Polityka

Przez politykę Niemiec – Unia Europejska ma już tylko znaczenie funkcjonalne

 Przez politykę Niemiec – Unia Europejska ma już tylko znaczenie funkcjonalne. Niemcy podporządkowali sobie całą Unię Europejską, zyskują gospodarczo, politycznie można ich porównywać do epoki Bismarcka, przy czym stale mogą oszczędzać na obronie. Obecnie zbliżenie z Rosją, zwasalizowanie Francji, marginalizacja Włoch, budowa opozycji wobec USA – to nowe trendy w polityce. Pokazujące, że Niemcy traktują całą Unię Europejską jako przestrzeń funkcjonalną, w której adresują swoje potencjały. Zresztą zawsze tak było, tylko obecnie jest to już widoczne gołym – nieuzbrojonym okiem. Nie trzeba być znawcą geopolityki, ani jakichkolwiek szczegółów lub kwestii zakulisowych. Po prostu Niemcy realizują politykę obliczoną na własne korzyści i własne cele, Unia Europejska i NATO to tylko narzędzia, które jej służą. Przy czym Unia dodaje Niemcom skrzydeł, a NATO w dość istotnym stopniu je ogranicza. 

Proszę zwrócić uwagę na to, że o ile jeszcze mówi się w Polsce i w Europie o Nordstream i Nordstream 2 – przynajmniej w kontekście skutków politycznych tych olbrzymich inwestycji. To nie mówi się słowem o tym, że Niemcy nie zgadzają się na przesunięcie infrastruktury NATO na Wschód. To jest temat tabu, ponieważ jest związany z emancypacją Niemiec wobec USA, która stopniowo dzieje się od końca II Wojny Światowej. Co więcej, Amerykańska broń jądrowa i amerykańskie wojsko – na poważnie w Polsce, oznaczałoby wbicie strategicznego klina pomiędzy Niemcy a Rosję. W konsekwencji, Niemcy nie mogliby łatwo przejść do polityki w stylu „hard”, jak obecny „soft power” w stosunku do strefy buforowej przestanie się im opłacać.

Problem polega na tym, że to przejście wiązałoby się głównie z kosztami dla nas. Właśnie dlatego obecna sytuacja jest bardzo niebezpieczna. Ponieważ Unia Europejska staje się dla Polski Unią negatywnej dyfuzji oraz systemu nakazów i zakazów, a nie systemem wsparcia. Zarazem NATO bez realnych niemieckich gwarancji jest fikcją i pułapką w przypadku konfliktu z Federacją Rosyjską. Obecnie ich polityka pokazuje, że mają inny sposób widzenia interesów, niż my. Nie chodzi nawet o fantasmagorie PiS-u. Chodzi o fundamentalne i pryncypialne sprawy jak kwestie bezpieczeństwa i sposobu prowadzenia relacji na kontynencie. Sankcje wobec Rosji okazały się wydmuszką. Konsekwencje w wyniku rosyjskich kontrsankcji ponoszą głównie kraje wschodnie – silnie handlujące z Rosją. Jak widać Niemcy nadal pompują rosyjskie paliwa, a wielkiemu niemieckiemu koncernowi nie przeszkadza pozalicencyjne wykorzystywanie jego produktów technologicznych przez Rosjan. Z punktu widzenia Niemiec, nie ma żadnego znaczenia, czy jakieś turbiny będą na Krymie, czy gdzieś w Rosji. Chodzi przecież o to, żeby sprzedać więcej turbin. Można im tylko gratulować pragmatycznego podejścia. Zresztą w tej kwestii nie chodzi tylko o „jakieś turbiny”, tylko o strategiczne powiązanie Niemiec z Rosją – ono jest faktem i do końca ery węglowodorów będzie dla Niemców ważne i priorytetowe. 

Niemcy podporządkowali swoim interesom całą Europę, w tym Polskę. Jesteśmy od nich uzależnieni gospodarczo i politycznie, w skali o jakiej nawet nie ma co myśleć o konsekwencjach usamodzielnienia się. Wizja systematyki regionalnej, w której podtrzymując fikcję Unii i NATO będziemy udawali, że blokujemy relacje niemiecko-rosyjskie przy wsparciu USA, ale przy pełnym uzależnieniu gospodarczym od Berlina – to tragifarsa. Można powiedzieć, że to mocne i chyba najbardziej trafione podsumowanie wszelkich prób prowadzenia polityki para-jagiellońskiej przez Warszawę.

Realnie musimy być pesymistami jeżeli chodzi o wynik relacji niemiecko-rosyjskich, w których Polska jest problemem. Niemieckie działania w wymiarze gospodarczym, bezpieczeństwa jak i najnowszego soft power politycznego, są obliczone na możliwość doprowadzenia do sytuacji resetu Polski. W którym oczywiście Niemcy nie będą zobligowane do pomocy nam, ewentualnie pomogą tak, jak nam nie jeden raz „pomagały” w historii.

Problem jest ten sam – odwieczny, stały i nie do rozwiązania bez radykalnej zmiany rzeczywistości – jak przetrwać z Niemcami i Rosją, po obu stronach? Proszę zwrócić uwagę – już nie mówimy o rozwoju, korzyściach itp. Polityka rządzących naszym krajem od ponad ćwierćwiecza, doprowadziła nas do takiego stanu, że oto znowu odżywają stare demony. Skutki są niewyobrażalne, jednak trzeba mieć je na uwadze.  

Mając na uwadze powyższe, nie możemy dać się paraliżować europejskiemu marzeniu, chociaż lepiej jest być karanym na forum Unii Europejskiej i w ramach jej procedur, niż w ramach klasycznej niemieckiej polityki wobec Mitteleuropy.

Angielskie tłumaczenie tekstu [tutaj].

18 komentarzy

  1. Niemcy konsekwentnie realizują swoje interesy. Zawsze konsekwentnie.

  2. Himalaje Hipokryzji

    Bardzo, oj bardzo potrzebny tekst!

  3. Za kolejne 25 lat Niemiec i Rosji po prostu nie będzie. Demografii się nie oszuka. Przywódcy tych państw na pewno o tym wiedzą. Zresztą już dziś niemiecka gospodarka zależy od nowych państw UE właśnie z powodu kurczącej się gwałtownie siły roboczej w Niemczech. Rosjanie zaś mają strach przed oczami bo gospodarczo oni od dawna nie należą do potęg ale coraz większe pieniądze inwestowane na świecie w systemy antyrakietowe wkrótce doprowadzą do neutralizacji rosyjskiej potęgi nuklearnej. A to będzie już kompletna klapa rosyjskiej pozycji na świecie i następca Ławrowa będzie “olewany“ nie tylko przez Amerykę czy Chiny jak to ma miejsce dziś ale także przez państwa znacznie niższej rangi. Z powodu zmian demograficznych w Rosji i Niemczech my tak naprawdę moglibyśmy sobie pozwolić nawet na wprowadzenie do konstytucji liberum veto. Światowe superpotęgi bowiem ale i nie tylko wkrótce ostatecznie założą kaganiec Moskwie i Berlinowi. Ciekawy zwłaszcza będzie bunt w eurozonie tzn bunt Południa UE na czele z Francją przeciw Niemcom. Po utracie tych rynków Niemcy nawet nie będą wiedziały co robić z ogromną nadwyżką ruskiego gazu. A gdyby jeszcze Trump nakazał dokładne sprawdzenie emisji spalin niemieckich samochodów…

    • @bob…wywodowi komentatora nie mozna odmowic racji,demografia Rosji i Niemiec to oczywiscie nie dajacy sie ukryc temat,majacy ogromne konsekwencje,nawet jak to nauki i biologiczne / ewolucja / i ich odbicie w socjologii spoleczenstw zakladaja powstawanie i zanikanie organizmow tak musi stac sie.z Niemcami,oni musza z(a)niknac…
      *****
      Sen z powiek spedza tematyka i to od dluzszego juz czasu buntu w eurozonie z Francja na czele oraz z Wlochami,Grecja,Portugalia,Hiszpania,Malta,nie wiadomo kto “zagospodaruje” tu Austrie,Bulgarie i Rumunie,Chorwacje,Slowenie itd. oraz panstwa starajace o wejscie do UE jak min.Albania,Serbia i inne…..Francja ( i Wlochy ) nie bedzie miala innego wyjscia i ten bunt przeciw Niemcom musi miec miejsce, Macron gymnastykuje sie.jak moze a tu nic nie wychodzi,wiec Francja bedzie “szefem” Europejskiej Unii Poludniowej a raczej mocno zaktywizuje juz istniejaca Unie Basenu Morza Srodziemnego ze swoimi bylymi koloniami w Algerii,Tunezji i Maroko,ktore na taka francuska sile organizujaca handel i uslugi wrecz czekaja i co wiecej uznaja Francje za “panstwo matke”…Francja moze absolutnie wszystko a nawet wiecej niz to (np.przemysl atomowy z elektrowniami,towarow luxusowych….) produkowac co
      moga i robia Niemcy ale po onnych cenach,bomaja “wsad” za.prawa socjalne i to co zorganizuja i wyprodukuja bedzie zbawieniem dla Algerii,Tunezji,Marokka i Wloch,Portugalii takze Hiszpanii,Grecja musi jako krajmaly i tak okradziny przez W.Brytanie i Nuecy otrzymac specjalny status ni to rezerwatu ni to strefy urlopowej czy skansenu kultury…innaczej Niemcy Fracji nigdzie nie wpuszcza….Polska bedzie dalej “przy Niemcach”wraz z Holandia i innymi panstwami Beneluxu,nie jest przy tej okazji omawiane miejsce krajow skandynawskich,bo Pribaltyka bedzie z Niemcami…E.Macron musi cos zrobic,bo jego plany niweczy cesarzowa,jego popularnosc spada we Francji raptownie,wkrotce ludzie zaczna wracac po wakacjach do domu i musi dojsc do jakis konkretnych czynow,a ” stara nowa” cesarzowa nic dla Francji nie ma,to rywale a cesarzowa musi chronic pozycje kapitalu niemieckiego…

  4. Ciekawa perspektywa i ważna. Należy jednak pamiętać że rola “klina” (nie sam “klin” jako taki) spędza “przywództwu” Niemiec sen z oczu. Niby nas “ominęli” ale mimo wszystko te “obejścia” nada w części wymagają naszej infrastruktury a system naczyń połączonych powoduje że żyjemy w relacji symbiotycznej która jedynie w opisie może być subiektywnie przedstawiana jako dobra albo jako zła. Tak jak Polska potrzebuje równowagi energetycznej czy paliwowej, tak potrzebują jej Niemcy. My, Polska, realizujemy taką politykę energetyczną z naszej perspektywy, Niemcy ze swojej. Gospodarczo jednak jesteśmy na tyle związani (podobnie jak z innymi krajami w tym Rosją) że przecięcie tego powiązania oznaczało by katastrofę nie dla jednej ze stron ale dla obu. Sam bliskość “klina” powoduje że w przypadku kiedy ponownie nadeszłyby mroczne czasy, byłyby one jeszcze bardzie mroczne dla Niemiec niż dla Polski. Dostałoby się wszystkim, po równo stosownie do skali. Najwięcej stracą Ci którzy mają najwięcej czego zdaje się nie rozumieją dziś Ci którzy mają najwięcej. Ot, taki paradoks.
    Niemcy, właściwie ich przywództwo stoi w podobnym oderwaniu wobec własnych obywateli jak spora cześć mentalnego “Zachodu”. Rezultatem jakby nie patrzeć zawsze jest rewolucja. Pytanie: kiedy ona nastąpi? i drugie: co z niej wyniknie?

  5. Mocne!

  6. Dlaczego Czesi nie mają takiego dylematu, poprawne stosunki z Rosją i Niemcami! I handlują, handlują!

  7. @krakauer “ujal”…zanim demograficzne zanikanie Niemiec nastapi moze sie wiele wydarzyc,wiele…z uwagi na demografie, Rosja nie bedzie mogla przyniesc niezbednego dla rowowagi odwetu a gospodarczo z uwagi wielkie technologiczne zapotrzebowanie “skuma” sie z Niemcami…jak wplynie na te tendencje bunt Francji ( i Wloch ,o ktorych w UE sie.nawet nie wspomina !!! ) przeciw Niemcom,umocni.on os Niemcy-Rosja czy wrecz odwrotnie: Niemcy sa dlatego mocne,bo Francja jest slaba ? Jesli Francja uaktywni Unie gospodarcza (i polityczna )Basenu Morza Srodziemnego z wlaczeniem Algerii (wielkie zloza ropy i gazu i inych surowcow ),Tunezji,Maroka bedzie silnym konkurentem dla Niemiec…a Niemcy wrecz wypychja Francje z UE…

  8. Królowo, zarówno z Francją jak i Niemcami mamy stosunki najgorsze od wieków. A Wielki Brat traktuje nas jak pionka w grze z Rosją. Problemy demograficzne to problem “cywilizowanego świata”,a wybór”kolorowego Papieża” to według jednej z przepowiedni koniec ludzkości! I warto się nad tym zastanowić patrząc na ulice Berlina i Paryża. A medale dla USA i Anglii w Mistrzostwach Świata to medale czarnoskórych mieszkańców tych państw
    A wy z Bobem o tym zapominacie, albo nie oglądacie TV!

    • @wlodek…jak wybrano Polaka na papieza,zaskoczenie bylo wielkie ale opowiadano wtedy anegdote,ze “koniec swiata” lub “koniec ludzkosci” bedzie wtedy,jak na papieza bedzie wybrany Rosjanin….jak sie zmienia etnicznie ludnosc nie trzeba mnie tu przekonywac,glownie jednak zagrozenia widze w straszliwym przeludnieniu kuli ziemskiej i zwyczajnie jej zuzycie przez dzialanie czlowieka oraz brak dostepu do oswiaty i wyksztalcenia i roznice klasowe zmuszajace mln ludzi do nedzy i glodu oraz narastajacego z tym wszystkim strachu i desperacji,ktore moga wlasciwie w kazdej chwili wybuchnac …..raptowne przez zaskoczenie zjednoczenie Niemiec zburzylo wszelaka rownowage w Europie az po Azje i o tym mowa w felietonie…..ta dysproporcja w wielkosci demograficznej Francji i Niemiec wiedzie do dysharmonii w polityce Europy,
      i wyzula Francje z jej pozycji dyplomatycznej,co odbierane jest jako ponizenie,ten stan rzeczy jest wysoce niebezpieczny i musi wkrotce pojawic sie jakas nowa perspektywa,Francuzi nie beda tego stanu dluzej znosic…nie wymysli Macron jakies nowej
      koncepcji politycznej np.ozywienie Unii Gospodarczo-Politycznej Basenu Morza
      Srodziemnego i nie bedzie dla wiekszosci Francuzow nowej perspektywy dojdzie tam do wstrzasow ,moze do przedterminowych wyborow i rzydow Marine Le Pen….nie wiem,ale taki marazm i degregolada nie bedzie trwala wiecznie…Wlochy i Portugalia wraz z Hiszpania sa marginalnie traktowane lub nawet nikt nie zwraca na nich uwagii,jakby tych panstw wogole nie bylo…one popra kazde dzialanie Francji,by wyjsc ze slepej uliczki….

      • Królowo, i w tym jesteśmy zgodni!Kapitalizm nie rozwiąże żaden z tych problemów, a w jaskini zła zaczyna się konflikt etniczny biali i kolorowi! A zaczęło się (skąd my to znamy) od niszczenia pomników! Pozdro.!

      • @krolowa bona “jak na papieza bedzie wybrany Rosjanin’
        “Goowno prawda’ , “news krolowej” rozwalił mnie zupełnie.
        O “ucho ‘ obiło mi się – ‘jak wybioro muzyna’, wówczas będzie
        pi…zdziec! :)Ale kto by tam wierzył w niezdementowane ‘info” – może ks. Gorczakow? 🙂 A po za tym “krolowa” straszy wieloma plagami jedną z nich jest rzekome przeludnienie niczym ‘pierwszy,lepszy – odwrócony kreacjonista”

        “Wlochy i Portugalia wraz z Hiszpania” BO,one istnieją już tylko czysto teoretycznie – zwłaszcza półwysep Iberyjski. 🙂
        @wlodek Nie wiem czy z pełną świadomością – lecz, sygnujesz
        bzdury, odwrócony kreacjonizm ‘krolowej”. Pzd. 🙂

  9. krzyku, ja wierzę w naukę w tym i w demografie .Okres wakacji, u mnie na osiedlu pojawiły się rodziny Polaków pracujących w British, połowa z dziećmi o odmiennych kolorach skóry i o zgrozo nie katolicy!Zatrzymasz ten proces? Powodzenia!

  10. Płacz rzewny, szczery i … na miejscu. Naród 28 lat temu wybrał zdrajców i idiotów i przez 28 lat robił to nadal. Skutki: 3 mln najlepszych ludzi poza ojczyzną, czyli dla nas straceni. Połowa wyniku hitlerowskiej okupacji. Nie do naprawy.

  11. Felieton wydaje mi się nico “przekombinowany”. Jawi się w nim UE widziana z polonocentrycznego punktu widzenia. Trochę w stylu PiS. Znowuż ci paskudni Niemcy się panoszą i wszystkich niewolą. Poza tym autor suponuje powrót do ery kolonializmu przynajmniej niektórych europejskich mocarstw. Ja to widzę inaczej. Może jestem naiwnym optymistą. Jeżeli nim jestem to @danielowi przyznaję rację i ślę mu ukłony.
    Pozdrawiam.

  12. Pytanie: O czym dzisaj rozmawiamy?
    Odpowiedz: Na końcu wywiadu spróbujemy znaleść odpowiedz na pytanie: Czy Polska na szachownicy świata powinna być pionkiem białym czy czarnym?

    Pytanie: Od czego zaczniemy?
    Odpowiedz: Od Artykułu.

    Pytanie: To Niemcy są dla nas tacy straszni?
    Odpowiedz: Puste gadanie

    Pytanie: Mówią, że Niemcy zrobili z nas pół-kolonię.
    Odpowiedz: Z tego co ja wiem to Unia (Niemcy) nie nacisakała na Polskę aby rok w rok podpierała swój budżet pożyczając pieniądze z niemieckich banków.

    Pytanie: A montownie?
    Odpowiedz: Montownie nie są wciskane Polsce na siłę. Polska bierze je z pocałowanie ręki bo to jest teraz nasz główny “przemysł”. Wszystkie inne państwa postępuja podobnie. Każdy chce mieć u siebie zakłady, które nie niszczą środowiska i daja pracę obywatelom państwa. To żywa gotówka do budżetu paśtwa.

    Pytanie: Czy Unia kazała Polsce zamnknąć stocznie?
    Odpowiedz: Tak. Stocznie stały prawie nieczynne z powodu braku zamówień a Unia dawała pieniądze na ich “utrzymanie”. Po pewnym czasie stał się jasne, że z finansowego punku widzenia taka sytuacja nie jest do utrzymania na dłuższą metę.

    Pytanie: Czy takie stocznie można odbudować?
    Odpowiedz: Bez problemu. Jeżeli stocznie przedstawią odpowiednio długą listę zamówień na statki to na całym świecie znajdą się chętni do zainwestowania pieniędzy w interes, który przyniesie dochody. Pokaż dobry produkt i chętnych na jego zakup a dadzą ci pieniadze na jego produkcję.

    Pytanie: A jak to było z innymi polskimi zakładami przemysłowymi?
    Odpowiedz: Bardzo podobnie.

    Pytanie: Tak prosto to widzisz?
    Odpowiedz: Bardzo, bardzo upraszczam.

    Pytanie: To jak to był naprawdę?
    Odpowiedz: Poska i inne państwa socjalistyczne rzuciły się na bardzo głębokie “wody” wysoko rozwiniętego kapitalizmu. Naiwnie zakładały, że jakoś to się uda, że szybko nauczą się egzystować w nowych warunkach.

    Pytanie: A jak wyszło?
    Odpowiedz: Polska nie miała ani konkurencyjnego przemysłu ani kadr do przeprowadzenia tego procesu w sposób gładki.

    Pytanie: Były jeszcze inne trudności?
    Odpowiedz: Tak. Polska nie miała pieniędzy.

    Pytanie: Czy to było ważne?
    Odpowiedz: Ogromnie. Na wejściu stała się klijentem zagranicznych banków. I tak jest do dzisiaj. I nie jest w stanie wyrwać się z tej pułapki.

    Pytanie: Może po transformacji wybraliśmy złych polityków do rzadzenia? Złych gospodarzy?
    Odpowiedz: Wybierano z takich jacy byli. Ciągle szukano lepszych, zmieniali się jak obrazki w kalejdoskopie. Nie znaleziono dobrych.

    Pytanie: Poczatek transformacji nie był gładki?
    Odpowiedz: Nie. Jakoś szło bo wyprzedawaliśmy to co pozostało po socjalizmie.

    Pytanie: Kiedy się zaczęło poprawiać?
    Odpowiedz: Kiedy zostalismy przyjęci do Unii i zaczelismy kopiować politykę gospodarczą jaką prowadził Gierek.

    Pytanie: Czyli?
    Odpowiedz: Pożyczanie pieniędzy i kupowanie technologii z Zachodu.

    Pytanie: Kto był główny dostawcą tych pieniędzy?
    Pytanie: Główny dostawcą tych pieniędzy były i są banki Niemckie. Wieszanie na nich “psów” z tego powodu, że próbowały nam pomagać nie jest uczciwe.

    Pytanie: Ale teraz stanęło.
    Odpowiedz: Zatrzymało się, a może tylko zwolniło bo ekonomia na całym świecie zwolniła.

    Pytanie: A jaki jest nasz dzisiejszy problem?
    Odpowiedz: PiS nie rozumie, że Polska to sąsiad Niemiec, (Polska+Niemcy) to część Europy i Unii, Europa to część Euroazji, a Euroazja to część świata.

    Pytanie: Dzisiaj cały świat to system naczyń połączonych?
    Odpowiedz: Dokładnie. Tak wygląda dzisiejsza światowa ekonomia po globalizacji. Zresztą globalizacja się nie skończyła.

    Pytanie: A jak tłumaczysz taką silną pozycję w Europie Niemiec?
    Odpowiedz: Przed panią Merkel w Niemczech kanclerzem był Schroeder, który patronował ścisłej współpracy między Rosją i przemysłem niemieckim.

    Pytanie: Ale potem przyszła Merkel i rozluzniła te związki?
    Odpowiedz: Rozluzniła relacje polityczne bo była przymuszona przez naszego sojusznika. Ale przemysłowcy niemieccy nie dali się nabrać na łądne oczy Obamy.

    Pytanie: A przemysłowcy innych państw Europy Zachodniej?
    Odpowiedz: Postępowali tak jak przemysłowcy niemieccy.

    Pytanie: Ale państwom takim jak Francja, Włochy, Hiszpania, czy Grecja nie idzie tak dobrze jak Niemcom.
    Odpowiedz: Bo ich powiązania z Rosją były i są niewielkie.

    Pytanie: Będą to zmieniać?
    Odpowiedz: Nie maja innego wyjścia. Żeby utrzymać dochody i ciągle dobrą stopę życiową muszą kupować surowce i sprzedawać swoje towary.

    Pytanie: A współpraca z Chinami?
    Odpowiedz: Jest bardzo ważna. Tyle, że rynek amerykański będzie sie kurczył i zarobki chińskie się ustabilizują. I zakupu też.

    Pytanie: Czyli Chiny zwolnią rozwój Europy?
    Odpowiedz: Prawdopodobnie mniejsze zarobki na rynku amerykańskim spowodują mniejsze zakupy w Europie. Coraz mniej mówi się o jdwabnych szlakach.

    Pytanie: Dużo się zmienia ostatnimi czasy.
    Odpowiedz: Świat znowu staje się wielo-biegunowy.

    Pytanie: Dlaczego tak szybko rośnie pozycja Rosji na świecie?
    Odpowiedz: Główna przyczyną to surowce i zainteresowanie nimi przez inne państwa. Niewielu jest takich co odcinają sobie dobrowolnie dostep do nich. Niemcy do nich nie należą. Za surowce najpeiej płacić własnymi produktami.

    Pytanie: Czy Niemcy potrzebuja tylko surowce.
    Odpowiedz: Niemcy potrzebują i surowce, i runki zbytu i współpracę z gospodarkami innych państw aby utrzymać swój rozpędzony przemysł w ruchu. W pojedynkę dużo “nie ugrają”. Dlatgo potrzebują Unię.

    Pytanie: A co w przeciwnym razie?
    Odpowiedz: Będą hamować. A razem z nimi bedzie hamowała cała Unia. A rezem z Unią Polska. Unia już trzeszczy a może się rozlecieć.

    Pytanie: Czasami Niemcy zachowują sie arogancko.
    Odpowiedz: Bo na siłe chca utrzymać Unie w pozycji “pionowej”. Dla dobra swojego i dla dobra innych państw unijnych.

    Pytanie: Jakie wnioski dla Polski?
    Odpowiedz: Polska na szachownicy świata jest pionkiem. Musi się zdecydować czy jest pionkiem czarnym czy białym. Nie można być jednoczesnie pionkiem białym i czarnym.

    Pytanie: Jak to rozumieć?
    Odpowiedz: Polska PiS-u musi się zdecydować w której drużynie chce grać. Dzisiaj nie jest całkiem jasne czy Polska jest z Unia czy przeciw Unii.

    Pytanie: A co będzie w przeciwnym razie?
    Odpowiedz: Polska wypadnie z gry. Tak jak dzisiaj nie liczy się w świecie politycznie, tak przestanie się liczyć i gospodarczo. Stagnacja dla państwa i dla ludzi.

    Pytanie: A wizyta prezydenta Trumpa i jego przemówienie to nie sukces?
    Odpowiedz: Ogromna radość z wizyty prezydenta innego państwa i jego przmówienia tylko podkreśla jak nisko upadła polityczna pozycja Polski na świecie.

    Pytanie: Jakie wnioski?
    Odpowiedz: Przyszły takie czasy, że w pojedynkę dużo sie nie “ugra”. Zresztą zawsze tak było. Trzeba grać w drużynie.

    • Panie Mikołaju,moim zdaniem komentarze winny być w miarę zwięzłe,
      i dobrze by były też treściwe, kiedyś sążniste epistoły sadził piewca “wolnego świata”,amerykaniec, niejaki “observer48′, dywagując z także z niejakim – “seniorem” .Tfu.
      Tu, ‘ukłon” w stronę wspomnianych.. 🙂
      Od większych treści niech pozostanie KRAKAUER.
      a My szaraczkowie, potaknijmy, bądź – nie…
      Ps. Moja propozycja – stań pan w szranki z Krakauerem, tzn.pisz pan teksty na łamach.

      • @ krzy58

        – Po pierwsze zakładam, że czytanie komentarzy nie jest obowiązkowe.

        – Po drugie, proponuję stoswanie filozofii mojego syna.
        Kiedy próbuję mu opowidać co wymyśliłem, mój syn mówi:
        Ojciec, pokaż mi gdzie to jest napisane to ci wtedy uwierzę.
        A poniewąż to co mówię (tu piszę) sam wymyślam, więc to całe moje gadanie (nigdy nie czyta co piszę) ole.. . I wesoły wraca do swoich zajęć.

        – Po trzecie zakładam, że jak się Redakcja zdenerwuje na moje pisanie to postawi na nie szlaban.

        – Po czwarte też zauważyłem, że moje komentarze nie dokońca zgadzam się z tym co pisze Krakaur. Gdybym się z nim zgadzał w całej “rozciągłości” to bym go czytał ale nie pisał bym żanych komentarzy.

        Po piąte, to swoje pisanie traktuję trochę jak rozrywkę, formę zabawy, delikatną wymianę zdań na tematy polityczne.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.