Polska kraj bez autorytetów

fot. red.Polska dzisiaj jest krajem bez autorytetów, na swoje nieszczęście znajduje się w Europie bez świętości. Czyli także jakiejś formy autorytetu, przynajmniej dla wierzących.

Do wojny było stosunkowo prosto, mit odtworzenia Rzeczpospolitej i kult Marszałka robiły swoje, ale w zasadzie na tym kończyła się pamięć historyczna Polaków. W Polsce ludowej od momentu wyboru Papieża – Polaka, sytuacja również była prosta, autorytetem natychmiast został Karol Wojtyła, potem doszedł Lech Wałęsa, ale bardziej w warstwie symbolicznej.

To tyle, jeżeli mówimy o autorytetach powszechnych w odczuciu praktycznie wszystkich Polaków. Może podczas wojny jeszcze dla znacznej części emigracji generał Władysław Sikorski. Jednakże na tych trzech nazwiskach naprawdę wyczerpujemy listę autorytetów powszechnych, powszechnie szanowanych. Warto tylko dodać, że arystokracja, tak ważna w Polsce przez wieki, zupełnie zniknęła ze sceny publicznej, czyniąc się bezwartościową piastunką przeszłości bez dziedzictwa.

Józef Piłsudski miał ten wspaniały dar, że jak pojawiał się przed tłumem, to wielotysięczny tłum milczał w obliczu męża opatrznościowego i zbawcy Ojczyzny. O znaczeniu pana Lecha Wałęsy napisano już kilka książek, w tym także takie, które nie nadają się nawet do spuszczenia w toalecie. Jednakże nikt i nic nie jest w stanie odmówić mu zasług w walce o wolność polityczną w Polsce, jego rola jest jednoznaczna i pozytywna, bez znaczenia kto w rzeczywistości go inspirował. Generał Władysław Sikorski to był wielki człowiek, gracz dużego formatu, jedyny polski wojskowy-polityk emigracyjny, który był w stanie się postawić aliantom i tym zachodnim i temu wschodniemu. Niestety jego znaczenie dla państwa i Narodu zostało zapomniane, ponieważ zginął przedwcześnie w trudnych do jednoznacznego wyjaśnienia okolicznościach.

Jan Paweł II-gi, był fenomenem od pierwszego dnia biskupiej posługi po dzień śmierci, wiele znaczył dla Polaków i dla Świata, jednakże nie brakowało jego krytyków (za granicą), a obecnie i w Polsce podnoszą się głosy, że to co stało się z naszym Kościołem dominującym, to w znacznej mierze negatywne dziedzictwo wielkiej dominacji jego autorytetu. Z pewnością jest w tym odrobina racji, albowiem to przecież on mianował najwyższych hierarchów. Jednakże to nie ma znaczenia, bo dla Polaków zawsze pozostanie wielkim autorytetem nawet jeżeli nie rozumieją jego przesłania, czy też go nawet nie poznali.

Potem, pomimo przemian nic wielkiego się nam nie przytrafiło, a autorytety Okrągłego Stołu, albo rozmieniły się same na drobne, albo skompromitowały, albo ośmieszyły, ewentualnie – co jest chyba najczęstsze – spowodowały, że trzeba ich nienawidzić, ponieważ okazały się szkodnikami, psujami, których bilans dokonań życiowych w establishmencie okazał się dla kraju negatywny. Może z wyjątkiem nielicznych wyjątków, ale tutaj hołubienie autorytetów odbywa się prawie zawsze w zamkniętych kręgach samouwielbienia i para-inteligencji, która wierzy w to, że ma monopol na rząd dusz i sumień w Narodzie, który się po prostu rozpada smagany ciągłym drenażem ekonomicznym, niszczony prawem w wielu dziedzinach równie złym jak okupacyjne, czy też ogłupianym przez większość mediów głównego nurtu w stopniu wykluczającym prawidłową percepcję rzeczywistości.

Przez ostatnie lata mieliśmy autorytet funkcjonalny, którym było wielkie przedsięwzięcie pod hasłem – dołączenia do wspólnoty zachodniej, poprzez przyłączenie Polski do Unii Europejskiej i do NATO i innych wspólnot. To rzeczywiście spajało zastępczo myśli i dążenia ludzi, było bardzo wygodne, ponieważ nikt tego na poważnie nie kwestionował, nawet pogłębiona dyskusja była wykluczona. Jednakże i te autorytety funkcjonalne zbankrutowały, Unia Europejska jawi się jako wielki rynek zbytu na niemieckie towary, a NATO, niestety najdelikatniej mówiąc, z tego co widać w tej chwili – nie spełnia oczekiwań.

Na to wszystko nakłada się nasze byle jakie miejsce w Europie, gdzie jak widać nie wiele politycznie znaczymy, a gospodarczo mniej więcej tyle, co produkowane przez naszą gospodarkę półprodukty, ponieważ nie produkujemy niczego markowego, co byłoby powszechnie znane i pożądane. W tym sensie marketingowo także nie mamy autorytetów, nic nie znaczymy – Polska, kraj podwykonawstwa i dominacji obcych marek (nawet w bankowości).

Można oczywiście poszukiwać autorytetów niszowych, jednakże nikt nie wyrasta ponad przeciętność i w żadnej mierze nie przebija się do percepcji Polaków – jako Ów mąż, czy Owa! Nie mamy ludzi wymiaru epoki w której żyjemy, nawet najbardziej znany historyk jest importowany i częściowo naturalizowany! Ludzie nie traktują polityków jako osób godnych zaufania, a stosunek do państwa często określają jako ambiwalentny.

Wnioski są trudne do jednoznacznego ujęcia, są dostępne badania sondażowe wykonywane przez ludzi z podejściem naukowym, które badają problem autorytetów w Polsce. Niestety dla większości ludzi autorytet dzisiaj oznacza pieniądze. Proszę się spróbować pokazać przyszłej teściowej w „małym fiacie”…

Jednakże patrząc na zagadnienie od drugiej strony – może to i bardzo dobrze, że nie mamy autorytetów a Polacy nie dają się nabrać na kit i ściemę wciskaną przez większość mediów głównego nurtu, które uznają gadające głowy na różne tematy za autorytety godne obecności (na szczęście biernej) w domach Polaków. Tylko będzie problem w przypadku zagrożenia zewnętrznego? Kogo wówczas słuchać? Odpowiedź: ZAWSZE SAMORZĄDOWCÓW. To są chyba jedyni ludzie, którym dzisiaj można w Polsce ufać jako klasie polityczno-społecznej. Wielu prezydentów, wójtów i burmistrzów miast to wspaniali ludzie, pasjonaci swoich wspólnot lokalnych, którzy poświęcili życie dla ich porządkowania i rozwoju. Dobrze, że mamy chociaż takich liderów. Można powiedzieć, jaka elita – takie autorytety…

2 myśli na temat “Polska kraj bez autorytetów

  • 18 lutego 2015 o 06:32
    Permalink

    A po co i do czego POlakom autorytety? jeszcze by się znalazł ktoś kto dałby ludziom nadzieję i próbował wyciągnąć kraj z niewolniczego poddaństwa wobec Zachodu, a to by się dla nas skończyło tak jak Donbas na Ukrainie, tylko w drugą stronę.

    Odpowiedz
  • 18 lutego 2015 o 17:11
    Permalink

    Autorytety muszą wyłonić się same.
    Nie można ich wykreować ani nikogo MIANOWAĆ autorytetem.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.