. Niemojewskiego w określaniu kwestii ducha i serca “niektórych “polaków”? W TOCZKĘ! Jeśli WEB> JÓZEF da na luz – przytoczę, być może! Amen
      Ps. Był TU kiedyś taki jeden (niejeden), o podobnym zacięciu ….

      Ps2. A spróbuj p. podstawić w “szutce”, w miejsce Polaka np. “nie Libańczyka” – POŚMIEJEMY się “wspólnie-obopólnie”. Lubię kawały z brodami, “przy szabasowych świcach”… 🙂 🙂 🙂

      Ps3. A za takie “i podobne “szmoncesy”, bije (się) po pysku. Jestem wqrw*ny!

      Odpowiedz
      • 15 stycznia 2022 o 22:26
        Permalink

        @krzyk58

        Jesteś wku*wiony? Ja też, tyle że nie na @daniela, który przytoczył w zasadzie to co Anglosasi mysleli i myślą o Polakach, a jeszcze sto lat temu traktowali Polaków jak ludzi drugiej kategorii.

        Przeczytaj sobie:
        „Jakieś restrykcyjne metody należy koniecznie wprowadzić, aby Ameryka przestała już być wysypiskiem ludzkich odpadów z Europy. Obdartusi z Polski i Rosji, których nikt nie chce, są często tak brudni, że nie sposób powiedzieć, czy są czarni, czy biali. Mało tego, są całkowicie nieprzystosowani i niezaznajomieni z dobrodziejstwami naszej cywilizacji” – te i inne opinie można było przeczytać w amerykańskiej prasie na przełomie XIX i XX w. Była to reakcja na rosnącą falę tzw. nowej emigracji z Europy Środkowej i Wschodniej, której znaczny odsetek stanowili mieszkańcy ziem polskich.”
        (…)
        “Imigracja z Europy Wschodniej od początku budziła obawy w amerykańskim społeczeństwie. O ile udawało się doszukać związków językowych, religijnych i kulturowych z przybyszami z Europy Zachodniej, o tyle Słowianie jawili się jako grupa zupełnie nieprzystająca do amerykańskiej rzeczywistości. Mówili niezrozumiałymi językami, w większości byli katolikami lub prawosławnymi, w dodatku – zgodnie z popularnymi wówczas teoriami rasistowskimi – znajdowali się na o wiele niższym poziomie rozwoju intelektualnego i cywilizacyjnego niż Anglosasi. Co więcej – byli biedni i mieli roznosić groźne choroby.”
        https://www.tygodnikprzeglad.pl/chcemy-polskiej-biedoty/

        Teraz zadaj sobie pytanie, dlaczego tak było i kto ponosi odpowiedzialność, że ta polska biedota tak była postrzegana? Czy czasami nie “jaśnie państwo”, feudalizm i Kościół trzymający chłopów w ciemnocie i poddaństwie?
        Inna sprawa, że Anglosasi ze swoim poczuciem wyższości nadal starają się Słowian podbić, ale ich kres nadchodzi, bo dawny kolonializm ich zniszczy, karma wraca.

        Odpowiedz
  • 14 stycznia 2022 o 19:09
    Permalink

    W temacie: “Polski porażko-ład objawił się Suwerenowi! ”
    TO prawda!
    Jednak, tytułowe foto “wiele tłumaczy”…. skąd/stąd (?) Ta niemożność …

    Musisz to wiedzieć (1306) Rzeczywiście część z ustaw brzmi jak uchwalana po narkotykach.
    Rekomenduje się poszukać na YT.

    Odpowiedz
  • 14 stycznia 2022 o 21:07
    Permalink

    Przecież od początków objęcia władzy zaliczają kolejne wpadki, więc nie mogłoby być tym razem inaczej. Polacy muszą zdać sobie sprawę, że krajem rządzą ludzie specjalnej troski, a w parlamencie na ławach opozycyjnych siedzi masa bezradna intelektualnie.
    Jak mi sąsiad chłop i rolnik starszej daty niż ja powiedział: paaanie za stalinizmu było lepiej i godniej niż teraz. Bo jak się solidnie pracowało i plany oddało to komunistyczna władza jeszcze przyjechała i podziękowała, ba medal i odznakę dała i można było sobie spokojnie świnkę uchować i ubić dla siebie na świąteczny stół. A teraz pod władzą Brukseli nastał taki reżim jakiego my nigdy w PRL nie przeżyli na wsiach.

    Odpowiedz
    • 15 stycznia 2022 o 03:08
      Permalink

      “chłop i rolnik starszej daty” tęskni za odznaką, medalem i świnką, a jego wnuk ma na własność ile chce świnek, dopłaty unijne i w cholerę odznak i medali, a nawet ekstra żyć, za aktywność na smartfonie czy tablecie…
      https://noicoz.blogspot.com/

      Odpowiedz
      • 15 stycznia 2022 o 09:57
        Permalink

        @Erni

        Fakt, wnuki mogą farmę opie*dalać na smartfonie. 🙂
        Ten sam rolnik i chłop c.d.: paaanie teraz to moje dzieci niby gospodarzą, ale lenistwo zapanowało na wsiach okropne przez unię. Jak już robi jakąś produkcję to nie może nic innego, nawet kurki uchować razem ze świnkami, a wszystko chemią nafaszerowane i antybiotykami, przecież my tak długo na tym jako ludzie nie pociągniemy. Na wielu wsiach trudno normalne jajka dostać od kury itd. Gospodynie tylko w je*any telewizor patrzą i głupieją od tych filmów. Ja już ze swoją starą prawie nie gadam, bo tylko pie*dołami z telewizji żyje, wolę iść w pole i na świat popatrzeć.

        No i może nie pociągniemy długo jako ludzie na tej chemii bo widać pandemia się pojawiła i kosi tych słabszych nafaszerowanych być może chemią i chorobami od zatrutej żywności, ale zgodnej z normami unijnymi.

        Dopłaty dla rolników się opłacają rolnikom, gdy masz 50-100+ ha, jak mniej to jest tylko tzw. pomoc społeczna dla rolników bo już dawno by padli i byłaby wszędzie rozpierducha. Tak utrzymują całe rzesze drobnych rolników na wikcie “jaśnie pańskim” jak dawniej feudalnego chłopa, aby z głodu nie pomarł, a sam z lenistwa już nic więcej nie robi niż musi, nawet królika sobie nie uchowa na święta, aby mieć dobrą świąteczną pieczeń. Tak to unia i TV zdegenerowała polskie wsie.

        Odpowiedz
    • 15 stycznia 2022 o 09:16
      Permalink

      @Miecław. “Bo jak się solidnie pracowało i plany oddało to komunistyczna władza jeszcze przyjechała i podziękowała,”
      Nie przesadzaj Miecławie z tą podzięką. Chłop był , nawet “za Gierka”, solą w oku ludowej
      władzy to curiosum “społeczno-polityczne” nie miało prawa istnieć w założeniach tamtego systemu.
      Robotnik rolny …a,aaaa to co innego, taki co to od “7 do “trzeciej”, i kończy robotę przerwaną w połowie zdania BO minął mój czas, więc niech się wali niech się pali. Z niewolnika nie ma robotnika, czy pańskie oko konia tuczy, tylko te ‘mondrości” dobrze oddają ducha “roboty na swoim”…

      “A teraz pod władzą Brukseli nastał taki reżim jakiego my nigdy w PRL nie przeżyli na wsiach.”
      Pełna zgoda, podobnie było, tak mówią starzy ludzie, ‘za Hitlera”, od paru(nastu) lat na wsi już “niczego nie ma”, wczorajsze chłopy , dziś jewrokołchoźnicy nawet “po mliko” jadą do pobliskiego supermarketu, dyrektywami z sielsovieta wytłukli na wsi wszelaki dobytek żywy, jako to: kury, gęsi, kaczki świnie owce i barany… na okolicę zostało paru “przemysłowych chłopów ” produkujących
      “żywność” metodą przemysłową”, “centrala” – systemami dopłat wpływa – i ściska inicjatywę w temacie
      upraw rolnych. jest źle, a będzie jeszcze gorzej? Więcej na kanale YT “Bald TV”.

      Odpowiedz
      • 15 stycznia 2022 o 22:16
        Permalink

        @krzyk58

        Pierwsze PGR-y jak zaczęły powstawać to tworzyła się tam wspólnota ludzi, którzy pamiętali feudalizm. Oni rozumieli, że sami na swoim mogą mieć gorzej niż we wspólnocie i gdy dobrało się odpowiednie towarzystwo to PGR-y kwitły, a żaden z robotników rolnych nie liczył czasu pracy, liczyło się to, że wreszcie uciekł z przepełnionej chałupy na swojej wiosce, gdzie większość roku spał na sianie w stodole, bo w chałupie już miejsca brakowało, gdy ojciec zaginał z kolejnym 6-7-8 potomkiem.:-)

        Przed wojną taki młodzian mógł iść za parobka do kułaka i spać ze zwierzętami w szopie, jak miał szczęście a był kumaty w robocie to dostawał się do pracy na folwarku, gdzie miał trochę lepiej u dziedzica niż u kułaka na ciągłym dorobku, bo mógł spać w stodole lub nawet dostawał kawałek mieszkania w czworakach. 🙂

        Jak po wojnie poszedł do pracy w PGR-ze to jakby do nieba się dostał, gdy wyrwał dziewkę i dostał mieszkanie z łazienką. Miałem wujka (już nie żyje) w PGR-ze na Pomorzu, nie liczę godzin ile przesiedzieliśmy i przegadaliśmy o powojennych czasach, zawsze gdy byłem u niego. Rozpijaliśmy zwyczajowe 0,5 w tamtym czasie najlepszej żytniej, on opowiadał, ja lubiłem słuchać. On walczył w BCh więc dla mnie był autorytetem, chyba najwięcej od niego dowiedziałem się o prawdziwym życiu przed wojną i poddaństwie chłopa. On i jego koledzy robotnicy w PGR-rze słabo piśmienni bo to przedwojenni analfabeci, coby skończyli jako parobkowie na folwarku, gdyby “jaśnie państwo” wygrało wojnę domową – nigdy nie liczyli czasu pracy, bo PGR był ich własną gospodarką. Można powiedzieć, że wszystko budowali wręcz w czynie społecznym, a potem pili i dobrze się bawili na wspólnej zabawie. Po 90-tym roku już jako emeryt patrzył na upadający ich własny dorobek i na to jak młodzi bez pracy rozbierali na złom chale, które on kiedyś w pocie czoła w czynie społecznym stawiał, aby mieć wspólny dom i pracę.

        Popie*doliło się ludziom w głowach dopiero gdzieś tak po 70-tym roku, gdy młode pokolenia urodzone po wojnie zaczęły wchodzić na rynek pracy i na fali mody na zachód praw im się zachciało wszelakich. No i sobie wywalczyli. Teraz kuźwa taki robotnik zamiast pracować uczciwie w swoim PGR-ze i po pracy żonkę klepać, to musi siedzieć na zachodzie skoszarowany w kontenerach po 5-20 chłopa spać i zaginać na dobrobyt zachodniego pana, aby utrzymać w kraju rodzinę.

        No ale ty prawiczku spod Grunwaldu chyba tego nie zrozumiesz, jak i ich myślenia spółdzielczego w tamtych czasach. Przez cały okres PRL robotnikom rolnym w PGR-ach żyło się relatywnie lepiej niż nam we własnych gospodarstwach. Zazdrościłem braciom i siostrom, że mieli więcej wolnego czasu niż ja syn rolnika indywidualnego, mieli własne pokoje, ja musiałem mieszkać w jednym z rodzeństwem. No ale po 90-tym roku wszystko przegrali, w zasadzie młode pokolenia przegrały, bo nie pamiętały już czym jest feudalizm i niewolnicza praca na pańskim za grosze na przeżycie.
        Tyle w temacie obrońco feudalizmu.

        Odpowiedz
  • 15 stycznia 2022 o 14:28
    Permalink

    Wielomski vs Michalkiewicz: Neoliberalizm i neomarksizm

    https://www.youtube.com/watch?v=ujbEFnEKJIc

    Pan Prof. Wielomski – wyłożył, natomiast p. Michalkiewicz – uzupełnił. W toczkie!

    Ps. Właśnie jestem w trakcie odsłuchiwania cz. II, nie omieszkam podzielić się “dobrą nowiną”! 🙂

    Odpowiedz
    • 15 stycznia 2022 o 23:50
      Permalink

      @krzyk58

      Czy nie zauważyłeś, że potomkowie “jaśnie państwa” z lokajami i kościołem mają dziwny kompleks marksizmu? Więc robią co mogą aby go zdeprecjonować; i tak powstają potworki językowe neomarksizmu, marksizmu kulturowego itd.
      A generalnie wynika to z tego, że ich świat feudalny przepadł dzięki właśnie marksizmowi, który pobudził masy do myślenia a inteligencję do działania, która poprowadziła te masy do zwycięstwa. Nie jest to jednak zwycięstwo całkowite, bo kapitalizm przetrwał i ma się dobrze. Zaplute karły reakcji robią co mogą, aby młode pokolenia miały wdrukowane negatywne stereotypy na temat marksizmu, zachodni kapitał współdziała w tym, bo przejmuje niektóre idee i wykorzystuje do rozbijania jedności świata robotniczego, zakłada różne organizacje, które niby bazują na marksizmie i tak się to wszystko kręci, aby kapitał utrzymał władzę nad światem. A politolodzy różnej maści nadal szukają w tym haczyka i drugiego dna nie zwracając uwagę na to, że są taką ciemną masą szukającą rozumu i nijak go znaleźć nie mogą odmieniając przez wszystkie przypadki kolejne wcielenia marksistowskiej idei, w tej chwili już przejętej i wykorzystywanej przez kapitał do panowania nad klasami prekariuszy.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.