Paradygmat rozwoju

Podstawowe warunki powodzenia reform w Polsce

 Najważniejszym elementem dla powodzenia reform w Polsce, jest zapewnienie poparcia społecznego dla planów politycznych rządzącej większości lub tej część opozycji, która jest w stanie zdobyć władzę. Brzmi to trywialnie, ale w naszej rzeczywistości już nic nie jest proste, z tego powodu trzeba powtarzać proste prawdy i nazywać prawidłowo – białe – białym, a czarne – czarnym, ewentualnie „trudnym” – jak jest ryzyko, że pobiją.

W interesie nas wszystkich na pewno, jest stworzenie takich warunków, żeby wszystkim się opłacało mówić o reformach, działać na rzecz reform. To zupełnie coś innego niż robienie polityki opartej o emocje, czy też po prostu kreowanie faktów medialnych. Niestety wyjątkowo modne w ostatnim czasie w naszym kraju. Spowodowanie żeby politycy zaczęli myśleć o polityce kategoriami ludzkich potrzeb, potrzeb zbiorowości, w końcu kategoriami racji stanu, zawsze jest bardzo trudne.

Nasz problem polega na tym, że prawie w ogóle nie mamy polityków zdolnych do wykreowania wizji państwa, odpowiadającej na obecne problemy, jak również będącej sposobem wyrażenia naszego nastawienia do przyszłości. Oczywiście nie brakuje dokumentów strategicznych, niektóre z nich naprawdę są dobre. Inne jak np. plan pana Morawieckiego, doskonale się zapowiadają. Tylko co z tego? Jeżeli nie ma szans na wprowadzenie tego typu planów w życie, ponieważ ani, nie ma na nie czasu, ani nie będzie pieniędzy. Dodajmy, czy to się nam podoba, czy to się nam nie podoba! Nie da się przeciwstawić okolicznościom obiektywnym, a do takich należy na pewno kwestia naszego zadłużenia, która w sposób nadzwyczaj istotny determinuje naszą rzeczywistość (a będzie jeszcze bardziej). Zatem to bardzo dobrze, że ktoś potrafi wyrazić wizje, co więcej to doskonale że potrafi napisać program. Jeżeli do tego jest większość polityczna w Sejmie, która to przyjmie, to już w ogóle doskonale. Niestety jednak realia są o wiele bardziej skomplikowane, stopień złożenia naszej rzeczywistości po prostu wyklucza łatwe rozwiązania. Dopóki nie zostaną rozwiązane podstawowy problem, takie jak kwestie zasadnicze.

W istocie w ogóle, nie ma co myśleć o rozwoju. W taki sam sposób w jaki dokonała tego Korea Południowa, Singapur czy nawet Chiny. Z tej prostej przyczyny, ponieważ nie ma u nas odpowiedniego sterowania, ani na poziomie państwowym, ani na poziomie gospodarczym, ani na poziomie większości zwykłych przedsiębiorstw. O sterowaniu poprzez instrumenty finansowe, to w zasadzie można sobie pomarzyć. Jeżeli weźmiemy pod uwagę to, w jaki sposób funkcjonują banki i jak chętnie przyznają one kredyty, zwłaszcza inwestycyjne, zwłaszcza małym firmom, które nie mają właściwie żadnego należytego zabezpieczenia. Nie ma złudzeń, a zagraniczne centra decyzyjne nie są zainteresowane polskimi snami o potędze, tylko zarabianiem pieniędzy. Trzeba przyznać, że mają sporo racji.

Nie da się też, do nas łatwo przeszczepić wzorców zagranicznych, ponieważ znaczna część instytucji u nas w kraju, sprawuje inną funkcję faktycznie, niż wynika to z ich przeznaczenia, Nie mówiąc już o nazewnictwie. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, te wszystkie możliwe czynniki, to niesłychanie trudno będzie nam zawsze, jeżeli nie zmienią się zasady wybierania decydentów politycznych. Proszę pamiętać, że to tak zwani baronowie partyjni, ciągle decydują o kształcie list wyborczych w naszym kraju. Niestety, na te listy nie obowiązują żadne konkursy, dobór jest wynikiem subiektywnych kryteriów decydenta, przy czym jeżeli jest to ciało kolegialne partii na poziomie regionu, to jeszcze może nie być bardzo źle. Jeżeli jednak, jest to samotny lider w regionie i samotny lider w kraju, to już może być różnie. Zamiary znają tylko dwaj baronowie i ci, którzy ich słuchają! Ciężko użyć tego słowa, ale prawdopodobnie ryzyko korupcji mamy wpisane w system polityczny. Jak dotąd nikomu to generalnie nie przeszkadzało?

To, co zrobiła dobra zmiana, to nic innego jak klasyczna próba kupienia sobie czasu. W zamian za przywileje socjalne. Program 500 +, Mieszkanie +, leki dla seniorów i inne – istotne, dobre i potrzebne socjalnie pomysły, o których się dowiadujemy z reżimowej telewizji. Mają to do siebie, że znajdują zawsze bardzo szeroki krąg wdzięcznych beneficjentów. Gdyby rząd szukał osób chętnych do wyższego opodatkowania, to prawie na pewno miałby z tym bardzo poważne kłopoty. Jeżeli jednak szuka chętnych na 500 zł, to trudno się nie zgodzić z taką linią polityczną. Wiadomo że jak dają to się bierze, a jak biją to się ucieka.

Proszę pamiętać, że mówimy o podstawowych warunkach powodzenia reform w Polsce. Postronnemu obserwatorowi mogą się one wydawać, jako sformułowane dość naiwnie. Tymczasem to fundamentalny błąd w ocenie, ponieważ w istocie chodzi tutaj tylko i wyłącznie o jedną sprawę. Oczywiście zaufanie. Nie ma niczego ważniejszego w państwie, gospodarce, polityce, w ogóle w społeczeństwie, we wszystkich relacjach międzyludzkich, niż zaufanie. Jeżeli komuś się wydaje, że poprzez system normatywny i związany z nim aparat represji, będzie w stanie zapewnić te same skutki, które wynikają z zaufania, ten oczywiście jest w błędzie i to totalnym. Już sam koszt funkcjonowania struktur opartych na zaufaniu, a opartych np. na prześladowaniu lub przekupywaniu – jest zupełnie inny i inaczej rozkładają się w nich koszty ich uczestników.

Nie można się w ten sposób mylić, żeby szukać substytutu dla zaufania, ponieważ tego typu problemy można przewidzieć, to nie jest także poruszamy się w ciemnym pokoju. Wiemy gdzie się włącza światło. Trzeba się zdecydować, albo mamy demokrację i budujemy społeczeństwo obywatelskie, albo quasi dyktaturę lub zieloną wyspę. Pytanie o to w jaki sposób zweryfikować rzeczywistość? Będzie się w tym kraju powielało przez pokolenia. Naszym wspólnym problemem jest to, że jako pierwszy wiedział to obóz dobrej zmiany. Można się z tym nie zgadzać, jednak sprawa należy do kategorii obiektywnych. Na pewno bez zmiany decydentów i bez zmiany sposobu ich wyłaniania, nie ma w ogóle co myśleć o żadnych poważnych reformach.

12 komentarzy

  1. Kiełbasa Wyborcza

    Autor się myli – najważniejsze jest poświęcenie i modlitwa!!! Władza powinna płacić Kościołowi 10-cinę z budżetu czyli 10% budżetu powinno być przelewane na Kościół. Wtedy wszystko byłoby dobrze.

  2. Nie ma zaufania, to i rozwoju nie będzie.

  3. Tutaj żadna reforma już nie pomoże. Reformy w Polsce czyni Goldaman Sachs, MFW, Agencje ratingowe i CIA. Jedynym wyjściem jest powrót do Polski Ludowej i zacząć wszystko od początku.

    • @Wojciech
      Jakos ” w kolo Wojtek” mam jak bumerag te same mysli…krok po kroku zaczynajac od malych spoldzieln, reformy rolnej, uspolecznieniu fabryk, kopaln i wszelakich zakladow produkcyjnych, lasow i drog, budynkow, glownie mieszkalnych i uzytecznosci publicznej i wogole
      nieruchomosci…tylko co na to szeregi ludzi
      doknietych nalogiem konsumizmu
      (kupowac, kupowac i jeszcze raz
      kupowac…..) tych jest w Poldce bardzo duzo i nalog konsumizmu obok alkoholizmu
      to najwieksze kataklizmy spoleczne…przed tem to ci ludzie jezdzili masowo ” na handel” do Niem. Rep. Dem. , do Rosji, Indii , Bulgarii itd., obecnie znajac takie przypadki we wlasnej rodzinie oraz z mediow..”lece, lece malo sie na zakretach moge wyrobic, bo tu..i tu…specjana oferta..az wszystkie pieniadze wydam…nie bede miala za kupic jedzenia… -takie teksty czytalam setki razy od “Wybiorczej..” az do TV magazynow traktujacym o tym problemie….Czy wielmozna “solidarnosciowa” wiara zdaje sobie sprawe co wogole narobila oddajac srodki producji i banki w rece obcego
      kapitalu a nieruchomosci w rece spekulantow calego swiata i w rece
      wielebnosci koscielnych cofajac sie do form
      wczesnego feudalizmu inklusive sadownictwo ,szkolnictwo, wogole edukacje i nauke…..a tu na forum OP tak duzo “bylych” mam nadzieje milosnikow” solidarnosci” i ich tu wynurzenia….obrazaja moja dusze….kiedys dojdzie do tego przewrotu..czy komentator @Wojciech mysli , ze uda sie obyc bez wojny i nowych ” zolnierzy wykletych”, “Popiolu i diamentow”…

  4. Jan Zamoyski. Hetman i polityk: ”Spójrzmy tylko na królestwo (Polskę) nasze, jedno z pierwszych w Europie, spójrzmy na jego siły i środki obronne, na jego dostatki, bogactwa, na wszystko, co ludziom jest potrzebne. Czegóż nam brakuje? Oto rządu silnego i ustalonego ładu prawnego, a wtedy wszystko będziemy mieli i stać będziemy silni i pewni siebie.”

  5. “Reforma “dokonała się w końcówce 80′ i na początku 90′
    kto się nie załapał – sam sobie winien,gdyż “ślepi
    w karty nie grają”.Należy przyznać iż to szulernia
    ustanawiała wówczas reguły gry…dlatego jest jak jest.
    Kontestatorom, gwoli przypomnienia, zmywak londyński(jeszcze) czeka…a w kraju – różni “panowie Ś…” socjalizują Polakom kamienice, a ich dzieci
    stoją w szeregu protestujących przeciwko bezprawiu.
    Nas Polaków “nie ma’…oni walczą w “naszym” imieniu o – nasze kamienice. Są za i są przeciw,takie tam rozdwojenie jaźni… 🙂
    🙂

  6. Najpierw należy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy w Polsce są osoby mające kompetencje do przeprowadzenia reform gospodarczych, następne kto ma decydujący głos (panie Michale w tej części zdania nie ma ani odrobiny antysemityzmu) w jakim kierunku te reformy mają przebiegać.
    O tym co dzieje się w Polsce decydują nasi przyjaciele z Zachodu, przecież politycy mówią, że na Wschodzie to tylko wróg a społeczeństwo polskie i tak wie swoje.

  7. wieczorynko,jak tu być zdrowy,analityk apteczny p.Miśiewicz analizuje dezinformację medialną w MON,Antonio wierzy w dobre chęci amerykańskiego lobbysty,p.Morawski zakochuje się w budżecie, czyżby nowa seksualna dewiacja?,p.Poroszenko martwi się nie o ofiary Donbasu a o wynik Dynamo, przedstawiciel”lewicy”p.Sierakowski usprawiedliwia UPA bo jest anty rosyjskie?Zdrowie się pogorszył!Pozdro!

    • Włodku w kom.”wieczorynki” zauważyłem znaczące
      odniesienie nie bez wpływu na na nasze być albo nie być…ze wskazaniem na … może przytoczę dosłownie: “następne kto ma decydujący głos’.I tu może być
      “pies pogrzebany”…

      Pozdrawiam

      • Panowie, krzyk i Włodek, pozdrawiam. Miło, że inni też czytają między wierszami.

      • @krzyk58
        Za przeproszeniem decydujacy glos ma kapital zagraniczny i jego mentorzy i lobbysci, jak to powyzej wyliczyl @Wojciech, a niejaki Leszek , ktory chcial z Polski zrobic druga Japonie ( ¿¿¿ ) i taki jeden mazowiecki nie mazowiecki ze swoja rzeczniczka prasowa to za darmo tym mentorom z zachodu z przyspiewka i z przytupywaniem obcasikami odali za darmoche cale panstwo, a mieli niestety wiekszosc narodu za soba….., nie podzielam opinii @wieczorynka & @krzyk58 ze wine ponosza jacys tam wyznawcy religii… to mocno nie klawo, ze za wlasne przewinienia z epoki “solidarnosci” przypisuja je wyznacom pewnej religii, z ktorej w 100% wywodzi sie katolicyzm i jeszcze robienie takich niesmacznych aluzji pod adresem komentatora @Michal…. zachecam komentatorow @wieczorynka, @ krzyk58 i innym do lektury ” Komu bije dzwon….” tak komentatorzy szukaja dookola komu to niby bije dzwon, nie zauwazajac, ze ten dzwon to im samym bije …ahoj przygodo ! Ahoj ! Tak tez odkryto Ameryke…..ktora juz od dawna istniala…ironia, nieprawdaz ?

  8. Co do specyficznej sytuacji w Polsce to podzielam opinie @Wojciech, czego dalam ponizej dowod, co reform generalnie chce z niezwykla wrecz uwaga zwrocic uwage na publikacje (popularno) naukowe z lat 50-tych socjologa angieskiego Parkinsona i jego dzielo analizujace wszelakie reformy pt.” PRAWO PARKINSONA” oraz inne ale zawsze doskonale teksty…..
    Chce nadmienic, ze obraz i stan dzisiejszej Polski to rezultat reform..
    Pragne takze podzielic sie zaszlyszana w mediach niemieckich opinia glownie obywatelii brytyjskich, ze.. ..Polska w porownaniu do W. Brytanii po brexicie znajduje sie gospodarczo i politycznie w o wiele to lepszej sytuacji, niz W. Brytania…. no wiec po co komu jakies reformy…..tutaj ja slysze rozne rzeczy, rozne, rozmaite….i to wcale w niesatyrycznych programach czy tylulach……

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.