Paradygmat rozwoju

Podstawą wszystkiego musi być porządek i dobra organizacja

 Wadą Słowian, której nawet, jako Słowianie Zachodni nie byliśmy w stanie przez ponad 1000 lat świadomości plemiennej wyrugować jest „jakoś tam bylstwo”. Niestety – to, że „jakoś tam będzie”, prześladuje nas tak długo jak długo istniejemy, jako wspólnota językowo-plemienna, co ciekawe nawet uporządkowany i zhierarchizowany Kościół Katolicki – nie był w stanie sobie z tą okropną cechą Słowian poradzić. Po prostu wolimy od porządku lekki chaos, takie nie zorganizowanie, w którym o dziwo – jakimś cudem dominująca większość Narodu potrafi się doskonale odnaleźć, co jest o tyle nadzwyczajne, że w momentach kryzysu potrafimy improwizować i osiągać wyniki niewspółmierne do wstępnych założeń czy też oczekiwań. Przykładów tego typu działań jest bez liku, jednym z najboleśniejszych – Powstanie Warszawskie, wywołane teoretycznie na kilka dni – okazało się 63 dniami przymusowej chwały. Czy ktoś się tego spodziewał w godzinie „W”? Nikt, żaden z dowódców! Nie mówić już o Niemcach i Rosjanach, ale jednak Polacy potrafili i pokazali, co potrafią.

Podobnie jest współcześnie, przecież nasze autostrady są budowane wedle modelu – jakoś tam będzie. Tu powstanie odcinek, tam drugi, tam zbudujemy wiadukt – i nic nie szkodzi, że na drodze dojazdowej prywatny inwestor akurat stawia hotel – najważniejsze jest, że się wywłaszczy – poleży sprawa w sądzie „rura” mu zmięknie. Efekt? Mamy autostrady, którymi albo nie da się w jednym ciągu dojechać, albo nie mogą z nich korzystać samochody ciężarowe, – bo prowadzą do centrów miast, gdyż nie starczyło pieniędzy na obwodnice. Po prostu nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać. Bo tutaj jest jak jest i mimo wszystko musimy w tym żyć. Z niewiadomych przyczyn, bowiem, nie dało się odpowiednio zaplanować frontów robót na najbardziej istotnych odcinkach liniowych – i realizować je najlepiej od razu z szybką koleją! Nie u nas się nie da! Jeżeli chodzi o logiczne planowanie to nie nad Wisłą, to po prostu przerasta nasze możliwości.

Więcej przykładów? Proszę bardzo oto mamy Stadion Narodowy, w którym dach się nie zamyka podczas deszczu, co ma tą zaletę, że bywa śmiesznie jak pada – robi się basen, a po zaciągnięciu dachu jest sauna. Pomijając fakt, że stadion ten jest odrobinę za mały na organizowanie imprez innego typu, ale mniejsza z tym, wiadomo jakoś tam będzie – najwyżej dostawi się krzesełka.

Nasze umiłowanie do „jakoś tam będzie” wynika z ogólnego chaosu i niechęci do poddania się jednolitej władzy. Zwyczajowo – banalny inwestor, budowa zwykłego domu w banalnej gminie, gdzieś na końcu Polski – idzie do urzędu po pozwolenie budowlane, bo mu się należy – i za nic w świecie ma jakikolwiek ład, porządek, urbanizm. On chce mieć dom tam gdzie ma miejsce, a ma kawałek pola, więc buduje przy głównej drodze. I w ten sposób nasza piękna ojczyzna – nawet na dobrze zaplanowanych poniemieckich terenach przypomina dzisiaj z lotu ptaka – skupiska groszków wokoło dróg. Jeżeli ktoś z państwa będzie miał kiedyś okazję na niski lot nad naszym wspaniałym krajem niech zwróci na to uwagę, – jakie piękne marnowanie przestrzeni, jaki bałagan, jakie koszty doprowadzania infrastruktury! Nic dziwnego, że pieniądze unijne tak łatwo wsiąkają, przecież doprowadzenie kanalizacji, gazu i prądu do najdalszych domów jest nie lada wyzwaniem. Nie ma na to sposobu, 23 lata bałaganu w planowaniu przestrzennym oznaczają dla nas dzisiaj – korki, kongestię, większe koszty budowy i utrzymania infrastruktury liniowej oraz czas stracony na dojazdach, aspekt marnowania przestrzeni można pominąć. Wiadomo, że jakoś tam będzie, zwłaszcza, że ludzie mają to, co chcą i to jest dla wielu samorządowych włodarzy najważniejsze.

Prawdopodobnie lekarstwem na naszą genetyczną niezdolność do porządku mogłoby być odpowiednie nauczanie dzieci w szkole. Podobno nauka segregowania odpadów, zakrętek, plastiku, szkła, papieru itp., doskonale przenosi się ze szkół do domów, aczkolwiek ma czysto Polski charakter, albowiem rodzice zbierają surowce wtórne, które są potrzebne dla dziecka, żeby zaliczyć na odpowiednią ocenę lekcje w szkole. No cóż można i tak, jest to na pewno lepsze nić zapędzanie ludzi kijem. Jednakże gdyby tak uczyć nasze dzieci – prakseologii? Czyli nauki o skutecznym działaniu! Do tego wpajać im zamiłowanie do porządku, do schludności, potrzeby organizacji własnej przestrzeni w sposób ułatwiający funkcjonowanie – do perfekcji. Może to zmieniłoby kształt naszego społeczeństwa i państwa za kilka – kilkanaście lat?

Dopiero w momencie jak zmienią się postawy i oczekiwania społeczeństwa, uda się w taki sposób przekształcić naszą codzienność, żeby zagadnienia, które obecnie uznajemy za nadzwyczajne były jak najbardziej normalne. Być może dodatkowym elementem, który bezpowrotnie straciliśmy jest brak zasadniczej służby wojskowej, która przynajmniej męską część populacji uczyła, jako takiego „zamiłowania” do porządku i podległości autorytetowi. Z pewnością potrzebujemy nowych wzorców i sposobu ich osiągania, żeby nam wszystkim w tym kraju żyło się lepiej, a przede wszystkim, dlatego, żeby osiągać wyższą efektywność z zadanego nakładu wysiłków.

4 komentarze

  1. “…Jeżeli chodzi o logiczne planowanie to nie nad Wisłą, to po prostu przerasta nasze możliwości…” – nic dodać, nic ująć!!! Mój znajomy od lat powtarza, że kiedy widzi gdzieś nowy, równo ułożony chodnik, albo świeżo wylany asfalt to wie, że najdalej za miesiąc, dwa, wkroczy tam ekipa wymieniająca podziemne instalacje, rury czy inne światłowody…

  2. Ewa Gąsowska

    Świetne, zawsze powtarzam, gdzie tylko mogę, że zapomnieliśmy wielkiego myśliciela Tadeusza Kotarbińskiego i jego wielkie dzieło “Traktat o dobrej robocie”. Jego myśli powinny być upowszechniane już w szkole podstawowej, bo po prostu uczą jak żyć. Niestety nauczamy religii. Szkoda.

  3. Wielkopolska zaprasza na korepetycje.

    • Dopowiem, ze Śląsk takze moze spokojnie zaprosic resztę Polski na kursy z organizacji i porządku. Nawet sie tam z elektronicznym systemem sprawdzania ubezpieczonych w NFZ uporali, a w Warszawie do tej pory nie mogą.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.