Polityka

Czy w Polsce możliwy jest taki przewrót jak w Turcji?

 Wydarzenia w Turcji otwarły nowe poziomy odniesień w myśleniu o sprawach publicznych, w tym w ogóle myślenia o naszej rzeczywistości. Niestety to, co obserwowaliśmy na ekranach naszych telewizorów, nie jest przez wszystkich odbierane w taki sam sposób. Dla pewnej części osób z różnych środowisk, to wydarzenie dało bardzo wiele do myślenia. W tym znaczeniu, że zaczęto zadawać pytania o przeniesienie elementów, czy wręcz możliwość powtórzenia całego scenariusza w Polsce. Mamy, bowiem władzę dążącą do autorytaryzmu, mamy poważnego polityka za granicami kraju, który może stanowić istotne źródło inspiracji dla działań poza konstytucyjnych. Przy czym zarzut łamania konstytucji dzisiaj w Polsce jest trudny, albowiem władza złamała ją sama.

Proszę się nie dziwić prezentowanemu kierunkowi myślenia, bo przecież mamy bardzo długą tradycję udanych zamachów stanu. Przecież Marszałek w pamiętnym maju, zrobił to, co zrobił dla dobra Rzeczpospolitej. No, a jak swoje działania tłumaczył Generał Wojciech Jaruzelski? W obu przypadkach mieliśmy do czynienia z ratowaniem ustalonego porządku. Do dzisiaj historia nie oceniła racjonalnie ani jednego, ani drugiego wydarzenia. Pierwsze jest pudrowane, a drugie celowo poniżane i demonizowane, chociaż nikt tutaj nie twierdzi, że nic się nie stało – wręcz przeciwnie, zarówno Stan Wojenny jak i Zamach Majowy, to wielkie dramaty w naszej historii, zawsze należy mieć pamięć ofiar. To społeczeństwo zawsze płaci cenę krwi za problemy z rozumieniem racji stanu przez elity.

Przede wszystkim, kto miałby dokonać zamachu? Władza mogłaby posunąć się do przeprowadzenia działań – sanacyjnych i uzdrawiających relacje, oczywiście dla ochrony demokracji itd. Najlepiej przy wykorzystaniu nowych oddziałów formowanych na polecenie nowego ministra. Trzeba przyznać, że jest to bardzo wątły scenariusz, jednakże właśnie dlatego bardzo prawdopodobny w tym znaczeniu, że pewne zachowania i relacje nie są jawne dla opinii publicznej. W naszych warunkach nie trzeba wyprowadzać wojska na ulice, u nas wystarczy wpływ na media. Mając media, władza może moderować percepcję opinii publicznej. Jedynym istotnym źródłem oporu, niestety wspierającym władzę – może być jeden z Kościołów o dominującej pozycji. Dlatego raczej należy spodziewać się współdziałania tych instytucji z władzą i wspierania przez nie, nowej narracji rządzących.

Dlatego odpowiedź na tytułowe pytanie brzmi – tak, ale zupełnie innymi metodami, które mogą być o wiele mniej radykalne. W naszej tradycji po niepokornych przychodzi się nad ranem waląc kolbami w drzwi mieszkań, robi się z nich zboczeńców, albo inny rodzaj dziwaków. Więcej nie trzeba było nigdy do trzymania społeczeństwa w posłuszeństwie, doskonale przećwiczył to niemiecki okupant, mający władzę totalną dzięki stosowaniu jeszcze bezwzględnej brutalności.

Warto pamiętać, że jeszcze niedawno mieliśmy sytuacje znane pod takimi hasłami jak „obiad drawski” i „nocna zmiana”. W obu przypadkach w państwie istniało teoretyczne ryzyko sięgnięcia po siłę wojskową, w celu przejęcia władzy. O ile o kontekst drawski możemy być dzisiaj spokojni (trzeba pamiętać, że był wieloznaczny), to sytuacja, z jaką mieliśmy do czynienia w Sejmie przy okazji przesilenia rządowego (rząd pana premiera Olszewskiego), może się powtórzyć.

O skutkach takiego procesu lepiej jest nie myśleć, byłaby to destrukcja modelu państwa, jaki znamy, jak również nie obyłoby się bez komplikacji zewnętrznych. Jako członek Unii Europejskiej mielibyśmy nowe problemy, o wiele większe niż tylko niespełnione orzecznictwo Komisji Weneckiej.

Czy możemy się jakoś zabezpieczyć przed ryzykiem zamachu stanu – nawet w pełzającej formie? Wymagałoby to dwóch czynników – po pierwsze istnienia społeczeństwa obywatelskiego i rozwoju jego instytucji, a po drugie – przetasowania elit, tak żeby wprowadzić inne mechanizmy niż, mechanizmy kontrolowane przez elity w celu gwarantowania swojej pozycji. Nasz problem polega na tym, że tortu, ani nawet ciastek nie wystarcza dla wszystkich i ci, którzy mają przewagę, zawsze będą bezwzględnie ją egzekwowali. Dlatego chyba tylko element ślepego losu – dosłownie losowania, wpleciony w rozwijającą się demokrację, może w sposób istotny ją zabezpieczać. Przy czym nie chodzi o eliminację czynników, tylko o wprowadzenie losowania jako elementu pozytywnego wyboru, wszędzie tam, gdzie są zrównoważone lub zabezpieczone w inny sposób kompetencje i doświadczenie.

Podsumowanie nie jest potrzebne, zobaczymy je na ekranach własnych telewizorów, o ile będziemy mieli prąd i będzie emitowany sygnał telewizyjny. Skoro mógł, czy też musiał – Marszałek Piłsudski, raczej musiał Generał Jaruzelski, to dlaczego pan prezes sami wiecie państwo, który – miałby być bierny wobec wyzwań jakie stawia przed nim nagląca konieczność ratowania Ojczyzny? Oczywiście w jego rozumieniu…

17 komentarzy

  1. NadPrezes ma NADWŁĄDZĘ, więc po co jeszcze miałby robić zamach?

    Poza tym kto miałby tego dokonać? Wojsko?

    Żarty na bok – nasze wojsko to są salonowe misie …

  2. W naszym przypadku wystarczy zbrojne ramie PISU w postaci Ziobry i Obrona Terytorialna Antoniego na co poczekamy a gwardia 500 + już jest,nie mówiąc o boskich zastępach Ojca Dyrektora.A naprzeciwko rozdygotane PO.Prezes czeka tylko na moment,pełnego zwycięstwa!

    • Aby było pełne zwycięstwo prezes musiałby pozbyć się także ojca dyrektora a i Antkowi nie może zbytnio wierzyć.

  3. Prezes nie może zrobić zamachu bo w przeciwieństwie do Piłsudskiego czy Jaruzelskiego nie jest żołnierzem. To nie jest osoba, która bezpośrednio brała udział w niebezpiecznych akcjach jak Piłsudski, który napadał na carskie banki czy Jaruzelski, który przeżył okropności związane z zsyłką rodziny na Syberię, głód, choroby, później walka w I armii WP a być może nawet akcje jako funkcjonariusz sowieckiej razwiedki. Prezes budował swoja karierę w ciepłych kapciach i z tego powodu nawet wśród swoich współpracowników nie ma takiego autorytetu aby pójść za niego do piekła. Fakt, że ma władzę prawie absolutną w dziedzinie obsady stanowisk nie oznacza, że ci, którzy zawdzięczają mu pozycję i dobra pensję zaryzykują dla niego życie. To nawet działa przeciw niemu bo człowiek, który ma poczucie niższości, gdy czuje, że sukces osiagnął nie dzięki swojej pracy, zdolnościom tylko łasce innego wcześniej czy później będzie starał się udowodnić swoją wartość i pokazać swoją niezależność. Nawet wśród dzikich zwierząt te w najniższej pozycji, najbardziej zdominowane od czasu do czasu podejmują walkę z samcem alfa gdy tylko poczują jego słabość. A co dopiero mówić o ludziach. Już teraz widzimy jakąś rysę w imperium Kaczyńskiego. np. jakąś próbę marginalizacji a nawet lekceważenia prezydenta przez prezesa, premiera czy szefa MON. To wynik tego, ze Kaczyński nie jest pewny całkowitej lojalności Dudy. Zwłaszcza, że Duda ma najlepsze notowania w sondażach z całej pisowskiej watahy. Zresztą prezes nie jest już najmłodszy a na pewno nie ma nikogo, komu by ufał i kto byłby godny przejąć po nim stery. Wraz z nieuchronnym procesem starczego dziecinnienia w PiSie będzie rosło napięcie związane z walką o władzę i raczej ten obóz nie ma długiej przyszłości jako jednolita siła. Obrona terytorialna Macierewicza to raczej siły, które są za małe do przeprowadzenia zamachu. Zawodowa armia budowana przez ostatnie 10 lat jest raczej zdominowana przez ludzi nie związanych z PiSem. I nie mam na myśli dowództwa ale realną siłę bojową. To ludzie, którzy często współpracowali z Amerykanami i jeżeli USA nie wsparłyby pisowskiego puczu to Polska Armia wystąpiłaby przeciw puczystom. Dla zawodowego wojska harcerze z OT to bułka z masłem. Policja to też dziś już nie ZOMO. Zreszta po doświadczeniach z minionych lat gdy wyroki skazujące za wydarzenia stanu wojennego dostawali głównie zwykli funkcjonariusze a procesy decydentów wlokły się az do ich naturalnej śmierci żaden policyjny szarak nie będzie strzelał do ludzi aby chronić interesy władzy. Tym bardziej, ze praca w policji nie daje przywilejów typu specjalne sklepy, przydział mieszkań itd. A pierwsza lepsza robota za granicą daje więcej kasy niż praca w policji. Z drugiej strony chyba wkrótce dojdzie do uspokojenia w Polsce bo Obama nie skrytykował polityki PiS wobec TK ot tak sobie, rzucając słowa tylko na wiatr. Nagłe wstrzymanie aktywności Komisji weneckiej może oznaczać, że Amerykanie pogrozili na poważnie i prezes został przestraszony. A, że to typowy człowiek wierzący w spiskową teorię dziejów z pewnością wierzy w możliwości amerykanów do organizacji kolorowych rewolucji czy innych majdanów. W końcu nie na darmo niedawno amerykańska gazeta przyrównała Kaczyńskiego do Putina. Rosjanin też wygląda na takiego, który wierzy w skuteczność zakulisowych działań Ameryki.

    • A już myślałem że zgodze się z abracadabrą,a na końcu otwieram lodówkę a tam znowu Putin. Rusofobia w pana przypadku staje się chorobą. Resztę popieram.

      • Ceterum censeo Carthaginem esse delendam

      • abrakadabra/makabra, aby ściągnąć łacińskie motto zacytowałeś regułkę z wikipedii, to pochwalam, osobiście korzystam z encyklopedii PWN.
        Dodam tylko, że polityka Wschodu zawsze wygrywała z polityką Zachodu a z Rosją dotychczas nikt nie wygrał – tu należy poczytać historię.
        Zamiast cytować wikipedię proponuję lekturę “Cesarski poker” Waldemara Łysiaka, w książce jest dokładnie opisana
        struktura gry politycznej…. i kto wygrał oczywiście, że Rosja, a ja życzę miłej lektury.

  4. Wladyk już myślałem żeś zmądrzał wreszcie a ty dalej w starym stylu: Ziobro itd. Dej spokój temu b. dobremu ministrowi, jest fakt, że jeszcze żadnego z PO i PSL nie zamknął, no może Burego ale to wszystko za mało. A ty natomiast wykorzystaj swój intelekt i użyj go zrób z niego pożytek a nie pisz dyrdymałów: srała baba srała trawy się trzymała …… Jak jesteś taki “bohater” to zorganizuj np. manifestację przeciwko marszałkowi sejmu, lub zrób odezwę do małych Ślązaków aby zaczęli rezygnować z obywatelstwa polskiego. Pozdrawiam i proszę o zdrowy pomyślunek.

  5. “Czy w Polsce możliwy jest taki przewrót jak w Turcji? ” BU,HA,HA,HA,HAAAAAAAAAAA !!! …
    Od ponad ćwierć wieku styropian pracował nad urzeczywistnieniem obecnego scenariusza. W imię „wolności”, „demokracji”, „zmiany systemu” przejęli władzę nad Wisłą potem niszcząc własny przemysł, własną prasę i własne banki uzależniono całkowicie ludzi od rozkazów z Brukseli – czyli zza oceanu.W Polsce nowe reżymy zabroniły jakiejkolwiek opozycji (tylko lustracja i kryminalizacja komunistów) oraz wspierały rusofobię na niespotykaną skalę.Polak i inni słyszą, widzą, czytają antyrosyjską propagandę a o amerykanach same superlatywy.
    Obecnie w Polsce mamy do czynienia z całkowicie ogłupionym pokoleniem, które nawet przejmując władzę, nie będzie zdolne do pozbawienia władzy posłusznych Ameryce polskojęzycznych marionetek. O to właśnie w roku 1989 chodziło i to się udało.

    • Jerzyjj,nie do końca im się udało, ja i ty jak i większość komentatorów jest przykładem że nie jest źle chociaż ciężko,przykładem leming który na O.Przeszedł metamorfozę, a Mykoła jak pozbędzie się kaca zasili nasze szeregi ludzi pozbawionych złudzeń wobec USA i POPISWSKICH zbawicieli !

  6. Mykoła, niedzielny kac jest i tak lepszy niż minister płaczek Ziobro,ale jak dojdziesz do wniosku że Antoni jest też w czołówce pisomatolkow, nie pij wódki bo rozum krótki. Pyrsk.

  7. Rosja to nie Kartagina,nikt ją nie zniszczy,tym bardziej ty!Kolosy historii próbowali a za każdym razem Rosja stawała się silniejsza!

    • równie dobrze można powiedziec, ze kolosy historii próbowały zniszczyć Polskę a mimo to nadal Polska istnieje i co ciekawe jej pozycja względem tych kolosów wzrosła. W 1939 Niemców i to razem z Austriakami było 70 mln. Polaków(po odjęciu Żydów, Niemców, Ukraińców i innych było około 25 mln) Dziś Niemców i Austriaków po odliczeniu Turków, Albańczyków, Serbów, Polaków i innych jest też około 70 mln. Polaków prawie 40 mln. 30 lat temu Moskwa dysponowała 300 milionami ludzi wobec prawie 40 mln w PRL. Gospodarka ZSRR była 30 razy większa niż gospodarka PRLu. Armia ZSRR była 15 razy większa niż LWP. Dziś Moskwa ma tylko 3 razy więcej ludzi, jej gospodarka jest 3 razy większa a armia 6 razy większa. Jeżeli Rosji nie uda się złapać nas za gardło za kolejne 30 lat gospodarki Rosji i Polski będą podobnej wielkości, ludność Rosji będzie dwa razy większa ale Rosjan będzie mniej więcej tyle samo co Polaków, armie też będą na podobnym poziomie uwzględniając podobne PKB i problemy demograficzne Rosji. Co prawda rosja jako całość ma większy wskaźnik rozrodczości ale Rosjanie będą musieli ograniczyć liczbę nieruskich w armii aby zachować nad nią kontrolę.

  8. Gniewna Zjadaczka Ogórków

    Też mam wrażenie, że ten scenariusz już jest realizowany

  9. ..I druga wiadomość, bardzo niedobra dla syna wiceprezydenta USA Bidena i polskiego byłego prezydenta Kwaśniewskiego – w wielkim skrócie: sąd w Kijowie ‚zaaresztował’ rachunki, aktywa itp. spółki gazowej Burisma Holdings. 🙂 🙂 Brawo kijowski sąd,
    więc jednak w interesie narodu, da się “pylić” stonkę
    żerującą na ukraińskim ugorze.Stonka i pijawka piła
    krew ,gnębiła ziemie ukrainne na długo przed buntem
    B.Chmielnickiego…”„Złota dekada” eksploatacji Ukrainy przez Żydów tragicznie skończyła się w 1648 roku, w czasie powstania Chmielnickiego.”

    http://zygmuntbialas.blog.pl/2016/07/17/co-sie-dzieje-na-ukrainie-17-07-2016/

    Nie do pojęcia dla mnie jest, w jakiż to sposób ludzie nie znający się kompletnie na niczym, nie posiadający żadnego wykształcenia, alkoholicy mogą “być we władzach” czegokolwiek ?

    Jak takie indywidua potrafią zarządzać w XXI wieku czymkolwiek poza swoim własnym wackiem ?

    Porażające jest, że od takich kreatur są zależni pracownicy tych firm wraz z rodzinami, od takich indywiduów zależy życie, status całych społeczeństw …, przerażające.

  10. Jakoś nie widzę nikogo, kto nie tylko MÓGŁBY przeprowadzić taki zamach, ale nawet i CHCIAŁBY to zrobić. Z całym szacunkiem, ale ani Sz.P.Prezes, ani Sz.PP.z KODu w żaden sposób nie pasują na reinkarnacje Marszałka. Jedynie na kombinacje w rodzaju “nocnej zmiany”, nie więcej.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.