Ekonomia

Pesymistyczne nastroje wśród właścicieli małych i średnich przedsiębiorstw

fot. red. IG

Euler Hermes wiodący globalny ubezpieczyciel należności handlowych, wraz z Bibby Financial Services przeanalizowali sytuację ponad 2 300 firm z sektora MŚP w Europie, Ameryce Północnej i Azji. W wielu kryteriach polskie przedsiębiorstwa wybiły się ponad przeciętną ocenę rynku.

 

Kluczowe wnioski:

  • Do 56% (65% w 2017 roku) spadł odsetek MŚP wyrażających zaniepokojenie stanem globalnej gospodarki. Niemniej, tylko 20% ankietowanych firm uważa, że​​ gospodarka światowa osiąga dobre wyniki (w porównaniu do 30% w 2017).
  • Trzy największe zagrożenia dla globalnego wzrostu gospodarczego w 2019 r. to sytuacja polityczna w USA (42% ankietowanych), Brexit (35%) oraz rosnące koszty surowców (23%)
  • 53% polskich MŚP spodziewa się wzrostu sprzedaży w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Dla całej, globalnej grupy firm MŚP było to odpowiednio tylko 46% ankietowanych firm, które spodziewają się wzrostu sprzedaży.
  • Największymi wyzwaniami, na najbliższe 12 miesięcy, przed którymi stoją polskie, jak również zagraniczne przedsiębiorstwa są rosnące koszty ogólne. Wśród polskich MŚP wskazało je 68% firm, zaś w całej grupie ankietowanych – 42%.
  • Wahania kursów walutowych pozostają najbardziej znaczącym wyzwaniem dla wszystkich MŚP, które prowadzą handel międzynarodowy (18%).
  • 30% badanych MŚP w ciągu ostatniego roku miało problemy z odzyskaniem swoich należności. 51% polskich MŚP wskazało, że w efekcie negatywnie wpłynęło to na ich zyski i w efekcie wzrost.
  • 1 na 3 MŚP uważa, że ​​finansowanie jest łatwo dostępne w wysokim stopniu. Dla Polski oznacza to spadek z 41% takich ocen w 2017 roku.
  • 25% polskich MŚP prawdopodobnie wystąpi o finansowanie zewnętrzne w ciągu najbliższych 12 miesięcy. W badaniu ogólnym było to tylko wszystkich 15% MŚP.

UMIARKOWANE NASTROJE WŚRÓD PRZEDSIĘBIORCÓW

Polskie MŚP odnotowały wzmożoną sprzedaż w okresie ostatnich 12 miesięcy, przy czym 44% ankietowanych firm odnotowało wzrost, a 96% zidentyfikowało możliwości wzrostu. 53% z nich oczekuje, że sprzedaż wzrośnie w ciągu następnych 12 miesięcy, głównie poprzez zwiększenie liczby nowych klientów. To trzeci wynik wśród wszystkich badanych krajów i więcej niż wynosi średnia ogólnoświatowa, gdzie mniej niż połowa ankietowanych MŚP (46%) spodziewa się wzrostu sprzedaży, co odzwierciedla spadek optymizmu odnośnie międzynarodowej wymiany handlowej. Najbardziej ufne, co do wzrostu poziomu sprzedaży są małe i średnie firmy w USA – 64% firm. Na drugim miejscu są firmy holenderskie – 56% z nich deklaruje wzrostu sprzedaży, niewiele więcej niż w Polsce. Najmniej optymistyczne są MŚP w Hongkongu – tylko 30% z nich patrzy w przyszłość z optymizmem.

Rosnące koszty (68%) to obecnie największe wyzwanie dla polskich MŚP. Co więcej, aż 61% z nich spodziewa się, że będzie to także największe wyzwanie w następnych 12 miesiącach. Blisko połowa (46%) ankietowanych polskich firm wskazuje, iż  otrzymanie w terminie zapłaty od klientów pozostaje w 2019 r. największym wyzwaniem i zagrożeniem dla ich przepływów pieniężnych. Dla wszystkich regionów, największymi wyzwaniami stojącymi obecnie przed MŚP są także rosnące koszty (42%), ale również regulacje prawne i biurokracja (36%) oraz przepływ środków pieniężnych (32%). Nieznacznie różni się to z wynikami zaobserwowanymi w 2017 roku, kiedy to największym problemem był brak wykwalifikowanego personelu (49%), a w następnej kolejności koszty (48%) oraz biurokracja rządowa (44%). W przypadku firm prowadzących handel międzynarodowy największym wyzwaniem są wahania kursów walutowych, co wskazało 18% firm (20% w 2017 roku), następnie biurokracja (15%) oraz brak sieci biznesowej (9%). Kraje prezentujące największe możliwości dla eksporterów to USA, Chiny i Niemcy.

– W ostatnim opracowaniu Euler Hermes wykazał, że marże zysku dla polskich MŚP rzeczywiście spadały od 2016 r., główne z powodu zwiększonych jednostkowych kosztów pracy. Należy także zauważyć, że optymizm wyrażony przez MŚP w tym badaniu nie został odzwierciedlony w innych badaniach. Na przykład, badanie wskaźnika PMI dla przemysłu przeprowadzone przez IHS Markit wykazało, że utrzymywał się on poziomie poniżej 50,0 punktów od listopada 2018 r. i osiągnął najniższą wartość od ponad sześciu lat wynoszącą 47,4 punktu w lipcu 2019 r., odzwierciedlając fakt, że większość kierowników ds. zaopatrzenia w sektorze przemysłowym ma względnie pesymistyczne nastawienie wobec obecnej i przyszłej sytuacji swoich przedsiębiorstw – wskazuje Mandfred Stamer, starszy ekonomista ds. Europy i Bliskiego Wschodu, Euler Hermes.

Odsetek badanych MŚP, które doświadczyły nieściągalnych długów pozostał zasadniczo taki sam (30% w 2019 r. w porównaniu z 35% w 2017 r.). MŚP w Belgii (40%), Republice Czeskiej (38%) i Republice Słowackiej (37%) są bardziej narażone na nieściągalne należności. Spośród MŚP, które zgłosiły nieściągalne zadłużenie, ponad dwie piąte (44%) stwierdziło, że wpłynęło ono na ich wzrost/zyski. Dla Polski wskaźnik ten wyniósł 51%.

Odsetek polskich MŚP, które uważają, że dostęp do finansowania jest doskonały lub dobry, spadł z 41% w 2017 r. do 29% w 2019 r. Ponownie polskie przedsiębiorstwa wymieniały słaby rating kredytowy i historię (26%) jako główny powód odmów (48% w 2017 r.). Wynik jest tożsamy z badaniem całościowym, gdzie tylko 30% firm uważa, że dostęp do finansowania jest doskonały lub dobry. Najwyższy odsetek firm jest w Stanach Zjednoczonych (43%), w Belgii (39%), Kanadzie i Singapurze (po 38%). Najwyższy procent firm, które uznaje, że dostęp do finansowania jest slaby odnotowano na Słowacji (34%), we Francji (33%) i w Irlandii (33%). Główna przyczyna to wymagana dokumentacja (48%) i wysokie stopy procentowe (40%).

W połowie przypadków (52%) polskie MŚP są samodzielne finansowo. Jednak 25% firm prawdopodobnie wystąpi o finansowanie zewnętrzne. W badaniu ogólnym odsetek ten wyniósł 15%, przy czym będzie to tylko 6% niemieckich i holenderskich MŚP.

– Polski realny PKB wzrósł o 5,1% w 2018 r. Najwyższy od 2007 r. wzrost gospodarczy był napędzany głównie przez popyt wewnętrzny – wydatki konsumenckie i publiczne, a także inwestycje. Gospodarka nieco zwolniła w pierwszej połowie 2019 r., a Euler Hermes oczekuje, że wzrost dla całego roku osiągnie poziom około 4% – dodaje Mandfred Stamer.

 

BĄDŹ CIERPLIWY, ALE I GŁODNY WYZWAŃ

Umiarkowane i wyważone nastroje wśród przedsiębiorców nie powinny dziwić, bowiem żyjemy w czasach, gdy ryzyko polityczne i niepewność handlowa stają się normą.

W gospodarce rynkowej ręcznie sterowanej, jeden ruch liderów politycznych, niosący za sobą konsekwencje wahań kursów walut oraz nowe przeszkody prawne mogą całkowicie wywrócić biznes. W obliczu wzmożonego zapału do protekcjonizmu na świecie i szybko zmieniających się warunków finansowych należy być cierpliwym, ale i otartym do stawiania czoła nowym wyzwaniom. Ludovic Subran Główny Ekonomista, Allianz i Euler Hermes, radzi: – Gromadź nowe informacje i bądź otwarty na nowe pomysły i strategie, by z powodzeniem móc przenieść swoją działalność w nowe geograficznie regiony i na nowe rynki zbytu. Przy tym bądź zwinny, by z pewnością siebie stawić czoła bezprecedensowym sytuacjom. Nie popadaj w pesymizm, ale badaj, ucz się i staraj się korzystać z szans. W czasach niepewności zaufaj profesjonalnym usługodawcom i doskonałym praktykom w zakresie zarządzania finansami, którzy wesprą Cię w przezwyciężeniu nieprzewidzianych sytuacji.

***

Informacja redakcji:

Wszelkie prawa do tekstu zastrzeżone dla Euler Hermes, wyłączenie licencji CC 3.0.

4 komentarze

  1. Skoro polskie średniaki się wybiły – to gratulacje!

  2. Mam nadzieję że redukcja ekonomiczna krtóra nas czeka będzie szybka i płytka. bardziej się to wszystko rozgrywa w psychice niż w realu, cała gospodarka dzisiaj jest wirtualna.

  3. Do tego doprowadza polityka zerowych stóp procentowych. Totalny upadek normalnej ekonomii. Po co oszczędzać jeżeli tracę na odsetkach? A inflacja zjada kapitał. 10 tys rok temu miało siłę nabywcza 12 tys dzisiaj w towarach spożywczych.

  4. Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej

    W gabinetach psychiatrycznych 70% osób to przedsiębiorcy.

    W tym roku miałem 20 kontroli (sł. dwadzieścia)

    – 5 kontroli z Urzędu Wojewódzkiego
    – 7 kontroli Sanepidu w jednym charakterze
    – 8 kontroli Sanepidu w drugim

    Niektóre trwały jednocześnie, co jest wbrew prawu, no ale spróbuj podpyskować….

    Ponadto są jeszcze donosy. Mimo, iż moja firma udziela się w sposób społeczny (pro publico bono), także staramy się stworzyć rodzinną atmosferę wśród pracowników, to patologia wśród nich sie pogłębia i czasem ma to odbicie w donosach, które są częstsze niż kiedyś i bardziej absurdalne. Ludzie nawet nie potrafią ich napisać a oskarżenia są tak potężne, że sami kontrolujący przecierają oczy. Ale, jak tłumaczą, reakacja na pismo być musi. Jeszcze nigdy nie potwierdziło się to, co było przedmiotem reakcji. Brak chyba zapisu o zaprzestaniu reakcji w takiej sytuacji.

    Wśród przedsiębiorców sa oczywiście hieny, ale ja za nich nie odpowiadam.

    Tak czy inaczej, podwójne standardy stosowane w Polsce są niewspółmierne. Wszelkiego rodzaju montownie czy zachodnie markety mają fory tak potężne, że nie mieści się to w głowie, woleliśmy wręczyć klucze do naszego kraju obcemu kapitałowi pod warunkiem, że nie będzie mu się tu robić zbyt wielkich problemów. To sie powinno skończyć, bo Polak chyba woli pracować obok swojego pracodawcy a nie kierownika.

    Pozdrawiam

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.