Ekonomia

Plan działalności NBP na lata 2013-2015 – śmierć jednogroszówek?

 Warto zapoznać się z treścią dokumentu: „Plan działalności Narodowego Banku Polskiego na lata 2013-2015”, który jest upubliczniony w sieci [tutaj]. Dokument ten określa takie kwestie jak: misja Narodowego Banku Polskiego, jego cele i zadania w planie działalności na określoną perspektywę czasową. Jest stosunkowo krótki – mniej niż 40 stron przyjemnej, a dla odpowiednio kojarzącego czytelnika – niesłychanie interesującej a czasami zaskakującej lektury.

Misja banku od lat jest niezmienna, wynika z nadrzędnych względem banku dokumentów prawa – Narodowy Bank Polski ma monopol na emisję pieniądza oraz ustalanie i realizowanie polityki pieniężnej, czyli decydowanie, jakie będą stopy procentowe i ile w tym wyniku będzie pieniędzy na rynku. Podstawowym celem banku jest utrzymanie stabilnego poziomu cen, co nie jest łatwe, jeżeli równolegle bank musi jednocześnie wspierać politykę gospodarczą rządu w zakresie, w jakim nie przeszkadza to utrzymaniu stabilnego poziomu cen.

Na lata 2013-2015 bank wyznaczył sobie osiem celów ponumerowanych literami od A do H:

Cel A. Przeprowadzenie badań i prac analitycznych dotyczących polityki pieniężnej oraz stosowanych narzędzi, szczególnie w kontekście rozwoju sytuacji na światowych rynkach finansowych w ostatnich latach oraz zagrożeń dla stabilności makroekonomicznej. Zaproponowanie możliwych rozwiązań w zakresie polityki pieniężnej i narzędzi jej realizacji” – jest to nic innego jak przegląd zasadności dotychczasowej dość ortodoksyjnej polityki pieniężnej i wykorzystywanego dla jej realizacji instrumentarium. Bank dostrzega zagrożenia dla stabilności makroekonomicznej wynikającą z nieznanych kierunków ewolucji sytuacji na światowych rynkach finansowych. Bardzo dobrze, że bank się za to bierze – zwłaszcza, jeżeli miałoby to oznaczać przygotowanie się do wspólnego nadzoru nad systemem bankowym w Unii Europejskiej.

Cel B. Wprowadzenie nadzoru makroostrożnościowego i jego operacjonalizacja. Usprawnienie mechanizmów adekwatnego reagowania na zagrożenia stabilności systemu finansowego” – nadzór makroostrożnościowy sprawowany przez nadrzędną instytucję, w której NBP będzie partycypował. Ministerstwo Finansów i NBP pracowały w zeszłym roku ad projektem ustawy, mającej na celu ustanowienie Rady ds. Ryzyka Systemowego. Chodzi o realizację zalecenia Europejskiej Rady ds. Ryzyka Systemowego w sprawie mandatu makroostrożnościowego organów krajowych.

Cel C. Racjonalizacja procesu gospodarowania znakami pieniężnymi w NBP” – to cel związany z funkcją emisyjną, kryje się tutaj także wycofanie z obiegu monet groszowych.

Cel D. Optymalizacja poziomu i struktury rezerw dewizowych oraz procesu zarządzania nimi” – chodzi o bardziej efektywne inwestowanie posiadanych rezerw, w celu utrzymania ich wartości.

Cel E. Zwiększenie wpływu NBP na system płatniczy i infrastrukturę rynku finansowego” – chodzi o rozszerzenie kompetencji banku w zakresie uprawnień decyzyjnych i nadzorczych w zakresie kompetencji banku.

Cel F. Wypracowanie modelu obsługi sektora publicznego przez NBP” – chodzi o obsługę budżetu państwa w rozumieniu całego sektora finansów publicznych.

Cel G. Doskonalenie i rozszerzenie badań statystycznych wspierających procesy decyzyjne w zakresie polityki pieniężnej i stabilności systemu finansowego” – standardowe – bardzo bezpieczne zadanie NBP, które ma niesłychanie delikatne znaczenie dla weryfikowania poprawności statystyki publicznej realizowanej przez rząd. Komunikaty NBP to bardzo ważne źródło informacji dla obywateli i wszelkich interesariuszy zewnętrznych rządu. Wszyscy pamiętamy jak skutecznie Grecja okłamywała instytucje międzynarodowe pod względem statystyki finansowej. Odpowiednie zabezpieczenia w systemie muszą temu przeciwdziałać.

Cel H. Racjonalizacja struktury organizacyjnej NBP i poprawa efektywności działania instytucji” – w ogólnym ujęciu to kwestie wewnętrzne banku.

Powyższe cele zostały wsparte zadaniami o charakterze projektowym, z których przedstawimy najciekawsze z punktu widzenia rzeczywistych nowości w polityce banku:

Dla celu A przewidziano m.in. zadanie 3 – „Analiza alternatywnych strategii polityki pieniężnej”, co ma służyć uzyskaniu wiedzy o możliwych do zastosowania zmianach polityki pieniężnej w kraju.

Zadanie 7 – „Pomiar i analiza oczekiwań inflacyjnych w Polsce” – w celu pomiaru oczekiwań inflacyjnych i w wielkim uproszczeniu zbliżenia NBP do ludzi. Co ciekawe bank planuje tutaj: „Prace nad wskaźnikiem inflacji determinującym konsumencką percepcję zmian cen i modyfikacje systemu pomiaru oczekiwań inflacyjnych konsumentów na tej podstawie.” Jeżeli to będzie prawda, to może czekać nas rzeczywista rewolucja w stosunku władzy do społeczeństwa, albowiem bank skonstruuje sobie nowy indeks – uwzględniający pomiar oczekiwań – konsumentów! To bardzo duży krok do przodu w walce z biedą w kraju, albowiem nowy wskaźnik będzie musiał pokazywać np. realne zubożenie społeczeństwa ze względu na inflację składaną.

Następnie bardzo inspirujące zadanie 8 – „Badanie mechanizmu transmisji polityki pieniężnej”, co jest ciekawe samo w sobie, bo to nie możliwe, żeby NBP nie miał wiedzy na temat wpływu polityki pieniężnej na gospodarkę.

Dla celu C przewidziano wiele ciekawych zadań m.in. nr 15 – najciekawsze z punktu widzenia zwykłych ludzi: „Prowadzenie działań zmierzających do wprowadzenia ustawowego obowiązku zaokrąglania płatności”, co ma doprowadzić do zmniejszenia ilości monet o najniższych nominałach w obiegu. W tym przypadku przewidziana jest inicjatywa ustawodawcza i jej realizacja.

Dla celu D przewidziano m.in. zadanie nr 22 – „Rozszerzenie instrumentarium inwestycyjnego w zakresie zarządzania częścią rezerw o niższej wymaganej płynności”, w celu podwyższenia stopy zwrotu z rezerw NBP w długim okresie. To bardzo ciekawe i powinno wzbudzić zainteresowania posłów, albowiem będzie to oznaczać zmianę polityki inwestycyjnej banku, – co należy interpretować przez pryzmat akceptacji wyższego poziomu ryzyka dla części inwestycji poczynionych z dysponowanych rezerw o niższej płynności. Powinno to budzić zainteresowanie polityków, zwłaszcza w kontekście „Rozszerzenia spektrum inwestycji na rynkach krajów rozwijających się”. Oznacza to, że nie tylko NBP będzie inwestował za granicą, ale będzie inwestował na rynkach wschodzących – de facto w jakiejś mierze konkurencyjnych dla Polski, która także jak wiemy ciągle się transformuje i rozwija. Wskazane zadanie jest racjonalne, albowiem inwestowanie w krajach, które rozwijają się szybciej niż my – da nam większą stopę zwrotu.

W zadaniu 23 – „Optymalizacja instrumentarium inwestycyjnego w procesie zarządzania rezerwami dewizowymi” chodzi o nowe podejście do zarządzania rezerwami w złocie. To bardzo ciekawa koncepcja, albowiem na rynku zanosi się na przecenę tego kruszcu.

Resztę rozważań szczegółowych można sobie podarować, albowiem dotyczą one spraw bardziej skierowanych dla ekspertów. Z punktu widzenia przeciętnego Polaka liczy się przede wszystkim odejście od monet groszowych oraz nowy wskaźnik inflacji. Szkoda, że bank nie zaprezentował żadnych projekcji scenariuszowych, co do skutków planowanych decyzji, zwłaszcza tej niesłychanie kontrowersyjnej kwestii wycofania moment niskiego nominału z obiegu. W powszechnym odbiorze jest to niezrozumiałe, a tłumaczenie, że „będzie porządek w portfelu” to idiotyzm, albowiem każdy pieniądz jest dobry i potrzebny, zwłaszcza jak ma się tylko groszówki!

Kwestia ta powinna być dokładnie zbadana w procesie politycznym – albowiem to nie ludzie są dla banku, ale bank jest dla ludzi. W tym kontekście ważniejsze są wieloletnie (od denominacji) przyzwyczajenia Polaków, a nie problem kosztów ponoszonych przez bank. Z punktu widzenia interesów państwa nie ma znaczenia ile kosztuje emisja monet – to się po prostu pokrywa, albowiem to jest rola państwa. Równie dobrze można zrezygnować z leczenia osób powyżej 80 tego roku życia, albowiem – z pewnością znajdzie się ktoś, kto uzasadni, że to się nie opłaca.

W całej tej bulwersującej sprawie istotny jest jeszcze jeden aspekt – mianowicie kwestia inflacji składanej. Nie ma problemu z rezygnacją z niskich nominałów, jeżeli wszyscy byśmy dobrze zarabiali, jednakże w kontekście pensji na poziomie 1500 zł – po odliczeniu opłat mówimy o kwocie kilkunastu złotych, czasami kilku złotych – na przeżycie każdego dnia. Czy odbieranie żyjącym w ten sposób ludziom – prawa do odłożenia kilkudziesięciu groszy dziennie jest moralne? Sprawa jest z pozoru błaha, jednakże w istocie niesłychanie brutalna. Jeżeli ktoś żyje za np. 15 zł dziennie, tzn. jego dochód rozporządzalny na jedzenie, ubranie, lekarstwa i generalnie wszystko, co nie jest kosztem stałym – wynosi 15 zł przeliczeniowo dziennie, czyli około 450 zł miesięcznie. To możemy z całą stanowczością stwierdzić, że dla takiej osoby możliwość odłożenia 50 groszy dziennie – to podwyższenie jednodniowego dochodu rozporządzalnego w przyszłym okresie o 100% (uzbiera 15 zł przez 30 dni), alternatywnie zaoszczędzenie środków w ciągu roku na 12 dni o podwyższonym dochodzie rozporządzalnym, – czyli na urlop.

Kończąc puentujmy – emeryci, renciści, osoby bezrobotne, samotne, studenci, wszyscy niezamożni też mają prawo do oszczędzania. Likwidując najniższe nominały monet doprowadzimy do sytuacji, w której oszczędzanie kwot najmniejszych i składanie w ten sposób „z niczego” będzie znacząco utrudnione, albowiem będzie oznaczać konieczność odmówienia sobie czegoś – dla osób najbiedniejszych. Dlatego należy przeciwstawić się takiej polityce NBP, o czym doskonale i najlepiej wie handel wielkopowierzchniowy – największy sojusznik konsumentów w tej sprawie!

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

five + twenty =