Ekonomia

Pensja minimalna i 500 plus a wiedza ekonomiczna Polaków

Wzrost cen, zwolnienie części pracowników oraz zatrudnianie „na czarno” to trzy najbardziej prawdopodobne skutki skokowego podniesienia pensji minimalnej wskazywane przez Polaków. Z kolei płacone podatki jako główne źródło pieniędzy na wypłaty w ramach programu „500 plus” to coraz częstsza odpowiedź udzielana przez badanych, choć nadal stosunkowo najrzadziej przez sympatyków Prawa i Sprawiedliwości – tak wynika z badania przeprowadzonego dla serwisu ciekaweliczby.pl na panelu Ariadna.

Uczestnicy badania zostali poproszeni o zaznaczenie trzech najbardziej prawdopodobnych – według nich – zachowań przedsiębiorcy, który zatrudnia w swojej firmie znaczną część pracowników za pensję minimalną i zostanie zmuszony przez Państwo do skokowego podniesienia tej pensji. Badani najczęściej wskazywali odpowiedzi, że przedsiębiorca: podniesie ceny produktów i usług (53%), zwolni część pracowników (44%) oraz zacznie zatrudniać i płacić „na czarno” (35%). W dalszej kolejności wymieniali, że przedsiębiorca zamknie działalność, bo przestanie mu się opłacać (16%), zmniejszy się po prostu jego zysk (14%) oraz że będzie musiał zapłacić pracownikom więcej i to jego problem, skąd weźmie na to pieniądze (10%).

Odpowiedzi wyborców trzech głównych ugrupowań politycznych ujawniły różnice między nimi, ale pokazały też podobieństwa.

Copyrights Ciekaweliczby.pl

Podniesienie cen produktów i usług, zwolnienie części pracowników, zatrudnianie i płacenie „na czarno” znalazły się na podium odpowiedzi wyborców zarówno Prawa i Sprawiedliwości, Koalicji Obywatelskiej, jak i Lewicy, ale w odmiennej kolejności i z inną intensywnością wskazań.

Zdecydowana większość wyborców Koalicji Obywatelskiej (73%) jako główne następstwo skokowego podniesienia pensji minimalnej wskazała podniesienie cen produktów i usług. Wśród wyborców PiS ta odpowiedź również znalazła się na pierwszym miejscu, ale z mniejszą liczbą wskazań (49%). Z kolei elektorat Lewicy jako najbardziej prawdopodobny efekt wskazywał na zwolnienie części pracowników (51%).

Wiedza Polaków na temat ekonomicznych skutków skokowego podniesienia pensji minimalnej idzie w parze ze wzrostem świadomości na temat źródeł finansowania programu „500 plus”.

Copyrights Ciekaweliczby.pl

W porównaniu do analogicznego badania sprzed 2 lat, zmniejszył się odsetek dorosłych Polaków deklarujących brak wiedzy na temat głównego źródła finansowania programu „500 plus” – z 21% do 16% badanych. Jednocześnie z 38% do 44% wzrósł odsetek osób mających świadomość, że program ten jest finansowany z ich podatków. 24% Polaków uważa, że głównym źródłem pieniędzy na wypłaty „500 plus” są podatki płacone przez innych ludzi, 7% – że podatki płacone przez firmy oraz 7% – że z pieniędzy rządowych (spadek o 5 punktów procentowych).

Copyrights Ciekaweliczby.pl

Wyniki badania pokazują, że w elektoracie Prawa i Sprawiedliwości jest najwięcej osób, które deklarują brak wiedzy na temat źródła finansowania „500 plus” (16%). Wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej odsetek takich odpowiedzi wynosi 4%, a wśród Lewicy – 1%. Wyborcy partii opozycyjnych mają świadomość, że „500 plus” jest finansowane głównie z ich podatków (KO – 60%, Lewica – 59%), podczas gdy tę wiedzę posiada jedynie 39% wyborców partii rządzącej. W elektoracie PiS jest też stosunkowo najwięcej osób (15%) błędnie przekonanych, że rząd ma własne pieniądze,
z których wypłaca „500 plus”.

Copyrights Ciekaweliczby.pl

„Badanie pokazuje, że świadomość ekonomiczna Polaków nieznacznie wzrosła w ciągu ostatnich dwóch lat. Wynika to między innymi z nagłaśniania przez polityków i media tematów gospodarczych w kampanii wyborczej. Może to sprawić, że ludzie nie będą tak łatwo ulegali populistycznym obietnicom wiedząc, że w konsekwencji to oni będą musieli zapłacić za ich realizację z własnych pieniędzy” – mówi Alicja Defratyka, autorka projektu ciekaweliczby.pl.

Nota metodologiczna: Badanie przeprowadzone dla serwisu ciekaweliczby.pl na ogólnopolskim panelu badawczym Ariadna. Próba ogólnopolska N=1040 osoby. Kwoty dobrane wg reprezentacji
w populacji Polaków wieku 18 lat i więcej dla płci, wieku i wielkości miejscowości zamieszkania. Termin realizacji: 24 – 27 września 2019 roku. Metoda CAWI.

Ciekaweliczby.pl to autorski projekt edukacyjny przybliżający opinii publicznej warte poznania fakty oparte o konkretne dane liczbowe. Ideą jest prezentowanie danych tak, by każdy mógł łatwo wyciągnąć z nich obiektywne wnioski i krytycznie spojrzeć na otaczającą nas rzeczywistość. To cenna umiejętność w dobie post-prawdy, gdy granice między faktem i opinią, prawdą i fałszem, informacją
i dezinformacją coraz bardziej się zacierają. Więcej na  www.ciekaweliczby.pl oraz na Facebooku

Ariadna to ogólnopolski panel badawczy audytowany przez Organizację Firm Badania Opinii Rynku (OFBOR). Więcej na www.panelariadna.pl

21 komentarzy

  1. ciekawe badania

  2. Czyli elektorat każdej partii wie mniej więcej to, co dana partia chce, żeby wiedział jej elektorat. Znam to trochę z własnego doświadczenia, ponieważ, gdy byłem zwolennikiem lewicy, czytałem praktycznie tylko ich wiadomości, a ignorowałem wiadomości drugiej strony. Gdy zmieniłem poglądy to z kolei działałem na odwrót i więcej czytałem wiadomości prawicowych, a gdy życie pokazało mi, że obie strony są siebie warte, wtedy zacząłem czytać wiadomości zarówno jednej i drugiej strony z przymrużeniem oka, ale wyszło, że to tylko dwie strony tego samego medalu, działające na zasadzie przeciwieństwa – jeśli jedna strona mówi jedno, to druga mówi coś dokładnie odwrotnego. Fałsz jest przeciwstawiany fałszowi, a ludzie chwytają to jak objawienia i uważają za prawdę, w przypadku prawicy to nawet za prawdę wręcz religijną. Z tego nie da się zbudować nic konstruktywnego i ostatecznie doprowadziło mnie to do ograniczenia zainteresowania się polityką na rzecz filozofii i psychologii oraz szeroko pojętej duchowości.

  3. Szałamacha poległ za swój realizm.Robił co mógł, żeby na obietnice PiS-u były jakieś pieniądze. Kiedy go jako kotwicy zabraknie, balon z Kaczyńskim i Mateuszem Morawieckim odleci. Prezes PiS i Morawiecki będą jedynymi księgowymi własnych obietnic.
    W opinii ludzi dobrze orientujących się w personalnym zapleczu „dobrej zmiany”, odwołany właśnie minister finansów Szałamacha był ostatnią kotwicą trzymającą ten obóz chociażby w pobliżu jakkolwiek rozumianej rzeczywistości budżetu i finansów państwa. Jeszcze na początku swojego urzędowania ośmielił się w oficjalnej opinii kierowanego przez siebie resortu stwierdzić, że budżet państwa nie ma pieniędzy na program „500 plus”. A jeśli by miał choćby część tych pieniędzy, należałoby je wydać inaczej, także dla dobra ludzi, którym te pieniądze mogłyby realnie pomóc(np tym 6,2 milionom,które codziennie chodzą na posiłki do smietników-raport gusu), zamiast tylko kupować ich głosy.
    Odwołany właśnie minister finansów wykazał się zatem odwagą, jakiej nie ma dzisiaj w obozie pisu żaden „pragmatyk”.
    Jednocześnie przez cały ten czas Szałamacha starał się lojalnie robić to, co niemożliwe, czyli zmniejszać niszczące dla budżetu państwa efekty realizowania wyborczych obietnic Prawa i Sprawiedliwości. Wychodziło mu to różnie. Realizacja niektórych pomysłów na zwiększenie dochodów podatkowych nawet się udała, choć nie na oczekiwaną przez Kaczyńskiego skalę.
    W dodatku premier Morawiecki będzie od dzisiaj kontrolował realizm i racjonalność pomysłów premiera Morawieckiego, co w oczywisty sposób każe zadać pytanie – kto skontroluje obu tych Morawieckich? Kaczyński? On się nie zna ani na gospodarce, ani na finansach. W poprzednim rozdaniu te sprawy załatwiała za niego Zyta Gilowska, jednak Morawiecki nią nie jest. Od roku obserwujemy nie jego konkretne działania, nawet nie jakieś jego realistyczne deklaracje, ale jego nieomal codzienne występy w teatrze jednego aktora i jednego widza. Gdzie Morawiecki,obiecuje Kaczyńskiemu kolejne przełomy cywilizacyjne pod rządami PiS-u.
    Teraz będziemy się mogli przekonać, czy Morawiecki faktycznie jest ekonomicznym geniuszem Karpat, jakiego nasz region Europy nie widział od dawna, czy też jest tylko niedojrzałym chłopcem zakochanym bez pamięci w Kaczyńskim.

  4. Spytanie przeciętnego Kowalskiego, kto to byl Mises, Kalecki. mija się z celem.
    A jednak to ich teorie ekonomiczne zaczynają święcić triumf nad szkołą neoliberalną.

    Tak ogólnie, ekonomia nie jest nauką, jedynie pełną sprzecznych doktryn, zwalczających się sekt, religią.
    Niestety, wpływa ona na życie miliardów……

    Moim prywatnym zdaniem, niestety, koncepcja Morawieckiego postawienia na popyt wewnętrzny, za pomocą “helicopter money” ma ręce i nogi.
    Można PiS nie lubić, ale należy oddać im cześć w przypadku skuteczności ich działań.
    A te sa skuteczne, niestety.

    Według mojej wiedzy, taka polityka- sterowanie dochodami ludności, interwencjonizm państwowy, państwowa własność firm, sprawdziła się na Dalekim Wschodzie.
    Przykład Tajwanu, Korei, Japonii, Singapuru, Chin, daje do myślenia.
    Gospodarke i dochody rozwijano PLANOWO.

    Jeszcze jedna uwaga.
    Najlepiej rozwinięte, najszczęśliwsze państwa, maja bardzo wysokie podatki i redystrybucję PKB.
    To do takich krajów ciągną tłumy “uchodźców”…..

    • Masz rację, są skuteczni, ale za późno na to wpadli. Gdyby kiedyś posłuchali Leppera i razem w poprzedniej kadencji wzięli się solidarnie za gospodarkę a nie ideologię, dziś mielibyśmy dług publiczny o połowę mniejszy. W okresie transformacji niszczyli gospodarkę i własne społeczeństwo na równi w innymi partiami, a teraz jest to już tylko respirator ekonomiczny utrwalający podziały klasowe i nowoczesny feudalizm w religijnym sosie.

      Jak długo to wszystko się utrzyma?, bo już młode pokolenia kumają, że to wielkie oszustwo, gdyż za 500+ i parę złoty mniejszy podatek przy zwiększonej inflacji i tak nie mają szans na kredyt mieszkaniowy, a mieszkania spółdzielczego praktycznie za darmo, jak ich rodzice w PRL-u już nikt nie dostanie. Tak naprawdę zyskuje na tym tylko biznes, a lud i tak wszystko skonsumuje, bo podwyżki napędzą zaraz inflację. Ale wszyscy myślą że mają więcej, mając faktycznie tyle samo lub mniej, bo wzrosły aspiracje i potrzeby.

  5. Żyjemy przecież w Magicznym Nadwislańskim Macondo, gdzie obowiązuje inna matematyka i ekonomia – niż w pozostałym świecie.

    Najważniejsze dla DOBREJ ZMIANY to dać odpór LGBT i wzmocnić Polski Narodowy Kościół Katolicki.

    Koszt są nieistotne.

    Liczą się kolejne wygrane wybory i wprowadzenie Państwa SOLIDARYZMU SPOŁECZNEGO, o czym mówił Prezes w TV Trwam.

    Komu się to nie podoba, niech sprzeda co ma, kupuje dolary i wyjeżdża.

    Zostaną emeryci, renciści i beneficjenci 500 plus oraz innych zasiłków.

    Kto na to zapracuje?

    Nikt – będzie się łupić tych co pozostaną z jakimkolwiek majątkiem .

    Prezes powiedział, że jak ktoś ma pieniadze (majątek) – to wiadomo skąd …

    CBA i inne służby będą tak długo badać SKĄD MASZ majątek Polaku, że sam oddasz wszystko dobrowolnie.

    I o to tu w tym wszystkim chodzi, żeby było “PO RÓWNO”.

    A że zawsze będą równiejsi – to oczywiste.

    Własne KADRY należy dobrze wynagradzać.

    Czyli powtórka z rozrywki PRL-PLUS!

    Amen.

    • Racja, ale i protestuję. To nie będzie PRL-plus, tylko feudalizm plus i to feudalizm partyjno-kościelny. W PRL kadry partyjne były wynagradzane na poziomie dobrze zarabiającego robotnika, ale nie już górnika. Nie mogły też kombinować na taką skalę jak obecnie. Wystarczy popatrzeć na wynagrodzenia kadry zarządzającej w spółkach Skarbu Państwa i porównać je z wynagrodzeniami kadry zarządzającej przedsiębiorstw państwowych w PRL. To są dwa różne światy i różne ideologie. Proszę nie obrażać PRL.

      Obecnie mamy tworzenie i utrwalanie feudalizmu pod religijnym nadzorem z mitem solidaryzmu społecznego, tyle że ten solidaryzm w wydaniu nowoczesnej teokracji, niczym nie różni się od jałmużny, która pozwala tylko przetrwać, a nie godnie żyć i się rozwijać. Ponieważ jałmużna się źle obecnie kojarzy w nowoczesnym społeczeństwie i nie mogą o niej oficjalnie mówić, jak w Encyklikach papieskich XIX wieku. Wymyślili więc sobie w doktrynie katolickiej solidaryzm społeczny, aby utrzymać feudalno-kapitlistyczny system gospodarczy i ludzi na prekariacie w faktycznej niewoli. Solidaryzm to tylko zmieniona forma dawnej jałmużny, a nie system socjalistyczny z mieszaną gospodarką prywatno-państwową, zapewniający wszystkim godne życie i możliwość rozwoju, doskonalenia się, jak miało to miejsce w PRL. Pod rządami demokracji ludowej był możliwy awans społeczny, obecnie już takiej możliwości praktycznie nie ma. Ci którzy ewentualnie awansują z tzw. dołów społecznych będą musieli pokornie dbać o majątek biznesu i partyjne interesy feudalnych bossów partii.
      Wyguglać na gazetaprawna.pl:
      “Wykształcenie nie przyniesie awansu społecznego. Dzieci podzielą status rodziców”.
      “Urodzenie, czyli klucz do sukcesu. W Polsce szanse na awans społeczny są marne”.

      Kiedyś znajomy partyjny kolega, zafascynowany nowym neoliberalnym systemem III RP bardzo się cieszył z upadku PRL, jako niby inteligent. Powiedział, że wtedy “inteligentni ludzie nie mieli możliwości rozwijania skrzydeł, bo ideologia ich blokowała i nie mogli zarabiać, bogacić się, bo wszystko szło do wspólnego garnka i każdy ciemniak żył kosztem inteligentnych ludzi”. Dosłownie mniej więcej tak to wyraził, jak dobrze pamiętam. Faktycznie w latach 90-tych miał prosperity bo jako fachowiec w pewnej dziedzinie był rozchwytywany przez tworzącą się rynkową gospodarkę. Był zachwycony rozwojem własnego bogactwa, nie posiadając firmy, czy kapitału. Po wejściu do UE, jego umiejętności już przestały być tak przydatne, gdy gospodarka została całkowicie z prywatyzowana. W efekcie teraz musi posłusznie wykonywać polecenia “jaśnie pana” właściciela firmy, gnoić pracowników na każde polecenie, bo już jego inteligencja nie jest potrzebna. Potrzebny jest tylko posłuszny zarządca. Oczywiście teraz zmienił zdanie i doszedł do wniosku, że ponownie w historii inteligencja stała się wyrobnikami u biznesu, jak dawniej u szlachty, co blokuje rozwój inteligencji. Ot i takie są skutki inteligencji bez inteligencji. 🙂

  6. Nie zgadzam się z czarnowidztwem ekonomicznym, dość szeroko kolportowanym przez NIE ROZUMIEJĄCYCH współczesnej ekonomii.
    Udział płac i dochodów pozazarobkowych, sięga na zachodzie 68%.
    W Polsce, 48%.
    I to jest przestrzeń możliwych wzrostów plac.

    Milion gołodupców kupujących codziennie, poprzez podatki pośrednie płaci więcej, niż jeden miliarder o dochodach równych temu milionowi.
    To POPYT tworzy miejsca pracy i powoduje wzrost dochodów podatkowych, i innych danin.
    Duszenie popytu juz przerabialiśmy za Balcerowicza…….

    W latach 80″ radosna twórczość Chłopców z Chicago była bezalternatywna.
    Konsensus Waszyngtoński był wyznaniem wiary w jedynie słuszny model, mający obowiązywać powszechnie, bez względu na lokalne uwarunkowania.
    Dusić płace, ciąć koszty, likwidować zdobycze socjalne- taka była recepta, niestosowana na zachodzie, ale aplikowana wszystkim innym krajom.
    Co z tej religii zostało obecnie, skoro nawet MFW wycofało sie z jej stosowania?

    • @wmw. 4 października 2019 at 11:01″ …Komentator ujął…a tiepier przechodzimy do szukania dziury….

      W poście wyżej pisze “Można PiS nie lubić, ale należy oddać im cześć w przypadku skuteczności ich działań.
      A te sa skuteczne, niestety.’
      Nie rozumiem przy czym TU – “niestety”.
      – Albo wypadek przy pracy,
      – Albo komentator nie rozumie znaczenia sensu stricte słowa ‘niestety”,
      – Albo wyżej zamieszczone przypuszczenia ‘biorą w łeb’ a komentator normalnie zazdrości że “ten myk” nie wykorzystali postkomuniści, czy liberałowie , tak naprawdę to ta “sama parafia”.

      ‘Najlepiej rozwinięte, najszczęśliwsze państwa, maja bardzo wysokie podatki i redystrybucję PKB.”

      No to zapytaj pan np. Szwedów, tych jeszcze normalnych, o ile takich
      spotkasz, gdyż 90% ma przeżarte (wyprane) mózgi ideologią politpoprawności socjalistycznej.
      Dlatego BO: …za długo Pan Bóg milczy za długo…socjalizm? 🙂
      Krótka parafraza wiersza ks. J. Twardowskiego

      To do takich krajów ciągną tłumy “uchodźców”…..

      Wątpliwa to rekomendacja dobrobytu, pozostańmy raczej w naszej chacie s kraja, może być biednej lecz musi być swojsko!

      • Rakowski swego czasu sformułował to jako “mądrość etapu”……
        Morawiecki mógł wprowadzić rozwiązania stosowane obecnie, jego poprzednicy nie, ze wzgledu na dominującą “religię neoliberalną”.

        Poza tym, Morawiecki zdaje się znacznie lepiej rozumieć naturę pieniadza, współzależności wynikające z jego kreacji z powietrza.
        Rostowski, Kołodko, Belka, Balcerowicz, jako akademiccy ekonomiści, teoretycy, tego nie rozumieli.
        I na tym PiS niestety wygrał……
        Ekonomia jest sztuką zarządzania.

        • Jak dla mnie – stety, i niech tak pozostanie, wszak wiadomym od zawsze iż PRAKTYKA czyni mistrzem. Nie ważne “kto”, byle Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej , myślę że TU nikt nie ma wątpliwości, nawet ci co zwykli deklarować serce po lewej stronie…. w co już poważnie zwątpiłem
          zwłaszcza po lekturze “niektórych” postów.
          Zgodzę się ze stwierdzeniem iż “Ekonomia jest sztuką zarządzania.”
          A kto opanował najdoskonalej metody zarządzania niż ci którym powierzano pieczę nad majątkami ziemskimi oni “zarządzają’ obecnie
          ( doprowadzoną uprzednio do stanu bezbronności tzw. ‘masą upadłościową” jakimi są suwerenne (?) państwa) w wymiarze globalnym…

    • Ta neoliberalna “religia” była potrzebna oligarchii zachodniej, aby podbić ekonomicznie cały blok socjalistyczny. To nic innego, jak element zimnej wojny w wydaniu hybrydowej wojny gospodarczej p-ko krajom socjalistycznym. Nie wyszło im tylko do końca z Rosją i Chinami, które jak widać dobrze były zorientowane w tych imperialnych zamiarach i w porę postawiły tamę.
      @krzyk58 linkował ciekawą opinię Balijewa, który naświetla problem stopniowego zadłużania naszego kraju i wskazuje na nieodpowiedzialną politykę do tego prowadzącą. Niemniej jednak sami też się nie ustrzegli upadku i zniszczenia gospodarki, chociaż jakimś cudem z tego powoli wychodzą dzięki Putinowi i jego ludziom. Ale jest to już inny system społeczno-gospodarczy, który może prowadzić ich także do destrukcji.
      https://mikstury-bezmetki.neon24.pl/post/150908,polska-kocha-z-wyrachowania

  7. Portal jest nastawiony na szkalowanie Polski. Ogłupianie Polaków. Sabotowanie wzrostu gospodarczego. Adresowany jest do Polaków nie mających pojęcia o polityce rodzinnej w innych krajach EU, do nieświadomych, zastraszając ich, nakierowując ich myślenie przeciwko polityce pro-rodzinnej państwa (która stała się solą w oku państw UE dbających o niski apetyt Polaków, aby móc ich dalej wykorzystywać i jechać na ich przyzwyczajeniach do niskich płac za morderczą pracę (Francuz ani Niemiec tyle nie pracuje co Polacy). Ogólnie powinno się sprawdzić źródło finansowania tego portalu i co to za agenci.

    • Aniby jak tutaj jest szkalowania.Polska? To nie można już w niej być przeciwko polityce rządu? Człowieku nie kompromituje się. Chociaż po tym co piszesz widać że nie rozumiesz co to znaczy

    • Masz rację, zwłaszcza ci co to od 30 kilku lat powiązani są z zachodnimi,
      ośrodkami hojnie sypiącymi groszem… stosujesz klasyczny manewr
      ‘ze złodziejem” w roli głównej – jak TO wygląda w praktyce? Otóż, metodą wypróbowaną od zawsze – złodziej, który właśnie kogoś okradł, krzyczy na cały głos: „łapaj złodzieja” i ucieka co sił – “goniąc”… 🙂
      Pierwsze jaskółki ,zachodniej razwiedki, wiły swe gniada nad Wisłą
      jeszcze – już w drugiej połowie 80’ i tak już zostało, z naciskiem
      na rozbudowę ‘społeczeństwa obywatelskiego” po 89’. I TU pasuje jak ulał
      użyte słowo (partykuła) NIESTETY… a na Białorusi czy w FR nie ma, (na Węgrzech toże przykrócono wpływy “dziadów, (gudłajów) obywatelskich”)
      bądź drastycznie ograniczono wpływy NASZYCH wspólnych WROGÓW
      usadowionych w ‘takich” i im podobnych ‘organizacjach pożytku publicznego” itp… вооот! 😁

    • “Ogólnie powinno się sprawdzić źródło finansowania tego portalu i co to za agenci.”
      Sprawdź sobie (chłopcze) źródła finansowania “tamtych” portali, organizacji, stowarzyszeń itd. itp. etc. miast pier*ić “od rzeczy”! 🙂
      Proponuję w temacie rozmowę p. Mossakowskiego z p. Jeczmykiem
      może (co daj Boże) zaświta jakiś promyk nadziei i przebudzenia. Co jest powodem że jestem zbulwersowany twoją postawą?
      BO starasz się dostrzec nieistniejącą drzazgę w oku bliźniego swego
      a problem tkwi być może w twoim narządzie wzroku, nawet w postaci – belki. Odsłuchaj choćby do min. 10 rekomenduję jednak “hurtem”.
      Lech Jęczmyk: Wszyscy Hindusi są rasistami – nie rasistami są w Indiach tylko katolicy lub komuniści
      https://www.youtube.com/watch?v=3A8DjzO5HjA&t=274s

  8. ,,Badanie pokazuje, że świadomość ekonomiczna Polaków nieznacznie wzrosła w ciągu ostatnich dwóch lat.”
    NO TAK WZROSŁA BUUUUUU,HA,HA,HA,HAAAAAAAAAAAAAAAA !!!
    PS…
    Przeciętny wyborca PiS człowiekiem inteligentnym nie jest, czego dowodem jest to, że głosował na PiS – stwierdził Korwin-Mikke.
    Dodał. Są w KATOLANDZIE ludzie, którzy wierzą, że w Polsce będzie lepiej, gdy PIS zabierze im 700 zł, a da 500 zł i czy są to osoby przy zdrowych zmysłach???!!!
    Trzeba zrozumieć: 70 proc. ludzi w Polsce, nie jest w stanie zrozumieć treści rozkładu jazdy autobusów lub pociągów i spróbuj ty takiego przekonać. Równie dobrze można by mu tłumaczyć teorię względności – podsumował.

    • A po co niewolnikom ekonomicznym i religijnym wiedza ekonomiczna? Jeszcze by myśleć zaczęli i jaki z nich byłby wtedy pożytek? Fakty i Mity z tego tygodnia nr 41 donoszą:
      “Najważniejszymi przedmiotami w szkole powinna być religia, język polski i wychowanie fizyczne”. Tę zaskakującą opinię wygłosił ojciec prezydenta, prof. Jan Duda, kandydat z ramienia PiS do Senatu. “Seryjna produkcja głupków. Ale religijnych” – komentuje jeden z internautów. (s. 5 w kolumnie ciekawostek).
      Na szczęście chyba się do Senatu nie dostał, więc wyborcy zdaje się poznali na nim, że niby to wykształcony, niby to profesor, ale chyba z rozumem coś na bakier? Jak widać chęć panowania nad pospólstwem wymaga ograniczenia edukacji, na wzór dawnych szkół jezuickich, które szlachtę doprowadziły do upadku. No ale wszystko zgodnie z doktryną okupanta religijnego. Wiadomo, im więcej świadomości w społeczeństwie, tym trudniej nad nim panować w sposób totalny i go podporządkować jedynie słusznej religii. Tylko wyzwolenie od rozumu gwarantuje panowanie okupantów.

  9. To prezent od prezesa – powiedziała wyraźnie Beata Szydło podczas konwencji PiS. Chwilę wcześniej Kaczyński wymieniał, jakie pieniądze i na co rozdaje narodowi. W Polskę poszedł przekaz, jak bardzo rząd jest hojny i część narodu to kupiła. Aż trudno uwierzyć, że tak niewielu Polaków ma świadomość, że te pieniądze pochodzą z podatków. Jednak ekspertów wcale to nie dziwi.
    Analfabetyzm funkcjonalny, brak świadomości ekonomicznej i obywatelskiej, a nawet fałszywa świadomość – to pojęcia, którymi operują socjolodzy. Dotyczy to całego świata i Polska wcale nie jest tu odosobniona. Niektórzy nazywają to współczesnym półanalfabetyzmem, tak silne jest to zjawisko.
    90 procent Polaków nie odróżnia procent od punktu procentowego. Co trzeci nie ma pojęcia, ile progów podatkowych obowiązuje w naszym kraju. Co czwarty nie zna poziom inflacji. A 60 proc. nie potrafi policzyć odsetek od lokaty w banku.
    Ponad połowa nie znała też daty Okrągłego Stołu, nie wiedziała, kiedy Polska przystąpiła do UE i NATO.
    Tu nawet politycy mają z tym problem. –Mamy okrągłą rocznicę, tak? – zastanawiała się w 2013 roku Szydło, która dziś sama zamierza startować do PE. – 80., przepraszam, 1992 lub 1993 rok.
    KACZYŃSKI PEWNIE TEŻ NIE WIE…
    ITD,ITD,ITD …
    JAJA NO NIE !!!

    • No tak to wszystko prawda. Ale dlaczego od nieświadomego narodu oczekujemy odpowiedzialnej postawy, czyli de facto biedowania, a nie żądamy ograniczenia egoizmu od biznesu. Jakoś nikt nie rusza problemu dotacji publiczno-prawnych i zwolnień podatkowych dla biznesu, nikt nie dziwi się, że biznes to bierze i żąda wincej i wincej (błąd zamierzony, bo poziom intelektualny biznesu i odpowiedzialnej postawy, jest właśnie taki), wciąga wszystko jak odkurzacz, a przecież to też jest z podatków. Kiedyś już apelowałem na OP, aby Sz. Krakauer zechciał poruszyć ten temat. Skoro mamy kapitalizm, to niech będzie prawdziwy, czyli na własny rachunek i w prawdziwie konkurencyjnej gospodarce, a nie z pomocą państwa i na koszt państwa, czyli z naszych podatków oraz ze szkodą dla konkurencji, bo ten czy inny biznesmen ma akurat korzystny układ lokalny czy rządowy. Nie życzę sobie, aby dotowano w jakikolwiek sposób biznes z moich podatków, a płacę ich całkiem sporo. Jeżeli biznesmen sobie nie radzi, nacjonalizacja firmy i powierzenie jej prowadzenia radom robotniczym. Poradzą sobie, bo będą musieli z czegoś żyć i nie będą mieli możliwości wyprowadzania nadwyżek na prywatne konta szwajcarskie.

      Biznes dotąd zachowywał się i zachowuje się tak samo jako naród, który bierze przydzielone przez PiS dotacje w postaci 500+ itd. Dają to bierze i biorą nie oglądając się na stan państwowych finansów i gospodarki, jako całości. Dopóki w Polsce i nie tylko, biznes nie zacznie prowadzić odpowiedzialnej gospodarki na własny rachunek, to narody (państwa) będą okradane przez nich na potęgę i skończy się to rewolucją. A potem lament i płacz, że ich geny wykasowano, jak “jaśnie państwa” rodem z I i II RP. Stan takich umysłów godny politowania, a niektóre postawy i zachowania bogatych, godne nawet pogardy.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.