Polityka

Po co nam dalej Krajowy Rejestr Sądowy?

 Krajowy Rejestr Sądowy został utworzony w oparciu o ustawę z dnia 20 sierpnia 1997 r. o Krajowym Rejestrze Sądowym(Dz.U. z 2001 Nr 17, poz. 209 z późniejszymi zmianami) i działa od dnia 1 stycznia 2001 r. – obsługiwany przez wydziały gospodarczo-rejestrowe system rejestracji osób prawnych, w tym wybranych typów przedsiębiorców. Jest to wysoce sformalizowany proces, wymuszający spełnienie szeregu wymogów formalnych przez wnioskodawcę ubiegającego się o wpis do wybranego rejestru. W systemie Krajowego Rejestru Sądowego prowadzone są rejestr przedsiębiorców, rejestr stowarzyszeń, innych organizacji społecznych i zawodowych, fundacji oraz publicznych zakładów opieki zdrowotnej, oraz rejestr dłużników niewypłacalnych.

Celem działania Krajowego Rejestru Sądowego jest udostępnianie informacji o statusie prawnym zarejestrowanych w rejestrach podmiotów poprzez Centralną Informację KRS, głównych kwestiach jego sytuacji finansowej oraz sposobie reprezentacji – z podaniem imienia i nazwiska osoby lub osób uprawnionych do reprezentacji. Te informacje każdy posiadający dostęp do komputera może w zakresie podstawowym zawsze sprawdzić. Szczegółowe informacje udostępniają wywiadownie gospodarcze na bieżąco skanujące akta poszczególnych podmiotów w celu rejestrowania wszystkich zgłoszonych w nich zmian.

Dla każdego podmiotu wpisanego do jednego z rejestrów w Krajowym Rejestrze Sądowym sądy prowadzą odrębne akta rejestrowe – jest to zbiór dokumentów składanych do sądu w wersji papierowej szyty po 200 kart w osobnych tomach. Generalnie każdy zainteresowany może w siedzibie właściwego sądu, bez ograniczeń przeglądać akta rejestrowe podmiotów wpisanych do rejestru chyba, że ustawa stanowi inaczej tzn. musi wykazać swój interes prawny.

System działa od lat, generalnie się sprawdza – poza takimi wpadkami jak wpisanie Marcina P. do rejestru pomimo prawomocnych wyroków sądowych takie działanie sądu nie zostało automatycznie wykonane. Wynika to z braku koordynacji pomiędzy bazami danych w obrębie baz danych zarządzanych przez resort sprawiedliwości. Nie ma potrzeby wdawać się w szczegóły, generalnie problem polega na tym, że różne systemy informatyczne stanowią odpowiedź na potrzeby różnych procedur prawnych – były robione w różnych okresach i przez różne podmioty – za pomocą często – odrębnych standardów informatycznych. W efekcie działa to dokładnie tak jak działa, – czyli wymaga ręcznej koordynacji w tego typu przypadkach jak słynnego Marcina P. Nie oznacza to konieczności wypełniania wniosków i czekania na odpowiedź innej komórki sądu – po prostu sekretariat sądu może mieć dostęp na poziomie dostępu do systemów informatycznych także do bazy danych z innych rejestrów niż KRS, jednakże zawsze sprawdzanie czegoś ręcznie trwa dłużej i spowalnia postępowanie. Systemy te potrzebują prawdziwego rozwiązania typu „Big Data” – obejmującego swoim zakresem – całość, absolutne wszystko. Jakiekolwiek rozwiązania połowiczne mogą służyć tylko za rozwiązania tymczasowe – protezowe. Prawdziwa informatyzacja sądownictwa jest tak naprawdę dopiero przed nami i wymaga wpisania w szerokie procesy informatyzacji państwa.

Podkreślmy – system, jako taki działa dość sprawnie, co prawda czas rejestracji podmiotu w niektórych sądach jest dłuższy, jak również w zasadzie nie da się przeprowadzić przez sąd działań proceduralnych na wyższym poziomie skomplikowania bez wsparcia profesjonalnych prawników – to mimo wszystko działanie KRS należy podsumować bardzo pozytywnie. Po ponad dekadzie działania, należy jednak zapytać – czy to jest ostateczny model ewidencji różnych przejawów działalności ludzkiej, czy też można to rozwiązań inaczej. Bezwzględnie należy uznać, że informatyzacja od momentu, kiedy rodziła się idea KRS poszła zdecydowanie do przodu, o ile kiedyś takie zabezpieczanie dokumentów i przyglądanie się im przez sędziego lub referendarza sądowego – stwarzało istotną podstawę dla bezpieczeństwa obrotu – to obecnie jest już inaczej. Nie ma potrzeby dla zarejestrowania firmy w Polsce – mającej osobowość prawną i np. podwyższenia w niej wartości udziałów iść do Sądu. Można by było to zrobić w sposób zupełnie automatyczny – ponosząc wszystkie opłaty od razu u notariusza, przyjmując rozwiązania standardowe pod względem wymogów prawa handlowego dla danego typu spółek – rozpoczynać działalność od razu, bezpośrednio po wpisie do właściwego rejestru u notariusza, który byłby zarazem odpowiednią informacją w elektronicznym systemie informatycznym – dostępnym dla ludzi w każdym czasie.

KRS spełnił swoją rolę – uporządkował informacje, w tej chwili potrzebujemy czegoś więcej – kolejnego kroku, który nie będzie przechowalnią wielkiej liczby pracowników sądów, referendarzy i sędziów, (dla których rejestry nie są szczytem kariery). Poza tym sama idea rejestracji, – jako w istocie czynności administracyjnej – obniża rangę sądu i jako taka nie powinna być przez sądy prowadzona. O wiele słuszniejszym kierunkiem rozwoju systemu powinno być powierzenie dalszego prowadzenia działalności w systemie informatycznym właściwym miejscowo samorządom terytorialnym, sąd powinien służyć do tego, do czego został powołany, – czyli sądzenia, a tutaj akurat w sprawach gospodarczych jest naprawdę bardzo wiele do zrobienia i do zmiany.

Docelowy model powinien umożliwiać założenie działalności, – jako osoba prowadząca działalność gospodarczą przy pomocy jednej wizyty na właściwej stronie internetowej, w przypadku założenia osoby prawnej – podobnie – pod warunkiem, że zainteresowany/-ni przyjmą jeden z udostępnionych modeli standardowych – gwarantujący przestrzeganie wymagań ustanowionych przez prawo. Poza tym wszelka papirologia, – czyli osobiste stawianie się, szczególne wzorce umów lub statutów itp., powinny być każdorazowo realizowane w kancelariach notarialnych, które po zeskanowaniu oryginałów dokumentów – przekazywałyby uwiarygodnione skany do ogólnego systemu informatycznego, jawnego w przypadku przedsiębiorców i zastrzeżonego w przypadku organizacji pozarządowych nieprowadzących działalności gospodarczej. Oczywiście przypadki trudne musiałyby rozpatrywać sądy – np. problem ze zmianą zarządu itp. Jednakże robią to dzisiaj, więc nie byłoby z tym problemu, zwłaszcza, jeżeli wszelkie dokumenty byłyby dostępne on-line dla każdego. Spowodowałoby to, dodatkowe ułatwienie powodujące, że daną sprawę – przeważnie w trybie nieprocesowym – niewymagającą obecności stron – mógłby realizować referendarz lub sędzia – w dowolnym sądzie w kraju. Pełen networking i praca zdalna na wielkim zbiorze danych, uzupełnianym stale przez kancelarie notarialne, urzędy jednostek samorządu terytorialnego no i w jakichś szczególnych przypadkach same sądy. Sytuacja petenta wyglądałaby w ten sposób, że wszystkie czynności załatwiałby w kancelarii notarialnej, a następnie otrzymywał na wskazany adres – lub do odbioru w danej kancelarii – konkretne pismo z sądu. Środki oszczędzone na sądach można by wydać na opłacanie notariuszy, którzy i tak pobierają za wszystko opłaty. W efekcie system prawdopodobnie funkcjonowałby szybciej i sprawniej, był przyjaźniejszy użytkownikowi i przede wszystkim – oszczędza nony pracę sędziów/referendarzy, jako najcenniejszych elementów systemu – a zarazem ze względu na wynagrodzenia – najdroższych, gdyż czas dotychczas poświęcony na przeglądanie błędów w wypełnianiu formularzy do KRS – poświęcaliby na rozwiązywanie zagadnień gospodarczych. Cały proces prawidłowego wypełnienia formularzy o zarejestrowanie spółki nie powinien być trudniejszy od założenia profilu na popularnym portalu społecznościowym. Dokładnie w ten sposób” to powinno działać – nie potrzebujemy zbędnej administracji, która stanowi obciążenie systemu, generuje puste koszty, (bo nie wytwarza niczego) a w istocie można ją banalnie zastąpić.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.