Społeczeństwo

Polski izolacjonizm

 Siedzimy sobie w tej naszej podarowanej przez Stalina a zatwierdzonej przez Kohla Polsce i myślimy, żeśmy chwycili Pana Boga za nogi, albo że Wisła to najpiękniejsza rzeka na świecie a taki Wawel to już zupełnie – nie wiadomo co, o nas samych nie mówiąc, pełny narcyzm śmierdzący nacjonalizmem i ksenofobią na kilometr. Co gorsze jeszcze jesteśmy przeświadczeni, że wyznajemy najznamienitszą i jedyną prawdziwą religię na świecie i to w jej najprawdziwszym wydaniu – jedynie słusznym bo powszechnym. Kulminacją zła jest nasza narodowa i zwyczajowa percepcja rzeczywistości ukształtowana na okrawkach literatury romantycznej (horror męczeńsko-katorżniczy) i wojenno-niepodległościowo-męczeńskiej w połączeniu z jedynie słuszną nadwiślańską nauką historii – daje efekt szokujący. Jesteśmy Polakami, takimi jakimi jesteśmy.

No i jest mały problem, który wyszedł przy pomocy naszych sąsiadów Ukraińców, albowiem tamci wyszli na Majdan i się okazało, że prawie w ogóle sąsiadów nie znamy. Zresztą nie tylko tych, bo niezłym szokiem było, jak się okazało że Rosjanie z Kaliningradu to tacy sami ludzie jak my i to nie prawda, że jeżdżą czołgami na zakupy – wymieniając pręty uranowe na pieluchy dla niemowląt w przygranicznych sklepach.

Naprawdę my nic nie wiemy o sąsiadach – mamy jakieś chore, poronione, pseudo-historyczne i na wpół-histeryczne obrazy pokazujące np. Niemców jako wiecznych najeźdźców, Ukraińców jako krwiożerczych morderców, a Rosjan, to wiadomo lepiej nie mówić. Do tego oczywiście nabijamy się z Czechów i Słowaków przez język, a o istnieniu Białorusi – dowiadujemy się wtedy jak nasze kłamliwe media informują o kolejnych przykładach łamania tam praw człowieka i wszystkim co najgorsze. No i rodzynek – Litwa, kraj tak bliski – obecnie nie istnieje. Nie ma, dziura na mapie. Nic nie wiemy o Litwinach, dziwiąc się że najdelikatniej nas nie darzą sympatią i gnębią naszą mniejszość – tamtejszych autochtonów, czyli wedle oficjalnej historiografii litewskiej – spolonizowanych Litwinów.

Rzeczywiście jeżeli przyjrzymy się komunikatom medialnym – w zasadzie nie ma żadnych liczących się stałych korespondentów w stolicach sąsiednich krajów, w ogóle nie są przekazywane do nas informacje z ich życia wewnętrznego. Nie ma czegoś takiego, a bariera językowa powoduje, że informacje nie przebijają się i nie ma na nie popytu.

W efekcie żyjemy w izolacji – politycznej, społecznej i tej najgorszej – mentalnej – co wyraźnie pokazał Majdan, gdy Polacy ze zdziwieniem odnotowali banderowskie flagi wiszące nad barykadami, obok flag ukraińskich, europejskich i …polskich. Skalę zakłamania mediów i ich bezużyteczności zademonstrowano podczas słynnego incydentu z jajkiem w klapie prezydenta Bronisława Komorowskiego w Łucku. Sprawę wyciszono, w ogóle nie było tematu – tymczasem Polska zrezygnowała z nazywania rzezi etnicznej na Wołyniu tym czym była – czyli – ludobójstwem i to sama, licząc na niekomplikowanie spraw wewnątrz ukraińskich. Z dzisiejszej perspektywy widać jak krótkie nóżki miała ta polityka, jak była żenująco porażająca i głupia – a odpowiadają za nią panowie Komorowski, Tusk i jego niestety minister spraw zagranicznych, którego nazwisko już nie padnie na tym portalu. To ci panowie kazali nam nazywać ludobójstwo w jakiś inny sposób, czym zakłamujemy swoją własną historię, a kości ofiar mordu nadal czekają – wystarczy gdzie nie gdzie odsłonić trochę ziemi.

Gdybyśmy prowadzili rzeczywisty dialog międzynarodowy i realną politykę zagraniczną, to społeczeństwo w Polsce – otrzymałoby pigułkę informacyjną w języku polskim na temat ukraińskiego punktu widzenia wzajemnych stosunków z bolesnymi fragmentami historycznymi – i na podstawie konfrontacji możliwy byłby kompromis. Uwaga – ich sposób widzenia jest BARDZO CIEKAWY. Śmiało można rzec, że gdybyśmy byli Ukraińcami – podpisalibyśmy się pod ich narodową retoryką obiema rękami. Dlatego nas ich podejście po prostu szokuje. Ponieważ tego nie zrobiono – polskie władze zakłamały obraz, to będzie nadal narastała nieufność i wrogość u części społeczeństwa wobec Ukraińców, albowiem tego co tam się stało – nawet pomimo wielkich historycznych win polskich – nie można zapomnieć. To naturalne że każdy naród pamięta głównie własne krzywdy a nie te które wyrządził. Jednakże nie da się niczego budować – opierając relację na milczeniu wobec po prostu negowania historii, kłamstw i wymazywania polskości. Na to nigdy zgody nie będzie, a to oznacza że w Polsce mogą dojść do władzy siły, które jak będzie po temu okazja – zawetują wstąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej. Podobne procesy istnieją między Cyprem i Grecją a Turcją.

Więc izolujmy się nadal, media niech pokazują zdjęcia fok lub żyraf – cokolwiek, byleby tylko nie mówić o tym jak jest naprawdę, nie relacjonować rzeczywistości. Izoluj się Polsko, izolujcie się Polacy – kiedyś za to wszystko BRUTALNA RZECZYWISTOŚĆ wystawi nam rachunek.

Rosyjskie tłumaczenie tekstu [tutaj]

5 komentarzy

  1. No proszę! Niedługo ten portal zacznie konkurować z Częstochową, przynajmniej w dziedzinie cudów. Krakauer przeszedł metamorfozę i stał się kosmopolitą.

    • I kto to mówi,- amerykański “magik i komik”…

      • Po prostu zbiera na wymioty przy czytaniu tej proniemieckiej i prorosyjskiej propagandy. Amerykanie dobrze wiedzą, co robią utrzymując swoje bazy wojskowe w Niemczech. Teraz zresztą naradzają się z prezydentem Francji Hollandem co zrobić z Syrią i prezydent Obama powiedział przed kilkoma godzinami, że opcja bombardowania magazynów broni chemicznej w tym kraju może powrócić w świetle niedotrzymywania przez Syrię terminów pozbywania się tej broni.

  2. @observer48
    Czy musisz ciągle udowadniać, że jesteś nam Polakom
    obcy, jak nie przymierzając – Marsjanin.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

1 × 5 =