Polska umiera w trzech wymiarach (cz.I-1). Wprowadzenie

fot. red.

Polska umiera w trzech wymiarach: biologiczno-społecznym, ekonomicznym i kulturowo-tożsamościowym. Państwo upada, społeczeństwo się rozkłada, nie ma czegoś, co kiedyś nazywano morale, dzisiaj można to nazwać uczciwością. Upadek późniejsze celowe i chaotyczne niszczenie dziedzictwa Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, doprowadziło do pozbawienia nas nie tylko zdolności do akumulacji kapitału, planowania i decydowania o sobie. Przede wszystkim jednak straciliśmy technologię, kulturę, przekrzywiono duchowość, jak również zastąpiono prawdę – cynizmem, a uczciwość złodziejstwem. Nade wszystko jednak – patriotyzm zastąpiono nadęciem i pozoranctwem, albowiem patriotyzm w takim kraju jak nasz, tak położonym, z takimi sąsiadami i z takimi doświadczeniami historycznymi – musi być pragmatyczny, a nie romantyczny lub po prostu samobójczy. Niestety narzucony nam patriotyzm jest już poza wskazaną powyżej skalą. Po dodaniu do tego kultury masowej robiącej miazgę z mózgów i upośledzonej – w dużej części – religijności, tutaj po prostu nie może być dobrze.

Najpierw usłyszeliśmy, że pierwszy milion trzeba ukraść, a później żeby schować babci dowód, jak uprzywilejowanemu jaśnie państwu przestał odpowiadać kierunek, o którym decydowała większość. Skala w jakiej poprzez negację, głupotę, często szkodnictwo – być może nawet z zewnętrznych inspiracji – doprowadzono do rozkładu dziedzictwa i dewastacji społeczeństwa, w tym na poziomie biologicznym, nie może być przypadkiem. Upośledzenie ekonomiczne jest powszechne, byliśmy przeciętnie bardzo biedni, a jesteśmy biedni – tylko ustabilizowani w tej biedzie. Co zresztą również nie jest trwałe, jak widzimy – odradza się demon inflacji.

Sztandarowymi przykładami szkodnictwa elit jest: Żarnowiec, los naszych cukrowni, Powszechny Program Prywatyzacji i nasze fantastyczne emerytury pod palmami (reforma – emerytury kapitałowe). O stanie tzw. służby zdrowia nawet nie ma co wspominać – na szczęście uniknęliśmy „prywatyzacji”. To zadziwiające, że po każdym z tym „epizodów” naszej transformacji, nie rozkwitły szubienice. Jednak taki jest los państwa i Narodu, który oddał władanie nad swoimi mediami i nad swoją percepcją obcym. W tym w szczególności tym najbardziej niebezpiecznym, nawet bardziej niebezpiecznym od morderców i złodziei w białych kołnierzykach – purpuratom sukienkowym.

Nazwanie zachowania naszych elit przez ostatnie 30 lat, – uprzejmą niekompetencją, czy może jakimś tam poziomem nieudolności, to oczywiście eufemiczna lakoniczność, ale nie mamy zamiaru nikogo obrażać, to po pierwsze po drugie tylko robiąc z tego co zrobili – skandal – można otworzyć ludziom oczy. Ponieważ system jest tak skonstruowany, że nie da się tu mówić o winie. Po prostu cwańsi mieli pieniądze, władzę i wpływy – zgromadzili ich więcej, a teraz na tym korzystają ich dzieci i wnuki. Mniej cwani lub po prostu uczciwi (słowo klucz), albo wegetowali w nieogrzewanych blokach po byłych PGR-ach, albo wyjechali bo zmuszał ich do tego głód lub starali się wiązać koniec z końcem. Ich dzieci, jeżeli je oczywiście byli w stanie mieć, mają przyszłość zdeterminowaną przeszłością, czyli generalnie przyszłości nie mają. Realnie z biednych, wygrali tylko ci, co uciekli z tego kraju na stałe. To bardzo smutne, ale obiektywne podsumowanie naszej transformacji. Zresztą tak jest nadal. Szanse na awans społeczny mają ci, których stać, żeby zapłacić za swoją edukację i za koszty życia w tym czasie, osoby obciążone np. zobowiązaniami rodzinnymi, chorobami i innym balastem – nie mają szans.

Po koniecznym wstępie, przyjrzyjmy się trzem płaszczyznom umierania naszego kraju. One wszystkie trzy są ze sobą bardzo ściśle powiązane, przenikają się i warunkują. Rozpatrzymy wymiar biologiczno-społeczny, ekonomiczny i kulturowo-tożsamościowy. To klasyczna triada strategiczna, pozwalająca za ocenę całokształtu funkcjonowania danej przestrzeni społeczno-ekonomicznej. Każdy z tych wymiarów odpowiada przekrojowo za całokształt kwestii związanych z funkcjonowaniem społeczeństwa i państwa. Spojrzenie przez takie trzy soczewki pozwoli nam na najważniejsze wnioski – jakie tylko można podjąć – wnioski dotyczące przyszłości, albowiem to nasza największa wada, nieumiejętność wyciągania wniosków z własnych błędów, porażek i straconych szans. Nie ma refleksji, bo nie ma ciągłości i nie ma poczucia współodpowiedzialności elit za ogół i ogółu za każdy szczegół! Samo uświadomienie sobie miejsca w jakim się znajdujemy i mniej więcej przez co jesteśmy właśnie w tym miejscu i w takiej kondycji, która najdelikatniej mówiąc nie tylko nie robi szału, ale jest dużo poniżej naszego potencjału pozwoli nam, a przynajmniej powinno na odbudowę samoświadomości. Po pierwsze tej indywidualnej, a po drugie tej zbiorowej – o nią jest ekstremalnie trudno, ponieważ kształtowanie się opinii publicznej jest u nas sterowane przez liczne ośrodki wpływu – poczynając od gazety wartej tyle co fekalia, poprzez obce mendia (tu nie ma błędu) i na kłamstwach purpuratów kończąc. W tych warunkach kształtowanie się opinii publicznej musi być wykoślawione i doskonale to wykorzystują politycy.

Zapraszamy na kolejne części felietonu:

Dla porządku zastosowano podwójną numerację, gdzie cyfra rzymska oznacza kolejną część publikowanego felietonu, a cyfra arabska jego część tematyczną, podzieloną dodatkowo na litery alfabetu.

  1. Polska umiera w trzech wymiarach (cz.I-1). Wprowadzenie
  2. Polska umiera w trzech wymiarach (cz.II-2). Biologiczno-społeczny wymiar wymierania
  3. Polska umiera w trzech wymiarach (cz.III-3 a). Ekonomiczny wymiar wymierania
  4. Polska umiera w trzech wymiarach (cz.IV-3 b). Ekonomiczny wymiar wymierania
  5. Polska umiera w trzech wymiarach (cz.V-4 a). Kulturowo-tożsamościowy wymiar wymierania
  6. Polska umiera w trzech wymiarach (cz.VI-4 b). Kulturowo-tożsamościowy wymiar wymierania
  7. Polska umiera w trzech wymiarach (cz.VII-5). Podsumowanie

Szanowni Państwo!

Prosimy tych z Państwa, którzy są w dobrej sytuacji finansowej o wsparcie dla naszej fundacji. Liczy się każda kwota i jest mile widziana.

Liczymy na Państwa wsparcie. Bez Państwa wsparcia, nie ma przyszłości dla portalu. Musimy przeprowadzić zaawansowane prace informatyczne i dokonać zakupów niezbędnego sprzętu, które są jeszcze bardziej kosztowne, niż przed pandemią.

Proszę pamiętać – jedyną formą wsparcia dla naszej fundacji jest przelew na jedno z poniższych kont bankowych, fundacja nie prowadziła i nie prowadzi żadnych zbiórek, puszek, ani innego rodzaju form wsparcia bezpośredniego. Zgodnie z obowiązującym prawem, nie ma możliwości odliczenia dokonanej dla nas darowizny w polskim systemie podatkowym i prosimy tego nie robić.

Wszystkie osoby zamierzające udzielić bezpośredniego wsparcia finansowego fundacji proszone są o wpłacanie pieniędzy na poniższe konta bankowe:

Fundacja Pisanie Książek

Złota 61
00-819 Warszawa

 

Nr konta bankowego:

Dla przelewów w PLN 63 1020 1097 0000 7102 0229 0724

Dla przelewów w Euro PL 02 1020 1097 0000 7902 0307 3541

Konto fundacji jest prowadzone przez bank:

PKOBP Oddział 1 w Krakowie ul. Lubicz 17a, 31-503 Kraków

Symbol SWIFT banku to: BPKOPLPW

z dopiskiem – „DAROWIZNA” – to obligatoryjny zapis, bez którego pieniądze będą odesłane po odliczeniu kosztów przelewu.

Serdecznie pozdrawiamy

Zespół Obserwatora Politycznego

21 komentarzy do “Polska umiera w trzech wymiarach (cz.I-1). Wprowadzenie

  • 3 sierpnia 2021 o 07:07
    Permalink

    Doskonałe!

    Cały cykl zapowiada się imponująco.

    Sugeruję Autorowi – mniej emocji w ocenach.

    Wystarczą fakty, a te są porażające.7

    Odpowiedz
  • 3 sierpnia 2021 o 07:09
    Permalink

    Bardzo celne wnioski, cały cykl felietonów zapowiada się obiecująco. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • 3 sierpnia 2021 o 10:59
    Permalink

    Pierwszy raz mogę się pod każdym słowem podpisać. Czekam na część dalszą, jeżeli będzie tak dobra jak się zapowiada – nawet wam wpłacę, nie osobiście – bo wiadomo, ale koleżankę poproszę.

    Odpowiedz
  • 3 sierpnia 2021 o 11:09
    Permalink

    To jest autentycznie dobrze napisane, ja bym do afer dodał jeszcze FOZZ – pamiętacie jakie to przewał? A przejęcie mienia cenzury i ruchu przez Fundację Prasową Solidarności i Srebrną? Natomiast pamiętajcie że PPP to pan Lewandowski – to on za tym stał jako twarz. Dzisiaj szanowany lider KO 🙂

    Odpowiedz
    • 3 sierpnia 2021 o 11:44
      Permalink

      “ja bym do afer dodał jeszcze FOZZ – pamiętacie jakie to przewał? ”

      Ja może i bym pamietał, ale się boję. Nie marzy mi się tytułowa rola w jakimś serialu samobójczym.

      “pan Lewandowski – to on za tym stał jako twarz”

      Nie mógł stać jako twarz, bo ją dawno stracił. O ile w ogóle miał?
      Ma za to raczej ddddd, ale z kategorii tych, na widok których Amerykanie zadają pytanie: czy od tego faceta kupiłbyś używany samochód?
      Natomiast po wielokroć mógł siedzieć, bo ma na czym i za co.
      Np za sprzedaż wyżej wymienionym Amerykanom całkiem nieużywanego jeszcze (po gruntownej modernizacji) kombinatu papierniczego w Kwidzynie za 120 mln. dol. (sami Amerykanie zakładali 150 mln. jako wyjściową sumę do negocjacji w górę! Koszt modernizacji 500 mln.).

      NIE OBRAŻAMY NIKOGO. TO NIE MA SENSU. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

      Odpowiedz
    • 6 sierpnia 2021 o 20:09
      Permalink

      UBecja zagrabiła cały majątek a wy piszecie o purpuratach? Popaprańce jesteście.

      Odpowiedz
      • 6 sierpnia 2021 o 22:24
        Permalink

        @Polo
        Zanim zabierzesz głos na poważnym forum, to może najpierw się dokształć, bo wyraźnie miałeś pod górkę do szkoły, albo rzucałeś w nią kamieniami…

        Bo widzisz UB zwana UBecją czyli Urząd Bezpieczeństwa został rozwiązany na fali tzw. Odwilży w listopadzie 1956 roku.

        Odpowiedz
  • 3 sierpnia 2021 o 11:19
    Permalink

    Za ten fragment: “(…) patriotyzm w takim kraju jak nasz, tak położonym, z takimi sąsiadami i z takimi doświadczeniami historycznymi – musi być pragmatyczny, a nie romantyczny lub po prostu samobójczy.(…)” Powinniście dostać order Orła Białego, Puliztera i Złote telekamery czy cokolwiek dają pismakom za mądre pisanie. W pełni popieram – nasz patriotyzm jest samobójczy a powinien być pragmatyczny.

    Odpowiedz
  • 3 sierpnia 2021 o 12:09
    Permalink

    O ku*wa! Jestem w szoku, pod wrażeniem tego mocnego przekazu i tym bardziej zapowiedzi kolejnych. Tego się nie spodziewałem. 🙂

    Imponujące i doskonałe – czas na prawdę wyłożoną prosto między oczy. Może wreszcie te polskie zapiekłe umysły się przebudzą. Inaczej będziemy na wieczność pod okupacją religijną i ekonomiczną.

    ” Nie ma nic bardziej groźnego, ubliżającego człowiekowi i męczącego niż pospolitość” – Antoni Czechow

    A do tego prowadzą nas okupanci religijni i ekonomiczni, chcąc z nas zrobić bezmyślne i posłuszne ich interesom bydło robocze z dodatkiem mięsa armatniego.

    Odpowiedz
  • 3 sierpnia 2021 o 13:38
    Permalink

    Zapowiada sie dobry felieton, naprawde. Pieniazki na wsparcie pojda bo madrego dobrze poczytac.

    ALE PROSZĘ PAMIĘTAĆ O DOPISKU DAROWIZNA – W POLU – PRZEKAZU. INACZEJ FUNDACJA ZWRACA PRZELEW PO POTRĄCENIU JEGO KOSZTÓW. TO BARDZO WAŻNE. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

    Odpowiedz
  • 3 sierpnia 2021 o 16:22
    Permalink

    Wobec nadciągającego, wspaniale się zapowiadającego cyklu – niewiele można dodać.

    Tylko że opisywana sytuacja wewnątrz oraz wokół Nadwiślańskiego Macondo – stale się pogarsza.

    Można to podsumować słynnym stwierdzeniem, że nigdy nie było tak źle, żeby nie mogło być jeszcze gorzej …

    Odpowiedz
  • 3 sierpnia 2021 o 18:50
    Permalink

    „Wielki reset” to ideologia, której celem jest ograniczenie wolności jednostki i likwidacja gospodarki wolnorynkowej oraz narzucenie globalnej dyktatury socjalistyczno-komunistycznej. Globaliści nie mówią tego wprost, ale w gruncie rzeczy „Reset” dotyczy końca wolności, jaką znamy. To nie przesada, to jest rzeczywistość; to jest to, czego ci ludzie pragną przede wszystkim. Ale jak osiągnąć taki cel?
    https://bb-i.blog/2021/08/02/szczepienia/

    Mec. T. Kwiatkowski, P. Sterkowski: Wojna o NIK to walka o Państwo Polskie – PiS chce ukryć 65 mld.
    https://www.youtube.com/watch?v=OgmWaRYK1ds&t=2245s

    Przed chwilą zapukał ( nie pierwszy i nie ostatni) do moich drzwi wolontariusz zbierający na “chore dzieci z autyzmem”, (kiedyś w latach 70’zbierano w podobny sposób ‘na głodujące dzieci w Etiopii”… oczywiście na flaszkie!) 🙂 No, i
    zdecydowanie odmówiłem jakiegokolwiek datku i tak postępuję konsekwentnie ‘od zawsze”, ba! Szczycę się tym! – O czym wspominałem niejednokrotnie na forum, iż nigdy nie dałem i nie dam złamanego grosza czy szeląga “na takie i podobne” cele
    “charytatywne” jak Owsiak czy inny lewacki KUL…a onego młodego domokrążcę poinformowałem
    uprzejmie że “daremny jego trud latać po chałupkach” , winien zapukać do instytucji rządowych bądź samorządów “ony bogate som”, ony płacą naduczciwie i kupują drogie tanki i aeroplany (hamerykańskie)! – Pytam się publicznie PO JAKI CH*j?
    Komu TO goowno nużne?

    Mec. T. Kwiatkowski, P. Sterkowski: Wojna o NIK to walka o Państwo Polskie – PiS chce ukryć 65 mld.
    https://www.youtube.com/watch?v=OgmWaRYK1ds&t=2245s

    Ronald Lasecki: Fundamenty cywilizacji – “cnoty” według ministra Czarnka i profesora Skrzydlewskiego
    https://www.youtube.com/watch?v=p0cg4a9svSc&t=716s

    Jadą po M. Banasiu, nawet na forum OP?

    Jadą po P. Czarnku nawet na forum OP?

    Można by spuentować następnymi słowy: Наше дело правое, враг будет разбит, победа будет за нами!”
    Amen

    Operacja “Trwała Odporność” – 27.07.2021 r. – Parlamentarny Zespół d/s Bezpieczeństwa Szczepień
    https://www.youtube.com/watch?v=F1_N0IyXFjA

    @Sarmata jak Armata
    ………..Natomiast pamiętajcie że PPP to pan Lewandowski ….
    NIE! jakoś utrwalił mi się komunista eseldowski niejaki Kaczmarek! 🙂 Zresztą liberasty i Lewica (postkomuna) to jedno i to samo BAGNO!! Nieważne czy to w Polsce czy TO w Rosji … 🙂

    Obiecując na początku III RP powszechne uwłaszczenie, w rzeczywistości pozwolono Polakom zarobić po mniej więcej 100 zł (tyle można było zyskać, sprzedając świadectwo udziałowe), czyli wówczas równowartość dziesięciu butelek wódki. To przerażająca prawda o Programie Powszechnej Prywatyzacji, uznawanym za jeden z kamieni milowych III RP. Podobnie oceniają Czesi swój program tzw. prywatyzacji kuponowej, zbudowany wedle polskiego wzoru. Oba programy były karykaturami prawdziwej prywatyzacji. Oba nie miały najmniejszych szans powodzenia. Na obu uwłaszczyły się nie społeczeństwa, lecz część klasy politycznej.
    “PPP łączy akcjonariat obywatelski z szansą naprawy przedsiębiorstw w postaci narodowych funduszy inwestycyjnych” – przekonywał w 1995 r. Janusz Lewandowski, były minister przekształceń własnościowych i współautor koncepcji PPP. “Program Narodowych Funduszy Inwestycyjnych jest programem o charakterze masowym. Dotyczy całej grupy dorosłych obywateli, a z drugiej strony – znaczącej grupy ponad 400 przedsiębiorstw. Jest to około 10 proc. potencjału wytwórczego polskiego sektora publicznego” – wtórował mu Wiesław Kaczmarek, minister przekształceń własnościowych w rządzie SLD-PSL.”

    Odpowiedz
    • 4 sierpnia 2021 o 00:17
      Permalink

      @krzyk58
      “likwidacja gospodarki wolnorynkowej oraz narzucenie globalnej dyktatury socjalistyczno-komunistycznej”…

      Krzyku, ze wszystkim się zgadzam, tylko dlaczego Ty ciągle bredzisz o “socjalizmach”, czy innych “komunizmach” !?
      – czy nie zauważyłeś, że w tym przypadku dałeś się prymitywnie zmanipulować ?

      Ze te procesy mają teraz miejsce w całym (zachodnim) Swiecie, to się zgadzam, ale zastanów się Kolego, co ma to wspólnego z socjalizmem, a tym bardziej z komunizemem !?

      Chyba nie muszę Ci “uświadamiać”, co to za “indywidua”, jak np. Klaus Schwab, Soros, czy Bill Gates, nie potrzebuję wymieniać nazw firm i koncernów takich, jak np. BlackRock, Microsoft i kilka jeszcze innych. Szczególnie z branży farmaceutycznej…

      Krzyku, przecież to całkiem prymitywna manipulacja socjotechniczna z ich strony…
      – tak zmanipulować ludziom umysły, by w razie jakiekokolwiek oporu, czy zawieruchy nie wpadli czasem na pomysł (ludzie) sprawiedliwego rozliczenia sprawców dzisiejszego światowego zamieszania…
      Włącznie z odebraniem i sprawiedliwym podziałem ich stanu posiadania i władzy…

      Krzyku, pomyśl no trochę, jeszcze rok, dwa naszej bierności, a uda im się na zawsze zapanować nad wszystkim…
      Czy Ty do końca chcesz bredzić o socjaliźmie, czy komuniźmie ?
      Czy nie widzisz, że to mała grupka najbogatszych psychopatów zapanować chce nad nami ?

      A to, że stwarza się pozory “równości”, czy “sprawiedliwego rozdziału”, to nic innego, jak “uśpienie” najliczniejszej grupy Ludzkości, t.j. tych najbiedniejszych, tylko po to, by w najkrótszym czasie zniszczyć warstwę średnią, która mogłaby im przeszkodzić w zrealizowaniu ich perfidnego planu.
      Gdy tego dokonają, to zapomnij człowieku o jakichkolwiek podziałach społecznych…
      Będą tylko “oni”, t.j. “władcy” i my, t.j. “poddani”. Forma niewiele będzie odbiegać od czasów niewolników, czy feudalizmu. Z tą tylko różnicą, że wówczas taki niewolnik, czy feudalny poddany mogł dokądś zbiec i wyrwać się z “okowów”. Przy współczesnej technice nie będzie to już możliwe !
      Nawet Twoje życie (śmierć) będzie w ich gestii…!

      Kapitalizm, socjalizm, komunizm, konserwatyzm, liberalizm itd, itp., to hasła ubiegłych stuleci, teraz Krzyku to już nic nie oznacza. Obecnie to walka nielicznych najbogatszych o przetrwanie…
      I to, jeśli nie zmądrzejemy i nie przerwiemy tego koronowego terroru, to naszym kosztem…
      – niezależnie od wyniku starcia, oni przetrwają, my raczej już nie…

      Krzyku, cały obecny (zachodni) świat stoi na skraju zapaści. Prawdopodobnie jesienią to wszystko runie i poleci jak kostki domina, bo ile jeszcze mogą wytrzymać tego “pustego pompowania” gospodarki poszczególnych krajów ?
      I właśnie o to im chodzi…
      – niezależnie od rozwoju sytuacji, to nie plebs powinien przetrwać…
      Ba, a co najgorsze,, miałby im jeszcze to co mają, odebrać !?
      – nie, nie, dlatego “wbijmy im w te puste łby, że socjalizm/komunizm to bardzo bee”…

      Odpowiedz
      • 4 sierpnia 2021 o 11:21
        Permalink

        Dopowiem tylko, ze, nie liczac kilku obszarow na Swiecie (B.R.I.C.S.) w ktorych te procesy przebiegaja troche inaczej (koncowy efekt, mniej lub bardziej ma byc jednak analogiczny do naszego), naszymi jedynymi “wrogami” nie sa juz “socjalisci/komunisci/kapitalisci/obszarnicy/liberalowie/konserwatysci” itd., itp., a….
        – nasi WLASCICIELE !!!
        Tak, tak, Krzyku, to te niespelna 2% “posiadaczy” (banki, koncerny i inne organizacje finansowe, na czele ktorych stoi kilkaset fizycznych osob)
        Pozostale 98% ma byc na lasce i nielasce tych uzurpatorow “wladzy Swiata”

        Krzyku, nie daj sie manipulowac, podobnie, jak nieistniejaca choroba C19, wyimaginowanymi “wrogami” (“socjalisci/komunisci” itd.), bo tych juz NIE MA, a faktyczna wladze, jak na razie sprawuje te 2% psychopatow…
        – my (98%) mamy sie zajmowac tymi pierdolami (pseudo podzialy), a oni robia swoje…

        Nie badz chlopie slepy, to, ze czesc z nas jest (jeszcze!) w posiadaniu jakichs tam dobr, nie oznacza, ze tak zostanie. Poszczegolne kraje/narody sa w perfidny sposob i w takim tempie zadluzane (wlasnie u tych 2%!), ze jeszcze kilka lat, a w ogolnym bilansie nie dosc, ze nam nic nie zostanie, to wpadniemy (my i nasze dzieci/wnuki..) w takie “dlugi”, ze dobrowolnie “pochylimy glowy” i damy sie zakuc w (wieczne) kajdany…

        Krzyku, TO MY GENERUJEMY DOBRA, a te 2% NIE DOSC, ZE NAM JE ZABIERA, TO UZURPUJE SOBIE PRAWO DO ROZPORZADZANIA NASZYM ZYCIEM !!!

        I to jest nasz obecny WROG…

        Odpowiedz
      • 4 sierpnia 2021 o 16:24
        Permalink

        @Dojrzały.
        Postaram się pokrótce odnieść do zarzutów jakobym ” niczego nie rozumiał”, otóż streszczał będę
        z pamięci napisane uwagi jako że uciekł mi sporządzony poranny post . Do rzeczy.
        Żeby nie było wątpliwości posłużę się linkiem gdzie autor jasno i czytelnie ujmuje dręczący nas wątek
        komunizmu w rysie historycznym i geograficznym… Aaty czytał np. Artura Koestlera ? https://pl.wikipedia.org/wiki/Arthur_Koestler ‘Ciemność w południe” https://pl.wikipedia.org/wiki/Ciemno%C5%9B%C4%87_w_po%C5%82udnie 🙂 STALIN wiedział co robi w latach 30′ gdy do ZSRR niczym do Mekki zjeżdżali ‘różnej maści” komuniści… 🙂 I ‘za to” jest znienawidzony przez komunistów.
        “Wszystko jak zwykle zaczyna się w patologicznym XX wieku. Wielka rewolucja październikowa miała ogarnąć cały świat, zniewolone narody miały sięgnąć do zdrowego źródła swego dobrobytu, klasy robotniczej i pod jej światłym przywództwem wywrócić porządek świata, wprowadzając marksizm jako nowy porządek. Miały. Ale się nie przyłączyły. Dzielna komunistyczna międzynarodówka ze swoimi przyczółkami propagandowymi we wszystkich krajach Europy – poniosła klęskę. Klasa robotnicza w krajach, które miały się przyłączyć do rewolucji, nie podjęła jej płomienia, a w dodatku niejaki Piłsudski zatrzymał marsz komunistycznych chord na Europę.

        Komuniści byli w szoku: jak to? A ponieważ idea była „słuszna”, w takim razie musiała zawieść rzeczywistość. Lenin nawet podjął działania, zwołując międzynarodówkę w Moskwie w 1922 roku, podczas której przy udziale wielu wybitnych marksistów próbował znaleźć odpowiedź na pytanie – dlaczego się nie udało? Ale Lenin umarł, a Stalin nie pozował na intelektualistę, a co więcej był antysemitą, więc ci, co pozowali, uciekli głównie do Francji i Niemiec, i tam jako uciśnieni i prześladowani przez stalinizm – rozpoczęli działalność. W 1924 r. jeden z najbardziej wpływowych i bogatych renegatów z marksizmu, Georg Lukács (żyd węgierskiego pochodzenia, z bogatej rodziny bankowców – czy wam to czegoś nie przypomina?…) przewodniczy na uniwersytecie frankfurckim pierwszemu spotkaniu socjologów o orientacji socjalistycznej; grupy, która doprowadziła do powstania Szkoły Frankfurckiej.

        Szkoła Frankfurcka, znana również jako Instytut Badań Społecznych (Institut für Sozialforschung), działa z powodzeniem do dziś – we Frankfurcie oczywiście.

        Jednak kiedy do władzy doszedł w Niemczech Hitler, też antysemita, ludzie ci musieli uciekać i wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych. Tam włączyli się w nurt życia akademickiego, na uczelniach takich jak Columbia, Princeton, Brandeis oraz California w Berkeley. Niektórzy przeprowadzili się do Hollywood, a niektórzy przeniknęli nawet do wysokich władz, stając się doradcami lub ekspertami nawet dla służb takich, jak poprzedniczka CIA , OSS (Office of Strategic Services).

        Najwybitniejszymi postaciami tamtego okresu są ludzie tacy, jak Horkheimer, Theodore Adorno , Erich Fromm i Herbert Marcuse.

        Po wojnie część aktywistów powróciła do Niemiec, część pozostała w Stanach, inni z kolei założyli francuską odnogę przy paryskiej École normale supérieure.

        Odegrali kluczową rolę w działaniach na rzecz połączenia Niemiec, i dzięki temu posiadają bardzo silną pozycję w tym kraju.

        Jednak główną działalnością tego ugrupowania nie była analiza, ale dynamiczna krytyka kapitalizmu na bazie marksizmu i stworzenie czegoś, co dziś nazywamy marksizmem kulturowym. W bardzo szerokim dorobku tej szkoły znajdujemy prace, które stały się podstawą do powstania takich pojęć i rozwiązań, jak – poprawność polityczna; wprowadzanie do szkół nauczania dzieci – świadomości seksualnej i homoseksualnej; walka z pojęciem państwa narodowego; zdeklarowanie uciemiężonej wobec mężczyzn roli kobiet; przeniesienie roli wychowawczej z rodziców na szkołę – w jak najwcześniejszym okresie; wyzwolenie seksualne i traktowanie seksu jako środka w dążeniu do szczęścia; zmiana standardu rodziny poprzez zamianę ról matki i ojca oraz rozszerzenie pojęcia rodziny; wyzwolenie dzieci od wpływów rodziny; ustanowienie propagandowej roli mediów i ustawienie ich standardów w odniesieniu do minimalnego zapotrzebowania intelektualnego; zideologizowanie kulturowej misji mediów – w tym filmu, jako ich czołowego reprezentanta; walka z religią katolicką i kościołem; demontaż systemu wartości i jego relatywizacja.”
        Zakres tej działalności jest ogromny i przypomina falę zagarniającą coraz szersze kręgi intelektualistów omamionych pozytywnym wydźwiękiem postulatów głoszonych oficjalnie przez aktywistów, za którymi jednak kryje się podstawowy cel ojców założycieli Szkoły Frankfurckiej, a więc dekonstrukcja społeczeństwa i kultury nazywanej przez nas Zachodnią.

        Narzędziami tejże dekonstrukcji (pojęcie to zostało stworzone właśnie przez Szkołę Frankfurcką) stało się wprowadzenie do użytku bezpośredniego „teorii krytycznej” i wyposażenie jej w metody pozyskane z psychologii. Teoria ta traktuje rzeczywistość jako pole testów, i tak długo poddaje je krytyce, aż dochodzi do kryzysu. Natomiast krytycy nie przyjmują na siebie żadnej odpowiedzialności za ten kryzys, wskazując społeczeństwo jako jego źródło. Mówią oni – oto poddaliśmy krytyce wasz system, i rozpadł się, ponieważ był chory, ale to nie nasza wina, my tylko sprawdzaliśmy, czy rzeczywiście jest on spójny, czy nie.

        Celem tego artykułu nie jest dokumentowanie działalności Szkoły Frankfurckiej i jej wpływów, ale raczej wskazanie na to, iż nic nie dzieje się przypadkowo; że to nie jest tak, iż świat samoistnie oszalał i to, co obserwujemy obecnie, jest wynikiem samodzielnego staczania się naszej cywilizacji ku upadkowi. Wiem, jak trudno uwierzyć, że za przemianami, jakie obserwujemy i jakie wydają nam się absurdalne, stoją konkretni ludzie. Że ewidentny bełkot, jaki godzi w nasz zdrowy rozsądek, wynika z czyichś postulatów. Ale prawda jest taka: rzeczywiście mamy tu do czynienia z wynikiem pewnego rodzaju szarlatanerii naukowej, gdzie narzędziami współczesnej wiedzy dąży się do nieinwazyjnej przemiany społeczeństw, zaprogramowanej jako długi i nieodwracalny proces.

        Aby dać czytelnikom może szczątkowy, ale jednak wgląd w ten rodzaj logiki, zaproponuję kilka cytatów z dzieł i poglądów najwybitniejszych przedstawicieli tego kierunku:
        http://tosterpandory.pl/wojna-swiatow-ze-zdrowym-rozsadkiem-szkola-frankfurcka/

        Największą zarazą dla klasy robotniczej po zwycięstwie rewolucji komunistycznyj w Rosji Sowieckiej
        byli kosmopolityczni komuniści, byli tak znienawidzeni że niektórych komunistów glanowali z buta
        po bezpośrednim spotkaniu z klasą robotniczą niedługo “pociągnęli” – poszli sobie w zaświaty! :). odsyłam do likowanego wczoraj rolika prof. Igora Panarina (kiedyś już przypominałem “tło akcji”) https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D0%B0%D0%BD%D0%B0%D1%80%D0%B8%D0%BD,_%D0%98%D0%B3%D0%BE%D1%80%D1%8C_%D0%9D%D0%B8%D0%BA%D0%BE%D0%BB%D0%B0%D0%B5%D0%B2%D0%B8%D1%87
        W FR zbliżają się wrześniowe wybory – więc wrze w kotle wyborczym walka polityczna komunistów z putinowcami. Kto będzie górą? Obstawiam “putinowców”. Komuniści tez maja słuszne hasła i programy. Zachodni komuniści dostaliby z przerażenia gęsiej skórki, to szaleńcy i degeneraci!!
        🙂

        Odpowiedz
        • 4 sierpnia 2021 o 22:53
          Permalink

          @krzyk
          Krzyku, alez ja Ci niczego nie zarzucam, mnie chodzi jedynie o to, by przestac uzywac oklepanych i wlasciwie nijak niesprecyzowanych sloganow w stylu “socjalisci/komunisci” itp.
          – to analogicznie do okreslen typu: “zagrazaja nam straszne wirusy, jedne straszniejsze od drugich”…

          Krzyku, co bylo i jak sie rozwijalo, to juz malo istotne. Najistotniejsze w naszej obecnej smucie jest WLASCIWIE SPRECYZOWAC, OKRESLIC I WSKAZAC “PALCEM” NASZEGO WROGA..

          Okreslenia typu “komunisci” to tylko PUSTE SLOWA !
          – przeciez nadal nie wiemy, KTO ZA TYM STOI…

          Istotne jest wylonic te grupe, a to opisalem juz w poprzednich postach.

          Odpowiedz
          • 5 sierpnia 2021 o 16:04
            Permalink

            @Dojrzały. “Krzyku, co bylo i jak sie rozwijalo, to juz malo istotne. ”
            Bez zdiagnozowania przeszłości nie ma przyszłości, dlatego pójdziesz fałszywym tropem do nikąd!
            Cd. http://tosterpandory.pl/wojna-swiatow-ze-zdrowym-rozsadkiem-szkola-frankfurcka/

            “I nie chodzi tu, kochani, o prawicowość czy lewicowość; chodzi o pewien psychiczny amok, w który powpadały środowiska mainstream’owe. Z niewiadomych powodów środowiska te poczuwają się do roli awangardy narodów, podkreślając swoją rolę jako światłego przewodnika, natomiast prawie nigdy nie biorą one odpowiedzialności za skutki swoich działań, przerzucając je na resztę społeczeństwa, a w najlepszym razie na rządzących w danej chwili.

            Chciałbym je nazwać socjal-liberalnymi, lewicowymi, ale tak naprawdę nie mają one nazwy i nie są związane z żadnym kodem politycznym; są rodzajem obłędu. Występuje jednak pewna prawidłowość w tym obłędzie, jej wykładnią są społeczne środki na utrzymanie tych ludzi. Bo tylko część z nich jest produkcyjna, a większość kryje się za różnego rodzaju instytucjami i mechanizmami pozyskiwania pieniędzy społecznych. Ludzie ci muszą na wszelkie sposoby przekonywać społeczeństwo do swoich racji, etykietując je jako niezależne, postępowe, nowoczesne, ekologiczne, humanitarne i co byście tylko nie chcieli, a na co byście mogli wpłacić datek, plus oczywiście dotacja rządowa, czyli też nasze pieniądze, bo wszak rząd nie posiada swoich.

            Drugą prawidłowością jest malownicza obecność w tych ekscentrycznych szeregach wszelkiego rodzaju mniejszości i diaspor, które istnieją w społeczeństwie tylko jako nisze społeczne, ale przez swoją agresję i dynamikę narzucają reszcie społeczeństwa własną wizję świata. To, co jest zaledwie zakłóceniem w szerokich wodach społecznych, opierając się o tolerancję i humanitarną świadomość społeczną, żąda dla siebie praw i uznania, jak gdyby sensem istnienia społeczeństw były te mniejszości właśnie. No, jednak nie są. W skrajnych sytuacjach nisze te natychmiast znikają, a ich przeżycie możliwe jest wyłącznie dzięki społeczeństwu – same nie są w stanie przetrwać.

            Najpierw środowiska mniejszości zabiegają o tolerancję. Dobrze – mówi społeczeństwo – jesteście dorośli, jesteście przekonani co do tego, co robicie, zgadzacie się na to i nikt przy tej okazji nie jest krzywdzony, więc bądźcie sobie, jacy chcecie.

            Ale wy nas nie kochacie! – krzyczy mniejszość. A po co mielibyśmy was kochać? – odpowiada społeczeństwo. – Tolerujemy was, przecież…

            Musicie nas pokochać, jesteśmy piękniejsi, bardziej kolorowi, mądrzejsi, zdolniejsi i w ogóle to dzięki nam się rozwijacie; gdyby nie my, panowałby wśród was ciemnogród – jesteście złem, a my kolorowym motylem z waszych marzeń.

            Raczej Kaczką Dziwaczką… – odpowiada społeczeństwo.

            To ksenofobia, rasizm, homofobia, mowa nienawiści i faszyzm, a w ogóle to jest niepoprawne politycznie – oskarżają oni.

            Należy was za to ukarać i będziecie odpowiadać przed sądem. Wy, większość, wy podli, wy – którzy nie chcecie się wyzwolić i wciąż tkwicie w waszych schematach – bo to my jesteśmy przyszłością i nadzieją.

            Lecz czy prawdą jest, że nie wiemy, skąd się bierze ten cały bełkot?

            Otóż wiemy, znamy bardzo dokładnie historię powstania tego obłędu, znamy nawet ludzi, którzy za tym stoją i którzy wymyślili, jak stworzyć ten porażający chaos pojęć i poglądów, a co najważniejsze, zrobili to świadomie i dalej to czynią.
            (…)
            To, co obecnie możemy obserwować w Polsce, jak i na świecie, to m.in.:

            promocja homoseksualizmu (jako istotnego elementu demokracji; wyraźne jest również wdrażanie zielonej etyki jako swoistej religii), rozwodów, konfliktów rodzinnych
            atak na instytucję rodziny
            promocja aborcji
            promocja spożywania narkotyków
            wulgaryzacja relacji kobieta-mężczyzna i międzyludzkich
            promocja hedonizmu i singli
            atak na język i jego minimalizacja
            atak na edukację
            promocja pornografii w mediach głównego nurtu,
            edukacja śmierci
            promocja modyfikacji genetycznej ludzi, hybrydyzacji i eugeniki

            Nie opisałem w tym artykule nawet połowy problemu, jest to zaledwie wskazanie kierunku poszukiwań i ujawnienie źródeł. Każdy, kto jeszcze zachował odrobinę zdrowego rozsądku, może podjąć poszukiwania na własną rękę i zbadać temat. Temat jest obecny w Internecie – tak jako materiał źródłowy, jak i krytyczny – chciałbym natomiast zwrócić uwagę czytelników, iż często za bardzo pozytywnym idealistycznym postulatem kryje się bardzo niejednoznaczna intencja.

            To jest jak w polskim filmie, gdzie widzę obraz polskiej rodziny jako patologicznego środowiska, w którym mężczyzna to pijana świnia bijąca żonę i okradająca rodzinę; w którym kobieta jest puszczającą się dziwką, a na to wszystko patrzy biedne, opuszczone dziecko. Kiedy rozglądam się wokoło, widzę ciężko pracujących, umęczonych rodziców, dbających o dom i dzieci, przeliczających każdy grosz po kilka razy; widzę środowisko, gdzie babcia i dziadek zadłużają się, by pomóc rodzinie, i aktywnie uczestniczą w jej życiu, opiekując się dziećmi, gdy rodzice harują na chleb; gdzie kiedy nadchodzą święta, wszyscy spotykają się przy stole, marząc o odrobinie szczęścia. Właśnie takich rodzin są setki tysięcy, a patologia jest marginesem – jednak to ona jest treścią filmów o polskiej rodzinie: dlaczego?

            Teraz już wiecie.

            “– przeciez nadal nie wiemy, KTO ZA TYM STOI…”

            ?

            Na pewno nie masz problemów natury poznawczej?

  • 3 sierpnia 2021 o 22:56
    Permalink

    To jest naprawdę realne podsumowanie naszej rzeczywistości. Pierwszy raz tu trafiłem stosunkowo niedawno, widzę zawsze wysoki poziom komentarzy i dużo ciekawych rzeczy do czytania. Oczywiście wszystko na jedno kopyto, ale to rozumiem. Kreml płaci sługa musi inaczej wisi jak ten w parku w Kijowie, no nie?

    Odpowiedz
    • 4 sierpnia 2021 o 21:00
      Permalink

      @Spacerowicz. Jakieś dowody? Z czego wynika niczym nie poparte przekonanie? Duch Św. natchnął?
      Z treści kom. wnioskuję iż blisko już panu do pozycji (wykasowałem!). Ja wiem a p. domyślasz się,
      co mam na myśli, i niech tak pozostanie.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.