Ekonomia

Polacy dalej nie odczuwają dobrobytu ani nawet minimalnej stabilizacji

 Polacy dalej nie odczuwają dobrobytu. Zarobki są nadal przerażająco niskie. Pomysły rządu na wzrost pensji minimalnej o 100 PLN, są krytykowane przez cześć organizacji pracodawców i różnych liderów opinii hołdujących neoliberalnemu kłamstwu. Polska jest krajem taniej pracy i jeszcze przez długi okres czasu pozostanie. Podstawowym powodem jest brak kapitału w gospodarce i krajowych centrów zarządzania nim. Z tego prostego powodu, dominująca część renty kapitałowej, wynikającej z wartości dodanej – jest przelewana za granicę, albo znajduje się w dyspozycji podmiotów mających korporacyjnie zorientowane priorytety. Konsekwencje widzimy na naszym rynku pracy. Ludzie mało zarabiają, a ci co zarabiają więcej w głównych sektorach gospodarki generujących najwyższą wartość dodaną, nie są w stanie swoim popytem, wygenerować popytu na prace proste i średnio złożone na poziomie adekwatnym do kosztów utrzymania pracujących w ten sposób ludzi. Oczywiście wiele zła na rynku pracy powodują pracodawcy, którzy za wszelką cenę optymalizują koszty, przykładowo w usługach koszty pracownicze, to zawsze bardzo duża część kosztów łącznych i ograniczanie ich jest w interesie prawie każdej małej i średniej firmy. Jednak podstawą systemu jest prawo, nasze prawo pracy jest skandaliczne, to w jaki sposób poprzednia ekipa rządząca poniżyła pozycję pracowników w ramach pakietu wspierającego pracodawców nie zostało naprawione – stało się nową normą. To wielki skandal, zwłaszcza w kontekście wspierania dzietności i całej polityki prorodzinnej, która nie ma sensu jeżeli Kobiety pracują na zmiany i to w sposób nad którym nie mają żadnej kontroli. Jest to jeden z bardzo wielu przypadków, ale niezwykle charakterystyczny dla niewolniczego modelu naszych stosunków pracy.
Na rynku pracy pojawiło się wielu pracowników będących ekonomicznymi imigrantami, którzy w sposób istotny wpływają na podaż pracy. Niektóre branże zostały w znacznej mierze uzależnione od pracy tych gości. Skala ich zatrudnienia jest bardzo duża, nawet najnowsze statystyki ZUS uwzględniają już obcokrajowców – płacą dużo składek do systemu. Jednakże z perspektywy pracownika i systemu rynku pracy, ta tendencja nie jest dobra, ponieważ obcokrajowcy są tańszymi pracownikami. W tym przede wszystkim przyczyniają się do ograniczania poziomu płac, albowiem godzą się na niższe wynagrodzenie, za tą samą pracę, którą wykonywaliby Polacy.
Można ten bolący problem rozwiązać, wprowadzając specjalny podatek od zatrudnienia obcokrajowca z poza Unii Europejskiej, nakazując pracodawcy ponoszenie dodatkowych kosztów płacowych. Chodzi o to, żeby państwo antycypowało dla systemu, to że obcokrajowcy godzą się pracować za niższe stawki. Wówczas modelowo, zatrudnienie obcokrajowca lub pracownika z terenu Unii Europejskiej, będzie dla pracodawcy kosztowało mniej więcej tyle samo. Oczywiście, jeżeli zastosowano by stawki progresywne, ten para-podatek od zbyt niskich wynagrodzeń byłby likwidowany, jak pracownicy zagraniczni byliby wynagradzani zgodnie z zasadami rynkowymi. Zresztą dzisiaj w Polsce, już bez względu na region – płacenie ludziom mniej niż tzw. pensja minimalna to prawie przestępstwo. Ponieważ nie można wymagać, że ktokolwiek bez zaplecza rodzinnego utrzyma się za te pieniądze w naszych realiach.
Pensję minimalną bezwzględnie należy podnieść zgodnie z propozycją rządu. Za tym pójdzie podniesienie wielu wskaźników, albowiem jest ona podstawą dla ich całego szeregu. SPowoduje to generalne podrożenie pracy, jednak dla wielu osób jest to jedyny sposób na to, żeby w ogóle podnieść im dochody. Jedną z takich branż jest szeroko rozumiana tzw. budżetówka. Samorządy, szkoły, szpitale, urzędy – te i inne instytucje są pogrążone w fikcji taniej pracy. Ludzie latami zarabiają niewiele więcej, niż minimalna. Wykonując bardzo często ciężką pracę. Jednym z przykładów chyba najbardziej skandalicznych jest administracja sądowa, gdzie pracuje bardzo wiele osób, za przeważnie niskie wynagrodzenia. Oczywiście tego typu negatywnych przykładów jest o wiele więcej.
Chyba tylko zwiększenie kwoty wolnej od podatku, nawet na zasadzie progresji – jest sposobem na zwiększenie poczucia stabilizacji Polaków? O dobrobycie raczej nie może być mowy, dalej dla znacznej części społeczeństwa 1500 PLN netto, na etacie – to dużo pieniędzy. Do póki nie przeskoczymy tego progu biedy, nie zmieni się nic w naszym kraju. Trzeba bowiem pamiętać, że ludzie w swoich ocenach rzeczywistości są bardzo racjonalni, a jak pisał pewien prawie uż zakazany w Polsce filozof – upraszczając – punkt widzenia zależy od punktu siedzenia… Innymi słowy, jeżeli chcemy budować stabilne państwo, trzeba wszystkim warstwom społeczeństwa zapewnić możliwość udziału w konsumpcji, na poziomie adekwatnym do ogólnego poziomu rozwoju cywilizacyjnego. Nie mówimy o jakichś szokujących kwotach, nawet w porównaniu do Greków, którym obcina się emerytury – nadal jesteśmy biedakami.

12 komentarzy

  1. Autor ma rację.

    Samo 500 + to za mało.

    Panowie pałaszujący ośmiorniczki – tego nie zauważali.

  2. Lech Szydło

    Byliśmy, jesteśmy i będziemy biedni… Politycy nie robią z tym nic.

  3. Dobrobytu ? Przy tym poziomie cen?

  4. Jak doszło do tego, że jest, jak jest? – prof. Witold Kieżun
    https://www.youtube.com/watch?v=TLT0KfxtmLI

  5. “To może zapalę świeczkę w tym mrocznym pomieszczeniu”. Jak ktoś mówi o PKB albo ściągalności podatków to mówi o NIEWOLNICTWIE tyle że w wersji 2.0.
    Bogaci już prawie byliśmy, siłą nabywczą waluty, oszczędnościami, majątkiem własnym i narodowym. Bogaci również duchem i możliwościami. Zwyczajnie bogaci a nie “bogaci”.
    Teraz jesteśmy “biedni”, Wszyscy.
    Przypomnieć Wam może kto Wam zdenominował oszczędności i majątek czy sami znajdziecie? Przypomnieć Wam według czyjego personalnie i czyjego państwowo (i służbami specjalnymi) planu zdenominowano Nam “biednym” życie czy też mam Wam poszukać?
    W teraźniejszości te osoby o których wspomniałem chodzą sobie bez kary a powinny, cytując mojego mocno porywczego znajomego “mieć urwany gołymi rękami łeb i na….ne do szyi”. Może ordynarne i forma ekspresji szokująca ale mam poprawkę na to jak NIEUCZCIWIE ale za to ZGODNIE Z PRAWEM “system” potraktował znajomego. On to dopiero jest “biedny”.
    Zdaje się jednak że gadam po próżnicy i w złym miejscu.

    Bo syty głodnego nie zrozumie.

    Nawet biorąc poprawkę że ta sytość to tylko puste kalorie.

  6. ……Innymi słowy, jeżeli chcemy budować stabilne państwo,…………
    I tu pojawia się znak zapytania. możemy tylko domyślać się
    co jest realizowanym ostrożnie, priorytetem kolejnych już,
    solidarnościowych (oczywiście też SLD) ekip rządowych…

  7. “Dobrobyt” Polaków jest regulowany zależnością ekonomiczną kolonii od kolonistów. Część Polaków już ma dobrobyt, jeden z nich nawet zarabia 54 tysiące zł dziennie. Reszta biednieje, żyje z kredytu lub wyjechała na saksy. I nie powróci.

  8. Paradoksalnie to nas może kulturowo uratować i skonsolidować, potrzebna jest tylko partia oparta na wartościach egalitarnych i narodowych, bez “jaśnie państwa” i KK, która pociągnęłaby ideologicznie za sobą lud. Niestety intelekt Polaków został zatruty personalizmem katolickim i niewolniczą uległością, poczuciem niższości wobec zachodu. Problem w tym, że na horyzoncie widzę tylko ciemność, ciemność widzę, a na wschód już Polacy nie mają co liczyć. Wybitnie w tym miejscu pasuje zacytować Jana Stachniuka: “Jest nasz naród godzien lepszego losu, aniżeli ten, który od dłuższego czasu jest jego udziałem. Trzeba tylko, aby jego kierownictwo miało odwagę usunąć źródło zła tj. zmienić ujemne cechy jego charakteru narodowego, które stanowią przyczynę wszystkich naszych klęsk i wyprzedzania nas w pracy cywilizacyjnej przez inne narody. Na tym miejscu, na którym żyje naród polski, utrzymać się może tylko naród o szczególnej prężności życiowej. Ani Zachód, ani Wschód, ani żadne siły nadprzyrodzone nie wyprowadzą narodu polskiego z biedy i poniżenia, nędzy moralnej i cywilizacyjnej, w jakiej uparcie tkwimy od trzech stuleci. Musimy to zrobić MY SAMI”. Źródło: Zagadnienia totalizmu, wyd. 1943 rok w konspiracji.

    • “”Niewielu odchodzi z Kościoła pod wpływem czytania Marksa,za to wielu po rozmowie z własnym proboszczem”.Mieclawie jeszcze więcej TV PIS i ci mądrzejsi zrozumieją!Pozdro.

  9. Grunt to dobre samopoczucie naszych elit, wszystko jednokto rządzi zawsze sa obcy, im nie zaley na trwaniu panstwa

  10. Aleksander Jabłonowski Maciej Poręba Bolesław Szenicer o żydowskich geszeftach i nie tylko

    https://www.youtube.com/watch?v=2kAZT8FSHEo

    Ps. Z dedykacją p.Michałowi (z Izraela)… 🙂

  11. Trzeba uczciwie informowac o tym, że

    a) “Stabilizacja” jest charakterystyczna dla takiego systemu jak socjalizm.
    b) Jezeli scharakteryzowac dobrobyt jako wysoką stopę życiowa to jest on już nieosiągalny dla wielszości mieszkanców naszego globu. W Europie dobrze będzie jak nam się uda utrzymać stopę życiwa na pozionie jaki mamy.

    Jaka jest tego przyczyna? Wzrost stopy życiowej mieszkanców Chin, Indii, Pakistanu, i innych panstw azjatyckich. Do niedawna bylo tak, że 5% (w przybliżeniu) ludzi zamieszkujących naszą Zienię mialo sie dobrze a 95% klepało biedę. Jak tym co klepali biedę lekko sie poprawi to tym bogatszym zacznie się pogarszac. I to też dotyczy Polaków. I chyba tego procesu nie da sie zatrzymać.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

4 × 3 =