Czy Polacy mogą powoli czuć się zmanipulowani i okłamani przez prawicę?

Wybory były demokratyczne, procedur dopełniono. Jednak już dzisiaj podnoszą się głosy coraz większej części społeczeństwa, że prawica oszukała swój elektorat, oszukała wyborców i w wyniku oszukała Polaków. Oszustwo zdaniem licznych komentatorów, jak również zwykłych ludzi, z których opiniami możemy się zapoznać miało polegać na odejściu od składanych obietnic wyborczych, które rząd prawicy zaczyna w tej chwili rozwadniać, zanim w ogóle przymierzył się do ich realizacji.

Z listów do redakcji oraz opinii znajomych, przyjaciół i otoczenia najbardziej narzucają się dwie szczególnie istotne wizerunkowo, a przez to bulwersujące sprawy. Po pierwsze obiecane przez polityków 500 zł na każde drugie dziecko i następne w każdej polskiej rodzinie to bardzo dużo, wielu ludzi pokłada swoje nadzieje w tych pieniądzach. Tymczasem słyszymy kolejne pomysły na ograniczenie powszechności tego świadczenia – przez kryterium dochodowe rodziców, czy też faktyczne w postaci ograniczeń w dostępie do administracji świadczącej, która ma rozdzielać te świadczenia. Pojawiły się trudne do zaakceptowania przez ludzi pogłoski, wedle których te 500 zł na dzieci, może oznaczać wzrost dochodów, wykluczający rodziny z kryterium dochodowego kwalifikującego do szeregu świadczeń i uprawnień np. do lokalu socjalnego itd. Zagadnienie to bardzo silnie bulwersuje ludzi, albowiem poczuli się oszukani, gdyż w zapowiedziach przed wyborami, nie było mowy o żadnych restrykcjach i konsekwencjach. Po drugie obiecane osobiście przez pana prezydenta Dudę podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 8000 zł. To szczególnie bulwersuje zwłaszcza osoby o małych i bardzo niskich dochodach, dla których taka zmiana przepisów podatkowych oznaczałaby natychmiastowy wzrost dochodów i to stosunkowo odczuwalnie. O tej koncepcji nic nie słychać z kręgów rządowych, a pani premier osobiście na jednej z konferencji mówiła, że oczekują inicjatywy ze strony Kancelarii Prezydenta, która miała przygotować stosowny projekt ustawy w tym zakresie.

Oba wskazane przypadki obietnic wyborczych to łącznie około 44 mld zł obciążenia dla budżetu państwa. To bardzo dużo pieniędzy, których nikt w trakcie kampanii wyborczej nie pokazał w budżecie. Polacy uwierzyli na słowo, najpierw panu Dudzie w trakcie jego przebojowej kampanii wyborczej, a następnie pani Szydło, która dosłownie „weszła w buty” pana Dudy, wykonując praktycznie taką samą ciężką pracę kampanijną, a zarazem składając kolejne obietnice.

Jest jeszcze trzecia kwestia – będąca problemem w istocie honorowym, albowiem nawet nie wypada o tym pisać, albowiem jest to sprawa tak wrażliwa społecznie, że po prostu musi być zrealizowana. Chodzi o darmowe leki dla osób, które skończyły 75 rok życia. To wspaniały pomysł, żeby wesprzeć seniorów w naszym społeczeństwie, w którym mało kto dożywa tak sędziwego wieku, a osoby dzisiaj 75 letnie miały WYJĄTKOWO trudny start, trzeba pamiętać to osoby które zaliczyły szczególnie dramatyczny okres odbudowy, stalinizmu, ponosiły nadzwyczajne obciążenia wynikające z dramatycznego dziedzictwa wojny i forsownej industrializacji. Ci żyjący członkowie naszego społeczeństwa z pewnością zasługują na takie wsparcie. Zrealizowanie tych obietnic – jest kwestią honoru i naszym zaszczytnym obowiązkiem wobec tych niesłychanie ciężko doświadczonych na początku życia ludzi. Niedotrzymanie tej obietnicy będzie szczególnie bulwersujące społecznie.

Prawica mówiła także, że kraj wymaga naprawienia po okresie marazmu, Ojczyzna w niebezpieczeństwie, wielkie zaniedbania, pełna lista niedociągnięć o znaczeniu systemowym (pamiętne wystąpienia pana prezesa jednej z wiodących obecnie partii, w którym totalnie skrytykował ówczesny rząd). Tymczasem, to co jest realizowane zaczyna przypominać demontaż układu konstytucyjnego w Polsce, ponieważ wiodąca partia prawicowa jest bardzo daleka w swoich działaniach od koncyliacyjnych deklaracji pana prezydenta i pani premier, nie mówiąc już o zapewnieniach samego pana prezesa że zemsty nie będzie. Być może to media głównego nurtu, nieco wyostrzają optykę, na sprawy związane z obecną władzą, ale takie jest prawo mediów.

Politycy prawicy zapewniali, że tym razem ma być inaczej, nie będzie żadnego „TKM” i że nie idą po władze, żeby odbudować i rozwijać Polskę. Tymczasem zaczęło się od pasma zmieniającego decyzje i cofającego reformy poprzedników. Oczywiście można wszystko uzasadnić, ale pan prezes wyraźnie zdefiniował wizję rozwoju – mówił o dyfuzji czynników wzrostu, które zamierza zaprząc do rozwoju gospodarki, która przez wygenerowany wzrost, miałaby przyczyniać się do tworzenia stopy zwrotu. Co ciekawe o tym w ogóle się nie mówi, w zamian za to mamy zastępczo przedstawiony wątek nielegalnych imigrantów, w którym rządzący lansują się jako niezłomni obrońcy tradycji i naszej rzeczywistości. To może się podobać znacznej większości społeczeństwa, które obawia się nielegalnej imigracji i nie chce nawet słyszeć o przyjmowaniu nielegalnych imigrantów.

Jednakże nienawiścią, nie da się zapełnić żołądków. Można zalać serca i przesłonić oczy, jednak na dłuższą metę ludzie myślą o rzeczywistości w sposób pragmatyczny – i to jest w sumie dla nas wszystkich najbardziej pocieszające. Polacy swój rozum mają i jak tylko zrozumieją, że dali się zrobić w przysłowiowe już „pięć stów”, to zacznie się okres wielkich niepokojów. Wówczas będzie można powiedzieć, że Polacy mogą powoli czuć się zmanipulowani i okłamani przez prawicę, na razie jeszcze – trzeba wobec rządzących zachować niezbędne kryterium obiektywności. Będzie jednak wyjątkową hańbą, jeżeli Polacy powyżej 75 lat, będą mieli powody czuć się zmanipulowani i okłamani przez prawice, bo charakter obietnicy zgłoszonej wobec tek grupy społecznej – jest naszym zaszczytnym obowiązkiem, który powinniśmy zrealizować.

4 thoughts on “Czy Polacy mogą powoli czuć się zmanipulowani i okłamani przez prawicę?

  • 28 listopada 2015 o 08:27
    Permalink

    Nienawiść ma na celu zasłonić puste garnki u ludności polskojęzycznej.

    Tylko zasłonić.

    Nie dajmy sobą manipulować.

    Odpowiedz
  • 28 listopada 2015 o 16:40
    Permalink

    Natomiast Finlandia (około 5 milionów mieszkańców) wprowadza dochód gwarantowany (bodajże 850 euro miesięcznie) dla wszystkich, bez względu na dochody, co uważam za bardzo słuszne. Dochód gwarantowany pozwoli na kształcenie się, wychowanie potomstwa, samorealizację itd.. Po raz pierwszy czytam tak wiele artykułów dotyczących partii, która nie wywiązuje się z obietnic przedwyborczych. Może ktoś przypomni ile obietnic przedwyborczych było ze strony PO a ile z nich zrealizowano.

    Odpowiedz
    • 28 listopada 2015 o 17:39
      Permalink

      Jako uzupełnienie w Finlandii nie ma tak ogromnych różnic społecznych pomiędzy górną warstwą a tymi mniej zarabiającymi. Polska o ile się nie mylę dominuje w UE jak chodzi o różnice w dochodach.

      Finlandia stwierdziła też, że taniej wyniesie dochód gwarantowany aniżeli utrzymanie wszystkich urzędów rozpatrujących i przyznających wszelkiego rodzaju zasiłki. I to się nazywa zdrowe podejście do tematu.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.