Soft Power

Pegasus – dowód na sukces naszych służb specjalnych i policji specjalnej (cz.1)

 Pegasus – dowód na sukces!

Pegasus, jeżeli istnieje w tej formule w jakiej jest opisywany i jeżeli nasz kraj go zakupił, to wielki dowód na sukces naszych służb specjalnych i policji specjalnej zajmującej się walką z korupcją. Można się tylko cieszyć, że nasz kraj jest dostosowany do zmian technologicznych w zakresie metodyki i techniki pracy służb specjalnych. Co więcej, jeżeli udało się zakupić to oprogramowanie i powiązane z nim urządzenia dostępowe z pieniędzy innych, niż przeznaczone na budżety służb specjalnych, świadczy o tym, że nasze służby specjalne, czy też policja specjalna – wiedzą co robią.

Istota działania wszelkich służb tajnych

Istotą działania wszelkich służb tajnych, jest działanie tajne, skryte, najlepiej w taki sposób, żeby w ogóle nie było wiadomym, że te służby działają. Stopniem wyższym jest spowodowanie, że w ogóle nie wiadomo o tym, że jakaś tajna służba istnieje i tu wcale nie chodzi o maskowanie struktur, liczą się działania i ludzie, którzy mają nad nimi kontrolę. Można sobie tylko życzyć takich okoliczności, jednak to jest specyfika krajów suwerennych jak np. Federacja Rosyjska, Białoruś, Chińska Republika Ludowa, czy pewien mały bliskowschodni kraj, dodajmy że nie jest to Liban.

Można sobie wyobrazić model, w którym służby specjalne działają w pewnych zakresach jawnie, czy też – budują swoją legendę, albowiem o PR trzeba zawsze dbać. Jednakże, nawet jak robią coś jawnie, to zawsze powinno to służyć maskowaniu prawdziwych celów. Sytuacja, w której oficerowie służb specjalnych przedstawiają się z imienia i nazwiska na publicznych uczelniach i rekrutują w ten sposób pracowników, jest możliwa tylko w jednym z krajów NATO, który w ciągu ostatnich 30 lat, przeprowadził co najmniej dwie wielkie czystki we własnych służbach specjalnych, jednakże zostawmy to.

Świat wirtualny wymaga odpowiedniej techniki

Świat wirtualny to osobna przestrzeń działania służb specjalnych, w tym służb tajnych i policji specjalnych, w tym w szczególności tych, wyspecjalizowanych w zwalczaniu korupcji, czy innego przekleństwa współczesności – terroryzmu. Przeniesienie życia do sfery wirtualnej, powoduje, że zainteresowanie jej mechanizmami musi być stale rozbudowywane w każdej szanującej się służbie specjalnej, a nawet w zwykłej Policji.

Żyjemy w kraju, gdzie ciągle są Komisariaty Policji nie mające dostępu do internetu. Tymczasem rzeczywistość nie znosi próżni i mamy właśnie przed sobą rewolucję 5G. To powoduje, że jeżeli chcemy nadążać za wyzwaniami technologicznymi, musimy je opanowywać, a jeszcze lepiej wyprzedzać. Właśnie do tego może służyć rzekomy system Pegasus, albowiem pozwala na inwigilowanie urządzeń, przy wykorzystaniu niuansów technologii, którymi dysponuje.

Nie można się dziwić służbom specjalnym, że dążą do pozyskania jak najbardziej zaawansowanych technik, dających im przewagę nad rzeczywistością (w tych kategoriach trzeba to rozpatrywać). Wręcz przeciwnie, gdyby tego nie robiły – same zaprzeczałyby własnej naturze, której wykładnikiem jest skuteczność. Kwestie prawne, danych osobowych, podobnych bzdur i bzdet – o ile nie łamią prawa, są drugorzędne. Ponieważ w świetle strat państwa na dziesiątki miliardów na podatkach, czy realnych zagrożeń terrorystycznych – prawo musi legalizować takie konstrukcje prawne, które pozwolą służbom działać legalnie, z wyprzedzeniem w sferze technicznej.

Rola niektórych mediów uderzanie w najbardziej delikatne sprawy państwowe?

Ta ostatnia sprawa jest bardzo ważna, podobnie jak to jak w ogóle o tych tematach mówi się w sferze publicznej. W tej chwili jesteśmy świadkami sytuacji w której niektóre media zagraniczne działające w Polsce, robią sobie używanie z tematu, zagadnień i instytucji, o których należy się wypowiadać z najwyższą powagą, albowiem chronią państwo. Nie będziemy tego komentować, ponieważ nasze prawo nie pozwala w tym zakresie na wolność słowa, jednak trzeba się zastanowić nad rolą niektórych środowisk medialnych w tym kraju. Jawne wykorzystywanie mediów do celów politycznych, poprzez uderzanie w najbardziej delikatne sprawy państwowe, to co najmniej trudna sprawa, żeby nie powiedzieć, że to podłość.

Żyjemy w czasach, w których wymiana informacji decyduje o sposobie odbioru prawdy, czy też tego, co jest podawane i zostaje za nią odebrane. Z tego względu, niestety nie da się uniknąć odpowiedzialności ze strony mediów za sprawy, które poruszają. Jeżeli  uderza się w państwo, na rzecz opozycji, nie powinno się potem robić zdziwionych oczu, że rządzący w poczuciu odpowiedzialności za dobro wspólne dążą do uregulowania działalności medialnej.

Zapraszamy jutro na drugą część felietonu. Prosimy o rozsądek w komentowaniu.

6 komentarzy

  1. Bardzo słuszny tekst, o ile Państwem rządzą ludzie normalnie uczciwi.

    Co do wyposażenia komisariatów Policji, to może nie wszędzie JESZCZE jest dostęp do sieci, ale za to wszystkie mają już MASZYNY DO PISANIA i to w większości ELEKTRYCZNE.

    Wnioski: jest dobrze, ale czy władza która zmieni “dobrą zmianę” (na co się zanosi) – zachowa technologiczne wdrożenia systemów typu Pegassus i czy zrobi z niego dobry użytek.

    Mnie przeraża m.in. fakt, że dwóch urzędników z Ministerstwa Sprawiedliwości (jeden to nawet Wiceminister!), którzy musieli z niego odejść po ujawnionej aferze hejterskiej – nadal jest SĘDZIAMI!

    Oznacza to drodzy czytelnicy Portalu Obserwator Polityczny, że teoretycznie każdy z nas może być przez któregoś z tych panów sądzony.

    A formuła ogłaszanego wyroku rozpoczyna się od słów: W imieniu Rzeczypospolitej Polskiej …

    Nic więcej nie należy do tego dodawać.

    Nadwiślańskie Macondo trwa i nawet (można tak powiedzieć), że się właśnie SKURWIŁO.

    O HOTELARZU z Krakowa, co jest szefem NIK – nie ma co nawet wspominać.

    Amen.

  2. Po prostu jak się nie ma nic do ukrycia, to się nie boję własnego państwa.

  3. Jeżeli system jest i będzie używany do walki z przestępczością i terroryzmem to należy przyklasnąć temu, że nasze służby potrafią korzystać z najnowocześniejszych technologii. Problemem jest jednak wykorzystanie tych technologii w walce politycznej i tu już wiele zależy od tzw. czynnika ludzkiego w służbach, czy dadzą się wykorzystać do walki politycznej oraz procedur wewnętrznych z gruntu tajnych, które taki proces wykorzystania technologii by monitorowały i zabezpieczały przed zakusami politycznego wykorzystania.

    Trzeba liczyć na rozsądek i rozum oficerów służb, że interes i bezpieczeństwo państwa będzie dla nich ważniejszy od politycznych “zamówień”. Ale czy jest to możliwe w Polsce, gdzie szefowie służb są zmieniani pod każde polityczne przetasowanie i ciągle trwa jakaś weryfikacja wewnętrzna niszcząca ciągłość działania naszych służb? Polityczne czystki w służbach i wojsku niczego dobrego nie wróżą.
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2019/09/wojsko-spiewa-dla-rydzyka-i-czystka-w-armii/

  4. Buhabahsbahaha

    Dobrze że takie coś mają. Niech monitorują ruskie serwery, a tam… Pewne radio z Torunia

  5. W krajach demokratycznych, nie ma APOLITYCZNYCH słuzb specjalnych.
    Lojalność wobec kraju, miesza się u ich członków z sympatiami politycznymi.
    Co szczególnie wyraźnie widać ostatnio w USA.
    W krajach niedemokratycznych, lojalność służb jest kierowana na przywódcę- szafarza łask wszelkich…..
    Znacznie prostsza zależność.

    Co do samego systemu Pegasus….
    Nie ufałbym mu za bardzo, ze względu na jego pochodzenie.
    To że naszym służbom umożliwia inwigilację, nie znaczy że nie służy do inwigilowania NASZYCH służb, ich zakresu zainteresowania konkretnymi ludźmi.
    Na przykład działającymi dla służb obcych…..

    Ostatnio sporo się pisze o starych metodach operacyjnych- burdele dla prominentów, podsłuchy znanych postaci, prowokacje, szantaże.
    Klasyczne działania , jedynie technologia się udoskonaliła.
    Ale, o sukcesach NASZYCH służb, brak doniesień.
    Albo takie doskonale perfekcyjne, że działają niewidocznie, albo nie działają wcale, skoro nie chwalą się sukcesami.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.