Polityka

Polska 2021 /political fiction/

graf.red.

Polska 2021, to political fiction. Projekcja możliwych stanów, które mogą zaistnieć w wyniku rozwoju współczesnej rzeczywistości. Projektujemy swoją rzeczywistość w przypadku zaistnienia niekorzystnych zdarzeń i skomasowania się ich, w kontekście poszerzonym o wpływ otoczenia. W naszym przypadku chodzi głównie o projekcję możliwego ciągu zdarzeń, w których nasz kraj może znaleźć się na przyszłość. To scenariusz bez zakończenia, bo przedstawia jedynie rozwój szeregu okoliczności, bez zakończenia. Proszę pamiętać, że wszystko poniżej to political fiction – fikcja polityczna, nic więcej!
Polska po wyborach prezydenckich w 2020 roku wchodzi w okres totalnej turbulencji politycznej. Kandydat zjednoczonej opozycji pokonał pana Andrzeja Dudę, jednak objęcie urzędu spowodowało, że został odcięty od możliwości decydowania o państwie. Rządzący krajem ludzie dobrej zmiany zupełnie odizolowani nowego Prezydenta od możliwości wpływu na państwo. Wojsko nie przyjmowało w sposób skuteczny poleceń. W wyniku niesnasek i ciągłego konfliktu, doszło do pierwszych masowych demonstracji, w których starli się przeciwnicy i zwolennicy nowego Prezydenta. W sprawy zaangażowały się służby siłowe, doszło do podziałów w Policji i Wojsku, w tym komponent terytorialny wypowiedział posłuszeństwo Prezydentowi nazwanemu uzurpatorem deprawującym powszechną obyczajowość. Kraj się podzielił, największe miasta uznały Prezydenta za persona non grata. Co jak wiemy, nie jest wcale takie niemożliwe, bo tak traktowano również pana Aleksandra Kwaśniewskiego.
W wyniku wewnętrznych turbulencji nasz kraj i tak nie najsilniejszy, jeszcze bardziej osłabł, na tyle że uskuteczniła się presja z zewnątrz. W różnych punktach Polski pojawiły się zorganizowane grupy bojowników, posługujących się wschodnim akcentem. Jedna z grup zadeklarowała niepodległość Przemyśla. Doszło do wymiany ognia i pacyfikacji ze strony lojalnych wobec rządu polskich formacji wojskowych. Zapanowała nieufność, ludność napływowa poczuła się obco i zaczęła się ewakuować z Polski. W konsekwencji doszło do olbrzymich ruchów ludności, prawdziwego eksodusu, nie zabrakło pogromów, masowych pobić, w odpowiedzi w różnych punktach kraju zaczęły wybuchać bomby, zatruto ujęcia wody w kilku miejscach, uszkodzono linie energetyczne. Kraj doznał lekkiego paraliżu, który istotnie odbił się na morale społeczeństwa.
Opozycja korzystając z zamieszania umocniła się, zgrupowała i ogłosiła pewne strefy kraju – jako wolne od dobrej zmiany, zorganizowane oddziały paramilitarne, wsparte częścią oddziałów wojskowych i Policji – „wyzwalały” kolejne miasta. Broń pojawiła się zgodnie z logiką syryjską, tzn. w krytycznym momencie i miejscu największego napięcia. Doszło do pierwszych starć, wojsko lojalne wobec rządu aresztowało Prezydenta, liderów opozycji i po wprowadzeniu stanu wojennego spacyfikowało bałagan.
Kraj odzyskał równowagę, ale stracił zaufanie inwestorów. Doszło do kryzysu walutowego, przestaliśmy spłacać zadłużenie, kapitał się wycofał. Przed ostatecznym upadkiem uratował nas „wielki brat” zza wielkiej kałuży, który pożyczył nam dużo zielonych papierków, dał bardzo dużo broni i przysłał firmy świadczące zaawansowane usługi bezpieczeństwa, na rzecz naszego rządu. W kraju przeprowadzono wybory bez udziału opozycji, której pokazowe procesy i oskarżenie o zdradę to codzienność w telewizji.
Ludzie jawnie się nienawidzą, dochodzi do samosądów. Osoby o odmiennej orientacji seksualnej, innym kolorze skóry, czy o wschodnim akcencie nie mają czego szukać w Polsce. Jednak najbardziej znienawidzeni i prześladowani są ludzie, którzy mieli cokolwiek wspólnego z opozycją. Doszło do trwałych podziałów i rozwarstwienia się społeczeństwa w sposób polaryzacyjny – my i oni. Tym razem bez jednoznacznej interwencji zagranicy, chociaż nie jest tajemnicą dla nikogo, że za głowami aktorami sceny politycznej stoją potężni gracze z zewnątrz. Doręczanie Dolarów już nie w pudełkach po butach, ale w pudłach po pralkach – to standard. Właśnie w ten sposób załatwia się w Polsce interesy, wygrywa przetargi, dostarcza towary i usługi dla sektora publicznego.
Filarem władzy i zarazem czynnikiem legitymizującym moralnie jej działania jest jeden z Kościołów, którego wpływy, majątek i nietykalność – szokująco wzrosły. Jest to największy beneficjent zmian. Głównym celem działania tej struktury jest gromadzenie wpływów i majątku. W wymiarze politycznym zadowalają się wpływem na możliwość rozgrywania najważniejszych decyzji politycznych w życiu publicznym. Krytyka tej instytucji jest wykluczona. Krytyka władzy jest możliwa tylko w zakresie kontrolowanym, przykładowo przez głupkowate seriale ocieplające wizerunek władzy, jako dobrej, poczciwej i swojskiej – reprezentującej interesy społeczeństwa.

12 komentarzy

  1. Szokujące, ale prawdopodobne – bo ilość nienawiści ze strony “opozycji” z jednej strony i ilość “strachu przed rozliczeniami” – z drugiej – narasta.

    Liczę na lenistwo i ciepłolubność opozycji, której “liderzy” już maja poselskie diety i się urządzili, a Partie dostają dotacje na swoją działalność.

    Z drugiej strony “dobra zmiana” jest już “urządzona”, jeszcze kilka korekt w zakresie podporządkowania dziennikarzy i sędziów rządowi i może zapanować POKÓJ.

    Pokój, prawie WIECZNY, ograniczony kondycją, zdrowiem i czasem życia Prezesa – bo to On na razie trzyma wszystkie sznurki w ręku i jakoś równoważy “walczące pod dywanem” małe (podległe mu) – pieski …

    Dopóki nie pojawi się zamiar przywrócenia kary śmierci w kodeksie karnym – to możemy być spokojni.

    Z drugiej strony przystąpienie do modernizacji więzień i budowy nowych obiektów podległych Ministerstwu Sprawiedliwości może oznaczać, że “dobra zmiana” przygotowuje sobie bardziej cywilizowane warunki bytowania, po ewentualnej porażce i zmianie władzy.

    Ale do tego nie dojdzie, chyba że inflacja będzie dwucyfrowa, a 500 plus okaże się równe cenie litra mleka czy bochenka chleba …

    Macondo Nad Wisłą przetrwa.

    Z błogosławieństwem Najważniejszego Kościoła w Polsce.

    Amen.

    P.S.

    Zapowiada się raczej powtórka sytuacji z lat 1957-69, czyli NASZEJ MAŁEJ STABILIZACJI pod kierownictwem tow. Wiesława, niż “krwawy” scenariusz podany w artykule Autora.

    Nikt nie zechce umierać za zmianę Wojewody czy Ministra, gdzie historyk od “wyklętych” może zostać zastąpiony przez innego historyka od “wyzwalania obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu przez Armię Ukraińską” …

  2. Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej

    Już nawet nie przechodzą mi dreszcze

  3. A tak pięknie się wszystko się zaczęło. Karnawałem. Z pomocą Watykanu i CIA. Karnawał więc będzie trwał dalej, dokąd to wszystko nie pieprznie.

    • 10.45. w jak Wojciech

    • …I powróci lewica (postkomuniści) w świetlistej aureoli jedynie słusznych
      i świątobliwych ojców nowej religii euroświeckiej.
      I będzie na tapecie nowy-stary temat ‘małżeństw” homoseksualnych, i powróci aborcja, bo istotę ludzką można i należy zabić,(aj niezgrabnie “ująłem”, wszak im zależy na dobru i szczęściu człowieka, co innego zwierzę czy roślina (flora, fauna)
      I walczyć będziemy (do upadłego) z samym panem Bogiem …
      I wszyscy wówczas będą żyli długo i szczęśliwie?! 🙂

      I jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki uspokoi się niezadowolony z rządów “prawicy” internet, nie tylko forum OP,
      czy organ lewicy laickiej “gazeta.pl”
      -tam gdzie wszystko sprowadzają do poziomu mułu, i gdzie chłopcem do bicia niezmiennie pozostaje Prezes i partia rządząca, tam ‘wszystko i wszyscy” co ma konotacje wg nich, wybitnie negatywne kojarzy się warunkowo, niczym “u Pawłowa”
      Patrz:treści komentarzy ‘ludu pracującego miast i wsi”… oczywiście przestrzeliłem, ale czy na pewno kulą w płot?
      “Kraj się podzielił, największe miasta uznały Prezydenta za persona non grata.”
      Czy byłaby realna taka opcja? TAK, pod warunkiem że Prezydent-elekt
      z pochodzenia byłby Słowianinem, Polakiem, Narodowcem (z krwi i kości)
      a do tego katolikiem w starym rycie, bądź prawowierny.
      Jest tajemnicą poliszynela bezsporny fakt że “największe miasta” niewiele mają już wspólnego z tym co jak czuje i myśli , nie nie napiszę –
      prawdziwy, BO… napiszę inaczej – przeciętny POLAK.
      TO już niestety, Europa… a może i Azja (Mniejsza). To nie tylko moja opinia…

  4. Pozdrowienia dla Pana Wojciecha, chyba Nestora tego Czasopisma.

  5. Zielone papierki zza oceanu nawet do d…… się nie nadają są zbyt śliskie. Felieton świetny.

  6. ciekawe co z tego się spełni? może to:

    Opozycja korzystając z zamieszania umocniła się, zgrupowała i ogłosiła pewne strefy kraju – jako wolne od dobrej zmiany, zorganizowane oddziały paramilitarne, wsparte częścią oddziałów wojskowych i Policji – „wyzwalały” kolejne miasta. Broń pojawiła się zgodnie z logiką syryjską, tzn. w krytycznym momencie i miejscu największego napięcia. Doszło do pierwszych starć, wojsko lojalne wobec rządu aresztowało Prezydenta, liderów opozycji i po wprowadzeniu stanu wojennego spacyfikowało bałagan.

    – takie rzeczy sie robi na 5 lat do przodu

  7. Monastyr Astrachań

    to bardzo prawdopodobny scenariusz w naszym kraju

  8. Dzisiaj przy piwie kumpel powiedział mi, że miał w domu psa, który rzucał się na domowników, którzy zaczynali bić się między sobą podczas kłótni. Polakom przydałby się taki pies jak najszybciej…

  9. Eeee tam. W Polsce przecież wszystko jest na niby, więc taki scenariusz jest wątpliwy. Przecież u nas komunizm był na niby, socjalizm był na niby, a teraz demokracja też jest na niby, czyli niby to demokracja, ale niezbyt udana. Cała nadzieja w tym, że Polacy to specyficzny naród i wojny domowej bez czynnika zewnętrznego nikt im nie narzuci. A te czynniki zewnętrzne póki co są za słabe, nie mają oparcia w monolicie jakim jest naród Polski i niech tak zostanie po wsze czasy. Mimo, że różnimy się poglądami i wiarą bądź niewiarą, to nigdy nie staniemy p-ko sobie w imię interesów jakiejś wąskiej grupy oligarchów czy okupacyjnej instytucji religijnej. Co to to nie, możemy się kłócić, dać sobie po pysku, i tyle wystarczy. 🙂

    Oczywiście już byli tacy, byli nawet posłami, co chcieli wysyłać wojsko polskie na Ukrainę, ale na szczęście ten destrukcyjny pomysł nie znalazł uznania rządu, ale i narodu. Oby już nigdy ta persona nie została posłem ani reprezentantem narodu w czymkolwiek.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.