Polacy chcą polityki społecznej. Choć nigdy jej nie widzieli

Wyniki badań CBOS na temat pomysłów rządowych komentowane są niemal jak sensacja. Badanym, a być może i większości społeczeństwa, podobają się projekty z zakresu polityki społecznej. Czyżby dlatego, że od dawna nikt jej nie prowadził? Może zła polityka społeczna jest lepsza niż żadna?

Przez 8 lat rządów PO praktycznie nie było polityki socjalnej, zdaje się nie ma czegoś takiego w słowniku PO. Owszem były programy pomocy bankom udzielającym kredytów hipotecznych. Mniej więcej tako ceniono program „mieszkanie dla młodych”. Poprzedni „Rodzina na swoim” był takim i służył też wsparciu tym, których i tak stać (mają odpowiednią zdolność kredytową) na zakup mieszkania. Zyski z programu są nierówno dzielone pomiędzy banki i największych deweloperów.

Jak ktoś przytomnie zauważył, to 500+ może zwiększyć zdolność kredytową beneficjentów programu. Realnie. Choć sam program jest fatalnym narzędziem polityki społecznej to może mieć i pozytywne skutki społeczne. Choć pewnie nikt się taką analizą w PiS nigdy nie zajmował.

W badaniach CBOS tylko 5 % badanych wyraziło opinię krytyczną wobec programu bezpłatnych leków dla osób starszych. Nie znając nawet zasad programu i lity leków. To tak naprawdę informacja oceniająca politykę zdrowotną poprzedniego rządu. I politykę wobec osób starszych, emerytów i rencistów. Sytuacja tej grupy stale się pogarsza a przyszłości, gdy na emeryturę będą przechodzić roczniki o okresach składkowych mniejszych niż 40 lat (ofiary okresu transformacji) ich sytuacja stanie się dramatyczna.

Kwestia obniżenia wieku emerytalnego też jest bardzo istotna. Reforma ubezpieczeń społecznych za główny cel miała obniżenie poziomu wypłacanych świadczeń. Plan się udał.

Dodatkowo duża grupa „przedsiębiorców”, (czyli samozatrudniających) lub pracujących na umowy śmieciowe i tak otrzyma, co najwyżej najniższe ustawie świadczenie. W ich interesie jest by otrzymali je jak najwcześniej. Ich sytuację poprawiłoby poniesienie kwoty wolnej od podatku. Tyle, że rzucane w przestrzeń propozycje, zrealizowane w konsekwencji dałyby już całkiem liniowy charakter CIT. Zmniejszyłoby to bardzo wpływy podatkowe do budżetu centralnego i jeszcze bardziej do budżetów samorządów lokalnych.

Badani bardzo krytycznie odnoszą się do pozostałych pomysłów podatkowych, podatku bankowego, obrotowego (od sklepów) czy od handlu w niedzielę. Są przekonani i chyba słusznie, że wpłyną na wzrost cen. W dłuższej perspektywie, taki podatek, w przedstawionej formie, wpłynąłby na wzrost koncentracji sieci handlowych. Tylko duże sieci byłyby w stanie zachować poziom cen. Żadna mała sieć by tego nie wytrzymała, bo funkcjonują na rentowności bliskiej zera, więc zostałby tylko największe. Tak się składa, że kontrolowane przez międzynarodowy kapitał. Czy o to naprawdę chodzi?

Trudno się dziwić ludziom, że popierają kiepską politykę społeczną.

Dobrej jak dotąd nikt im nie zaproponował.

5 myśli na temat “Polacy chcą polityki społecznej. Choć nigdy jej nie widzieli

  • 7 marca 2016 o 13:58
    Permalink

    W demokracji trzeba wygrywać wybory, a nie narzekać w telewizji.Dlatego w kolejnych wyborach konkurentem PiSu będzie partia która jeszcze nie istnieje i która nie zlekceważy politykę społeczną i walkę z nierównościami, gdzie 20 rodzin posiada tyle ile pozostała cześć dorosłych Polakow

    Odpowiedz
    • 7 marca 2016 o 18:13
      Permalink

      @wlodek
      no wlasnie …panowie i panie z PO oplakuja utrate wspanialych, comiesiecznych pensji a lozacych na nie podatkami obywateli opluwali przy kazdej okazji …ich arogancja nie muala sobue riwnych, zaskakuje mnie, ze zbaduja w niby “cenzurowanych” mediach az tyle miejsca i czasu emisyjnego, moze PiS jest za lagodny …

      Odpowiedz
  • 7 marca 2016 o 16:51
    Permalink

    E tam od razu chcą.

    Może troszkę socjalu, ale bez przesady.

    Natomiast starszymi, chorymi i wykluczonymi należy się zajmować.

    Słyszałem że Franciszek ma w planie odwiedzić jedną po-PGR-owską wieś w Polsce.

    I nie podaje którą.

    Wszyscy w panice, bo jak poda tydzień przed wizytą, to nie zdążą “pomalować trawy na zielono” i zebrać “naprawdę szczęśliwych ludzi”.

    Odpowiedz
    • 7 marca 2016 o 18:06
      Permalink

      @inicjator
      swietne okreslenie z tym “malowaniem trawy na zielono” i “zbieraniem naprawde szczesliwych ludzi” , a propos Franciszek zna z pewniscia takie metody z tym malowaniem trawy…i niego w oczyznie w Argetynie tez ciagle turbulencje i muerzenie sie z sila Usa …dobrze , ze nue zdradza celu swoich odwiedzin, moze nie da ukryc sie prawdy w foto jakies “wybiorczej” czy cis w tym guscie …

      Odpowiedz
  • 7 marca 2016 o 19:24
    Permalink

    Na samozatrudnieniu jest prezes banku i pielęgniarka, różnic wręcz nie wypada tłumaczyć aby nie obrażać czytelników. Wzrost cen w sklepach? niech wystąpi, Polacy i tak nie kupią więcej gdyż nie mają pieniędzy. 500+ moim zdaniem bez sensu (jeżeli ktoś dokładnie przeczyta przepisy to dowie się, że trzeba pracować na etacie aby skorzystać, skorzysta głównie klasa średnia i wyżej). Natomiast najtrudniej jest opodatkować tych co zarabiają miliony a przecież wiadomo, że zarabiają kosztem najuboższych. W sieci są informacje ile w Polsce przybywa rocznie milionerów.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.