Polska jak chleb z pomidorem, masłem, solą i pieprzem, po prostu pyszna cz.2

fot.red

Uwierzcie, nie metaforyzuję politycznie. Niech za przykład posłuży tutaj  mikroskop, którego szkło powiększające zastąpiono plastikiem. Tak, tak, zwykłym plastikiem z ostatnich stron katalogów chińskich. Och…, ileż tu możliwości, a jaki Polak będzie zadowolony! W czasach słusznie prymitywnych kobita puściłaby z torbami chłopa z rozpadającą się siekierą i znalazła nowego, solidnego, produktywnego, zapewniającego bezpieczeństwo energetyczne (patrz: ognisko w jamie skalnej) czy też upolowanego bawoła najmniej raz na 2 miechy. Dziś ta bidna niewiasta porzuca nieudacznika i wiąże się z kolesiem z dzielni wiecznych twardzieli, co to potrafią „wsiąść” dopłaty, pojechać do Pobierowa w gaciach od „prawiearmaniego”, czy kupić skarpety w secendhendzie. Znam jednego takiego. Warto poczytać tę historię by zdać sobie sprawę z sytuacji w jakiej się znajdujemy:

Żyły były sobie dwie córki, piękne i ufne, których tato owinął miłością jutową sobie szyję, z jakiegoś tam błahego powodu. Zostały same, bo mama wcześniej zmarła. Starsza 22 lata, młodsza 14. Ojciec pozostawił im uzbrojoną gospodarkę t.j. 10 uli, 100 kur, kuchnię pod miody i przetwory („odebraną” przez stację Sanepid), wyremontowaną agroturystykę z pijarem pod Niemców, bo sam w tym języku mówił biegle, oprócz tego kilkanaście koni ułożonych pod siodło i przyzwyczajonych do jazd kilkudziesięciokilometrowych, wiśnie, czereśnie, dynie i srynie, potem koszenie i…. dopiero gdzieś na końcu dopłaty unijne. Starsza córa poznała sympatycznego faceta, który „wyłożył” jej całą gospodarkę w rok. Po śmierci ojca utworzyliśmy zbiórkę na rzecz ratowania ich dobytku i namawiania na kontynuowanie tzw. know-how. Na zbiórce „młodzi” wyjmowali z puszek datki i uczestniczyli w bazarku zaspokajając swoje potrzeby, jakby byli wspierającymi a nie poszkodowanymi. Sprawa dość głupia. Za zebrane pieniądze bystrzak kupił sobie owczarka niemieckiego, który zagryzł im ich własne 100 kur. W trakcie kontroli stanu koni jaką przeprowadziłem, wykryłem poważne zaniedbania, od grzybicy, przez odwodnienie aż do izolacji od otoczenia w dość czystej trzeba przyznać stajni. Niemniej „młody” wykazywał się coraz to nowymi pomysłami, od wielbłądów, po ślimaki, pakowanie obornika w worki i…nic z tych rzeczy nie wyszło, ale jego największym konikiem okazały się dopłaty. Niestety spóźniał się z wnioskami, bo i spał do godz. 13, 14 a nawet 15. Wówczas nastąpił przełom. Nie, nie zmądrzał, to JA zrozumiałem eksperyment Calhouna na jego przykładzie. I o ile można samemu eksperymentowi zarzucać wiele nieprawidłowości, o tyle trzeba by go powtórzyć z niezbyt bystrymi myszami (w eksperymencie, poprzednie były dość mądre).

Doczekaliśmy się więc sytuacji, w której mamy wysoką kulturę, kinematografię na najwyższym poziomie, 800 nowych tomików poezji rocznie, głównie w systemie self-publishing, mamy „kawusie w starbaksie” z wywiniętym ostatnim paluszkiem ku górze, czy nawet najlepszych „menago” na rynku pod pachę razem z influłenserami, a nie potrafimy, do jasnej ciasnej, zrobić młotka, szklanki, strzykawki czy lodówki, nie mówiąc już o bardziej ambitnych projektach typu czołg, rakieta, samolot czy niszczyciel nie trący brzuchem po dnie portu elbląskiego. Jesteśmy jak Narcyz spoglądający w lustro, wyglądający na „wow”, a nie wiemy dlaczego to lustro odbija. A przecież byliśmy najlepszym biegaczem gospodarczym jeszcze 30 lat wstecz. Dlaczego teraz pozostaliśmy wzorcem potknięcia w najlepszych chińskich książkach traktujących o ekonomii i gospodarce? Tak tak, to na nas Chińczycy dopracowali system.

Pozostał nam zatem wstyd, martwe pszczoły, wielbłądy, ślimaki i… nowoczesna patologia ślizgania na dopłatach.

~ Jerzy Krawiec-Mostowiak

10 komentarzy do “Polska jak chleb z pomidorem, masłem, solą i pieprzem, po prostu pyszna cz.2

  • 18 lipca 2021 o 09:03
    Permalink

    Takiemu co nic sam nie robi wydaje się, że nie ma żadnego problemu w zrobieniu młotka, wydojeniu krowy, zbudowaniu silnika czy ramienia robota. Żyje sobie taki z przeświadczeniem o swojej mądrości, doświadczeniu i sprycie, że gdyby tylko chciał to przecież zbuduje to samo co inni potrafią ale tym czasem wygodniej jest wszystko kupować. Refleksja przychodzi gdy rzeczywiście trzeba coś samemu zaplanować, zaprojektować i zbudować. Okazuje się, że to jednak nie jest takie proste, zęby trzeba zjeść, doświadczenie od dziada i pradziada posiadać. My jednak wolimy się oszukiwać, że gdybyśmy się tak mocno wzięli i zachcieli to damy radę. A inni nas usilnie przekonują w tym kłamstwie bo bardzo im to na rękę.

    Odpowiedz
  • 18 lipca 2021 o 09:13
    Permalink

    Autor nie lubi Chin.

    Jak to pogodzić z sympatią do PRL-u?

    Przecież sukces ChRL w dużej mierze wynika z ustroju.

    No i trochę chaosu w podawanych przykładach, zrozumiałych tylko dla mieszkańców wsi, gdzie owczarek NIEMIECKI zagryzł AŻ 100 kur!

    Fantazje.

    Na tych łamach obowiązuje trochę wyższy poziom.

    Odpowiedz
  • 18 lipca 2021 o 09:14
    Permalink

    Odpowiem – uwierzcie, NIE DAWAJCIE TEKSTÓW TAK CZĘSTO, bo to rozwala blogowe towarzystwo! Pisałem nawet maila ws. do Redakcji. NIKT, NIKT nie daje tekstów tak często. Ledwo o Polsce i pomidorach, a już jutro np. o Abramsach ! Tak nie można!
    Albo zróbcie rubrykę DYSKUSJA , gdzie można dokończyć temat.

    Wczoraj np. chciałem okiełznać trochę panów chwalących “dawne, dobre” vs dzisiejsze g…o . A to NIEPRAWDA ! Bo takiego ZŁOMU jak Syrena czy Trabant , NIKT na Zachodzie nie robił . Wczorajszego tekstu zresztą nie ma .

    Każdy ich samochód był ze 3x trwalszy niż nasz. Nawet sławny rdzewiejący Merc – okularnik ! A Chinole robią rzeczy od wybitnych do tzw. szajsu!

    Przez Waszą nadprodukcję, nie mogę nawet pogadać z @Krzykiem o jego Volvo 850 ( kciuk w górę ) czy fotelach “liskach” ( nienawidzę ) . Blog jest przez to niezgrany .
    Wielu wali innym “na pan” co jest sprzeczne z net kulturą !

    Wracając do wpisu Autora . Prywatnie pani właścicielka powinna dać kopa w d.. panu destruktorowi! Jak by nie ględzić, kobiety mają teraz łatwiej. Wiele nawet na tym zarabia – patrz Żorżeta M. była ambaska USA . Ta się nachapała zjadając kolejnych mężów !

    To doświadczenie jest bardzo OK. I będzie tylko GORZEJ , bo jak się przekarmia myszy/ludzi to tak jest . Znacznie wcześniej pisał o tym Nietzsche !

    Chiny robią wszystko , bo mają MOTYWACJĘ i TECHNIKĘ , oraz trzymają (ważne) trochę za mordę !

    W PL przemysł PADŁ , tzw. humanistów od zajeb…nia, a porządnego KUTEGO młotka , nie ma komu zrobić, są tanie ODLEWANE z Chin. Ale Chiny mają też KUTE! SPOKO!

    Co do kawusi i rozpaskudzenia dopłatami – prawda. Jeśli “harcerka” jedzie na obóz z trolejem, a matka pyta , czy w namiotach będzie KLIMA, to sorki – zdechniemy jak te myszy !!!

    Dochodzą komunikatory, gdzie durna PIZ…A zarabia tryliony pisząc czy nosi majtki czy nie i mamy pełnię obrazu! Ona jest BOGIEM! A porządny majster umiejący zrobić porządny młotek dogorywa na emeryturze po zamknięciu jego zakładu w 2000 r.
    To są tematy przynajmniej na TYDZIEŃ , więc pomyślcie o RZADSZYM wrzucaniu tekstów !!!

    Odpowiedz
    • 18 lipca 2021 o 16:56
      Permalink

      @fly.
      …. A to NIEPRAWDA ! Bo takiego ZŁOMU jak Syrena czy Trabant , NIKT na Zachodzie nie robił .” 🙂
      To prawda niestety, tak było – dodałbym tylko że Zachód “już nie robił” a to znaczy tyle że np. “dużego Fiata”
      klepano na licencji zresztą, od bodajże 68′ do ‘kuńca” w niezmienionej postaci a raczej coraz gorszego,
      w zakreślonym czasie postęp technologiczny w produkcji aut na Zachodzie był dla nas niewyobrażalny!
      Ale to jeszcze był czas prawdziwego, choć kończącego się TAM kapitalizmu. Bylejakość, jeśli nie sabotaż (decyzje polityczne) na najwyższych szczeblach partii komunistycznyj były niestety
      pietą achillesową nie tylko polskiej gospodarki, o czym mówi też w swoim roliku “Nestor”, który ‘ma zasięg” i wie co mówi w przeciwieństwie do tych co to mówią co wiedzą … 🙂 Proponuję odsłuchać:
      Почему утонул «Курск»? https://www.youtube.com/watch?v=WdDrIK8_57o Tak, tak – gospoda nie tylko oficery liniowi ale i domorośli politruki, tak sprawy się miały aż TO wszystko rypło bez ‘jednego szczału”!
      Amen

      “A Chinole robią rzeczy od wybitnych do tzw. szajsu! ” O czym wspomina w jednym ze swoich filmików p. M. Maciak na kanale ‘Musisz to wiedzieć” – szukać mi się nie chce (w którym).

      “Przez Waszą nadprodukcję, nie mogę nawet pogadać z @Krzykiem o jego Volvo 850 ( kciuk w górę ) czy fotelach “liskach” ( nienawidzę ) . ”

      Ps. Dodam ze jestem drugim właścicielem, od kilkunastu lat (13, 14?) pierwszym był mieszkaniec Lodi k. Mediolanu, auto w kolorze regent red metalic, oczywiście bez najmniejszych oznak rudej, na liczniku aktualnie trochę
      ponad 250 tysi (tak, tak …) alternatywy 4, dźwig żyjący własnym życiem https://www.youtube.com/watch?v=ClfNSUSadok 🙂 na ‘liskach” zawieszał będę cztery litery okazyjnie, paka ciągle u specjalisty
      od przywracania duszy (i ciała). 🙂

      Odpowiedz
  • 18 lipca 2021 o 09:33
    Permalink

    A było Polakom nie leżeć na styropianie i nie modlić się tyle, wtedy opisane problemy z kulturą głupoty w tle by nas nie dotyczyły. A tak młodzież się zdegenerowała cywilizacją marności i miałkości zachodniego egoizmu i hedonizmu. Dziś prawdziwych gospodarzy ze świeczką szukać. No może z wyjątkiem Podlasia i Kurpi.

    A co do kultury i popkultury to warto zwrócić uwagę, jak wielu ludzi z sentymentem porównuje tamte lepsze czasy do dzisiejszego badziewia:
    „Trzeba to w końcu powiedzieć. Popkultura czasów PRL była dużo ciekawsza i stała na wyższym poziomie niż współczesna”. – Mariusz Cieślik. Źródło: Przegląd nr 22/2021, s. 63.

    Olga Lipińska o PRL: „Nie rozpaczam, że połowę życia spędziłam w czasach, kiedy forsa nie załatwiała wszystkiego”. Źródło – Przegląd nr 28/2021, s. 63.

    Oszustwo tysiąclecia ma swój konkretny wymiar:
    „Robotnicy, a bez nich niczego by przecież wtedy nie było, strajkowali o poprawę warunków życia, o lepszą płacę.
    Dziś słyszę, że walczyli z komuną i o wolność. Gdyby mogli wówczas zobaczyć, jaki będzie los ich zakładów pracy i jak sami wylądują w polskiej wersji kapitalizmu, inny użytek zrobiliby z narzędzi pracy. I wówczas tysiące nierobów i łachuder nie wiozłoby się przez dziesięciolecia na ich plecach. Wygodnie żyjąc z fałszywego mitu”. – Jerzy Domański, Niczego nie obalili, Przegląd nr 36/2018, s. 3.

    Gdyby wtedy w PRL, ludzie więcej czytali Kotarbińskiego, np. Traktat o dobrej robocie, czy ideał opiekuna spolegliwego z etyki niezależnej, nie ufaliby zachodniej głupocie, a tak:
    „Mądrość sama sobie nie ufa, głupota sama sobie udziela kredytu bez granic”. – Tadeusz Kotarbiński

    Efekty tego mam na co dzień.

    Odpowiedz
  • 18 lipca 2021 o 09:36
    Permalink

    Odnośnie Chin – tu się zgadzam. Wystarczy poszukać w necie frazy; “failure of Polish privatization” w opracowaniach chińskich uczonych. Obawiam się, iż byliśmy obserwowani baczniej niż się nam to wydaje. I co najistotniejsze – wyciągnęli wnioski i nie popełnili tych samych błędów.
    Według mojej, prywatnej oceny grubo ponad 50% nieudanych projektów jest związane z nieudolnością domorosłych zarządzających (niezależnie od poziomu zarządzania). Czasami z kolegami zastanawialiśmy się czy zarządzający / właściciele mogą być aż tak niekompetentni (delikatnie rzecz ujmując). Mogą – a nawet jeszcze bardziej. Chyba że jest to celowe jak w przypadku znanych i nielubianych polityków.

    Odpowiedz
  • 18 lipca 2021 o 11:57
    Permalink

    No cóż. Polacy sami sobie wybrali swój los. Trzydzieści lat temu zdecydowali, że lepiej jeździć volkswagenem wzamian za zniszczenie polskiej mysli motoryzacyjnej. Uznali, że lepiej być niewolnikiem na wyspach brytyjskich niż gorzej opłacanym specjalistą we własnym kraju. W sumie to się pojedynczemu Polakowi opłaciło wzamian za degenerację całej społeczności.
    A tandeta to cecha życia kilku miliardów ludzi na świecie. Ja sam uważam, że np. w elektronice, gdzie postęp jest bardzo szybki, lepiej kupić tanio tandetę, niż drogo coś trwałego, bo postęp i tak uczyni najlepszy dzisiaj telewizor za trzy lata przestarzałym.
    To i tak półbiedy, że utraciliśmy polską niezależność techniczną, kulturalną, ekonomiczną i polityczną, ale gorsza sprawa z tym, że gramy jako rząd i społeczeństwo przeciwko emancypacji Europy spod wpływów USA. Gramy jAKO DURNE POSŁUSZNE NARZĘDZIE PRZECIWKO cHINOM I rOSJI. TYm samym przeciwko następnym pokoleniom europejczyków

    Odpowiedz
    • 18 lipca 2021 o 15:53
      Permalink

      @daniel. ……….że gramy jako rząd i społeczeństwo przeciwko emancypacji Europy spod wpływów USA.”
      Ależ, p. to tylko pozory ze strony “starej Europy”, że usiłują ‘wyrwać się”. Płonne nadzieje Putina
      na obłaskawienie “naszych partniorów”, na wspólną Europę od .. do … widzę TO raczej jako jako kolejną kolonię
      Zachodu po Europie Środkowo-Wschodniej… a,aaaaaaaaaaaa nawet Francuzi są proamerykańscy,
      że nie wspomnę o Niemcach, tych z d. NRF zlewicowanych i prawoczłowieczych do szpiku kości. Inaczej sprawa ma się
      z b. NRD (serce Prus) tam gdzie duże wpływy ma prawicowa , prorosyjska Alternatywa dla Niemiec. Paradoks? NIET! Wbrew pozorom to nie w Republice Federalnej przetrwał duch niemieckiego
      militaryzmu …. To nie spedalone zachodnie Niemcy a byłe NRD czyli mówiąc wprost Prusy,było i jest jądrem germańskości.Używając z teorii Gumilowa;pasjonarny etnos ci NRD-owcy.I z tego co pamiętam z historii to właśnie Prusom udawało się germanizować innych a nie na odwrót.
      Na przykład ’emiraty bałtyckie” wznoszą codzienne modły aby stać się terytorialną częścią Niemiec.Sądzę że sami Niemcy nie byli by od tego. Jak p. myślisz co było powodem że: “Jednostki Narodowej Armii Ludowej NRD, które miały wziąć udział w interwencji (7 Dywizja Pancerna z Drezna i 11 Dywizja Zmotoryzowana z Halle), postawione w stan gotowości bojowej w lipcu 1968, nie wkroczyły do Czechosłowacji 21 sierpnia 1968. W sztabie wojsk interwencyjnych w Milovicach znajdowało się kilku oficerów niemieckich i wydzielona grupa z 2 Pułku Łączności Narodowej Armii Ludowej. ” ? 🙂 Tak, tak, TO jest TO o czym wspomniałem nieco wyżej a z czego doskonale zdawali sobie sprawę wyżsi oficerowie radzieccy planujący Operację “Dunaj” a jako prigotowkę (uwertura do opery), manewry ‘pochmurne lato 68″ …enerdowcy ostro parli do Czechosłowacji a także do PRLu w 81’! Kiedyś zalinkowałem wspomnienia radzieckich ze strony “nstarikov.ru” w kontekście udziału tych niewielu ‘enerdowskich-niemieckich” w Czechosłowacji, WEB. JÓZEF nie puścił na łamy OP. 🙂

      TYm samym przeciwko następnym pokoleniom europejczyków E, tam … 🙂

      Odpowiedz
  • 18 lipca 2021 o 12:07
    Permalink

    “Полюшко поле”, исполняет ансамбль “Красная звезда” полным составом https://www.youtube.com/watch?v=s32Pr8mIEj8

    Boris Alexandrov Red Army Ensemble – W Puti (Auf dem Weg) 1979
    https://www.youtube.com/watch?v=Y6rjqzvsrOI

    Les Choeurs de l’Armée Rouge Alexandrov – Kalinka https://www.youtube.com/watch?v=9n22Uy-qFPw

    «Солнце скрылось за горою» https://www.youtube.com/watch?v=HvNS8SkGsz0&t=102s

    Odpowiedz
  • 18 lipca 2021 o 20:53
    Permalink

    awkzim – te 50% są możliwe. Współczesny kapitalizm jest nieprawdopodobnie ciekawy.
    Jak ogon pawia. Od prymitywnego agresywnego i surowego np. w Bangladeszu , do zupełnie PORĄBANEGO ( celowo ? ) w krajach bogatych. Czy zastanawialiście się z czego żyje UK? Przemysłu nie mają – jest niemiecki albo indyjski. Trochę lotnictwa no i CITY ! Osobne miasto-państwo.

    A bullshit job ? Podobno gówniana ( fikcyjna) robota w korpo sięga 30 – 40 %. Ekonomiści się głowią i mają zupełnie różne wnioski.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.