Po wyroku TSUE

Autorstwa Ssolbergj, and the authors of the source files – Praca własnaTen obraz wektorowy zawiera elementy, które zostały zaczerpnięte lub zaadaptowane z tego pliku: Emblem of Napoleon Bonaparte.svg (przez Sodacan).Ten obraz wektorowy zawiera elementy, które zostały zaczerpnięte lub zaadaptowane z tego pliku: Escut d’Estubeny.svg (przez Xavigivax).Ten obraz wektorowy zawiera elementy, które zostały zaczerpnięte lub zaadaptowane z tego pliku: Emblem of the Spanish Civil Guard.svg (przez Heralder).Praca własna, oparta o: [1], Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=17097567

Wyrok TSUE z 29 kwietnia potwierdził dotyczasową prokonsumencką linię orzeczniczą. TSUE wskazał, iż tylko w niezwykle wyjątkowych sytuacjach tzw. aneks antyspreadowy może “uzdrowić” umowę kredytu, która pierwotnie zawierała zapisy niedozwolone. Dotyczyłoby to sytuacji, w której bank przedstawił w sposób jasny i zrozumiały, iż celem aneksu jest zmiana zapisu nieuczciwego, na zapis zgodny z prawem, a także konsekwencje związane z utratą przez kredytobiorcę roszczeń związanych z nieuczciwością postanowień umowy, co jak wszyscy wiemy nigdy nie miało miejsca. W przypadku kredytów pseudofrankowych, przygotowując aneksy antyspreadowe, banki takiej praktyki nie prezentowały. Wniosek jest prosty – zawarte aneksy antyspreadowe nie są żadną przeszkodą w dochodzeniu roszczeń wobec banku. Zmiany przepisów prawa, w tym przypadku tzw. ustawa antyspreadowa, również nie naprawia nieuczciwych warunków umownych.

TSUE potwierdził także, iż klauzula specyficzna dla umów dawnego GE Money Banku S.A., uznana jako niezgodna z prawem, nie może być podzielona. Nie można więc pozostawić kursu średniego NBP, a usunąć tylko marży. Tutaj przede wszystkim warto zwrócić uwagę na punkt 71. uzasadnienia, a nie na samą sentencję odpowiedzi na pytanie drugie.

Kwestia ewentualnych roszczeń klientów i banków za korzystanie z kapitału nie została rozstrzygnięta w tym postępowaniu, gdyż pytanie dotyczyło obowiązków informacyjnych nakładanych na sądy. Pytanie precyzyjnie zajmujące się tym tematem, czeka na rozstrzygnięcie w formie Uchwały Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, która ma być podjęta 11 maja 2021 roku.

Do chwili obecnej na brak podstaw prawnych do takich roszczeń wskazuje:

  1. Rzecznik Praw Obywatelskich,
  2. Rzecznik Finansowy,
  3. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta,

a pełnomocnik RP Bogusław Majczyna, stwierdził, iż “Roszczenie banku o bezumowne korzystanie z kapitału po upadku jest bezprawne”.

Pośrednio na to wskazuje również TSUE, które w sprawie gdy to klient oczekiwał takiego wynagrodzenia, uznał je za niezgodne z prawem UE (sygnatura C-301/18). Również w orzeczeniu z 29 kwietnia 2021 roku znajdujemy wskazówkę, iż w grę wchodzą tylko i wyłącznie roszczenia restytucyjne, czyli zwrot wypłaconego kapitału[1]. Byłoby to także sprzeczne z odstraszającym celem dyrektywy, ujętym w art. 7.

Wobec takiego stanu prawnego kancelarie współpracujące ze Stowarzyszeniem Stop Bankowemu Bezprawiu, zdecydowały o prowadzeniu spraw o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału za symboliczną kwotę. W ocenie Stowarzyszenia działania banków w tym zakresie mają na celu zniechęcić konsumentów do korzystania ze swoich praw. Tożsamą uwagę przedstawił przedstawiciel Rządu w stanowisku przekazanym Trybunałowi. [2]

Szczegóły zostaną wkrótce opublikowane na stronie Stowarzyszenia. W chwili obecnej deklaracje takiego działania zgłosiło ponad 10 kancelarii.

6 myśli na temat “Po wyroku TSUE

  • 3 maja 2021 o 10:26
    Permalink

    Martwi mnie wasze wspieranie ludzi którzy chcieli być cwańsi od systemu, ale się nie udało – znali ryzyko walutowe. Dlaczego teraz mają za to płacić banki – które przerzucą to na nas? Przecież to jest skandal tak na prawdę.

    Odpowiedz
    • 3 maja 2021 o 20:37
      Permalink

      Takim samym skandalem jest dotowanie biznesu z naszych podatków. Miał być kapitalizm, a nie żerowanie na społeczeństwie, gdzie koszty są przerzucane na nas, a państwo nie ma pieniędzy na projekty społeczne, opiekę zdrowia, naukę itd., czyli na wszystko co gwarantuje nam Konstytucja. To jest czyste złodziejstwo w białych rękawiczkach. A przecież zasady kapitalizmu są proste, masz pieniądze to zakładasz firmę, masz zysk i akumulację kapitału, ale koniunktura się zmienia to padasz i nie masz podstaw do żądania pomocy od państwa, gdy zbiłeś kapitał wcześniej na taniej sile roboczej. Sam stajesz się wtedy tanią siłą roboczą i tyle. Chcesz dostać pomoc dla firmy, wtedy dostajesz, gdy zyskami następnie dzielisz się z państwem poza podatkami, proporcjonalnie do otrzymanej pomocy relatywnie do wartości firmy. Ręczę że wtedy system rynkowy byłby bardziej transparentny i uczciwy.
      Może PiS zechce to wprowadzić?

      Odpowiedz
      • 3 maja 2021 o 21:51
        Permalink

        @Miecław. Nie, nie zechce. Dlaczego wyjaśnia (tobie) po raz wtóry Sławomir Mentzen: Dlaczego PiS dogadało się z LEWICĄ? A ja uparcie powtarzam.

        Odpowiedz
        • 4 maja 2021 o 23:33
          Permalink

          @krzyk58

          Dobra, dobra, co pomarzyć nie wolno, zapytać nie wolno? 🙂

          Odpowiedz
  • 3 maja 2021 o 12:02
    Permalink

    Osoby uważające się za poszkodowanych wskutek zmiany kursu franka – mogą ubiegać się o jakieś zadośćuczynienie, nic więcej.

    Taki jest kapitalizm.

    Jak się zaciągało korzystny kredyt w najniżej oprocentowanych frankach szwajcarskich – to było ewidentnie korzystne dla kredytobiorców.

    Jednak w kapitalizmie oprócz hossy – bywają też bessy i zmiany kursów, oprocentowania, itp.

    Wniosek na przyszłość jest jeden: trzeba o tym STALE pamiętać.

    Trzeba jeszcze pamiętać o podstawowym prawie kapitalizmu, że CHCIWOŚĆ JEST DOBRA!

    Co prawda to prawo prowadzi do zauważalnych wypaczeń, gdy wartość bogactwa gromadzonego przez coraz mniejsze grupy uprzywilejowanych – rośnie, a reszta społeczności w świecie – ma coraz mniej.

    I wszyscy to zauważają, bo nie daje się normalnie żyć.

    Nawet w USA prezydent Biden wprowadza coś na kształt minimalnego dochodu gwarantowanego – dla każdego. Na razie to jest ok. 1400 $ dla podatnika, ale początek został zrobiony.

    Podobnie ze staraniami, żeby najbogatsze korporacje zaczęły zostawiać podatki w kraju pochodzenia.

    Na razie jest mowa o JEDNYM PROCENCIE, ale problem zauważono.

    Może i “frankowicze” w Polsce coś odzyskają.

    W każdym razie ZAWSZE zyskują PRAWNICY.

    Odpowiedz
  • 6 maja 2021 o 01:23
    Permalink

    A rozdawanie pieniędzy z budżetu państwa wszystkim innym to czym niby jest?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.