Polska – kraj przedawniających się pomników

Pomnik „Braterstwa Broni Żołnierzy Wojska Polskiego i Armii Radzieckiej” w Nowej Soli, nazywającej się przed przyjściem do tego miasta żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego i Armii Czerwonej – Neusalz an der Oder, został zburzony. Na jego miejsce jak czytamy w serwisie internetowym samorządu Nowej Soli [tutaj] ma powstać nowy pomnik „Bohaterom walk o Polskę”.

Nie będzie to pierwszy pomnik w tym mieście poświęcony pamięci żołnierzy. W 1931 roku (czyli jeszcze przed Hitlerem) w Neusalz an der Oder powstał pomnik ku czci żołnierzy niemieckich poległych podczas I Wojny Światowej [pomnik można zobaczyć tutaj na ostatniej stronie pliku PDF]. Został w okresie PRL-u rozebrany, czemu nie można się dziwić po tym, jak śmiało z polskimi pomnikami poczynali sobie Niemcy w okresie ich ostatniej krwawej i ludobójczej okupacji Polski.

Pomijając kwestię polsko-rosyjskich umów w sprawie miejsc pamięci na terenach obu krajów, możemy przyjąć, że pomnik ma pewną fundamentalną funkcję. Mianowicie, pomnik dokumentuje historię. Wiadomo, że ciężko byłoby dzisiaj świętować 1 września na ziemiach zachodnich przy poniemieckich pomnikach, które przeważnie znajdowały się w centrach miast. Stąd też polska skłonność, do usuwania pomników, ponieważ bez korygowania punktowych pomników historii, trudno byłoby się w kraju odnaleźć, sprawę ułatwiały zniszczenia wojenne, bo niewiele było miejsc nietkniętych.

Podobnie było przecież po odzyskaniu niepodległości, władze II RP usunęły cały szereg różnych pomników z terenu jednoczonego kraju, które upamiętniały okupacyjnych władców i pozostałość po ich reżimach. Przykładowo „Pomnik oficerów-lojalistów poległych w Noc Listopadową” zburzono jeszcze za okupacji niemieckiej w 1917 roku!

Można zrozumieć, że usuwa się pomniki po wojnie, po rewolucji, a nawet jeżeli jest prowadzony jakiś większy remont i nowy układ urbanistyczny wyklucza powrót do poprzedniej kompozycji przestrzennej. Co więcej można zrozumieć, że pomniki się w naszym kraju przedawniają, po prostu taką mamy specyfikę, taki lokalny obyczaj – majstrujemy przy pomnikach.

Musimy się jednak zgodzić z tym, że zapłacimy za to cenę. Pierwszą jest ryzyko relatywizacji historii. Drugą, jeżeli pomnik dotyczy nie tylko naszej historii, ale także historii naszych sąsiadów w jakiś sposób, przeważnie tragiczny – tworzący naszą wspólną historię, to możemy zapłacić cenę barbarzyństwa.

W ogóle mamy w kraju do historii, zwłaszcza tej najnowszej stosunek wyjątkowo wybiórczy. Przedawnianie się pomników w tym kontekście, jest tylko symbolem chyba naszego państwowego nie radzenia sobie ze złożonością i wielowątkowością naszej historii, w tym tej najnowszej – szczególnie tragicznej.

Od pewnego czasu nasilają się w naszym kraju nastroje rusofobiczne, silnie stymulowane przez dominujące w kraju polskojęzyczne media zachodnie, jak również w sposób bardzo jednoznaczny przez znaczną część przedstawicieli władz państwowych. Niestety jednym z elementów tej fali rusofobii, jaka zalewa Polskę jest zjawisko barbarzyńskiej walki z pomnikami. Za cel licznych rzeczników nienawiści i złej sprawy, brane są liczne w naszym kraju pomniki wdzięczności, pamięci i upamiętnienia czynu wyzwolenia Polski spod niemieckiej okupacji i pokonania faszyzmu. Nowa Sól, to tylko mały przykład przedawniających się pomników na tej ziemi zawsze obficie skrapianej krwią. Losy pomnika Polsko-Radzieckiego Braterstwa Broni w Warszawie to jakieś wielkie niezrozumienie treści minionych wydarzeń historycznych i wielki brak szacunku dla przelanej krwi ludzi, których jeżeli nawet nie uznaje się za bohaterów, to szacunku dla ich poświęcenia i męczeństwa nie można odmówić.

Tak długo, jak długo w naszym kraju będzie relatywizowana historia ostatniej wojny, zwłaszcza nasz stosunek do pamięci o trudnych relacjach z ówczesnym ZSRR, tak długo kolejne pomniki prędzej czy później będą ofiarami przedawnienia się. Co ciekawe, nawet prawie nikt, poza nielicznymi klubami weteranów i członkami rodzin nie upomina się o wymazywaną pamięć żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego, którzy pierś w pierś ginęli od niemieckich kul razem ze swoimi radzieckimi towarzyszami broni. Dlaczego nie upomina się o to Ministerstwo Obrony Narodowej? Bo narodowy instytut pewnej niepamięci, to wiadomo, że się nie upomni. Jednakże o ile nas pamięć historyczna nie myli, Sejm RP nie zdelegalizował Ludowego Wojska Polskiego i nie zanegował jego historycznego wkładu w wyzwolenie ziem polskich spod niemieckiej okupacji. Uprawnienia kombatanckie żołnierzy LWP dalej obowiązują, chociaż ich emerytury często nie były waloryzowane, a niektórych próbowano okryć hańbą w różnych dziwnych próbach relatywizowania historii. Czy to jest dowód na naszą niemoc? Czy już może hipokryzję?

W obecnej sytuacji, jaka wytworzyła się pomiędzy rządzącymi Polską a władzami Federacji Rosyjskiej, niestety tego typu ahistoryczne sytuacje, będą kładły się długim cieniem na naszych wzajemnych stosunkach. Na szczęście Federacja Rosyjska jest krajem suwerennym, gdzie szanuje się historię i jej pomniki. Te kolejne dowody na sianie rusofobii w Polsce, niech świadczą bardziej o tym jak jesteśmy zniewoleni i jak modeluje się naszą pamięć historyczną. Nadejdzie kiedyś dzień, kiedy znowu po raz kolejny te na nowo wznoszone pomniki w Polsce się przedawnią.

Taką tu mamy specyfikę, przy czym wszystkim burzycielom pomników trzeba zadać pewne pytanie, mianowicie: jakby się dzisiaj nazywała taka miejscowość jak wspomniana na początku Nowa Sól nad Odrą, gdyby w 1945 roku nie przyszły tam oddziały Armii Czerwonej i Ludowego Wojska Polskiego? Już o to, czy mieliby co burzyć, jak również czy w ogóle by żyli nie pytamy…

Rosyjskie tłumaczenie tekstu: [tutaj]

48 myśli na temat “Polska – kraj przedawniających się pomników

  • 5 lipca 2015 o 08:58
    Permalink

    Witam i w ten piękny u mnie poranek ponosi mnie w sposób niespotykany jak czytam w rosyjskojęzycznych mediach takie kwiatki:

    http://cont.ws/post/98546

    Banderowskie ścierwa zamieszkujące Polskę, którzy zostali wysiedleni z lepianek w czasie Akcji Wisła do pięknych, poniemieckich domów tak się odpłacają Polsce za to co dla nich zrobiła…

    A przecież rzekomo obowiązuje prawo? A prawo polskie i prawo międzynarodowe chyba są nadrzędne nad prawem własnego widzimisie jakiejś społeczności lokalnej?

    Ciekawe jakby u-kraińcy z Nowej SOli postanowili na miejscu zburzonego pomnika, zgodnie z ich lokalnym postanowieniem zechcieli postawić pomniczek Bandery obejmującego się z Adolfem – to też byłoby “wporzo”?

    Pytam retorycznie: GDZIE JEST PRAWO i PAŃSTWO POLSKIE?

    Odpowiedz
  • 5 lipca 2015 o 09:03
    Permalink

    Powiedziałbym nawet że ten tekst napawa nadzieją

    Odpowiedz
  • 5 lipca 2015 o 10:50
    Permalink

    Walczyć z HISTORIĄ niszcząc pomniki – to praca niewdzięczna, a nawet niebezpieczna.
    “…jeśli strzelisz w przeszłości z pistoletu, przyszłość wystrzeli w ciebie z armaty.” (Расул Гамзатов “Мой Дагестан”).
    Gdy ukraińskie “hóngweìbing” w czarnych maskach rywalizują, aby oderwać głowę Ульянову (Lenin) to normalne – testosteron szaleje, rewolucja “freeГІДНОСТІ” itd.
    Ale, gdy podobne rzeczy robią “CYWILIZOWANI EUROPEJCZYCY” – to powoduje, delikatnie mówiąc, zdziwienie. Bo, przepraszam, to bolszewizm w czystej postaci – “do podłoża, a następnie…”

    Odpowiedz
    • 6 lipca 2015 o 11:38
      Permalink

      Niszczenie pomników, czy innych pozostałości po minionej historii świadczy tylko o PRYMITYWIźMIE I MAŁOśCI narodu dokonującego tego aktu.
      Niszczenie mogił, najczęściej w młodym wieku poległych i nieczemu nie winnych ludzi (przecież to nie oni wywoływali wojny!), nawet byłych wrogów, nie mówiąc już o wyzwolicielach, świadczy o czymś jeszcze gorszym, już nie o GŁUPOCIE, ale o PODŁOśCI jakiejś nacji…!
      Muszę przyznać, że od jakiegoś czasu obserwuję Polaków z bardzo mieszanymi uczuciami…
      – czyżby tacy mieli być Polacy ?
      W każdym bądź razie, długi czas miałem zupełnie inne wyobrażenie…

      Odpowiedz
      • 7 lipca 2015 o 03:11
        Permalink

        Tez mam mocno mieszane uczucia i takze inne wyobrazenia o Polsce i Polakach , coraz mniej moge sie identyfikowac z tymi nowymi wartosciami, glownie totalny brak tolerancji na inne poglady, kulture nie moze znalezc u mnie aprobaty , trzaskaja tym biczem zmian na wszyskie strony, az sami od tego walenia umra, no tak w marszu po nowe …

        Odpowiedz
  • 5 lipca 2015 o 16:52
    Permalink

    Czy ktoś mi zagwarantuje, iż za lat(dowolnie wpisać)
    pomniki ku czci(i pamięci) “największego z Polaków”, nie będą
    tyle warte co ‘dziś ‘ tak ochoczo demontowane pomniki
    autentycznych bohaterów?

    Wszak precedens (i doświadczenie) posiadamy,a i dobre chęci
    ‘sie” znajdą. 🙂

    Odpowiedz
  • 5 lipca 2015 o 18:22
    Permalink

    ‘Od pewnego czasu nasilają się w naszym kraju nastroje rusofobiczne, silnie stymulowane przez dominujące w kraju polskojęzyczne media zachodnie, jak również w sposób bardzo jednoznaczny przez znaczną część przedstawicieli władz państwowych”.

    A ja myślę,że wspomniane nasilenia,od “pewnego czasu”,
    pojawiają się regularnie, co kilkadziesiąt lat.
    A nasilały się zwłaszcza(były prigotowką) do kolejnych
    “miatieży”, godzących w polską racje stanu,inspirowane
    (jak zawsze) przez OBCYCH -“swoich” i głównie anglosasów plus KK! Zawsze miały tego samego przeciwnika – a i metody
    często były kolejną kalką…co dziwne przeważnie ‘to”
    było skuteczne – działało!
    Krótka pamięć czy wrodzony debilizm? A może połączenie
    obu “specjalności”?

    Odpowiedz
  • 5 lipca 2015 o 19:27
    Permalink

    Polska podpisała z FR w 1994 roku umowę o wzajemnym poszanowaniu miejsc pamięci, jak wywiązuje się z tej umowy Polska widać choćby po ostatnim przypadku z Nowej Soli. Coraz trudniej jest mi bronić dobrego imienia Polski.

    Ponieważ historia zatacza koło to ktoś inny w przyszłości podobnie potraktuje obecnie stawiane pomniki. Niewinne pytanie, kogo pomników ustawiono najwięcej w ciągu ostatnich 20-lat?

    Odpowiedz
    • 8 lipca 2015 o 12:46
      Permalink

      Myślę, że jak w innych sprawach, tak i tu przydałoby się poszukiwanie złotego środka (umiar znaczy się). Nie dziwię się specjalnie mieszkańcom Nowej Soli, jeśli nie są zadowoleni, że betonowy kolos upamiętniający rzekome braterstwo rosyjskich i polskich żołnierzy stoi w głównym punkcie ich miasta. Być może lepszym rozwiązaniem, zamiast demolki, byłoby przeniesienie takiego pomnika w mniej eksponowane miejsce, a może nawet do jakiegoś parku służącego za składnicę takich monumentów z całej okolicy, dla tych którzy mieliby ochotę je kontemplować. Oburzenie Rosjan, jak i bywalców niniejszego forum, tym wydarzeniem wydaje mi się, przesadne, niepropocjonalne i nie badzo uzasadnione. Jak tłumaczyli polscy dyplomaci, istnieją wzajemne umowy o traktowaniu grobów. I te umowy są ponoć dotrzymywane. Pomnik, który grobem nie jest, jest zasadniczo dziełem sztuki, mającym swojego właściciela i do właściciela należy decyzja co z tym dziełem będzie czynił (lub wyprawiał). Szczerze mówiąc, od czasu jak w mediach ogłoszono, że wojska rosyjskie przećwiczyły zrzucenie ładunków nuklearnych na Warszawę, wolałbym takiego pomnika na swej drodze nie ogladać, ewentualnie miałbym silną pokusę by wykorzystać go w celach psychoterapeutycznych, jako cel upustu mojej niechęci do tego jak się nasi rzekomi bracia obecnie zachowują (moim zdaniem, chwytają się kiepskich pretekstów, żeby na nowo określić ład światowy; pewnie im się wydaje, że jak mają rezerwy finansowe, a USA ma potężny dług publiczny, to mogą pokonać USA, tak jak to USA za Reagana zrobiły z ZSRR; w dodatku uważam, że jeśli tak sobie kalkulują, to się znowu sromotnie zawiodą).

      Odpowiedz
      • 8 lipca 2015 o 13:33
        Permalink

        Szanowny Panie (Pani?), w mediach “ogłaszano” różne p.i.e.r.d.o.ł.y, np. Irak, za Huseina był w posiadaniu wpierw broni atomowej potem chemicznej itd. itp.
        Ba, już nawet coś około 1938-go ogłaszano, co prawda w ówczesnych mediach niemieckich, że Polska to śmiertelne zagrożenie dla niemieckiego narodu.
        Uwierz mi Pan/Pani, nie trzeba wierzyć we wszystko, co “powiedziano w TV”, bo w przyszłości, zależnie od potrzeby, będzie się jeszcze niejednokrotnie takie bzdury “mówić”, że może to Panu/Pani w poważnym stopniu naruszyć temperaturę organu percepcji.
        Zamiast “wierzyć”, zacznij Pan/Pani słuchać, analizować i wyciągać wnioski…

        Odpowiedz
      • 9 lipca 2015 o 11:18
        Permalink

        Większych bredni nie czytałem – bo pierwszy raz nie mogłem tego zrozumieć co Waść napisał – chyba od czasu jak Pan Wadim T. napisał na swej stronie tłumacząc się ze swej ZBRODNI!

        Odpowiedz
  • 5 lipca 2015 o 21:24
    Permalink

    Bardzo dobre podsumowanie tego barbarzyństwa

    Odpowiedz
  • 6 lipca 2015 o 07:42
    Permalink

    Witam i ponownie zabieram głos w tej bulwersującej sprawie!
    https://kodluch.files.wordpress.com/2015/07/find_difference.jpg

    Obcokrajowiec nie wie że tego pomnika nie zniszczyli Polacy ale obywatele Polski z polskimi paszportami z Polakami nie mający nic wspólnego…

    Proszę by to podkreślać!

    Mam też pytanie nieretoryczne chyba…

    Nie wiem jak wyglądał ten pomnik przed zniszczeniem ale to zdjęcie warto zapamiętać bo jest symboliczne! W Polsce demontuje się niczym w jakimś talibanie pomnik z pieknym piastowskim orłem!
    https://kodluch.files.wordpress.com/2015/07/nowa_sol_03.jpg

    Odpowiedz
    • 6 lipca 2015 o 15:05
      Permalink

      Cos okropnego to niszczenie dowodow historycznych wydarzen , tak jakby uczieczka przed samym soba mogla by sie udac ….

      Odpowiedz
      • 6 lipca 2015 o 19:39
        Permalink

        W Helsinkach cały czas stoi pomnik cara Aleksandra II i nikomu nie przychodzi do głowy aby go wyburzyć, jak szkodliwe i niebezpieczne są wszelkiego rodzaju fobie.

        Odpowiedz
      • 7 lipca 2015 o 02:52
        Permalink

        Tak,wszelkiego rodzaju fobie sa badzo niebezpieczne i szkodliwe, mam wrazenie , ze obecnie Polske dopadly cale epidemie roznych fobi, oprocz orgii nisczenua pomnikow, fobia zmian nazwy ulic, oj ! to bardzo ciezka fobia, ale najwieksza to fobia braku tolerancji ” nie akceptuje nikogo i niczego, nawet siebie samego …”

        Odpowiedz
      • 7 lipca 2015 o 03:01
        Permalink

        Jak tak wszystko wyburza i poniszcza, to ludzie bede czuli sie wyobcowani i beda sie pytac, “gdzie my mieszkamy, gdzie …”, to wcale nie zart, to powazny problem…..podobne zjawisko, jak przesadzanie drzew …

        Odpowiedz
      • 8 lipca 2015 o 12:55
        Permalink

        Nie przesadzajmy. Hitlerowcy wznosili symbole swojej dominacji i nieugiętości. Raczej nie miałbym ochoty spacerować po mieście upstrzonym tego typu symbolami. W Olsztynie wybudowali teatr jako wyraz entuzjazmu po przegranym przez Polaków plebiscycie. Niedawno temu teatrowi przywrócono pierwotny wystrój. Na samą wieść o tym pomyśle doznałem skrętu żołądka. Rosjanie byli dla nas momentami nie lepsi niż hitlerowcy, stąd emocje wobec nich zbliżone. Pomniki, o których mowa zakłamywały rzeczywistość. Nie mamy więc prawa ich ruszyć? To może Katowice nadal powinny być nazywane Stalinogrodem?

        Odpowiedz
  • 6 lipca 2015 o 13:41
    Permalink

    PROSZĘ NIE WKLEJAĆ SAMYCH LINKÓW – LINK POWINIEN BYĆ W KONTEKŚCIE WEB JÓZ.

    Odpowiedz
    • 8 lipca 2015 o 14:41
      Permalink

      Link prowadził do tekstu który jest jak najbardziej w kontekscie… 🙂
      Po prostu wydawało mi się że prościej wkleić link do tekstu niż przeklejać długi tekst!

      Odpowiedz
  • 8 lipca 2015 o 12:36
    Permalink

    Myślę, że jak w innych sprawach, tak i tu przydałoby się poszukiwanie złotego środka (umiar znaczy się). Nie dziwię się specjalnie mieszkańcom Nowej Soli, jeśli nie są zadowoleni, że betonowy kolos upamiętniający rzekome braterstwo rosyjskich i polskich żołnierzy stoi w głównym punkcie ich miasta. Być może lepszym rozwiązaniem, zamiast demolki, byłoby przeniesienie takiego pomnika w mniej eksponowane miejsce, a może nawet do jakiegoś parku służącego za składnicę takich monumentów z całej okolicy, dla tych którzy mieliby ochotę je kontemplować. Oburzenie Rosjan tym wydarzeniem wydaje mi się, jak to z nimi nieraz bywa, przesadne, niepropocjonalne i nie badzo uzasadnione. Jak tłumaczyli polscy dyplomaci, istnieją wzajemne umowy o traktowaniu grobów. I te umowy są ponoć dotrzymywane. Pomnik, który grobem nie jest, jest zasadniczo dziełem sztuki, mającym swojego właściciela i do właściciela należy decyzja co z tym dziełem będzie czynił (lub wyprawiał). Szczerze mówiąc, od czasu jak w mediach ogłoszono, że wojska rosyjskie przećwiczyły zrzucenie ładunków nuklearnych na Warszawę, wolałbym takiego pomnika na swej drodze nie ogladać, ewentualnie miałbym silną pokusę by wykorzystać go w celach psychoterapeutycznych, jako cel upustu mojej niechęci do tego jak się nasi rzekomi bracia zachowują (moim zdaniem, chwytają się kiepskich pretekstów, żeby na nowo określić ład światowy; pewnie im się wydaje, że jak mają rezerwy finansowe, a USA ma potężny dług publiczny, to mogą pokonać USA, tak jak to USA za Reagana zrobiły z ZSRR; w dodatku uważam, że jeśli tak sobie kalkulują, to się zawiodą).

    Odpowiedz
    • 8 lipca 2015 o 13:01
      Permalink

      Przepraszam, wpisałem się w paru miejscach, bo wydawało mi się, że jakoś dziwnie mój komentarz nie przechodzi. Widocznie potrzeba było więcej cierpliwości. Obiecuję poprawę 🙂

      SZANOWNY PANIE – TO NIE JEST PROBLEMEM, WŁAŚNIE TRWAJĄ PRACE INFORMATYCZNE NA PORTALU I KOMENTARZE MOGĄ ZNIKAĆ LUB SIĘ DUBLOWAĆ. NAJLEPIEJ PISAĆ W EDYTORZE I PRZEKLEJAĆ. WEB. JÓZ.

      Odpowiedz
    • 8 lipca 2015 o 14:36
      Permalink

      Re PROSZĘ NIE WKLEJAĆ SAMYCH LINKÓW – LINK POWINIEN BYĆ W KONTEKŚCIE WEB JÓZ.

      Oraz re:
      fmo.blog.onet.pl
      8 lipca 2015
      12:36

      Absolutnie Waść racji nie masz!
      Autor główny zniszczenia pomnika w Nowej Soli Pan Wadim T. chyba się przestraszył swojego czynu bo w dniu 5.07.2015 zamieścił tłumaczenie swoje…
      Co podchwyciłem i wyśmiałem…
      I jak napisałem tutaj (może św. Józef pozwoli wkleić? https://adnovumteam.wordpress.com/2015/07/06/b-%E2%99%AB-06-07-2015-sprawa-barbarzyncy-vadima-t/ )

      “Napisałem powyższy „paszkwil” – polemikę, ustosunkowując się i wyśmiewając się z jego argumentów. Bo gdyby nic nie napisał – byłoby lepiej i dla sprawy i dla Nowej Soli i dla Niego…
      Najwyraźniej Pan Wadim spanikował, zobaczył że przesadził, że dał się podejść jak dziecko i napisał co napisał…

      Co nie powinno się przytrafić samorządowcowi z takimi osiągnięciami i praktyką!”

      A drogi “fmo.blog.onet.pl” – zapoznaj się Waść zanim coś napiszesz – cytuję ” Jak tłumaczyli polscy dyplomaci, istnieją wzajemne umowy o traktowaniu grobów. I te umowy są ponoć dotrzymywane. Pomnik, który grobem nie jest, jest zasadniczo dziełem sztuki, mającym swojego właściciela i do właściciela należy decyzja co z tym dziełem będzie czynił (lub wyprawiał).” – z prawem jakie obowiązuje nie tylko urzędnika w Polsce ale i samorządowca!

      A Pan zaczynasz się tłumaczyć jak Wadim T, – że „stary pomnik nie ma nic wspólnego z grobami i miejscami pamięci ofiar wojen i represji. To był pomnik poświęcony braterstwu broni polsko-radzieckiej…”

      Zapomniał Pan jeszcze dodać to co tak odkrywczo wymyslił Pan Wadim T.

      cytuję:
      ” Nie było tutaj mowy o żadnej profanacji. Ot stary żelbetonowy, brzydki, rdzewiejący w środku, brudny obiekt zostanie zastąpiony mniejszym, bardziej estetycznym i historycznie uniwersalnym.”

      Ręce opadają!
      Proponuję by obrażające moje katolickie uczucia religijne a często także estetyczne uczucia i doznania pomniki w ilości tysięcy sztuk a wyobrażające niejakiego Jana Pe Drugiego – też zniszczyć!

      Lub zastąpić czymś “bardziej estetycznym i historycznie uniwersalnym”

      Odpowiedz
  • 8 lipca 2015 o 14:39
    Permalink

    Nie dziwię się Pańskim “receptom’ na potraktowanie
    pomnika “tam’ i nie tylko.Pańskie ujęcie jest gorsze niż zbrodnia – to błąd, który przyniesie taki posiew na jaki ‘pracujemy’. Niszczenie(przenoszenie) świątyń,pomników
    to dzieło szatana!Lub dzikich europejskich TALIBÓW,
    niejednokrotnie o “rodowodzie i mentalności ukrainca”. 🙁

    https://prawda2.info/viewtopic.php?t=19467

    Odpowiedz
    • 8 lipca 2015 o 20:42
      Permalink

      Panie Krzyk58, rozumiem, że pseudonim zobowiązuje do reakcji bardzo emocjonalnych, ale niech pan u licha nie przesadza! Moje ujęcie jest gorsze niż zbrodnia? To własnie bezsensowne podgrzewanie emocji prowadzi czasem do głupot, a czasem nawet zbrodni. Widzę, że pan kochasz pomniki bardziej niż ludzi (co niektórych przynajmniej). Szatanem mnie pan nie strasz, bo gotów jestem ze śmiechu umrzeć, z dzikością też licuje raczej pańska nadmierna popędliwość niż moja rozwaga. Z Ukraińcem nie wiem po co mi pan tu wyjeżdża, ni z gruszki, ni z pietruszki. Nie przepadam ani za Ukraińcami, ani islamskimi talibami (w gruncie rzeczy w języku arabskim talib to student). Nie uważam jednak, że jeśli gdzieś w przeszłości wyrósł pomnik, to już go żadna siła ruszyć nie może. Na jaki posiew pracuję, to może sobie pan poczytać na stronie mojego blogu. Warto się najpierw czegoś dowiedzieć, zanim się zacznie konfabulować. Proszę mi wyjaśnić, bo już się pogubiłem, czy Katowice wolno nam było ze Stalinogrodu na Katowice ponownie przemianować i czy usunięcie wszystkich podobizn Stalina z polskich miast i miasteczek rodzi w panu jakieś satanistyczne skojarzenia? Czy jak przed domem postawię sobie krasnala, to już go potem bez pana zgody nie będę mógł usunąć?

      Odpowiedz
      • 9 lipca 2015 o 11:13
        Permalink

        Drogi Panie!
        Możesz Pan w swoim ogrodzie stawiać nawet gołego krasnala o ile nikogo to nie zgorszy – Pana prawo!

        PRAWO!!!!!

        Jeżeli zgadza się Pan z tym że MA PAN PRAWO do stawiania w ogrodzie krasnala (nawet gołego o ile… itd) – to znaczy że istnieje PRAWO!

        A PRAWO w przypadku zarówno NOWEJ Soli jak i we wcześniejszych przypadkach (Limanowa, Nowy Sącz) i grożących nam przypadkach (Pieniężno) – zostało złamane! I nie ma o czym dyskutować!

        PS
        Dziwi mnie korelacja dziwna “wirusa pomnikowego” ze składem ludnościowym na danym terenie…
        Pana to nie dziwi?

        PS2
        Nowy Sącz – to dziwny “wyjątek” – istnienia tam prężnej prywatnej “uczelni” z większością studentów zza wschodniej granicy. Przypadek kolejny?

        Odpowiedz
  • 8 lipca 2015 o 14:58
    Permalink

    @fmo.blog.onet.pl “Nie przesadzajmy”… Relatywizujesz Waść! Wpisujesz w kontekst tak modnej ‘polityki historycznej”, przeinaczającej
    fakty na użytek gawiedzi i motłochu.To obrzydliwe!

    Odpowiedz
    • 8 lipca 2015 o 20:49
      Permalink

      Chcesz pan tego czy nie, dziś zwłaszcza widać wyraźnie, choć w istocie było tak zawsze, że gdzie gawiedź i motłoch, a gdzie “arystokracja”, co obrzydliwe, a co szlachetne, to rzecz bardziej względna od czasu i przestrzeni. Moje wypowiedzi pana obrzydzają? widocznie kierowałem je do innych odbiorców. Jest ich tu chyba paru…

      Odpowiedz
  • 8 lipca 2015 o 21:00
    Permalink

    Ciągnąc wątek olsztyński dodam, że podczas wojny Niemcy zburzyli budynek redakcji Gazety Olsztyńskiej, a na jego miejscu wybudowali publiczny szalet. I teraz mam wątpliwości, czy państwa zdaniem zburzenie tego szaletu po wojnie (właściwie stosunkowo niedawno) nie było – broń boziu – przejawem “dzikiej polityki historycznej”?

    PROSZĘ PANA JEŻELI MA PAN RZECZYWIŚCIE TAKIE WĄTPLIWOŚCI TO CHOCIAŻ NIE JESTEM LEKARZEM PSYCHIATRĄ, ALE PODEJRZEWAM Z CZYSTEJ SYMPATII, ABSOLUTNIE NIE ZAKŁADAJĄC JAKICHKOLWIEK ZŁYCH INTENCJI ŻE MOŻE BYĆ PAN CIĘŻKIM IDIOTĄ. ALE TO TYLKO PRZYPUSZCZENIE W FORMIE PYTANIA – NIE STWIERDZAM TEGO TYLKO PODEJRZEWAM. CO MA WSPÓLNEGO SZALET PRAWDOPODOBNIE KOMUNALNY NA MIEJSCU SIEDZIBY GAZETY LOKALNEJ Z ODNIESIENIEM DO POMNIKA WYSTAWIONEGO ŻOŁNIERZOM? CZY PAN W TEN SPOSÓB REDUKCYJNIE PRÓBUJE OBRAZIĆ BOHATERÓW M.IN LUDOWEGO WOJSKA POLSKIEGO, KTÓRZY WYZWALALI KRAJ W OPERACJI ŁUŻYCKIEJ/BERLIŃSKIEJ? NIECH SIĘ PAN 3 RAZY ZASTANOWI ZANIM PAN COŚ TUTAJ NAPISZE, WARTO. WEB. JÓZ.

    Odpowiedz
    • 9 lipca 2015 o 08:12
      Permalink

      Krótko: zarzucasz pan mi “natłok” skrótów myślowych,
      a jednocześnie Posuwasz się tą ścieżką.
      Intuicyjnie wyczuwam w p.komentarzach “ukryty”,źle
      zamaskowany przejaw złej woli.Nic nie poradzę na to że
      już po pierwszym wpisie, ustawił się p. po drugiej stronie z – zadaniem “rozwadniania” tematów.
      Tacy jak pan, usiłują na nowo pisać historię,naginając
      fakty pod “swoje’ skrzywione widzenie m.in. niedawnej przeszłości…

      Odpowiedz
      • 9 lipca 2015 o 11:47
        Permalink

        Do Krzyka:
        Nie wiem czy pan ze mną polemizuje,czy z kimś innym, bo ja o “natłoku skrótów” nic nie wspominałem; mówiłbym raczej o pana konfabulacjach i insynuacjach, a im dłużej dyskutujemy tym więcej mam powodów do takich ocen.

        Odpowiedz
    • 9 lipca 2015 o 11:45
      Permalink

      Szanowny panie Web.Józ! Z moich intencji nie zrozumiał pan nic, a nic, choć nie były przecież zamaskowane. Za to wykrzyczał pan kapitalikami te swoje obelżywe pytania, które bardziej przydać się mogą do oceny wydolności umysłowej pana, niż mojej. Spróbuję jednak przymknąć oko na obraźliwy ton tych pokrzykiwań i odpowiedzieć możliwie rzeczowo – a nuż się pan jeszcze czegoś nauczy? Czy więc jestem “ciężkim idiotą”? Zapewne, drogi panie, zapewne są i takie osoby, w porównaniu z którymi trzeba by mnie tak surowo ocenić. Jestem jednak spokojny o to, że wiele jest też osobników, przy których śmiało mógłbym uchodzić za wirtuoza intelektu ;), tak samo jak w kategorii gabarytów ciała – są tacy przy których jestem ciężki i tacy, przy których całkiem cherlawy. Jak bym wypadł na skali intelektu w porównaniu z szanownym oponentem, nie sposób już przesądzać. Wymagałoby to wnikliwszych dociekań psychologa, szanowny panie, raczej niż psychiatry. A jeśli nie masz pan kompetencji ani jednego, ani drugiego, a częstujesz mnie pan ochoczo niesmacznymi insynuacjami, to może faktycznie z którymś z tych specjalistów powinieneś się pan na osobności spotkać.
      Nie zamierzałem znieważać LWP. Nie mam do tej formacji wojskowej szczególnego sentymentu, lecz w ogóle o niej nie pisałem. Próbowałem uświadomić szanownym dyskutantom (bijącym na tym forum jakoś zgodnie w jeden bęben), że budowle (od pomników po nawet prozaiczne szalety), podobnie jak chorągwie, bywają czasem ostentacyjnymi, okazałymi, czasem szyderczymi manifestacjami panującej ideologii (w przypadku wspomnianego szaletu – uwzględniając jego lokalizację i budulec – była to ideologia pogardy hitlerowców dla narodowych aspiracji Polaków – podpowiadam, dla tych, którzy sami tego nie odgadną). Gdy więc zmienia się panująca ideologia, trudno się dziwić, że te rekwizyty okazałe, rzucające się w oczy lub pogardliwe i wypełniające najważniejsze punkty przestrzeni publicznej, stają się trudne do zniesienia. Rozumiem, że zdaniem państwa pomniki są nienaruszalne, a jak nas rażą Hindenburgi, Hitlery czy Staliny sterczące na każdym skwerze jako relikt przeszłości, to powinniśmy gdzie indziej wybudować nasze nowe miasta. Problem w tym, że przeniesienie pomników może być po prostu tańsze niż miast (wiem, że państwo mówili o innych pomnikach, ale tonem bardzo uogólniającym, więc zakładam, że próbujemy formułować ogólne zasady). Oczywiście, gwałtowne przewroty ideologiczne rzadko są w interesie harmonijnego rozwoju społeczeństw. Państwu jest pewnie bliżej do uwielbienia rewolucji, niż mnie. Błogosławione narody, które nie doświadczały takich gwałtownych zwrotów, klęsk, odrodzeń i przewartościowań; na pewno więcej wśród nich patriotów i mniej zdrajców. Niestety, Polacy takim narodem nie są, co widać pod wieloma względami. Trudno się jednak dziwić, że odrzucając kult tych, (dla mniej pojętnych wyjaśnię, że przechodzę do żołnierzy radzieckich), którzy niektórym z naszych przodków przynieśli namiastkę wolności i awans materialny, lecz innym tortury i śmierć,tych którzy dali nam “prastare ziemie piastowskie”, lecz odgryżli równie wielki kęs w postaci kresów wschodnich, nie chcemy by symbole tego kultu organizowały nam najważniejsze punkty przestrzeni publicznej. Odnosząc się do porównań z talibami, znowu moi adwersarze gubią miarę – ranga artystyczna i historyczna pomników sprzed pół wieku jest trudno porównywalna z zabytkami kultur odległych od nas o kilkaset czy kilka tysięcy lat. A mimo to, jak wspomniałem, byłbym przeciwny niszczeniu tych pomników, rozumiałbym za to ich przemieszczenie – w miarę możliwości – poza najbardziej honorowe miejsca naszych miast. Czy to takie trudne do pojęcia? Czy kupując czyjeś mieszkanie, zgodzilibyście się pozostawić na kominku rzeźbę kogoś, kto zamordował waszego dziadka?

      SZANOWNY PANIE – PANA REDUKCYJNY SPOSÓB POSTRZEGANIA RZECZYWISTOŚCI WYKLUCZA NAWET KWESTIONOWANIE PANA SPOSOBU ARGUMENTACJI, JEDNAKŻE SZANUJEMY PANA PRAWO DO PANA POGLĄDÓW I SWOBODY WYPOWIEDZI. JAK PAN BĘDZIE ZAINTERESOWANY Z PRZYJEMNOŚCIĄ OPUBLIKUJEMY GŁOS ODRĘBNY – TYLKO MUSI SPEŁNIAĆ WARUNKI REGULAMINU. Z POZDROWIENIAMI. WEB. JÓZ.

      Odpowiedz
    • 9 lipca 2015 o 14:45
      Permalink

      Dom “Gazety Olsztyńskiej” w listopadzie 1939 roku został zrównany z ziemią.

      Po zrekonstruowaniu i odbudowie budynek oddano ponownie do użytku 1 września 1989 roku. Obecnie mieści się tam oddział Muzeum Warmii i Mazur. Znajdują się tam zbiory dotyczące przede wszystkim historii Olsztyna, szczególnie wyeksponowane są treści związane z polską prasą na Warmii i Mazurach.

      Odpowiedz
  • 8 lipca 2015 o 21:16
    Permalink

    Panie 50-parolatek, wiekiem jest mi pan praktycznie równy, a traktujesz mnie pan jak gówniarza; wyobraź pan sobie, że ja zanim jeszcze przeczytałem pana poradę, już słuchałem, analizowałem i wyciągałem wnioski. Być może nie całkiem takie do jakich pan dochodzisz. Pana analizy nie wskazują na wzmożone ostatnio zainteresowanie Rosji zbrojeniami? Nie wierzy pan w te symulacje ataku na Warszawę? A wypowiedzi Rogozina pan czasem analizował? A nowe pociski balistyczne, ożywienie baz arktycznych, przeloty bombowców strategicznych u granic republik bałtyckich, Anglii, USA to pana zdaniem normalna reakcja na niezrealizowaną jeszcze zapowiedź utworzenia magazynów broni w Polsce albo utworzenia we wschodniej Europie tarczy antyrakietowej? Publiczne rozważania co do tego ile czasu czołgi rosyjskie potrzebują by wjechać do Kijowa czy Warszawy pana poczucia smaku nie podrażniły? Dziwny zaiste z pana analityk…

    Odpowiedz
    • 9 lipca 2015 o 14:58
      Permalink

      “Panie 50-parolatek, wiekiem jest mi pan praktycznie równy” – no cóż, ale chyba zdolnościami percepcyjnymi jednak się różnimy….
      W jakim celu powtarza mi pan te wszystkie mainstreamowe p.i.e.r.d.o.ł.y, czy próbuje mnie Pan do tego przekonać ?
      No dobrze, to w takim razie proszę odpowiedzieć mi na jedno pytanie:
      – w jakim celu Rosjanie mieliby porywać się na kraj z kilkoma milionami bezrobotnych, z 60% odsetkiem obywateli żyjących poniżej niezbędnego minimum, na kraj z już niewydolnymi systemami szkolnictwa, lecznictwa, emerytalne, społecznych ubezpieczeń i którym w najbliższych latach grozi totalna zapaść ?
      – w jakim celu Rosjanie mieliby porywać się na kraj z sypiącymi się infrastrukturami prawie wszystkich możliwych branż (budownictwo socjalne, elektryfikacja, systemy transportu lądowego wodnego i powietrznego, systemy irygacyjne itd itp), które niedługo trzeba będzie od samych podstaw remontować ?
      – w jakim celu Rosjanie mieliby porywać się na kraj z resztkami własnych bogactw naturalnych, których wydobycie, czy przetwarzanie wielokrotnie przewyższa ich wolnorynkową wartość ?
      – w jakim celu Rosjanie mieliby porywać się na kraj bez własnego potencjału przemysłowo-przetwórczego, nasyconego jedynie montowniami i przetwórniami obcego (zachodniego!) kapitału ?
      – w jakim celu Rosjanie mieliby porywać się na kraj bez własnej armii, za to z tysiącymi generałów, oficerów, “kiecarzy” i innych, bezproduktywnych urzędników służb państwowych, specjalnych i administracyjnych ?
      – w jakim celu Rosjanie mieliby porywać się na kraj w którym co najmniej dwie generacje młodych ludzi nie potrafi wykonywać nic innego, niż “zarządzać i prowadzić marketing”, “dziennikarzować”, “politykować”, lub być “specjalistami od katolstwa” (absolwenci wszystkich tzw. “uczelni”) ?
      – w jakim celu Rosjanie mieliby porywać się na zadłużony na kilka pokoleń kraj (drugie tyle, to zadłużenie prywatne!), który nie jest praktycznie zdolny spłacić swoich zobowiązań ?
      Czy sugeruje Pan, że Rosjanie po to planują napaść i zdobyć Polskę, by wszystko odnowić, wyremontować, przepędzić z polski “obcy kapitał”, a polski, rodzimy przemysł rozwinąć i postawić na nogi, dozbroić i wyposażyć polską armię, pospłacać i uregulować polskie państwowe i prywatne zobowiązania, przeszkolić i przygotować dwie generacje młodych Polaków do rozpoczęcia samodzielnej egzystencji, emerytom, chorym i innym przypadkom socjalnym polepszyć i zabezpieczyć byt do późnych lat starości ?

      Odpowiedz
  • 9 lipca 2015 o 13:56
    Permalink

    Szanowny autorze , niestety z Twoimi tezami nie zgadzam się w całości. Niszczymy pomniki i cmentarze jednej nacji, a odbudowujemy drugiej wręcz przeciwnej , z którą ta pierwsza walczyła i przyniosła nam wyzwolenie. pamiętaj jeszcze ,że państwo ,które niszczy pomniki przeszłości i nie dba o swoją historię nie istnieje. Chyba ,że UE dała naszym “politykom” taki rozkaz

    Odpowiedz
  • 9 lipca 2015 o 14:46
    Permalink

    @fmo.blog.onet.pl ,…i niech pan pozostanie w zdrowiu i w poczuciu “dobrze’ spełnionej misji.A z “kagankiem oświaty”
    proponuję panu bliskie ideowo portale tam będziesz pan
    spełniony i zrozumiany.Kończymy dialog, gdyż nie będzie
    consensusu.Za dużo nas dzieli,tu nie pomoże nawet Kukiz, 🙂
    którego marzeniem jest (po)łączyć wszystkich Polaków!
    Na razie nie wiadomo “co” miało by być spoiwem.

    Odpowiedz
  • 9 lipca 2015 o 20:19
    Permalink

    Panie krzyk68: zrozumiałem; ustaliliśmy protokół rozbieżności; nie musimy do siebie więcej pokrzykiwać. I ja Panu życzę pomyślności, pomimo tych wszystkich różnic między nami, których Pan chyba dostrzegł więcej niż się mogę domyślać.

    Odpowiedz
    • 10 lipca 2015 o 08:00
      Permalink

      Dzięki. 10 lat z “garba”, to tez nie w kij dmuchał.
      Pozostawiam pana w poczuciu dobrze spełnionej misji,
      w poczuciu błogiego samozadowolenia 🙂
      Niektórzy już tak mają.

      Odpowiedz
  • 9 lipca 2015 o 20:39
    Permalink

    Panie 50-parolatek: jeśli ma pan jakiś szósty zmysł, który informuje pana natychmiast, które informacje są warte poważnego potraktowania, a które są “pierdołami”, to faktycznie jest pan szczególnie uzdolniony. Informacje, które przytaczałem może pan zaczerpnąć nie tylko z naszych mainstreamowych mediów, ale – jeśli to bardzo zwiększy ich wiarygodność w pana uszach – tych rosyjskich (również całkiem mainstreamowych), niech pan np. poszpera na rambler.ru. Zaś pana dowodzenie, że można spać spokojnie nie przejmując się wcale rosyjskimi Iskanderami, Buławami i resztą wyposażenia tego ichniego placu zabaw, pana sprowadzanie zagrożenia do absurdu, można by równie dobrze zastosować by wykpić zagrożenie niemieckie w końcu lat 30-tych XX wieku. W obu sytuacjach mamy do czynienia z podobnie charyzmatycznym wodzem i entuzjastycznym poparciem jego ziomków dla jego coraz ostrzejszej polityki. No, ale pan oczywiście wie, że to “pierdoły”, bo pana zdolność percepcji jest większa. Widzę, że mamy ze sobą jednak trochę wspólnego: ja też się kiedyś ogłosiłem prorokiem, tyle, że traktowałem to jako żart, albo zabawę towarzyską, no a pan tak chyba na poważnie.

    Odpowiedz
    • 10 lipca 2015 o 14:59
      Permalink

      “Dziad swoje, a baba swoje”, ja o wozie, a Pan o powrozie…
      Przecież wyraźnie Pana pytałem, i to kilkakrotnie, W JAKIM CELU ROSJANIE MIELIBY SIŁOWO ZDOBYWAć TAKIEGO TRUPA, JAKIM JEST OBECNIE NASZ KRAJ, to prawdopodobnie nawet nie raczyłeś Pan zrozumieć sensu zadanego pytania, tylko powtarzasz znowóż te swoje mantry.
      W JAKIM CELU POWTARZA MI PAN PIERDOŁY, Z MAINSTREAMóW!?
      Czy myśli Pan, że ja ich nie słucham, czy, po prostu, nie potrafi Pan niczego sensownego od siebie wydukać ?
      Szanowny Panie, widzę, że pomimo, że jesteśmy w podobnym wieku, to żyjemy w dwuch różnych płaszczyznach. Pan Krzyk58 ma rację, nasze Swiaty się rozmijają i na pewno nie znajdziemy wspólnej płaszczyzny porozumienia. Pan niech sobie zostanie w tym swoim medialno-wirtualnym świecie, a ja wolę wrócić do rzeczywistości
      Pozdrawiam

      Odpowiedz
  • 10 lipca 2015 o 17:28
    Permalink

    “Czy myśli Pan, że ja ich nie słucham, czy, po prostu, nie potrafi Pan niczego sensownego od siebie wydukać ? […] Pan niech sobie zostanie w tym swoim medialno-wirtualnym świecie, a ja wolę wrócić do rzeczywistości Pozdrawiam”. Szanowny Panie! Czy moje wypowiedzi są potoczyste, czy też dukaniem, to zależy być może od pańskiej biegłości w czytaniu. Może ułatwię panu zadanie: “Ну вот, а вы снова пишете только глупости…”. Wobec tego typu argumentów dalsza dyskusja faktycznie nie ma sensu. Niech więc każdy pozostanie w swojej rzeczywistości, a która z nich jest rzeczywistsza nie dociekajmy już, bo i co do tego się nie dogadamy. С уважением, П.Н.

    Odpowiedz
  • 10 lipca 2015 o 18:04
    Permalink

    Dodam od siebie ,jakimi słowami mógłbym ocenić jako
    Polak,myślę że patriota, “dokonania’ ustępującego
    prezydenta RP – myślę że mocno obelżywymi, na szczęście,
    powstrzymam się od “prezentacji”!!
    Polska nie może czcić Stauffenberga.

    http://www.mysl-polska.pl/542

    WOŁYŃ 11.07.1943r. ZAWSZE PAMIĘTAĆ BĘDZIEMY!!

    Przez morze polskiej krwi do “samostijnej” Ukrainy.

    http://www.mysl-polska.pl/540

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.