Polityka

Polska lewica? Centro-lewica? Silne wejście Kwaśniewskiego

 Liderzy partii nazywanej kawiorową lewicą powiedzieli dzisiaj panu Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, – że nie zrozumiał treści ich uchwały, ściślej nie najważniejsi liderzy tylko jacyś mniej znani, bo główny lider tajemniczo milczy. Tym sposobem kawiorowcy zaprzepaścili jakąkolwiek szansę na normalne dogadanie się jak dorośli ludzie. Tak nigdy nie postępowali ludzie lewicy, kierujący się interesem mas pracujących z pokolenia 800 zł netto, żebraczych rent, głodowych emerytur, mikroprzedsiębiorców duszonych podatkami, których nie płacą zagraniczni inwestorzy i wszystkich innych uciśnionych przez system.

Każde dziecko wie, że przy naszej obecnej ordynacji wyborczej do czegokolwiek – wynik robi tylko i wyłącznie partia masowa – zblokowana i zjednoczona w około magicznego narzędzia sterowania naszą demokracją, czyli – listy wyborczej. To lista wyborcza decyduje, kto zdobędzie więcej głosów – im mniej list i im więcej poparcia – jak najszerszego spektrum poglądów społecznych koncentruje się na jednej liście tym większa szansa na większą ilość mandatów!

Natomiast, co robią kawiorowi lewicowcy? Chcą skrzywdzić pana Ryszarda Kalisza tylko, dlatego bo tenże zamierza wspierać pana Aleksandra Kwaśniewskiego. Potem inni harcownicy kawioru robią sobie z niego przysłowiowe jaja w mainstreamowej telewizji mówiąc, że jest zbyt rzadko w Polsce! Ludzie! Tak się nie robi polityki! Tak się nie rozmawia o polityce! Trzeba być idiotą, żeby dobrowolnie zrezygnować z bilbordów i plakatów oraz spotów telewizyjnych z Aleksandrem Kwaśniewskim! Każda partia polityczna, można się założyć, że włącznie z Prawem i Sprawiedliwością z przyjemnością i wściekłą satysfakcją przyciągnięcia żelaznego lewicowego elektoratu – wymyśliłaby formułę, żeby go przyciągnąć.

Jeżeli Sojuszowi Lewicy Demokratycznej wydaje się, że będzie partią bardziej lewicową na tle partii centro-lewicowej tworzonej przez osobę Aleksandra Kwaśniewskiego to jest w olbrzymim błędzie, albowiem Sojusz przez ostatnie 10 lat nie stanowił żadnej alternatywy i nie zrobił w ogóle, zupełnie niczego dla pokolenia 800 zł netto! Czego więc ci ludzie teraz wymagają? Co mają przeciwko mężowi opatrznościowemu, który zobowiązał się do działania – kładąc na szali swój spokój? W imię czyich interesów działa SLD? Zastanówmy się – odpowiedź może być tylko jedna – tylko i wyłącznie obecnego establishmentu spod znaku PO-PiS-PSL-u – prawdziwie rządzącej koalicji! To ich chronią i na ich interesów straży się opowiadają smutni panowie z kawiorowej lewicy. I to z pełną bezczelnością – zasłaniając się dobrem swojego szyldu! Żenada i brak rozumienia polityki! Nie wspominając nawet o potrzebach społeczeństwa.

Pomysł pana Kwaśniewskiego na centro-lewicę to nadanie nowej formuły starej idei upominania się o prawa osób najbardziej wykluczonych i pokrzywdzonych, stanowiących większość finansującą przywileje mniejszości w systemie, który nie jest sprawiedliwy. Jednakże zgodnie z duchem czasu – musi to być zrobione z poszanowaniem elektoratu, a raczej poglądów centrowych – prawdziwie polskich, które zdominowały całą polską scenę polityczną od ponad 10 lat, kiedy to rządy lewicy kontraktowej się skończyły. Ta nowa formuła ma doprowadzić przede wszystkim do tego, że wyborcy o socjalnych zapatrywaniach będą mieli alternatywę wobec prawicowej-prawicy, wymachującej na prawo i lewo hasłami socjalnymi przeplecionymi z hasłami narodowo-religijnymi i całym wytworzonym mitem potrzeby ratowania kraju. Tylko poprzez uspokajające zakotwiczenie się w elementach programu centrowego nowa formuła polityczna może zaistnieć, albowiem jeżeli wyborca socjalny będzie miał do wyboru – partię ewoluującą w kierunku narodowego i religijnego socjalizmu motywowanego nienawiścią do obcych, a partią ściśle lewicową wywieszającą cukierkowo podmalowaną walkę klas na sztandary podczas gdy z ust jej działaczy wylewa się kawior – to jest oczywiste, że wybiorą rozmodlonych socjalistów w kontuszach a nie lisów farbowanych!

Właśnie to doskonale zrozumiał pan Kwaśniewski i dlatego należy mu się wielki szacunek, gdyż znowu mu się zachciało działać i to działać dla dobra większości, albowiem jest to człowiek, który już raczej nic nie musi. Właśnie jego dorobek i jego majątek za nim przemawia. Ma szansę okazać się mężem opatrznościowym Narodu, miejmy nadzieję, że nie zawiedzie naszych oczekiwań. Pamiętajmy, że to jedyny polityk, który może rozhermetyzować tą zastaną strukturę polityczną, zatem niech zagraża SLD, niech zagraża PO, niech zagraża PiS-owi i wszystkim – niech rozsadzi ten układ najbardziej jak się da. Propozycja pana Kwaśniewskiego to od dawna oczekiwana formuła, która może przełamać ten beton.

W wyniku tych działań – jest prawie pewnym, że Donald Tusk będzie musiał uwzględnić Aleksandra Kwaśniewskiego przy dalszej obronie kraju przez powrotem „ciemnej pisowskiej nocy”. Jednakże, czy silny Kwaśniewski będzie chciał poprzeć Tuska? Zobaczymy – będzie ciekawie – niech się dzieje! Koniec kawiorowej partii wspomnień!

2 komentarze

  1. Taki plakat wyborczy proponuję dla KKP, tj. Partii Kwaśniewskiego Kulczyka i Palikota.

  2. Zgadzam się, a Pan Aleksander może liczyć na mój głos.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.