PO i PiS interesuje polaryzacja dająca monopolizację życia publicznego w Polsce

graf. red.

PO i PiS interesuje polaryzacja, dająca monopolizację życia publicznego w Polsce. Obie partie mają świadomość, że tylko w ten sposób są w stanie grać o największą stawkę. Obie są w analogicznej sytuacji – problemów z przystawkami i konkurentami na własnych skrzydłach. PO ma swoją Nowoczesną, czy raczej to co z niej zostało, jak również KOD i inne podobne mniejsze partie i ruchy w tym zawsze niezależne i autonomiczne PSL. PiS ma nieco inną sytuację, bo pan Bosak jako kandydat na Prezydenta, uczynił głos prawicy nieco bardziej słyszalnym. Można się nie zgadzać z częścią jego poglądów, jak również potępiać część jego drogi życiowej, jednakże na dzień dzisiejszy to pan Bosak pokazuje Polakom na czym polega myślenie prawicowe i jest to inny sposób definiowania rzeczywistości, niż w istocie socjalistyczne myślenie Prawa i Sprawiedliwości.

Platforma Obywatelska zdobyła się na odwagę i mianowała do wyścigu prezydenckiego człowieka z charakterem, który potrafi wiarygodnie przemawiać do tłumu. To bardzo ważna zmiana w tej partii, bo wcześniej – tj. nawet za czasów pana Tuska, który odsunął pana Rokitę – zawsze ta partia wysuwała na liderów ludzi, którzy nie mogli zagrozić swoim potencjałem partyjnym decydentom. Przez lata rządów pana Schetyny, doprowadziło to do podziałów i kiełkowania pobocznych bytów politycznych, jak również – odrodzenia lewicy, która pomimo braków w wiarygodności klasowej i braku wyrazu społecznego głoszonych poglądów – dobrze, że jest i istnieje.

Prawo i Sprawiedliwość od momentu, kiedy ze sceny politycznej zniknął pan Donald Tusk i nie dało się go bezpośrednio atakować, straciło ostrze retoryki. Dzisiaj mówienie o czymkolwiek, że to „wina Tuska”, jest po prostu idiotyczne, bo to oni rządzą i oni decydują – mają totalny wpływ na naszą rzeczywistość. Jednakże w ich retoryce widać, jak bardzo im tego „Tuska” (jako osobowości politycznej) brakuje. Ponieważ można było bić w jego wizerunek polityczny, nawet samodzielnie kreowany w usłużnych mediach. Idealna sytuacja z punktu widzenia polityki – tworzymy sobie przeciwnika w sposób kontrolowany i go zwalczamy. Czego więcej chcieć?

Stratedzy PO muszą widzieć ten problem PiS, jak do tej pory bowiem – rządzący nie są w stanie zaproponować żadnej wielkiej wizji państwa, ani nawet pokazać sposobu w jaki moglibyśmy wyjść z tego kryzysu, który nas dotknął. Tego nie ma – nie ma żadnej wizji państwa, która miałaby wartość strategiczną, chociaż trzeba odnotować, że jest wiele cząstkowych programów – jak chociażby kolejne „tarcze”, które takie zalążki myślenia przedstawiają. Nie da się zrozumieć, dlaczego PiS, nie jest w stanie zrobić z tego spójnego programu, podnieść wysoko sztandaru i powiedzieć ludziom – zanim będzie znowu lepiej, przez pewien czas musimy się zmobilizować.

Dlaczego więc PO tego nie wykorzystuje? Można to wytłumaczyć tylko pewnym odosobnieniem pana Trzaskowskiego od struktur partyjnych, na które w całości nie może liczyć. Nie jest już tajemnicą, że poprzednia osoba kandydująca – pani Małgorzata Kidawa-Błońska, po prostu nie była wspierana przez część samej partii jak i środowiska z nią związanego, które jest przecież od partii o wiele szersze.

Pan Trzaskowski jest dla PiS i jego zwolenników nowym wcieleniem bytu politycznego znanego jako „Donald Tusk”. Jednak wykorzystanie tej samej retoryki – totalnej krytyki i szukania haków, w tym przypadku ma jedynie pośrednie znaczenie, ponieważ pan Trzaskowski nie ma takiego dziedzictwa jak pan Tusk. Kreowanie jego osoby na „politycznego potwora” i straszenie panem Trzaskowskim – nie ma żadnego logicznego sensu, ale jak wiemy tu nie o logikę chodzi, tylko o mobilizację głosujących.

W warunkach polaryzacji sporu i PO i PiS zyskują, albowiem przestają liczyć się partie „przystawkowe” i inne opozycyjne, zwłaszcza tak bez wyrazu jak dzisiejsza Lewica. Kandydaci z pomniejszym poparciem – nie mają szans na przejście do drugiej tury, jedyne co gwarantują, to tylko tyle, że żaden z cieszących się największym poparciem nie ma szans na zwycięstwo w pierwszej turze, co było dość prawdopodobne w warunkach wcześniejszej konstelacji wyborczej.

Problem polega na tym, że ta polaryzacja jest zabójcza dla naszej państwowości, ponieważ ona dzieli nas na czarno-biało, a Polska jak i żaden kraj – nie są czarno-białe. Jest wiele odcieni szarości, wiele odcieni czerwonego i kilka zielonego także by się znalazło! W interesie nas wszystkich jest konsensus i porozumienie się, ale o tym już można marzyć. Dzisiaj jesteśmy w sytuacji, kiedy nadal nie wiadomo – czy i kiedy będą wybory. Ponieważ rządząca w obu izbach Parlamentu elita polityczna nie potrafi się porozumieć co do pryncypiów demokracji. Czy nikt z tych ludzi nie pamięta upadku I-szej Rzeczypospolitej? Przecież to są dokładnie te same mechanizmy! Nawet mamy wątek sięgania po pomoc i wsparcie zewnętrznych interwentów!

Sytuacja w której za mniej, niż miesiąc mają się odbyć wybory prezydenckie, ale nie ma ani daty wyborów, ani przygotowań na poziomie samorządowym, ani kampanii – jest po prostu głupia. W ten sposób rządząca elita (zarówno ta u władzy, jak i ta w opozycji), pokazuje, za co ma demokrację – traktuje ją instrumentalnie, trzeba z tego wyciągnąć wnioski.

19 myśli na temat “PO i PiS interesuje polaryzacja dająca monopolizację życia publicznego w Polsce

  • 2 czerwca 2020 o 05:23
    Permalink

    Skoro PO i PiS polaryzują, to należy zacząć ich lekceważyć.

    Tylko na kogo w tej sytuacji wykluczenia dwóch głównych “buldogów” – stawiać?

    Wszyscy liczący się kandydaci, poza panem Hołownią – są jakoś “umoczeni” politycznie.

    Z kolei pan Hołownia, gdyby wygrał – mimo że ma zerowe doświadczenie pracy w administracji, zostałby zwierzchnikiem swojej dosyć samodzielnej żony, porucznika WP!

    To bardzo wiele zmienia w ich związku.

    A jak zmieniłoby Polskę?

    Takie dywagacje przy1074 zmarłych na koronawirusa w Nadwiślańskim Banasiowym Macondo.

    Pierwsze, to porozumienie co do terminu i formy wyborów.

    Potem kampania.

    A my, i chorzy na koronawirusa – musimy to przetrwać.

    Amen.

    Odpowiedz
    • 2 czerwca 2020 o 07:47
      Permalink

      “A my, i chorzy na koronawirusa – musimy to przetrwać.”

      Spokojnie, byle do jesieni już nad waszym zdrowiem pracują niezłe tuzy nie tylko od Hipokratesa.

      “„Zarząd Emitenta informuje, że w dniu 10 maja 2020 roku zawarł z amerykańską firmą Alivecel LLC. (dalej „Alivecel”) umowę Memorandum Of Understanding (dalej MOU) na podstawie której Emitent oraz Alivecel przystąpią niezwłocznie do określenia warunków uczestnictwa w spółce joint venture z siedzibą w Polsce (dalej „JV”). Celem JV będzie oferowanie systemów monitorowania zdrowia w postaci implantu wszczepianego użytkownikom w dłoń między kciukiem a palcem wskazującym. JV prowadzić będzie badania (R&D) w zakresie produkcji żywych komórek w celu pomiaru i wykrywaniu białek wytwarzanych przez wirusy COVID/SARS/MERS, a także markerów glukozy, insuliny, nowotworów, zawału serca i innych. Monitorowanie „in vivo” będzie się odbywać w czasie rzeczywistym. (…) Zgodnie z ustaleniami Alivecel LLC zajmie się komercjalizacją technologii przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych, podczas gdy Emitent będzie mieć wyłączne prawa do dystrybucji produktów w Polsce i na rynkach europejskich”.
      (…)
      A przeznaczonych do depopulacji i opodatkowania helotów nie będzie trzeba zmuszać do zaszczepienia się, gdyż media przekonają ich, że to wszystko dla ich dobra i bezpieczeństwa. Każdy, kto będzie się sprzeciwiał będzie traktowany jak bluźnierca, tak jak dziś traktowane są osoby wchodzące do sklepu bez maseczki. Przed punktami szczepień będą się ustawiały kolejki sfanatyzowanych przez media ludzi, a samodzielnie myślący będą się musieli ukrywać przed ogłupiałą masą. Wszystkim, którzy ufają tej propagandzie zadam pytanie: czy pożyczyłbyś (pożyczyłabyś) ministrowi Szumowskiemu 200 PLN? Jeśli po pewnych wahaniach odpowiesz „nie, bo nie znam”, bo „nie mam zaufania”, etc, to zadam drugie pytanie: jeśli nie powierzyłbyś mu 200 PLN, to dlaczego powierzasz mu swoje zdrowie?
      ZA: Myśl Polska

      Odpowiedz
  • 2 czerwca 2020 o 12:41
    Permalink

    Należy sprostować, że w PiS nie ma socjalistycznego myślenia. Polityka tej partii jest feudalna a ich respirator ekonomiczny dla biednych można porównać z utrzymywaniem chłopa pańszczyźnianego na folwarku przez “jaśnie państwo” z błogosławieństwem Kościoła.
    Panie Krakauer proszę nie deprecjonować idei socjalizmu porównywaniem jej z polityką tej feudalnej i kapitalistycznej partii.

    Odpowiedz
    • 2 czerwca 2020 o 18:18
      Permalink

      Panie Miecławie, powstaje pytanie jako kogo w feudalizmie sklasyfikowałby sam siebie szeregowy nadprezes. Mnie się wydaje, że on wyczerpuje definicję każdej z grup 🙂

      Odpowiedz
      • 3 czerwca 2020 o 08:34
        Permalink

        Więcej @Grzegorzu, on jest jak “ojciec chrzestny” tych mafijnych politycznych struktur tylko z tą różnicą, że do zastraszenia swoich “żołnierzy” nie używa broni, jak włoski czy inny mafiozo. Jest otoczony przez lokai, którzy nie mają charakteru, no bez jaj i nie potrafią przeforsować własnych koncepcji, więc robią to co im pan nadprezes każe. 🙂 Tak te swoje “pieski” przez te lata transformacji wytresował, że nikt nie ośmiela się nawet kwestionować jego “nieomylności”, a wiemy na jakie manowce już zaprowadziło i zaprowadzi to ostatecznie Polskę, Kościół i samą partię. Inna sprawa, że może tam jest już taki uwiąd intelektualny, że nikt w tej partii nie potrafi przedstawić nadprezesowi lepszych koncepcji, coś jak w I RP przed upadkiem, gdyż cała szlachta była zbyt ciemna, bo wykształcona przez jezuitów. Ile oni już nadprezesowi zrobili wpadek różnego rodzaju. Ogólnie tak po ludzku mu współczuję takiego poziomu kadr. 🙂

        Smutne, jaki mamy poziom intelektu i charakterów w tych feudalnych partiach. Ale i dotyczy to wszystkich partii na tym feudalno-kapitalistycznym rynku politycznym, a nie tylko PiS-u, chociaż tam lokaje nadprezesa są wyjątkowo pozbawieni samodzielnego myślenia, a i rozumu także wielu brakuje. Dobrym przykładem jest PO, jak “ojciec chrzestny” zmienił struktury, to zobacz jaka pustka intelektualna nastała. No może teraz zmieni negatywny trend Trzaskowski, ale czy stanie się nowym “ojcem chrzestnym”? Jest to prawdopodobne ponieważ w obecnych partiach nie masz ludzi myślących, jak dawniej w PZPR, gdzie decyzje podejmowano jednak zespołowo i starano się także na stanowiska dobierać osoby mające rozum i charakter, inaczej Polski Ludowej by nie zbudowali, dopiero w latach 80-tych drugi garnitur się zdewaluował intelektualnie, dlatego mamy taki a nie inny poziom SLD. Te Janiki i inne barany musiały więc wylądować na kanapie, aczkolwiek teraz Czarzasty przeprasza naród za błędy i wypaczenia. Wczoraj na onecie miał rozmowę z Sekielskim.

        No może oprócz niszowej partii “Razem”, oni tam jeszcze chyba myślą demokratycznie i zespołowo, aczkolwiek nie potrafią stanąć na wysokości zadania, aby docenić osiągnięcia Polski Ludowej. Takie ostentacyjne odcinanie się od komunizmu i socjalizmu nie wróży im lewicowego sukcesu. Polacy pragną powrotu bezpieczeństwa ekonomicznego i dobrych praktyk zarządzania rodem z PRL, no ale oni są zbyt młodzi i prozachodni, aby to zrozumieć.

        Odpowiedz
  • 2 czerwca 2020 o 13:40
    Permalink

    https://www.youtube.com/post/UgzsJ3B4KaaPFr3p2lt4AaABCQ
    TO, co powiedział A. G. Łukaszenka – powiedział (w moich marzeniach) mój (daj Boże) prezydent….

    Miecławie. PIS jest partią typu eurobolszewickiego (socjalistyczna do szpiku kości w formie i treści,
    podobnie jak niesławny przedwojenny obóz sanacyjny…

    Odpowiedz
    • 2 czerwca 2020 o 21:44
      Permalink

      @krzyk58 – doprawdy nie przestajesz zadziwiać! 🙂 Więc należy rozumieć, że Kościół i ojciec dyrektor ze swoją świtą i u którego PiS rokrocznie się bawi na jubileuszu, dotuje itd., to też eurobolszewia i socjalistyczna jak przedwojenny obóz sanacyjny? 🙂 Oni się przecież wzajemnie wspierają materialnie i ideowo, więc ich natura musi być taka sama.
      Przenigdy bym na to nie wpadł, tak mam zawężone horyzonty myślowe. 🙂

      Odpowiedz
  • 2 czerwca 2020 o 15:23
    Permalink

    Spekulowanie nic nie kosztuje, więc pozwolę sobie popuścić wodze fantazji.

    Bardzie prawdopodobne jest to, że w czasie, kiedy w telewizji toczyli debatę kandydaci na prezydenta, za ich plecami nie Jarosław z Jarosławem, ale PiS i PO dogadali się w sprawie nowego terminu wyborów i na wymianę kandydata na prezydenta. Widać, że najważniejsze decyzje w państwie zapadają poza drzwiami najważniejszych urzędów.

    Jak można wytłumaczyć fakt, że dwa obozy polityczne ostro walczące ze sobą na wszystkich płaszczyznach mogły się dogadać? Oto możliwa odpowiedz na to pytanie. Oba obozy musiały się dogadać, ponieważ pojawiła się groźba, że do sił politycznych od trzydziestu lat sprawujących „władzę” dołączy „siła”, która swojego początku nie ma przy okrągłym stole. . Mówiąc prostym językiem, słabe notowania kandydatki PO na prezydenta zwalniały „pole” dla osoby spoza „układu okrągłostołowego”.A to byłoby niebezpieczne. Reprezentant trzeciej „siły” zostając prezydentem uzyskałby dostęp do dokumentów, które są cały czas w rękach tylko PO i PiS-u. To mogłoby doprowadzić do sytuacji, w której reprezentant trzeciej siły zacząłby kopać w stolik, na którym okrągły stół ustawił obecna polityczną „szachownicę”.

    Odpowiedz
    • 2 czerwca 2020 o 19:06
      Permalink

      …słabe notowania kandydatki PO na prezydenta zwalniały „pole” dla osoby spoza „układu okrągłostołowego”.
      Nie widzę na dziś (i jutro) takiego herosa, “kiedyś” z pewnymi szansami pretendowała Samoobrona i LPR, niestety koalicjant zrobił wszystko by wokół siebie pozamiatać, i uczynił TO całkiem skutecznie.

      Odpowiedz
      • 2 czerwca 2020 o 20:05
        Permalink

        Zgadzam się z tezą o zamiataniu „wokół siebie”.
        Jeżeli chodzi przyszłe zmiany to myślę, że będą i widzę je w następujący sposób.
        a) Niedługo upadnie rząd premiera Morawieckiego.
        b) Na jego miejsce powstanie rząd, którego premierem będzie prawdopodobnie Jarosław Gowin.
        c) Po roku, lub dwóch latach, upadnie rząd premiera Gowina.
        d) Wtedy do rządów dojdą politycy, którzy będą mieli zaplecze w dzisiejszym PiS i częściowo PO, i którzy będą zmuszeni „równać” nierówności społeczne przy okazji naprawiania gospodarki.
        e) To nie będzie ani przyjemne, ani bezbolesne

        Odpowiedz
    • 2 czerwca 2020 o 20:41
      Permalink

      Trzeba pamiętać, że te “dwa obozy” wyrosły z jednego zgniłego pnia kościelno solidarnościowego. pod skrzydłami i za pieniądze obcych służb. Nie będzie w Polsce dobrze dokąd one znikną w niesławie.

      Odpowiedz
  • 2 czerwca 2020 o 17:19
    Permalink

    Trzeba by poszukać analogii u sasiadów…..

    Skoro powstają nowe twory polityczne, bądź marginalne partie nagle uzyskują znaczace poparcie umożliwiające przejęcie władzy, to coś się na świecie dzieje.
    Stare elity przestają spełniać oczekiwania wyborców.
    Trzeba mianować nowe……

    Czechy, Austria, Niemcy, Ukraina, Włochy, Grecja, Hiszpania,- dokonano tam znaczacych zmian w układach politycznych.
    Poststyropian się dokumentnie zużył, więc i u nas takie znaczące wstrząsy wystąpią.

    Nowe twarze, prądy, pomysły, idee, tego trzeba w tych czasach zamętu.
    Okoliczności wyniosą do władzy odpowiedniego formatu ludzi.
    Niestety, nieprzewidywalne jest czy poprowadzą swoje narody na dobre, czy złe.

    Ps.
    Jak na razie, słynny koronawirus, ma śmiertelność rzedu 0,16%.
    Strach się bać……

    Odpowiedz
    • 2 czerwca 2020 o 20:23
      Permalink

      Do listy krajów: Czechy, Austria, Niemcy, Ukraina, Włochy, Grecja, Hiszpania – Ukraina nie należy bo jest zaprzeczeniem demokratycznych zmian. Na Ukrainie był przewrót stanu sponsorowany przez obcych. W pozostałych krajach – zmiany trudno nazwać na prawo – społeczeństwa sprzeciwiały się polityce otwartych granic dla nachodzców.

      Odpowiedz
    • 2 czerwca 2020 o 21:48
      Permalink

      @krzyk58.

      No dziwisz się? A komu mają dziękować za tę wspomaganą wolność o którą z nakazu kleru owieczki się modliły w PRL-u? Teraz na kolanach musi styropian spłacać dług wdzięczności.

      Odpowiedz
      • 3 czerwca 2020 o 07:58
        Permalink

        Miecławie, niczemu nie dziwię się już. Masz TU niżej scenkę rodzajową, (linkowałem w 16′) 🙂
        gdzie prawdziwy katolik Mossakowski protestuje, natomiast osoby z lica-i fizjonomii, wyglądające na (z racji wieku) komunistyczne mordy ubeckie, mitygują w chamski sposób p. Mossakowskiego, i ta akcja nie wygląda mi na ustawkę.4 lata temu – Lublin – samotny protest przeciwko obecności wojsk amerykańskich w Polsce 01.06.2016 https://www.youtube.com/watch?v=78RrhXNBh4g Napisz proszę który kierunek obierali “nasi” komuniści, ci którzy wprowadzali TU terror komunistyczny, może do ojczyzny robotników i chłopów? Nie, na “przebrzydły, zagniwający” Zachód.
        Gdzie wyjechał minister w 1982 r. “ten od ciepłych bułeczek”? Kojarzysz? I tak mógłbym kontynuować… do czego zmierzam? Ano, do tego że twoja narracja funta kłaków warta jest…
        Nasza bolszewia komunistyczna ZAWSZE ciążyła w stronę “zgniłego” Zachodu, TAK, byli tacy co to po wojnie raili nam Polakom chamsko i prostacko ZSRR jako ojczyznę powszechnej szczęśliwości
        tyle że z polskością mieli niewiele wspólnego, myślę że gdyby przyszło mi żyć w tamtych czasach nie kupiłbym ich narracji – zresztą oni też czynili to z pobudek materialnych i żądzy władzy, jak pokazały późniejsze lata i pierwsze “odnowy”. 🙂
        Paka…

        Odpowiedz
        • 3 czerwca 2020 o 08:44
          Permalink

          @krzyk58.
          Ja tam nie widzę ubeckich mord, raczej dostrzegam lokai “jaśnie pańskich”. 🙂
          Paka

          Odpowiedz
    • 2 czerwca 2020 o 23:38
      Permalink

      @krzyk58

      A i jeszcze jedno. Nie tak dawno znalazłem taki wycinek z Przeglądu z trafną opinią Wielomskiego. Akurat tu pasuje pod tym twoim postem i tematem wywiadu Wielomskiego.

      „Najważniejszym celem polityki polskiej jest wyparcie i marginalizacja ludzi i środowisk postsolidarnościowych, niezdolnych do myślenia w kategoriach państwa narodowego. Ludzie ci przez dziesięciolecia znajdowali się w opozycji wobec państwa i nie są zdolni do myślenia innego niż w kategoriach fobii (PRL, Rosja). Trudno także pominąć ich uniżony stosunek do Zachodu, co po części wiąże się z kompleksami, a po części, jak przypuszczam, związane jest z faktem, że opozycja demokratyczna była przez lata finansowana z zagranicy. Takie zobowiązania często trudno potem rozerwać, a często nie ma nawet takiej woli.” – Adam Wielomski, komentator, „Myśl Polska”. Cyt. za: Przegląd nr 17/18 z 2018 r., s. 63.

      Jednak zasadniczy problem, którego Wielomscy (oboje) nie dostrzegają, czyli podobnie jak cała polska endecja, to rola Kościoła i religii okupacyjnej tworzącej poddańczą kulturę, z której wynikają wszystkie nieszczęścia Polski. Najpierw należy się wyzwolić spod okupacji religijnej i powrócić do słowiańskich wartości oraz kultury, wtedy dopiero Polska może odzyskać pełnię suwerenności.

      Jednym słowem mimo trafności opinii endecja z Wielomskimi na czele kręci się w kółko wokół własnych ograniczeń ideologicznych i intelektualnych, a Kościół nimi kręci w pożądaną stronę. Endecja służy Kościołowi jako ewentualne koło ratunkowe, gdyby zmieniły się preferencje wyborcze Polaków, z czego nawet sami nie zdają sobie sprawy i ostatecznie może ich spotkać podobny los jak działaczy “Grunwaldu” z PRL-u, czyli marginalizacja. Kościół zawsze zdradzi Polskę i Polaków układając się z tym kto mu da więcej lub utrzyma status quo i ma akurat władzę.

      Odpowiedz
  • 2 czerwca 2020 o 21:54
    Permalink

    Любэ Покосы. https://www.youtube.com/watch?v=jvi8Nnchw90

    Н.Расторгуев и ЛЮБЭ, А.Филатов и офицеры группы “Альфа” – А зори здесь тихие-тихие

    https://www.youtube.com/watch?v=k_4wuAcEj7M

    Kostry gorjat daljokie https://www.youtube.com/watch?v=GYHHcgxTXso

    То не ветер ветку клонит. О. Воронец

    https://www.youtube.com/watch?v=Jn0ATD7tTV8&pbjreload=101

    Ольга ВОРОНЕЦ – Деревенька моя https://www.youtube.com/watch?v=NuXAtcHdkI8

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.