Polityka

Podpiszecie albo wszyscy będziecie martwi!

 Wydarzyło się wiele w bardzo krótkim czasie, minister Sikorski okazał się bardzo sprawnym negocjatorem, można nawet powiedzieć, że pokazał klasę porządnej atlantyckiej dyplomacji – to porozumienie to jego wielki sukces osobisty, wielki sukces dyplomacji Unii Europejskiej i wielki kamień do koszyka stosunków polsko-rosyjskich.

Porozumienie pomiędzy prezydentem, liderami opozycji i Majdanem w praktyce doprowadzi do tego, że Julia Tymoszenko wyjdzie lada dzień z więzienia. Co spowoduje, że Majdan uzyska lidera w sprawie którego i z którego poruszenia tak naprawdę został zwołany. Wielką cenę zapłaciła Ukraina za uwolnienie z więzienia jednej kobiety o podejrzanej przeszłości – będącej jednym z oligarchów oraz za zmianę Konstytucji na poprzednią.

To co widzieliśmy w zdjęciach z ukraińskiego parlamentu dowodzi twierdzeniu, że Ukraińcy potrafią wytrzymać chyba wszystko, w boju są niepokonani, ale niestety mają gorące głowy i nie umieją rozmawiać ze sobą. Niestety – bez tej ostatniej umiejętności, poprzednie w istocie są bez znaczenia. Ponieważ bardzo łatwo można ludzi, którzy nie potrafią po prostu rozmawiać, albo do czegoś zachęcić, albo tak wyprać im mózgi, że będą bezwolnymi narzędziami w cudzych rękach.

Porozumienie ma dwie wady generalne, które w praktyce mogą przyczynić się do jego porażki. Po pierwsze nie uwzględnia interesów ukraińsko-rosyjskich, o czym świadczy brak podpisu przedstawiciela Federacji Rosyjskiej a po drugie poprzez przywrócenie poprzedniej Konstytucji, powoduje że właśnie na tym skłóconym parlamencie i słabym prezydencie będzie opierał się rząd, którego premierem na 51% zostanie Julia Tymoszenko. Czy mogło być dziwniej? O to walczyli ci wszyscy młodzi ludzie na Majdanie? No chyba, że opozycja powoła rząd szybciej, niż Julia wyjdzie…

Bez względu na to, że udało się zahamować rozkład państwa i strzelanie do ludzi, co oczywiście jest sukcesem – Ukrainę czeka teraz bardzo trudny rok, no bo jak mają się pogodzić rywale, którzy nie tylko się nienawidzą, ale po prostu najchętniej by się pozabijali – w tym pan Sikorski miał 1000% racji i bardzo dobrze, że użył tak mocnych i zdecydowanych słów. Lepsze takie porozumienie niż żadne, albowiem nawet jak będzie złamane to można rozmawiać już na jego podstawie. Zawsze, naprawdę zawsze lepszy jest jakikolwiek dialog niż strzelanie do siebie z broni maszynowej. Nie ma znaczenia, że Ukraińcy nie patrzyli sobie w oczy, jednak wszyscy podali sobie ręce. To dobry znak, chociaż biorąc pod uwagę ich mentalność – lepiej jest nie mieć takich wrogów, a jak już ma się ich za sąsiadów, to trzeba umieć z nimi żyć. Przecież tak, naprawdę te 100 kilka osób zginęło zupełnie bez sensu, strzelano do nich niepotrzebnie – nie było w tym wszystkim ani zamiaru pacyfikacji z jednej strony, ani zamiaru wejścia do pałacu prezydenckiego z drugiej. To wszystko tam jawi się jak jakaś wielka tragedia, której scenariusz pisze się po tym, gdy aktorzy już zagrają co swoje. Wniosek – to nie jest ostatni akt dramatu, a ludzie którzy uważają, że dzisiejsze porozumienie to sukces są fantastami.

Właśnie podano komunikat – około 19:30 polskiego czasu, że Majdan wyznaczył Janukowyczowi czas do jutra do godziny 10:00 czasu kijowskiego na dymisję. Jak to nazwać, jeżeli nie preludium do złamania porozumienia? Przecież prezydent Janukowycz zdobył się naprawdę na bardzo wiele i to wbrew sugestiom własnego środowiska, co jest kolejnym czynnikiem ryzyka, którego się w ogóle nie analizuje, chociaż taki rozwój sytuacji byłby gorszym rozwiązaniem od najgorszego, bo oznacza podział kraju – w najlepszym wypadku jego federalizację.

Na tą chwilę tylko Majdan jest gwarantem tego, że ktokolwiek na Ukrainie dotrzyma jakiejkolwiek umowy. Rola Majdanu nie zmaleje, ale z pewnością jeżeli nie dostanie on wsparcia z zewnątrz – może ulec nie tylko prowokacjom, ale przede wszystkim może się podzielić, no i trzeba pamiętać że jest to lustrzane odbicie jedynie części społeczeństwa Ukrainy – bez udziału „tych ze wschodu” i południa. Całość nie napawa optymizmem, przed Ukrainą jeszcze dużo trudnych dni, a trzeba pamiętać że tam nadal nie ma lidera, lider który może wyjść z więzienia – znowu podzieli i skłóci.

My musimy Ukraińcom mówić prawdę, Unia Europejska nie ma dla nich żadnej propozycji i prawdopodobnie nie będzie jej miała, ponieważ Unia Europejska nie ma zamiaru rezygnować z pragmatycznej relacji z Federacją Rosyjską i topić pieniędzy na ukraińskim stepie!

Żadnych złudzeń panie i panowie! Żeby nie było potem, że Ukraińcy uznają, że ich „zdradziliśmy”. Przynajmniej jest na piśmie, do czego się przyczyniliśmy…

Rosyjskie tłumaczenie tekstu: [tutaj]

6 komentarzy

  1. “Właśnie podano komunikat – około 19:30 polskiego czasu, że Majdan wyznaczył Janukowyczowi czas do jutra do godziny 10:00 czasu kijowskiego na dymisję.”

    I chyba na tym się skończy, bo Janukowycz stracił prawo do bycia prezydentem Ukrainy i powinien ponieść konsekwencje tak polityczne jak prawne za choćby brak kontroli nad podległymi mu służbami milicyjnymi i dopuszczenie do użycia przez nie ostrej amunicji i snajperów w starciach z demonstrantami.

    Jest również znaczącym symptomem tymczasowości podpisanego w Kijowie porozumienia brak podpisów trzech gwarantów niepodległości i integralności terytorialnej Ukrainy, czyli Rosji, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii (Memorandum Budapeszteńskie z 1994 r.). USA i Wielka Brytania nie wysłały swoich przedstawicieli, a wysłannik Putina Władimir Łukin gdzieś się “zapodział” podczas składania podpisów świadków porozumienia, czyli przedstawicieli Francji, Niemiec i Polski, tak że podpisu rosyjskiego obserwatora na tym dokumencie nie ma.

    Obecnie przypomina to grę do jednej bramki, bo rachuby Putina i Janukowycza na przyćmienie rządowej zbrodni na Majdanie przez wspaniałe igrzyska olimpijskie w Soczi zawiodły na całej linii. Jednym z gwoździ do politycznej trumny Janukowycza w Soczi stała się decyzja ukraińskiej narciarki alpejskiej Bohdany Macioćkiej niestartowania w olimpijskim slalomie i natychmiastowego powrotu na Ukrainę. Jej ojciec i terener Oleg Macioćka opublikował na swojej stronie Facebooka fotomontaż podobizny Janukowycza z ociekającym krwią rzeźnickim nożem i podpisem “Rzeźnik Ukrainy” (niestety, nie udało mi się znaleźć linku, ale widziałem to w głównych wydaniach amerykańskich i kanadyjskich dzienników telewizyjnych). http://www.dw.de/soczi-ukrai%C5%84ska-narciarka-opuszcza-igrzyska/a-17445535

    Reasumując, trzy główne mocarstwa, a właściwie dwa i żałosna karykatura trzeciego szykują się do nastepnej rundy politycznej, tym razem miejmy nadzieję bez rozlewu krwi niewinnych ludzi.

  2. «The Ukrainian situation is similar to the events in Yugoslavia in the 1990s, when Germany provided funds to and used the family clan of Franjo Tuđman to provoke Croatian Ustasha movement into action. As a result Croatia separated from Serbia while the two peoples were incited to fight each other. The reason is the same as in the case of Ukraine- the government of Yugoslavia refused to accept under duress unfavorable conditions for association with the European Union», says another Polish researcher Emil Zin.
    http://www.strategic-culture.org/news/2014/02/22/western-experts-compare-former-yugoslavia-with-ukraine.html

  3. Skoro przeszliśmy na angielski polecam artykuł żony ministra Radka Sikorskiego na temat Ukrainy. Choć często nie zgadzam się z jej opiniami, tym razem uważam, że napisała jeden z najbardziej wyważonych komentarzy. Podaję link: http://www.washingtonpost.com/opinions/anne-applebaum-ukrainian-smears-and-stereotypes/2014/02/20/450b8d62-9a72-11e3-b88d-f36c07223d88_story.html

    • “… Ethno-linguistic divisions or Yugoslav situation — These are more loaded terms, used in both the West and Russia to show that the conflict in Ukraine is atavistic, inexplicable, born of deep ethnic hatred. In fact, this is not an ethnic conflict at all. It is a political conflict and — despite the current opacity — at base not that hard to understand. It pits Ukrainians (both Russian- and Ukrainian-speaking) who want to live in a “European” democracy with human rights and the rule of law, against Ukrainians (also both Russian- and Ukrainian-speaking) — who support an undemocratic, oligarchic capitalist regime that is politically and economically dependent on Russia. Some of the regime’s supporters may well believe they are fighting fascists and militant European homosexuals; others may simply fear that deep reforms will cost them their paychecks…” -Anne A.

      Pytanie “kontrolne”:
      Czy gdyby poziom życia przeciętnego obywatela Ukrainy był wyższy – choćby taki jak w Białorusi, o Polsce nie wspominając – to mielibyśmy do czynienia z tym protestem na Majdanie?

      “… Europe, which for many centuries was a cockpit for many fighting faiths, is now politically vanilla. And as a military or diplomatic power, “Europe” remains more a geographical than a political term. Still, the pull of European political culture has not lost its power. And if Europe’s historical amnesia is not complete, it should hear echoes of 1848 and 1989 in the voices of Ukrainians today.
      The Soviet Union — “one of modern history’s pivotal experiments,” in the weasel words of NBC’s Olympics coverage — existed for seven miserable decades. Ukraine’s agony is a reverberation of the protracted process of cleaning up after the “experiment.” So, this is perhaps the final episode of the Cold War. Does America’s unusually loquacious 44th president remember how the words of the 40th — “Tear down this wall!” — helped to win it?” – GFW

      Pożywką nacjonalizmu jest bieda, ubóstwo ludu…

  4. Janukowycz został pozbawiony władzy przes Wierchowną Radę i wybory odbędą się 25 maja. Ukraina może być stowarzyszona z Unią i członkiem NATO do końca roku.

  5. Ukraina ma również podstawy prawne do natychmiastowego wypowiedzenia Rosji umowy dzierżawnej bazy w Sewastopolu ponieważ Rosja nie dotrzymała wielu warunków tej umowy.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.