Społeczeństwo

Pierwsza milionowa kara za naruszenie RODO – komentarz ekspercki

 Prawie rok po rozpoczęciu stosowania RODO polski organ nadzorczy – dotąd uważany za stosunkowo pobłażliwy – wymierzył pierwszą karę administracyjną na niebagatelną kwotę niemal 950 tysięcy złotych. Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (Prezes UODO) ukarał w ten sposób warszawską spółkę tworzącą bazy danych przedsiębiorców w oparciu o ogólnodostępne źródła takie jak CEiDG, KRS czy GUS. Powód? Niespełnienie obowiązku informacyjnego w stosunku do osób prowadzących jednoosobowe działalności gospodarcze, których dane znalazły się w bazach ukaranej spółki.

Jaka była przyczyna naruszenia? Oficjalne stanowisko UODO

Ukarana spółka, dysponując zakresem danych przedsiębiorców w postaci również ich danych kontaktowych (takich jak adres prowadzenia działalności, rzadziej adres e-mail), wysłała treść klauzuli informacyjnej w formie elektronicznej wszystkim osobom, których adresami e-mail dysponowała, natomiast w stosunku do reszty – z uwagi na olbrzymią, paromilionową liczbę rekordów i w oparciu o art. 14 ust. 5 RODO, zgodnie z którym administrator danych ma prawo zaniechać obowiązku informacyjnego, gdy okazuje się to „niemożliwe lub wymagałoby niewspółmiernie dużego wysiłku”, – zdecydowała się na zaniechanie wysyłki tradycyjną drogą pocztową, szacując jej potencjalne koszty takiej wysyłki na ok. 30 (!) milionów złotych. Zamiast tego treść klauzuli została opublikowana na stronie internetowej spółki.

Z decyzji UODO wynika, że powyższa sytuacja nie wiąże się w opinii organu nadzorczego z „niewspółmiernie dużym wysiłkiem” dla administratora, w związku z czym przyjęte przez niego rozwiązanie w postaci publikacji klauzuli informacyjnej na stronie należy uznać za niewystarczające. Problematyczne w tym wszystkim jest, że dalej nikt nie jest w stanie nakierować administratorów na właściwe tory i pomóc im w interpretacji tego enigmatycznego określenia. Decyzja UODO jest natomiast jasnym sygnałem, że nawet wielomilionowe koszty nie mieszczą się pod pojęciem przedmiotowego niewspółmiernie dużego wysiłku.

Podczas konferencji prasowej w 26 marca 2019 r. Urząd zwracał uwagę, że osoby fizyczne, których dane widniały w bazie, nie miały o tym pojęcia i tym samym została im odebrana możliwość korzystania z przysługujących im na gruncie RODO praw. Na poparcie swojego stanowiska i wagi problemu przytoczone zostały dane liczbowe, zgodnie z nimi spółka dysponowała w sumie ok. 6 milionami rekordów, przy czym obowiązek informacyjny został spełniony tylko do 90 tys. osób, którzy udostępnili swój adres e-mail w publicznych rejestrach. Co więcej, w odpowiedzi na wiadomości e-mail od ukaranej spółki aż 12 tysięcy osób zgłosiło sprzeciw wobec przetwarzania ich danych w celach marketingowych. Prezes UODO podkreśliła także, że umyślny charakter działań spółki – która mimo świadomości istnienia obowiązku informacyjnego w stosunku do osób w bazie – jest okolicznością dla administratora obciążającą, tak samo jak brak działań zmierzających do usunięcia naruszenia, ani nawet deklaracja takowych.

Eksperckim okiem

Nałożona kara budzi mnóstwo kontrowersji, od opinii skrajnie krytycznych po te pełne aprobaty dla decyzji Prezesa UODO. O ile cała sprawa wydaje się absurdem, a wiele osób nie ma złudzeń, że spółka podjęła rozsądne i proporcjonalne do swoich możliwości działania mające zapewnić spełnienie obowiązku z art. 14 RODO, a przygotowanie tak niebotycznej liczby przesyłek i ich wysyłka do adresatów wygenerowałaby koszty nieproporcjonalne w stosunku do potencjalnych zysków, o tyle prawdą jest, że osoby, których dane znalazły się bazie, zostały pozbawione możliwości korzystania z przysługujących im na gruncie RODO praw. Sprawa byłaby oczywista, gdyby spółka nie podjęła żadnych działań zmierzających do spełnienia obowiązku informacyjnego, natomiast fakt publikacji klauzuli na stronie i wysyłka mailowo jasno wskazują, że administrator podjął pewne, choć zdaniem Urzędu niewystarczające, kroki w kierunku zgodności z RODO. Ciekawym jest także, że Urząd „dla przykładu” postanowił ukarać organizację przetwarzającą dane przedsiębiorców, w stosunku do których jeszcze niedawno część przepisów związanych z ochroną danych osobowych, w tym tych dotyczących spełniania obowiązku informacyjnego, w ogóle nie miała zastosowania.

UODO nie ujawnił tożsamości ukaranego administratora, nieznane są również szczegóły sprawy, w tym przede wszystkim wszystkie cele, w których dane były przetwarzane. Należy jednak zadać sobie pytanie, czy w omawianej sytuacji doszło do znaczącego naruszenia praw osób fizycznych, których dane znalazły się w bazie – przecież dane te są jawne, widnieją w publicznych, dostępnych przez internet rejestrach, a dostęp może mieć do nich każdy.

Pewnym jest to, że Urząd przywiązuje dużą wagę do spełniania obowiązku informacyjnego, a nałożenie tak surowej kary należy czytać jako przestrogę dla organizacji, które często z wygody czy nadmiernych oszczędności część wynikających z RODO obowiązków traktują „po macoszemu”. Czujność przedsiębiorców została uśpiona przez stosunkowo niewielką aktywność Urzędu po 25 maja 2018 r., który mimo zapowiedzi o rozpoczętych kontrolach aż do stycznia br. wstrzymywał się z nakładaniem kar, teraz jednak tak zdecydowane działania z pewnością przyczynią się do wzmożonej „ostrożności” administratorów. Takie podejście rekomendowane jest także przez naszą firmę, ponieważ w kuluarach mówi się o zbliżających się dwóch kolejnych karach, a to i tak może być tylko początkiem ofensywy Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

***

Informacja redakcji:

Wszelkie prawa do tekstu zastrzeżone dla ODO 24 sp. z o.o., wyłączenie licencji CC 3.0.

16 komentarzy

  1. ELWRO zniszczona potęga

    RODO = SRODO debilizm ograniczający rozwój polskiej gospodarki.

  2. Wszystkich należy aresztować.

    Szczególnie tych, co korzystają z Internetu.

    To paranoja jakaś jest …

    Gdyby wszystkie dane wszystkich były ogólnie dostępne – nie byłoby danych drażliwych.

  3. Stanisław Michalkiewicz: Unia Europejska zawstydza Orwella. Jest gorzej niż w książce “Rok 1984” https://www.youtube.com/watch?v=iH9gy2Ib1IQ

    • E tam. Przecież on o takie polskie walczył, więc teraz ma wolność od myślenia i demokrację dla wykluczonych intelektualnie w pakiecie. Ja nie widzę problemu. 🙂 No ale trochę go rozumiem, bo go wykołowali i posłużył za PI. To musi boleć. Dlatego z taką wściekłością nadaje. 🙂 Biedny starszy człowiek.

      Fakty są takie, że za czasów PRL dane osobowe nie były towarem, więc problem praktycznie nie istniał, a służby czy wtedy czy dziś i tak miały prawo do inwigilacji obywateli. Jedyna różnica polega na tym, że dawniej nie było to tak sformalizowane jak dziś i regulowane było wewnętrznymi wytycznymi, czy jakimiś zarządzeniami (polecam opracowania IPN-u na ten temat, jako bogate źródło wiedzy o metodach i prawnych aspektach pracy operacyjnej służb specjalnych PRL-u), a dziś wszystko jest sformalizowane prawnie, zbiurokratyzowane, dając pozory ochrony przed inwigilacją, co jest wierutną bzdurą.

      Inna sprawa, że teraz dane osobowe są towarem i produktem marketingowym, więc wymaga to jako takiego uregulowania i oczywiście prawnej ochrony. No a że przy okazji kapitaliści zapewniają sobie ochronę swoich interesów dzięki wprowadzeniu takiej biurokracji i tajemnicy, likwidując możliwości dostępu do informacji o nich i tym samym tzw. kontrolę społeczną, to nie ma się co dziwić. Oni mają władzę feudalną, więc owieczki muszą się dostosować. Dzięki temu możliwe są różne kombinacje, np. wysokie uposażenia dla tzw. swoich w administracji. NBP był do nie dawna tego przykładem i kontrola społeczna została wprowadzona dopiero nie dawno ustawą. I tylko dzięki tej ustawie mogliśmy się dowiedzieć, jaka to fucha pracować w NBP z nadania politycznego. Kompetencje są mniej ważne, bo zawsze znajdzie się jakiś wykształcony człowiek, co za szefa politycznego wykona zadania za dużo mniejszą pensję niż on sam zarabia oraz jego pupilki. I tak się interes kręci, liczy się kasa i polityczne układy, a kompetencje można sobie “kupić” zatrudniając tzw. fachowców.

      • Ty nie poniał, TU rzecz idzie o postempy – postempu w szeroko
        rozumianym eurokołchozie, a pośrednio w polskim landzie.
        A Michalkiewicz, nie jestem pewny – ale zakładam w ciemno, był
        przeciwnikiem bratania się (wszyscy ludzie będą braćmi… 🙂 – raczej jak twierdzi S.M. pasuje nieco inna składnia “brat- brata w …harata) z pozostałymi kołchoźnikami, co dokonało się w 04′. Wkrótce 15 rocznica – “będzie się działo” bo to i sielsowiet, “robotnicy rolni” i eurokomsomoł, i szturmówki, i radosne majówki i przemarsze w różnych odcieniach lewicowo-liberalnej …
        wiosny i tęczy. Bryłka: Ruch Narodowy przeprowadzi Polexit nawet jeśli będą mu przeciwni Polacy
        https://www.youtube.com/watch?v=_lqLnVm3Obw&t=7s

        Czy Polska może być suwerenna w UE | Anna Bryłka
        https://www.youtube.com/watch?v=5Lxzr26iCsA&t=80s

        • Teraz to miliony robotników i rolników prędzej “zlinczują” narodowców niż pozwolą wyjść Polsce z UE. Najpierw trzeba odbudować własny przemysł i dać pracę Polakom, bez imigracji. Wtedy można o tym myśleć.

          • Niestety, masz rację czego najlepszym przykładem jest poziom wazeliniarstwa
            jednej (?) z partii pookrągłostołowych (wszystkie dedukują podobnie) oni
            wpisaliby w Ustawę Zasadniczą wieczną podległość, niczym PZPR w 76′.
            Pamiętasz?
            W porannej audycji radiowej p. prof. Legutko (eurodeputowany PiS) z Krakowa mętnie tłumaczył niestosowność inicjatywy ZSLowskiej. 🙂
            No BO nie można zapisywać urzędowo podległości – rozumiem że
            nie zapisane wasalstwo nie istnieje – wg teorii p. prof.?
            A, swoją drogą wszystkie partie pookrągłostołowe maja program wściekle
            proeuropejski, (gdyby nie falstart PSLu, na pewno wystąpiliby z podobną propozycją pronatowską i prokołchozową) a zarazem też wściekle antyrosyjski – CHLUBNY wyjątek stanowią
            Narodowcy czy Konfederaci z pod znaku pp. Brauna, JKM…

          • @krzyk58. 1 kwietnia 2019 at 07:59

            Wygląda na to, że polski chłop od ponad tysiąca lat przyzwyczajony do niewoli we władzy pana i plebana inaczej już żyć w wolności nie potrafi. 🙂 Tylko wasalstwo ma we krwi i zupełnie odpowiada mu jałmużna z UE, za którą to my już zapłaciliśmy zniszczeniem i oddaniem im własnego przemysłu. Nawet nie chcę się wypowiadać o tej inicjatywie PSL-u, bo inwektywy się cisną na usta i wstyd być chłopem z pochodzenia. No ale cóż durni ci u nas nigdy ni brakowało we wszystkich stanach.

            A co do tej twojej chluby, to wybacz, ale nie masz racji. Przecież oni zamieniliby tylko wasalstwo na monarchiczno-faszystowskie lub watykańskie, czy coś w tym rodzaju, a lud spotkałaby tylko sromota, o faszyzmie nie wspomnę. Jak najdalej od takich poronionych umysłów.Niestety to nie ten kierunek.

            Stosunkowo zrównoważony system społeczny, jaki był w PRL-u, jest już niestety przeszłością. Trzeba by zebrać wielu mądrych ludzi w kupę i dać im władzę, aby odtworzyć to co zostało zniszczone. Ale kapitaliści na to nie pozwolą, bo oni żywią się na ludzkim nieszczęściu i podziałach społecznych pod szyldem wypaczonej demokracji. Mają swoich wykonawców w postaci lokai politycznych i jest już pozamiatane.

            Godne uwagi opinie:
            “Demokracja to termin, którym kamufluje się wiele spraw: bezwzględną, kapitalistyczną eksploatację, medialną manipulację, cenzurę w imię korporacyjnego kapitalizmu, produkcję kłamstwa, nowoczesne niewolnictwo.” – Dubravka Ugresič

            “Do polityki garną się ludzie, którzy nic nie osiągnęli, a więc nieudacznicy i darmozjady. Polityka to dla nich deska ratunku, mogą godnie żyć nie dając w zamian nic.” – Józef Piłsudski

            „Światem rządzą hordy niedouków, niedonosków poronionych, którzy wszystko wiedząc, niczego nie potrafią zrobić” – Stanisław Szukalski. Cyt. za: L. Konarski, Szukalski – koniec nieważności, Przegląd nr 12/2019, s. 43.

          • Miecławie, uporządkujmy scenę – w początkowym okresie państwowości kmieć
            był współtowarzyszem, później dokonał się podział ról…gdyż nie w każdym przypadku kmieć stawał w polu na wezwanie, BA! nawet po Insurekcji Kość.
            nie wszystkim marzyło się uszlachcenie (nobilitacja do stanu). Zapewne w późnym średniowieczu dokonał się naturalny porządek rzeczy, chłop “orał”,
            natomiast szlachcic stawał na wezwanie, bronił własną piersią Ojczyzny, w tym chłopa i łyczka,
            a w związku z tym MUSIAŁ mieć zaorane, dosłownie! 🙂 Wypadło na tych co to żywią…
            I to było zrozumiałe i normalne – nie wiem w czym widzisz problem… totalny wyzysk narodził się wraz z domieszką obcej krwi uszlachconych
            neofitów – patrz: bunty chłopskie i kozackie na ziemiach okrainnych.
            ‘Żyd trzymał nawet klucz od cerkwi”, pierwszym żądaniem zbuntowanych
            chłopów było – wydajcie nam naszych ciemiężycieli….podobnie było w Koronie, czy na Litwie
            “Stosunkowo zrównoważony system społeczny… słowa – wytrychy! 🙂
            BO to Panie, zmodyfikowany do XXI w. – socjalizm na “chama” lansowany
            w eurokołchozie, USA, …i gdzie tam jeszcze, łatwiej byłoby wymienić państwa, gdzie doktryna socjalistyczna nie ma wzięcia. Są takowe!
            I to wbrew stereotypom! 🙂
            W temacie polecam wykłady dr Aldony Ciborowskiej, kiedyś linkowałem…

          • @krzyk58. 1 kwietnia 2019 at 17:43

            Nie pomijaj zasług okupacyjnej religii w zniewoleniu ludu, bo to razem z krwawą ewangelizacją nastał wczesny feudalizm uświęcony religijnie. 🙂 No i co do tej obrony zasadniczo też się mylisz, bo ci rycerze z chłopów mieli cały zastęp giermków, który bywało, że rycerza wybronił na polu walki, a bywało, że i księcia, za co byli ci wyróżniający się walecznością nagradzani nadaniem ziem i szlachectwa. A wszystko to zanim jeszcze żydzi na większą skalę zostali sprowadzeni i wpuszczeni do Polski.

            Nie zapominaj, że prawda jest przemilczana. A źródła historyczne poświadczają, że duchowni utworzyli odrębny feudalny stan ingerujący w życie społeczne i korzystający z wielu przywilejów, których zwiększony rozwój rozpoczął się szczególnie od zjazdu łęczyckiego (1180 r.) i wyprzedzał znacznie przywileje dla rycerstwa. Pierwsze folwarki pańszczyźniane powstały na ziemiach polskich, NIE GDZIE INDZIEJ TYLKO w dobrach kościelnych i klasztornych w XIV wieku. Folwark jako nazwa gospodarstwa rolno-hodowlanego jest pochodzenia niemieckiego, od „Vorwerk”. Tak, tak duchowni nasprowadzali nam niemczyzny od jasnej chol…., nie tylko językowej.

            Kościół stworzył w zasadzie własny system karzący, dążąc przy tym do objęcia nim społeczeństwa świeckiego, któremu zaczął narzucać swoje nakazy i zakazy, nadając im sankcje poparte swoim autorytetem i grożąc ekskomuniką. Samodzielność i potęga kościoła w XIII wieku spowodowała, że zaprzestano odbywania synodów na wiecach państwowych, m. in. dlatego, że na synodach podejmowane były coraz częściej uchwały wymierzone swym ostrzem przeciw książętom, a mające zapewnić kościołowi swobodę. (Polecam źródła w temacie: R. Grodecki, Polska Piastowska, PWN, Warszawa 1969, s. 97 i n.; S. Kutrzeba, Historia źródeł dawnego prawa polskiego, Lwów – Warszawa – Kraków 1925, t. I. Reprint, KAW, Kraków 1987, s. 70 i n.; A. Brückner, Słownik etymologiczny języka polskiego, Wiedza Powszechna, Warszawa 1970, s. 124; I. Subera, Synody prowincjonalne arcybiskupów gnieźnieńskich, Akademia Teologii Katolickiej, Warszawa 1971, s. 14, 30 i n.)

            Po raz pierwszy na synodzie w Wolborzu w r. 1215 kościół uzyskał jurysdykcję nad kościelną ludnością wieśniaczą. Jest to początek sądownictwa patrymonialnego w dobrach kościelnych, bowiem przywilej ten wyłączał sądownictwo państwowe w stosunku do poddanych, przekazując też dochody z sądownictwa na rzecz instytucji kościelnych. (Podaję za: I. Subera, Synody prowincjonalne arcybiskupów gnieźnieńskich, Akademia Teologii Katolickiej, Warszawa 1971, s. 40-41).

            Znane są też inne przywileje z tego okresu, w tym, m. in. dokument Konrada Mazowieckiego z 1222 r. potwierdzający wcześniej nadany immunitet sądowy dla Klasztoru w Czerwińsku nad Wisłą, obejmujący przypisańców, oraz „w zakresie spraw, w których używa się tzw. ordaliów, tj. sądów bożych, które – jak powiada – należą „ab antiguo” do klasztoru”. (Podaję za: R. Grodecki, Polska Piastowska, PWN, Warszawa 1969, s. 274 i n.).

            Nie zamiataj więc pod dywan niewygodnej prawdy i nie zwalaj wszystkiego na żydów, których do Polski sprowadzono dla wygody i interesów “jaśnie państwa”. Staszic to też świetnie opisał w “Przestrogach dla Polski”, tylko że prawiczki intelektualne wybierają dla swojej propagandy antysemickiej to co jest im wygodne, pomijając niechlubną rolę “jaśnie państwa”, co Staszic napiętnował. Jak mnie wkurzysz to poświęcę czas, przepiszę i ci rzucę cytacik. 🙂

            Niszczenie innych kultur to niestety niechlubna historia kleru i co najgorsze te faszystowskie zachowania się odradzają, nawet w XXI wieku. CIEMNOTA NIE POTRAFIĄCA WYKŁADAĆ MŁODZIEŻY NAUK JEZUSA CHRYSTUSA woli palić niewygodne książki i gadżety, podobnie jak kiedyś palili słowiańskie bóstwa i wrzucali do bagien, co Długosz dokładnie opisał w swoich rocznikach, które też kler palił na stosach. Szczyt zidiocenia.
            https://wpolityce.pl/kosciol/440594-tylko-u-nas-odpowiedz-diecezji-na-spalenie-ksiazek
            https://pl.sputniknews.com/polska/2019040110141716-gdansk-ksieza-palili-ksiazki-przed-kosciolem-sputnik/
            https://twitter.com/macdac/status/1112469611755290624/photo/1
            https://kobieta.wp.pl/nie-bojmy-sie-okreslenia-glupota-zawadzka-ostro-o-ksiezach-palacych-ksiazki-6365698405508737a

          • “Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, zabarwieniem jej na pewien sposób, ale tkwi w jej istocie, w znacznej mierze stanowi jej istotę. Usiłowanie oddzielenia u nas katolicyzmu od polskości, oderwania narodu od religii i od Kościoła, jest niszczeniem samej istoty narodu.”
            Nie kręć – napisałem wyraźnie iż chłopi generalnie w doopie mieli nobilitację, DLATEGO BO wiązało się ze SŁUŻBĄ dla Rzplitej, chłopa interesowała ziemia i orka a nie etos rycerski i dawanie w przyszłości gardła w potrzebie.
            Duchowni i zakony w tamtym czasie były kuźnią oświaty i postępu,
            także w temacie uprawy roli…dopowiedz sobie kto korzystał. Kmiecie.
            Staszic? Proszę bardzo! Tylko fakty. https://wolna-polska.pl/wiadomosci/o-przyczynach-szkodliwosci-zydow-stanislaw-staszic-2013-07

          • @krzyk58. 1 kwietnia 2019 at 22:01

            No cóż z tym katolicyzmem to tak samo, jak z alkoholizmem. Alkohol jest też częścią istoty alkoholika, ale nie wynika z tego, żeby tworzył dobro i budował siłę. Więc te farmazony odłóż na półkę i zrozum wreszcie co jest przyczyną braku siły i rozwoju narodu. To jest narzucona nam obca religia, niszcząca naszą rodzimą kulturę.

            “Duchowni i zakony w tamtym czasie były kuźnią oświaty i postępu” – większej bzdury obiektywnie nie można wymyślić już chyba.

            Dostęp do nauki łaciny i teologii oraz wypaczonych religijnie różnych dziedzin scholastycznych, miał tylko kler. Szlachcic musiał sobie wynająć do nauki pisania i czytania po łacinie nauczyciela scholastyka, który trzymał jego umysł w religijnym zniewoleniu. Jak chciał się sam uczyć musiał wstąpić do zakonu, przystąpić do stanu kapłańskiego. Gdzie więc tu widzisz oświecenie. A postęp, to były może ordalia, czy usankcjonowanie niewolnictwa, albo tortur? Aż do końca istnienia I RP chłopi stosowali trójpolówkę, taki to był postęp. Zacznij czytać źródła historyczne wtedy ci się otworzą oczy.

            Ależ owszem, gdzieś od XV wieku, gdy chłopi byli już całkowicie zniewoleni i poddani, to mieli w doopie służbę wojskową, nie chcieli ginąć za swoich prześladowców “jaśnie pańskich” i plebańskich, bo nawet nie czuli się narodem do takiego stanu zniewolenia ich sprowadzono.

            Ale wcześniej wolni kmiecie razem z rycerzami stawali na wojny, nie każdy mógł z przyczyn ekonomicznych, bo nie było go stać na drogie wyposażenie rycerskie, zbroja, miecz, koń sporo kosztowały, więc kmiecie zrzucali się i kilku lepiej wyposażonych szło na wojnę. Pod Grunwaldem zwycięstwo zawdzięczamy nie tylko samym rycerzom, ale w większości całej masie wolnych pogańskich jeszcze Słowian Wschodnich i rodzimych wolnych polskich kmieci, ale już zniewolonych religijnie, a nie mających zbroi tylko zwykłe wtedy narzędzia walki wręcz..

            Już w 1447 roku Jan z Ludziska w mowie do króla Kazimierza Jagiellończyka prosił go o zniesienie chłopskiej niewoli, ale jak wiemy nic z tego nie wyszło. Podaję za: P. Bobek – Przegląd dziejów chłopa polskiego, Kraków 1934, s. 48-50

            Co do stanu oświaty chłopów cytuję Staszica i Kościuszkę:
            „Pospólstwo w Polsce ludzką postawą od nierozumnych się różni zwierząt, jest bałwochwalcze w ostatnim stopniu. Wszystko zwala na Boga, od którego nieustannie chce cudów. Oto takie są skutki bałamutnej nauki duchownych.” – Staszic.

            Tadeusz Kościuszko – człowiek nieskazitelny, patriota niezachwiany, szczery demokrata i gorący rzecznik równości społecznej odczuwał głęboko ucisk i poniżenie włościan. „.. U nas – pisał już w roku 1790 – ludzie oddychają niemal z woli panów, nie mają żadnego po sobie prawa, nawet odmienić miejsca zabroniono im, uchylić się od okrucieństwa lub uciemiężenia, pomijam od niesprawiedliwości, bo tej zawsze doznają … Zmniejszyć fanatyzm jest krótszy sposób..” Źródło: Uniwersały i rozporządzenia w sprawie chłopskiej z okresu Insurekcji Kościuszkowskiej 1794 r., wydał Franciszek Paprocki, Księgarnia Akademicka, Poznań 1946, s. 4-5.

            No a na cytat ze Staszica o roli “jaśnie państwa” w wykorzystaniu żydów we własnym interesie dojenia chłopów musisz poczekać, aż znajdę czas na przepisanie, bo to nie kilka zdań, tylko ze dwie strony tekstu bodajże.

          • @krzyk58. 1 kwietnia 2019 at 22:01

            No dobra poświęciłem się i przepisałem wybrane cytaty, pomijając opinię Staszica o samych żydach, bo masz ją w swoim linku, aczkolwiek nie wszystko się tam zgadza z moimi danymi, a nie podają źródeł. Ale pal licho, masz tu prawdziwą przyczynę zła w opinii Staszica, a co jest pomijane w propagandzie antysemickiej uprawianej przez intelektualnych prawiczków.

            Stanisław Staszic – Przestrogi dla Polski, Wyd. Ossolineum – DeAgostini, Wrocław 2003, w Rozdziale pt. „Żydzi” (s. 194-201) – pisze:
            „Tylko w złych rządach, tylko w tych krajach, gdzie próżniacy mają obronę i trzymają pierwszeństwo bezrządne – tylko tam Żydzi obfitują, gnieżdżą się i mnożą.
            We wszystkich feudalnych rządach żydowskie gniazdo bywało. Tam się między panem i między poddanymi Żydzi pośrednikami czynili. Było to dogodne i ze sprawiedliwością szlachcica stosowne narzędzie do jego łakomstwa, które religia wstrzymywała od zdzierstw oczywistych: czego pan swoim poddanym bez odrazy sumienia nie mógł, to im przez oszukanie żydowskie ze spokojnością tegoż sumienia wydzierał.

            Powtarza ustawicznie każdy szlachcic, że chłop polski jest nadto głupi, niepracowity, leniwy; dlatego nie można mu dawać sprawiedliwości, ani wolności. A nie czuje – albo czuć tego żaden szlachcic nie chce, że to ona sam tego przyczyną, że chłop polski jest takim samym człowiekiem, jakim jest chłop niemiecki, chłop o granicę w Śląsku, w Prusach, w Saksonii. Czemuż tamten jest oświecony, pracowity i krajowi użyteczny? Nie jest to chłopa polskiego natury przyczyna, ale nierząd panującej w Polsce szlachty. Nie odmieni się nasz chłop w Polsce, dopokąd nie odmieni się szlachta.

            Wyrzeka szlachcic, że chłop polski straszny pijak. A każdy szlachcic w swojej wsi, w swoim miasteczku po pięć, po sześć karczem wystawia, właśnie gdyby jakie sidła na złowienie owego chłopa. W tych karczmach osadza, dobiera najbieglejszych Żydów, którzy by mu jak najwięcej zapłacili, to jest, którzy by umieli jak najsztuczniej zwodzić i rozpijać chłopów.

            Niebaczny dziedzicu! Nie na pijaństwie, nie na ubożeniu poddanego zasadzaj powiększanie swoich dochodów. Bo to oszukanie, to obdarcie chłopa z ostatniego grosza przez Żydów narusza jego gospodarstwo. Tak, zamiast bogacenia, kraj niszczy i twój upadek gotuje. Każdy złoty, który Żyd twoją propinacją podwyższa, jest ten złoty, który cię uboży.
            (…)
            Ze wszystkich w Polsce mieszkańców jednowładnej szlachcie podległych, największe swobody i prawa szlachta pozwalała Żydom. Rolnikowi chrześcijaninowi sprawiedliwości dotychczas nie chce. Owszem, dotychczas powtarza te dzikie słowa: „dopiero szlachcic niewolnikiem zostanie, gdy rolnik mieć sprawiedliwość będzie”. Ale to nie obraża bynajmniej przesądów tegoż niemyślącego szlachcica, że on razem z Żydem w sądzie stawać musi.

            Ani lutrzy, ani kalwini, ani Grecy, ani Ormianie, zgoła żaden gatunek ludzi w jakimkolwiek miejscu znajdujący się nie może mieć osobnych praw, urzędów i sędziów, tylko prawom i magistratom miasta podlegać musi. Przeciwnie Żydzi w każdym miejscu osobne mają swoje prawa, osobny swój magistrat i sędziów. Tym nierządem stało się, że szlachta, wszędzie tylko osobistym pożytkiem wiedziona, a o swej wolności grubych przesądów pełna i nigdy tych osobistości porzucić niedołająca w zamiarze dobra całego kraju, jednę połowę najbogatszych miast już uwięziła w jarzmie obcych despotów, a resztę napełnia żydostwem. Tym nierządem stało się, że jeszcze niezatracona przez nierząd reszta Narodu Polskiego już odmienia się znacznie w naród żydowski. Jedna część Polaków niewolą partykularną utłumiona, druga po wszystkich prawie królewszczyznach przez chciwych starostów więcej od Żydów jest poniżona. Przeto nie ma w rzeczywistym Narodzie Polskim tego dzielności ducha, który widzimy w innych krajach. Nie ma w naszych miastach żadnej publiczności, tylko żydowska. Obojętny mieszczanin na wszystkie cudzoziemskie krzywdy i gwałty, biskupom i posłom wyrządzone, gdyż nieprzezorny rząd szlachty odjął im zupełnie przywiązanie do kraju.”

            Nota bene w mojej miejscowości gminnej przed wojną dwóch szlachciców najbogatszych prowadziło propinację i miało sześć żydowskich karczem, z których czerpało korzyści. Jak się kiedyś o tym dowiedziałem, to nie mogłem wyjść z podziwu, jak to możliwe, że oni się utrzymali, kiedy po wojnie w PRL-u pozostała tylko jedna karczma państwowa, faktycznie była oblegana, ale partia z alkoholizmem walczyła na różne sposoby. Co ciekawe nigdy nie usłyszałem, jako dzieciak, na niedzielnej mszy słów potępienia ze strony proboszcza i wikarego, co do faktu, że chłopi po mszy, a nawet w czasie mszy masowo chodzili do tej knajpy na piwo, setkę i śledzika. Ja tam z ojcem chodziłem i oranżadę piłem a z polecenia mamy pilnowałem, coby za dużo nie wypił. 🙂
            Ale to powojenne pijaństwo chłopów w opinii mojej babci, to było nic wobec przedwojennego picia chłopów w żydowskich karczmach prowadzonych w interesie dziedzica.

            Poniał teraz źródła zła?

  4. RODO, w moim odczuciu jest to instytucja do gnębienia ludzi i pozostaję przy tej opinii.

  5. 1. Tadeusz Kościuszko – człowiek nieskazitelny, patriota ………kadziszWaść więc
    dopowiem mason, bezbożnik…. nieodrodne dziecko swoich czasów, jak dla mnie wątpliwy autorytet czemu niejednokrotnie na łamach OP dawałem wyraz. Insurekcja, (kościuszkowska) za co go tak czcimy, to jednak było na polecenie Francji.. W naszych realiach był więc obcym agentem który skierował atak zaborców na Polskę a nie na Francję.
    https://www.pch24.pl/skad-patrzy-na-nas-kosciuszko-,55345,i.html

    T. Kościuszko znany był z tego że “podobnież”, za kołnierz nie wylewał… 🙂

    No i zwykle zamilczany szczególik z życiorysu: “Po przegranej bitwie od Maciejowicami, Kościuszko przebywał w niewoli przez dwa i pół roku. Początkowo w twierdzy Pietropawłowskiej, potem w Pałacu Marmurowym w Petersburgu. Uwolniony został w 26 listopada 1796 r. przez cara Pawła I, który objął tron w Rosji po śmierci swej matki Katarzyny II. Decyzje o uwolnieniu zakomunikował Kościuszce osobiście, odwiedzając więźnia w jego celi, wraz ze swym synem Aleksandrem i świtą generalską. Po kilku dniach, na prośbę Kościuszki, uwolnieni zostali z niewoli również jego adiutant Julian Ursyn Niemcewicz, gen. Ignacy Potocki i inni przywódcy powstania Kościuszkowskiego.
    Wolność swą Kościuszko, podobnie jak i inni uwolnieni, opłacił złożoną na ręce cara przysięgą wiernopoddańczą, za którą uzyskał także wolność dla 12 tysięcy jeńców polskich. Zaprzyjaźnili się nawet obaj, a Paweł I chciał podarować Kościuszce (także I. Potockiemu) włości z tysiącem poddanych chłopów, który jednakże uprosił o zamianę daru na pieniądze, zamierzał bowiem wyjechać do Stanów Zjednoczonych. Faktycznie, gdy Kościuszko wraz z Niemcewiczem wyjeżdżali 19 grudnia z Petersburga, towarzyszący im do Sztokholmu „anioł stróż” – oficer rosyjski wiózł dla nich 60 tys. rubli. Był to wielki majątek, jaki stanowił dla Kościuszki rentę do końca życia.”
    Więc masz TU swojego “pozytywnego” bohatera! 🙂
    2. Chłopi? Ostatni bastion zachowawczości – ostoja i twierdza naszej wiary świętej, i wcale nie mam na myśli “tych nowinkarzy” w KK a CHŁOPÓW
    polskich. Swego czasu zmanipulowani przez Kościuszkę, na swój (francuski), prywatny użytek (insurekcja)!

    • No to teraz ja powinienem podać cały szereg faktów o zdradzieckim i rozpitym klerze i Watykanie popierającym zaborców, papieżach zboczonych itd. 🙂 Tylko po co?, skoro nie jesteś w stanie przyjąć prawdy na klatę?. 🙂 I bić się w piersi za grzechy dawne i obecne związane z propagowaniem ciemnoty i obskurantyzmu.

      Niestety Kościuszko poległ ze swoimi planami w starciu z ciemnotą “jaśnie pańską” i chłopską. Ale jego cele zrealizował następny z carów po pól wieku. 🙂
      Należy przypomnieć jeszcze jeden fakt związany z niszczeniem szlachty po powstaniach, a związany z wyzwoleniem chłopów z ich niewoli. To ostatecznie pozbawiło szlachtę siły ekonomicznej i zaczęli wtedy częściej być socjalistami, a nawet komunistami z zemsty za utracone dziedzictwo. Tak, tak wielu takim zawdzięczamy prowadzenie agitacji lewicowej. 🙂 No ba jak majątek stracił i w łagrach syberyjskich go potrzymano, to zaraz mu się przypomniało, że z ludem powinien trzymać i demokrację wprowadzić. 🙂 Nawet nagonkę na okupacyjną instytucję religijną i samą religię uruchomili, bo doznali olśnienia, że to Watykan jest przyczyną upadku I RP.

      Polecam ten ciekawy felieton, ale pewnie go już czytałeś ze wstrętem:
      “Jak car Aleksander II wyzwolił chłopów w Królestwie Polskim”
      (…)
      “Nikt nie chce pamiętać, że Król Polski Aleksander II, 155 lat temu, 2 marca 1864 roku wydał ukazy uwłaszczeniowe, min. nadające chłopom w Królestwie Polskim na własność całą ziemię, którą dotąd użytkowali.
      Oprócz tego pierwszy ukaz, najważniejszy ze wszystkich, ogłaszał, że „Od 3/15 kwietnia bieżącego 1864 roku włościanie uwolnieni raz na zawsze zostają od wszelkich bez wyłączenia powinności, jakimi na korzyść dziedziców obłożeni byli, jako to: od pańszczyzny, od okupu w gotowiźnie, od osepów, od czynszu, danin itp.”.
      W taki sposób została zamknięta najciemniejsza karta naszej historii. Jej zamknięcie odbyło się tak skutecznie, że dziś w Polsce nikt nie pamięta, że wolność polskim chłopom dał Car i Samowładca Wszechrosji Aleksander II. Wielu historyków, z zacięciem politycznym, przekonuje nas i chciałoby, abyśmy uwierzyli, że było inaczej, a w argumentach wykazują przegrane powstania, jako bodziec do wyzwolenia chłopów, choć jak podaje historia żadna polska władza nie poszła tak daleko w planach, jak uczynił to w rzeczywistości Car Wszechrosji i Król Polski Aleksander II.
      Od czego zatem uwolnił chłopów Królestwa Polskiego Car Aleksander II?
      Powszechnie zwykło się mówić, że od poddaństwa, lub mniej powszechnie, że od niewolnictwa.
      Jak zatem nazwać pozycję chłopa, który jest: „ przytwierdzony, czyli przypisany do ziemi, jego majątkiem swobodne rozporządza pan, istnieje zakaz zawierania małżeństw bez zgody pana, istnieje przymusowa służba poddanych i ich dzieci we dworze, istniał przymus propinacyjny, a prościej rzecz ujmując pan zmuszał chłopa do picia wódki, istniał przymus karczemny i inne monopole dworskie, sprzedaż chłopów, całkowita zależność sądowa chłopów od szlachty i duchowieństwa, stosowanie kary za zbiegostwo”.
      Poddaństwo to czy niewolnictwo?
      Poeta Tadeusz Nowak w wierszu „Mojego rodu gość”, pisze:
      „Nas ustawiono zgiętych wpół
      wzdłuż dróg, pałaców i plebanii
      i skwar nas zda się w mosiądz wzuł,
      bośmy są tylko z klęczek znani.”
      27 kwietnia 1889 roku, w przeddzień urodzin Aleksandra II, na błoniach Jasnogórskich w Częstochowie stanął wielki pomnik cara „oswobodziciela” sfinansowany z dobrowolnych składek chłopów.
      Figura władcy o wysokości 3,5 metra została ukazana w płaszczu generalskim i w mundurze. Na czterech ścianach pomnika napisano inskrypcje w języku polskim i rosyjskim:
      „Carowi Wyzwolicielowi Aleksandrowi II” oraz „Dekret 2 marca 1864 – niech ten dzień zostanie na wieczną pamięć chłopom Królestwa jako dzień ponownego ich dobrobytu”.
      W dolnej części pomnika umieszczono tekst: „Wybudowany w 1889 przez wiejską społeczność Królestwa Polskiego”.
      28 lat później, w czasie I wojny światowej 20. IV.1917 do Rady Miasta Częstochowa, zgłoszony został wniosek o natychmiastowe usunięcie pomnika. Rada Miasta zwróciła się do przedstawiciela władz niemieckich, generał-gubernatora warszawskiego Hansa von Beslera, o zezwolenie na rozebranie monumentu.
      Sprawy potoczyły się szybko: 5 października 1917 komisja Rady Miasta wraz z inżynierem delegowanym przez władze niemieckie dokonała oględzin pomnika, a 11 października przystąpiono do jego demontażu. Na cokole umieszczono, w zamian, figurę Matki Boskiej.
      Tyle trwała wdzięczność chłopów polskich za wyzwolenie z wiekowej niewoli.
      Poddaństwo, zniewolenie umysłowe, brak samodzielności, ciągłe oczekiwanie na decyzję innych i brak chęci ponoszenia odpowiedzialności za własne działania było, jest i wydaje się być w kodzie genetycznym Polaków.
      Rosjan zapytano czy można wystawić pomnik Carowi Aleksandrowi II, a Niemców zapytano czy można ten pomnik rozebrać.
      Za każdym razem wykonawcami byli Polacy, tylko decyzje podejmowali inni. Lata mijają a mechanizm ciągle ten sam, tylko ośrodki decyzyjne się zmieniają, choć ich cechą wspólną jest to, że zawsze ulokowane są za granicą.”
      Aleksander Kwaśniewski, polski publicysta, Warszawa
      https://pl.sputniknews.com/opinie/2019033010131753-Rosja-Jak-car-Aleksander-II-wyzwolil-chlopow-w-Krolestwie-Polskim-Aleksander-Kwasniewski/

      Właśnie dzięki temu moi przodkowie chłopscy ze strony ojca mamy otrzymali ziemię i stali się wolnymi włościanami. Czyli moją rodzinę wyzwolił Car z “jaśnie pańskiej” niewoli, a druga rodzina ze strony ojca musiała czekać na wyzwolenie z feudalizmu i folwarku na przyjście Armii Czerwonej i powstanie PRL-u.
      Ot i taka ci to historia. 🙂 Rosjanom w jednym i drugim przypadku zawdzięczamy wyzwolenie spod władzy pana i plebana. 🙂 Pewnie takie fakty dotyczą większości polskiego społeczeństwa.

      Dlaczego ten pobożny kler nie wyzwolił zniewolonych chłopów? Dlaczego Watykan przez tysiące lat popierał niewolnictwo i tortury?

      Zacznij myśleć @krzyku58, i przestań już wąchać to kadzidło. 🙂

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.