Polityka

Podstawowy warunek zjednoczenia lewicy to stworzenie jej na nowo!

 Wszelkie dotychczasowe próby odtworzenia potęgi polskiej lewicy społecznej rozbijały się o falochrony niemocy działaczy starej daty, niechęć wzajemną oraz co tu dużo ukrywać – działania ośrodków wywierania wpływu, którym lub których mocodawcom nie w smak jest odrodzenie się lewicy, jako siły politycznej w ogóle. Wszyscy pamiętają, w jaki sposób został pozbawiony szans na kandydowanie pan Cimoszewicz, – jakimi to było prymitywnymi metodami uczynione, jak bezczelnie napuszczono media, no i oczywiście nic się nie stało pani go pomawiającej. Podobnie obecnie usiłuje się już na starcie zrobić z Aleksandra Kwaśniewskiego alkoholika, który chlapie sobie za kołnierz przy każdej okazji!

Na dobrą sprawę jeszcze się nic poważnego nie rozpoczęło a tutaj już mamy do czynienia z działaniami nastawionymi w pełni przeciwko jakiejkolwiek inicjatywie. Wściekłość ataków i ujadanie kundelków wskazują na to, jak bardzo obecny establishment boi się lewicy, ludzi lewicy i przede wszystkim jej męża opatrznościowego, jakim jest Aleksander Kwaśniewski.

Ośmieszenie i „zrobienie” z pana Aleksandra Kwaśniewskiego bezwolnego alkoholika, czy też wiecznie chorego na chorobę filipińską – to cel części polskich, a raczej polskojęzycznych mediów. Nie jest dla nikogo tajemnicą, że można tak zmanipulować nagraniem, że transmitowany obraz będzie wskazywał na pomroczność jasną przemawiającego. To się po prostu robi, to się dzieje na naszych oczach – źli ludzie ponownie chcą ze wszelkich sił załatwić lewicę w taki sposób, żeby gotowała się we własnym sosie i nie była w stanie zjednoczyć się i działać!

Sytuacja, jaka została wytworzona jest nie do przezwyciężenia bez pójścia na bardzo dalekie kompromisy. Z jednej strony mamy presję prawicy, która doskonale czuje się sama ze sobą i najchętniej podzieliłaby kraj między siebie a z drugiej mamy próbę skonstruowania lewicy obyczajowej w oparciu o ruch polityka o znanym nazwisku. Trzeba wyraźnie zauważyć, że jest to próba udana, ponieważ udało mu się dokonać niemożliwego – przebić się przez zabetonowaną polską scenę polityczną i wprowadzić do Sejmu całkiem niezłą reprezentację polityczną. Nieco gorzej daje sobie radę z działaniem, albowiem nie zaprezentował do tej chwili niczego konstruktywnego, jednakże nasza polityka oparta na eventowych wydarzeniach – lubi właśnie takie akcje jak ludzi w pomarańczowych marynarkach! Tylko kicz się sprzedaje, a że przy ostatnich wyborach nastąpiła mobilizacja środowisk, składających się w części na środowiska młodzieżowego buntu a w części na to, co możemy nazywać lewicą obyczajową w jej właściwym kontekście – to i mamy efekt. Czy uda się im ponowić wynik? O ile więcej wzięliby, jako składowa szerszej formacji?

Drugą partią z liczących się jest tradycyjna lewica, – jaka pozostała po swoich wielkich czasach. Niestety to, co się dzieje w tej partii to jakieś nieporozumienie. Zarzut zadławienia się kawiorem jest faktem, jej starzy działacze tak bardzo oderwali się od codzienności, że nie mogą w żadnej mierze służyć za autorytety polityczne. To po prostu niemożliwe, żeby ktoś ponownie uwierzył nowemu-staremu przywódcy tej partii, który pozwala sobie na rugowanie konkurentów – osób wielce zasłużonych dla ruchu lewicowego – zwłaszcza po tym jak ten pan sam miał w swoim życiorysie epizod obrażenia się na własne logo i poszukiwania szczęścia gdzie indziej! W skali kraju następuje bardzo szybkie zabetonowanie tej partii, co niepodobna się wielu działaczom, nie mówiąc już o potencjalnym i tradycyjnym elektoracie. Być może to, co obserwujemy spowoduje, że ta partia przetrwa, jako silnie zcentralizowana partia wodzowska, – ale oparta na aparacie popleczników a nie na kulcie wodza. Jednakże to nie będzie partia lewicowa na miarę wyzwań. Z prostego powodu – nie ma, bowiem możliwości być obiektywną, ponieważ ona uczestniczy w systemie, – co więcej udowodniła w niejednym głosowaniu, że go popiera.

Poza tym mamy jeszcze na lewicy szereg pozostałości tego, co kiedyś próbowało tworzyć wielki nurt centro-lewicowy bez nazywania tego centrolewicą, ale poprzez formalne odwołanie się do demokratycznych wartości. Dodatkowo są jeszcze tradycyjne małe partie buntu społecznego, a raczej ruchy – ukierunkowane na jedno, może dwa znane swego czasu nazwiska ludzi z pięknymi życiorysami, jednakże paskudnymi burżuazyjnymi rodzinami, które poprzez swoją majętność po prostu zabezpieczały ich „lewicowanie”. Nie ma tu nikogo, poza kilkoma myślicielami, którzy być może byliby w stanie stanowić jakieś wsparcie, jednakże nikt im nie uwierzy, ponieważ już rządzili i nic nie zmienili.

Mamy wreszcie związki zawodowe – naprawdę olbrzymią siłę – niestety pozbawioną nośnych liderów, a nawet liderów wybitnych, do których powiedzmy to sobie otwarcie związki zawodowe w Polsce nigdy nie miały szczęścia.

Odpowiednie zagospodarowanie tego potencjału i związanego z nim elektoratu to w istocie nic innego jak próba odtworzenia koncepcji bezideowej platformy na prawej stronie sceny politycznej, czego dramatyczne skutki obserwujemy, na co dzień. Dlatego właśnie temu ruchowi potrzebne jest wyraźne wyświetlenie postulatów, wśród których muszą widnieć postulaty politycznej zmiany, wręcz rewolucji, – ponieważ tak jak jest obecnie dalej być nie może. Czasy partii politycznej kontynuacji się skończyły, – jeżeli nie zrozumie tego lewica, to z bezwzględną i 100% skutecznością zdyskontuje to prawicowa prawica i to ta przesunięta od prawicowej prawicy jeszcze bardziej na prawo. W takim układzie – potem już nie będzie niczego, przynajmniej za naszego życia.

Jedynym sposobem na odtworzenie lewicy w jej pełnoskalowym i uniwersalistycznym charakterze jest uśmiercenie wszystkich dotychczasowych poziomek i popłuczyn i jej odtworzenie na nowo – tylko w tej formule istnieje szansa na stworzenie masy krytycznej warunkującej przyciągnięcie wyborców, zwłaszcza wyborców niezdecydowanych, ale skłonnych ze względu na sytuację osobistą lub przekonania do głosowania na prawdziwą ideową lewicę.

5 komentarzy

  1. Wierny_czytelnik

    trochę za dużo piszecie o lewicy, zgadzam się z autorem że jej nie ma

    • To chyba portal lewicowy.

      • Nasz portal i miesięcznik jest tworzony przez niezależnych autorów o szerokim spektrum przekonań politycznych. Wysoko ceniąc wolność słowa dopuszczamy do głosu wszystkie opinie bez względu na to czy reprezentują prawicę, lewicę czy centrum. Oczywiście poza takimi które łamia prawo.

  2. Lewica jest potrzebna w Polsce.
    Teraz jej nie ma, a bez niej nie nastąpi RÓWNOWAGA społeczna, stąd rozumiem obecność tego artykułu na tym PORTALU, lekko konserwatywnym.
    Szanowny @Elmundo to chyba buraków też nie jada?
    No bo są czerwone!
    Zgadzam się z @Autorem, że potrzebna AUTENTYCZNA (wrażliwa) LEWICA, nie LWY SALONOWE, umiejące tylko układać listy wyborcze.

  3. “Stara” Lewica popełniła błąd na samym początku ulegając presji nowo powstałych partii, wręcz pozwalając się zastraszyć. Na zmiany nigdy nie jest za późno, zatem lewico obudź się.Według mojej opinii około 30% społeczeństwa polskiego poprze partię lewicową. Jednak musi to być partia, która będzie reprezentowała społeczeństwo, niestety oszukane w czasach tak zwanej transformacji. Jak chodzi o pana Aleksandra Kwaśniewskiego i jego historie ze spożyciem to według mnie jest to bardzo prymitywne dorabianie komuś gęby. Ja osobiście mam zastrzeżenia do prezydentury pana A.Kwaśniewskiego ale powody tego są zupełnie innej natury. Jest to moja prywatna opinia, jak również to, że Polsce lewica jest potrzebna, choćby dla równowagi.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.