Polska czyli Rosja w pigułce

Polska jest bardzo podobnym krajem do Federacji Rosyjskiej, ale nie dlatego że jest wiele podobieństw, wręcz przeciwnie – różni nas praktycznie wszystko, poczynając od rozmiaru państwa, poprzez jego ustrój a na gospodarce kończąc, jednakże nie o takie porównania nam chodzi.

Jeżeli bowiem popatrzymy na trendy podążania naszych państw do modelu gospodarczego, najbardziej pasującego i ciągle dostosowującego się do wymogów gospodarki zglobalizowanej, to Polska jest taką mniejszą Rosją w pigułce. Nasz kraj przeszedł bowiem przez praktycznie wszystkie formy transformacji, których równolegle lub chwilę później doświadczała Rosja. Nawet okresy prosperity mamy podobne, co prawda w Rosji są one wynikiem olbrzymiego eksportu drogich surowców a u nas transferów pieniężnych z Unii Europejskiej, jednak mechanizm w odniesieniu do modelu był taki sam i tu i tam, skutki także podobne, oczywiście w różnych skalach, ale mimo wszystko istniejące i zauważalne.

Jeżeli popatrzylibyśmy na przyrosty PKB w naszych krajach od 1991 roku, to Federacja Rosyjska była na o wiele wyższym poziomie, który gwałtownie się obniżał do 1997/8 roku, a do końca rządów Prezydenta Borysa Jelcyna spadł o prawie 30% PKB. W tym czasie w Polsce poprawiło się nam o połowę, a od 2000 roku oba kraje znacząco poprawiły statystycznie swój produkt krajowy, Rosja w latach 2000-2013 o jakieś skumulowane 75%, Polska o kolejne 50 – kilka procent. W ujęciu generalnym PKB Rosji wynosiło ponad 2 bln USD, Polski nieco ponad 500 mld, co przy proporcjach ludności mniej więcej 1:4 daje równowagę w krańcowej produktywności, przeliczenie „na głowę” daje zbliżony poziom PKB zwłaszcza po uwzględnieniu siły nabywczej.

O ile jednak Rosja okres prosperity wykorzystała na wykształcenie systemu kapitalizmu państwowo-oligarchicznego, w którym element oligarchiczny jest silnie i bezwzględnie kontrolowany i koncesjonowany przez państwo. To Polska poszła w transformacji o wiele dalej, w naszym przypadku – większość kapitału zainwestowanego i pracującego pochodzi zza granicy, a potencjał obecny w Polsce, to końcówki linii logistycznych wielkich globalnych koncernów i funduszy inwestycyjnych. W wyniku czego obie nasze gospodarki są uzależnione od czynników zewnętrznych – Rosja eksportuje surowce, Polska produkcję przetworzoną – w zasadzie do jednego odbiorcy – 70% wymiany handlowej przypada na Unię Europejską. To uzależnienie jest czynnikiem silnie obniżającym konkurencyjność i krańcową wydajność obu gospodarek. Rosja próbuje obecnie przenieść część orientacji gospodarczej na Daleki Wschód, Polska jeszcze nie ma świadomości potrzeby dywersyfikacji, ale to głównie dlatego ponieważ rynek europejski jest tak olbrzymi, że mógłby wchłonąć jeszcze więcej niż obecnie wytwarzamy. Rosja natomiast ma swój potencjał zbyt duży, żeby mogła skoncentrować się na jednym rynku. Globalna perspektywa adresowania produkcji surowcowej, to największy atut rosyjskiej gospodarki, który zarazem jest bardzo kosztowny w momencie, takim jak obecnie, gdy Rosja została zaatakowana w wojnie gospodarczej przez znaczną część swoich wczorajszych „partnerów” na globalnym rynku.

Niestety, sytuacja w której prawie 70% eksportu przypada na surowce energetyczne nie jest komfortowa. Generalne uzależnienie od eksportu surowców, zostało już zresztą nawet skrytykowane przez samego Prezydenta Putina, ten etap rozwoju Federacja ma za sobą. Dziedziczy niską konkurencyjność w sektorach innych niż surowcowy (w tym było najwięcej innowacji). Obie gospodarki nie uczą skłonności do oszczędzania, aczkolwiek firmy w Polsce śpią na gotówce, co można również powiedzie o państwie rosyjskim, które zgromadziło.

W praktyce również odrębny jest sposób rozdziału dochodów, w Rosji chociaż przede wszystkim w podziale uczestniczy klasa będąca bezpośrednim beneficjentem posiadanego lub zarządzanego kapitału, to jednak hojność państwa jest o wiele większa niż w Polsce, ściśle opodatkowującej obywateli. Przeciętny poziom podatków w Rosji jest niższy, a niektóre przywileje socjalne jak np. tamtejsza wersja becikowego w Polsce spowodowałaby uwielbienie dla każdej władzy.

W istocie jednak oba kraje mają niezadowalające ich miejsce w łańcuchu kreowania wartości w globalnej gospodarce, co nie pomaga w rozwoju gospodarczym. Rosja ma swoje zasoby, a Polska ma dostęp do Wspólnego Rynku. Jednak to wszystko jest niewystarczające, żeby zająć odpowiednie miejsce w globalnych łańcuchach powiązań, zresztą po tym kryzysie zaufania z Zachodem, nie wiadomo czy Rosja w ogóle będzie chciała współpracy na zasadzie powrotu do status quo. Polska nie ma za bardzo wyboru…

13 myśli na temat “Polska czyli Rosja w pigułce

  • 23 maja 2015 o 05:13
    Permalink

    “Polska czyli Rosja w pigulce” taki punkt widzenia wysoce mnie zaskakuje, analiza porownawcza b.originalna, brakuje mi danych by wdac sie w te kwestie w sposob szczegolowy, zwlaszcza i do tego mam danych wystarczajaca ilosc myslalan, ze Polska malpujac w skali 1:1 Niemcy stala sie jakby Niemcow dzielnica lub poligonem doswiadczalnym lub podnozkiem, zostawiacjac swoje zdobycze cywilizacyjne w czarnych przestrzeniach,wstydzac sie ich …nie wiem jaka analiza na co potrzebna. W moich oczach robienie jednego kroku do przodu i dwoch do tylu, jak to ma miejce w Polsce i to tylko by sie jakiemus wujkowi za oceanem lub cesarzowej przypodobac, nie zwarzajac na swoja racje stanu nie zasluguje na pochwale i przynosi wysoko mierzone niekorzysci Polsce czy jest na to “pigulka” by Polske uzdrowic pozostawiam komentatorom , prosze o recepture na te “pigulke”…

    Odpowiedz
  • 23 maja 2015 o 07:33
    Permalink

    Prawda zgadzam sie z artykulem.
    To mentalnosc slowian,tylko Polska jest marionetką i zakladnikiem polityki USA,jest adwokatem panstwa za oceanem,ktory rozbija stabilizazcje w Europie taka prawda.
    A dwulicowosc premiera Wielkiej Brytanii jest potwierdzeniem tego ze nas nie lubia.
    No plują nam w twarz,,a my mówimy ,źe deszcz pada,, no nic się nie stało..

    Odpowiedz
  • 23 maja 2015 o 11:39
    Permalink

    Sam proces prywatyzacji był taki sam, tutaj przecwiczono kradzieże na 250 mld , a w Rosji poszli na biliony

    Odpowiedz
    • 23 maja 2015 o 12:56
      Permalink

      Co do Polski – zgoda. Jeżeli chodzi o Rosję to okres wyprzedaży za czasów Jelcyna podsumowano na sumę ok 550 mld USD. Co przy skali obu krajów i wielkości ich bogactw świadczy o tym jak strasznie zostaliśmy ograbieni!

      Odpowiedz
    • 23 maja 2015 o 15:45
      Permalink

      Przecwiczono kradzieze – oto jest to ten”postep cywilizacyjny” / “transformacja do demokracji”!!!!
      “Oh mein Gott” !!!
      A teraz, w konsekwencji brak przemyslu, bezrobocie, smieciowe umowy i nawet nieglodowe emerytury !!! Ptzeciez to GROTESKA demokracji !!!!

      Odpowiedz
  • 23 maja 2015 o 12:54
    Permalink

    Nie wiem skąd Autor wziął dane na temat tego że “Niestety, sytuacja w której prawie 70% eksportu przypada na surowce energetyczne nie jest komfortowa…”

    Nie mam pod ręka odpowiednich danych ale wydaje mi się że sankcje “nie zadziałały” własnie dlatego że eksport surowców energetycznych to tylko ok 25% dochodu Rosji…

    Co do różnic – to niestety – myśmy wyprzedali za grosze praktycznie wszystko! W Rosji ten proces został na szczęście zatrzymany przez Ekipę Prezydenta Putina…

    Odpowiedz
    • 23 maja 2015 o 15:54
      Permalink

      Oj jo joj !!!
      A komentator “@Fretka” jest zlosliwy, gdyz “@Kodluch” jest generalnie dobrze we wszystkim zorientowany i uzyl ogolnego stwiedzenia zaledwie, co nie swiadczy o tym, ze sie cos ignoruje i nie chce wiedziec ! O.K..
      TOLERANCJA, TOLERANCJA, TOLERANCJA !!! , please

      Odpowiedz
    • 23 maja 2015 o 17:07
      Permalink

      Można korzystać z Encyklopedii PWN a można z Wikipedii, jest tylko drobne ale…

      Odpowiedz
  • 23 maja 2015 o 16:54
    Permalink

    Być może to co napiszę wielu się nie spodoba, autorowi również jednak przedstawiam swój punkt widzenia. Polskę porównam bardziej z Ukrainą (pomijam trwającą tam wojnę).
    Rosja ma surowce i to jest moim zdaniem na plus, Polska ma montownie i to niestety jest na minus. Montownie można w każdej chwili zwinąć i przenieść zabawki na własne podwórko, z surowcami gorzej. Prezydent FR nie wiem jakimi metodami ale zachęci wielu rosyjskich oligarchów do inwestycji we własnym kraju. W Polsce też mamy oligarchów zwanych ludźmi biznesu, którzy płacą podatki np na Cyprze, w Luksemburgu itd. sami mieszkają poza granicami Polski i tu zarobione pieniądze wydają w innych krajach. Wspomnę też o inwestorach zagranicznych i ich zwolnieniach od podatków, również przypomnę GPW (Giełda Papierów Wartościowych) i transakcjach finansowych, chyba wystarczy aby wyciągnąć wnioski,dlaczego w Polsce tak “chudo”.

    Odpowiedz
    • 23 maja 2015 o 17:43
      Permalink

      Wywod i analize komentatorki “@wieczorynka” popieram, “@wieczorynka” ujela…zatem mimo podobienstw (kriminalna prywatyzacja glownie …) miedzy Polska a Rosja sa znammienne roznice, Polska nie moze sie z olbrzymia i bogata i w zloza naturalne oraz polencjalem ludzkim, ktory nawet w b.b. ciezkich warunkach nauczyl sie zyc (Syberia, Taiga …., podczas blokady Leningradu

      Odpowiedz
      • 23 maja 2015 o 18:37
        Permalink

        Rosja ma ogromne terytorium i całą tablicę Mendelejewa oraz prezydenta, którego popiera około 80% społeczności rosyjskiej. Polska to jeden obwód rosyjski ( obwód to coś takiego jak u nas województwo). Jaki procent polskiego społeczeństwa popiera tak zwane polskie elity polityczne nie wiadomo, w każdym bądź razie jest to raczej niekorzystna ocena, moim zdaniem słuszna, ja też zaliczam się do tych co źle oceniają rządzących od co najmniej 26 lat, lata wcześniejsze możemy sobie darować gdyż tym sposobem wrócimy do Mieszka I.

        Odpowiedz
  • 23 maja 2015 o 17:35
    Permalink

    Błędów logicznych i historycznych tyle, że szkoda czasu na polemikę. Trzeba być niezwykle zachwycony każdym swym konceptem, by popełnić tak nietrafione porównanie i brnąć w nie mimo logiki

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.