Po co jesteśmy w Unii Europejskiej?

fot. IG

Po co jesteśmy w Unii Europejskiej? Przyczyn jest kilka. Odrzucimy teorie spiskowe, z zupełnie rzeczywistym spiskiem elit, które zawsze wiedzą lepiej. Zajmiemy się aspektami: geopolitycznymi, ekonomicznymi i cywilizacyjnymi. Felieton będzie pełen oczywistości i truizmów, jednak czasami trzeba powtarzać, że woda jest mokra, a słońce świeci – ponieważ w dobie kwestionowania wszystkiego i autorytetów „z przypadku” – narracja jest królem (gołym?).

Geopolitycznie przynależność do Unii Europejskiej jest wypełnieniem naszych odwiecznych lęków, które po 1945 roku oznaczały bycie państwem niesuwerennym, ale po złej stronie Żelaznej Kurtyny (zdaniem większości elit). Udało się odmienić geopolityczny kierunek, dostaliśmy się do Zachodu, niestety trochę za późno, żeby się „załapać” na rozwój gospodarczy jako równy partner (co samo w sobie jest chyba niemożliwe w tym towarzystwie). Nikt tego nie chce powiedzieć głośno, ale dołączenie do tzw. wspólnot zachodnich – stało się celem samym w sobie, a nie środkiem do celu jakim powinien być dobrobyt i pomyślność naszego państwa i społeczeństwa. To my się dostaliśmy dla nich jako łup i nie jest prawdą, że więcej skorzystaliśmy, ponieważ komparatywnie – to, co oni zyskali, zyskują i jeszcze na nas zyskają – wielokrotnie przekracza to, co otrzymujemy jako wsparcie. A od czasu pojawienia się nowej polityki energetycznej, gdzie trzeba płacić sztuczne opłaty administracyjne za prawo do produkcji energii w starych technologiach, generalnie nie ma równowagi i jej nie może być.

Wielką fikcją jest narracja wiążąca „sojusz” ze Stanami Zjednoczonymi i NATO z członkostwem w Unii Europejskiej. Oczywiście więzi atlantyckie są ważne, jednak dla nas bilans jest negatywny. Jesteśmy państwem frontowym NATO, które zostało jawnie zdradzone przez sąsiadów z Unii Europejskiej i Stany Zjednoczone – w zakresie współpracy energetycznej Unii Europejskiej z Federacją Rosyjską. Zmiana tras dostaw głównych nośników energii – na neutralne, powoduje istotną zmianę geopolityczną, która inaczej definiuje sojusze, współzależności i wszelkiego rodzaju relacje. Coś się definitywnie skończyło (kończy) i nie możemy być niewolnikami własnej iluzji narracji.

Proszę wziąć pod uwagę banalną okoliczność – dla państw zachodnich, w tym głównie dla Niemiec, Unia Europejska to narzędzie realizacji ich interesów. Widać to w kontekście polityki energetycznej, tego jak rzutuje na geopolitykę oraz odniesienia się Niemiec do konfliktu Chin i USA. To jest dopiero ciekawe – bo od roli Niemiec, a generalnie Unii – może zależeć wynik konfliktu, zwłaszcza jeżeli ta siła będzie się lewarowała rosyjskim potencjałem surowcowym i przychylną neutralnością. Do dzisiaj nie ma jednak czegoś takiego jak wspólny interes Unii Europejskiej, jego nadrzędność, czy nawet zdefiniowanie i mechanizmy takiego działania. Geopolitycznie – na zewnątrz Unia jest karłem, a dla swoich członków jest platformą rozwiązywania konfliktów i dzielenia się dochodami.

Ekonomicznie Unia Europejska jest gigantem, jej znaczenie będzie rosło, ponieważ marzeniem prawie każdego młodego Chińczyka, Hindusa, Araba, Amerykanina, Rosjanina, Japończyka jest niemiecki samochód, francuskie perfumy, a kobiety z tych krajów marzą o włoskich butach, torebkach i innych plątaninach pasków i jedwabiów – które, nawet jak są szyte w Bangladeszu, to ceny mają zachodnie. W tym kontekście, poprzez geopolityczne podporządkowanie się Zachodowi i stworzone zależności gospodarcze – silnie zyskujemy. Jest to jednak rozwój nadążny i zależny od tego, na co nam pozwalają. Nasz miejsce jest już pomiędzy produkcją palet, krasnali ogrodowych z gipsu, części samochodowych po świadczenie usług w wyspecjalizowanych centrach outsourcingu.

Bezwzględnie zyskujemy na członkostwie, jednak nie udało się nam zapisać do klubu bogatych – Euro okazało się z powodów krótkowzroczności przywódców politycznych poza naszym zasięgiem. To wielki błąd, ponieważ pracujemy na to, co inni drukują. Mając Euro, przynajmniej mielibyśmy delikatny wpływ na to, co bogaci drukują. Zarazem byłoby to bardzo potężne narzędzie oddziaływania na wszelkie sfery funkcjonowania państwa, w tym na sferę jego bezpieczeństwa.

Cywilizacyjnie to dla dużej części mieszkańców państw zachodnich – nadal jesteśmy krajem, w którym może nie białe, ale szare niedźwiedzie chodzą po ulicach. Oczywiście nie umiemy segregować śmieci, a to że „prześladujemy” wszelkie mniejszości – jest dowodem na to, że nie jesteśmy krajem cywilizowanym. U nas po prostu nie było Rzymu, później u nas nie było cywilizacji miejskiej, później zabrakło państwa w ogóle, przy czym przez wieki było słabe i zwalczane przez własne elity. Do tego liczne błędy w polityce migracyjnej, jeszcze ostatniego z Piastów, za które przyjdzie nam się rozliczyć współcześnie. To wszystko powoduje, że cywilizacyjnie – pomimo – uczenia Francuzów posługiwania się widelcem, nadal jesteśmy prowincją.

Lewicowo-obyczajowa rewolucja na Zachodzie to konsekwencja 1968 roku. Dzisiaj u władzy jest tam pokolenie tego roku, właśnie jest zastępowane przez swoje – jeszcze bardziej zbuntowane i żądne jeszcze więcej wrażeń i doświadczeń dzieci. Z ich perspektywy zamiana kościołów na świątynie inno-kulturowe nie jest żadnym zagrożeniem, ponieważ są ateistami. Różnice w percepcji są olbrzymie i nie ma co się do nich odnosić wprost, bo są zrozumiałe dla większości ludzi.

Generalnie Zachód, ale już nie USA – bo widać jaki tam mają chłam, jak to wszystko co stworzyli jest pozorne i jak napompowane – jest dla nas i będzie – wzorcem cywilizacyjnym.

Podsumowanie, czyli odpowiedź na pytanie – -po co jesteśmy w Unii Europejskiej? Jest bardzo prosta, w istocie trywialna. Jesteśmy w Unii Europejskiej, ponieważ jest ona dla nas sposobem na funkcjonowanie. Może nie na równych prawach, może nie w pełni suwerennie, na pewno zależnie i nadążnie, jednak – sami wybraliśmy ten los, z poparciem i aprobatą pewnego Kościoła! Nie ma znaczenia, czy suma korzyści jeszcze przekracza sumę kosztów – brutto – nie mamy innej alternatywy, która najpierw musiałaby zaistnieć percepcyjnie. USA nas nie chcą, nie chcą się na poważnie angażować. Na Rosję obraziliśmy się śmiertelnie. Dla krajów jak Chiny, Indie czy Japonia, Brazylia – nie jesteśmy i nie będziemy partnerem innym, niż klientem. Sami zapędziliśmy się w tą narrację, sami nie widzimy żadnej alternatywy, bo jej dzisiaj nie ma – chyba, że cenimy „bardziej” HONOR. W analogie do Wielkiej Brytanii proszę się nie bawić, bo nie ma żadnych.

***

Szanowni Państwo!

Powyższy tekst to próba kolejnego (piątego) testu technicznego działania mechanizmów publikacyjnych na naszym portalu. Nadal obowiązuje przerwa w publikacjach. Komentarze mogą ukazać się z opóźnieniem, ponieważ testujemy szereg rozwiązań.

Prosimy tych z Państwa, którzy są w dobrej sytuacji finansowej o wsparcie dla naszej fundacji. Liczy się każda kwota i jest mile widziana.

Liczymy na Państwa wsparcie. Bez Państwa wsparcia, nie ma przyszłości dla portalu.

Jedyną formą wsparcia dla naszej fundacji jest przelew na jedno z poniższych kont bankowych, fundacja nie prowadziła i nie prowadzi żadnych zbiórek, puszek, ani innego rodzaju form wsparcia bezpośredniego.

Zgodnie z obowiązującym prawem, nie ma możliwości odliczenia dokonanej dla nas darowizny w polskim systemie podatkowym i prosimy tego nie robić.

Wszystkie osoby zamierzające udzielić bezpośredniego wsparcia finansowego fundacji proszone są o wpłacanie pieniędzy na poniższe konta bankowe (z dopiskiem DAROWIZNA):

Fundacja Pisanie Książek

Złota 61

00-819 Warszawa

Nr konta bankowego:

Dla przelewów w PLN 63 1020 1097 0000 7102 0229 0724

Dla przelewów w Euro PL 02 1020 1097 0000 7902 0307 3541

Konto fundacji jest prowadzone przez bank:

PKOBP Oddział 1 w Krakowie ul. Lubicz 17a, 31-503 Kraków

Symbol SWIFT banku to: BPKOPLPW

z dopiskiem – „DAROWIZNA” – to obligatoryjny zapis, bez którego pieniądze będą odesłane po odliczeniu kosztów przelewu.

Serdecznie pozdrawiamy

Zespół Obserwatora Politycznego

27 komentarzy do “Po co jesteśmy w Unii Europejskiej?

  • 14 września 2021 o 07:17
    Permalink

    Pozbyliśmy się realnych dóbr w postaci własnych fabryk i wiedzy jak samodzielnie w nich produkować na racjonowane nam Euro. Z punktu widzenia zachodu to wspaniały interes. Tania siła robocza i rynek zbytu pod ręką oraz eliminacja nas jako konkurencji z globalnego rynku za to, że przekazują nam systematycznie ryzy taniego (jak dla nich) papieru, których wydatkowanie i tak jest kontrolowane. W ten sposób nigdy nie staniemy się dla nich równoprawnym partnerem czyli też konkurencją, będziemy narzędziem do lewarowania ich zysków przy pełnej kontroli z ich strony. Jednak chyba największym zwycięstwem zachodu jest ukształtowanie percepcji już całego pokolenia, że gonimy zachód i już wkrótce za momencik będziemy tym zachodem. Zadbano przy tym o pozory: infrastruktura drogowa, odnowione ryneczki i fontanny dają poczucie dumy i równości z wymarzonym zachodem. Ludzie uwierzyli, że jesteśmy światową potęgą bo montujemy według zachodniego przepisu samochody, wozimy towary po całej Europie, biegamy z paczkami po centrach logistycznych i możemy sobie kupić ifonika na kredyt. To nic, że sami nie potrafimy zaprojektować złożonego produktu, wyprodukować go i sprzedać na rynku globalnym. Może jednak obecny stan jest szczytem naszych moźliwości i nie ma co kombinować. Zachód dopóki nas będzie potrzebował to przyśle trochę Euro i będzie co do garnka wrzucić.

    Odpowiedz
    • 14 września 2021 o 10:10
      Permalink

      @Bior

      100/100 – a winę za opisany stan ponosi przede wszystkich polska inteligencja bez inteligencji, bo tzw. prosty człowiek sterowany kropidłem i ufający swojemu plebanowi nie miał i nadal nie ma pojęcia o co w tym wszystkim chodziło i chodzi. Prosty naród chce żyć i korzystać z życia a uruchomienie atawizmów sprzyja zniewoleniu i to się doskonale udało zachodowi. Natomiast ta inteligencja często z “jaśnie pańskimi” korzeniami nie wykształciła prawdziwych elit, które miałyby na celu realizację interesu narodowego. Prawdziwej inteligencji patriotycznej po wojnie budującej Polskę Ludową na bazie humanistycznej demokracji ludowej było zbyt mało, aby zmienić mentalność zniewolonego religijnie postfeudalnego ludu.

      Efekty znamy, bo najpierw to ta zdradziecka inteligencja tworząca styropian przyjęła narrację zachodu i łyknęła ich fałszywą kulturę, jako rzekomo wyższą, promując na uczelniach i w zakładach pracy. Ci pożyteczni idioci są właśnie odpowiedzialni za obecny stan i fakt że prosty lud przechodzi ze sterowania kropidłem na zachodnie sterowanie smartfonem.

      Odpowiedz
      • 23 września 2021 o 12:19
        Permalink

        DO ,, @Bior ” !!! PROSZĘ STĄPAĆ PO ZIEMI !!!

        Polskę zniszczyła partia pod nazwą „Solidarność” !!!
        UBÓSTWO SPOŚRÓD WSZYSTKICH 175 PAŃSTW SKLASYFIKOWANYCH PRZEZ ONZ-TOWSKI PROGRAM ROZWOJU UNDP. KOJARZYŁO SIĘ Z BIEDNYMI KRAJAMI AFRYKI, obecnie także z nędzą Polski.
        ================
        Dla niektórych Czytelników już sam tytuł wydaje się prowokacyjny. Nie chcą pamiętać, ale wszystko, co działo się po 31 sierpnia 1980 roku odbywało się pod szyldem Solidarności i z akceptacją czynną lub bierną postawą społeczeństwa sympatyzującego z tą partią p.n. Solidarność, a szczególnie ludzi zrzeszonych w Solidarności.

        Wiele osób nadal nie dostrzega upadku, klęski Państwa i Narodu. Przeciwnie.

        Widzą jego rozwój i sukcesy. A tak ogólnie ich zdaniem nie jest w kraju źle. Sporo się buduje mieszkań, domów , pięknych wilii, powstaje mnóstwo inwestycji w kraju. Wciąż poszerza się lista milionerów, multimilionerów a nawet miliarderów, nawet wśród prostych, szeregowych obywateli. Coraz więcej zarabiają artyści, wysocy i średni urzędnicy państwowi i samorządowi, parlamentarzyści krajowi i Unijni; słowem jest nieźle , a będzie coraz lepiej . Nie ma powodów do niezadowolenia i narzekania.

        A to , że jest bezrobocie … Zawsze było w kapitalizmie, a w PRL tylko było ukryte.
        To że oficjalnie pisze się , że około półtora miliona Polaków wypędziła bieda i nędza z Ojczyzny musiało się z konieczności osiedlić u obcych,
        to , że są wciąż miliony bezrobotnych w kraju nie jest najgorsze.
        Gdy likwidowano polską gospodarkę, gdy Leszek Balcerowicz wprowadzał kapitalizm, to Pierwszy Obywatel ,symbol polskiej mądrości Polaków Lech Wałęsa uspakajał:

        jak u nas nie będzie pracy , to ludzie pojadą na Zachód popracować, zarobią pieniądze, wrócą do kraju i założą po powrocie własny biznes.

        A że jest trochę biedy i bezrobocia, to winni są sami ludzie bo nie uczyli się, nie zdobywali praktycznych, potrzebnych kwalifikacji , są niezaradni, leniwi…

        Tylko człowiek o takim poziomie umysłowym jak Wałęsa mógł tak myśleć.

        Przecież ktoś kto chce zarobić za granicą to musi oszczędzać przez długi okres czasu i wreszcie będzie starał się tam stabilizować, ściągać swoją rodzinę lub zakładać ją na miejscu. A potem kwestia kupienia własnego domu( mieszkania), posłanie dzieci do przedszkola, szkoły na miejscowe studia. I o powrocie już nie ma mowy, chyba , że na emeryturze lub na cmentarz.

        Ile obywateli osiedliło się na stałe poza krajem; nie zawsze z konieczności ekonomicznej?.

        Rządzący przyznają się , że około 1,5 miliona, przeważnie młodych, spraw- nych ambitnych i wykształconych.
        Z innych szacunków wynika, że jest to i liczba bliższa około 3 milionów.
        Są to obywatele straceni na zawsze dla kraju. Jest to strata odczuwalna dla kraju, dla jego teraźniejszości i przyszłości, i za to powinni odpowiadać, nie wobec historii ale przed Narodem, ci którzy spowodowali to lub do tego się świadomie lub mimo woli przyczynili.

        Największa klęska narodowa ostatnich 300 lat

        Gdy porównuje się straty ludnościowe jakie ponieśli Polacy w okresie rozbiorów i wszystkich powstań, z Bitwą Warszawską 1920 włącznie, w czasie II wojny, okupacji sowiecko-hitlerowskiej, powojennych krwawych represji stalinowskich i 35 lat w PRL do powstania Solidarności (jako partii politycznej, eufemicznie nazywanej przez korowców „ruchem społecznym,, to trzeba przyznać obiektywnie, że

        stworzony reżim po Sierpniu 1980, z inicjatywy i pod przewodnictwem KOR, spowodował największe liczbowe, materialne i moralne straty w ciągu minionych 300 lat, a może nawet w całej historii Polski.

        Rzeczywiście cały majątek gromadzony z takim trudem i poświęceniem przez kilka pokoleń, i władza w kraju, przeszły w obce, i rodzimych złodziei, ręce.

        Ale najbardziej dotkliwą klęską zadaną Polakom było planowe, metodyczne pozbawienie ich najcenniejszej wartości w każdym narodzie i w każdej zbiorowości społecznej – odebranie nawet cienia NADZIEI. To się wrogom Polaków całkowicie udało a zawdzięczamy to nieświadomym i świadomym działaczom „Solidarności” z Pierwszym Obywatelem Polski – Lechowi Wałęsie.

        Cały dorobek II RP i powojenny PRL wali się w gruzy.

        W przekonaniu przeciętnych obywateli dotychczas rządzące ekipy mają bardziej lekceważący, pogardliwy stosunek do społeczeństwa, niż miały władze PRL. Działają też bardziej niedołężnie. Stąd pojawiające się coraz częściej pochwala rządów Edwarda Gierka i wołania – komuno wróć. W tej Nowej Polsce w czasie manifestacji niezadowolenia, ludzie pracy coraz częściej słusznie skandują hasła – złodzieje, bandyci, oszuści i prasa kłamie.

        Cenzura w III RP jest mało widoczna ale bardziej surowa i skuteczniejsza niż w PRL.

        Upowszechnione jest też przekonanie w społeczeństwie , że wypracowany z takim trudem i heroizmem majątek ogólnonarodowy jest marnotrawiony, rozkradany lub zbywany za bezcen. To tylko niektóre przykłady, ale wystarczają do uzasadnienia powodów i przyczyn braku aktywności obywatelskiej i utraty nadziei.

        Dodać do tego trzeba koniecznie brak jakichkolwiek dostrzeganych tendencji ze strony dotychczas rządzących obozów, do przeciwdziałania mnożącemu się złu.

        I nie jest istotne, czy poglądy i oceny ludzi są we wszystkim zasadne, czy rzeczywiście przedstawione przyczyny i skutki mają faktycznie tak przemożny wpływ na świadomość i kształtowanie biernych postaw w społeczeństwie. Natomiast niezaprzeczalnym faktem jest, że upowszechnia się w świadomości społecznej przekonanie, że państwo funkcjonuje coraz gorzej.

        Jednak nie wystarczy walczyć z ludzkimi przekonaniami, ani ze zjawiskami zła i skutkami, ale przede wszystkim z jego przyczynami, które wpływają w większym lub mniejszym stopniu na hamowanie aktywności obywatelskiej, przyczyniają się do zaniku nadziei i przekonania, że można, że warto i trzeba tworzyć wizję, a następnie zręby pożądanej i oczekiwanej Polski, Polski dla wszystkich Polaków, a przede wszystkim dla tych, którzy dla Niej pracują, tworzą Jej bogactwo oraz siłę, a nie tylko dla garstki bogaczy, często wzbogaconych w sposób nieuczciwy, czy wręcz przestępczy.

        Szef obecnej Solidarności Piotr Duda mówi, że trzeba zmienić ekipę obecnie rządząca Polską.

        Zapomina jednak, że te rządy ustanowiła właśnie Solidarność. Te rządy są na wskroś Solidarnościowe.

        Natomiast ci, wszyscy , którzy sprzeciwiali się tym rządom byli eliminowani i brutalnie niszczeni. Tak więc trzeba się uderzyć pięścią w pierś ale własną, a nie cudzą. Pan Przewodniczący Solidarności Piotr Duda nie widzi, że już się sprężają do skoku po władzę tacy sami, a może jeszcze gorsi cwaniacy i karierowicze.

        UBÓSTWA SPOŚRÓD WSZYSTKICH 175 PAŃSTW SKLASYFIKOWANYCH PRZEZ ONZ-TOWSKI PROGRAM ROZWOJU UNDP. KOJARZYŁA SIĘ Z BIEDNYMI KRAJAMI AFRYKI, obecnie także z nędzą Polski.

        Rozsądek i uczciwość nakazują, by obiektywnie i sprawiedliwie ocenić przeszłość i ukazać, co faktycznie społeczeństwo zyskało, a co straciło na tzw. transformacji i powrocie do kapitalizmu?

        Nie należy też zapominać, że Polskę odbudowywało i budowało całe społeczeństwo, nie partia.

        Żeby jednak uczynić to uczciwie i rzetelnie trzeba przyjąć niekwestionowane kryteria odniesienia, a nie posługiwać się ogólnikami, hasłami typu wolność, niepodległość, swobody religijne, honor, Bóg, Ojczyzna, Naród. (??? – przyp emjot) Te niekwestionowane imponderabilia, bowiem nie przystają do takich podstawowych, praktycznych, życiowych kryteriów wartości, jak sprawiedliwość społeczna, równość praw obywatelskich, zabezpieczenie materialne, socjalne, zdrowotne (??? – w którym to miejscu nie przystają? – przyp. emjot)

        Przy każdym jubileuszu, ważnych okazjach w przeszłości, władze PRL chlubiły się swoimi faktycznymi, ale często przesadnymi sukcesami, porównywały aktualne osiągnięcia ze stanem lat poprzednich, z poziomem II RP albo innych krajów o niższym stopniu rozwoju.

        W końcowej fazie rządów Gierka dumnie propaganda rządowa wykazywa- ła, że PRL znalazła się w czołówce krajów najbardziej rozwiniętych gospo-darczo i mieści w pierwszej ich dziesiątce.
        Zapewne, było w tym wiele przesady, ale w 1980 i 1981 przywódcy Solidarności też ciągle powtarzali, że PRL jest państwem bogatym, ale źle rządzonym ( m.in. głosił tę propagandę Karol Modzelewski).

        A oto wyniki rządów Solidarności ostatnich 23, a właściwie 32 lat
        Średnia renta realna w Polsce wynosi w tym roku netto 470 zł .
        Czy można z tego przeżyć cały miesiąc, opłacić mieszkanie , świadczenia i lekarstwa? Stąd ci nędzarze grzebią w śmietnikach w poszukiwaniu jedzenia i zbierają puszki po piwie.

        W podobnej nędzy wegetuje klika milionów emerytów otrzymując emerytu rę, która średnia wynosi w kraju zaledwie – 880 zł realna średnia emerytu ra netto.
        – 1.420 – zł – realna średnia płaca netto.
        – 1 800 000 – osób – nie objętych ubezpieczeniem medycznym.
        – 5 800 000 – bezrobotnych bez prawa do zasiłku — poza rejestrem.
        – 1 900 000 – bezrobotnych pobierających średni zasiłek 534 zł netto
        – 520 000 – bezdomnych.
        – 3 400 000 – emigrantów wyjazdy w latach 2004 – 2012.
        – 390 000 – dzieci niedożywionych.
        – 13 500 000 – osób żyjących poniżej minimum biologicznego przetrwania – przyjęto kryteria ONZ – dzienny wydatek na utrzymanie 1 osoby nie prze- kracza 2,5 $ USA.
        – 93% – przedsiębiorstw państwowych „sprywatyzowanych” – zlikwidowa nych.
        – 98% – sektora bankowego w obcych rękach.
        – 4 600 – zlikwidowanych placówek oświatowych szkoły, przedszkola, żłobki.
        – 250.000 nowych urzędników w latach 2007-2012r.
        – 56.000 – samochodów służbowych – dla naczelników, dyrektorów, krawa ciarzy itp.
        – 5-7 – miesięcy średni czas oczekiwania na wizytę u lekarza specjalisty!!!
        – 67 – lat wiek emerytalny.
        – 2.000.000.000 zł – koszt wybudowania najdroższego w Europie stadionu w Warszawie, który nie będzie w stanie po Euro2012 zarobić na siebie. Trzeba będzie dopłacać do jego utrzymania ok. 10 milionów rocznie!
        – najdroższe w Europie autostrady i najdroższe opłaty za przejazd nimi.
        – najdroższa energia elektryczna w Europie
        – najdroższe ceny za gaz w Unii Europejskiej
        – najdroższe czynsze za mieszkania własnościowe
        – najdroższe prowizje bankowe i najwyższy w UE procent na pożyczki.
        – najdroższe w Europie opłaty za Internet i połączenia telefoniczne
        – najdroższe leki w Unii Europejskiej.
        Oto niektóre rzetelne i realne oceny obecnej sytuacji w kraju w opinii społecznej.
        Np. prof. KUL i publicysta ks. Czesław Bartnik stwierdza, że Ojczyzna znalazła się w niebezpieczeństwie. Przestał funkcjonować polski rząd i parlament, zaś zasadnicze dyrektywy i wytyczne do realizacji wydają ośrodki władzy zagraniczne. Podobnie surowo ocenia błędy i aberracje „Solidarności i pisze:

        „Budzi się gorzki żal do pierwszych przywódców [Solidarności], żal tym większy im więcej było kiedyś nadziei.(…) Dziś, gdy zwracamy myśl ku owym pierwszym czasom „Solidarności” to doznajemy skurczu serca. Wszystko prysło jak fatamorgana.

        Proces „solidarnościowy” wyniósł na szczyty tylko jakąś dziwną społeczność „zdobywców”, namnożył całą zgraję niemoralnych drapieżników, a masy pozwolił pogrążyć w nędzy i smutnym milczeniu.

        Owe dziesięć milionów ludzi, które się związały z „S” i które miały się bić o Polskę i o lepszą przyszłość, stopniały do kilkuset tysięcy. Te z kolei biją się, a jakże, ale między sobą.

        Niekiedy przypomina to typ chłopa staroruskiego; zapytany, co by robił, gdyby został carem, odpowiedział bez namysłu „ Piłbym i prałbym po mordach.

        Czy podobnie nisko nie upada cała nasza obecna filozofia społeczna i polityczna?

        Budzi się gorzki żal do pierwszych przywódców, że pozwolili się całkowicie podejść i ograć i oddali prawie całą władzę grupie graczy kosmopolitycznych, jak Komitet Obrony Robotników i inne. (…)

        My, grupa księży i profesorów KUL, już od momentu powstania KOR–u w 1976 r., wiedzieliśmy, że jest to lobby żydowsko-polskie związane dodatkowo z masonerią (np. Jan Józef Lipski), niechętne tradycyjnej Polsce i zmierzające do jakiejś Neo-Polski, i do socjaldemokracji lansowanej przez tzw. szkołę frankfurcką, nazywanej „różową komuną”.

        Przywódcy „Solidarności” tego nie wiedzieli?

        A może dyplomatycznie milczeli? (Żal do Solidarności, Nasz Dziennik, 15.11.2002, Ks. prof. Czesław Bartnik)

        Podstępem i przemocą wrogowie Polski bezkarnie niszczą ład moralny, w który zostaliśmy wyposażeni od Chrztu Polski i jednocześnie dokonuje się wyprzedaży polskiej ziemi i bogactw naturalnych, naruszając równowagę gospodarczą i suwerenność Narodu. (…)

        Polska gospodarka uległa całkowitej degradacji i dewastacji, po kryzysie finansowych zbliża się kryzys żywnościowy i brak jest narodowej polityki rolnej oraz jakiegokolwiek realnego planu i strategii państwa w celu zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego.

        W tym miejscu podać należy, że już ponad milion hektarów ziemi rolniczej pozostaje w rękach cudzoziemców na podstawie umów dzierżawy, która to ziemia przejdzie w obce ręce bez przetargów po 2016 roku.

        Ponadto, stwierdzić należy, że od dnia 1 lutego 2009 r. wydano:

        68 koncesji na wydobywanie torfu, wód leczniczych i termalnych,
        16 koncesji na wydobywanie rud: cynku, ołowiu, miedzi oraz siarki i soli.
        Dodatkowo wydano 60 koncesji na wydobycie węgla kamiennego,
        14 koncesji na wydobycie węgla brunatnego
        i 227 koncesji na wydobycie gazu ziemnego i ropy naftowej.
        Razem stanowi to 394 koncesji na wydobywanie surowców mineralnych w Polsce, co jednocześnie oznacza zniszczenie kilkaset tysięcy hektarów zie mi rolniczej, na której wytwarzana była zdrowa polska żywność.
        Nadszedł już czas mobilizacji i wspólnego działania, by położyć kres ciągłym aferom i rozkradaniu dóbr narodowych, które gromadzili w pocie czoła nasi przodkowie – spadkobiercy ojcowizny i prawowici właściciele polskiej ziemi.

        Obecny układ władzy wymaga rozliczenia, albowiem z takim bagażem zdrady, korupcji, złodziejstwa i zbrodni nie da się zbudować teraźniejszości ani przyszłości naszej Ojczyzny.

        Nadzieja jako główny czynnik determinujący aktywność ludzką.
        Wśród wielu istotnych czynników motywujących ludzkie działania i kształtujących postawy wobec życia i otaczającego świata, nadzieja odgrywa niezmiernie ważną, choć wciąż niestety, niedostatecznie docenianą rolę.

        Nadzieja towarzyszy ludziom od lat najmłodszych do końca życia, do ostatnich jego chwil.

        Człowiek zawsze czegoś oczekuje, czegoś się spodziewa, o czymś marzy, z czymś wiąże swoje dążenia w życiu doczesnym lub przyszłym.
        Nadzieja czyni życie ludzkie bogatsze, ciekawsze, sensowniejsze. Motywuje także jego wysiłki, poświęcenie, uczy cierpliwości, wytrwałości, skłania do wyrzeczeń, do pokory, wytężonej pracy, do kompromisów, pozwala przetrwać trudne okresy życia, znosić niepowodzenia, choroby, nieszczęścia. Słowem stanowi stymulator życia i działania.

        Natomiast zanik nadziei u jednostki lub zbiorowości społecznej powoduje apatię, bierność, paraliż działania, powolne umieranie, najpierw psychiczne, a następnie somatyczne.

        W Polsce w ostatnich latach najbardziej niepokojącym zjawiskiem, jakie nie miało w takiej skali miejsca od 3OO lat, jest utrata wszelkiej nadziei wśród coraz większej części społeczeństwa.
        Jest to dziś największe i najniebezpieczniejsze zagrożenie dla dalszej egzystencji państwa i narodu.

        W przeszłości, nawet w najtrudniejszych, najtragiczniejszych czasach towarzyszyła Polakom zawsze nadzieja, która pozwalała myśleć o możliwości zmiany ich losu, o przyszłości, wierzyć w odrodzenie państwa i bytu narodowego.

        W czasie rozbiorów, okupacji niemieckiej i sowieckiej, a także rządów komunistycznych, Polacy nie utracili nadziei. Wierzyli, a nawet byli przekonani, że ich losy muszą się kiedyś odmienić. Nie stali jednak biernie, ale nieustannie pomagali losowi: zrywy powstańcze, opór zbrojny, moralny, protesty, strajki bunty; słowem postawy aktywne pomogły przetrwać te trudne okresy, zmienić los kraju i narodu.

        Dopiero okres posierpniowy, a zwłaszcza ostatnie lata rządów obozu soli- darnościowego i postsolidarnościowego, załamały nawet najbardziej odpornych na niepowodzenia i porażki rodaków.
        Dziś społeczeństwo w zdecydowanej większości jest rozczarowane i załamane obecną sytuacją w kraju, a co gorsza, nie widzi i nie wierzy w możliwość odmienienia złego losu i polepszenia swojej i państwa sytuacji.

        Natomiast upowszechnia się coraz bardziej i utrwala w świadomości społe czeństwa pogląd i przekonanie, że wszelkie wysiłki w kierunku naprawie nia istniejącej sytuacji są bezcelowe, daremne, bezowocne i skończą się niechybnie niepowodzeniem, jak wiele podobnych w przeszłości , tym, że jedno zło zastanie zastąpione, co najwyżej innym, podobnym lub jeszcze gorszym, jak miało to miejsce do tej pory.
        W Polsce na pytanie, kiedy będzie lepiej, Polacy odpowiadają zazwyczaj sarkastycznie – lepiej już było.

        Niestety, tego rodzaju poglądy znajdują racjonalne uzasadnienie potwierdzane empirycznie na każdym kroku.

        Toteż ludzie dochodzą do wniosku, że nie ma sensu angażowanie się w sprawy obywatelskie, narodowe, poświęcanie dla dobra publicznego, lecz korzystniejsze i bezpieczniejsze jest stanie z boku i czekanie na sposobny, bezpieczny moment, w którym będzie można ustawić się korzystnie po zwycięskiej stronie, a nie po stronie racji moralnych, czy patriotycznych, które dotychczas z reguły przegrywały.

        Stąd dominacja postaw kunktatorskich, wyczekiwania, asekuracji, niean- gażowania się przedwcześnie, unikanie ryzyka w wyborze postaw i zachowań.
        Upowszechnienie się tego rodzaju postaw i zachowań jest niebezpieczne i zagraża dalszej egzystencji narodu i państwa. Trzeba, zatem koniecznie społeczeństwu, a także rządzącym i aspirującym do władania krajem, uświadomić, że bez szerokiego zaangażowania znacznej części obywateli w działalność publiczną nie da się dokonać żadnych pożądanych, koniecznych, pozytywnych zmian i skutecznie kierować krajem.

        Jednakże reaktywizacja, zaangażowanie społeczeństwa w działalność obywatelską może nastąpić tylko wówczas, gdy ono uwierzy w sens i celowość działań w jakie ma się włączyć.

        Konieczne są tu jednak pozytywne przykłady osobiste, choćby nawet nieliczne, zgodnie z rzymska maksymą: verba docent, exempla trahunt (słowa uczą, ale przykłady przyciągają).

        Wystarczy np., by 10 proc. elit władzy, zwłaszcza: posłów członków rządu, czołowej administracji państwowej i samorządów miejscowych, dało przykład przyzwoitego moralnego zachowania i postępowania.

        Wskazane byłyby, więc przykłady od góry, choć znając postawy obecnych elit politycznych i rządzących, nie jest to chyba realne?
        Po prostu takich wzorów godnych śladowania tam na górze, w Warszawie nie ma. Przeciwnie. Są silne antywzory. Można przytoczyć setki tysięcy takich antywzorów ale poprzestańmy na kilku bardziej znanych przykładach:

        Gdy Andrzejowi Olechowskiemu, dwukrotnemu ministrowi rządów Soli- darności postawiono publicznie zarzut finansowych nadużyć (m.in. że brał zlecenia od podległych mu w przeszłości zakładów i instytucji , jako ministrowi m.in. finansów, zlecenia na rzekome doradztwo), to uzasad- niał to słowami:
        „czas Judymów i siłaczek minął, teraz pracuje się dla forsy”. A więc patriotyzm i spełnianie powinności obywatelskich – tak, ale za forsę.

        Inny przykład:

        Czynny wówczas wiceminister Obrony Narodowej Romuald Szeremietiew, zdobywał stopnie naukowe, doktora i doktora habilitowanego w podleg- łych mu służbowo instytucjach wojskowych..
        Trzeci przykład;

        by ochronić syna ówczesnego Prezydenta Lecha Wałęsy, przed odpowie-dzialnością karną za spowodowanie po pijanemu wypadku i okaleczenie przechodnia, prawnik Wałęsy Lech Falandysz wymyśli specjalną dolegli- wość chorobową, psychiczną „jasną pomroczną”, by syn Wałęsy nie po- szedł siedzieć. Od tego czasu mówi się o „falandyzacji” prawa w Polsce
        Inny przykład

        b. sanator Romaszewski , działacz KOR zażądał od społeczeństwa finanso- wej rekompensaty, prawie półmilionowej, za spełnianie obywatelskich i patriotycznych powinności.
        I ostatni przykład:

        adwokat Jacek Taylor, gdy został Kierownikiem Urzędu d.s Kombatantów i Osób Represjonowanych, to rozpoczął swoje urzędowanie od przyznania sobie uprawnień kombatanckich, uzasadniając, to tym, że jako niemowlę w beciku przebywał po upadku Powstania w Obozie w Pruszkowie.
        Oczywiście ten sam minister odmówił przyznania takich uprawnień repre sjonowanym autentycznym działaczom opozycji.

        Takich przykładów negatywnych są tysiące i one zniechęcają ludzi do anga- żowania się społecznie.

        Dlatego wszelkie działania powinny być poprzedzone poznaniem, zbadaniem i analizą przyczyn utraty nadziei oraz gruntowną i szeroką refleksją nad sposobami eliminowania złych przykładów z naszego życia, a przynajmniej ograniczania ich destrukcyjnej, demobilizacyjnej mocy.

        Przyczyn utraty nadziei przez Polaków jest wiele, zarówno subiektywnych, jak i obiektywnych. Wbrew utartym poglądom przyczyn subiektywnych jest znacznie więcej, niż obiektywnych i one głównie determinują postawy obywateli.

        Ludzie np. są słusznie rozżaleni obecną sytuacją w kraju. Nie spodziewali się bowiem tak negatywnych skutków zmian spowodowanych transformacją ustrojową i reformami. Nikt ich nie uprzedzał o prawdziwych kosztach, jakie muszą zapłacić, przede wszystkim ludzie pracy, emeryci za dokonanie reform, których tak naprawdę, zwłaszcza ludzie pracy, nie chcieli i nadal nie chcą.

        Nikt ich zresztą nie pytał o zgodę.
        Balcerowicz dostał polecenie od władz Solidarności by zniszczyć gospo-darczo i społecznie kraj i to zrobił, za bierną akceptacją społeczeństwa.
        Obecnie wielu dawnych działaczy opozycyjnych starszej i młodszej generacji, dochodzi do wniosku, że nie o taką Polskę im chodziło, nie takiej się spodziewali, nie o taką walczyli.

        Sam Wałęsa często powtarza, że „nie o take Polskie walczył”, że wszystko poszło nie w tym kierunku.
        Znaczna część społeczeństwa bardzo rozczarowała się do „Solidarności”, a zwłaszcza do tzw. „doradców” z KOR-u i do kierownictwa, które w ich przekonaniu, zdradziło ludzi pracy i oszukało ich.

        Solidarność obiecywała i dawała społeczeństwu wszystko, czym wówczas jeszcze nie dysponowała, czego nie miała, a czego odmówiła, po zdobyciu władzy.

        Rządy solidarnościowe okazały się najbardziej aspołeczne, niekorzystne dla ludzi pracy, a nawet wręcz im wrogie.
        Wielu czołowych działaczy Związku porzuciła go i urządziła się poza nim, sprawując w państwie władzę, zajmując lukratywne stanowiska w polityce, administracji, gospodarce, w bankach i dorobiła się znacznego majątku kosztem społeczeństwa np.

        Wałęsa, Frasyniuk, Jan Krzysztof Bielecki, H. Gronkiewicz-Walz, Piskorski…
        Toteż ludzie słusznie uważają się za oszukanych, zdradzonych, perfidnie wykorzystanych przez kadrę kierowniczą Związku, z Wałęsą na czele i tzw. doradcami, którzy użyli ruchu związkowego instrumentalnie, dla zdobycia władzy i urządzenia się.

        Słowem przywódcy Związku postąpili tak, jak czyniły to poprzednie ekipy rządzące PRL, z tym, że tamtym tak bezgranicznie nie ufano.
        Coraz bardziej powszechne staje się przekonanie , że Polska znalazła się w rękach oszustów, złodziei, karierowiczów, pospolitych kryminalistów , zwykłych łobuzów, miernot moralnych, szubrawców, dyletantów, prostaków .

        To oni rządzą na samej górze i na samym dole .

        Nie po raz pierwszy , ale tym razem dosadnie, wyraził swoją negatywną opinię na ten temat znany polityk Janusz Korwin-Mikke, który pisze w „Angorze” ( nr 32/ 99);

        „Ja naprawdę uważam, że rządzą nami bandyci, złodzieje, oszuści i agenci bezpieki.”

        Zdaniem autora właściwie rządzi w Polsce

        ” trochę Rząd, trochę mafia, trochę Kościół Rzymsko-katolicki, trochę związki zawodowe, trochę masoneria, trochę Sejm, trochę konfederacje pracodawców, trochę sądy, trochę Senat…(…) Jeśli więc mówię, że jesteśmy rządzeni przez bandytów – to dotyczy to większości wymienionych powyżej ciał – nie tylko P.T. Członków Rządu”

        Znacząca część społeczeństwa, także ta bardziej światła i nastawiona patriotycznie, nabrała przekonania, że nie miała, i nadal nie ma żadnego wpływu na losy kraju, że państwem wciąż rządzą mafie, kliki, koterie, gangi przestępcze, kolesie, krewniacy, i dlatego nie chce się dalej angażować w sprawy obywatelskie.

        Coraz też częściej ludzie dochodzą do wniosku, że nie jakaś postkomuna, lewica, prawica rządzą krajem, lecz bezideowe kliki, pospolici szubrawcy których łączy wspólny interes finansowy, a dzielą naprawdę, nie spory ide ologiczne, polityczne, programowe, lecz walka o władzę, o szerszy dostęp do lukratywnych stanowisk, przywilejów, korzyści i forsy.
        Rozgoryczenie wywołało także pozbawienie lub drastyczne ograniczenie powszechnych zdobyczy socjalnych, nawet tych, które ludzie pracy osiągnęli w II Rzeczypospolitej, zwłaszcza w zakresie opieki zdrowotnej, pomocy socjalnej, dostępu do oświaty, kultury.

        Najbardziej jednak demobilizująca i zniechęcająca do wszelkiej publicznej, społecznej działalności stała się, na każdym kroku widoczna, rażąca niesprawiedliwość społeczna i arogancja rządzących ekip, urzędów, sądów, administracji terenowej…

        Zasłużone, wartościowe, najbardziej aktywne jednostki, często skrzywdzone już w PRL, nadal doznają krzywd, nieprawości, upokorzeń ze strony kolejnych ekip i obozów rządzących, które preferują ostentacyjnie serwilizm, kunktatorstwo, lansują miernoty, ludzi nijakich, a przed wszystkim swoich, według peerelowskiej zasady : mierny, bierny ale wierny.

        Były premier z ramienia AWS Jerzy Buzek przejmując władzę w kraju w imieniu Solidarności powiedział – „bierzemy władzę, by ją oddać ludziom”,

        ale nie dodał, że tylko swoim ludziom. Większość społeczeństwa zgodnie z oczekiwaniem kolejnych ekip rządzących stosuje się do ich rady : nie rozrabiaj, nie podskakuj siedź cicho i przytakuj. Bo tak jest najbezpieczniej i najkorzystniej.

        Społeczeństwo często zadaje słusznie pytanie: dlaczego ktoś zostaje wojewodą, ministrem, prezydentem, burmistrzem, posłem, radnym, dyrektorem, ambasadorem, członkiem rad nadzorczych, otrzymuje etat na uczelni, stypendium zagraniczne, itp.?

        Czy dlatego, że jest tak dobry, lepszy od innych?
        Czy głównie, dlatego, że jest w pewnych układach, jak było w PRL?
        Dawniej sprawa była jasna i prosta; ktoś awansował, bo był członkiem PZPR, stronnictw sojuszniczych lub popierała go partia. Partia decydowała o wszystkim.

        Ale dzisiaj sprawa się komplikuje. Partii PZPR już nie ma, a niesprawiedliwość i nieprawości nadal istnieją.

        Znowu się przebąkuje, że trzeba zmienić szyld ekipy rządzącej i ustalić nową kreskę oddzielającą od obecnej przeszłości by iść do nowych błędów i wypaczeń.
        W pamięci starszej generacji społeczeństwa mocno utkwiło, że sytuacja kraju i ludzi pracy miała się wciąż polepszać, a nieustannie się pogarszała. Jak zawsze, najwięcej tracą biedni obywatele, ludzie pracy, bezrobotni, emeryci, renciści, młodzież, zaś zyskują różnego autoramentu kombinatorzy, karierowicze, hochsztaplerzy, wszelkie męty, szumowina, rodzimi i obcy złodzieje.

        Polska cofa się pod każdym względem i nie zmieni tego faktu żadna ekwilibrystyka propagandowa, statystyczna.

        Gospodarka egzystuje wciąż w znacznym stopniu, w oparciu o wypracowa ny w PRL majątek narodowy, wyprzedawane nadal jego resztki za bezcen, zaciągane pożyczki zagraniczne i ubożenie społeczeństwa.
        Nie wykorzystuje się kwalifikacji wysokiej i najwyższej klasy specjalistów, naukowców, twórców, innowatorów, ekonomistów, organizatoryków, na uczycieli,
        a często angażuje wysokopłatne miernoty z zagranicy nie znające i nie rozumiejące polskich realiów; zgodnie z utrwaloną przez wieki tradycją: cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie co posiadacie..
        Wciąż potrzeba półtora do dwóch milionów nowych mieszkań.

        Wielu obywateli pyta zasadnie; dla kogo ma być ta Nowa Polska?
        Systematycznie ubożeje społeczeństwo, a bogacą się nieliczne grupy, często z jawnym naruszeniem prawa, kosztem ogółu i interesu państwa.

        Bogaci stają się coraz bogatsi, a biedni coraz biedniejsi.
        W partiach rządzących, w parlamencie, samorządach jest coraz więcej milionerów i multimilionerów, jednocześnie krąg nędzy stale się poszerza i nie widać tendencji do zahamowania tego procesu.

        Fatalnie, wręcz patologicznie działa wymiar sprawiedliwości. Ludzi z wyobraźnią przeraża regres w dziedzinie oświaty, nauki i kultury. Odrobienie zaległości w tych dziedzinach wymagać będzie olbrzymiego wysiłku i dziesiątków lat.

        Cały dorobek II RP i powojenny PRL wali się w gruzy.
        W przekonaniu przeciętnych obywateli dotychczas rządzące ekipy mają bardziej lekceważący, pogardliwy stosunek do społeczeństwa, niż miały władze PRL.

        POZIOM Życia w Polsce Solidarnosciowo-Korowskiej
        Przed sierpniem 1980 roku społeczeństwu, zwłaszcza prostym ludziom pracy w Polsce żyło się ciężko; brak było żywność, mieszkań, źle działało zaopatrzenie, służba zdrowia, a w gospodarce działała hamująca wszelki postęp nomenklatura partyjna i dlatego dochodziło do niezadowolenia i buntów społecznych.

        Społeczeństwa nie było świadome przyczyn zła, choćby bunty w Radomiu w czerwcu 1976.
        Ludzie buntowali się i domagali polepszenia podstawowych warunków życia, tym bardziej , że propaganda rządowa głosiła, że PRL zajmuje 10-te miejsce pod względem gospodarczym w Europie i II-gie w RWPG.

        Była krajem inwestującym w rozwój przemysłu:

        stocznie,
        rafinerie,
        elektrownie,
        huty,
        przemysł wydobywczy,
        węgiel,
        siarkę,
        miedź,
        maszyny i narzędzia rolnicze,
        fabryki nawozów sztucznych,
        traktorów,
        samochodów osobowych,
        przemysł maszynowy,
        włókienniczy,
        farmaceutyczny,
        w budownictwo mieszkaniowe i przemysłowe,
        oświatę, naukę, kulturę,
        telewizję,
        elektronikę – ELWRO we Wrocławiu, itd..
        Ale źle gospodarowano przez ówczesne kliki rządzące kilka bilionowym majątkiem wypracowanym przez powojenne pokolenia Polaków.

        Wszystko zaczęto planowo niszczyć po 1980 i 1989 pod hasłem wszystko, co zbudowane po 1945 nie jest nic warte i należy to zburzyć lub oddać za bezcen swoim lub obcym złodziejom: fabryki, stocznie, kopalnie, przemysł chemiczny, farmaceutyczny, banki …

        =========================

        Odpowiedz
        • 23 września 2021 o 14:39
          Permalink

          @jerzyjj. “Wszystko zaczęto planowo niszczyć po 1980 i 1989…” Sogłasien! 🙂

          ZNACZIT, że do 89′ komuniści, po 1989 r. lewica laicka pospołu z postkomunistami! 🙂 Czerwoni i różowi.
          W ZSRR ‘ten sam” proces zapuścił “kagiebowiec” Andropow (jaki tam Andropow – nie chce mi się szukać prawdziwego, “rodowego” nazwiska) wówczas już “gensek” KPZR, a zapuścił jeszcze w końcówce 60’!

          “My, grupa księży i profesorów KUL, już od momentu powstania KOR–u w 1976 r., wiedzieliśmy, że jest to lobby żydowsko-polskie związane dodatkowo z masonerią (np. Jan Józef Lipski), niechętne tradycyjnej Polsce i zmierzające do jakiejś Neo-Polski, i do socjaldemokracji lansowanej przez tzw. szkołę frankfurcką, nazywanej „różową komuną”.”

          TOSZ… ciągle “strzelam okiem”, i podaję namiary a taki Miecław czy “jerzyjj” – z uporem godnym lepszej sprawy – swoje “widzimisię”! 🙂

          Z’resztą w Rosji jest analogicznie jak w Polsce ci sami (z rodzin o tradycji komunistycznej) mącą i JUDZĄ dla przykładu niedawno ‘wielki
          demokrata”, (i jeszcze większy przyjaciel Polski i Polaków) Bułat Okudżawa, czy inny ‘jewrej iz Kaukaza”: Epoka https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A1%D0%B2%D0%B0%D0%BD%D0%B8%D0%B4%D0%B7%D0%B5,_%D0%9D%D0%B8%D0%BA%D0%BE%D0%BB%D0%B0%D0%B9_%D0%9A%D0%B0%D1%80%D0%BB%D0%BE%D0%B2%D0%B8%D1%87 ich epoka dawno minęła.Choć na listach wrogów Rosji ciągle jeszcze zajmuje czołowe miejsca (!). Kiedyś daaawno temu oglądałem (автор и ведущий цикла документальных передач об истории России «Исторические хроники с Николаем Сванидзе» на канале «Россия») na rosyjskiej TV programy dotyczące historii najnowszej prowadzone przez tego ‘znanego “mierzawca”, – intuicyjnie byłem zdecydowanie na nie! 🙂
          Gruziński żyd ze starej i znanej rodziny bolszewickiej.Blisko spokrewnionej z pierwszą żoną Stalina https://pl.wikipedia.org/wiki/Jekatierina_Swanidze
          Druga żona Stalina zastrzeliła się z pistoletu podarowanego jej przez wuja czy też stryja Nikolaja Swanidze.Ale przecież nie za to go rozstrzelali a za zbyt ścisłe relacje z Trockim.Facet (ten Swanidze) załatwia własne porachunki.

          https://wpolityce.pl/swiat/379265-rosyjscy-dziennikarze-poklocili-sie-w-radiu-o-stalina-w-koncu-doszlo-do-bojki-wideo

          Wszystko co warto obejrzeć w związku ze Swanidze można obejrzeć : Сванидзе получил от Шевченко по морде.
          https://www.youtube.com/watch?v=vbW4q7H2Q0k

          Ps. @fly (acz nie tylko – on) pozycjonuje się po tej samej stronie sceny co ów awanturnik polityczny, prowadzony mentalnie przez takie i podobne “autorytety”. Stalin to wcielenie wszelkiego zła – nieprawda’ż, p. fly? 🙂

          Odpowiedz
          • 24 września 2021 o 00:25
            Permalink

            @krzyk58

            W latach 80-tych w PRL komunistów było już jak na lekarstwo, więc nie przypisuj im nikczemnych spraw. Prawdziwi ideowi komuniści byli wszędzie praktycznie blokowani przez partyjnych koniunkturalistów i drugi garnitur bezideowych karierowiczów. Wiem coś o tym, bo byłem sekowany przez takich kombinatorów, a że było ich wszędzie więcej to praktycznie w każdej organizacji partyjnej nawet na najniższym szczeblu oni się sami wybierali i dobierali na stanowiska. Nic porządnego w zespole z nimi nie można było zrobić, tylko lanie wody i ściema. Przez nich system trwał tylko siłą inercji a solidurnie tylko przyśpieszyli upadek i wszystko pierdykło.
            Z komunizmem i ideą socjalizmu nie miało to nic wspólnego.
            To tak jakbym księży nazwał chrześcijanami a chrześcijaństwo oskarżał o całe zło tego świata, wiedząc, że faktycznie za całe zło odpowiada katolicyzm będący wypaczeniem idei i nauk Jezusa. Twoja retoryka tu nie przejdzie. Marsjanie też nie są za wszystko odpowiedzialni, bo gdyby nie ślepa wiara i zaufanie ludu do Kościoła to nic by nie zdziałali. Nie mieliby żadnych szans na zmanipulowanie Polaków, gdyby nie brak świadomości narodu i brak przemiany moralnej spowodowanej okupacyjną religią.

            A ci Rosjanie słabo się postukali. 🙂

          • 24 września 2021 o 19:15
            Permalink

            @Miecław. 🙂

            Celem lewicy jest zniszczenie wyjątkowości człowieka (Magdalena Ziętek – Wielomska)

            https://www.youtube.com/watch?v=pfG-wleckvA

            “W latach 80-tych w PRL komunistów było już jak na lekarstwo:

            Nigdy nie było, albo ujmę inaczej, było zbyt wielu i dlatego system musiał upaść!

            “A ci Rosjanie słabo się postukali.”

            Winien (Miecław) ująć – Komuniści. NO bo Szewczenko aktywny lewy komunista, a i kosmopolita Swanidze nie wypadł sroce z pod ogona (kibicuję mimo wszystko – Szewczence) wszak jego wstępni wprowadzali w Rosji
            sowieckiej , a i później w ZSRR – czerwony terror … niżej podam parę przykładów degeneracji
            komunistów “made in Russia”, ciągle powtarzam posiadasz inklinacje komunistyczne popieraj
            UE – Spinellego, też neokonserwatystów (oba skrzydła) neotrockistów amerykańskich. Tam Kanalia H. czai się za plecami “śpiocha z pamersem”. Miecławie,będziesz kontent
            i spełniony, to co nie udał się na w naszej przestrzeni cywilizacyjnej na pewno uda się na Zachodzie i w USA kapit.. jaki tam kapitalizm, socjalizm (komunizm) inkluzywny,! Wysłuchaj naszej wspólnej znajomej p. M. Ziętek -Wielomskiej, a jużci od ok. 37 min. koniecznie, a najlepiej “hurtowo”, ale ze zrozumieniem – uprzedzam na Bogów, nie pisz
            że pani M. błądzi po politycznej dżungli! Do rzeczy, pro Rosja:! Nie da się ukryć że te wybory odróżniały się od innych ostrzejszą retoryką oraz innymi “brutalnymi” zabiegami. Zupełnie jakby tym razem chodziło nie o jakieś kolejne wybory a o coś ważniejszego.Może najważniejszego.
            Jedna Rosja ratowała się wciągając na swoje listy na pierwsze pozycje najbardziej popularnych polityków typu Ławrow czy Szojgu.
            Partia Komunistyczna,tak naprawdę już od bardzo dawna niekomunistyczna, już od blisko roku była demaskowana poprzez upublicznianie jej rozmaitych ciemnych (kilka dni temu wstawiłem stosowny v.rolik) sprawek a mianowicie:
            -sprzedawanie miejsc na listach wyborczych tak dumskich jak i samorządowych
            -niejasne związki z komunistą- oligarchą Grudininem który zbija kasę na spekulacji podmoskiewskimi terenami
            – niepokojące kontakty wysokich działaczy i członków ich rodzin partyjnych.Na przykład herszta moskiewskiego oddziału komunistycznej partii z byłym rezydentem CIA przy ambasadzie USA w Moskwie.Film z nagraniem tego spotkania wywołał szok.

            Ale wszystkie te skandale przyćmił odbyt komunistki Niny Ostankiny :), 🙂
            Owa 65-letnia kobieta miast ‘wieść lud na barykady” poddała się zabiegowi wybielania odbytu.Faktura salonu piękności za wykonanie usługi została upubliczniona.
            Czy mam opisać jak głośno śmiał się ewentualny elektorat? 🙂 Вообще, сейчас как никогда уместно постить фото Ильича с подписью «Ну как вы там, потомки, свергли буржуазию?», а ответом ему станут заголовки газет про Останину. И если у Ленина на гербе был серп и молот обрамленный колосьями, то у Зюганова (KPFR) должен быть анус обрамленный волосьями. 🙂 🙂 🙂
            https://hueviebin1.livejournal.com/486770.html

            Wszędzie obowiązuje ten sam schemat – sojusz feministek (szalone …miałem napisać kobiety,
            pozostanę przy pierwszym wyrazie co by nie obrażać uczciwych matek, żon i …kochanek (jaka, jaki,jakie), różnych zielonych (a tak naprawdę – czerwonych) i reszcie ‘nieciekawego toważystwa” – w “cywilizowanym, postępowym świecie” a w Rosji – tyz! Paka Rosja w niczym ( w postępactwie) nie ustępuje Zachodowi, a zwłaszcza w megapolisach!

            Rekomenduję:

            https://www.youtube.com/c/TomaszSommerALFA/videos

            Interesująco zapowiadają się najbliższe dni na kanale T.S.A., @fly winien koniecznie wyrwać godzinkę jutro o 8:00
            będzie poruszany temat który jest “hobby-konikiem” kom. ‘fly”. Zresztą kiedyś ten materiał
            już linkowałem! 🙂 Postdatowanie? Poczemu nie? Czego (kogo) nie linkowałem?

          • 25 września 2021 o 20:59
            Permalink

            @krzyk58

            Wniosek z tego, że pobłądziło się tym rosyjskim komunistom. 🙂 No ale to nie dziwi, przecież utracili ZSRR i teraz się podnieść nie mogą, aczkolwiek uzyskali niezły wynik w wyborach.
            Fakty są takie, że są oni poddani destrukcyjnym wpływom kapitalizmu, więc trudno oczekiwać ideałów.

            A co do naszej znajomej to niestety błądzi przywiązaniem do tzw. cywilizacji łacińskiej, zdegenerowanej do szpiku kości.

          • 25 września 2021 o 22:13
            Permalink

            @Miecław. “…aczkolwiek uzyskali niezły wynik w wyborach.”

            LSD też na tej samej zasadzie uzyskało całkiem przyzwoity a może i jeszcze lepszy wynik (wyborczy) w początkach dwutysięcznych, znaczi’t i TU i TAM
            za dużo “Miecławów”, którzy nie wyciągają żadnych wniosków, nawet ‘po szkodzie”, wedle znanego
            powiedzenia.
            A, swoją drogą nie widzę paru postów, (roliki z N. Michałkowem pt. БесогонTV «Анатомия власти» i Мария Шукшина: В России большая беда! Пора бить в коло… zainteresowani zapewne odszukają na YT. Polecam oba ) które wczoraj płodziłem “tasiemcowo”, niby nic nadzwyczajnego w nich nie zawarłem, a znam reguły gry OP w czasie morowym tzn. przejściowym … więc wszystko w porządku! 🙂

  • 14 września 2021 o 10:00
    Permalink

    Co się dziwić utracie szansy na kraj, który ma wiele do powiedzenia i coś znaczy? Najznamienitsi dziś profesorowie wiedzę posiedli najlepszą w tym grajdołku ale i oni potrafią palnąć bzdurę typu:

    “a bo ten Łukaszenko” czy “co za kagiebowiec z tego Putina, to normalny morderca” lub “jeśli nie zachód to co? Łukaszenka?”

    To ostatnie powiedzenie już chyba wyrobiło sobie własną markę. Te cymbały, za przeproszeniem, kompletnie nie potrafią pragmatycznie podejść do ekonomii i znają tylko dwa kolory, a ten trzeci czerwony to faux pas. No dobra, są jeszcze twardzi i mądrzy, jak gen. Hermaszewski, ktoś jeszcze?
    Celebryci, wodzireje, artyści, każdy z nich się sk****wia w tym jedynym słusznym nurcie anty-wschód i czasem muszą palnąć coś na tego nieszczęsnego Łukaszenke, bo nie dostaną zleceń na ściankę foto, stand-up czy wywiad. Nie są ty przypadki odosobnione, to jest po prostu nurt hurtowy raczej, zatem jak mamy w tym stanie zestawić koszty gazu rosyjskiego z tym amerykańskim? No nie da się, Puk, Chonur i Ojjjj-czy zna? No i jeszcze rządzą nami te głupie pomidor, pomidor, k****, kalarepa z wetkniętym jej w d*** długopisem przez jakiegoś krasnala krypto-geja.

    A w tupie z tym honorem, a w tupie z tym Pukiem! Niech honor będzie zarezerwowany dla żołnierza, dla nas duma, a dla Rządu kalkulator. Ten zafajdany honor to jakiś raczej horror, który w tym mózgownicach polskich wypaczył myślenie, doprowadził do wojen, śmierci i bidy z nędzą.

    – Paje premierzu, po ile chleb?

    – Tak no tak, chleb to zdrowie, wie to każdy, prawda, Polak i ja zadbam by ten chleb zawsze był polski. Pracujemy tutaj w Rządzie z mądrymi ludźmi, którzy opracowują recepturę na chleb biało czerwony. Wierzymy, że się uda, zresztą uda są coraz tańsze i dostępne dla wszystkich, jeszcze nie jest tak do końca fajnie, bo chcemy by skrzydełka i piersi też były polskie i też były tańsze! Zresztą piersi już jesteśmy, prawda, w wielu dziedzinach, nasz jedyny był Jan Paweł, mamy jedynego tak młodego i mądrego w-ce prawda, ministra finansów i wdrażamy program wiadukt+, polegający na zburzeniu wszystkich polskich mostów i wiaduktów (można też palić) i postawieniu tylko takich by mógł przejechać po nich najnowszy i najnowocześniejszy sprzęt wojskowy i przedostać się, prawda, do, prawda, tego tam kraju… by ciągle mógł być Got Bless Amerika….prawda.

    pozdrawiam

    Odpowiedz
  • 14 września 2021 o 10:39
    Permalink

    Doskonałe ukazanie neokolonialnych zależności. Przegraliśmy na własne życzenie? Niekoniecznie. Uważam, że zostaliśmy w perfidny sposób podbici za pomocą nowej broni, tzw. broni poznawczej, którą od wieków posługuje się zachód ukształtowany przez zdegenerowaną kulturę łacińską z prawdziwym chrześcijaństwem nie mającą nic wspólnego. Nowoczesna technologicznie cywilizacja tylko bardziej zintensyfikowała wpływ tej broni poznawczej w postaci fałszywych memów kulturowych, które na mniej inteligentne umysły, mniej krytyczne, mają dużą się oddziaływania, bo dodatkowo bazują na atawizmach.

    Kilka uwag ad meritum:
    “To my się dostaliśmy dla nich jako łup i nie jest prawdą, że więcej skorzystaliśmy, ponieważ komparatywnie – to, co oni zyskali, zyskują i jeszcze na nas zyskają – wielokrotnie przekracza to, co otrzymujemy jako wsparcie.” – szczera prawda, gdyby ktoś policzył nasze straty wynikające z utraty potencjału gospodarczego, bylibyśmy przerażeni. Efektem jest degeneracja narodu i demograficzne zniszczenie Polski, jej potencjału kulturowego, tak mozolnie tworzonego w Polsce Ludowej.

    “Proszę wziąć pod uwagę banalną okoliczność – dla państw zachodnich, w tym głównie dla Niemiec, Unia Europejska to narzędzie realizacji ich interesów. Widać to w kontekście polityki energetycznej, tego jak rzutuje na geopolitykę oraz odniesienia się Niemiec do konfliktu Chin i USA.” – to oczywiste, że generalny plan wschodni jest w toku i Niemcy z niego nigdy nie zrezygnowały. Germanizują na potęgę imigrantów, zwłaszcza Słowian i potem wykorzystają ich do zasiedlania kolejnych obszarów na wschodzie. Państwa bałtyckie wymierają i będą doskonałym terenem do zasiedlenia niemczyzną, a za 100-200 lat przyjdzie czas na germanizację Rosji, jeżeli zapanuje tam moda na Zachód i młode pokolenia wyzbędą się słowiańskiej kultury wolności i przyzwoitości.

    “To wszystko powoduje, że cywilizacyjnie – pomimo – uczenia Francuzów posługiwania się widelcem, nadal jesteśmy prowincją.” – z tym się nie zgodzę, bo wszystko zależy od perspektywy. Dla mnie zachód jest zdegenerowaną prowincją, która może i technologicznie się rozwinęła, ale intelektualnie i cywilizacyjnie absolutnie się cofnęła w rozwoju. Pierwszy z brzegu przykład. Jak można było kapitałowi zachodniemu pozwolić zaśmiecić planetę plastikiem? Gdyby byli cywilizacyjnie rozwinięci i na wysokim poziomie intelektualnym oraz moralnym, nie pozwoliliby na niszczenie natury, a teraz są w czarnej doopie, dosłownie, razem ze swoim kolonializmem. Segregacja śmieci o niczym nie świadczy, na pewno nie świadczy o wyższym poziomie rozwoju, jeżeli są to mechanicznie wyuczone zachowania, bo inaczej mi śmieci spod angielskiego domu nie odbiorą. Nie na tym polega wysoki rozwój cywilizacyjny.

    “Podsumowanie, czyli odpowiedź na pytanie – -po co jesteśmy w Unii Europejskiej? Jest bardzo prosta, w istocie trywialna. Jesteśmy w Unii Europejskiej, ponieważ jest ona dla nas sposobem na funkcjonowanie.” – to tylko część prawdy. Jesteśmy w UE bo nie mamy elit, które poprowadziłyby Polskę własną drogą rozwoju, jak np. zrobiły to Chiny. Zdegenerowane “jaśnie pańskie” elity nie są prawdziwymi elitami, to tylko zamknięci w swoich atawizmach, chciwości i feudalizmie marne istoty ludzkie, żerujące na narodzie dla własnego przetrwania. Gdyby nie to co Polskę spotkało po 1990 roku, to można by z satysfakcją patrzeć, jak ci pożyteczni idioci zostali wyrolowani przez swoich zachodnich mocodawców. Obiecano im dla narodu wolność i bogactwo, także dla nich, a tymczasem stali się sami niewolnikami zachodniego imperializmu i niewielu z nich się na tym wzbogaciło. Umierają teraz w fałszywym poczuciu rzekomo spełnionej misji, ale u wielu z nich sumienie ich wykańcza, bo wiedzą, że zawalili sprawę. Całe pokolenia styropianu właśnie wymierają w kolejkach do lekarza, z poczuciem winy “bo nie tak miało być”, jak słyszę od wielu z nich.

    Przypomnę światłą myśl, która idealnie pasuje do tych pożytecznych idiotów zapatrzonych w zachodnie pseudo-wartości:

    Stachniuk:
    „….tylko ludzie małej wiary i skarlałego serca łatwo akceptują gotowe stwierdzenia, niczym podane na półmisku danie. Tylko ludzie nijacy, znieczuleni i chłodni wyrażają od razu na wszystko zgodę, by potem podobni chorągiewce chwiać się za lada podmuchem. Inni – częstokroć ci najbardziej wartościowi – dokonują wewnętrznego przeobrażenia w surowym zmaganiu się ze starymi nawykami myślenia”. Źródło: Cyt. za: B. Grott, Religia. Cywilizacja. Rozwój. Wokół idei Jana Stachniuka, Wyd. Nomos, Kraków 2003, s. 7.

    Zbyt dużo w Polsce mamy karłów moralnych, więc dlatego wszystko poszło nie tak.

    Odpowiedz
    • 14 września 2021 o 20:42
      Permalink

      do mieclaw “pokolenia styropianu właśnie wymierają w kolejkach do lekarza”. W 2018 roku przebywałem w sanatorium w Kamieniu Pomorskim. Na jednym z pikników przy piwie rozmawiałem z Grzesiem, co mi opowiadał, jak niszczył listy imienne solidaruchów na początku stanu wojennego na którejś z uczelni krakowskich, żeby nie dostały się w ręce SB. A obecnie byle kto podaje się za działacza patriotycznego.
      Wtedy powiedziałem Grzesiowi, ze w halach, gdzie kiedyś produkowano samoloty, teraz hoduje się wspaniałe pieczarki, na co Grzesiu, że przecież to wolny rynek.
      Wtedy zapytałem Grzesia, czy wie kto i jak kształtuje ceny złota na świecie i że Boing dostaje bezzwrotne dotacje od ameryckich podatników.
      Grzesiu przestał pić piwo i zniknął,nigdy go (oszukanego solidarucha z dyplomem doktora) już nie widziałem.

      Odpowiedz
    • 14 września 2021 o 22:03
      Permalink

      Stachniuk …Stachniuk… ciężkie życie miał “ten jazycznik” w Polsce Ludowyj, nie to co w socjalistycznyj
      II RP – Miecławie no BO …dawno miałem tobie zacytować, co czynie niniejszym za wiki: Nie został jednak – mimo starań i spełniania warunków formalnych – przyjęty do Związku Literatów Polskich. Nie udało mu się zalegalizować Zadrugi, a publikowane książki wywoływały wrogie reakcje zarówno w legalnej prasie krajowej jak i emigracyjnej. Śmierć Zygmunta Felczaka (1946) oraz zmiana ogólnej sytuacji kraju po 1948 r. wiążąca się też z politycznym upadkiem Widy-Wirskiego i SP pozbawiła Stachniuka punktu oparcia, jakim byli.
      Aresztowanie i proces

      Bezpośrednim powodem aresztowania było powiązanie członka redakcji „Zadrugi” Bogusława Stępińskiego z aresztowanym w 1949 Bolesławem Weszczakiem[3].

      W pokazowym procesie prokurator Beniamin Wejsblech zażądał kary śmierci, jednak wyrokiem z 9 lipca 1952 roku Stachniuka skazano na 15 lat więzienia. Sąd Najwyższy wyrokiem z 24 grudnia 1953 roku zmniejszył tę karę do lat ośmiu, a po zastosowaniu amnestii kara wynosiła siedem lat. Razem z nim w tym procesie sądzeni byli: Teodor Jakubowski, Janina Kłopocka, Bogusław Stępiński. Stachniuka zesłano do jednego z najcięższych więzień (Barczewo), gdzie był bity i torturowany. Z niewoli wyszedł jako kaleka niezdolny do sprawnego życia. Nie powiodła się próba emigracji do Szwecji. 14 sierpnia 1963 roku zmarł w zakładzie leczniczym w Radości koło Warszawy. Został pochowany na cmentarzu na Powązkach Wojskowych (FII-7-6)[4]. https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Stachniuk

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Beniamin_Wajsblech

      Ps. Ty starasz się łączyć ogień z wodą, a moim zadaniem jest wyprowadzić twoją osobę z (o)błędnego kręgu błędów i wypaczeń. 🙂
      Musisz zdecydować kogo obstawiasz komunistę czy jazycznika? 🙂

      Zbyt duży szpagat grozi rozerwaniem jąder w najlepszym wariancie! A jeszcze mogą posłużyć!

      Odpowiedz
      • 15 września 2021 o 10:52
        Permalink

        @krzyk58

        Tu nie chodzi o obstawianie kogokolwiek i czegokolwiek tylko o prawdę. To co zaszkodziło Stachniukowi to przede wszystkim złe kontakty z ludźmi reakcji. Zawsze się dziwiłem, że taki ktoś jak on powinien był widzieć sprawy szerzej i być świadomym, że Polska Ludowa jest początkiem realizacji jego marzeń o powrocie do dawnej Słowiańszczyzny, jego idei. Został jednak przez przypadek wmanewrowany w kontakty z wrogami Polski Ludowej, a zapewne chcąc zachować honor nie sypał i oberwał. Nie mam czasu na postudiowanie tematu sprawy Stachniuka, ale ciekawym wątkiem jest rola katolików, którzy podpięci pod służby niszczyli każdego kto zagrażał przetrwaniu katolicyzmu w okresie stalinowskim. Stachniuk był tym co zagrażał, jak i Gomułka, który też zagrażał interesom katolicyzmu i niektórych Marsjan jak wiesz. To wszystko jest bardzo zagmatwane i trzeba byłoby przeczytać akta sprawy Stachniuka, aby jakieś wnioski wyciągnąć. Ciekawe, czy są jeszcze dostępne w IPN, czy zostały zniszczone. Może jacyś dziennikarze zechcą zbadać wątek załatwienia Stachniuka w imię katolickim i marsjańskich interesów, ze szkodą dla odnowienia słowiańskiej kultury i egalitaryzmu. A Stachniuk zagrażał przede wszystkim katolicyzmowi, więc jak nadarzyła się okazja to został załatwiony, niejako przy okazji.

        Odpowiedz
  • 14 września 2021 o 13:17
    Permalink

    Jestesmy w UE, jak autor wspomnial gdyz jest to nasz sposob na funkcjonowanie !!!

    Odgrywamy w tym role koniecznych, tanich rak do pracy i fantastycznego rynku zbytu ! Bez tych cywilizowanych ale tanich rak do pracy i bez rynku zbytu bylo by UE trudno przetrwac, PL jest tez “droga konieczna” do Rosji, Chin, no wogole w te azjatycka strone….

    Zalu i nostalgii autora za brak miejsca dla PL w klubie €uro nie podzielam, gdyz Euro pasuje gospodarczo wylacznie Niemcom i Holandii, dla ktorych to Euro zostalo stworzone by wyeliminowac tania konkurencje, inne panstwa wciagniete sila do strefy €uro jak Wlochy i Grecja placa bardzo ale to bardzo wysoka ekonomiczna i spoleczna cene wielkim bezrobociem, radykalnymi budzetowymi programami oszczednosciowymi UE, nedza wielu obywatel i ich glodowaniem…o tym sie celowo nie mowi i te rozmaite kryzysy emigracyjne i zdrowotne sluza min.przytlamszeniu prawdziwych problemow panstw UE i znacznej czesci degradacji ich mieszkancow…
    Jesli w wyborach do niemieckiego sejmu, 26.09 w ktorych cesarzowa juz nie wystepuje dojda do rzadu zieloni i zolci ( liberalowie z FDP) to bedzie cyrk z kwestia klimatu i inne, gdyz oni uwazaja PL za rezerwat malp czlekoksztaltnych, ktorych nalezy socjalizowac, karac i wogole maja mialkie pojecia o PL , sami siebie uwazajac za nadludzi i masywnie cierpiac na manie wielkosci, moga byc w zwiazku z tym wieksze rozruby, nieporozumienia brzemienne w skutki i nie tylko draki i podchody znane z dotychczasowej praktyki…niestety…

    Odpowiedz
  • 14 września 2021 o 14:49
    Permalink

    Pytanie robi się coraz bardziej zasadne! Problem poruszany przez @Biora już zaistniał. Nie zmienimy tego. Natomiast to, co podkreślam uporem maniaka to samobójcza polityka energetyczna UE, którą śledzę intesywnie.
    Dziś art w Bizblog o cenach energii na 2022 r. Mogą wzrosnąć o całe k…a 40% i nie będzie to koniec, ponieważ politolodzy/żki, socjolodzy/żki i inna zmaltolona bladź w PE kocha zamykanie elektrowni. Nawet gazowych i atomowych. Nic, że taki Timmermans to z wykształcenia filolog i quasibaba ( nie mężczyzna) , ale ma wpływy i chce za wszelką cenę aby tona CO2 kosztowała min. 100 euro . Teraz kosztuje 60 i nie ma nic wspólnego z czymkolwiek. Jest elementem gry cwaniaków giełdowych z kontraktami terminowymi, krótką sprzedażą itp.

    Niemcy, mogące krótkotrwale zarobić na w/w już też dostały po d..e! Natomiast co będzie – nikt nie wie. Być może samozaoranie !!!

    W PL nakłada się na to chora rusofobia i wstręt do “ruskiego” gazu ( który MUSI jednak mieć Ukraina) . Ceny za m3 poszybowały 3 razy. Zima podobno ma być ciężka .

    Być może zamiast samozaorania tłum ruszy na Brukselę i jak we Francji 1789
    rozniesie IDIOTÓW na widłach !!!

    link : //www.msn.com/pl-pl/finanse/najpopularniejsze-artykuly/cała-europa-drży-przed-podwyżkami-cen-energii-w-polsce-dopłaty-tylko-dla-najbiedniejszych/ar

    Odpowiedz
  • 14 września 2021 o 14:51
    Permalink

    ://www.msn.com/pl-pl/finanse/najpopularniejsze-artykuly/cała-europa-drży-przed-podwyżkami-cen-energii-w-polsce-dopłaty-tylko-dla-najbiedniejszych/ar-AAOpSWq?ocid=msedgdhp&pc=U531

    Jeszcze raz, w sumie może być nawet 40% i to nie koniec! A ceny energii przekładają się na wszystko!

    Odpowiedz
  • 15 września 2021 o 13:35
    Permalink

    Popatrz @Królowo Bono, kto o Ciebie pytał – JA ! Wrażliwość, spostrzegawczość, inteligencja, empatia – znowu o sobie. Dobrze, że żyjesz! Myślałem, ze COVID przeniósł Cię do domu Ojca. Wypadałoby jednak napisać coś o długiej absencji. Reszta producentów “złotych myśli” nawet się nie zająknęła ! Pier…lą swoje, nie zwracając uwagi na innych. Jak jazda po drodze bez zwracania uwagi na znaki. Heheheh !

    Dobrze, że piszesz o niemieckiej scenie politycznej. U nas już piszą o KILKUDZIESIĘCIO % wzrostach cen energii. Z taką Baerbock jako Kanzlerin mielibyśmy KILKASET !

    I jak Boga kocham @ Miec. nie ma to NIC wspólnego z Krk !!!

    Odpowiedz
    • 15 września 2021 o 15:37
      Permalink

      Panie @Krzyk

      “Dobrze, że piszesz o niemieckiej scenie politycznej. U nas już piszą o KILKUDZIESIĘCIO % wzrostach cen energii. Z taką Baerbock jako Kanzlerin mielibyśmy KILKASET !”

      Energia to też gaz, a Ruskich pogoniliśmy i mamy ten droższy.

      Odpowiedz
    • 16 września 2021 o 08:31
      Permalink

      @fly
      Milo mi, doprawdy… moj blizki czlonek rodziny mial powazny wypadek przy pracy , prawie ramie przykrecili mu na 2 srubach z tytanu dlugie leczenie i Reha a ja musialam managen tym wszystkim i sie takze zajac pielegnacja, montowaniem i odmontowywaniem takiego nowoczesnego gorsetu i inne podobne atrakcje a te kryzysy zdrowotne to i swietego moga wykonczyc czy tam wyprowadzic z rownowagi, jakos cholerka nie moglam do niczego dobiec, ciagle jakies sensacje, min.zrzucano mi tu aktualnie sciane pomiedzy kuchnia i lazienka w poszukiwaniu cieknacej rury na nizsze pietro, no ja ta mam niezly bal…
      ***
      Pod koniec poprzedniego roku federalna Minister srodowiska nie baczac na protesty ludzi z fachu przeforsowala podatek od wydzielania CO 2 czyli zupelnie legalnie opodatkowala ludzki oddech i zrodlo zycia drzew i roslin, po tym fakcie poszly ceny absolutnie ale to absolutnie wszystkiego do gory, jak cena kazdego zrodla energi podniesie sie o przynajmniej 40% +19% podatek obrotowy od tej nowe ceny to nie wiem co bedzie, bo Niemcy to nie Francja i tu nie ma “zoltych kamizelek”, narod placze ale siedzi pod miotla a z Niemiec to biora sobie przyklad rozmaite kraju i rzady…
      Jak ja slysze bearbock to wali mna o betonowe sciany, jestem juz strasznie poobijana, ciarki mi przechodza , no wlasnie taki mamy klimat !!!
      Pozdrowienia

      Odpowiedz
    • 16 września 2021 o 10:56
      Permalink

      @fly

      A nie sądzisz, że trzeba uszanować prywatność? Każdy ma swoje problemy i obciążenia pracą, czy rodziną, więc nie zawsze może uczestniczyć w dyskusji albo reagować jak w teatrze na pojawienie się na scenie wybitnej osoby.

      Cieszę się, że @Bona …wróciła, brakowało mi jej podobnie jak tobie. Dla jasności sprawy brakuje mi tu wielu komentatorów, którzy z takich czy innych powodów się nie pojawiają. Chętnie bym ponownie czytał komentarze @Lecha, @Rysy, @Wlodka, @Wieczoryki, a nawet @Winnetou, który chyba najszybciej odpadł z grona. Był też młody były narodowiec zmieniający nicka wraz z rozwojem wiedzy, ale znikł? Martwię się o @Wojciecha, bo chyba jest z nas najstarszy, jeszcze nie tak dawno dał komentarz. Chciałbym aby te osoby wróciły na forum i pomogły w dyskusjach. No ale każdy ma swoje sprawy i trzeba to uszanować.

      Ale jak widzisz w ich miejsce pojawiło się wielu innych teraz aktywnych i dobrych, m.in. ty @fly doszedłeś do grona. Tak to już jest. Jak pójdziesz w jakiś kilkudniowy ciąg, też będzie cię tu brakować, ale na rozczulanie się chyba nie mamy tu czasu.

      Odpowiedz
  • 15 września 2021 o 15:53
    Permalink

    Tak w kilku punktach:

    1. Daliśmy się nabrać po 89 roku na lansowaną przez zachodnich neoliberałów “prywatyzację w krajach gdzie nie było prywatnego kapitału”. Ta “prywatyzacja” prawie wykończyła wtedy potężną Rosję, a co dopiero nas.
    2. W tej ideologi doskonale odnaleźli się u nas ci, którzy na barkach robotników dorwali się wtedy do władzy, a którzy uznali, że należy zniszczyć wszystko to, co wiąże się z PRL’em, a przy tym w swoim ideologicznym zaślepieniu zupełnie nie przejmując losem ludzi. I tak zlikwidowano PGR’y, które produkowały zdrową żywność i dawały pracę i utrzymanie kilku milionom Polaków [podobno jakimś cudem ostał się jeden, który jest obecnie największym producentem kukurydzy w Europie]. Nowe “elity” za nic miały wtedy los ludzi – na ten przykład dokładnie pamiętam jak na początku lat 90-tych późniejszy kandydat na “premiera z Krakowa” głosił na łamach lokalnej prasy, że cyt. “Te komunistyczne blokowiska należy wszystkie wyburzyć, bo to są doskonałe tereny inwestycyjne”, tylko nie napisał co zrobić z ludźmi. Pamiętacie “zupy kuroniówki”?
    3. Mimo wszystko mieliśmy szansę na wzmocnienie swojej pozycji strategicznej, a była by nim zgoda na JAMAL II i zapewne obecnie JAMAL III, bo w ten sposób stalibyśmy się hubem gazowym dla Zachodu i Niemiec, o miliardach za tranzyt już nie wspominając. A tak to mamy za przeproszeniem wielkie Goowno, a do tego z naszego powodu [obstrukcja NS2] coraz droższe.
    4. I na koniec – Szanowny Autorze, EURO nie jest dla biedaków takich jak my…

    Odpowiedz
    • 16 września 2021 o 08:39
      Permalink

      @fly
      Milo mi, doprawdy… moj blizki czlonek rodziny mial powazny wypadek przy pracy , prawie ramie przykrecili mu na 2 srubach z tytanu dlugie leczenie i Reha a ja musialam managen tym wszystkim i sie takze zajac pielegnacja, montowaniem i odmontowywaniem takiego nowoczesnego gorsetu i inne podobne atrakcje a te kryzysy zdrowotne to i swietego moga wykonczyc czy tam wyprowadzic z rownowagi, jakos cholerka nie moglam do niczego dobiec, ciagle jakies sensacje, min.zrzucano mi tu aktualnie sciane pomiedzy kuchnia i lazienka w poszukiwaniu cieknacej rury na nizsze pietro, no ja ta mam niezly bal…
      ***
      Pod koniec poprzedniego roku federalna Minister srodowiska nie baczac na protesty ludzi z fachu przeforsowala podatek od wydzielania CO 2 czyli zupelnie legalnie opodatkowala ludzki oddech i zrodlo zycia drzew i roslin, po tym fakcie poszly ceny absolutnie ale to absolutnie wszystkiego do gory, jak cena kazdego zrodla energi podniesie sie o przynajmniej 40% +19% podatek obrotowy od tej nowe ceny to nie wiem co bedzie, bo Niemcy to nie Francja i tu nie ma “zoltych kamizelek”, narod placze ale siedzi pod miotla a z Niemiec to biora sobie przyklad rozmaite kraju i rzady…
      Jak ja slysze bearbock to wali mna o betonowe sciany, jestem juz strasznie poobijana, ciarki mi przechodza , no wlasnie taki mamy klimat !!!
      Pozdrowienia

      Odpowiedz
    • 16 września 2021 o 08:41
      Permalink

      @Niechodzacy na wybory
      No komentator/-ka “ujela”, no wlasnie !!!

      Odpowiedz
      • 16 września 2021 o 14:35
        Permalink

        @krolowa bona
        Możesz bardziej łopatologicznie? Bo pewnie należę do wolnomyślicieli i aluzji nie poniałem.

        Pozdrawiam

        Odpowiedz
        • 17 września 2021 o 03:19
          Permalink

          @Niechodzacy na wybory
          To nie ironia lecz doslownie zastosowanie mojego zwyczajowego krotkiego komentarza-stwierdzenia, jakiego to sie uzywa bardzo czesto w jezyku niemieckim, z ktorym mam codziennie stycznosc:” Sie haben erfasst” = “Pani/- Pan ( trafnie ) ujal glowne zagadnienia czy tezy ” omawianej sprawy….

          Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.