Poetą bądź, poetą się stań

Skąd poeci?

Skąd się biorą poeci? Ano biorą się spośród nas. Tak zwyczajnie. Spośród ludzi, którzy wokół nas. Nikt poetą się nie rodzi. Poetą raczej się stają. Nikt ich nie podrzuca. Nie przynosi ich bocian. Nie leżą w kapuście. Stają się nimi niektórzy. Jedni stają się nimi na całe życie. Inni jedynie przelotnie. Dla jednych bycie poetą staje się życiowym programem. Dla innych jest to jedynie epizod. Czasem wstydliwy.

Zdarza się, że swą poetycką przygodę niektórzy zaczynają już we wczesnym dzieciństwie. Potem jednak, gdzieś w okresie szkolnym, czasem nieco później, na studiach, ta ich pasja zanika, rozmywa się. Zostaje wyparta przez inne zainteresowania. Albo co gorsza: wyśmiana staje się wstydliwym sekretem. Nikt bowiem poetów poważnie współcześnie nie traktuje. Stają się obiektami kpin, żartów. I tak dzieciak, który lubił poezję, który tworzył swe dziecięce jeszcze wierszyki, który mógłby nam wyrosnąć na wspaniałego narodowego albo i światowego poetę – porzuca swą dotychczasową drogę. Unika jej. Nie przyznaje się do niej. Odrzuca ją, bo nie che samemu być odrzucony przez otoczenie. Presja środowiska jest nazbyt silna. Poddaje się. Wycofuje. I tak tracimy kolejnego kandydata na wieszcza…

Poety podróż nocna

1993-09-01
Łódź

Idzie poeta drogą
wiatr kurtkę rozwiewa
włosy targa bez umiaru

Idzie poeta nocą
księżyc z góry świeci
gwiazdy zuchwale oczy łaskoczą

Poety nie przeraża
noc ciemna noc głucha
poeta zakochany jest
miłość w sercu śpiewa
miłość drogę rozjaśnia po mroku

Idzie poeta świata skrajem
miłość sieje z lewej
miłość sadzi z prawej
będą łąki będą lasy
miłość jak wiosna rozkwita
Idzie Poeta – on Kocha

Adam Gabriel Grzelązka

Ma albo i nie ma znaczenia…

O tym, czy ktoś stanie się poetą, czy nigdy poezji nie pokocha – decyduje wiele czynników. Niewątpliwie ogromny wpływ na to ma środowisko. Zarówno to rodzinne, najbliższe, jak i dalsze – szkoła, rówieśnicy, przyjaciele. Mogą być te środowiska albo grupą wsparcia motywującą młodego adepta do dalszych wysiłków, albo wręcz przeciwnie – będą hamować jego rozwój lub nawet całkowicie go uniemożliwią, zahamują a nawet uwstecznią. Często bywa tak, że otoczenie pojęcia nie ma o tym, że ktoś z jej otoczenia jest poetą, że pokochał poezję na tyle, ze samemu podejmuje w jej zakresie wysiłki twórcze.

Czasem, jak w moim przypadku, zamiłowanie do poezji ujawnia się w dużo starszym wieku. Wręcz dorosłym. Najczęściej zastępuje wówczas inne pasje, którym poświęcało się wiele czasu. Z czasem potrafi rozrosnąć się tak bardzo, że staje się głównym zajęciem, któremu pragniemy poświęcić swe życie.

Czy trudno jest zostać poetą? I tak i nie. Wszystko zależy od tego, czy poprzestaniemy na amatorskim zamiłowaniu, czy też pragnieniem naszym są wyżyny wieszczów, pełny profesjonalizm poetyckiego słowa. Możemy poezją zajmować się od przypadku do przypadku, albo pełnoetatowo, czy wręcz uczynić ją pasją wypełniającą całe życie i nadającą mu smak i odcienie wszelakie.

Ot siadamy i piszemy…

Aby poczuć się poetą wystarczy zabrać się za pisanie wierszy. Ot, bierzemy długopis, kartkę, siadamy i piszemy. Aha – no tak – potrzebny jest jeszcze jakiś pomysł. Skąd je brać? Jak to skąd? Z życia samego. Dostarczy nam ono niewyczerpanego bogactwa pomysłów, które możemy przelać na papier w postaci naszej poezji.

Zatem siadamy, mamy już papier i przysłowiowe pióro. Piszmy więc. Pomysł? Swoją drogą ciekawą rzeczą jest, jak wyglądają poetyckie początki od strony statystycznej. Od czego ludzie zaczynają? Jakie wiersze powstają pierwsze? O czym? Z jakiego powodu?

U mnie zaczęło się od miłości. Powód banalnie najprostszy, zapewne statystycznie najczęstszy. Ot zakochałem się. A skoro się zakochałem szukałem sposobów wyrażania tej miłości, tych uczuć, tego poruszenia, ognia tego co wewnątrz, w sercu. Można o tym mówić, opowiadać na tysięczne sposoby. No, ale gdy nie ma ukochanej tuż obok i nie może nas słuchać? Co wówczas? Wówczas można to zapisać i jej potem przekazać. Można listem. Można wierszem.

Patrz i dostrzegaj!

Generalizując poeta winien być dobrym obserwatorem. Umiejętność obserwowania życia i samego siebie to podstawowa umiejętność. Trzeba umieć spojrzeć na otaczający świat z dystansu. I to spojrzeć z wielu różnych stron. Podobnie na siebie. Poezja często odwołuje się do uczuć, do tego, co poeta przeżywa. Trzeba to dostrzec, zidentyfikować i nazwać. Niekiedy bywa to trudne. Szczególnie, jeżeli przeżywane emocje są szczególnie intensywne.

Miłość, smutek, radość, zmęczenie, zaskoczenie, nostalgia, tęsknota, znużenie i wiele innych. Każdego dnia czegoś doświadczamy, coś odczuwamy. Każdego dnia coś przeżywamy. Każdego dnia coś nas spotka. Każdego dnia coś nam się przydarza. Wiele z doświadczanych uczuć jest zbyt delikatnych, by wywierały na nas większy wpływ, by rzucały nam się wyraźnie na oczy. Dopiero dokładna, uważna obserwacja samego siebie pozwala do nich dotrzeć, je zidentyfikować, w nich się zasmakować. Piękno życia leży w rzeczach małych, w sprawach codziennych, w delikatnym powiewie emocji jakie stają się każdego dnia naszym udziałem.

Poznań, 2013.04.26
Autor: Adam Gabriel Grzelązka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.