Soft Power

Piękne ukraińskie nacjonalistki, czyli śmierć wrogom

 Nastał w Krakowie dzień, gdy w strugach deszczu piękne ukraińskie nacjonalistki brutalnie i prawdopodobnie bez świadomości, jak również bez złych intencji przekroczyły granice gościnności. Automajdan (czy coś takiego) urządził sobie na Rynku Głównym k. płyty upamiętniającej przysięgę Kościuszki swoją demonstrację – krzycząc rzekomo takie hasła jak: „Herojom Sława!”, „Chwała Nacji!”, Sława Ukrainie!” i uwaga – rzekomo podkreślmy – bo wiemy to tylko z relacji osób postronnych proszących o zachowanie anonimowości „Wrogom Śmierć!”. Tutaj istotne zastrzeżenie – słyszała to osoba nie znająca języka ukraińskiego, więc mogła źle usłyszeć, dlatego proszę nie traktować tego jako pewnik – jedynie jako wyrażenie pewnego stanu, nastroju chwili, albowiem te hasła miały charakter narodowy ukraiński, co do tego nie można mieć żadnych wątpliwości. Nie brakowało także wyzwisk pod adresem łatwo możecie się państwo domyśleć kogo, ale można to tłumaczyć oberwaniem chmury. Uczestnikami zgromadzenia byli głównie ukraińscy studenci z Krakowa i przyjezdni.

Abstrahując od samej idei demonstracji, – co w Polsce KAŻDY (po zgłoszeniu) MOŻE ROBIĆ jeżeli nie propaguje komunizmu, faszyzmu, pedofilii lub w inny sposób nie łamie dobrych obyczajów – po prostu można załamać ręce, zarówno nad formą jak i treścią propagandy Ukraińców.

W skrócie chodzi o to, że panowie i panie trochę za rzadko bywają w Polsce, bo jednak nie biorą pod uwagę, że mamy nieco inną wrażliwość. Świetny pomysł wystawić piękne młode kobiety z wiankami na głowach, żeby opowiadały o swoim kraju, naprawdę proste, skuteczne, działające. Jednakże jeżeli tak delikatne i finezyjne stworzenia krzyczą „Śmierć Wrogom”, czy też „Chwała Nacji” – to jest lekko przerażające. Z tego prostego powodu, bo jeżeli tak się zachowują piękne, młode ukraińskie kobiety u nas na Rynku, prawdopodobnie nieświadome tego gdzie są i co robią, to do czego są zdolne u siebie w kraju i strach pytać do czego są zdolni ich mężczyźni jak pojadą na wschód, tam gdzie pan Bandera i jego współpracownicy nigdy nie był i nie będzie bohaterem?

Z jednej strony to dobrze, że taka demonstracja miała miejsce i na nią pozwolono, albowiem jeżeli pozwalamy Ukraińcom na robienie nacjonalistycznego PR-u w takich miejscach jak Rynek w Krakowie, w momencie gdy ich państwo zmaga się z poważnym problemem, to znaczy że mamy prawo oczekiwać wzajemności. Przykładowo pewnych względów chociażby w zakresie uszanowania dla polskich zabytków, w tym pomników narodowego męczeństwa – najdelikatniej mówiąc trudnych do pogodzenia z rozumianą historycznie ukraińską racją stanu.

Z drugiej jednak strony jeżeli ktoś w Polsce krzyczy „Herojom Sława!” to wychwala ludzi, którzy TAKŻE – oprócz bycia ukraińskimi bohaterami – MORDOWALI POLAKÓW i ŻYDÓW. Młode i piękne ukraińskie nacjonalistki mogłyby tą komplikację relacji uwzględnić i na pewno o wiele lepiej by im wyszło, gdyby zaśpiewały jakąś piękną Ukraińską pieśń ludową, czy też swój niesłychanie dostojny hymn – wówczas, nie tylko wzbudziłoby to zainteresowanie, ale także należny szacunek, ponieważ jesteśmy przyjaznymi ludźmi i szanujemy swoich sąsiadów.

Natomiast krzyczenie o uśmiercaniu wrogów (czy czymś zbliżonym), to jest po prostu skandal, ponieważ takie kwestie w znaczeniu grożenia wrogom własnego narodu śmierciom, wypada – jeżeli już się musi – robić po prostu u siebie w kraju, dlatego żeby nie narazić gospodarzy na kłopoty wobec innych nacji, które akurat nacja krzycząca uważa za wrogów. Jak my wyglądamy w tej chwili wobec polskich Rosjan? Też mieszkają w Krakowie! Autor zna kilka małżeństw polsko-rosyjskich, jak się mają czuć ci ludzie dzisiaj, jeżeli przedwczoraj młode ukraińskie nacjonalistki krzyczały, że wrogowie powinni umrzeć? A ich polsko-rosyjskie dzieci? Również młode i piękne polko-rosjanki? Mają umrzeć bo śmierć wrogom Ukrainy? Owszem to uproszczenia, ale do tego sprowadza się trywialna retoryka nacjonalistycznych haseł – wydartych z kontekstu i nie na miejscu. po prostu pewnych rzeczy za granicami się nie mówi i nie robi.

To jest naprawdę poważna sprawa, o ile możemy przełknąć w imię nadziei na szanowanie naszych cmentarzy na Ukrainie – pochwałę Bandery jego hasłem, czy też nawet nacjonalistyczne wychwalanie ukraińskiego Narodu (o ile będą to tolerować sami Ukraińcy z Polski – bo ich głos jest tutaj najważniejszy) też nie jest problemem – trzeba rozumieć emocje tych młodych ludzi, to jednak zabijanie wrogów to przesada. Nie można takich akcji urządzać poza swoim terytorium. Przynajmniej nie w XXI wieku!

15 komentarzy

  1. XXXXXXXX DAMOJ

  2. A ja czuję OGROMNY wstyd za takich Ukraińców- mają poważnie nasr…..o w tych swoich głowach! Nie można wszystkiego tłumaczyć niby “takim wychowaniem” przez te 23 lata niby niezależności, wolności i niepodległości(tylko pytanie- od kogo?! KTO was tak ciężko gnębił?!) mylą swój patriotyzm z nienawiścią do Rosjan(teraz Rosjanie, a jutro kto?!),z nacjonalizmem, z neonazizmem, z faszyzmem i innymi diabelskimi pojęciami. Chore to i nienormalne!!!

    • Szanowny krakauer!Artykul bardzo delikatny.Jezeli reakcja polakow na to jest-niezdolnosc reakcji,propozycja:zamiast dni kultury rosyjskiej przeprowadzenie dni”kultury”banderowskiej….

    • Widzisz to nie tak jest do końca. Nie czuj zażenowania jako “ukrainka”, ale jako człowiek.

      Ja czuję zażenowanie jako Polak z powodu głupoty mediów – w końcu tam do xxxxxxxx Polacy pracują – a mają siano we łbach!
      Jestem zażenowany naszym NIE-RZĄDEM itd…

      Ale przede wszystkim jestem zażenowany jako człowiek że na naszej pieknej planecie dochodzi do takich rzeczy jak Jugosławia, Rwanda /tu akurat kosciół katolicki mocno się do tego przyłozył/, Somalia, Irak, Afganistan itd….

      Nie wiem czy słyszałaś że 4 miliony!!!!!!!!!!!!! kobiet na terenach opanowanych przez islamskich szaleńców tzw. “kalifatu” – ma zostać OBRZEZANYCH przymusowo – dotyczy to kobiet wieku 16-46 lat!!!!

      No gdzie my zyjemy – to jakiś koszmar!!!!!!!

      • Czemuż nie słyszałam, jak się mówi:”swoja koszula bliżej ciała”, dlatego ten problem jakoś mocniej dotyka, wbija się w samo serce….co nie oznacza, że jestem obojętna na cierpienia innych.

    • Wiktorio, ja też często czuję wstyd za zachowania Polaków, kiedyś już pisałam na tym portalu, nie ma złych narodów, są źli ludzie, takie wychowanie wyniosłam z domu.

      • Wieczorynko, tez tak uważam, mi specjalnie nikt chyba nie wkładał tych wartości do głowy( rzecz jasna wpływało środowisko, szkoła, rodzina…)- jakoś wydaje się to oczywiste(nie krzywdzić, nie poniżać, tolerować…..innych),a jednak nie zupełnie, nie dla wszystkich… skoro tyle biedy i niesprawiedliwości dookoła.

  3. Może komu będzie ciekawe zobaczyć i poczytać jak Ukraińcy rozumują swój patriotyzm i skąd on czerpie swoją “siłę”http://www.ridus.ru/news/164121

  4. Autor nader delikatnie ujął problem wychowania
    i prezentowanej przez tychże kultury,
    na “obcym podwórku”.
    Jest takie nasze adekwatne do opisanej sytuacji
    powiedzenie…”jak cię widzą, tak cię piszą”.

  5. Skoro w Polsce pozwala się pewnej/nader licznej grupie palić flagi obcych państw, wykrzykiwać wulgaryzmy pod adresem innych państw możemy przypuszczać, że są to standardy. Na ogół manipulowani są młodzi ludzie, którym jest źle (nie mają pracy, nie mają mieszkania, często też nie mają dostatecznego wykształcenia, nie rozumieją kto tak naprawdę rozdaje karty), takimi się najłatwiej manipuluje, dużą zasługę odgrywają w takich sytuacjach media jak również organizacje szerzące faszyzm.

  6. Gdzie mój komentarz?
    🙁

    Webmaster miał burzę – nie miał internetu. web. józ.

  7. Ukraińcy to nie są Słowianie tylko xxxxxx. Sama Ukraina ma bliskie kontakty polityczne, także handlowe z Izraelem, Niemcami i USA. Duża część oligarchów, polityków jest pochodzenia xxxxxxxxxxxxxxxxxe Ukrainy jako Nowej xxxxxx. Do czego są zdolni ideowi xxxx xxxxxxxxxxxw i Ukraińscy to widać w Palestynie oraz Noworosjii.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.