Polityka

Czy w Polsce da się wyrzucić kogokolwiek z polityki?

 Obecnie ujawnione nadużycia i prawdopodobnie malwersacje finansowe posłów i europosłów jednej z prawicowych partii to wspaniała historia, na której możemy prześledzić sprawność establishmentu w samooczyszczaniu się. Spuszczenie tych panów dzisiaj to zarówno interes ich macierzystej partii jak i rządzących, pierwsi będą liczyli na uratowanie wyniku w nadchodzących wyborach, drudzy wręcz przeciwnie będą dążyli do rozdmuchania afery. Rzeczywiście tak jest, że jest co rozdmuchiwać, bo stała się sprawa przykra i niemożliwa do uzasadnienia w społecznym odbiorze. Ci panowie nie tylko powinni zostać usunięci z partii, ale także samodzielnie złożyć mandaty – na tym polega poważne traktowanie sprawowanych urzędów. Jeżeli tego nie uczynią, to jeżeli będą stwierdzone działania przestępcze należy doprowadzić ze wszelkimi konsekwencjami do ich usunięcia z pełnionych funkcji. Dlatego i tylko, dlatego ponieważ – w kategoriach generalnych – ludzie marni nie mają prawa udawać ludzi porządnych, złodzieje nie mogą udawać uczciwych, moralność jest tylko jedna i najbardziej obowiązuje rządzących oraz tych, którzy chcą funkcjonować w życiu publicznym, zwłaszcza za publiczne pieniądze.

Dobrze się stało, dlatego ponieważ ludzie marnej reputacji sami wypłukali się na sprawie w istocie banalnej, prawdopodobnie przestępstwie pospolitym. Proszę się zastanowić jak nieszczęśliwym krajem bylibyśmy gdyby tacy dwulicowi kłamcy rzeczywiście rządzili naszym krajem na najwyższych funkcjach publicznych? Przecież mogliby się dopuścić innego rodzaju machinacji, a nawet przestępstw (podejrzenie wyłudzenia i poplecznictwa). Nie ma już do tych ludzi zaufania i publicznie – ufać im nie można. Co więcej, trzeba się zastanowić nad partią, z której pochodzą, czy w niej rzeczywiście panują demokratyczne zasady wyłaniania liderów? Coś, bowiem musi być w tej partii nieprawidłowego, jeżeli grupa kolesiów przedłożyła swój kastowy interes nad interes podatników i instytucji, której służą – za dodajmy bardzo dobre pieniądze, TO NIE SĄ GŁODNI LUDZIE, NIEMAJĄCY NA BILET LOTNICZY DLA ŻONY! Nie znalazł się ani jeden moralnie sprawiedliwy, który powiedziałby – panowie to jest złodziejstwo? Tak się nie godzi? To przerażające. Proszę zwrócić uwagę na jeden banał – przecież zakup biletów lotniczych w tanich liniach musiał nastąpić na jakiś czas przed wylotem, proszę się zastanowić, czy to, zatem nie było działanie z premedytacją? Co to za ludzie zatem są? Zwykła klika zadowolonych z miejsca, w którym się znajdują ludzi o marnej reputacji, zdolnych prawdopodobnie do dowolnej „systemowej podłości”, żeby tylko zachować posiadany status.

To były złote dzieci partii politycznej, od maleńkości hodowane na działaczy, zajmujące się wizerunkiem swojej partii. Ludzie bez dokonań, bez kręgosłupa moralnego, nieznający tak naprawdę życia – okazali się żywymi politycznymi trupami, może zachowają status politycznych zombie, ponieważ są dość rozpoznawalni – głównie poprzez fryzury, puder i drogie garnitury. Czy w ogóle coś wiadomo na temat poglądów tych panów? W czym byli tacy wybitni, że znaleźli się na listach tejże partii? Nie ma odpowiedzi i nie będzie odpowiedzi na to pytanie, ponieważ jest to partia liderska, gdzie decyduje jeden przywódca, jak widać – bardzo, naprawdę bardzo nieznający się na ludziach, albowiem widzimy, kim się otoczył.

Teraz będziemy mieli pokaz nadymania się, ponieważ sprawa zdominowała ostatni, krótki tydzień przed wyborami. Małe cwaniactwo i bezwzględność „typu działacza” jest piękne, jednakże nie da się na tym budować siły politycznej praktycznie wszystkich jednostek w grupie piesków biegających dookoła ogniska. Ponieważ prędzej czy później wyjdzie z nich małostkowość, pycha (oj tak!) i po prostu prymitywizm, który w powiązaniu z brakiem dystansu oznacza upadek.

Dlatego dobrze się stało, że ci ludzie wypadną z naszej polityki, jednakże uwaga w dłuższej a nawet już w średniej polityce, może się okazać, że partii wyjdzie to na dobre. Ponieważ w istocie swoich działań oni psuli partię i ograniczali skuteczność jej aktywności, dokładnie tak jak to teraz wizerunkowo popsuli. To naturalne jest w kwestiach funkcjonowania jednostek, taki, jakim jesteś w momentach kryzysowych, taki jest twój prawdziwy stosunek do rzeczywistości. Mamy tutaj małą kombinację, kilkuset złotowe zyski, żałosny koniec, a do tego jeszcze smród się zrobił w konsekwencji przepychanek. Straszny błąd, bo ci ludzie niesłychanie szybko zrobili karierę, to naprawdę bardzo źle świadczy o tej partii, – co to za ludzie są? Niestety sprawdza się powiedzenie, jaki pan taki pies. Najlepiej, żeby oni wszyscy odeszli z polityki. To nie jest kwestia oczyszczenia szeregów, to jest kwestia pryncypiów – ludzi, którzy są twarzami polityki.

Nie ciekawi nas, co dalej będzie politycznie z tymi ludźmi. Może znajdą miejsce w partii pewnego pana, który zbudował ruch wokół swojego nazwiska, od którego ostatnio wszyscy odchodzą? Mała korekta płci i można robić dalej karierę – można powiedzieć „i człowiek rodzi się na nowo”, a akurat miejsce się zwolniło, – więc to jest prawie idealna sytuacja dla zawodowych działaczy partyjnych.

Zobaczymy czy w Polsce da się wyrzucić kogokolwiek z polityki?

3 komentarze

  1. inicjator_wzrostu

    Nie – układ się domknął i wszyscy jego uczestnicy nad tym czuwają, żeby nie pękł.
    Jak pęknie – to się wszystko posypie …

  2. Masz rację Autorze. Rządzi nami grupa ludzi pozbawionych jakichkolwiek hamulców moralnych.
    Starsi czytelnicy być może pamiętają jak za II Rzeczypospolitej rozliczano urzędników państwowych , za najdrobniejsze podejrzenie korupcji usuwano ze stanowiska. W krajach zach. Europy poseł owszem ma immunitet ale dotyczący tylko spraw politycznych i nie do pomyślenia jest np. przekraczanie dopuszczalnej prędkości na autostradzie czy gdziekolwiek. To że jest wybranym przez społecznośc nobilituje go i jednocześnie zobowiązuje do pozostawania w nieskazitelnej czystości. Niestety “nasi” politycy i posłowie cząsto o tych standardach zapominają ,uważająć ,że są ponad prawo i uczciwość. Niestety, będzie tak do tego momentu w którym nastąpi zmiana ordynacji wyborczej. Pamiętajmy zatem ,że nie głosujemy na człowieka tylko na listę partyjną na której się znalazł.

  3. te małe szumowniny z wielkim ego to wzorcowy przykład, czym jest dziś w Polsce polityka. To umiejętność “robienia laski” i czerpania z tego korzyści. To NAPRAWDĘ ludzie tego typu idą w górę. To już SYSTEM.
    W gruncie rzeczy podobnie postąpił nasz były premier; już od 2 lat robił wszystko, by dostać UE synekurę. Podlizywał się unijnej górze we wszystkim (jak tamci swemu prezesowi)tylko szwindelek był większego kalibru. Teraz ma już ważniejszych patronów (bankierzy) i nowy cel: Zarabiać na “odczytach” po odejściu z polityki.
    To wciąż ten sam system prostytucji – czy można wymagać od “panienek” jakiejś moralności z zasad?

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.