Polityka

Polska nie zaatakuje Syrii – niech żyje mądry premier Tusk!

 Hurra! Premier się wypowiedział i chwała mu za to, jedną wypowiedzią przeciął spekulację, powołał się na nasze negatywne doświadczenia z interwencji wojskowej w państwach tego regionu – Polska nie weźmie udziału w ataku na Syrię, czym dołączamy do roztropnej polityki zagranicznej Republiki Federalnej Niemiec i Federacji Rosyjskiej. Chociaż raz, w ważnej sprawie międzynarodowej – dzięki decyzji szefa naszego rządu nie trzeba będzie się za nic wstydzić i można się czuć normalnie.

Oczywiście wypowiedź premiera nie oznacza, że jeżeli będzie taka potrzeba – tzn. sojusznik, w tym przypadku najprawdopodobniej Turcja poprosi o pomoc, to odmówimy. Premier zasygnalizował, że atak na Syrię z zewnątrz nie jest żadnym rozwiązaniem, ponieważ nie może nim być i nie będzie. Przez ten atak jedynie zginie więcej ludzi, a z naszej perspektywy – nie ma znaczenia po której stronie giną tam ludzie – każda ofiara to wielka tragedia, która nie powinna mieć miejsca.

Nasza postawa międzynarodowa będzie pierwszym od dość dawna przeciwstawieniem się polityce Stanów Zjednoczonych w dziedzinie obronności, rozumianej jako prawo do wyprzedzającego ataku. To bardzo ważny akt politycznej odwagi premiera Tuska, dzięki któremu ten polityk udowadnia swoje pokojowe nastawienie. Obiecał wycofanie z Iraku – czego dokonał, była mowa o wycofaniu z Afganistanu – plany są przygotowane. Wystarczy nam wojowania na przysłowiowych antypodach – o czym mówił niedawno prezydent. Można się cieszyć z decyzji i reakcji naszych władz, to naprawdę ważne i niesłychanie dalekosiężne. Powstrzymując się dzisiaj – nie popełnimy błędów z przeszłości, gdzie także byliśmy mamieni przez sojusznika wizją broni masowego rażenia, której nie było.

Poza tym, w ten sposób premier Tusk pokazał pewną niezależność w myśleniu obronnym pod kątem nie prowokowania Federacji Rosyjskiej niepotrzebnymi akcjami wojskowymi w jej strefie wpływów. Dzięki temu nie będziemy mieli syryjskiej krwi na rękach, a być może nawet na Kremlu zaczną nas postrzegać nieco inaczej niż jako ujadającego ratlerka na krótkiej smyczy! A jeszcze przed dwoma dniami było słychać głosy prominentnych polityków także Platformy Obywatelskiej mówiących o konieczności współdziałania z NATO. Warto pamiętać słowa byłego Prezydenta Francji pana Jacques’a Chiraca, o tym jak to straciliśmy dobrą okazję, żeby siedzieć cicho. Właśnie dlatego ucząc się od naszych wielkich francuskich przyjaciół – siedźmy sobie cicho w swoim grajdołku i nie wychylajmy z niego nosa, bo nie mamy naprawdę żadnego, ale to absolutnie żadnego bo nawet moralnego interesu w tym, żeby kogokolwiek w dalekiej Syrii atakować.

Wręcz przeciwnie powinniśmy wzmóc działania humanitarne tzn. przyjmować uchodźców, zwiększyć dotację dla międzynarodowych organizacji noszących pomoc dla uchodźców, być może nawet wysłać w rejon działań misję wojskową w postaci wzmocnionego szpitala polowego i oddziałów osłonowych. Oczywiście ściśle współpracować z naszymi tureckimi przyjaciółmi i za ich pozwoleniem wybudować obozy dla uchodźców odporne na zimę, z ogrzewaniem, kanalizacją, łaźniami. Powinniśmy pokazać się od najlepszej strony – co mogą oczywiście zrobić wojska inżynieryjne, lekarze i wyspecjalizowane firmy logistyczne i montażowe. Chociaż raz, żeby biało-czerwona flaga kojarzyła się z pomocą, ratunkiem i humanitaryzmem bez względu na to kto o pomoc prosi – powinien ją od naszego państwa w tym okrutnym i krwawym konflikcie otrzymać. Natomiast, absolutnie nie wolno oddać nawet jednego strzału, chyba że nasi sojusznicy Turcy – poproszą o taką pomoc, ale to radykalnie zmieniłoby postać całego konfliktu.

Reasumując – cieszmy się z mądrego premiera, który nie pozwolił na to żeby wplątano nas w bagno i umoczono w syryjskiej krwi. Nie bez znaczenia są też oszczędności, bo wysłanie dowolnych wojsk to koszty w miliardach złotych, których nie mamy. Te niewielkie środki, które mamy w dyspozycji o wiele lepiej jest przeznaczyć na wspomnianą pomoc dla uchodźców, może także dla Syryjczyków (wszelkich wyzwań, narodowości i przynależności klanowej) na terytorium Syrii. Powinniśmy być bardzo aktywni w niesieniu pomocy, współpracując w tym zakresie zarówno ze stroną rządową jak i nieposądzanymi o terroryzm islamski organizacjami bojowników, jak również oddziałami mniejszości narodowych, z których Kurdowie zasługują na szczególną pomoc jako niezwykle istotny element stabilizacji w regionie.

Decyzja o nieuczestniczeniu w ataku na Syrię jest jedną z najmądrzejszych, najpotrzebniejszych i najbardziej istotnych decyzji premiera Tuska w całej historii jego rządów w zakresie kształtowania podstaw polskiej polityki międzynarodowej. Niech żyje mądry premier Tusk – jakkolwiek by to nie zabrzmiało.

5 komentarzy

  1. Również nie widzę jakichkolwiek przyczynek za wspieraniem przez Polskę interwencji w Syrii, ale przedstawiona tutaj argumentacja jest tak prorosyjska, że aż boli. “Nie będziemy wspierać USA, bo pan Putin będzie zły”. Żal.

  2. kanapowicz_łąkowy

    Cieszy mnie to zrobił Premier.
    Tylko ja bym tak zawczasu się nie podniecał.
    Nasz Wielki Sojusznik ma teraz wiele spraw na głowie.
    Za 2-3 dni ich analitycy zauważą, że jakiś kraj w Europie (Holand? czy Poland?) – nie chce ich poprzeć w kolejnej akcji z “dymiącym koltem”.
    Wezwą na konsultacje Ministra Sikorskiego do Waszyngtonu i go “wyprostują”, obiecując kolejne “gruszki na wierzbie” oraz lekko strasząc, że się “zawiedli”.
    Po prostu zacznie działać inne lobby.
    Najważniejsze w Syrii są przecież interesy Izraela.
    Jeśli się z nimi otwarcie porozmawia, to powinni zrozumieć, że MY mamy tam trochę inne interesy, niż oni.
    W każdym razie powinniśmy wystrzegać się ZA WSYELK CENĘ – udziału zbrojnego. Najwyżej akcja humanitarna w Syrii lub w pobliżu jej granic.

  3. Aha…a za kilka dni Premier powie:”dziś bym już tak nie powiedział”…i wyśle WP do Syrii.W ogóle,pokładanie wiary w słowa Donalda Tuska po prawie 7 latach jego premierowania jest co najmniej naiwnością.

  4. a może z innej strony. to nie premier odmówił , tylko Obama nas tam, na razie, nie potrzebuje.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.