Polityka

Polska zgroza

 Partia może być niemądra, a nawet głupia, bo ludzkie stado generuje spośród swych osobników takie partie, jakie potrafi. Partia może nie mieć żadnych pomysłów, bo nie każdy wpada na pomysły i trudno mieć o to pretensje akurat do jednej czy drugiej partii, a do związków zawodowych na przykład już nie. Ale partia powinna mieć dwóch, a jak się nie da to choćby jednego, mądrego członka, którego można bez żenady pokazać w telewizji, choćby to była tylko luksemburska tvn.

Nawet więc jeśli jakiejś hipotetycznej polskiej partii przewodziłby facet o mentalności piłkarza, nauczyciela historii i malarza wysokościowego w jednym, zdrowy rozsądek powinien mu podpowiedzieć, że nie pokazuje się ludziom w telewizji oblicz najdurniejszych, ale te, które ma się w partii najlepsze lub choćby rokujące.

Nie można w Polsce, kraju biedy, bezrobocia i postępującego rozwarstwienia, uważanego już za systemowe, kraju braku mieszkań, a nawet szans na własny kąt dla tak wielu, proponować dzieciom, z ekranów, by jadły szczaw, jeśli są głodne, bo samemu się jadło szczaw, za Gomułki, a więc wtedy, gdy wprawdzie wolny, ale też głodny nikt nie był. Na co dzisiejszym naszym dzieciom, w sporej liczbie, niestety pookrągłostołowcy szans nie dali.

Nie można w Polsce wrzeszczeć z telewizora, że facet, którego dzieci głodują, sam jest sobie winien, bo kupuje wódkę i papierosy za 74 złote zasiłku, zamiast nakarmić za to rodzinę, a z tego co zostanie odłożyć na letnie wakacje oraz zimowe buty.

Tymczasem z komentarzy pod tekstem o tragicznych warunkach życia na gdyńskim „Pekinie” dowiedziałem się, co przeciętny Polak, krew z krwi, kość z kości polskich polityków, ma do zaproponowania mieszkającym tam ludziom. Oto jeden z takich forumowych mędrców proponuje, by syn wynajął kawalerkę i przeprowadził się tam z matką, a natychmiast oboje poprawią sobie warunki.

W „Pekinie” nie mieszkają, jak sądzę, bogacze, których stać na wynajęcie kawalerki od spekulanta*, który kupuje trzy mieszkania, by z ich wynajmu spłacić kredyt i jeszcze zarobić. Na kimś, kto zdolność kredytową stracił, bo inaczej sam by sobie takie mieszkanie kupił. Nikt inny też nie buduje mieszkań pod wynajem, a wyłącznie na sprzedaż. Uważa się wśród naszych polityków od prawa do lewa, jak to wśród przyciężkich umysłowo, a jednocześnie butnych i odpornych na wiedzę, że ludek polski jest wystarczająco bogaty, by mieszkania kupować za gotówkę lub na raty, zadłużając się do końca życia. Z błogosławieństwem państwowym.

Ale co z mieszkańcami różnych „Pekinów”? Którzy zarabiają 1500 brutto, jak mają szczęście, a jak nie, to dostają 500 zasiłku przez rok?

Tym rząd proponuje szczaw lub kurację odwykową, by nie pili i nie palili. A forumowi mędrcy, pewnie kolejni kandydaci do władzy w naszym kraju, proponują wynajmowanie kawalerek na komercyjnych warunkach. Gdy tymczasem miliardy euro z unijnych dotacji idą na fontanny, placyki, elewacje, chodniczki, odpicowane stacyjki śmierdzących kolejek, które zatrzymają się na nich tylko jeśli się wcześniej nie wykoleją, monstrualne przeinwestowane skrzyżowania, na których gubią się nawet okoliczni mieszkańcy, autostrady, obudowane absurdalnymi płotami w cenie 1/3 całkowitych kosztów inwestycji oraz oczyszczalnie ścieków, by brudny Polak nie szczał wprost do europejskiego śródmorza.

A co na to różne lewice polskie? Jednoczą się tylko wtedy, gdy jest okazja upchnąć paru lewicowców w parlamencie europejskim, jakby w naszym nie było nic do roboty, by tam zakosztowali życia w prawdziwym, dobrze urządzonym świecie. Ale i w tym wypadku zjednoczyć się potrafi góra trzech facetów, w tym jeden znany wyłącznie z wdzięcznego przyklęku, bo czwarty uważa, że lepiej walczyć o eurodiety osobno.

*określenie spekulant nie powinno nikogo obrażać, bo spekulant giełdowy to dziś przecież najbardziej szanowany zawód świata

One Comment

  1. Znowu doskonały i lapidarny artykuł.
    @Autorzy PO – bierzcie przykład z @NEMO!

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.