Polityka

Polska przedmurzem czyli kłopoty

graf. red.

Polska przedmurzem, to programowanie kraju i jego mieszkańców na kłopoty. Przez wieki tkwiliśmy w błędzie strategicznej pętli samounicestwienia, zabawy szabelką na konikach skończyły się likwidacją państwowości, chociaż szachta i pewien Kościół mieli się świetnie. W tej chwili znowu nasze wykształcone na Sienkiewiczu, Mickiewiczu i Słowackim elity, pchają nas w ten sam schemat. Znowu mamy bronić “sojuszniczego” Zachodu, przed „pijącym ciepłą krew” Władcą Północy… Tymczasem strategiczne zagrożenie jest o wiele dalej na Wschód, trzeba do jednak umieć zrozumieć.
Po tylu pasmach porażek i kłopotów należy zadać proste pytanie: dlaczego? Dlaczego mamy znowu umierać za innych, a później najprawdopodobniej znowu być przez nich olanym chłopcem do bicia? Czy my naprawdę nie rozumiemy własnej historii? Tyle wieków porażek, w końcu ponad wiek niewolnictwa, potem niepodległość, kolejna okupacja i zwasalizowanie to wobec Wschodu, czy Zachodu – i nic? Żadnej refleksji? Naprawdę nie jest ona możliwa?
Problem polega na tym, że pewne ramy geostrategiczne definiujące rzeczywistość w naszym rejonie świata są takie same od Kongresu Wiedeńskiego. Nic się nie zmieniło w niemieckiej koncepcji wschodniej, późniejszej Mitteleuropy, z tą różnicą że pozwalają na posługiwanie się „lokalsom” narodowymi flagami.
Nasze elity wszystko co mogły wymyślić, to koncepcja klina. Nazwano to nawet „trójczymśtam” pomiędzy morzami. To kto chce umierać za Trójmorze? Nie ma chętnych? Jednak wiecie Państwo że będziecie więcej płacić za gaz, energię elektryczną czy paliwo? Niemożliwe? Nie wydarzy się? Tylko proszę nie opierać naszej przyszłości tylko na wierze…
Ze względu na globalizację ekonomii i konflikt pomiędzy USA i Chinami, który ona zrodziła, Unia Europejska jest już czymś innym, niż pięć lat temu, nie mówiąc o korzeniach tej konstrukcji. Unia pomimo świadomości swojej sytuacji, nie jest w stanie wykreować swojego “imperium”, nie jest w stanie przełożyć interesu wspólnego ponad interesy lokalne. Nie jest w stanie stworzyć nawet zestawu mechanizmów czyniących jej własną ideę zrozumiałą dla jej własnych mieszkańców. O wspólnej władzy mającej mandat od suwerena, to nawet nie ma co wspominać. Unia Europejska jest co najwyżej instrumentarium dla krajów silnych, pozwalającym im na multiplikowanie korzyści i budowę przewagi. Nic więcej, o żadnej wspólnocie wartości, czy celów nie ma co mówić. Tego nie ma i chyba tego miało nie być? A to oznaczałoby, że nas okłamano. Dodajmy jak zwykle.
Dzisiaj jak widać, że Europa się dzieli i nie chce iść na amerykańskiej smyczy, to będą kłopoty. USA nakładają nawet karne cła na Unię – to nowa determinanta strategiczna. Równolegle zmuszają Unię do posłuszeństwa w sankcjonowaniu Rosji, co jest jeszcze większą stratą ekonomiczną dla Europy. W sprawie kontaktów z Chinami, USA nałożyły embargo na technologię 5G. Kto się wyłamie, będzie miał problemy w relacjach z USA. Problem polega na tym, że już wyłamały się Niemcy, albowiem ten kraj ma dość amerykańskiej dominacji. Czego najlepszym przykładem w praktyce jest stworzenie specjalnych i wysublimowanych relacji z Rosją, dodajmy pomimo sankcji!
Nie jesteśmy w stanie funkcjonować w stanie nierównowagi strategicznej. Nie możemy być klinem przeciwko kontaktom Zachodu i Rosji, równolegle będąc w zasadzie w pełni uzależnionym od unijnej gospodarki. Ponieważ to się nie składa w jedną całość. Nie może istnieć państwo, które oddziela swoje interesy strategiczne na płaszczyźnie ekonomii i samego współistnienia z sąsiadami od kwestii geopolitycznych. To się musi skończyć katastrofą. Ona nie będzie piękna…

28 komentarzy

  1. Wielka Polska Katolicka

    Polska będzie Katolicką twierdzą w laicko-islamistycznej Europie, to przepowiedział Wielki Anders Breivik!

    • Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej

      Największy odpływ młodych ludzi z kościoła na świecie ma miejsce w Polsce. Szach mat. Kolego.

      • Nawet gdyby TO miało miejsce, zapewniam nie jest powodem
        do satysfakcji.
        Wręcz przeciwnie!
        “WPK” strzela nie tylko w płot, wręcz na złość sobie w – kolano!

    • Twierdzą? Raczej skansenem Polakatolików będących zapleczem taniej siły roboczej bo umysły zablokowane religią nie wyjdą ponad ten schemat. A ci bardziej inteligentni nie godząc się na los zniewolonych tanich prekariuszy wyemigrują, bo w skansenie nie będzie dla nich przyszłości. Zacznij myśleć. Cała nadzieja w laicyzacji młodych pokoleń, które nie godząc się na odwieczny niewolniczy los ich przodków zrobią rewolucję duchową i zaczną myśleć tworząc nowe społeczeństwo. Tylko to może nas uratować od skansenu.

      • Umysly zblokowane religja ? Co za ordynarny lewacki belkot ! Widac masz elementarne braki w wyksztalceniu bazgrajac te zenujace wypociny !

  2. Jak nie przedmurzem? Przecież tak pięknie jest wsiąść na koń i bolszewika goń goń goń? Nie podoba się wam? Komuniści i zdrajcy…

  3. w pełni się nie zgadzam, właśnie że powinniśmy opierać się an wierze i na całkowitym podporządkowaniu się Uameryce, bo uameryka wie lepiej co dla nas lepsze…

  4. Freestyler Londonderry

    Bardzo mocny tekst mówiący jak jest, bo dokładnie tak jest. Musimy zmienić -politykę w tej chwili jesteśmy totalnie w d. idziemy na konfrontację pytam po co ? w imię czego?

  5. Historia Irokezów jest pouczająca.
    Wiernie służyli rodzącemu się Imperium.
    Do ostatniego……

    Fundacja Fulbrighta, Rockefellera, Sorosa inne, były kuźnią kadr naszych polityków.
    Zaszczepiły proamerykańskość.
    Czy można więc spodziewać się po nich propolskich decyzji?
    Orban udowodnił, że te więzi można zerwać.
    Naszych kompradorskich elit to nie dotyczy……

    • A “to wszystko działo sie” jeszcze w głębokim PRLu, mam na myśli “kuźnię kadr”.
      Pezetpeerowskie proroki, czy co? 🙂

      • Za czasów PRL, gralismy na wielu fortepianach, utrzymując dobre stosunki ze wszystkimi.
        Stypendia amerykańskie, niemieckie, francuskie, brytyjskie, miały swoje zalety.
        Wadą było, że w niektórych przypadkach, wyhodowano V Kolumnę.
        Cóż, koszty uboczne.
        Lojalność wobec kraju nie zawsze wygrywa.

        Obecnie “robimy Laskę” i to za darmo, psując sobie międzynarodową pozycję.
        Drenaż mózgów z Polski, trwa.

        • “Stypendia amerykańskie, niemieckie, francuskie, brytyjskie, miały swoje zalety.’
          🙂
          Na pewno. ‘Umniejsi kacykowie” w PZPR (już, jeszcze) w połowie 70’ prorokowali upadek systemu – stąd zapotrzebowanie na słuszne
          wykształcenie i praktyki na Zachodzie (po to by frak na grzbiecie dobrze leżał już w pierwszym pokoleniu). Potrzebne były kadry, przejawiające znajomość i ogładę niezbędną do funkcjonowania w realiach świata kapitalistycznego i do tego co równie ważne…. co najmniej
          chłodny stosunek do Rosji, jeśli nie ‘wdrukowana’ rusofobia.
          Wiemy kto, kiedy i gdzie – “studyjował’…
          W co wdrążali się, (wówczas) możemy domyślać się.
          A po owocach (lat 90-ych i pierwszych nowego Millenium) poznaliśmy.
          Amen

          • No właśnie, a pierwsze skrzypce grało “jaśnie państwo”, któremu nie po drodze było z ludem tworzenie Polski Ludowej. Wyjeżdżając na zachód na niby stypendia mieli tam już przygotowane zaplecze dawnych endeków, socjalistów burżuazyjnych i dawnych posiadaczy kapitału. To oni stawali się ich prowadzącymi na usługach zachodnich mocodawców. Z dzisiejszej perspektywy widać już gołym okiem jakimi okazali się PI, bo relatywnie niewiele zyskali transformacji a stracili majątek narodowy zbudowany przez lud, którego przez całe tysiąc lat trzymano w niewolniczym poddaństwie. Lud dał się otumanić, jak zawsze w historii, ale takie są skutki podporządkowania się dominującej obcej religii. Lud jakoś ciągnie rozbity mentalnie, ale to nie on okazał się największym PI.

            “Aby frak dobrze leżał …..” – stary to już przeszłość. Poza tym cóż po fraku, jeżeli większość chodzi z kołtunem w głowie, jak ongiś na głowie. Znasz zapewne z historii opis jednego magnata – “Najbogatszy człowiek w Rzeczpospolitej, ale głupi jak bydlę”. Też frak na nim zapewne dobrze leżał, ale co z tego.

          • “Wyjeżdżając na zachód na niby stypendia..”
            Po prymo. “Wzioł” paszport z szuflady i pojechał sobie (Kowalski) w świat…
            Kto mógł (sobie pozwolić) wyjechać? Komuniści i lewica (kosmopolityczno-trockistowska). Rewizjoniści…
            Po secundo. Nazwiska na przykładzie jednego ze “stypendiów”- wskaz mi ‘pana jasnego”?
            https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Stypendy%C5%9Bci_Fulbrighta
            Rekomenduję książeczkę, czy raczej broszurę, (71 str.) autorstwa https://pl.wikipedia.org/wiki/Bogdan_Hillebrandt “Wydawnictwo Spółdzielcze” 1986 r. pt. ‘Marzec 1968″

          • Chłopie, ta fundacja, to zaledwie kropla w morzu wielu kanałów wpływu na polskie, a w tamtym czasie PRL-owskie władze i “elity” naukowe, które w większości składały się z dawnych klas wyższych, zanim wykształciła się garstka chłopów i robotników. Aby dojść do czegoś na uczelniach musieli ponosić teczki za starymi prof. i dać się zmanierować ich ideom. Stąd mieliśmy na uczelniach wyższych taką modę na bycie pro-zachodnim, pro-europejskim z prześmiewczym traktowaniem obozu socjalistycznego, jako baraku, w przypadku Polski najweselszego. A bywało, że przodowali w tym ci z tzw. awansu społecznego, nie kumając komu go zawdzięczają.

            Studiowałem w latach 80-tych i wiem jaka wtedy obowiązywała retoryka u 90 % wykładowców. Gdy na zajęciach oponowałem, to byłem traktowany jak głąb, który nie rozumie światowych trendów. Po 10 latach już ci sami wykładowcy, którzy byli tak zachwyceni zachodem, zwłaszcza pod koniec lat 90-tych stracili swoje “antysocjalistyczne poczucie humoru”, bo zachód przestał ich tak świetnie przyjmować na wyjazdach zagranicznych, przestał się z nimi liczyć, a nawet ich zapraszać, a Polska dzięki nim powoli stawała się ruiną, bez własnego przemysłu z wysokim bezrobociem. Niektórzy byli tym szczerze zdruzgotani i jedyną szansę na poprawę widzieli w szybkim wejściu do UE. 2004 rok to był ostatni dzwonek, bo dalej już mogła być tylko rewolucja społeczna. Naraz okazało się, że dla Zachodu nauka Europy środkowowschodniej jest mało interesująca. Wiem to z bezpośredniego źródła.

  6. Dlaczego musimy być PRZEDMURZEM Zachodu, chociaż nie wiadomo czy ten mityczny Zachód tego chce?

    Odpowiedź jest prosta.

    Bo my kochamy cierpieć, iść w jasyr, być wywożonym kibitkami na Syberię, czy wieszanymi na stokach Cytadeli …

    Tak nas kulturowo zakodowano.

    Zarabia na tej całej martyrologii cały PRZEMYSŁ CMENTARNY, a ton nadają historycy – zatrudnieni w IPN na etatach państwowych.

    W tych dniach jest apogeum tej ideologii – cmentarze i miejsca pamięci w Polsce pełne świateł.

    Pięknie na nich wieczorami świecą znicze z importowanej ropy, nie z węgla.

    Kwiaty, porządkowane i odbudowane nagrobki, nowe pomniki – to jest olbrzymi przemysł.

    Do tego opłaty za nabożeństwa i tzw. wypominki – wiadomo kto na tym zyskuje …

    Tak już musi być, jeździmy na odległe cmentarze do swoich bliskich i dalekich krewnych.

    Macondo, mimo akcji Znicz -trwa.

    I żeby to miało perspektywę rozwoju, musi opierać się na kolejnej straceńceńczej ideologii.

    Teraz to się nazywa PRZEDMURZE i TRÓJMORZE.

    Nieważne, że świat jest zglobalizowany, my wiemy swoje i chcemy z szabelkami poszaleć na Dzikich Polach.

    Że będą z tego kolejne ofiary, ból i smutki – to tym lepiej dla Polskiej Duszy, bo Ona kocha CIERPIEĆ!

    Nieważne czy to jest prawda, ważne że tak nam wmawiają.

    Nie wypada zachowywać się realistycznie, jak Czesi.

    My musimy walczyć (nie wiadomo o co i z kim), no i ginąć.

    Nawet w PRL-u głoszono hasła o tym, że Polacy umierali “za Wolność Naszą i Waszą”.

    Teraz mamy tego powtórki, ostatnio w Holandii, którą według TVP wyzwoliła SAMOTNIE dywizja gen. Maczka przed 75 laty, żeby potem jej Dowódca pracował na Wyspach jako magazynier …

    Czyli nie ma końca rozsiewanie tego mitu Polaka nieustannie walczącego o wolność, a potem cierpiącego przegraną w jakichś kazamatach, niekiedy w oczekiwaniu na egzekucję.

    Macondo nad Wisłą trwa.

    Amen.

  7. Wszystko fajnie, tylko co Autor mial na mysli piszac o ponad wieku niewolnictwa? Rozumiem że to jakaś figura retoryczna, ale konkretnie o co chodzi?

    O ZABORY web. Joz.

  8. W ujęciu wizualnym… katastrofa.flv https://www.youtube.com/watch?v=6-wI4C2erOU …niby nic, a tak “to” się zaczęło….

  9. Wydaje mi się, że Polska nie ma być przedmurzem.
    Raczej barykadą blokującą kontakty pomiędzy Azją a Europą.
    Polska mogłaby zarabiać dużo jako węzeł logistyczny.
    Niestety, pomysły tego typu są torpedowane.
    Możemy jedynie spowolnić rozwój Jedwabnego Szlaku.
    Patrz- Macierewicz i węzeł w Łodzi…..

  10. Idziemy po równi pochyłej prosto do czweluści akopalipsy termonuklearnej… do tego doprowadzi całe srato i dupato zachód się wypnie, amerykanie wyjadą osrywając nas i jh..j jak zwykle

  11. krótko: celny artykuł, ostatnio coraz lepsze, więc serdecznie pozdrawiam

  12. Nasz kraj ma to nieszczeście, że jest rządzony przez elity, które wysługują się obcym. Zaleszczyki – pamiętamy, rząd w Londynie palący cygara – pamiętamy, PRL- pamiętamy, a co było przed wojną? Wielkie wchodzenie w du…ę Francji? Robienie łaski Anglii? Do czego to nas doprowadziło? 14 dni trwała obrona, potem wszystko upadło, a po 17 września było pozamiatane – elita opuściła Naród, skazując go na biologiczną anihilację przez zwycięzców i ich pomagierów (SS Galizien, Halczyna) – pamiętamy! W d. mam takie rządy, chciałbym wreszcie żyć w kraju normalnie rządzonym przez ludzi wyznających nasz polski interes narodowy, a nie chcących przyjmować uchodźców (PO) lub przyjmujących masowo imigrantów zarobkowych (PiS). mam nadzieję, że Konfederacja wybierze im d…y.

    • Konfederacja nie będzie miała łatwo, BO najchętniej wszyscy( wspólnie i …bez porozumienia) zamilczeli by na śmierć istnienie.
      Czy to lewica pobożna,
      czy – bezbożna,
      także – liberalna…
      Będzie wreszcie (mam nadzieję) “głos wolny, wolność ubezpieczający”, więc zamilczeć nie da rady.

  13. Bycie jakimkolwiek przedmurzem, to bycie niczym więcej, jak pożytecznym idiotą. To nam nic nie da, co doskonale widać po kontaktach handlowych i gospodarczych Rosji z Niemcami i pozostałymi krajami zachodu. Czy ktoś jest w stanie policzyć ile straciliśmy społecznie i gospodarczo od początku transformacji? Przecież to są straty nie mniejsze niż podczas II wojny światowej tylko rozłożone w czasie, a to jest jeszcze wręcz gorsze, bo o ile po wojnie zaczęliśmy się szybko regenerować jako naród i rozwijać gospodarczo, o tyle obecnie w ciągu 30 lat transformacji przestępczej i styropianowego szaleństwa zatrzymano nasz rozwój i zregenerować się nie ma jak, ani odbudować, bo stan zniewolenia ekonomicznego i braku suwerenności w neokolonializmie to stan permanentny, który może potrwać i setki lat.

    Przykładowo – Jak teraz w systemie wolnorynkowym, bez ochrony własnego rynku i gospodarki, uzupełnić brakujących lekarzy? Przecież my ich wykształcimy, a bogaci ich podkradną, na tym polega eksploatacja biednych krajów przez bogaty zachód. Nawet Premier to dostrzega i mówi bez ogródek, za co mu chwała. Niech wreszcie gorzka prawda dotrze za zakutych ……
    https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/ilu-lekarzy-wyjechalo-z-polski/4y5c95k

    A podobno brakuje nam wg doniesień Naszego Dziennika:
    “Oficjalnie podawane dane mówią o braku 50 tys. lekarzy. Jeśli chodzi o liczbę lekarzy na 1000 mieszkańców, jesteśmy na szarym końcu w Europie. W Polsce jest to 2,4; średnia europejska to 3,6 (dane OECD i KE). Obliczyliśmy, że na podstawie danych z Centralnego Rejestru Lekarzy (dane nadsyłane z Okręgowych Izb Lekarskich) brakuje ok. 68 tys. lekarzy” – poinformował wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej Krzysztof Madej. Wskazał, że brakuje m.in. specjalistów z psychiatrii, onkologii i hematologii dziecięcej, chorób płuc u dzieci, anestezjologii oraz chirurgii onkologicznej.”

    Mam pomysł, może zaprosimy lekarzy komunistów Kubańskich. Jedni z najlepszych specjalistów na świecie podobno, jak też i ich służba zdrowia. I co nie wstyd polskim styropiankom, że taka Kuba komunistyczna pod względem dobrostanu społecznego wyprzedza kraje niby demokratyczne i wolnorynkowe?
    Przykład:
    “Prestiżowy magazyn naukowy „Nature” opublikował wyniki badań statystycznych, według których między latami 2000 a 2018 na naszej planecie umarło 130 milionów dzieci poniżej piątego roku życia. Różnice są olbrzymie między najlepszą dla dzieci Kubą, gdzie umiera tylko czworo na tysiąc, a Nigerią, gdzie śmierć ponosi prawie 200 dzieci poniżej piątego roku życia na tysiąc.
    (…)
    „Nasza praca może służyć za podstawę poprawy systemów ochrony zdrowia w sposób bardziej precyzyjny” – mówił jeden z autorów studium Simon Hay z Uniwersytetu Waszyngtońskiego. „Słaby dostęp do ochrony zdrowia jest tylko jedną z przyczyn obecnej sytuacji” – zauważyła Michelle Bachelet, Wysoka Komisarz ONZ Praw Człowieka. „Czynniki wpływające na śmiertelność dzieci są szersze: bieda, dyskryminacja i niesprawiedliwość społeczna” – dodała.”
    https://wolnemedia.net/codziennie-na-swiecie-umiera-15-000-malych-dzieci/

    Szkoda, że nie napisali, gdzie się Polska mieści w tym rankingu.

    Polska to już nawet nie przedmurze, to już tylko styropianowy skansen, który się powoli wykrusza i pozostanie po nich trochę pomników i muzeów do usunięcia lub postawienia tabliczek z informacją dla młodych pokoleń, aby nigdy ich nie naśladowali. Dzięki temu młode pokolenia może z tej tragicznej historii wyciągną wnioski i nie dadzą się zmanipulować w przyszłości, o ile sami przetrwają zafundowaną im niewolę ekonomiczną.

    • Medycyna kubańska (opieka zdrowotna) na Kubie to wzorzec. Paka, niedościgniony, i TO pomimo trwających tyle dziesięcioleci – sankcji!!
      Po co uciekasz aż do Nigerii, wystarczy …USA! TAM śmiertelność jest znacznie wyższa! Np. “W USA będą zabijane chore noworodki? Szokujący pomysł!”
      Gubernator amerykańskiego stanu Wirginia opowiedział się za zalegalizowaniem mordowania dzieci nienarodzonych aż do samego porodu. Co więcej, jeżeli dziecko nie zostałoby zabite i przeżyło aborcję, to najwyraźniej chciałby, aby można było odmówić mu pomocy. Jeżeli zażądałaby tego matka i rodzina, urodzone, żywe niemowlę miałoby zostać pozostawione bez opieki na śmierć.

      To słowa, które obnażają w pełni prawdziwe intencje wszystkich ,,obrońców kobiet”. Chodzi w istocie o eugenikę w pogańskim stylu – gdy dziecko było chore i słabe, poganie zostawiali je w lesie na śmierć. Dziś mówi się DOKŁADNIE O TYM SAMYM. Gubernator Wirginii Ralph Northam uważa, że chore dzieci powinno móc się zabijać aż do chwili przed porodem; a zatem gdy dochodzi do rozwarcia. Mowa więc o w pełni ukształtowanych ludziach. Northam zaproponował też legalizację dzieciobójstwa. ,,Jeżeli matka urodzi, noworodek będzie przyjęty. Noworodek będzie utrzymywany w komfortowych warunkach. Jeżeli taka będzie wola matki i rodziny, noworodek będzie poddany resuscytacji, a pomiędzy specjalistami i matką nastąpi dyskusja…” – mówił Northam. A jeżeli matka wyrazi inną wolę, to nikt dziecka ratować nie będzie – niech umiera.

      “Wystąpienie gubernatora Northama skomentował sam amerykański prezydent, Donald Trump. ,,Pomyślałem, że to straszne. Pamiętacie, że mówił o Hillary Clinton, iż chciałaby wyrywać dziecko z łona matki? To właśnie to, oto, co oni robią. To straszne” – powiedział.

      ,,Hillary mówi, że w dziewiątym miesiącu można wziąć dziecko i wyrwać je z łona matki tuż przed porodem” – mówił Trump jeszcze w czasie kampanii wyborczej. Wówczas te słowa wywołały duże oburzenie. Teraz okazuje się, że Trump miał w 100 procentach rację.”

      Obecnie narodzone dzieci można zabijać w Holandii. Co roku kilkaset noworodków jest tam usypianych po porodzie. Jak argumentują lekarze Królewskiego Holenderskiego Towarzystwa Medycznego, trzeba oszczędzić rodzicom patrzenia na agonię dzieci, stąd chore niemowlęta bez szans na dłuższe życie po prostu się zabija.

      NO, a teraz wyimaginuj sobie ze do władzy w USA dochodzi Bolszewia (trockiści).
      I
      Lektura uzupełniająca (linkowałem wcześniej) https://marucha.wordpress.com/2019/10/27/planned-parenthood-zlamiemy-twojemu-dziecku-kark-jesli-urodzi-sie-zywe/

      “Szkoda, że nie napisali, gdzie się Polska mieści w tym rankingu.”

      ” W Polsce wskaźnik umieralności noworodków wynosi średnio 2,8 zgonów na 1000 urodzeń (czyli 1 na 357 dzieci). Wśród państw bogatych Polska znalazła się w połowie stawki (na równi z Węgrami). Gorszy wynik uzyskały m.in. Szwajcaria, Nowa Zelandia, Dania i Kanada, a lepszy: Wielka Brytania, Litwa, Francja czy Grecja.”

      Czyli jest dużo lepiej niźli w USA……….

      “Wśród krajów o wysokim dochodzie wskaźnik umieralności noworodków wynosi około 1 na 333. Natomiast w krajach rozwijających się umieralność utrzymuje się średnio na poziomie 1 na 37 niemowląt.

      Polska może pochwalić się lepszym wynikiem niż np. Stany Zjednoczone, Szwajcaria, Nowa Zelandia, Dania czy Kanada. W naszym kraju umiera średnio jedno dziecko na 357.’
      (…)
      “Co ciekawe, zaskakująco słabo wypadły Stany Zjednoczone. W USA umiera jedno na 270 niemowląt. Naukowcy podają wiele powodów, a jednym z nich jest dostęp do służby zdrowia.’
      Info. zam. w 2018 r. …

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.