Paradygmat rozwoju

Piechociński i Szczurek – ostatnia szansa na systemowe reformy w państwie?

 Jeżeli pan Janusz Piechociński – wicepremier i minister gospodarki dopnie swego i doprowadzi do napisania na nowo Ustawy o działalności (swobodzie) gospodarczej, to będzie to jeden z największych – pozytywnych sukcesów tego rządu i jedno z najważniejszych działań reformatorskich w naszym państwie w ogóle.

Ustawa z dnia 2 lipca 2004 r., o swobodzie działalności gospodarczej [Źródło: tutaj] reguluje podejmowanie, wykonywanie i zakończenie działalności gospodarczej na terytorium RP oraz zadania organów w tym zakresie. Ustawa definiuje działalność gospodarczą jako zarobkową działalność wytwórczą, budowlaną, handlową, usługową oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie kopalin i złóż, a także działalność zawodową, wykonywaną w sposób zorganizowany i ciągły. Ustawy nie stosuje się do działalności wytwórczej w rolnictwie w zakresie wybranych działów produkcji rolnej. Znajduje się w niej też ważna definicja przedsiębiorcy i cały szereg niesłychanie istotnych kwestii, których wymaga od nas prawo europejskie i nasza własna konstytucja, oraz zdrowy rozsądek.

W naszym interesie jest, żeby tą ustawę dogłębnie znowelizować, w taki sposób żeby przedsiębiorca nie był w Polsce jakimś nadbytem, dziwnym stworzeniem, który służy do łupienia z pieniędzy przez różne państwowe instytucje, ale żeby mógł być nim każdy, dokładnie w takim zakresie w jakim chce, jest w stanie i gwarantuje sobie działalność zyskowną, albowiem to właśnie zysk definiuje przedsiębiorcę i przedsiębiorczość – to zysk jest agregatem wiązki procesów społeczno-gospodarczych, czasami nawet emocjonalnych, które składają się na procesy gospodarcze obarczone ryzykiem. Jest zysk – jest sukces, nie ma zysku, nie może być mowy o powodzeniu w przedsiębiorczości.

Świetnie to rozumie pan Janusz Piechociński, który – jak to wynika z jego licznych wypowiedzi publicznych – chce obecny model uprościć, w taki sposób żeby można było o wiele łatwiej podejmować działalność gospodarczą. Wyeliminowanie ryzyka systemowego, jakie stwarza administracja publiczna to naprawdę byłoby coś, wręcz rewolucyjnego – pan wicepremier mówił o traktowaniu przedsiębiorców z zaufaniem, po partnersku – podmiotowo. To zupełne odwrócenie obowiązującej obecnie filozofii, zgodnie z którą przedsiębiorca to taki złodziej, któremu trzeba wlepić karę bez względu na to czy się odwoła lub nie.

Jednakże kluczem do powodzenia modyfikacji systemu jest minister Szczurek – nowy minister finansów, w którego gestii znajduje się zmiana przepisów ordynacji podatkowej. Tutaj rzeczywiście ten tandem może bardzo wiele zrobić i zmienić na lepsze, zwłaszcza jakby pomyślano o wspólnych pracach – skorelowanych nad dwoma ustawami, w tym tak niesłychanie potrzebną nowelą ustawy o VAT, która zmieniłaby nasze podatkowe ściernisko w normalny europejski kraj.

Ze względu na autorytet pana Piechocińskiego, w nowej ustawie – czy też, może w nowym pakiecie ustaw, być może pojawiła by się szansa na stworzenie nowej kategorii przedsiębiorcy – mianowicie mowa o przedsiębiorcy rolniczym, czyli osobie prowadzącej gospodarstwo rolne na zasadach w pełni rynkowych z możliwościami takimi jakie mają „normalni” przedsiębiorcy. Oczywiście takie rozwiązania już dzisiaj są możliwe, jednakże tutaj chodzi przede wszystkim o zagwarantowanie rolnikom status quo – nikt ich nie będzie zmuszał i nie może ich zmuszać do zmiany modelu jaki uznają za opłacalny. Rolą rządu ma być stworzenie warunków – pokazujących korzyści z przejścia na nowe rozwiązania, tutaj naprawdę można to zrobić tylko i wyłącznie wraz z PSL-em, albowiem nie ma innej właściwszej partii, która ma tak szeroki posłuch w środowiskach wiejskich. Czas najwyższy zacząć głęboką modernizację polskiej wsi – małymi kroczkami, od zachęt, od marchewki, od pomocy, od wsparcia, od nowych horyzontów, w sposób aspiracyjny i włączający rolników – mieszkańców wsi do życia gospodarczego kraju, na zasadach, które nie będą ich dyskryminować ani wykluczać ekonomicznie. Gdyż chyba wszyscy się zgodzimy, że dotychczasowy model, jest najdelikatniej mówiąc – trudny w uzasadnieniu pod względem konstytucyjnych zapisów o równości. Już sama przeciętna wysokość emerytur uzyskiwanych przez rolników – za całe życie pracy jest po prostu żenująca. To można zmienić, stopniowo – z korzyścią dla wszystkich, ewolucyjnie. Naprawdę jest na to szansa, zwłaszcza jak PSL jest u władzy, ta partia gwarantuje poszanowanie interesów mieszkańców wsi, jednakże nawet ta partia nie może dalej udawać, że nie ma problemów, niestety one są.

Stąd właśnie cała nadzieja w Piechocińskim, być może minister Szczurek będzie miał podobne ambicje, jednakże to wszystko rzeczywistość zweryfikuje już bardzo szybko, przecież zaraz będą wybory. Gdyby się Piechocińskiemu udało, to co zapowiada, to z pewnością zapisałby się jako NAJSKUTECZNIEJSZY polski polityk ostatnich dwóch kadencji rządu Tuska. Można się będzie wówczas śmiać z obecnych na dorocznych uroczystościach PSL-u, ale może okazać się, że właśnie ta partia, której zaplecze tworzą ludzie z prowincji – najbardziej realnie zmieniła Polskę na lepsze. Czego panu wicepremierowi życzymy i trzymamy za niego kciuki. Będzie można powiedzieć, że to był zły rząd, kiepskiego premiera z bardzo dobrym koalicjantem i wicepremierem – wizjonerem!

5 komentarzy

  1. Upraszczać ile się da w przepisach prawa o działalności gospodarczej i ordynacji podatkowej.
    To już będzie dużo, jak się to uda.
    Nie będzie się wówczas opłacało pozostawać w szarej strefie.
    Np. paro zdaniowa ustawa podatkowa: wszyscy od wszystkiego płacą xx,x % podatku.
    Podatek od transakcji finansowych WYNOSI y,yy %

    Podatek VAT wynosi zz,z % i nie można go zmienić wcześniej niż np. po 5 latach.
    I tak dalej.

  2. Najwyższy czas, mamy odpowiedni potencjał intelektualny, struktury, tysiące decyzyjnych ludzi.
    Jest ,jak sądzę wola załatwienia sprawy
    w Ministerstwie Finansów , zatem są szanse, że przedsięwzięcie skończyłoby się sukcesem.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.