Społeczeństwo

Polski eksportowy hit – modelko-prostytutki!

 Wspaniale, ponownie pół świata się z nas śmieje, otóż jak to zwykle bywa nasz kraj po raz kolejny się zbłaźnił, a ściślej zbłaźniło go nasze społeczeństwo i to w postaci najpiękniejszej (formalnie) części naszej płci pięknej. Okazało się, że agencje modelek organizowały wyjazdy pięknych Polek do bogatych krajów, gdzie nasze młode i piękne panie mogły „potowarzyszyć” bogaczom, a w zamian za towarzystwo otrzymać wynagrodzenie.

Oczywiście można załamać ręce, że z braku pracy w kraju – Polki muszą się prawie lub w pełni prostytuować za granicą, wydając swoje ciała i zlokalizowane w nich otwory – w ręce opasłych i spoconych bogatych starców, najczęściej mówiących innymi językami i uważających je, co najwyżej za pocieszne zwierzątka, ewentualnie coś na kształt seksualnych robotów, albo po prostu mięso do zaspokojenia fizycznej potrzeby. Jednakże niestety tak nie jest, albowiem nasze panie wyjeżdżały właśnie „w tym celu”, to znaczy młode kobiety świadomie godziły się na seks w zamian za pieniądze z nieznajomymi, co było organizowane przez zajmujących się tym procederem alfonsów i b…..l-mamy.

Wybrały tak, z pewnością nie wszystkie, ale w dominującej większości – godząc się na taki los, co świadczy o ich kręgosłupie moralnym i o naukach wyniesionych z domu. Najpiękniejsze młode Polki są zdolne do skurwienia się i sprzedania własnej godności za pieniądze! Wspaniale to świadczy o pracy oświatowo-wychowawczej polskiej szkoły, wychowaniu w polskich rodzinach, a zwłaszcza doskonale wygląda to, co przekazały naszym młodym bohaterkom ich matki Polki! Po prostu cudownie! Polka – modelka – prostytutka – symbolem globalizacji Polski.

Kraj, który nie produkuje niczego – stał się nagle znany z eksportu młodego kobiecego mięsa! Zdolne, wykształcone, zna języki, zadbane, z pełnym uzębieniem, tryskające zdrowiem – podudzia, pośladki, piersi! Cudowny towar eksportowy! Po prostu coś wspaniałego! No i to jeszcze paszport Schengen ma – może wszędzie pojechać a nie jak biedne Rosjanki i Ukrainki skazane na upokarzające odwiedzanie ambasad i konsulatów! Młoda Polska wsiada do samolotu i od ręki poza USA i Rosją może prawie na całym świecie od razu sprzedawać swoje ciało! To uniwersalna waluta – doskonały towar eksportowy, chętnie widziany wszędzie i dobrze płatny. Bez podatków, ceł, kłopotów. Nie trzeba niczego produkować, przetwarzać, opakowywać, wysyłać – no może jedynie utylizować prezerwatywy no i dbać o stan zdrowia naszych pań – poza tym mamy gotową potęgę eksportową – Polki!

Te smutne w swojej wymowie wydarzenia – bez względu na motywację tych młodych kobiet to klęska współczesnego modelu wychowania i klęska współczesnego feminizmu, albowiem to właśnie ta poroniona ideologia doprowadziła do tego, że już młodym kobietom wmawia się, że najważniejszą rzeczą, jakiej potrzebują są pieniądze i dobra materialne. Matki wmawiają dziewczynkom, że muszą być piękne, żeby znaleźć „dobrego”, – co jest równoznaczne z bogatym – męża! Potem, żeby im było łatwiej w pracy no i oczywiście, żeby mieć potem – piękne dzieci. Przeniesienie wzorców zachodniej – skorodowanej i odartej z racjonalności pop-kultury – w realiach naszej biedy oznacza masowe parcie matek na dziewczynki – w sprawie kasy, albowiem nie jest tajemnicą, że pierwsza sprawa, o jaką potencjalni teściowie pytają kandydata o rękę ich „córeczki” jest praca zawodowa, – czyli pieniądze; a w skrajnych przypadkach sytuacja rodzinnej i środowiskowej presji kulturowej kończy się wyzwoleniem u młodych kobiet potrzeby przebicia się za wszelką cenę. To oznacza zawsze jedno – to, co oznaczało w przypadku kobiet od początku świata – prostytuowanie się! Schemat jest zawsze ten sam i jest równie prosty – pozbawiam się godności, zamknę oczy, potem będzie mi łatwiej. I o ile można jeszcze zrozumieć osoby z biednych rodzin, pozbawione szans na egzystencję w cywilizowanych warunkach, to trudno uznać, żeby młode Polki, będące modelkami – to kobiety niemające pieniędzy na egzystencję! Przecież te wszystkie zabawy w „kobiecy świat”, mizdrzenie się, strojenie i szminkowanie – kosztują olbrzymie pieniądze! Liczone w dziesiątkach tysięcy złotych! To nie jest tak, że licealistka pójdzie na konkurs i zostanie Miss! Sam kostium kąpielowy w kilku odsłonach to kilkaset złotych! Szkoda słów – wszystko kosztuje!

Oznacza to, że młode kobiety, które są w Polsce modelkami i biorą udział w konkursach piękności – muszą w siebie zainwestować. Najczęściej robią to rodzice, dopiero nielicznym, którym się powiodło – za „kwestie techniczno-organizacyjne” płacą sponsorzy. Wcześniej to droga przez mękę. W tym kontekście postępowanie młodych, pięknych i zamożnych kobiet, – bo nie oszukujmy się, te mniej zamożne po prostu pracują, jako kelnerki żeby zarobić na życie – jest jeszcze bardziej naganne. Czyn, na jaki się zdecydowały musiał wynikać z wyrachowania! To były – z pewnością nie wszystkie, ale w dominującej większości próby zarabiania na własnych ciałach, chęć odnotowania dodatkowej stopy zwrotu, o której nikt w kraju się nie dowie! A tutaj taki wstyd!

Można współczuć wszystkim porządnym i uczciwym dziewczynom, które przez lata pobytu za granicą imały się różnych zadań. W tej chwili w kraju słowo modelka – za granicą, będzie się kojarzyło jednoznacznie. Natomiast za granicą, cała sprawa na pewno nie poprawi i tak niskiej opinii o młodych Polkach!

W ten sposób kończymy z opinią kraju hydraulików i modelek – prostytutek! Naprawdę wybornie i cudownie!

2 komentarze

  1. Mnie to nie dziwi. Pracując w organizacjach pozarządowych już dawno wskazywałyśmy na ten problem, ale nikt nie chciał słuchać. Mnie dziwi, co się stało z dumną klasą robotniczą, i czy o to im chodziło, by swoim córkom zgotować taki los. Za socjalizmu byłyśmy nauczycielkami, prawniczkami, dziennikarkami, polityczkami i marzyłyśmy o poszerzeniu swoich wpływów. Dzisiaj zostałyśmy k…mi. Czy tatusiom, tak aktywnych w Solidarności o to chodziło? Dlaczego dzisiaj się nie buntują?, tylko korzystają z ciężkiej pracy ich żon i córek w pornobiznesie. Jednym słowem upadek.

  2. Cały nakręcany mainstream showbiznesu, tabloidy i tzw. celebryci (celebrytki) napędzają APETYT na sprzedawanie się.
    Piszą na pudelkach, że to jest całkiem spory biznes.
    Panienka wyjeżdża na 2-3 miesiące do np. Dubaju jako MODELKA.
    Jest goszczona przez BIZNESMENA, który się nią chwali, bo jest ładna. To jej przynosi podobno 250-300 Euro dziennie za samo TOWARZYSZENIE. Po pewnym czasie orientuje się, że może zarabiać dziennie 600-1000 Euro, o ile będzie bardziej MIŁA.
    Nikt jej do niczego nie zmusza. Sama wybiera, to co chce robić.
    Podobno jedna wróciła z kwotą 100 000 Euro UROBKU …
    Za 3-4 miesiące, to niezły wynik.
    Pora już przestać mieć złudzenia.
    Jesteśmy dorośli i tak toczy się życie.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.