Polska Eurazja

graf. red.Polska – to dla nas, mieszkańców  Euroazjatyckiego Związku Celnego, kraj jednocześnie bliski i daleki. Jeżeli się zastanowić, już przez drugie tysiąclecie szukamy wspólnego języka, który czasem jest językiem wojny, zaś czasem owocuje nowym związkiem czy wręcz nowym imperium.

Więc jak mamy ułożyć sobie stosunki sąsiedzkie w XXI wieku? Mamy powtarzać błędy przodków i snuć wzajemne intrygi? Dążyć do konfrontacji, wprowadzać sankcje?

Sprowadzać obce wojska do własnego kraju i grozić sąsiadowi rakietami sprowadzonymi zza oceanu? Dlaczego tak się dzieje? Historia i kultura naszych narodów temu zaprzecza . O tym, że pora już na zrozumienie, że Rosjanin i Polak, to bracia na zawsze i najlepiej było by zamieszkać we wspólnym domu, lecz nie europejskim, ale naprawdę jednym – euroazyjatyckim. Zauważyła to już nawet „Gazeta Wyborcza”: “Eurazjatycka Unia Celna – rosyjski rywal Unii Europejskiej“, w tym również co dotyczy także Polski.

Padnie zaraz pytanie: „Czy Polska jest krajem „euroazjatyckim”?

Ale tu mogę  odpowiedzieć stanowczo i twierdząco, że dowodem na to są argumenty, które każdy, mający trochę wiedzy historycznej, może znaleźć i potwierdzić i dopełnić.

Dowody na „euroazjatyckość” Polski

Historycznie Polska powstała  jako państwo mające granice wspólne z Azją nie tylko na europejskim obszarze kulturowym, ale znajdowała się także w ciągłym kontakcie z obszarem euroazjatyckim: z Rusią Kijowską, księstwami ruskimi w okresie Podboju Mongolskiego. Polska wprowadzała swoje wojska na Ruś w okresie Wielkiej Smuty, władała terenami zachodnimi ziem dzisiejszej Białorusi i Ukrainy, wchodziła później w skład Rosyjskiego Imperium, była członkiem Paktu Warszawskiego.

Wszak sam proces kształtowania narodu rosyjskiego szedł równolegle do procesu budowania narodu polskiego, którego przodkowie (jak wskazują najnowsze badania genetyczne) byli także przodkami Nowgorodu, jak również słowiańskie plemiona – Wiatycze i Radymicze (wg «Powieści minionych lat»).

  • Polska królewska dynastia Gediminów była spokrewniona z Riurykowiczami, byli oni “przyrodnimi braćmi” (Gedimin był żonaty z Anastazją, księżną moskiewską, zaś jego dzieci wzięły sobie za żony rosyjskie  księżniczki). Analogicznie niemała część polskich elit szlacheckich stała się równocześnie elitą rosyjską: Przykładowo: ród Trubieckich, Czartoryscy, Chowańscy, Mścisławscy, ród Golicynych i tak dalej.
  • Nowożytne polskie społeczeństwo włączyło w swój skład euroazjatyckie ludy i ich kulturę która wniosła znaczący ślad w jego kształtowaniu i rozwoju, a mianowicie: Łemków i Rusinów- zamieszkujących najdalej na zachodzie plemion rosyjskich, pozostałych po Kijowskiej Rusi a zamieszkujących tereny Karpat; polsko-litowskich Tatarów – potomków Tatarów chana Tochtamysza i Mamaja, («Pasjonariuszy» – wg określenia historyka L. Gumilowa), dawnych pogromców Eurazji; Białorusinów – lud którego ojczyzna weszła w skład krajów-założycieli Euroazjatyckiego Związku Celnego; nieustraszonych Kozaków eurazjatyckich stepów; Karaimow – potomków Chazarów z dońskich stepów.

Czy dostrzegamy zainteresowanie Polaków „Eurazją”?

Na to pytanie także można odpowiedzieć pozytywnie!

Jak zaznacza Piotr Sawicki w swojej książce «Kontynent Eurazja», polscy badacze wprowadzali określenie „eurazjatyzm”; na przykład Kazimierz Czapinski wprowadził “eurazjatyzm”, a prof. Marian Zdziechowski w 1923 r. Rozpowszechnił ten termin. S.Ł. Wojcechowski w swoim artykule w czasopiśmie “Droga” dał przy sposobności samodzielne i bardzo cenne przedstawienie „eurazjatyzmu”. Jeszcze w końcu 1924 r. Ciekawy artykuł o eurazjatyźmie zamieściłą warszawska gazeta “Rzeczpospolita”. W początku 1925 r. “Goniec Polski”, mówiąc o radzieckiej polityce w Azji, powołał się na „eurazjatyzm” jako na formę tej polityki. “Gazeta Poranna” dała z kolei krótki szkic tych eurazjatyckich idei.

W 2013 r. w Polsce była wydana przez Instytut Geopolityki w Częstochowie książka pod nagłówkiem «Europa od Atlantyku do Oceanu Spokojnego». Jej autorzy – to międzynarodowa grupa ekspertów, w tym polskich. Grupa, która połączyła ludzi różnych politycznych poglądów (od konserwatystów do liberałów). Otóż, oni widzą perspektywy efektywnej współpracy na terytorium od Lizbony do Władywostoku.

Dzisiaj polscy ochotnicy z „Falangi” walczą na Donbasie na stronie narodowych republik, broniąc idei rosyjskiego świata i Eurazjatyckiego Sojuszu. I mimo tego, że obecne kierownictwo Polski wprowadziło sankcje przeciw Rosyjskiej Federacji, rząd ten powinien wiedzieć tylko jedno: Rosja, jak i kraje Eurazjatyckiego Sojuszu, wyrazi swą radość, gdy zobaczy Polskę jako wolny, niezależny i demokratyczny kraj w jedynej rodzinie eurazjatyckich narodów.

Autor:

Bredichin Anton Wiktorowicz

Politolog, doktorant katedry “Kraje post-radzieckiej zagranicy” w Rosyjskim Państwowym Humanistycznym Uniwersytecie

***

Informacja redakcji:

  • Wszelkie prawa do tekstu zastrzeżone na rzecz autora.
  • Autor tekstu pochodzi z Federacji Rosyjskiej.

Anton Bredichin

Anton Bredichin

12 komentarzy do “Polska Eurazja

  • 16 maja 2015 o 06:40
    Permalink

    Ciekawy tekst, choć nie ze wszystkimi sformułowaniami Autora zgadzam się.
    Oczekuję więcej takich tekstów, jako spojrzenie “z drugiej strony”.
    Pozdrawiam Autora.

    Odpowiedz
  • 16 maja 2015 o 12:45
    Permalink

    ciekawe
    zobaczymy jak wyjdziemy na tym sojuszu z Ameryką czas pokaze.
    Pamiętajmy granice zachodnie Polski sa nadal,byly ustalone przez Stalina jako rekompensata za utracony lwow i Wilno

    Odpowiedz
  • 16 maja 2015 o 12:52
    Permalink

    tekst pokazuje, jak dużo jest do zrobienia po obu stronach, aby się wzajemnie zrozumieć. Póki co autor z mentalności Polski rozumie tyle, co przecietny Polak z rosyjskiej (prawie nic)

    Odpowiedz
  • 16 maja 2015 o 13:24
    Permalink

    ciekawe podejście do tematu, mysle ze w takim kontekscie w Polsce nikt nie rozpatruje przynależności do Eurazji…

    Odpowiedz
  • 16 maja 2015 o 17:13
    Permalink

    Nowy autor, gratuluje. Temat jak zawsze ciekawy

    Odpowiedz
  • 16 maja 2015 o 18:35
    Permalink

    Gratuluję Redakcji OP za podjęcie próby pokazania oglądu Polski ze strony rosyjskiej. Autor jest zawodowym politologiem i pisze bardzo ogólnie i dyplomatycznie, niemniej jednak, jeśli Redakcja dopuści Go do dalszego głosu, spodziewam się z jego strony bardziej rzeczowych i aktualnych odniesień z rosyjskiego punktu widzenia. No i przydałoby się na stronie OP trochę bezpośrednich komentarzy czytelników rosyjskich.
    Ważny głos sygnalizujący, że stanowiska świadomych Polaków są znane słowiańskim braciom, Rosjanom.
    Idzie ku lepszemu, tylko tak dalej.Rysa

    Odpowiedz
    • 16 maja 2015 o 21:40
      Permalink

      Bardzo potrzebny w obecnym gorącym okresie głos. Celna uwaga @ ewra (pozdrawiam). Niemniej jednak uważam, że wypowiedź @ Rysa (również pozdrawiam) jest bardzo cenna. Jeżeli mamy się porozumieć (Rosjanie i Polacy) musimy pójść “po rozum”, czego nie da się uczynić bez dyskusji. Wyraźnie widać różnicę interpretacji historii po obu stronach. To jednak nie zarzut, a zachęta do rozmów. Gratuluję inicjatywy OP. Warto otworzyć odrębny podrozdział pod nazwą np.: “szczere sąsiadów rozmowy” i publikować teksty autorów polskich i rosyjskich, dopuszczając do dyskusji przedstawicieli obu dyskutujących stron. Każda inicjatywa służąca porozumieniu jest PILNIA koniecnością.

      WSPANIALE – TEŻ TAKI POMYSŁ PODZIELAMY, TO MOŻE KAŻDY ŚWIADOMY CZYTELNIK BĘDZIE SKŁONNY ZROBIĆ NASZEJ FUNDACJI RAZ W MIESIĄCU PRZELEW NA 5 ZŁ – SŁOWNIE 5 ZŁ ? WÓWCZAS, JEŻELI RZECZYWIŚCIE ROBIŁABY TO CHOCIAŻ POŁOWA CODZIENNYCH CZYTELNIKÓW (JAKIEŚ 2-3TYŚ OSÓB) TO BYŁOBY NAS STAĆ W PRZESTRZENI MIESIĄCA WŁAŚNIE NA TAKIE INICJATYWY I NP. NA UPRAGNIONE BIURO. GORĄCO ZACHĘCAMY DO DAROWIZN. NAPRAWDĘ NIE POTRZEBA WIĘCEJ – WYSTARCZY 5 ZŁ OD KAŻDEGO ŚWIADOMEGO CZYTELNIKA W MIESIĄCU A ZROBIMY O WIELE WIĘCEJ – O WIELE LEPIEJ. POZDRAWIAM WEB JÓZ.

      Odpowiedz
  • 16 maja 2015 o 21:06
    Permalink

    … O tym, że pora już na zrozumienie, że Rosjanin i Polak, to bracia na zawsze i najlepiej było by zamieszkać we wspólnym domu, lecz nie europejskim, ale naprawdę jednym – euroazyjatyckim. Zauważyła to już nawet „Gazeta Wyborcza”…

    Co sensu treści pierwszego zacytowanego zdania –
    ZGODA!

    “Zauważyła”Gazeta W.” – tylko nie ONI i im
    podobni politycznie, gdyż z tej mąki nie będzie chleba…jest tyle miarodajna politycznie co rosyjskojęzyczne “autorytety ‘ związanie z “Radiem
    Swoboda’ ‘Echem Moskwy” czy w szerokim rozumieniu
    “plac Bołotny”.

    Gratuluję debiutu – pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • 16 maja 2015 o 22:07
    Permalink

    Powiem tak, pomimo że podobny zestaw argumentów, z mojego punktu widzenia, w stanie raczej zniechęcić niż przyciągnąć, jednakże chcę wesprzeć Autora, i mam nadzieję, że temat będzie kontynuowany.

    Odpowiedz
  • 17 maja 2015 o 18:36
    Permalink

    W miarę upływu czasu coraz bardziej cenię Pański artykuł, Szanowny Panie Antonie Wiktorowiczu.

    Na początku stawia Pan jednak MINĘ w postaci zdania:

    “Sprowadzać obce wojska do własnego kraju i grozić sąsiadowi rakietami sprowadzonymi zza oceanu? ”

    To jest potężna mina!

    Absolutnie niestosowna na forum tego CZASOPISMA, jakim jest Obserwator Polityczny.
    Tu przecież dominuje TRZEŹWA OCENA SĄSIEDZTWA z ROSJĄ, w kierunku PRZYJAŹNI, opartej na wzajemnych korzyściach (lub odwrotnie).

    Co my Polacy mamy poradzić, że rządzą aktualnie nami NIEUDACZNICY, którzy w zasadzie swoim działaniem rozłożyli Państwo Polskie i swoje oparcie widzą tylko w SOJUSZU wrogim wobec Rosji!

    Nie na tym forum takie zarzuty. Tu dominuej ciekawość Rosji i jej kultury.

    My nie chcemy zglobalizowanego przez turbo-neoliberalizm świata, gdzie wybór jest, ale tylko pomiędzy PEPSI-COLĄ a COCA-COLĄ!
    Imponuje nam postawa Rosji, która w tym momencie jest jedynym krajem gotowym się temu podporządkowaniu globalizacji (na warunkach Wall Street) – oprzeć.
    Módlcie się Rosjanie do dobrego Boga, z podziękowaniem że dał Wam takiego przywódcę jak Pan Putin.
    Chrońcie GO, bo jest więcej wart, niż Wasze wszystkie zasoby …

    Pozdrawiam Pana serdecznie Antonie Wiktorowiczu.
    Przetrwamy SMUTĘ, która panuje obecnie w relacjach Polsko – Rosyjskich.
    Tylko u jej przyczyn nie leżą poglądy Polskiego Społeczeństwa, tylko jego targowickich elit.
    Ich kres nadchodzi, bo nie da się budować przyszłości młodego pokolenia na śmieciowych pensjach albo na emigracji.
    Amen!

    Odpowiedz
  • 19 maja 2015 o 06:03
    Permalink

    W Rosyjskim Państwowym Humanistycznym Uniwersytecie teraz coraz więcej naukowców-polonistów, które gdzieś zabłądziły czy świadomie zniekształcają historię Europy

    Odpowiedz
  • 10 października 2015 o 00:24
    Permalink

    Nic dodac -jak długa granica z sąsiadami mamy z wszystkimi zaognienia ktoś na forum napisał-Polska ma wyjątkowe szczęście do polityków idiotów i sprzedawczyków.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.